Sygn. akt V ACa 542/20 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 18 stycznia 2021 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku – V Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Leszek Jantowski (spr.) Sędziowie
k.c., podał, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Z tych przepisów wynika, że uznanie danego postanowienia za abuzywne jest uzależnione od łącznego spełnienia następujących przesłanek:
- strony łączy umowa,
- stronami umowy są przedsiębiorca i konsument,
- postanowienie umowne nie zostało uzgodnione indywidualnie z konsumentem,
- postanowienie nie określa głównych świadczeń stron (chyba że zostało sformułowane w sposób niejednoznaczny),
- postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszając jego interesy. Analizując kwestię klauzul waloryzacyjnych należy na wstępie wskazać, że znajdują się one w umowie kredytu łączącej przedsiębiorcę - bank (poprzednika prawego powoda) oraz konsumenta - kredytobiorcę (pozwaną), dlatego bezsprzecznie są spełnione przesłanki wskazane w punkcie 1 i
- Sąd Okręgowy miał na względzie, że istotne jest, iż oceny abuzywności dokonuje się z punktu widzenia jej treści w momencie zawarcia umowy, a nie z punktu widzenia praktyki, według której umowa była faktycznie wykonywana. Wynika to w sposób jednoznaczny z art.
k.c. i nast., które odsyłają wyłącznie do treści poszczególnych zapisów umowy. Konsekwencją powyższego jest stwierdzenie, że bez znaczenia dla sprawy pozostaje, w jaki sposób faktycznie umowa w zakresie abuzywnych przepisów była wykonywana przez bank. Nieistotne jest więc, w jaki sposób bank ustalał kursy CHF względem PLN oraz czy stosowane przez bank kursy kupna i sprzedaży były de facto kursami rynkowymi. Konsekwencją tego stwierdzenia jest też fakt, że tzw. ustawa antyspreadowa z 29 lipca 2011 r. nie może mieć wpływu na ocenę abuzywności postanowień umownych łączących strony. Ustawa ta wprowadziła pewne możliwości związane ze spłatą kredytów indeksowanych, jednakże nie zmienia to oceny postanowień umownych - te bowiem zawsze powinny być jasne, zrozumiałe i jednoznaczne dla konsumenta i nie mogą stanowić klauzul abuzywnych. To, że klienci mogli sami nabywać walutę od podmiotu trzeciego i w tej walucie spłacać raty nie oznacza, że musieli z tej możliwości skorzystać. Umowa, niezależnie od tego uprawnienia kredytobiorcy, zawsze musi być sformułowana przejrzyście i poprawnie w każdym aspekcie. W ocenie Sądu Okręgowego analiza samego tekstu umowy daje podstawę do wysnucia wniosku, iż nie była ona negocjowana indywidualnie z pozwaną. W tym bowiem zakresie umowa była tworzona w oparciu o stały formularz stosowany w identycznej postaci co do każdego kredytobiorcy. Postanowienia o analogicznej treści znajdują się w wielu umowach kredytowych waloryzowanych kursem CHF zawieranych przez banki, co Sądowi wiadomo z racji analizy innych spraw związanych z kredytami hipotecznymi indeksowanymi do waluty CHF, w tym z udziałem powoda. Fakt, że kredytobiorca mógł zdecydować, czy zaciągnąć kredyt w walucie polskiej, czy też kredyt indeksowany do CHF, przeliczany z waluty polskiej na walutę obcą (gdyż zgodnie z § (...) Regulaminu to na wniosek wnioskodawcy bank udzielał kredytu indeksowanego do waluty obcej), nie oznacza, iż umowa, którą zawarła pozwana, była indywidualnie negocjowana. W ramach bowiem tego typu umowy pozwana nie miała żadnego wpływu na jej treść. W niniejszej sprawie powód nie wykazał, aby sporne klauzule waloryzacyjne były przedmiotem indywidualnych uzgodnień z pozwaną. Przedmiotowa umowa ma zatem charakter tzw. umowy adhezyjnej, czyli takiej, w której warunki umowne zostały określane jednostronnie przez przedsiębiorcę, zaś konsumentowi pozostawiono jedynie podjęcie decyzji czy do niej przystąpi, bez możliwości negocjacji jej treści. Sąd Okręgowy dalej wskazał, że przepisy umowne regulujące przeliczanie kwoty kredytu udzielonego w walucie polskiej na walutę CHF oraz wskazujące, że spłata kredytu następuje w PLN, w oparciu o kurs waluty stosowany do przeliczenia raty określonej w CHF, stanowią w istocie postanowienia określające główne świadczenia stron. Wynika to z konstrukcji umowy, według której ustalenie kwoty udostępnionej kredytobiorcom oraz kwoty niezbędnej do spłaty każdej poszczególnej raty następuje poprzez odniesienie do mechanizmu indeksacji. O wielkości kredytu i rat decyduje w istocie przeliczenie w pierwszej kolejności z waluty PLN na CHF (moment udostępnienia kredytu), a następnie przeliczanie rat kredytu określonych w CHF na PLN (moment spłaty każdej raty). W przedmiotowej sprawie kurator zarzucił obecność w umowie zapisów abuzywnych m.in. przyznających powodowi uprawnienie do dowolnego ustalania wysokości kursu średniego walut obcych, po którym pozwana winna spłacać zaciągnięty kredyt. Zdaniem Sądu Okręgowego analizowane postanowienia umowy nie określały precyzyjnie rzeczywistej wysokości udzielonego kredytu po przeliczeniu do waluty obcej a także świadczeń kredytobiorcy, w sposób możliwy do ustalenia w oparciu o czynniki obiektywne, niezależne od kredytodawcy. Nie wskazano precyzyjnie, na podstawie jakich kryteriów bank ustala kurs wymiany waluty obcej zarówno w momencie uruchomienia kredytu jak i spłaty poszczególnych rat. W ocenie Sądu, w oparciu o zapisy § (...) Regulaminu w momencie podpisania umowy przeciętny, rozsądny konsument nie jest w stanie stwierdzić, jak zostanie wyznaczony kurs CHF będący podstawą przeliczenia wypłaconej kwoty oraz wysokości raty spłat na PLN. W konsekwencji zapis § (...) Regulaminu uniemożliwia konsumentowi prawidłowe i jednoznaczne określenie wysokości raty, jaką powinien zapłacić bankowi, bądź jednoznacznych podstaw do jej ustalenia. W oparciu o treść umowy i Regulaminu, stanowiącego jej integralną część, konsument nie był w stanie określić wysokości własnego zobowiązania, a tym samym ocenić skutków ekonomicznych wynikających z zawartej umowy kredytowej, a także ryzyka związanego z podpisaniem umowy. W konsekwencji, przedmiotowa umowa w tym zakresie nie była jednoznacznie określona w rozumieniu art. 385
(1)§ 1 k.c. To zaś pozostaje w sprzeczności z wymogiem prostoty i jasności zapisów umownych tak, aby kredytobiorca rozumiał w pełni zapis i był w stanie oszacować w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria konsekwencje finansowe zawartej umowy. Postanowienie może być uznane za abuzywne jeśli, poza powyższej wskazanymi przesłankami, zostanie wykazana jego sprzeczność z dobrymi obyczajami, jak również relewantność tej sprzeczności w postaci rażącego naruszenia interesów konsumentów. Odnośnie o kształtowania praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami należy wyjaśnić, że „działanie wbrew dobrym obyczajom” wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku. Rażące naruszenie interesów konsumenta może dotyczyć interesów o różnym charakterze, przy czym w większości przypadków chodzi o interesy ekonomiczne. Z takim rażącym naruszeniem mamy do czynienia w razie istotnej i nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków konsumenta na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. Można zatem uznać, że obie ww. formuły prawne służą do oceny tego, czy standardowe klauzule umowne zawarte we wzorcu umownym przekraczają zakreślone przez ustawodawcę granice rzetelności kontraktowej twórcy wzorca w zakresie kształtowania praw i obowiązków konsumenta. Chodzi tu o działania nierzetelne, odbiegające in minus od standardów oraz naruszające równorzędność kontraktową stron. W ocenie Sądu Okręgowego sam mechanizm indeksacji nie stanowiłby instrumentu kształtującego obowiązki kredytobiorcy sprzecznie z dobrymi obyczajami ani też nie naruszałby w sposób rażący interesów pozwanej, przy założeniu jednak, że zasady tego mechanizmu byłyby precyzyjnie i jasno określone w oparciu o jednoznacznie i obiektywne kryteria. Oceniając zapisy umowy dotyczące samego mechanizmu indeksacji w kontekście ich ewentualnej abuzywności Sąd I instancji miał na uwadze, że tego typu zabieg był w istocie wyjściem pozwanego naprzeciw zapotrzebowaniu pozwanej na uzyskanie jak najtańszego kredytu. Było to wynikiem bardzo niskiego oprocentowania kredytu powiązanego z walutą CHF. Taka konstrukcja umowy przez kilka lat przynosiła pozwanej wymierne korzyści finansowe w postaci mniejszych rat w porównaniu z ratami, które spłacałaby, gdyby zaciągnęła kredyt w walucie polskiej niezwiązanej z CHF. Sąd Okręgowy miał na uwadze, iż również ustawa z 26 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe dopuściła mechanizm indeksacji, nie uznając go za działanie rażąco sprzeczne z interesami konsumentów. Jeżeli natomiast przeanalizować uzasadnienia orzeczeń sądów i decyzje Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, to można dojść do wniosku, że organy te nie kwestionowały samego mechanizmu indeksacji, a jedynie sposób ustalania kursu, po jakim banki kupowały lub sprzedawały kredytobiorcom walutę obcą. Sąd Okręgowy wskazał, iż dyrektywa Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich wskazywała w swym załączniku, że instytucja kredytowa może oznaczyć w umowie cenę swoich usług jako zmienną, o ile cena zależy od warunków rynkowych, nad którymi instytucja nie ma żadnej kontroli. Oznacza to, że dopuszczono możliwość transakcji produktami, których cena związana jest ze zmianami notowań giełdowych z tym zastrzeżeniem, że cena musi zależeć od czynników obiektywnych niezależnych od stron transakcji (wynika to z pkt 2c w zw. z pkt 11 załącznika do Dyrektywy). Jest więc dopuszczalna taka konstrukcja, w której wartość świadczenia (w przedmiotowej sprawie - wysokość raty) zależna jest od kursu waluty obcej, przy czym kurs ten musi być wyznaczany przez czynniki zewnętrzne. Sąd Okręgowy uznał, że powyższe prowadzi do konieczności oceny zapisów umowy w zakresie, w jakim określały sposób ustalania przez Bank kursów sprzedaży i kupna waluty, z którą powiązany był kredyt. Zapisy umowy odnosiły się bowiem w tym zakresie do Tabeli kursów walut obcych stosowanej u powoda (§ (...) Regulaminu). W umowie nie wskazano jednak, w jaki sposób Bank ustalać będzie kursy waluty CHF, w szczególności, jakie wskaźniki będzie miał na uwadze. Sąd uznał tak sformułowane zapisy umowne za klauzule niedozwolone. Sytuacja, w której bank w sposób jednostronny, dowolny i nieograniczony określa wysokość kursów kupna i sprzedaży walut, na podstawie których jest następnie ustalana wysokość wypłaconego kredytu i świadczenia konsumenta (raty), godzi w równowagę kontraktową stron wprowadzając daleko idącą dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta. Odesłanie do prowadzonych przez bank tabeli kursów skutkuje bowiem tym, że jedna ze stron stosunku - kredytodawca przyznaje sobie prawo jednostronnego regulowania wysokości świadczenia drugiej strony - kredytobiorcy. Dotyczy to w szczególności sytuacji, gdy z zapisów umowy nie wynika w żaden sposób, jaka tabela stanowi podstawę ustalania kursów oraz w jaki sposób znajdujące się w niej kursy sprzedaży i kupna waluty są ustalane. Rodzi to uzasadnione ryzyko, że kryteria stosowane przez bank przy ustalaniu kursów walut mogą być oderwane od rzeczywistości rynkowej oraz ustalane w arbitralny i nieprzewidywalny dla konsumenta sposób. Stawia to konsumenta w bardzo niekorzystnej sytuacji, gdyż de facto nie ma on żadnej wiedzy ani wpływu na to, w jaki sposób są ustalane parametry danej tabeli, a co za tym idzie, w jaki sposób jest ustalana wysokość kursów walut i tym samym jego zobowiązania. Konsument jest zatem narażony na niczym nieograniczone roszczenia ze strony banku, gdyż nie ma żadnych gwarancji, że stosowane przez bank kursy będą korespondowały z kursami rynkowymi albo średnimi. Niewskazanie przez bank kryteriów branych pod uwagę lub też określenie ich w sposób niezrozumiały powoduje również, że konsument jest pozbawiony realnej kontroli działania kredytodawcy, a w chwili zawarcia umowy nie jest w stanie ocenić wysokości wynagrodzenia banku, które ten zastrzeże z tytułu uprawnienia do ustalania kursu wymiany walut. Tym samym nie może on ocenić skutków ekonomicznych podejmowanej przez siebie decyzji. Ponadto, tak niejasne i niepoddające się weryfikacji określenie sposobu ustalania kursów