227 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. oraz art. 162 k.p.c. przez bezzasadne oddalenie wniosku dowodowego z zakresu opinii biegłego psychologa wnioskowanego na okoliczność wykazania relacji łączących powódkę z ojcem przed i po wypadku, z uwagi na fakt, iż nie ma podstaw do uwzględnienia powództwa, podczas gdy dowód ten dotyczył okoliczności mających dla sprawy istotne znaczenie i tylko specjalistyczna wiedza biegłego mogła przyczynić się do wyjaśnienia rzeczywistych stosunków panujących w rodzinie powódki przed 9 lipca 2007 r. jak również obecnych jej relacji z ojcem R. C., - naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez błędną wykładnię art. 24 § 1 k.c. w zw. z art. 448 k.c., polegającą na przyjęciu, iż powódce nie przysługuje zadośćuczynienie w związku z niepełnosprawnością ojca R. C., który na skutek czynu niedozwolonego z dnia 9 lipca 2007 roku doznał ciężkiego i trwałego rozstroju zdrowia, - naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez błędną wykładnię art. 24 § 1 k.c. w zw. z art. 448 k.c., polegającą na przyjęciu, że nie istnieje dobro osobiste w postaci prawa do utrzymania typowej więzi rodzinnej, która podlegałaby ochronie prawnej na podstawie przepisów kodeksu cywilnego. Powódka wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku w całości i zasądzenie na swoją rzecz zadośćuczynienia w wysokości 141.000,00 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie, liczonymi od dnia 01 lipca 2019 roku do dnia zapłaty, a także o zasądzenie kosztów procesu w tym kosztów zastępstwa procesowego za I i II instancję według norm przepisanych. Wniosła też, na podstawie art. 380 k.p.c., o rozpoznanie przez Sąd drugiej instancji postanowienia Sądu pierwszej instancji z dnia 20 października 2020 r. oddalającego wniosek powódki o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego psychologa na okoliczność ustalenia jej relacji z ojcem R. C. oraz zakłóconego życia rodzinnego w związku ze zdarzeniem z dnia 9 lipca 2007 r., jak również uzupełniające przeprowadzenie postępowania dowodowego. W uzasadnieniu apelacji powódka wskazała, że uchwała składu siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego - Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych z dnia 22 października 2019 r. o sygn. I NSNZP 2/19, na której oparł się Sąd Okręgowy, jest niezwykle kontrowersyjna, zarówno w zakresie wydanego rozstrzygnięcia oraz co do konstytutywności tegoż organu. Ponadto, przedmiotowa uchwała jest sprzeczna z uchwałami składu siedmiu sędziów Izby Cywilnej Sądu Najwyższego i z ukształtowanym już orzecznictwem sądów powszechnych co z kolei burzy poczucie stabilności porządku prawnego. W ocenie składu siedmiu sędziów Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, sąd może przyznać zadośćuczynienie za krzywdę osobom najbliższym poszkodowanego, który na skutek czynu niedozwolonego doznał ciężkiego i trwałego uszczerbku na zdrowiu ("Uchwała SN
227 k.p.c. w zw. z 278 k.p.c. dostrzec należy, iż zawarty w art.
k.p.c. katalog ustawowych przyczyn pominięcia dowodu zawiera zbiór otwarty i niejednorodny, obejmujący zarówno przyczyny czyniące wniosek bezzasadnym ab initio, np. art.
pkt 1, 3 i 4 k.p.c., jak i przyczyny pominięcia dowodu z uwagi na stan postępowania i wynik dotychczasowych czynności, np. art.
