5 OWU, w zakresie w jakim uzależniają w swojej treści możliwość wyliczenia kosztów naprawy w wariancie wskazanym w treści polisy i wykupionym przez konsumenta od przedstawienia rachunków i faktur za naprawę pojazdu charakteryzują się abuzywnością w rozumieniu art. 385 1 k.c. Zgodnie z tym przepisem postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§1). Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z §1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§2). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§3). W ocenie Sądu przywołana regulacja OWU kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza jego interesy. W pierwszej kolejności należy podkreślić, że w polisie poszkodowany wykupił jako wariant ustalenia kosztów naprawy wariant serwisowy. To ten wariant wyraźnie zaznaczono w treści polisy spośród trzech dostępnych. Należy zatem przyjąć, że poszkodowany konsument zawierając umowę ubezpieczenia wprost wskazał, że chce aby koszty naprawy ustalano właśnie według tego, a nie innego wariantu. Wyraźne rozdzielenie trzech wariantów ustalenia kosztów naprawy w treści polisy sugeruje, że warianty te są od siebie niezależne i że wybierając wariant serwisowy koszty zostaną ustalone w tym wybranym wariancie, a nie w innym. Co więcej, wybór stosownego wariantu wpływa na wysokość należnej ubezpieczycielowi składki zaś wariant serwisowy ustalenia kosztów naprawy jest niewątpliwie najdroższym z nich. Ubezpieczający wykupując ustalenie kosztów naprawy w wariancie serwisowym i uiszczając w konsekwencji odpowiednio wyższą składkę ma prawo przy uwzględnieniu treści polisy oczekiwać, że w razie zajścia ryzyka objętego umową ubezpieczenia, koszty naprawy zostaną ustalone w wariancie serwisowym, a nie optymalnym. Dodatkowo, w treści polisy brak jest czytelnego wskazania, że co prawda wysokość odszkodowania będzie wyliczona w wariancie serwisowym, lecz jedynie w przypadku przedstawienia rachunków lub faktur za naprawę, czyli de facto jedynie w przypadku, gdy konsument naprawi uszkodzenie i to nie nakładem własnych sił. Taka klauzula wynika z OWU, a więc dokumentu, na którego treść konsument nie ma już żadnego wpływu. Ustalenie kosztów naprawy w wykupionym wariancie, zostało zatem jednostronnie w OWU uzależnione przez ubezpieczyciela od przedstawienia faktur i rachunków za naprawę pojazdu. Ostatecznie stwierdzić należy, że sformułowanie OWU w połączeniu z treścią polisy, w zakresie w jakim oba dokumenty dotyczą kwestii sposobu ustalenia kosztów naprawy, nie tylko nie są sformułowane w sposób jednoznaczny i zrozumiały dla przeciętnego konsumenta, lecz są sformułowane w sposób ze sobą sprzeczny (co innego wskazano w polisie/umowie, a co inne finalnie wynika z OWU). Powyższe okoliczności przemawiają za uznaniem regulacji zawartej w §17 ust.
5 OWU, w zakresie uzależniającym ustalenie kosztów naprawy w wariancie serwisowym od przedstawienia rachunków i faktur za naprawę, za regulację która kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza jego interesy, a tym samym za niedozwolone postanowienie umowne. Zwrócić należy bowiem uwagę, że prezentowane przez stronę pozwaną rozwiązanie w wariancie serwisowym prowadzi do sytuacji, w której poszkodowany najpierw sam musi naprawić pojazd, a dopiero później jest w stanie uzyskać pełne, należne mu odszkodowanie od pozwanej. Innymi słowy – osoba, której wyrządzono szkodę i która uiściła wyższą składkę celem uzyskania lepszego wariantu ubezpieczenia, gwarantującego pełną naprawę szkody, najpierw musi sama skredytować naprawę tej szkody w całości i to zgodnie z wariantem serwisowym (bądź to płacąc za nią gotówką, bądź to przy naprawie bezgotówkowej przyjmując na siebie ryzyko pokrycia ewentualnie niezrefundowanej części) po to, aby następnie dopiero po uzyskaniu rachunków i faktur zwrócić się do swojego ubezpieczyciela o pełną refundację poniesionych już wydatków – do tego czasu może uzyskać co najwyżej „zaliczkę” na naprawę wyliczoną w tańszym wariancie optymalnym, zaś ewentualną brakująca część kosztów będzie musiała skredytować z własnej kieszeni. Powyższe stanowi niejako zaprzeczenie jednego z głównych celów, dla których ubezpieczający zawiera umowę ubezpieczenia, a którym to celem jest zapewnienie, że w przypadku, gdy dojdzie do „nieszczęścia” to uzyska się środki na dokonanie naprawy szkody zgodnie z wykupionym wariantem ubezpieczenia. Podkreślić należy, że w przedmiotowej sprawie pozwany na etapie postępowania likwidacyjnego wypłacił poszkodowanemu jedynie 21% należnego odszkodowania. Tym samym zapis §17 ust.
5 OWU w zakresie w jakim wskazuje, że w przypadku wariantu serwisowego i nie przedstawienia rachunków za naprawę, wysokość odszkodowania ustala się według wariantu optymalnego, należy interpretować w sposób zgodny z pozostałymi wyraźnie wskazanymi w treści polisy postanowienia umownymi, zaś w przypadku braku takiej możliwości, przywołane postanowienia w zakresie w jakim uzależniają ustalenie wysokości odszkodowania w wykupionym wariancie od przedstawienia rachunków i faktur za naprawę pojazdu należy uznać za niewiążące strony. Wysokość należnego odszkodowania w przedmiotowej sprawie należało ustalić przez odjęcie od uzasadnionych kosztów naprawy w wysokości 4.566,84 zł - wypłaconej w toku postepowania likwidacyjnego kwoty 980,88 zł. Zatem w zakresie żądania głównego powoda powództwo jest zasadne w całości. W zakresie oceny zasadności kosztów prywatnej kalkulacji kosztów naprawy należy mieć na względzie, że przepisy kodeksu cywilnego statuują zasadę pełnego odszkodowania – poszkodowanemu oraz cesjonariuszowi roszczeń odszkodowawczych z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej co do zasady przysługuje zatem od ubezpieczyciela zwrot kosztów tzw. prywatnej opinii (ekspertyzy) rzeczoznawcy, jeżeli tylko jej sporządzenie było niezbędne do efektywnego dochodzenia odszkodowania. Jeżeli zlecenie osobie trzeciej ekspertyzy na potrzeby dochodzenia odszkodowania od ubezpieczyciela pozostaje w normalnym związku przyczynowym w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. z wypadkiem komunikacyjnym, jej koszt wchodzi w określony w art. 361 § 2 k.c. zakres szkody objętej należnym odszkodowaniem. W razie zlecenia ekspertyzy przez nabywcę wierzytelności, okoliczności miarodajne do ustalenia istnienia związku przyczynowego należy odnosić do tego nabywcy. Roszczenie o zwrot kosztów ekspertyzy stanowi jego własne roszczenie, które ma oparcie w nabytym roszczeniu oraz jego dynamice. Podobnie jak w odniesieniu do poszkodowanego, który zlecił opinię, wymagana jest ocena z punktu widzenia konieczności i racjonalności poniesionych wydatków, prowadzenie działalności gospodarczej, dysponowanie wiedzą lub kadrą i sprzętem, które pozwalają bez pomocy osób trzecich ocenić rozmiar uszkodzeń pojazdów. Stanowisko to zostało wyrażone m. in. w uzasadnieniu uchwały Sądu Najwyższego składu 7 sędziów z dnia 2 września 2019 r., III CZP 99/18 (OSNC 2020/2/13), które Sąd rozpoznający sprawę aprobuje i podziela. Tym samym, w ocenie Sądu, zlecenie sporządzenia prywatnej opinii było niezbędne, a koszt z tym związany stanowił normalne następstwo szkody, w związku z czym ubezpieczyciel był zobowiązany do zwrotu powodowi kwoty 300 zł za prywatną kalkulację. Sąd uwzględnił żądanie powoda również w zakresie ustawowych odsetek za opóźnienie w oparciu o art. 481 § 1 i 2 k.c. od roszczenia głównego, tj. kwoty 3.585,96 zł od dnia wniesienia pozwu (tj. 14 listopada 2019 r.) i od tej samej chwili od skapitalizowanych odsetek w wysokości 25,45 zł. Powód dochodził bowiem skapitalizowanych odsetek w kwocie 25,45 zł za okres od 5.10.2019 r. do 11.11.2019 r., czyli od upływu 30 dni od dnia szkody. Roszczenie to jest zasadne wraz z odsetkami ustawowymi od dnia wniesienia pozwu z uwagi na treść art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 482 § 1 k.c., zgodnie z którym od zaległych odsetek można żądać odsetek za opóźnienie dopiero od chwili wytoczenia o nie powództwa. Natomiast w zakresie odsetek od dochodzonej kwoty 300 zł Sąd przyznał je od 19 grudnia 2019 r. przyjmując, że zgłoszenie tego elementu szkody nastąpiło najwcześniej z dniem doręczenia pozwanej odpisu pozwu w sprawie – tj. 18 grudnia 2019 r. (k. 46), zatem od dnia następnego pozwana pozostaje w opóźnieniu. Odsetki za okres wcześniejszy, tj. od dnia 14 listopada 2019 r. do dnia 18 listopada 2019 r., nie należą się powodowi, albowiem pozwana nie pozostawała w tym czasie w opóźnieniu. W przedmiocie zwrotu niewykorzystanych zaliczek na wynagrodzenie biegłego orzeczono na podstawie art. 84 ust. 1 u.k.s.c., w myśl którego Sąd z urzędu zwraca stronie wszelkie należności z tytułu wydatków, stanowiące różnicę między kosztami pobranymi od strony a kosztami należnymi. Należało zatem powodowi zwrócić ze środków Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim kwotę 523,07 zł tytułem niewykorzystanej zaliczki na wynagrodzenie biegłego (1.500 zł – 976,93 zł) oraz pozwanemu kwotę w wysokości 1.174,36 zł (1.500 zł – 325,64 zł). O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 100 zdanie drugie k.p.c., zgodnie z którym sąd może włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania. W wyniku rozstrzygnięcia sprawy przez Sąd powód uległ tylko co do nieznacznej części żądania pozwu – od pozwanego zasądzono niemal całą żądaną kwotę, zaś niewielki procentowy stopień wygrania sprawy przez pozwanego wynikał jedynie z faktu błędnego wskazania terminu naliczania odsetek za opóźnienie od kwoty stanowiącej zwrot kosztów prywatnej kalkulacji. Powyższe uprawnia do obciążenia kosztami pozwanego w całości. Powód poniósł koszty procesu w wysokości 2.093,93 zł. Na powyższą kwotę składają się: 200 zł tytułem opłaty od pozwu (art. 13 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, t. jedn. Dz.U. z 2020 r., poz. 755 ze zm.), 900 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego (§ 2 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie, Dz. U. z 2015 r., poz. 1800 ze zm.), 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa (art. 1 ust. 2 ustawy z dnia 16 listopada 2006 r. o opłacie skarbowej, t. jedn. Dz.U. z 2019 r., poz. 1000 ze zm.) oraz wynagrodzenie biegłego w wysokości 976,93 zł. Pozwany został zobowiązany do zapłaty tejże kwoty na rzecz powoda tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c., o czym Sąd orzekł w punkcie 4 wyroku. Mając na uwadze powyższe, Sąd Rejonowy orzekł jak w sentencji wyroku. Apelację od wyroku Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim wniósł pozwany zaskarżając orzeczenie w części, tj. w zakresie pkt 1 i
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.