wymiany walut w istocie może skutkować przyznaniem bankowi dodatkowego, ukrytego i nieweryfikowalnego przez konsumenta wynagrodzenia w wysokości różnicy między stosowanymi przez niego kursami walut obcych a ich kursami rynkowymi czy średnimi. Analizowane klauzule skutkują również tym, że na konsumenta zostaje przerzucone ryzyko całkowicie dowolnego kształtowania kursów wymiany walut przez kredytodawcę. W przypadku umów o kredyt hipoteczny jest to zaś o tyle istotne, że kredytobiorcy są narażeni na to ryzyko przez wiele lat trwania umowy. Mając na względzie powyższe, Sąd I instancji stwierdził, że nie ma wątpliwości, iż ww. postanowienia umowne są sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają interesy konsumenta. Zdaniem Sądu Okręgowego, badając kwestię dowolnego ustalania przez banku kursów wymiany walut, należy również zwrócić uwagę na obecne brzmienie art. 69 ust. 2 pkt 4a ustawy - Prawo bankowe, zgodnie z którym umowa o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska powinna określać „szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu”. Potwierdza to, że arbitralne ustalanie przez kredytodawcę wysokości kursu walut, bez wskazania obiektywnych i niezależnych czynników jest nieprawidłowe. Sąd I instancji miał nadto na względzie, że również Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów kilkukrotnie uznawał za niedozwolone postanowienia dotyczące dowolnego określania przez bank kursów walut obcych (np. klauzule wpisane do rejestru klauzul niedozwolonym pod nr 3178, 3179, 5622 i 5743). Sąd Okręgowy zwrócił także uwagę na stanowisko Komisji Nadzoru Finansowego wyrażone w Rekomendacji S (II) z dnia 17.12.2008 r., dotyczącej dobrych praktyk w zakresie ekspozycji kredytowych zabezpieczonych hipotecznie. Dokument ten nie stanowi wprawdzie aktu powszechnie obowiązującego, lecz jego treść wyznacza granice minimalnych wymagań wobec banków w ich stosunkach z klientami, tak aby nie naruszały one dobrych obyczajów handlowych (dobrych praktyk) i nie wykorzystywały swojej przewagi kontraktowej. W pkt 5.2.2. ppkt. c) ww. Rekomendacji Komisja Nadzoru Finansowego wskazała, że w każdej umowie, która dotyczy walutowych ekspozycji kredytowych powinny znaleźć się co najmniej zapisy dotyczące sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego jest w szczególności wyliczana kwota uruchamianego kredytu, jego transz i rat kapitałowo- odsetkowych oraz zasad przeliczania na waluty wypłaty i spłaty kredytu. Sąd Okręgowy podkreślił przy tym, iż czym innym jest jednak tzw. ryzyko kursowe, a czym innym dowolne ustalania kursów walut przez kredytodawcę. Na konsumentów, którzy poza ryzykiem kursowym, na które mogli się godzić zawierając umowę kredytu waloryzowanego do waluty obcej (pod warunkami określonymi poniżej), zostało jednocześnie przerzucone ryzyko całkowicie dowolnego kształtowania kursów wymiany przez kredytodawcę. Zdaniem Sądu I instancji za nietrafne należało uznać twierdzenia powoda, że nawet jeśli sposób przeliczania należności z tytułu zawartej umowy był niejasny, to z chwilą dokonania spłaty został on skonkretyzowany, a w rezultacie niedozwolony charakter postanowień dotyczących sposobu przeliczania tych należności został wyeliminowany. Niedozwolony charakter postanowień należy bowiem oceniać z uwzględnieniem okoliczności z momentu zawarcia umowy, dlatego bez znaczenia pozostaje to, w jaki sposób przedsiębiorca wykonywał umowę w oparciu o kwestionowane postanowienia umowy. Klauzula jest abuzywna z mocy samego prawa i z chwilą zamieszczenia jej we wzorcu, a nie z momentem potwierdzenia jej abuzywności przez uprawniony organ. Sąd Okręgowy stwierdził, że aby postanowienie umowne odsyłające do kursów walut spełniało minimalny stopień równości stron powinno przede wszystkim przewidywać dla konsumentów możliwość weryfikacji podstaw i sposobu ustalania kursów walut zawartych w tabelach. Klauzula musi więc być transparentna, co znaczy, że powinna w sposób przejrzysty i zrozumiały przedstawiać konkretne mechanizmy wymiany waluty obcej tak, by konsument miał pełną informację, w jaki sposób są one ustalane i mógł je samodzielnie zweryfikować. Stosowane przez bank kryteria ustalania wysokości kursów walut muszą mieć zatem charakter obiektywny, zewnętrzny, przewidywalny i niezależny od niego. Ponadto, wysokość tak ustalanego kursu powinna pozostawać w określonej relacji do aktualnego kursu CHF ukształtowanego przez rynek walutowy lub np. kursu średniego publikowanego przez Narodowy Bank Polski. Sporne postanowienia takim wymogom natomiast nie odpowiadają. W ocenie Sądu Okręgowego powyższego stanowiska co do niedozwolonego charakteru przepisów określających sposób wyliczenia kursów kupna i sprzedaży waluty obcej nie zmienia uchwalenie ustawy z dnia z 29 lipa 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 165, poz. 984) (tzw. ustawa antyspreadowa). Ustawa ta m.in. nałożyła na bank obowiązek umożliwienia klientom - bez dodatkowych opłat - spłaty kredytów bezpośrednio w walucie, w której kredyt został udzielony, dzięki czemu konsument może uniknąć niekorzystnych skutków stosowania przez bank klauzul waloryzacyjnych, a walutę kupować po najbardziej korzystnej cenie. Wejście w życie tej ustawy nie oznacza jednak, że zniknęła potrzeba badania klauzul waloryzacyjnych pod kątem ich abuzywności. Po pierwsze, ustawa antyspreadowa w art. 4 zawiera przepis intertemporalny, zgodnie z którym „W przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b ustawy, o której mowa w art. 1, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki”. Uprawnienia przysługujące kredytobiorcom na mocy ustawy antyspreadowej nie odnoszą się więc do umów zawartych przed dniem jej wejścia w życie (co nastąpiło w dniu 26 sierpnia 2011 r.) w zakresie, w jakim zostały one spłacone. W tej części zastosowanie znajdą zatem wcześniejsze postanowienia umów, regulaminów, wzorów, itd., których postanowienia powinny być oceniane pod kątem art.
2 i 385 k.c. Badanie abuzywności może mieć więc znaczenie w odniesieniu do wpłat i rozliczeń dokonanych przed wejściem w życie ustawy antyspreadowej. Po drugie Sąd Okręgowy zauważył, że ustawa antyspreadowa dawała kredytobiorcom pewne uprawnienia, z których mogli, ale nie musieli skorzystać. Po jej wejściu w życie konsument ma więc możliwość wyboru formy spłaty zobowiązania, co oznacza, że może również wybrać spłatę w walucie polskiej, która nadal będzie przeliczana na walutę obcą. W rezultacie, jeśli kredytobiorca nie korzysta z uprawnień przyznanych na mocy ustawy antyspreadowej i po dniu 26 sierpnia 2011 r. podstawą jego świadczenia nadal są zapisy umowne, to wciąż istnieje możliwość ustalania, czy takie zapisy nie są abuzywne. Jeśli bowiem konsument dobrowolnie decyduje się spłacać kredyt w walucie polskiej, a nie bezpośrednio w walucie waloryzacji, to musi to się odbywać na zasadach zgodnych z prawem, dlatego także wówczas klauzule umowne nie mogą być sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszać interesów konsumentów. Innymi słowy, wejście w życie ustawy antyspreadowej lub też innych regulacji wewnętrznych banku w tym zakresie niczego nie zmienia, jeżeli to właśnie te postanowienia są podstawą świadczeń kredytobiorców. Jeśli zatem bank pobierał od konsumentów świadczenia na podstawie takich klauzul, to nawet obowiązywanie ustawy antyspreadowej ani też innych regulacji wewnętrznych w tym zakresie nie ekskulpuje banku i w przypadku uznania ich za abuzywne, nie wiążą one konsumenta, a co za tym idzie, odpada podstawa pobierania świadczeń na ich podstawie. W rezultacie, po wejściu w życie ustawy antyspreadowej klauzule, które w chwili zawarcia umowy były abuzywne i w dalszym ciągu stanowią podstawę świadczeń ze strony kredytobiorcy nie przestają być niedozwolonymi postanowieniami umownymi. Sąd Okręgowy uwzględnił przy tym okoliczność, iż Bank jest profesjonalistą w zakresie finansów, umów kredytowych. Powinien więc był tak skonstruować umowę, aby była ona jasna, przejrzysta i w pełni zrozumiała dla konsumenta. W tym kontekście bez znaczenia pozostaje, z jakich źródeł finansowane były kredyty indeksowane do CHF. Bank - kredytodawca zawierając umowę kredytową, którą sam przygotował, musi liczyć się z wszystkimi jej konsekwencjami, w tym również ewentualnym uznaniem umowy za nieważną, nawet jeżeli pociąga to za sobą stratę finansową dla Banku. Nawet założenie, że powód był zmuszony zaciągnąć własny kredyt w CHF, aby sfinansować kredyt udzielony pozwanej nie oznacza, że zapisy umowne łączące strony niniejszego sporu nie są abuzywne. Ostatecznie bowiem to na pozwanej ciążył obowiązek spłaty rat w CHF, Bank zaś był jedynie swoistym pośrednikiem transferującym wpłaty kredytobiorcy na poczet spłat rat kredytu zaciągniętego przez Bank w celu sfinansowania akcji kredytowej. Zdaniem Sądu I instancji oczywistym jest, że pozwana - osoba dorosła i w pełni świadoma - mogła wyrazić zgodę na wyżej wspomniane ryzyko związane ze zmiennością kursów walut (zwłaszcza że na moment zamierania umowy taka konstrukcja umowy przynosiła jej określone korzyści), jednakże jej decyzja musi być poprzedzona udzieleniem jej pełnej, wyczerpującej i jasnej informacji, z czym wiąże się ryzyko kursowe. Z akt sprawy wynika, że pozwana w załączniku do umowy oświadczyła, że została zapoznana przez pracownika Banku z kwestią ryzyka zmiany ryzyka kursowego, mającego wpływ na wysokość zobowiązania z umowy oraz wysokość rat oraz jest świadoma jego ponoszenia. Wskazała, że została poinformowana, iż aktualna wysokość kursów waluty obcej dostępna jest w placówkach Banku. Oświadczyła, iż będąc w pełni świadoma ryzyka kursowego, rezygnuje z możliwości zaciągnięcia kredytu w walucie PLN i dokonuje wyboru zaciągnięcia kredytu indeksowanego do waluty obcej. Poza powyższym oświadczeniem powód nie przedstawił żadnych dowodów, z których mogłoby wynikać, iż pozwanej w rzeczywistości zostało szczegółowo wyjaśnione ryzyko kursowe i jego wpływ na wysokość zobowiązania. Biorąc pod uwagę wcześniejszą względną stabilność kursu CHF/PLN pozwana mogła mieć podstawy do pozostawania w poczuciu braku większego ryzyka kursowego. Sąd I instancji uznał, iż gdyby Bank przedstawił pozwanej symulację wysokości rat przy założeniu wzrostu kursu CHF o przynajmniej kilkadziesiąt procent, przy jednoczesnej wyraźnej informacji, że taka możliwość również istnieje, pozwana zrezygnowałaby z wyboru tego typu umowy. Powód nie przedstawił dowodów, z których wynikałoby, że udzielił pozwanej informacji co do historycznych danych kursowych i przedstawił symulację wysokości raty na wypadek wzrostu kursu waluty. W ocenie Sądu Okręgowego nie wyjaśniono pozwanej rzeczywistego znaczenia podpisywanych oświadczeń w tym zakresie. Jak należy przypuszczać, oświadczenia o ryzyku kursowym były jednymi z wielu podpisywanych przy okazji zawarcia umowy kredytowej i nie były one szczegółowo omawiane. Sąd miał też na uwadze, że we wspomnianym załączniku do umowy kredytu pozwana wskazała także, iż jest świadoma, że kredyt zostanie wypłacony w PLN, na zasadach określonych w Regulaminie oraz, że saldo zadłużenia kredytu wyrażone jest w walucie obcej, tak samo jak raty kredytu, które spłacane są w PLN na zasadach określonych w Regulaminie. Jednakże ze względów przedstawionych powyżej zdaniem Sądu pierwszej instancji oświadczenie to nie zmienia oceny prawnej zawartej umowy. Przedmiotowe oświadczenie ma bowiem charakter blankietowy, z jego treści nie wynika w żaden sposób, czy i jakie konkretnie informacje dotyczące warunków udzielania kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej, zasad dotyczących spłaty kredytu zostały udzielone pozwanej przed zawarciem umowy. Faktyczny brak rzetelnej informacji o zasadach funkcjonowania tego kredytu, sposobie ustalania wysokości kredytu i poszczególnych rat oraz o ryzyku kursowym czynią takie oświadczenie nieskutecznym. Podpisując umowę, nawet bez takiego oświadczenia, kredytobiorca teoretycznie akceptuje cały mechanizm umowy, a mimo to nie wyłącza to możliwości oceny umowy pod kątem jej abuzywności czy też wręcz nieważności. W ocenie Sądu Okręgowego skutkiem uznania powyżej wskazanych zapisów umownych za niedozwolone klauzule umowne jest ich eliminacja z umowy zgodnie z art.