pkt 2, 3 i 6 k.p.c. Przedmiotem dowodu mają być fakty mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Zgodnie zaś z art. 278 § 1 k.p.c. w wypadkach wymagających wiadomości specjalnych sąd po wysłuchaniu wniosków stron co do liczby biegłych i ich wyboru może wezwać jednego lub kilku biegłych w celu zasięgnięcia ich opinii. Sąd orzekający może pozostawić prawo wyboru biegłego sędziemu wyznaczonemu lub sądowi wezwanemu (§ 2). sąd oznaczy, czy opinia ma być przedstawiona ustnie, czy na piśmie (§3). Postanowienie Sądu Okręgowego o oddaleniu wskazanego w omawianym zarzucie wniosku dowodowego, wydane na rozprawie w dniu 20 października 2020 r. jest postanowieniem niezaskarżalnym w drodze zażalenia. Niezaskarżalność ta nie oznacza jednak niemożliwości jego wzruszenia. Podstawą prawną badania przez sąd odwoławczy zasadności niezaskarżalnych postanowień sądu pierwszej instancji jest art. 380 k.p.c. Warunkiem kontroli niezaskarżalnego postanowienia, które miało wpływ na wynik sprawy, jest zamieszczenie stosownego wniosku w środku odwoławczym (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 stycznia 2014 r., II UZ 63/13). Wniosek taki został złożony. Przechodząc więc, mimo dostrzeżenia pewnej niedoskonałości wymaganego dla skuteczności podważania w postępowaniu odwoławczym niezaskarżalnych postanowień sądu pierwszej instancji złożenia wymaganego w takich sytuacjach zastrzeżenia na podstawie art. 162 k.p.c., do oceny zarzutu odnoszonego do wskazanego, a kwestionowanego przez skarżącą, postanowienia, należy zauważyć, że dowód, którego nieprzeprowadzenie skarżąca podważa, nie miał w niniejszej sprawie istotnego znaczenia dla oceny krzywdy doznanej przez powódkę, zarówno w kontekście innych dowodów w sprawie, jak i w kontekście tezy dowodowej podanej w pozwie. Teza ta, według jej brzmienia określonego pozwem, obejmuje okoliczności, które nie podlegają badaniu wymagającemu korzystania z wiedzy specjalistycznej, lecz wymagają przeprowadzenia innych dowodów, głównie ze źródeł osobowych. Dowody takie zostały przeprowadzone, toteż dalsze badanie stało się zbędne. W konsekwencji poczynione przez Sąd Okręgowy ustalenia faktyczne musiały się ostać, a spór należało odnieść wyłącznie do oceny zasadności powództwa w świetle obranych za podstawę zarzutów apelacji przepisów prawa materialnego. W przedmiotowej sprawie roszczenie powódki o zadośćuczynienie należało w pierwszej kolejności rozpatrywać przez pryzmat art. 448 w zw. z 24 § 1 k.c. Zgodnie z art. 448 k.c., w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Uprawnionym do dochodzenia roszczeń jest każdy pokrzywdzony wskutek naruszenia jego dobra osobistego. Także odpowiedzialność może ponosić każdy podmiot stosunku cywilnoprawnego, jeżeli jest sprawcą naruszenia lub odpowiada za sprawcę, także jednostka organizacyjna. Przepis art. 448 k.c. nie wskazuje expressis verbis zasady odpowiedzialności za krzywdę wyrządzoną naruszeniem dóbr osobistych. Jako dominujący w judykaturze i doktrynie należy uznać pogląd, że pokrzywdzony może żądać kompensaty krzywdy od ponoszącego winę (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 2002 r., V CKN 1581/00, OSNC 2004, nr 4, poz. 53, B. Lewaszkiewicz-Petrykowska „W sprawie wykładni art. 448 k.c.” - PS 1997, nr 1, s. 6 i n., M. Safjan (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. I, 2005, art. 448 k.c., nb 12-13 oraz A. Szpunar, Zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową, Warszawa 2004, s. 211-212). Na podstawie art. 448 k.c., kompensowana jest krzywda, a więc szkoda niemajątkowa wywołana naruszeniem dobra osobistego, polegająca na fizycznych dolegliwościach i psychicznych cierpieniach pokrzywdzonego. Sąd nie ma obowiązku zasądzenia zadośćuczynienia w każdym przypadku wyrządzenia krzywdy naruszeniem dobra, albowiem uwzględnienie roszczeń z art. 448 k.c. ma charakter fakultatywny („sąd może”), a przy stosowaniu tego przepisu bierze się pod uwagę całokształt okoliczności faktycznych, w tym bezprawność sprawcy naruszenia dóbr osobistych i jego stopień oraz rodzaj naruszonego dobra (zob. wyrok SN z dnia 19 kwietnia 2006r. II PK 245/2005, OSNP 2007/7-8/101). Art. 24 § 1 k.c. stanowi z kolei, że ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Katalog dóbr osobistych zawarty jest w art. 23 k.c. i jest otwarty, a więc dopuścić należy istnienie innych dóbr, niż przykładowo wymienione. Dynamika życia społecznego i zachodzące zmiany kulturowe wymagają, ażeby zbiór ten dostosowany był do istniejących potrzeb społecznych, w tym także w zakresie ochrony więzi rodzinnych stanowiących podstawę funkcjonowania społeczeństwa. Nie ulega wątpliwości, że dobra osobiste, to wartości niemajątkowe, nieodłącznie związane z człowiekiem i jego naturą, stanowiące o jego wyjątkowości i integralności, jego godności i postrzeganiu w społeczeństwie, umożliwiające mu samorealizację i twórczą działalność, niepoddające się wycenie w ekonomicznych miernikach wartości. Dobra te nie zależą od ludzkiej woli ani wrażliwości. Do katalogu dóbr wskazanych przez ustawodawcę dodać można wiele innych, takich jak prawo do intymności i prywatności, płeć, prawo do planowania rodziny, tradycja rodzinna, pamięć o osobie zmarłej. W konsekwencji niemożliwość ujęcia w ściśle zakreślone ramy ogólne pojęcie dobra osobistego sprawia, że wyodrębnienie konkretnego dobra osobistego następuje właśnie w praktyce orzeczniczej, w której sądy nie tworzą nowych dóbr osobistych, lecz stwierdzają, mając na względzie panujące w społeczeństwie zapatrywania prawne, moralne i obyczajowe, że w danym czasie istnieją one w porządku prawnym (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 października 2010 r., III CZP 76/10, OSNC-ZD 2011, nr B, poz. 42; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 maja 2011 r., II CSK 537/10; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 kwietnia 2018 r., V CSK 300/17). W orzecznictwie Sądu Najwyższego przez wiele lat utrwalał się pogląd, że więź rodzinna łącząca najbliższych członków rodziny stanowi dobro osobiste. Uznanie więzi bliskości za dobro osobiste pozostaje też w zgodzie z pojmowaniem dóbr osobistych jako indywidualnych wartości świata uczuć. Jak się przyjmuje, rodzina jako związek najbliższych osób, które łączy szczególna więź wynikająca najczęściej z pokrewieństwa i zawarcia małżeństwa, podlega ochronie prawa i jest nie tylko wartością powszechnie akceptowaną społecznie, ale także uznaną za dobro podlegające ochronie konstytucyjnej. Dotyczy to ochrony prawa do życia rodzinnego obejmującego istnienie różnego rodzaju więzi, w tym przypadku w pełni zintegrowanych z osobą, która się na nie powołuje i nie chodzi tu jedynie o uczucie przywiązania do innej osoby, ale o związane z tym skutki, tworzące integralną całość każdego człowieka. Prawo do życia rodzinnego i utrzymania tego rodzaju więzi stanowi więc dobro osobiste członków rodziny i podlega ochronie na podstawie art. 23 k.c. i 24 k.c. Nie jest przy tym tak, że owo dobro osobiste – jak twierdzą krytycy jego wyodrębnienia - nie ma indywidualnego charakteru i zależy od więzi odczuwanej także przez drugą osobę. Przeciwnie, jest to dobro tak samo indywidualne, jak inne, powszechnie uznane dobra osobiste, chodzi bowiem o indywidualne odczuwanie więzi, choć nakierowane na inną osobę, będącą osobą bliską także w aspekcie prawnym. Nie sprzeciwia się powyższemu stanowisku wymaganie, aby więź z osobą bliską, by uznać ją za dobro osobiste, przybrała postać rzeczywistych, silnych, trwałych więzi emocjonalnych, których istnienie przejawia się na zewnątrz w taki sposób, że możliwa jest obiektywna weryfikacja ich istnienia i nie mogą być utożsamiane jedynie z uczuciem przywiązania do innej osoby (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 sierpnia 2016 roku, II CSK 719/15}. W trzech uchwałach składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 27 marca 2018 r. (III CZP 36/17, III CZP 60/17 i III CZP 69/17, Biuletyn SN Izba Cywilna 2018, nr 4, str. 3-5) przyjęto, że sąd może przyznać zadośćuczynienie za krzywdę osobom najbliższym poszkodowanego, który na skutek czynu niedozwolonego doznał ciężkiego i trwałego uszczerbku na zdrowiu. Sąd Najwyższy podtrzymał w nich dotychczasowy dorobek orzecznictwa w sprawie więzi rodzinnej, nierozerwalnie związanej z naturą człowieka i kształtująca jego tożsamość, stanowiącej wartość podlegającą ochronie prawnej na podstawie przepisów o dobrach osobistych. Przychylił się również do stanowiska zaprezentowanego w nowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego, że ochrona ta przysługuje nie tylko w razie zerwania więzi przez śmierć, ale także w razie faktycznej niemożności nawiązania i utrzymywania kontaktu właściwego dla danego rodzaju stosunków, z powodu ciężkiego i głębokiego upośledzenia funkcji życiowych poszkodowanego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 sierpnia 2016 r., II CSK 719/15, OSNC 2017/5/60). Istotne gwarancje dla ochrony dóbr osobistych znajdują się także w aktach międzynarodowych. W art. 12 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, uchwalonej przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w dniu 10 grudnia 1948 r. postanowiono, że nie wolno ingerować samowolnie w czyjekolwiek życie prywatne, rodzinne, domowe, ani w jego korespondencję, ani też uwłaczać jego honorowi lub dobremu imieniu. Każdy człowiek ma prawo do ochrony prawnej przeciwko takiej ingerencji, czy uwłaczaniu. W kontekście powyższych rozważań Sąd Apelacyjny nie podziela stanowiska Sądu pierwszej instancji, że więź rodzinna nie stanowi dobra osobistego. Jak już była mowa, wieź rodzinna jest zindywidualizowana, ściśle związana z osobą uprawnionego, jest to więź danej osoby, niezależna od tego, czy w chwili jej utraty lub ograniczania, odczuwa własną więź druga osoba. Więź ta charakteryzuje się szczególnym stosunkiem emocjonalnym i psychicznym, zmiennym w czasie co do charakteru i intensywności. W orzecznictwie Sądu Najwyższego utrwalił się pogląd, że więź rodzinna łącząca najbliższych członków rodziny (prawo do niezakłóconego życia rodzinnego), stanowiąca fundament prawidłowego funkcjonowania rodziny chronionej na poziomie konstytucyjnym (art. 18 i 71 Konstytucji), stanowi dobro osobiste. Uznano, że różnice w określeniu tego dobra osobistego mają charakter pozorny, a jednolicie przyjmuje się, że jego elementami konstrukcyjnymi jest istnienie więzi rodzinnych i emocjonalnych (por. postanowienie składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 2014 r., III CZP 2/14, OSNC 2014, Nr 12, poz. 124). Koniecznym jest wobec tego zaakcentowanie, że Sąd Apelacyjny w składzie rozpoznającym niniejsza sprawę nie podziela stanowiska wyrażonego w uchwale 7 sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego podjętej w dniu 22 października 2019 r., I NSNZP 2/19, na które powołał się Sąd Okręgowy, oddalając powództwo. W uchwale tej stwierdzono, że osobie bliskiej poszkodowanego, który na skutek czynu niedozwolonego doznał ciężkiego i trwałego rozstroju zdrowia, nie przysługuje zadośćuczynienie na podstawie art. 448 k.c., gdyż „więzi rodzinne nie są dobrem osobistym, a osobom najbliższym poszkodowanego, który doznał szkody na osobie (bez względu na jej intensywność), nie przysługuje z tego tytułu roszczenie o zadośćuczynienie”. W orzeczeniu tym, podobnie jak w zdaniach odrębnych w sprawach uchwał III CZP 36/17, III CZP 60/17, III CZP 69/17, postawiony został problem kwalifikacji roszczeń o zadośćuczynienie dla osób najbliższych osobie, z którą z którą utracili więź rodzinną z powodu jej ciężkiego i głębokiego upośledzenia funkcji życiowych, na gruncie istniejących regulacji art. 446 k.c., a przede wszystkim § 4 tego artykułu. Będzie jeszcze o tym mowa niżej. Reasumując tą część rozważań, Sąd Apelacyjny w obecnym składzie uważa, że art. 448 k.c. może być podstawą roszczenia o zadośćuczynienie nie tylko w sytuacjach śmierci osoby najbliższej (jak przyjmowano dla roszczeń dotyczących stanu sprzed daty wprowadzenia art. 446 o 4 k.c., w orzeczeniach Sądu Najwyższego: uchwała z dnia 20 grudnia 2012 roku, III CZP 93/12, OSNC 2013, nr 7-8, poz. 84; uchwała z dnia 13 lipca 2011 roku, III CZP 32/11; uchwała z dnia 22 października 2010 roku, III CZP 76/10, OSNC-ZD 2011, nr 2, poz. 42; wyrok z dnia 14 stycznia 2010 roku, IV CSK 307/09, OSNC-ZD 2010, nr 3, poz. 91; wyrok z dnia 11 maja 2011 roku, I CSK 621/10; wyrok z dnia 5 marca 2012 roku, I CSK 314/11; wyrok z dnia 20 sierpnia 2015 roku, II CSK 594/14), lecz także w sytuacji, gdy doszło do faktycznej niemożności utrzymywania kontaktu właściwego dla więzi łączącej, jak w niniejszej sprawie, dzieci i rodziców, z powodu ciężkiego, głębokiego i nieodwracalnego upośledzenia funkcji życiowych rodzica. Z aksjologicznego punktu widzenia brak jest podstaw do czynienia dyferencjacji między zerwaniem więzi rodzinnej wskutek śmierci, a niemal całkowitą jej utratą z uwagi na ciężki i trwały uszczerbek na zdrowiu, bowiem w każdym z tych przypadków dochodzi do naruszenia dobra osobistego, choć z różną intensywnością. Takie roszczenie wydaje się oczywiste w sytuacji całkowitej niemożności nawiązana więzi, kiedy osoba poszkodowana znajduje się w stanie wegetatywnym, zbliżonym w swych skutkach do biologicznej śmierci. Stan ten jest porównywalny z zerwaniem więzi z osobą bliską, która straciła życie, nie można bowiem nawiązać z nią kontaktu werbalnego czy fizycznego, jak również niemożliwe jest wyrażenie jakichkolwiek uczuć. Taki stan doprowadza do dekompozycji życia rodzinnego w stopniu zbliżonym, a nawet równoważnym z jego niwelacją (por. uchwały Sądu Najwyższego: z dnia 12 grudnia 2013 roku, III CZP 74/13, OSNC 2014, nr 9, poz. 88; z dnia 16 lutego 2017 roku, III CZP 103/16, OSNC 2018, nr 1, poz. 4). Jak widać, uznanie, że naruszenie dobra osobistego może polegać jedynie na jego definitywnym zerwaniu z powodu śmierci jednej z osób połączonej więzami rodzinnymi, nie uwzględnia bogactwa i złożoności czynników tworzących tą więź, których nie można wyłącznie identyfikować z fizycznym istnieniem tych osób (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 kwietnia 2018 r. V CSK 300/17). Przechodząc do oceny zasadności roszczenia w kontekście art. 24 § 1 k.c. w zw. z art. 448 k.c., wskazać ponadto należy, że więź rodzinna, na której zerwanie powołuje się powódka, nie ma charakteru uniwersalnego dla każdej jednostki ludzkiej, jest natomiast stanem faktycznym, biologicznym, prawnym i społecznym. Niedopuszczalne jest przeto przyjęcie, że niejako automatycznie, na skutek braku kontaktu z osoba najbliższą z uwagi na trwały i ciężki jej uszczerbek na zdrowiu, doszło do zerwania tej więzi, co uprawniać ma do żądania zadośćuczynienia. Przesłankami przyznania tego świadczenia jest bezprawne i zawinione działanie sprawcy naruszenia dobra osobistego, naruszenie dobra osobistego powodujące szkodę niemajątkową i związek przyczynowy między tym naruszeniem, a szkodą niemajątkową, która spowodowana jest naruszeniem. Nie każde zerwanie tych więzi uzasadnia przyznanie zadośćuczynienia. Rzeczą powódki, zgodnie z regułą art. 6 k.c., było udowodnienie okoliczności faktycznych uzasadniających żądanie. W sprawie niniejszej powódka powyższemu sprostała. Jest córką poszkodowanego R. C., jest więc z pewnością jego osobą najbliższą. Poszkodowany wychowywał powódkę, dbał o nią, opiekował się nią. Powódka miała niespełna siedemnaście lat, gdy doszło do wypadku. Przed wypadkiem rodzice powódki tworzyli z córkami oraz synem typową, zgodną oraz szczęśliwą rodzinę, czego przejawy dokładnie opisał Sąd Okręgowy. Choć ojciec powódki jest fizycznie nadal obecny w jej życiu, to jednak niemożliwe jest nawiązanie z nim kontaktu właściwego dla normalnej relacji między ojcem a córką. Poza sporem pozostaje, że R. C. doznał rozległych urazów (w tym zwłaszcza natury neurologicznej) oraz rozstroju zdrowia o niezwykle poważnym charakterze i na chwilę obecną nieodwracalnych skutkach. Jest osobą bez kontaktu werbalnego i logicznego, co prawda przytomny, utrzymujący kontakt wzrokowy, ale nie reagujący w sposób celowy na zmiany zachodzące w jego otoczeniu. Wymaga stałej pomocy innej osoby w związku z niezdolnością do samodzielnej egzystencji. Nie jest w stanie sygnalizować swoich potrzeb, ani nawiązywać normalnych relacji z otoczeniem, w tym rzeczywistych relacji z powódką. Konkludując zatem, stan zdrowia ojca powódki można określić jako zbliżony do stanu wegetatywnego, a taki stan, wywołany czynem osoby, za którą odpowiada strona pozwana, spowodował naruszenie dobra osobistego powódki, w postaci jej więzi z osobą najbliższą, uzasadniające przyznania zadośćuczynienia za powstałą w związku z tym krzywdę na podstawie art. 448 k.c. w zw. z art. 23 k.c. Tym samym zarzut podniesiony w apelacji, dotyczący naruszenia prawa materialnego, a w szczególności art. 448 k.c. w zw. z art. 24 § 1 k.c., okazał się trafny, a tym samym roszczenie powódki należało uznać za usprawiedliwione co do zasady. Nie ma tedy potrzeby sięgania w niniejszej sprawie. w drodze analogii, do art. 446 § 4 k.c. Trzeba mimo to przyznać, że gdyby uznać, że art. 448 k.c., z uwagi na brak kwalifikacji więzi osoby domagającej się zadośćuczynienia z osobą bezpośrednio poszkodowaną, jako dobra osobistego, nie mógłby być podstawą zasądzenia dla powódki w niniejszej sprawie zadośćuczynienia na tej podstawie, to poszukiwanie analogii byłoby konieczne, bowiem natura omawianego roszczenia wymaga jego wypełnienia normą prawną, dającą podstawę jego dochodzenia, albowiem wymogiem prawa odnoszonym do instytucji zadośćuczynienia jest reagowanie na potrzebę wyrównania krzywdy, której nie sposób zaprzeczyć, a której kompensata należy do istoty prawa. Celem instytucji zadośćuczynienia za doznaną krzywdę jest rekompensata szkody niemajątkowej poniesionej przez poszkodowanego, tzn. złagodzenie doznanych cierpień, przezwyciężenie przykrych emocji, odczuwanych wskutek naruszenia dóbr osobistych. Z uwagi na niewymierny charakter krzywdy, ustalenie odpowiedniej kwoty zadośćuczynienia w konkretnym przypadku należy każdorazowo do sądu rozpatrującego daną sprawę. W orzecznictwie przyjęto, że zadośćuczynienie winno mieć charakter całościowy i obejmować zarówno cierpienia fizyczne i psychiczne już doznane, czas ich trwania, jak i te, które zapewne wystąpią w przyszłości, a więc prognozy na przyszłość (por. np. wyrok SN z dnia 18 maja 2004 r., IV CK 357/03; wyrok SN z dnia 20 marca 2002 r., V CKN 909/00). Zadośćuczynienie powinno przedstawiać wartość ekonomicznie odczuwalną, a jednocześnie powinno być utrzymane w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej. Niewątpliwym jest przy tym, że uwzględnienie stopy życiowej społeczeństwa, ani też wzgląd na stopę życiową poszkodowanego, nie mogą prowadzić do podważenia kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 10 marca 2006 r., IV CSK 80/05; z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/2003, OSNC 2005/2 poz. 40). Jak widać, zadośćuczynienie spełni swoją funkcję kompensacyjną, gdy będzie realne, a więc jego wysokość przedstawi dla poszkodowanego wartość odczuwalną ekonomicznie (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 12 lipca 2002 r., V CKN 1114/00; z dnia 29 maja 2008 r., III CSK 78/08). