sygn. akt IX P 593/19 UZASADNIENIE Pozwem wniesionym dnia 12 listopada 2019 roku B. A. (1) domagał się od M. W. zasądzenia kwoty 10422,88 złotych wraz z odsetkami liczonymi od dnia wniesienia pozwu do
k.p. W myśl art.
§ 1k.p.
w zakresie określonym w odrębnej umowie, pracownik nie może prowadzić działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy, ani też świadczyć pracy w ramach stosunku pracy lub na innej podstawie na rzecz podmiotu prowadzącego taką działalność (zakaz konkurencji). Pracodawca, który poniósł szkodę wskutek naruszenia przez pracownika zakazu konkurencji przewidzianego w umowie, może dochodzić od pracownika wyrównania tej szkody na zasadach określonych w przepisach rozdziału I w dziale piątym (art.
§ 2k.p.).
Zakazu konkurencji po ustaniu stosunku pracy dotyczy art. 101 2 k.p. Przewiduje on w § 1 odpowiednie stosowanie art.
§ 1
k.p., gdy pracodawca i pracownik mający dostęp do szczególnie ważnych informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę, zawierają umowę o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy. W umowie określa się także okres obowiązywania zakazu konkurencji oraz wysokość odszkodowania należnego pracownikowi od pracodawcy, z zastrzeżeniem przepisów § 2 i 3. W myśl art. 101 2 § 2 k.p. zakaz konkurencji, o którym mowa w art. 101 2 § 1 k.p. przestaje obowiązywać przed upływem przewidzianego w umowie terminu w razie ustania przyczyn uzasadniających taki zakaz lub niewywiązywania się pracodawcy z obowiązku wypłaty odszkodowania. W przedmiotowej sprawie bezspornym pozostawało, że strony postępowania nie były związane umową o zakazie konkurencji, zarówno w czasie trwania stosunku pracy jak i po jego ustaniu. Jedyną formą ograniczenia w ich stosunkach pracy był zakaz wykorzystywania informacji zdobytych u pracodawcy na podstawie postanowień aneksów do umów powodów z dnia 29 kwietnia 2014 roku. Zgodnie z ich treścią pracownicy byli zobowiązani do zachowania w ścisłej tajemnicy wszelkich informacji dotyczących działalności gospodarczej pracodawcy, nie ujawnionych do wiadomości publicznej, a jakiekolwiek przekazywanie, ujawnianie, wykorzystywanie, zbywanie albo oferowanie zbycia tych informacji, możliwe było tylko za uprzednim, pisemnym zezwoleniem pracodawcy. Co istotne jednak dla rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie, pozwany pracodawca, rozwiązując umowy o pracę powodów, nie zarzucił im, że nie dochowali tajemnicy i ujawnili informacje nieprzeznaczone do wiadomości publicznej ani Sąd takich faktów także nie ustalił. Marginalnie zatem tylko należy zaznaczyć, że oczywistym jest, iż funkcjonowanie branży transportowo-spedycyjnej opiera się w głównej mierze o sieć kontaktów łączących spedytorów, przewoźników, przedsiębiorstwa transportowe. Dane te w przeważającej mierze są dostępne na profilowanych forach internetowych, giełdach i komunikatorach transportowych. Zarówno B. A.
(1)jak i J. S.
(1)posiadali wieloletnie doświadczenie jako spedytorzy. Nie dziwi więc, że przez lata pracy powodowie poznali wiele osób działających na rynku spedycyjnym i zasady działania tej branży. Jak zeznał B. A.
(1), od lat miał on założony profil na portalu LinkedIn, gdzie też jest baza osób związana z transportem. Stąd też w rozpoznawanej sprawie, w ocenie Sądu nie doszło do ujawnienia przez powodów informacji nieprzeznaczonych do wiadomości publicznej, jeżeli dane którymi dysponują spedytorzy są ogólnodostępne wszystkim uczestnikom komunikatorów oraz stron związanych z transportem drogowym. Sąd stoi na stanowisku, że sam fakt zarejestrowania przez powodów spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w okresie zatrudnienia u pozwanego pracodawcy, już po złożeniu przez powodów wypowiedzeń umowy o pracę, nie jest uruchomieniem działalności konkurencyjnej i działaniem godzącym w dobro pracodawcy w rozumieniu art.100 §2 pkt 4 k.p. Spółka (...) sp. z o.o. w S. nie podjęła przy tym nigdy samodzielnie działalności i została utworzona jedynie w celu zostania komplementariuszem spółki (...) sp. z o.o sp.k. w S., która swoją działalność podjęła dopiero w grudniu 2019 roku - już po rozwiązaniu stosunku pracy powodów. Trudno zarzucać powodom, wobec złożonych przez nich wypowiedzeń umów o pracę, że czynili przygotowania do podjęcia działalności zaraz po upływie okresu wypowiedzenia (aby nie pozostać bez dochodów), tym bardziej że nie łączyła ich z M. W. umowa o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy. Podobnie rzecz by się miała, gdyby powodowie w okresie wypowiedzenia umów o pracę z pozwanym uczestniczyli w rekrutacji dotyczącej zatrudnienia ich na podstawie umów o pracę z innym pracodawcą świadczącym usługi spedycyjne. W ciężkim naruszeniu podstawowych obowiązków pracowniczych dokonanym z winy pracownika, występuje aspekt podmiotowy i przedmiotowy. W ujęciu podmiotowym akcent położny jest na stopień winy pracownika, który musi mieć postać winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 czerwca 1997 roku I PKN 193/97). Przy czym przez rażące niedbalstwo rozumie się taką postać winy nieumyślnej, której nasilenie wyraża się w całkowitym ignorowaniu przez pracownika następstw jego działania jeżeli rodzaj wykonywanych obowiązków lub zajmowane stanowisko nakazują szczególną przezorność i ostrożność w działaniu. Natomiast jeżeli sprawca ma świadomość szkodliwego skutku swego działania i przewidując jego nastąpienie celowo do niego zmierza lub co najmniej się nań godzi można mu przypisać winę umyślną (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 września 2001 roku, I PKN 634/00). W ujęciu przedmiotowym natomiast ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych objawia się w stopniu zagrożenia interesów pracodawcy lub narażeniu pracodawcy na szkodę (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 listopada 2006 roku II PK 76/06). Sąd podziela poglądy Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku Sądu Najwyższego - Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych z dnia 22 kwietnia 2015 roku, zgodnie z którym, jeżeli strony stosunku pracy nie zawarły umowy o zakazie konkurencji, to naruszenie „szczególnej zasady lojalności pracownika względem pracodawcy” i/lub związana z tym utrata zaufania do pracownika uzasadnia rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika z powodu podjęcia działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy (art. 52 § 1 pkt 1 k.p.) tylko wtedy, gdyby doszło do kwalifikowanego naruszenia istotnych interesów pracodawcy, które mogły narazić go na powstanie szkody i pod warunkiem objęcia takich zarzutów wskazanymi pracownikowi przyczynami natychmiastowego rozwiązania stosunku pracy (sygn. II PK 158/14, MOPr 2015/7/373). Jak już podkreślano, w przedmiotowym postępowaniu pracodawca nie wykazał w żaden sposób, że działanie powodów naruszyło bądź naraziło jego istotne interesy na szkodę. Jak zgodnie przyjmuje się w orzecznictwie, nie jest złamaniem zakazu prowadzenia działalności konkurencyjnej po ustaniu stosunku pracy (klauzuli konkurencyjnej) uczestnictwo w spółce, która nie podjęła żadnej działalności i czynności przygotowawczych do niej, a także członkostwo w radzie nadzorczej spółki, która nie zagraża (choćby potencjalnie) interesom byłego pracodawcy (por. wyrok Sądu Najwyższego - Izby Administracyjna, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 24 lutego 1998 roku I PKN 535/97,MoP 2001 nr 1, str. 38). Jak podkreślił Sąd Najwyższy, dla stwierdzenia naruszenia zakazu konkurencji nie wystarcza uczestnictwo w spółce, która nigdy nie rozpoczęła żadnej działalności. Nie prowadząc w okresie zatrudnienia żadnej działalności w spółce powodowie nie mogli naruszyć obowiązku dbania o dobro pracodawcy (wywiedzionego z art. 100 § 2 pkt 4 k.p.). Naruszeniem tego obowiązku nie jest bowiem samo planowanie rozpoczęcia takiej działalności po ustaniu zatrudnienia, natomiast powodom nie udowodniono podjęcia konkretnych działań konkurencyjnych już w czasie jego trwania. Zważyć należy, że poglądy zaprezentowane wyżej przez Sąd Najwyższy dotyczą stricte sytuacji, w której pracownik związany jest umową o zakazie konkurencji, zaś powodowie w rozpatrywanej sprawie nie byli związani z pracodawcą umową o zakazie konkurencji. Skoro jednak przyjmuje się, że nie stanowi naruszenia zakazu konkurencji, uczestnictwo w spółce (która nie podjęła działalności), której działalność pokrywa się z przedmiotem działalności byłego pracodawcy, to tym bardziej nie można czynić takiego zarzutu powodom, którzy nie byli zobligowani do przestrzegania takiego zakazu. Należy również poddać w wątpliwość, iż B. A.
(1)skopiował dane z telefonu służbowego W. R. z zamiarem wykorzystania ich we własnej działalności spedycyjnej, a nie jedynie w celu wykonywania pracy na rzecz pozwanego w zastępstwie nieobecnego W. R.. Odnosząc się do tego zarzutu stawianego przez pracodawcę powodom, w pierwszej kolejności należy wskazać, że w przedsiębiorstwie pozwanego nie obowiązywały żadne zasady, ani tym bardziej pisemne uregulowania dotyczące sposobu postępowania z danymi służbowymi, kopiowania ich na potrzeby pracy u pozwanego czy dla celów bezpieczeństwa. Z twierdzeń podnoszonych przez powodów oraz przesłuchania pozwanego wynika, że dane służące pracy spedytorów były kopiowane i przesyłane na wspólny serwer. Powód J. S.
(1), będący przełożonym spedytorów, podkreślał, że on i podlegli mu pracownicy kopiowali bazy danych, aby zabezpieczyć informacje i że czynności te były wykonywane wyłącznie za wiedzą pozwanego. Powyższe znalazło potwierdzenie w przesłuchaniu pozwanego, który wskazał, że istotnie w jego przedsiębiorstwie nie było żadnych konkretnych procedur bezpieczeństwa i że on i jego pracownicy kopiowali bazy danych na serwer. W tym zakresie Sąd uznał za niewiarygodne zeznania świadków A. O. i J. D.
(1), którzy przeczyli takiej praktyce. Po drugie zważyć należy, że B. A.
(1)nie ukrywał przed pracodawcą oraz W. R., że skopiował dane z jego telefonu służbowego. Judykatura stoi na stanowisku, że transferowanie dokumentów pracodawcy z jego serwera na prywatną pocztę elektroniczną pracownika należy kwalifikować w kontekście naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych o ile odbywa się to poza wiedzą i zgodą pracodawcy i nie jest uzasadnione wykonywaniem obowiązków (por. wyrok Sądu Najwyższego - Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 3 kwietnia 2019 roku, II PK 334/17, MoPr 2019/8/32, Wyrok Sądu Najwyższego - Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych z dnia 11 września 2014 roku, II PK 49/14, MoPr 2014/12/618). B. A.
(1)nie skopiował jednak danych na prywatne nośniki danych. Powód uczynił to tworząc tzw. backup na komputerze służbowym W. R., użył jego poczty elektronicznej, aby przesłać sobie skopiowane dane. Nadto, umieścił je na wspólnym serwerze, udostępniając skopiowane treści pozostałym pracownikom wraz z swoją bazą danych, zgodnie z przyjętą praktyką. Czyni to wiarygodnym zeznania powoda, który podnosił, że zrobił to w celu ułatwienia sobie podejmowania czynności w zastępstwie W. R. przebywającego na urlopie. Zdaniem Sądu, gdyby powód chciał potajemnie wykorzystać dane będące w posiadaniu pozwanego, to niezgodne z zasadami doświadczenia życiowego byłoby zostawienie tak wielu oczywistych śladów na komputerze W. R.. Ponadto, ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że B. A.
(1)był pracownikiem z dłuższym stażem pracy u pozwanego niż W. R., stąd też wydaje się mało prawdopodobnym, aby jego baza kontrahentów była uboższa. Za chybione należy również uznać próby podważania umiejętności językowych powoda. O tym, że obsługiwał on podobnie jak W. R., klientów niemieckojęzycznych, poza zeznaniami J. S.
(1), świadczą również zeznania świadka J. D.
(1), który zeznał, że wszystkie zlecenia transportowe od spółki (...) przyjmował właśnie B. A.
(1). Sąd również nie dopatrzył się związku przyczynowo - skutkowego pomiędzy działaniem powodów polegającym na przyjęciu we wrześniu 2019 roku zlecenia od (...) Handel GmbH a przypisywanym przez pozwanego skutkiem w postaci „działań sabotażowych”. Nie bez znaczenia pozostało, że wszyscy świadkowie zgodnie zeznali, że spółka ta była kluczowym klientem dla przedsiębiorstwa pozwanego. Dodatkowo, z twierdzeń powodów, popartych depozycjami wnioskowanego przez stronę pozwaną świadka W. R., wynikało że spedytorzy otrzymali polecenie realizacji zleceń od (...) Handel GmbH nawet wówczas gdyby miało to przynieść straty. Niezależnie od powyższego, Sąd zwrócił uwagę, że wykonanie zleconego transportu nie było dla pozwanego w całości stratne, bowiem część transportów wracała z ładunkami powrotnymi. Nadto, powodowie twierdzili, że pozwany nie przedstawił pełnej dokumentacji dotyczącej tego zlecenia, de facto kwestionując stratę poniesioną przez pracodawcę. Fakt, że przyjęte zlecenie było niewykonalne oraz nierentowne nie znalazł potwierdzenia w zeznaniach świadka W. R., który zeznał, że przedsiębiorstwo pozwanego wykonywało w przeszłości zlecenia o podobnym tonażu. Co znamienne, nawet gdyby hipotetycznie przyjąć na potrzeby rozważań, że powodowie celowo przyjęli niewykonalne zadanie, to stwierdzić należałoby, że ciężko takim działaniem (które miałoby spowodować stratę tylko po stronie pozwanego, który nie uzyskałby dochodu z przewozu ładunków powrotnych) osiągnęliby skutek w postaci przejęcia tego klienta. Ponadto z zeznań pozwanego wynika, że zarówno (...) Handel GmbH jak i jego pozostali kontrahenci dalej współpracują z pozwanym. Okoliczność, iż pracodawca wręczył B. A.
(2)oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę w dniu 23 października 2019 roku osobiście pozostała poza sporem. W odniesieniu do powoda J. S.
(1)Sąd uznał, że zasadnie pracodawca uznał dzień 24 października 2019 roku za dzień zakończenia stosunku pracy. Należy przyjąć, że doręczenie J. S.
(1)oświadczenia pracodawcy o rozwiązaniu umowy o pracy zostało skutecznie doręczone z dniem pozostawienia I awiza w skrzynce pocztowej. Zgodnie z poglądami judykatury, w sytuacji, gdy pracownik, mając realną możliwość zapoznania się z treścią oświadczenia woli, z własnej woli, nie podejmuje przesyłki zawierającej to oświadczenie, należy przyjąć, iż zostało mu ono skutecznie złożone. Przesyłka zawierająca oświadczenie woli o rozwiązaniu stosunku pracy nie stanowi bowiem pisma sądowego czy też procesowego, do których mógłby znaleźć zastosowanie art. 139 k.p.c., jest natomiast odpowiednim sposobem doręczenia pisemnego oświadczenia woli pracodawcy. Oświadczenie woli, które ma być złożone innej osobie jest zatem złożone z chwilą, gdy doszło do niej w taki sposób, że mogła realnie zapoznać się z jego treścią. Ponieważ dla oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy o pracę przewidziana została forma pisemna, oświadczenie woli uważa się za założone adresatowi z chwilą prawidłowego doręczenia mu pisma zawierającego to oświadczenie. Dla spełnienia warunku złożenia pracownikowi oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy nie jest konieczne, aby adresat rzeczywiście zapoznał się z treścią pisma (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 kwietnia 2019 roku, II PK 326/17, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 października 2017 roku II PK 259/16, Legalis). Podkreśla się przy tym, że dokonując oceny, czy oświadczenie woli pracodawcy zostało skutecznie złożone pracownikowi, należy mieć na względzie, czy pracownik miał realną możliwość zapoznania się z jego treścią, tj. czy adresat miał potencjalną szansę aby udać się na pocztę celem odbioru przesyłki. Przyjmuje się jednocześnie, że taką możliwość ma pracownik, któremu pismo rozwiązujące umowę o pracę wysłano listem poleconym, jeśli nie wystąpiły okoliczności uniemożliwiające mu odebranie przesyłki w urzędzie pocztowym (brak awiza, dłuższa nieobecność pod wskazanym pracodawcy adresem, inne przyczyny niezależne od pracownika). W przedmiotowej sprawie, powód J. S.
(1)twierdził, że był wówczas w domu i nie zna przyczyn, dla których nie odebrał przesyłki. Mając na względzie powyższe, należało uznać, że skutek doręczenia oświadczenia pracodawcy o rozwiązaniu umowy z J. S.
(1)nastąpił w dniu 24 października 2019 roku. Sąd poczynił ustalenia faktycznie w oparciu o treść dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy (szczegółowo wymienionych w pierwszej części uzasadnienia), zeznania świadków A. O., J. D.
(1), W. R., a także na informacjach uzyskanych podczas przesłuchania stron, w zakresie w jakim korespondowały one z materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie. Sąd miał na uwadze, że zeznania pozwanego oraz świadka W. R. miały pejoratywny charakter w stosunku do powodów. Wynikało to w ocenie Sądu z faktu, iż zarówno pozwany, jak i ww. świadek mieli żal do powodów w związku z ich rezygnacją z wieloletniego zatrudnienia u pozwanego i otwarciem własnej działalności, którego to żalu nie ukrywali oni w czasie przesłuchania. Żal ten, choć życiowo może wydawać się uzasadniony, nie powinien stanowić podstawy do rozwiązania umów o pracę powodów bez wypowiedzenia. W niniejszej sprawie, powodowie domagali się zasądzenia na ich rzecz odszkodowania wraz z odsetkami ustawowymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty. Sąd ustalił wysokość należnych powodom odszkodowań w oparciu o treść przepisów § 2 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej w sprawie sposobu ustalania wynagrodzenia w okresie niewykonywania pracy oraz wynagrodzenia stanowiącego podstawę obliczania odszkodowań, odpraw, dodatków wyrównawczych do wynagrodzenia oraz innych należności przewidzianych w kodeksie pracy z dnia 29 maja 1996 roku (Dz.U. z 2017 r. poz. 927), zgodnie z którym zasady obowiązujące przy ustalaniu ekwiwalentu pieniężnego za urlop stosuje się w celu obliczenia odszkodowania przysługującego pracownikowi w związku z rozwiązaniem umowy o pracę z naruszeniem przepisów prawa pracy (art. 47 1, 50 § 1 i 4 oraz art. 58 i 60 Kodeksu pracy). W rezultacie, Sąd orzekając o odszkodowaniu w oparciu o wynagrodzenie powoda B. A.
(1)przyjął, zgodnie z żądaniem i niekwestionowanym przez pozwaną wyliczeniem zawartym w pozwie oraz mając na uwadze cofnięcie powództwa w zakresie kwoty 400,88 zł, że przysługujące powodowi odszkodowanie liczone jak przy ustalaniu ekwiwalentu za urlop opiewa na kwotę 10.022 zł (k. 53), o czym orzekł w punkcie pierwszym wyroku. W odniesieniu do powoda J. S.
(1), odszkodowanie liczone jak przy ustalaniu ekwiwalentu za urlop i również w oparciu o niekwestionowane przez pozwaną wyliczenie zawarte w pozwie przysługiwało mu w wysokości 11 416,32 zł, o czym Sąd orzekł w punkcie V wyroku. Sąd nie znalazł podstaw do liczenia odsetek od daty wskazanej przez powodów. W tym miejscu wskazać należy, że zgodnie z art. 300 k.p. w sprawach nieunormowanych przepisami prawa pracy do stosunku pracy stosuje się odpowiednio przepisy kodeksu cywilnego. Zgodnie z treścią przepisu art. 455 k.c., jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Zaś w myśl art. 481 §1 k.c., jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Mając na względzie, iż powodowie nie wzywali pozwanego do zapłaty dochodzonych sum, należało uznać, że wezwanie do spełnienia świadczenia stanowi pozew inicjujący przedmiotowe postępowanie. Stąd też odsetki zasądzono od dnia następnego po dniu doręczenia pozwu, to jest od dnia 18 stycznia 2021 r., a w pozostały zakresie powództwa oddalono. Zgodnie z treścią przepisu art. 203 §1 k.p.c. po rozpoczęciu rozprawy na cofnięcie przez powoda pozwu konieczne jest zezwolenie pozwanego, o ile powód jednocześnie nie zrzeka się roszczenia. W niniejszej sprawie zgoda taka została wyrażona. Sąd uznał, że częściowe cofnięcie pozwu przez B. A.
(1)co do kwoty 400,88 zł nie było w tym konkretnym przypadku sprzeczne z prawem, zasadami współżycia społecznego ani też nie zmierzało do obejścia prawa i nie naruszało uzasadnionego interesu pracownika, stąd też umorzono postępowanie w tym zakresie, o czym orzeczono w punkcie II wyroku. Powództwa oddalono również w zakresie, w jakim obejmowały one żądanie zwrotu opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Zgodnie z częścią IV załącznika do ustawy o opłacie skarbowej z dnia 16 listopada 2006 roku (Dz.U. z 2020 r. poz. 1546), złożenie dokumentu pełnomocnictwa w sprawach cywilnych, w których mocodawcy przysługuje zwolnienie od kosztów sądowych objęte jest ustawowym zwolnieniem, stąd też mając na względzie, że została ona nienależycie opłacona, należało oddalić powództwa w tymże zakresie. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c., zgodnie z którym strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony, w tym wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika. Do niezbędnych kosztów procesu strony reprezentowanej przez adwokata zalicza się wynagrodzenie, jednak nie wyższe niż stawki opłat określone w odrębnych przepisach i wydatki jednego adwokata, koszty sądowe oraz koszty nakazanego przez sąd osobistego stawiennictwa strony. Na koszty te składało się wynagrodzenie adwokata w kwocie 180 zł (§ 9 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie Dz.U.2018.265 j.t.) przyznane w odniesieniu do każdego z powodów. Dla spraw o przywrócenie do pracy jak i o odszkodowanie za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę – jako zupełnie jednorodzajowych – stosuje się jednolitą stawkę kosztów zastępstwa procesowego. Zgodnie z treścią art. 113 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić lub których nie miał obowiązku uiścić kurator lub prokurator, Sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy. Pracodawca został więc obciążony kwotą 1500 złotych od obu zasądzonych roszczeń, co stanowiło wartość opłaty stosunkowej od każdego pozwu (w okresie, w którym pozew został wniesiony – 2 x 750 zł), od której uiszczenia powodowie byli zwolnieni z mocy ustawy. Nadając wyrokowi rygor natychmiastowej wykonalności w punkcie pierwszym oraz piątym Sąd orzekł na podstawie art. 477 2 § 1 k.p.c., zgodnie z którym, zasądzając należność pracownika w sprawach z zakresu prawa pracy, sąd z urzędu nada wyrokowi przy jego wydaniu rygor natychmiastowej wykonalności w części nie przekraczającej pełnego jednomiesięcznego wynagrodzenia pracownika, które w przypadku powoda B. A.
(1)wynosiło 8515,88 zł, zaś w przypadku powoda J. S.
(1)9951,11 zł. ZARZĄDZENIE
- (...)
- (...)
- (...)
- (...) (...)