§ 1k.c.
Przepis ten nie przewiduje możliwości zastąpienia wyeliminowanego zapisu umownego jakimkolwiek zapisem umownym. Ustawodawca nie przyjął rozwiązania przewidzianego m.in. w art. 58 § 1 k.c., przewidującego możliwość wejścia w miejsce abuzywnych postanowień czynności prawnej odpowiednich przepisów ustawy. Dalszą możliwość obowiązywania umowy oceniać więc należy z pominięciem wyeliminowanych postanowień umownych. Oznacza to, że nie ma możliwości uzupełnienia umowy przez odwołanie się do ustalonych zwyczajów, praktyki rynkowej czy też kursu rynkowego jako tego, który wyznaczać ma kwotę udostępnioną kredytobiorcy oraz wysokość rat wyrażonych w PLN. Sąd I instancji podkreślił, że wszystkie te uzupełnienia byłyby również niejednoznaczne dla konsumenta, co skutkowałoby koniecznością uznania ich za abuzywne, jako uprawniające jedynie Bank do wypełnienia ich treścią, jaką Bank stosownie do własnych nieweryfikowalnych potrzeb uznałby za odpowiednią. W ocenie Sądu pierwszej instancji orzecznictwo TSUE w tym zakresie wypowiada się jednoznacznie, wskazując na brak możliwości wypełnienia luk w umowie przepisami o charakterze ogólnym, przewidującymi, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów. Sąd Okręgowy wyjaśnił, że rozważenia wymagało twierdzenie powoda o możliwości zastosowania w miejsce abuzywnych zapisów umownych rozwiązań opierających się na kursie średnim NBP powszechnie stosowanym w obrocie krajowym. Zdaniem Sądu argumentem, który mógłby przekonywać o konieczności zastosowania tego właśnie kursu jest art. 358 § 2 k.c., zgodnie z którym, wartość waluty obcej określa się według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski z dnia wymagalności roszczenia, chyba że ustawa, orzeczenie sądowe lub czynność prawna zastrzega inaczej. Sąd miał na uwadze, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyraził pogląd, zgodnie z którym art. 6 ust. 1 ww. dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie temu, by sąd krajowy uchylił, zgodnie z zasadami prawa zobowiązań, nieuczciwy warunek (niedozwolone postanowienie umowne) poprzez zastąpienie go przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym (wyrok TSUE z dnia 30.04.2014 r., sygn. akt C-26/13, EUR-LEX). Sąd Okręgowy zauważył jednak, że możliwość zastąpienia postanowienia niedozwolonego przepisem prawa o charakterze dyspozytywnym stanie się realna jedynie wówczas, gdy istnieją w systemie obowiązującego prawa przepisy dyspozytywne, które dotyczą kwestii regulowanych odmiennie w postanowieniu uznanym za klauzulę niedozwoloną. W ocenie Sądu Okręgowego w przedmiotowej sprawie brak jest podstaw do przyjęcia ozwiązania, opartego o kurs średni NBP. Podstawowy argument wynika ponownie wprost z art. 385
(1)§ 1 k.c., który nie przewiduje możliwości zastąpienia wyeliminowanego zapisu umownego jakimkolwiek zapisem umownym. Nadto, jak wskazał TSUE w wyroku z 26 marca 2019 r. C - 70/17, zgodnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 sądy odsyłające są zobowiązane do zaniechania stosowania nieuczciwych warunków umownych, aby nie wywierały one - w braku sprzeciwu konsumenta - wiążących wobec niego skutków (zobacz podobnie wyroki: z dnia 4 czerwca 2009 r., (...), C-243/08, (...), pkt 35; z dnia 14 czerwca 2012 r., (...), C-618/10, (...), pkt 65). Następnie zgodnie z orzecznictwem Trybunału, w przypadku stwierdzenia przez sąd krajowy nieważności nieuczciwego warunku zawartego w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w taki sposób, że niezgodny z tym przepisem jest przepis prawa krajowego przyznający sądowi krajowemu możliwość uzupełnienia tej umowy poprzez zmianę treści owego warunku (wyroki: z dnia 14 czerwca 2012 r., (...), C-618/10,(...), pkt 73; z dnia 30 kwietnia 2014 r., K. i K. R. C-26/13, (...), pkt 77). Gdyby bowiem sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, to takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego wart. (...) dyrektywy 93/
- Uprawnienie to przyczyniłoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ przedsiębiorcy nadal byliby zachęcani do stosowania rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały być one unieważnione, to przecież umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców (wyroki: z dnia 14 czerwca 2012 r., (...), C-618/10, (...), pkt 69; z dnia 30 kwietnia 2014 r., K. i K. R., C-26/13, (...), pkt 79). Sąd I instancji w przedmiotowej sprawie uznał, że podmiot przygotowujący ramową umowę, której de facto nie można negocjować, może zaproponować w niej zapisy umowne odbiegające od przepisów dyspozytywnych określonych w prawie cywilnym. Jeżeli jednak się na to zdecyduje, to musi liczyć się ze wszystkimi tego konsekwencjami, a więc również z tymi, że w późniejszym czasie zapis taki zostanie uznany za abuzywny i w konsekwencji nie będzie stosowany. Nie oznacza to jednak możliwości powrotu do przepisu dyspozytywnego; ten bowiem wolą twórcy umowy został zmodyfikowany. Skoro zaś autor umowy jest profesjonalistą zwłaszcza w obrocie kredytowym, musi liczyć się z wszystkimi skutkami uznania zapisów umownych za abuzywne i nie ma racjonalnych podstaw, dla których miałby mieć możliwość zastosowania przepisów, które własną decyzją wyłączył. W ocenie Sądu zastosowanie w niniejszej sprawie przepisu art. 358 § 2 k.c. byłoby w istocie zabiegiem tzw. redukcji utrzymującej skuteczność, która jest niedopuszczalna, jako sprzeczna z celem regulacji dotyczącej ochrony przez abuzywnymi zapisami umownymi. Mając na uwadze powyższe Sąd Okręgowy nie podzielił argumentacji zawartej w wyroku SN z 14 lipca 2017 r. II CSK 803/16, w którym wskazano na konieczność rozważenia zastosowania kursu NBP w oparciu o art. 41 ustawy Prawo wekslowe uznając, że nie ma żadnych podstaw do zastosowania jakiejkolwiek analogii do regulacji określającej stosunki wekslowe, które są całkowicie odmienne od stosunków kredytowych. Powyższe rozważania wykluczają zdaniem Sądu Okręgowego możliwość zastosowania w sprawie kursu średniego NBP jako tego, który określałby rozmiar świadczenia obu stron. Wyjątek, w którym sąd krajowy może zastąpić nieuczciwy warunek umowny dyspozytywnym przepisem prawa krajowego, ograniczony jest do przypadków, w których nieważność nieuczciwego warunku zobowiązywałaby sąd do stwierdzenia nieważności danej umowy w całości, narażając przez to konsumenta na penalizujące go konsekwencje (wyrok TSUE z 21 stycznia 2015 r. w sprawie (...) i (...) (C-482/13, C-484/13, C-485/13 iC-487/13, (...); wyrok TSUE z 3 października 2019 r. w sprawie D. C - 260/18). Kurator procesowy, reprezentujący w niniejszej sprawie interesy pozwanej nieznanej z miejsca pobytu, wyraził zgodę na ustalenie nieważności zawartej przez strony umowy, co w świetle orzecznictwa TSUE (wyrok TSUE z 3 października 2019 r. w sprawie D. C - 260/18) oznacza, że Sąd uprawniony jest do stwierdzenia nieważności umowy (o ile zachodzą takie przesłanki), nawet jeżeli stwierdzenie nieważności przyniosłoby kredytobiorcy szkodliwe konsekwencje. W ocenie Sądu Okręgowego na chwilę obecną trudno też jednoznacznie przesądzać, że w istocie unieważnienie umowy byłoby dla pozwanej niekorzystne. Gdyby bowiem pozostawić umowę w mocy, to pozwana wciąż byłaby narażona na niczym nieograniczone ryzyko kursowe, o czym nie została rzetelnie poinformowana przed zawarciem umowy. Co za tym idzie, Sąd I instancji stwierdził, że nie było żadnych podstaw do zastąpienia nieuczciwych warunków umownych jakimkolwiek przepisem, czy też ogólną regułą praw cywilnego. Rozważeniu podlegały dalsze skutki stwierdzenia abuzywności zapisów umownych, regulujących wysokość udostępnionego kapitału oraz zasady spłat poszczególnych rat. Sąd Okręgowy, powołując się na utrwalone stanowisko doktryny, wskazał, że kredytobiorca musi znać zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Skoro zgodnie z art. 69 ust. 1 obowiązkiem banku jest oddanie do dyspozycji określonej kwoty środków pieniężnych, to obowiązkowi temu odpowiada uprawnienie kredytobiorców do otrzymania ściśle określonej kwoty pieniężnej. Tym samym kredytobiorcy muszą mieć podstawy do ustalenia, jaką konkretnie kwotą będą mogli dysponować zawierając umowę kredytową. Przy typowych umowach pożyczki (kredytu) sprawa jest oczywista, gdyż kwota kredytu jest wprost wpisana do treści umowy. Inaczej jednak sytuacja kształtuje się w przypadku umów powiązanych z walutą obcą. W przedmiotowej umowie wskazano, że kredyt udzielony w PLN zostanie przeliczony na odpowiednią ilość CHF. Pozwana nie otrzymała jednak waluty CHF, a jej równowartość przeliczono na PLN, według kursu ustalonego przez Bank. Na dzień zawarcia umowy pozwana nie wiedziała, jaką kwotę w CHF będzie zmuszona spłacić, a to właśnie ta wielkość determinowała jej realne obciążenie kredytowe. Jednocześnie na dzień zwarcia umowy pozwana nie miała możliwości uzyskania takiej informacji w oparciu o jednoznaczne i obiektywne kryteria, takie jak choćby kurs średni NBP. Wynika to z faktu, że kwota wyrażona w CHF była określana jednostronnie przez Bank, w oparciu o ustalone przez siebie kursy, które decydowały o wysokości raty. Podobnie sytuacja pozwanej kształtowała się, jeżeli chodzi o spłatę kredytu. Zgodnie z umową, następować ona miała w walucie polskiej, która przeliczana była na walutę frank szwajcarski po kursie ustalanym przez Bank. Przepis art. 69 ust. 2 Prawa bankowego wskazuje na obligatoryjne określenie zasad spłaty kredytu. Oznacza to, że kredytobiorcy muszą znać kwotę, którą będą musieli przeznaczyć na spłatę raty, a przynajmniej dysponować obiektywnymi danymi pozwalającymi ustalić wysokość tej raty. Sąd I instancji wskazał, że rozpatrując skutki, jakie wiążą się z uznaniem wyżej wskazanych klauzul umownych za niedozwolone, należy po raz kolejny odwołać się do orzecznictwa TSUE. W cytowanym już powyżej wyroku z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18 Trybunał stwierdził, że unieważnienie klauzul zakwestionowanych przez kredytobiorców prowadziłoby do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również - pośrednio - do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją kredytu do waluty. TSUE stwierdził przy tym, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu, w związku z czym obiektywna możliwość utrzymania obowiązywania przedmiotowej umowy kredytu wydaje się w tych okolicznościach niepewna. W przedmiotowym przypadku bezskuteczność klauzul określających sposób przeliczania salda kredytu i rat kapitałowo - odsetkowych według ustalonego przez pozwanego kursu CHF oznaczałaby wyeliminowanie mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, a także wyeliminowanie ryzyka kursowego. Wskutek powyższego kwota zobowiązania byłaby wyrażona w walucie polskiej, przy jednoczesnym pozostawieniu oprocentowania opartego o stawkę bazową LIBOR 3M. Zdaniem Sądu, taki skutek prowadziłby do zmiany charakteru stosunku prawnego i pozostawałby w sprzeczności z naturą (właściwością) stosunku prawnego, jakim jest umowa kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej, stanowiąca wyróżniony w doktrynie i judykaturze podtyp umowy kredytu. Odwołując się do orzecznictwa Sądu Najwyższego, Sąd Okręgowy wyjaśnił, że eliminacja danej klauzuli umownej, jako konsekwencja abuzywności nie może prowadzić do sytuacji, w której następowałaby zmiana prawnego charakteru stosunku obligacyjnego łączącego twórcę wzorca i kontrahenta. Takiej ekstensywnej wykładni skutków prawnych stwierdzenia abuzywności i nie można usprawiedliwiać nawet przy założeniu jej wybitnie prokonsumenckiego celu. Sąd Okręgowy powołując się na treść art. 353 1 k.c., wskazał, że strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. W doktrynie wskazuje się, że natura stosunku prawnego obejmuje nie tylko swoistą naturę poszczególnych typów, lecz również naturę nienazwanych stosunków prawnych określonego rodzaju. Obejmuje ona zatem: naturę ogólną, naturę określonej kategorii stosunków i naturę określonych typów stosunków nazwanych i rodzajów stosunków nienazwanych. W literaturze wskazuje się cechy składające się na naturę stosunku m.in. to, że stosunek ten nie może unicestwiać ani nadmiernie ograniczać wolności strony, powinien dać stronom pewność co do przysługujących im praw i ciążących na nich obowiązków (nie stwarzać sytuacji, w której jeden podmiot jest uzależniony od innego), musi go cechować minimum racjonalności i użyteczności oraz musi on mieć względny charakter. Jak wskazuje się w doktrynie, do istotnych cech umowy kredytu należy m.in. odpłatność (kredytobiorca zobowiązany jest do zapłaty odsetek i ewentualnej prowizji dla banku). Oprocentowany kredyt będzie umową wzajemną jedynie wówczas, gdy odsetki oprócz elementu waloryzacyjnego zawierają także zysk, wymierną ekonomiczną korzyść dla dającego kredyt. Dążenie do uzyskania tego świadczenia pieniężnego stanowi podstawę i przyczynę zobowiązania się kredytodawcy do udostępnienia własnego kapitału i przesądza o wzajemnym charakterze kontraktu. Zapłata wynagrodzenia za świadczenie banku musi być uznana za element przedmiotowo istotny umowy kredytu. Zapłata odsetek, jako możliwego elementu wynagrodzenia za świadczenie banku z umowy kredytu, staje się zatem świadczeniem głównym, które nie może być kwalifikowane jako świadczenie uboczne. Odsetki od udzielonego kredytu bankowego są elementem składowym świadczenia głównego stron umowy kredytu, z jednej strony stanowią bowiem cenę płaconą przez kredytobiorcę za korzystanie z oddanych mu do dyspozycji środków finansowych banku, z drugiej zaś strony - wynagrodzenie pobierane przez bank za udostępnienie kredytobiorcy tych środków Celem umowy kredytu bankowego, podobnie jak umowy pożyczki bankowej, jest postawienie środków pieniężnych do dyspozycji kredytobiorcy (pożyczkobiorcy), a czyniąc to, bank, w zamian za określony w umowie zysk z tytułu oprocentowania i prowizji, zgadza się również na ponoszenie określonego ryzyka. Umowa kredytu bankowego powinna być analizowana w kontekście współczesnych zasad funkcjonowania kredytu w ramach gospodarki rynkowej. Sąd dalej zważył, iż jeszcze przed wejściem w życie ustawy antyspreadowej w doktrynie wskazywano na istnienie - mimo braku wyraźnej podstawy ustawowej - podtypu umowy kredytu w postaci kredytu denominowanego czy indeksowanego do waluty obcej. W ocenie Sądu Okręgowego sens zawarcia umowy kredytowej dla banku polega na tym, że w zamian za korzystanie przez kredytobiorcę z oddanych mu do dyspozycji środków pieniężnych bank ma możliwość uzyskania zysku. Jednocześnie, cel ten powinien być rozpatrywany w kontekście zasad funkcjonowania gospodarki wolnorynkowej. Wysokość oprocentowania kredytu zależy m.in. od wysokości stawki referencyjnej, określającej wysokość oprocentowania depozytów i kredytów na rynku międzybankowym. W przypadku kredytu waloryzowanego CHF taką stawką jest LIBOR (ang. London Interbank Offered Rate), który wyznacza wysokość oprocentowania depozytów i kredytów na rynku międzybankowym w Londynie. Ponadto, wysokość oprocentowania kredytu pozostaje także w zależności z oprocentowaniem depozytów zgromadzonych w banku. Zważywszy, iż depozyty, obok pożyczek na rynku międzybankowym, są głównymi źródłami finansowania kredytów przez banki, logicznym pozostaje, iż wysokość oprocentowania kredytu powinna być wyższa od oprocentowania depozytów. W przeciwnym wypadku bank nie byłby w stanie osiągnąć zysku. W przypadku kredytów waloryzowanych czy denominowanych oprocentowanie kredytu oparte jest o stawkę bazową charakterystyczną dla waluty obcej. W umowie, jaką zawarły strony, oprocentowanie oparte jest o stawkę LIBOR 3M. Stawka bazowa LIBOR wyznaczana jest dla następujących walut: dolar amerykański (USD), euro (EUR), frank szwajcarski (CHF), funt szterling brytyjski (GBP), jen japoński (JPY); nie ma natomiast zastosowania dla złotego polskiego. W ocenie Sądu pierwszej instancji nie budzi wątpliwości, że w obrocie gospodarczym nie funkcjonują kredyty zlotowe z oprocentowaniem według stawki LIBOR, albowiem utrzymanie kredytów złotowych z oprocentowaniem niższym niż oprocentowanie depozytów, byłoby dla banku nieopłacalne i udzielając takiego kredytu bank nie miałby szans osiągnięcia zysku. Pozwana nie uzyskałaby więc takiego kredytu na wolnym rynku. W przypadku umów kredytu denominowanego czy indeksowanego do waluty obcej, cechę odpłatności umowy należało zatem odnosić do mechanizmu indeksacji, pozwalającego na ustalenie salda kredytu w walucie obcej, a następnie zastosowanie do tak ustalonego salda oprocentowania ustalanego w oparciu o stawkę LIBOR. Jak wynika z przytoczonych powyżej poglądów doktryny, pojęcie natury (właściwości) stosunku prawnego obejmuje również naturę określonych typów stosunków prawnych, a więc wiąże się z koniecznością przestrzegania, uwzględniania pewnych cech stosunku obligacyjnego, które stanowią o istocie tego stosunku prawnego i pozwalają go odróżnić od innych typów stosunków prawnych. Niewątpliwie, w przypadku kredytów waloryzowanych kursem waluty obcej, taką swoistą cechą tego stosunku prawnego będzie wskazany powyżej mechanizm indeksacji oraz oprocentowanie według stawki LIBOR. W przypadku pominięcia tego mechanizmu, przy jednoczesnym pozostawieniu stawki LIBOR, istota tego stosunku prawnego zostanie zupełnie wypaczona. Taka modyfikacja prowadzić będzie do zniekształcenia stosunku, na tyle istotnego, że nie będzie mieścił się on w granicach danego typu czy podtypu stosunku prawnego. Wskazany powyżej mechanizm przesądzał o odpłatności kredytu i możliwości osiągnięcia zysku. Po wyeliminowaniu mechanizmu indeksacji zastrzeżone w umowie odsetki nie spełniałyby roli wynagrodzenia banku, gdyż w umowie wysokość odsetek została skalkulowana w odniesieniu do kwoty kredytu zwaloryzowanej do waluty obcej, a nie do kwoty wyrażonej w polskich złotych. Tym samym powód zostałby pozbawiony wynagrodzenia za udostępnienie kapitału. W przypadku wyeliminowania mechanizmu indeksacji, przy braku podstaw od zastąpienia go innym miernikiem wartości, umowa kredytu zostałaby pozbawiona dla powoda sensu gospodarczego, gdyż prowadziłaby niewątpliwie do jego zubożenia. Co więcej, pozostawienie takiej umowy oznaczać będzie dla Banku ewidentną stratę, gdyż ten sam Bank będzie musiał z własnych środków pokryć spłatę kredytu, który sam zaciągnął w celu sfinansowania kredytu udzielonego kredytobiorcy, co będzie sprzeczne z istotą i sensem każdej czynności polegającej na uzyskiwaniu dochodu z tytułu zawartych umów. Przekształcenie kredytu na kredyt złotowy oprocentowany według stawki LIBOR będzie prowadziło do zmiany charakteru umowy i spowoduje, że konstrukcja umowy będzie bliska nieoprocentowanej pożyczce. Jak natomiast wskazano powyżej, zgodnie ze stanowiskiem judykatury, eliminacja klauzul abuzywnych nie może prowadzić do zmiany prawnego charakteru stosunku obligacyjnego. Z tych względów należało uznać, że po wyeliminowaniu mechanizmu indeksacji ukształtowanie umowy kredytu sprzeczne będzie z właściwością stosunku prawnego. W rezultacie zarzuty ewentualne kuratora o możliwości eliminacji z umowy niedozwolonych postanowień umownych, co winno skutkować powstaniem kredytu z zerowym oprocentowaniem, nie mogły zostać uwzględnione. Niezależnie od powyższego Sąd I instancji miał na względzie treść art. 2 ustawy Prawo bankowe, zgodnie z którym bank jest osobą prawną utworzoną zgodnie z przepisami ustaw, działającą na podstawie zezwoleń uprawniających do wykonywania czynności bankowych obciążających ryzykiem środki powierzone pod jakimkolwiek tytułem zwrotnym. Zawarcie umowy kredytu stanowi obciążenie ryzykiem powierzonych bankowi środków pod tytułem zwrotnym. Wyraźne odwołanie się do istnienia tytułu zwrotnego prowadzi do wniosku, że co do zasady zawierane przez bank czynności nie powinny prowadzić do pomniejszenia wartości środków przeznaczonych dla ich dokonania. W przypadku umów kredytu, w szczególności długoterminowego, konieczne jest zatem, aby stopień odpłatności umowy kredytu (oprocentowania lub prowizji) był określony na takim poziomie, który będzie zapewniał odzyskanie przez bank wartości wypłacanych środków, przy uwzględnieniu zmieniającej się w czasie wartości pieniądza, jak również kosztów związanych z funkcjonowaniem banku. Na konkurencyjnym rynku poziom taki wyznacza oprocentowanie stosowane powszechnie przez konkurujące ze sobą podmioty. W innym przypadku samo zawieranie umów kredytowych (z pominięciem ryzyka wiążącego się z brakiem możliwości odzyskania zwrotu wypłaconych środków) prowadziłoby do zubożenia po stronie banku. Stąd też Sąd I instancji przyjął, że odmienne ukształtowanie umowy kredytu sprzeczne będzie z właściwością stosunku prawnego - o ile oczywiście do zawarcia umowy nie doszło na szczególnych zasadach, przewidujących inny sposób zabezpieczenia bankowi zwrotu środków (np. dopłaty uiszczane przez inny podmiot niż kredytobiorca).Taki rezultat wiązałby się właśnie z zawarciem umowy kredytowej, w której doszłoby do ustalenia i wypłaty kapitału kredytu w walucie polskiej, zaś odpłatność byłaby przewidziana w oparciu o wskaźniki całkowicie nieadekwatne do ekonomicznej wartości waluty, będącej podstawą rozliczeń stron. Zdaniem Sądu Okręgowego, niezależnie od powyższego jako sprzeczne z naturą (właściwością) stosunku zobowiązaniowego ocenić należy sytuację, w której kredytodawca sam w sposób jednostronny określa wysokość początkowego salda zadłużenia a następnie wysokość rat. Podobnie jak dłużnik nie ma możliwości samodzielnego ustalania wysokości rat, tak również wierzyciel, zgodnie z zasadą równości stron stosunku zobowiązaniowego, nie może mieć uprawnia do tego aby w oparciu o własne decyzje, nieustalane z dłużnikiem, kształtować wysokość zobowiązania i miesięcznych rat; do tego zaś sprowadza się sytuacja, w której powód w oparciu o zapisy umowne ustala wysokość kursów walut obcych. Sąd Okręgowy, mając na względzie powyższe, na mocy art. 58 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. uznał, że umowa kredytowa jest nieważna z uwagi na sprzeczność z naturą stosunku prawnego. Sąd I instancji podkreślił również, iż kwestionowany przez kuratora zapis § (...) Regulaminu również należy uznać za niedozwolone postanowienie umowne. Stanowił on, że od przeterminowanego kapitału kredytu, począwszy od dnia wymagalności do dnia poprzedzającego dzień spłaty włącznie, naliczane były odsetki od zadłużenia przeterminowanego. Od dnia rozwiązania umowy Bank był uprawniony do stosowania oprocentowania od zadłużenia przeterminowanego w stosunku do całkowitej wymagalnej kwoty. Oprocentowanie od zadłużenia przeterminowanego miało charakter zmienny; w dniu sporządzenia umowy wynosiło 16% w stosunku rocznym. Jego wysokość ustalana była przez Bank w aktualnej Taryfie, przy czym Bank był uprawniony do jej zmiany w przypadku zaistnienia któregokolwiek ze zdarzeń wskazanych w § (...)Regulaminu. Zdaniem Sądu takie sformułowanie zapisów umownych powodowało, że pozwana nie mogła jednoznacznie ustalić wysokości odsetek od zadłużenia przeterminowanego ani sposobu ich zmiany. W szczególności z powyższych zapisów nie wynika, o jaką wartość odsetki te ulegną zmianie i skąd będzie wynikała ta wartość; kto dokona jej obliczenia i w oparciu o jakie kryteria. Nadto, wskazane sytuacje, w których dopuszczalna była zmiana wysokości odsetek od zadłużenia przeterminowanego zostały określone w sposób na tyle szeroki i niedookreślony, że przeciętny konsument nie był w stanie stwierdzić, kiedy zajdzie podstawa do takiej zmiany i w jaki sposób zostanie ustalona nowa wysokość. Powyższe powodowało nieograniczone, niczym nieweryfikowalne uprawnienie dla banku do dowolnego kształtowania tej wysokości, w oparciu o nieokreślone bliżej kryteria, które były nieznane konsumentowi. W konsekwencji takie zapisy powodowały rażące naruszenie interesów konsumenta. Roszczenie główne powód opierał na dokonanym wypowiedzeniu umowy, na skutek czego całość zobowiązania pozwanej została postawiona w stan natychmiastowej wymagalności (wysokość zadłużenia wskazana została w wyciągu z ksiąg bankowych powoda). W konsekwencji, zdaniem Sądu I instancji roszczenie główne powoda nie zasługiwało na uwzględnienie, jako oparte na umowie kredytu, która okazała się nieważna. Ewentualnie powód domagał się zasądzenia od pozwanej niespłaconej kwoty kredytu, obliczonej przy zastosowaniu średniego kursu NBP, wskazanej przez biegłego w opinii z dnia 23 lutego 2019 r., tj. kwoty 512.294,46 zł, przy zastosowaniu przepisu prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, tj. art. 358 § 2 k.c. Również roszczenie ewentualne powoda nie mogło zostać uwzględnione z przyczyn szczegółowo opisanych we wcześniejszej części uzasadnienia. Skoro sąd stwierdził nieważność umowy, to nie może następnie dokonywać jej modyfikacji, gdyż umowa ta jest nieważna. Żądanie ewentualne, jako mające podstawę w umowie kredytu, należało także oddalić. Mając na uwadze powyższą argumentację Sąd Okręgowy orzekł jak w pkt I wyroku na mocy wskazanych powyżej przepisów. Sąd I instancji wskazał, że rozstrzygnięcie o kosztach procesu wydane zostało na podstawie przepisu art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c., zgodnie z regułą odpowiedzialności za wynik postępowania, w myśl której koszty te ponosi strona przegrywająca sprawę. W konsekwencji w pkt II wyroku przyznano kuratorowi pozwanej kwotę 17.830,53 zł tytułem wynagrodzenia za pełniona funkcję oraz tytułem zwrotu wydatków. Kwota wydatków wyniosła 118,53 zł i została ustalona w oparciu o przedłożony spis kosztów. Natomiast kwota wynagrodzenia kuratora w wysokości 14.400 zł została ustalona w oparciu o § 2 pkt 7 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 265 - w brzmieniu obowiązującym w dacie wniesienia pozwu, czyli na dzień 24 marca 2016 r.) w zw. z § 3 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 9 marca 2018 r. w sprawie określenia wysokości wynagrodzenia i zwrotu wydatków poniesionych przez kuratorów ustanowionych dla strony w sprawie cywilnej (Dz.U. z 2018 r. poz. 536) w zw. z § 1 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 13 listopada 2013 r. w sprawie określenia wysokości wynagrodzenia i zwrotu wydatków poniesionych przez kuratorów ustanowionych dla strony w sprawie cywilnej (Dz.U. z 2013 r. poz. 1476) oraz została powiększona o należny podatek VAT. W pkt III wyroku Sąd Okręgowy nakazał ściągnąć od powoda na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Gdańsku kwotę 5.881,28 zł tytułem zwrotu wydatków poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa. Apelację od powyższego wyroku wywiódł powód, zaskarżając go w całości. Przedmiotowemu wyrokowi zarzucił:
- naruszenie przepisów prawa procesowego mające istotny wpływ na rozstrzygniecie sprawy tj.: - art. 143 i 144 § 1 k.p.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c., przez uznanie legitymacji kuratora procesowego dla wyrażenia woli unieważnienia umowy kredytu, a więc czynności materialnoprawnej, skutkujące uznaniem przez sąd I instancji, że pozwana wyraża zgodę na unieważnienie umowy kredytu, co stanowi czynność bezskuteczną jako przekraczającą udzielone kuratorowi upoważnienie; - 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 245 k.p.c. przez jego błędne zastosowanie, w tym brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego w sprawie, skutkujące nieprzyznaniem wiarygodności i mocy dowodowej dokumentom prywatnym przedstawionym przez powoda (w szczególności podpisanym przez pozwaną oświadczeniom o przedstawieniu jej wymaganych informacji na temat ryzyka związanego z zaciągnięciem umowy kredytu indeksowanego do kursu CHF), a co za tym idzie pominięciem ustaleń faktycznych płynących z oceny tych dowodów i oddalenie powództwa, przy braku jakiegokolwiek zaprzeczenia treści tych oświadczeń przez pozwaną, nie pozwalającego w konsekwencji na uznanie, by wobec postąpienia przez Bank w zgodzie z dobrymi obyczajami i nienaruszenia tym samym interesów pozwanej, klauzule waloryzacyjne miały mieć charakter niedozwolony; - art. 233 § 1 k.p.c., mające wpływ na rozstrzygnięcie sprawy poprzez zaniechanie wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego oraz dokonanie sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, pozbawionej wszechstronnego i obiektywnego rozważenia całości materiału dowodowego i wyciągnięcie na tej wadliwej podstawie bezpodstawnych i niezgodnych z rzeczywistym stanem faktycznym wniosków leżących u podstaw wyroku, w szczególności przez: a) bezpodstawne uznanie, że w umowie kredytu i regulaminie zostały zawarte niedozwolone postanowienia umowne dotyczące ustalania salda i wysokości rat kredytu w walucie CHF według Tabeli Kursów Walut Obcych (TKWO), b) bezpodstawne uznanie, że z uwagi na zawarcie w umowie spornych klauzul nastąpiło rażące naruszenie interesów pozwanej, podczas gdy postanowienia umowy i regulaminu zostały indywidualnie uzgodnione na co wskazuje fakt, że pozwana nie kwestionowała przedmiotowych postanowień ani w toku wykonywania umowy, ani później; c) bezpodstawne uznanie, że Bank miał wyłączną i niczym nieograniczoną kompetencję do ustalania wysokości kursu w TKWO, podczas gdy stwierdzenie to nie zostało oparte na dowodach zebranych w sprawie, a kursy wymiany walut stosowane w TKWO zawsze były kursami rynkowymi; d) uznanie, że powód nie udowodnił, że postanowienia umowy o kredyt hipoteczny zawartej pomiędzy stronami zostały ustalone indywidulanie, chociaż pozwana sama zrezygnowała ze wskazania we wniosku kredytowym, jakie konkretnie postanowienia chciałaby wprowadzić do umowy, e) bezpodstawne przyjęcie, że ustalanie kursu CHF, publikowanego następnie w Tabeli Kursów Walut Obcych (TKWO) cechowała dowolność oraz brak było jakichkolwiek podstaw, którymi Bank miał się kierować przy ustalaniu kursów, podczas gdy ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że (art. 228 § 2 k.p.c.): • Bank przez cały okres obowiązywania umowy stosował kursy rynkowe, • kursy walut w TKWO Banku są pozyskiwane z serwisów zewnętrznych, niezależnych od Banku, tj. w oparciu o uzyskane informacje o kursie danej waluty z serwisów informacyjnych takich jak: Thomson Reuters Spot Maching czy Bloomberg, w których podawane są informacje na temat kwotowań dla transakcji wymiany walutowej, • aż do rozwiązania umowy kredytu z pozwaną Bank (jego poprzednik prawny) posiadał status Dealera Rynku Pieniężnego ( (...) w (...)) i na podstawie kwotowań kursów walut obcych w TKWO (tych samych, które sąd I instancji uznał za „dowolne") ustalany był kurs średni Narodowego Banku Polskiego, a nadto, zgodnie z aktualnym brzmieniem uchwały 51/2002 Zarządu NBP, kursy NBP ustalane były, obok kursu rynkowego - jak wyżej, również w oparciu o serwisy informacyjne Reuters i Bloomberg, a zatem analogicznie jak w pozwanym Banku, • kurs CHF publikowany w TKWO nie odbiegał od kursu średniego NBP, jak również od kursów publikowanych przez inne banki komercyjne - co dobitnie wskazuje, że nie tylko nie może być mowy o żadnej dowolności przy jego ustalaniu, ale wręcz o trzymaniu się, podążaniu szklakiem wytyczonym przez pozostałych, profesjonalnych uczestników obrotu. w konsekwencji:
- naruszenie prawa materialnego: - art. 69 ust. 1 prawa bankowego przez jego błędne niezastosowanie skutkujące przyjęciem, że nie doszło do skutecznego zawarcia między stronami przedmiotowego postępowania umowy kredytowej i wskutek tego oddalenie powództwa; - art. 60 k.c. w związku z art. 61 k.c. w związku z art. art. 65 k.c. w związku z art. art. 70 k.c. przez ich niezastosowanie i niedokonanie wykładni oświadczeń woli stron postępowania, zawartych w dokumentach prywatnych przedłożonych przez pozwanego w toku postępowania dowodowego (w szczególności niedanie wiary pisemnym oświadczeniom pozwanej, że zna, rozumie i akceptuje możliwość wahań kursu i wszelkie, niekorzystne dla niego skutki z tego wynikłe), co skutkowało nieuwzględnieniem powództwa, - art. 385 2 k.c., a w konsekwencji naruszenie także art.
§1i 3 k.c., 353 1 k.c.
oraz art. 5 dyrektywy 93/13, poprzez przyjęcie, że postanowienia umowy kredytu ustalające indeksację świadczenia kredytowego do kursu waluty obcej są sprzeczne z dobrymi obyczajami i w dodatku rażąco naruszają interesy pozwanej jako konsumenta, podczas gdy ocena postanowień przedmiotowej umowy na chwilę zawarcia umowy kredytu, w świetle treści oraz okoliczności zawarcia umowy kredytu, panującego w Polsce zwyczaju, kursów walut stosowanych przez inne banki na terenie Polski oraz przy uwzględnieniu zasad doświadczenia życiowego, nie daje podstaw do dokonania przyjętych przez sąd I instancji ustaleń i zastosowania sankcji opisanej ww. normą; - art. 385 2 k.c., a w konsekwencji naruszenie także art.
§1zd.
2 k.c. oraz art. 5 dyrektywy 93/13, poprzez przyjęcie, że postanowienia umowy kredytu nie dopełniały warunku zrozumiałości i jednoznaczności (transparentności), co w świetle treści oraz okoliczności zawarcia umowy kredytu, jest zarzutem nieprzystającym do okoliczności sprawy; - art. 353 1 k.c., poprzez przyjęcie, że treść postanowień umowy kredytu sprzeciwiała się właściwości (naturze) stosunku, ustawie oraz zasadom współżycia społecznego, co w świetle treści oraz okoliczności zawarcia umowy kredytu, jest zarzutem nieprzystającym do okoliczności sprawy; - art. 385
(1)§ 2 k.c. w zw. 65 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c. oraz w zw. art. 41 ustawy z 28 kwietnia 1936 r. Prawo wekslowe poprzez niezastosowanie, co doprowadziło do nieuzupełnienia powstałej luki w umowie (a w konsekwencji niedokonanie rozliczenia świadczeń stron), kiedy to przy uznaniu abuzywności postanowienia dotyczącego sposobu ustalania przez powoda wysokości kursu waluty, a nie całego mechanizmu waloryzacji, pozostałe postanowienia umowne, powinny nadal obowiązywać przy zachowaniu samego mechanizmu waloryzacji, a miejsce wadliwych postanowień umownych powinno zostać uzupełnione właściwym przelicznikiem tj. średnim kursem ogłaszanym przez NBP, na podstawie ww. przepisów, które to stanowią przepisy dyspozytywne i mogą znaleźć zastosowanie w miejsce postanowienia uznanego za abuzywne. Skarżący wniósł o:
- zmianę wyroku sądu I instancji przez uwzględnienie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania sądowego za I i II instancję, w tym kosztów z tytułu zastępstwa procesowego wg norm przypisanych, oraz zwrotu uiszczonych opłat skarbowych od pełnomocnictwa w wysokości 34,00 zł (za dwóch pełnomocników), ewentualnie: w przypadku, gdyby Sąd II instancji nie znalazł podstaw do rozstrzygnięcia merytorycznego, uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji wraz z pozostawieniem powyższemu Sądowi rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów postępowania za I i II instancję, w tym kosztów z tytułu zastępstwa procesowego i opłat skarbowych. W odpowiedzi na apelację pozwana wniosła o:
- oddalenie apelacji w całości;
- przyznanie wynagrodzenia kuratorowi według stawki maksymalnej powiększonej o należny podatek od towarów i usług (VAT) oraz zwrot wydatków w kwocie 11,80 zł stanowiącą równowartość dwóch listów poleconych;
- rozpoznanie sprawy na rozprawie przeprowadzonej za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej zgodnie z art. 374 k.p.c. w związku z art. 15 zzsl ustawy z dnia 2 marca 2020 r., o szczególnych rozwiązaniach związanych zapobieganiem, przeciwciałem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanymi nimi sytuacjami kryzysowymi. Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje: Apelacja nie była uzasadniona. Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy i przyjmuje je za własne, podobnie podziela dokonaną przez Sąd ocenę dowodów, oraz ocenę prawną poczynionych w sprawie prawidłowych ustaleń faktycznych. Przechodząc do poszczególnych zarzutów apelacji, w pierwszej kolejności należało odnieść się do zarzutów naruszenia prawa procesowego, w szczególności art.143 i art.144 k.p.c. w zw. z art.58 § 1 k.c. Zdaniem skarżącego miały one polegać na wadliwym uznaniu przez Sąd I instancji legitymacji kuratora procesowego dla wyrażenia woli unieważnienia umowy kredytu, a więc dokonania czynności materialnoprawnej. Skarżący zarzucił, że kurator pozwanej nie był umocowany do podniesienia tego zarzutu, a zatem był on bezskuteczny. Sąd Apelacyjny nie podzielił tego zarzutu. Sąd Apelacyjny podziela bowiem wyrażone w judykaturze stanowisko, że ustanowienie kuratora absentis wywołuje ten skutek, iż zainteresowany nieobecny ma prawo oczekiwać podejmowania przez niego działań w postępowaniu. Obejmują one: zajmowanie stanowiska co do żądań przeciwnika (wnioskodawcy, innych uczestników), składanie wniosków i oświadczeń, uczestniczenie w rozprawach, podczas których przeprowadzane są dowody i roztrząsane ich wyniki, a także podejmowanie innych właściwych ze względu na stan sprawy działań, w tym wnoszenie w razie potrzeby środków odwoławczych. Z istoty celu ustanowienia kuratora procesowego wynika, że nie jest on tylko wyznaczony dla doręczenia pism sądowych. Ma on podejmować za nieobecnego czynności niezbędne dla obrony jego praw w całym postępowaniu. To zaś jak wypełnia on swe obowiązki wpływa na ocenę, czy prawa strony (uczestnika postępowania nieprocesowego) były należycie chronione (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 kwietnia 2016 r., IV CSK 412/15, LEX nr 2044488). W rezultacie zdaniem Sądu Apelacyjnego kurator pozwanej był umocowany do podniesienia zarzutu nieważności umowy i zarzut ten należało merytorycznie ocenić. Powoływane przez skarżącego judykaty dotyczył innego stanu faktycznego, a mianowicie, gdy druga strona składała oświadczenie materialnoprawne kuratorowi, w szczególności o odstąpieniu od umowy, czyli prawnokształtującego. Zarzut nieważności umowy nie ma charakteru prawnokształtującego, gdyż rzeczą Sądu jest w takiej sytuacji ocenić, czy w świetle poczynionych ustaleń oraz norm materialnoprawnych przedmiotowa czynność prawna jest nieważna w kontekście przesłanek z art. 58 k.c. bądź też jako konsekwencja uznania bezskuteczności klauzul abuzywnych, z uwagi na naruszenie istoty stosunku prawnego kreowanego przez umowę kredytu (art.353 1 k.c.). Niezależnie od tego Sąd pierwszej instancji trafnie zwrócił uwagę na utrwalony w judykaturze pogląd, zgodnie z którym sąd z urzędu bierze pod uwagę nieważność czynności prawnej na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Dodatkowo należy wyjaśnić, że bierze także pod uwagę z urzędu brak związania konsumenta niedozwolonym postanowieniem umownym. Obowiązek sądu w tym kontekście jest odniesiony do prawa materialnego i oznacza, że wynikająca z niedozwolonego charakteru postanowienia umownego wadliwość czynności prawnej istnieje obiektywnie i nie jest zależna od inicjatywy konsumenta, a w szczególności od podniesienia przez niego odpowiedniego zarzutu o charakterze materialnoprawnym. (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 października 2020 r., I CSK 519/19, LEX nr 3066103). Kolejny zarzut dotyczył naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 245 k.p.c. i miał polegać na ich błędnym zastosowaniu, co miało skutkować brakiem przyznania waloru wiarygodności dokumentom prywatnym przedstawionym przez powoda (w szczególności podpisanym przez pozwaną oświadczeniom o przedstawieniu jej wymaganych informacji na temat ryzyka związanego z zaciągnięciem umowy kredytu indeksowanego do kursu CHF), co tym samym winno prowadzić do wniosku, że Bank postępował zgodnie z dobrymi obyczajami i nie naruszył interesów pozwanej, zaś klauzule waloryzacyjne nie miały charakter niedozwolonego. Zarzut ten był w ocenie Sądu Apelacyjnego chybiony. Podkreślenia bowiem wymaga, że Sąd pierwszej instancji nie kwestionował autentyczności oświadczenia pozwanej (k.227), w którym pozwana potwierdziła, że została zapoznana przez pracownika Banku z kwestią ryzyka zmiany stopy procentowej i ryzyka kursowego, mających wpływ na wysokość zobowiązania z umowy oraz wysokość rat oraz jest świadoma ich ponoszenia, a także, że „została poinformowana, że aktualna wysokość kursów waluty obcej dostępna jest w placówkach Banku. Oświadczyła również, iż będąc w pełni świadoma ryzyka kursowego, rezygnuje z możliwości zaciągnięcia kredytu w walucie PLN i dokonuje wyboru zaciągnięcia kredytu indeksowanego do waluty obcej, a także jest świadoma, że kredyt zostanie wypłacony w PLN, na zasadach określonych w Regulaminie oraz, że saldo zadłużenia kredytu wyrażone jest w walucie obcej, tak samo jak raty kredytu, które spłacane są w PLN na zasadach określonych w Regulaminie”. Takie ustalenia znajdują się w treści uzasadnienia (strona 3). Sąd Okręgowy jednak nie przyznał temu oświadczeniu waloru konwalidującego abuzywnosć przedmiotowych klauzul waloryzacyjnych - a w konsekwencji nieważność umowy - co należałoby jednak rozpatrywać na płaszczyźnie zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego, a nie procesowego. Podobnie nie był trafny zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., który miał polegać na: a) bezpodstawnym uznaniu, że w umowie kredytu i regulaminie zostały zawarte niedozwolone postanowienia umowne dotyczące ustalania salda i wysokości rat kredytu w walucie CHF według Tabeli Kursów Walut Obcych (TKWO), b) bezpodstawnym uznaniu, że z uwagi na zawarcie w umowie spornych klauzul nastąpiło rażące naruszenie interesów pozwanej, c) bezpodstawnym uznaniu, że Bank miał wyłączną i niczym nieograniczoną kompetencję do ustalania wysokości kursu w TKWO, d) uznaniu, że powód nie udowodnił, że postanowienia umowy o kredyt hipoteczny zawartej pomiędzy stronami zostały ustalone indywidualnie, e) bezpodstawnym przyjęciu, że ustalanie kursu CHF, publikowanego następnie w Tabeli Kursów Walut Obcych (TKWO) cechowała dowolność oraz brak było jakichkolwiek podstaw, którymi Bank miał się kierować przy ustalaniu kursów, podczas gdy ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że (art. 228 § 2 kpc): - Bank przez cały okres obowiązywania umowy stosował kursy rynkowe, - kursy walut w TKWO Banku są pozyskiwane z serwisów zewnętrznych, niezależnych od Banku, - aż do rozwiązania umowy kredytu z pozwaną Bank (jego poprzednik prawny) posiadał status Dealera Rynku Pieniężnego i na podstawie notowań kursów walut obcych ustalany był kurs średni Narodowego Banku Polskiego, a nadto, zgodnie z aktualnym brzmieniem uchwały 51/2002 Zarządu NBP, kursy NBP ustalane były, obok kursu rynkowego, również w oparciu o serwisy informacyjne Reuters i Bloomberg, a zatem analogicznie jak w pozwanym Banku, - kurs CHF publikowany w TKWO nie odbiegał od kursu średniego NBP, jak również od kursów publikowanych przez inne banki komercyjne, Wszystkie te zarzuty w istocie wiązały się nie tyle z naruszenie wyrażonej w art. 233 k.p.c. zasady swobodnej oceny dowodów, co z dokonaną przez Sąd pierwszej instancji subsumpcją poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych, co także powinno być oceniane w kontekście postawionych zarzutów naruszenia prawa materialnego. W szczególności odnosi się to do tych zarzutów naruszenia art.233 k.p.c., które zbiorczo należałoby zakwalifikować jako zarzut błędnego uznania, że w umowie kredytu i regulaminie zostały zawarte niedozwolone postanowienia umowne dotyczące ustalania salda i wysokości rat kredytu w walucie CHF według Tabeli Kursów Walut Obcych (TKWO), wadliwiej oceny przez Sąd pierwszej instancji, iż kursy CHF, publikowane w Tabeli Kursów Walut Obcych (TKWO) cechowała dowolność, podczas gdy – zdaniem skarżącego - kurs CHF publikowany w TKWO nie odbiegał od kursu średniego NBP - jak również od kursów publikowanych przez inne banki komercyjne - były to kursy rynkowe, pozyskiwane z serwisów zewnętrznych, niezależnych od Banku (w oparciu o serwisy informacyjne Reuters i Bloomberg). Podobnie należało ocenić zarzut naruszenia art.233 k.p.c. w kontekście bezpodstawnego uznania przez Sąd pierwszej instancji, że z uwagi na zawarcie w umowie spornych klauzul nastąpiło rażące naruszenie interesów pozwanej, podczas gdy – zdaniem skarżącego - postanowienia umowy i regulaminu zostały indywidualnie uzgodnione oraz bezpodstawnego uznania, że powód nie udowodnił, iż postanowienia umowy o kredyt hipoteczny zawartej pomiędzy stronami zostały ustalone indywidualnie. Zarzuty te w istocie koncentrowały się na wykazaniu dokonania przez Sąd pierwszej instancji błędnej kwalifikacji przedmiotowej umowy jako nieważnej, w konsekwencji zastosowanych w niej klauzul abuzywnych. Zarzuty te winny być zatem rozpoznane łącznie z podniesionymi w apelacji zarzutami naruszenia prawa materialnego. Za utrwalony w judykaturze należy przy tym uznać pogląd, że naruszenie przepisów prawa materialnego wskazać należy, że może ono wystąpić w dwojaki sposób: poprzez błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Pierwsza postać naruszenia polegać może na mylnym zrozumieniu treści zastosowanego przepisu lub też na ustaleniu treści ogólnych pojęć prawnych. Druga forma dotyczy kwestii prawidłowego odniesienia normy prawa materialnego do ustalonego stanu faktycznego, a więc skonfrontowania okoliczności stanu faktycznego z hipotezą konkretnej normy prawnej i poddanie tego stanu ocenie prawnej na podstawie treści tej normy. Żadna z tych postaci naruszenia prawa materialnego nie miała miejsca w niniejszej sprawie. Skarżący upatrywał naruszenia art.69 ust.1 i 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (t. jedn. Dz.U. z 2020 poz.1896, zwanego dalej w skrócie pr. bank.) w jego błędnym niezastosowaniu skutkującym przyjęciu, że nie doszło do skutecznego zawarcia między stronami przedmiotowego postępowania umowy kredytowej i wskutek tego oddalenie powództwa. Zarzut ten należało ocenić łącznie z zarzutem naruszenia art. 385
(2)k.c., art. 385
(1)§ 1 i 3 k.c., 353
(1)k.c. oraz art. 5 dyrektywy 93/13, który miał polegać na przyjęciu, że postanowienia umowy kredytu ustalające indeksację świadczenia kredytowego do kursu waluty obcej są sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interes pozwanej jako konsumenta, art. 385
(2)k.c., a także art. 385
(1)§1 zd. 2 k.c. oraz art. 5 dyrektywy 93/13, poprzez przyjęcie, że postanowienia umowy kredytu nie dopełniały warunku zrozumiałości i jednoznaczności (transparentności), oraz art. 353
(1)k.c., poprzez przyjęcie, że treść postanowień umowy kredytu sprzeciwiała się właściwości (naturze) stosunku, ustawie oraz zasadom współżycia społecznego. Zgodnie z art. 69 ust 1 pr. bank. „przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. 2. Umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności: 1)strony umowy; 2)kwotę i walutę kredytu; 3)cel, na który kredyt został udzielony; 4)zasady i termin spłaty kredytu; 4a)w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu; 5)wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany; 6)sposób zabezpieczenia spłaty kredytu; 7)zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu; 8)terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych; 9)wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje; 10)warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy. Jak słusznie zauważył Sąd Okręgowy, art. 69 ust. 2 pkt 4a dodany został przez art. 1 pkt 1 lit. a) ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2011 r. nr 165 poz.984), zmieniającej ustawę z dniem 26 sierpnia 2011 r. Tą samą nowelizacją dodany został ust.3 w brzmieniu „w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonać przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w tej walucie. W tym przypadku w umowie o kredyt określa się także zasady otwarcia i prowadzenia rachunku służącego do gromadzenia środków przeznaczonych na spłatę kredytu oraz zasady dokonywania spłaty za pośrednictwem tego rachunku”. Przenosząc to na grunt niniejszej sprawy, w pierwszej kolejności należało rozstrzygnąć zagadnienie waluty, w jakiej udzielony został kredyty. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie budzi wątpliwości, że kredyt udzielony został w PLN, czego zresztą skarżący w apelacji nie kwestionował. Z § (...)umowy wynika bowiem, że kwota kredytu wynosi 345.000 zł. Kredyt miał być indeksowany do waluty obcej, co oznaczało, że jego wypłata oraz spłata miała odbywać się w złotych w oparciu o kurs waluty obcej do złotych, według Tabeli ((...), k.80). Kredyt miał zostać wypłacony w transzach (§ (...), k.74), w walucie PLN (§ (...) Regulaminu, k.81), według kursu nie niższego niż kurs kupna zgodnie z Tabelą kursów walut obcych obowiązującej w Banku w momencie wypłaty poszczególnych transz. Saldo zadłużenia z tytułu kredytu miało być wyrażone w walucie obcej i obliczane według kursów stosowanych przy wypłacie poszczególnych transz (§ (...)Regulaminu, k.82). Pozwana zobowiązana była do spłaty kredytu w równych miesięcznych ratach kapitałowo-odsetkowych w terminach i wysokościach określonych w umowie, co miało następować poprzez pobieranie przez Bank środków z rachunku bankowego pozwanej, wskazanego w załączniku do umowy, w walucie obcej według kursu sprzedaży, zgodnie z Tabelą obowiązującą w Banku na koniec dnia roboczego poprzedzającego dzień wymagalności raty. (§ (...) Regulaminu k.83). Wysokość poszczególnych rat spłaty mogła ulegać zmianie m.in. w zależności od zmiany wysokości oprocentowania. (§ (...), k.83-84). Przechodząc natomiast do oceny wyżej wskazanych klauzul określających mechanizm indeksacji, w pierwszej kolejności należało odwołać się do treści art. 385
(1)§ 1 k.c. stanowiącego implementację dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5.04.1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.Urz. UE 1993 L 95, s. 29, ze zm., zwanej dalej w skrócie „dyrektywą Rady93/13/EWG”). Zgodnie z tym przepisem postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Wykładnia językowa i funkcjonalna tego przepisu prowadzi do wniosku, że przesłankami uznania postanowień umownych za niedozwolone (abuzywne) są:
- a)umowa została zawarta z konsumentem,
- b)kwestionowane postanowienia umowne nie zostały z nim uzgodnione indywidulanie,
- c)nie dotyczą one postanowień określających główne świadczenia stron, pod warunkiem jednak, że zostały sformułowane w sposób jednoznaczny,
- d)kwestionowane postanowienia umowy kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Co do pierwszej przesłanki (zawarcie umowy z konsumentem), to nie budziła ona sporu. Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne rozważania Sądu pierwszej instancji, z których wynika, że nie sposób uznać, aby była przedmiotowa umowa była negocjowana indywidualnie z pozwaną. Postawiony w tym kontekście zarzut, że pozwana sama zrezygnowała ze wskazania we wniosku kredytowym, jakie konkretnie postanowienia chciałaby wprowadzić do umowy jest o tyle niezrozumiały, iż wręcz potwierdza, że czynność podpisania umowy miała charakter adhezyjny i polegała na podpisaniu przygotowanego przez pracowników banku stałego formularza umownego. Jak słusznie zauważył Sąd Okręgowy fakt, że kredytobiorca mógł zdecydować, czy zaciągnąć kredyt w walucie polskiej, czy też kredyt indeksowany do waluty obcej, przeliczany z waluty polskiej na walutę obcą (§ (...) Regulaminu), nie oznacza, iż umowa, którą zawarła pozwana, była indywidualnie negocjowana. W konsekwencji nie zachodziła w niniejszej sprawie przesłanka negatywna wyłączająca badanie abuzywności klauzul umownych w sytuacji, gdy były one indywidualnie negocjowane z konsumentem. Sąd Apelacyjny podziela także i przyjmuje za własne rozważania Sądu pierwszej instancji wyjaśniające, że kwestionowane przez pozwanego jako abuzywne postanowienia umowne regulujące przeliczanie kwoty kredytu udzielonego w walucie polskiej na walutę CHF oraz wskazujące, że spłata kredytu następuje w PLN, w oparciu o kurs waluty stosowany do przeliczenia raty określonej w CHF (a zatem dotyczące mechanizmu indeksacji) nie są postanowieniami dodatkowymi, lecz określają główne świadczenie pozwanych. Z utrwalonego już orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Sądu Najwyższego wynika przy tym, że za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344 i tam powołane orzecznictwo). Za takie uznawane są m.in. postanowienia, które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy-konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344 i tam powołane orzecznictwo, w tym wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...), pkt 44). Wykładnia literalna i celowościowa norm z art. 69 ust.1 i 2 pr. bank. wskazuje, iż już w momencie zawarcia umowy kwota zobowiązania kredytowego powinna zostać wyraźnie oznaczona w treści umowy (zob. w szczególności art. 69 ust.2 pkt.2). Nie powinno budzić wątpliwości, że obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu stanowi główne świadczenie kredytobiorców. Klauzula indeksacyjna odnosi się do zwrotu sumy zaciągniętego zobowiązania i określając wysokość poszczególnych rat, wpływa na wysokość świadczenia kredytobiorców. Jak słusznie zauważył Sąd pierwszej instancji o wielkości kredytu i rat w przedmiotowej umowie decydowało w istocie przeliczenie w pierwszej kolejności z waluty PLN na CHF (moment udostępnienia kredytu), a następnie przeliczanie rat kredytu określonych w CHF na PLN (moment spłaty każdej raty). W rezultacie klauzuli indeksacyjnej nie można uznać li tylko za postanowienie uboczne, skoro wpływa na ustalenie wysokości świadczenia kredytobiorcy do spłaty. Tym samym Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie podziela wyrażone w judykaturze stanowisko, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy. Tak też należy ocenić postanowienie umowne stanowiące część mechanizmu indeksacyjnego, określające sposób oznaczenia kursu miarodajnego dla przeliczenia walutowego. Potwierdza to nie tylko orzecznictwo krajowe, ale także orzecznictwo TSUE (zob. np. pkt.43 – 45 wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...), w którym zwrócono uwagę, że „klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu co powoduje, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, iż nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy”, także uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344 i tam powołane orzecznictwo, w szczególności wyroki Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, LEX nr 2642144 i z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, LEX nr 2690299). Przedmiotowe postanowienia umowy kredytu zawartej z pozwaną również spełniały powyższe kryteria, skoro miały wpływ na ustalenie wysokości zadłużenia pozwanej w momencie wypłaty poszczególnych trans kredytu (poprzez przeliczenie wypłacanych transz w PLN na walutę CHF) , z drugiej zaś – miały wpływ na wysokość poszczególnych rat, do spłaty których był zobowiązany kredytobiorca (poprzez przeliczenie wpłacanych rat kredytu w PLN na walutę CHF). Jak trafnie jednak zauważył Sąd Okręgowy uznanie, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy nie oznaczało, że zapisy umowne dotyczące przeliczania kwoty udostępnionego kredytu na CHF oraz ustalające wysokość raty w PLN w oparciu kurs waluty stosowany do przeliczenia raty określonej w CHF wyłączone zostały z zakresu badania z punktu widzenia abuzywności, zgodnie z art.
§ 1k.c.
Wprawdzie bowiem zgodnie z art. 4 ust.2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG „ocena nieuczciwego charakteru warunków nie dotyczy ani określenia głównego przedmiotu umowy, ani relacji ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług”, o ile jednak „warunki te zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem“ (art.5 Dyrektywy Rady 93/13/EWG) . Podobnie wykładnia językowa i funkcjonalna art.385
(1)§ 1 k.c. zd.2 nie budzi wątpliwości, że wprawdzie postanowienia określające główne świadczenia stron wyłączone są co do zasady spod kontroli abuzywności, o ile jednak zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny. Słusznie Sąd Okręgowy zwrócił przy tym uwagę, że sam mechanizm indeksacji nie stanowiłby instrumentu kształtującego obowiązki kredytobiorcy sprzecznie z dobrymi obyczajami ani też nie naruszałby w sposób rażący interesów pozwanej, przy założeniu jednak, że zasady tego mechanizmu byłyby precyzyjnie i jasno określone w oparciu o jednoznacznie i obiektywne kryteria. Co do zasady możliwość zawierania takich umów istniała bowiem również przed wyżej wskazaną nowelizacją i mieściła się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego, mając swoje źródło w zasadzie swobody umów (art.353
(1)k.c., por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344). Prawidłowo jednak uznał Sąd Okręgowy, że zasadnicze znaczenie miała ocena, czy poszczególne postanowienia konkretnej umowy dotyczące indeksacji nie mają charakteru abuzywnego i czy nie są sprzeczne z istotą (naturą) zobowiązania, to jest czy pozwalają na realizację celu umowy, którym jest udzielenie określonych środków pieniężnych kredytobiorcy z obowiązkiem zwrotu tej kwoty z odsetkami. Należy przy tym pamiętać, że relewantnym dla oceny tego, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone (art. 385
(1)§ 1 k.c.) jest stan z chwili zawarcia umowy (zob. uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2), żadne zatem późniejsze zdarzenia nie mogą mieć wpływu na tę ocenę. W rezultacie trafnie zwrócił uwagę Sąd pierwszej instancji, że prawnie obojętne jest to, w jaki sposób umowa w zakresie abuzywnych przepisów była w rzeczywistości wykonywana przez bank. Nieistotne jest więc, w jaki sposób bank ustalał kursy CHF względem PLN oraz czy stosowane przez bank kursy kupna i sprzedaży były de facto kursami rynkowymi (por. także pkt.52-58 wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 20 września 2017 r. C-186/16. R. A. i in. Przeciwko (...)). Sąd Apelacyjny w pełni podziela i przyjmuje za własne rozważania Sądu pierwszej instancji odnośnie do tego, że postanowienia określające główne świadczenie stron nie spełniało powyższych kryteriów sformułowania ich w sposób jednoznaczny, językiem prostym i zrozumiałym. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie powinno budzić wątpliwości, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe musza zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji . Innymi słowy, w przypadku umów kredytowych wymóg określenia głównego przedmiotu umowy językiem prostym i zrozumiałym odnosi się przede wszystkim zarówno do wysokości zaciąganego zobowiązania, jak i wysokości spłacanego zobowiązania; w szczególności kredytobiorca w momencie zaciągania zobowiązania winien znać wysokość zaciąganego kredytu a nadto z treści umowy powinny wynikać wyrażone w prostym i zrozumiałym języku kryteria pozwalające na określenie przez konsumenta wysokości poszczególnych rat przewidzianych do spłaty w określonych terminach. Słusznie zwrócił uwagę Sąd Okręgowy – z odwołanie się do orzecznictwa TSUE (wyroku z dnia 20 września 2017 r. (C-186/16, (...) że „art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach, konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji”. Sąd pierwszej instancji prawidłowo uznał, analizowane postanowienia umowy nie określały precyzyjnie rzeczywistej wysokości udzielonego kredytu po przeliczeniu do waluty obcej a także świadczeń kredytobiorcy, w sposób możliwy do ustalenia w oparciu o czynniki obiektywne, niezależne od kredytodawcy. W szczególności nie wskazano precyzyjnie, na podstawie jakich kryteriów bank ustala kurs wymiany waluty obcej zarówno w momencie uruchomienia kredytu jak i spłaty poszczególnych rat. Trafnie wskazał Sad Okręgowy, że na podstawie §(...) Regulaminu w momencie podpisania umowy przeciętny, rozsądny konsument nie był w stanie stwierdzić, jak zostanie wyznaczony kurs CHF będący podstawą przeliczenia wypłaconej kwoty. Z § (...) Regulaminu wynika bowiem, że „kredyt miał zostać wypłacony w transzach, według kursu nie niższego niż kurs kupna zgodnie z Tabelą kursów walut obcych obowiązującej w Banku w momencie wypłaty poszczególnych transz. Saldo zadłużenia z tytułu kredytu miało być wyrażone w walucie obcej i obliczane według kursów stosowanych przy wypłacie poszczególnych transz. Saldo zadłużenia z tytułu kredytu obliczane jest według kursów stosowanych przy wypłacie poszczególnych transz”. (§ (...) Regulaminu, k.82 - 83). Słusznie także przyjął Sąd Okręgowy, że § (...) Regulaminu uniemożliwia konsumentowi prawidłowe i jednoznaczne określenie wysokości raty, jaką powinien zapłacić bankowi, bądź jednoznacznych podstaw do jej ustalenia. Zgodnie z tym zapisem Regulaminu raty kredytu podlegające spłacie wyrażone są w walucie obcej i w dniu wymagalności raty kredytu miałby być pobierane z rachunku bankowego (kredytobiorcy), „według kursu sprzedaży, zgodnie z Tabelą obowiązującą w Banku na koniec dnia roboczego poprzedzającego dzień wymagalności raty” ( k.83). Trafna jest zatem konstatacja Sądu Okręgowego, że na podstawie zapisów umowy i Regulaminu, pozwana nie była w stanie w sposób racjonalnie uzasadniony określić wysokości własnego zobowiązania, a tym samym ocenić skutków ekonomicznych wynikających z zawartej umowy kredytowej, a także ryzyka związanego z podpisaniem umowy. Trafnie zatem uznał Sąd, że przedmiotowa umowa w tym zakresie nie była jednoznacznie określona w rozumieniu art. 385
(1)§ 1 k.c., pozostając w sprzeczności z wymogiem prostoty i jasności zapisów umownych które winny spełniać kryteria umożliwiające kredytobiorcy zrozumienie w pełni zapisów umowy i oszacowania konsekwencji finansowe zawartej umowy (zob. wyrok TSUE z 30 kwietnia 2014, C-26/13, Á. K.). Nie zmienia tego podnoszona przez skarżącego okoliczność, że pozwana złożyła oświadczenie (k.227), w którym potwierdziła, że została zapoznana przez pracownika Banku z kwestią ryzyka zmiany stopy procentowej i ryzyka kursowego, mających wpływ na wysokość zobowiązania z umowy oraz wysokość rat oraz jest świadoma ich ponoszenia, a także, że „została poinformowana, że aktualna wysokość kursów waluty obcej dostępna jest w placówkach Banku. Oświadczyła również, iż będąc w pełni świadoma ryzyka kursowego, rezygnuje z możliwości zaciągnięcia kredytu w walucie PLN i dokonuje wyboru zaciągnięcia kredytu indeksowanego do waluty obcej, a także jest świadoma, że kredyt zostanie wypłacony w PLN, na zasadach określonych w Regulaminie oraz że saldo zadłużenia kredytu wyrażone jest w walucie obcej, tak samo jak raty kredytu, które spłacane są w PLN na zasadach określonych w Regulaminie”. Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje rozważania Sądu pierwszej instancji – z odwołaniem się do judykatury - że powyższe oświadczenie nie tworzy nawet domniemania, że pozwana mogła w sposób racjonalny i rozsądny określić wysokości własnego zobowiązania, a tym samym ocenić skutków ekonomicznych wynikających z zawartej umowy kredytowej, a także ryzyka związanego z podpisaniem umowy. Nie konwaliduje także braku określenia głównego przedmiotu umowy w sposób jasny i zrozumiały dla konsumenta. Słusznie zwrócił uwagę Sąd Okręgowy, że przedmiotowe oświadczenie miało charakter blankietowy, gdyż z jego treści nie wynika w żaden sposób, czy i jakie konkretnie informacje dotyczące warunków udzielania kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej, zasad dotyczących spłaty kredytu zostały udzielone pozwanej przed zawarciem umowy, co czyni takie oświadczenie nieskutecznym. Zgodzić się bowiem należało z Sądem Okręgowym, że gdyby Bank przedstawił pozwanej symulację wysokości rat przy założeniu wzrostu kursu CHF o przynajmniej kilkadziesiąt procent, przy jednoczesnej wyraźnej informacji, że taka możliwość również istnieje, trudno uznać aby rozsądnie oceniający sytuację konsument wyraził zgodę na zaciągnięcie takiego zobowiązania. Sąd Apelacyjny podziela wyrażony w orzecznictwie pogląd, że gdyby rzeczywiście zostało należycie wyjaśnione znaczenie zmiany kursu waluty i ponoszonego ryzyka, to racjonalny kredytobiorca nie decydowałby się na kredyt powiązany z kursem waluty obcej w sposób wadliwy w perspektywie jego spłacania przez kilkadziesiąt lat, chyba żeby z okoliczności sprawy wyraźnie wynikało co innego – a takich okoliczności w niniejszej sprawie nie wykazani. Po drugie, gdyby kredytujący bank zamierzał wystarczająco poinformować kredytobiorcę, będącego osobą fizyczną, konsumentem, o niebezpieczeństwach wynikających z kredytu powiązanego z kursem waluty obcej, to nie proponowałby w ogóle zawierania takich umów kredytowych, zdając sobie sprawę - jako profesjonalista - że umowa taka może zostać łatwo oceniona jako nieuczciwa (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, OSNC 2020/7-8/64). Aby uznać dane postanowienie umowne za abuzywne niezbędne jest także, aby kształtowały one prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. W judykaturze ukształtowało się jednolite stanowisko, że postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami (art.
§ 1
k.c.), jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza natomiast nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem. (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, OSNC 2020/7-8/64). Sąd Okręgowy trafnie wskazał, że sam mechanizm indeksacji nie musi stanowić instrumentu kształtującego obowiązki kredytobiorcy sprzecznie z dobrymi obyczajami ani też nie naruszałby w sposób rażący interesów pozwanej, przy założeniu jednak, że zasady tego mechanizmu są precyzyjnie i jasno określone w oparciu o jednoznacznie i obiektywne kryteria. Tak jednak w niniejszej sprawie nie było. Jak słusznie zauważył Sąd Okręgowy zapisy przedmiotowej umowy odnosiły się w tym zakresie do Tabeli kursów walut obcych stosowanej u powoda (§ (...) Regulaminu). W umowie nie wskazano jednak, w jaki sposób Bank ustalać będzie kursy waluty CHF, w szczególności jakie wskaźniki będzie miał na uwadze. Zgodzić należało się z Sądem pierwszej instancji, że sytuacja, w której bank w sposób jednostronny, dowolny i nieograniczony określa wysokość kursów kupna i sprzedaży walut, na podstawie których jest następnie ustalana wysokość wypłaconego kredytu i świadczenia konsumenta (raty), godzi w równowagę kontraktową stron wprowadzając daleko idącą dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta. W konsekwencji zgodzić należało się z Sądem pierwszej instancji, że kwestionowane przez pozwaną postanowienia umowy są sprzeczne z dobrymi obyczajami. Powodowy bank nie mógłby bowiem racjonalnie spodziewać się, iż pozwany kredytobiorca zgodziłby się na powyższe postanowienia w drodze negocjacji indywidualnych, gdyby w sposób zrozumiały, prostym językiem przedstawiono mu wyżej wymienione konsekwencji i ryzyka dotyczące w istocie braku przewidywalności poziomu waluty indeksowanej w dłuższej perspektywie czasowej, a przypomnieć należy, że umowa została zawarta na okres 324 miesięcy (27 lat). Nie można bowiem – co wykazała rzeczywistość – założyć względnej stabilności waluty z jedynie niewielkimi odchyleniami kursu, z uwagi na zbyt duża ilość zmiennych mogących wpłynąć w przyszłości na kurs waluty (np. stan gospodarki światowej polityka rządu kraju, do której waluty kredyty indeksowano, epidemie lub inne zagrożenia), w której przecież kredytobiorca nie uzyskiwał dochodu. Postanowienia odwołujące się do kursów walut zawartych w „Tabeli kursów” również w sposób rażący naruszają interes konsumenta, w tym przede wszystkim jego interes ekonomiczny związany z wysokością poszczególnych rat kredytu. Postanowienia te godzą w równowagę kontraktową, nierównomiernie rozkładając prawa i obowiązki między stronami przedmiotowej umowy (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najw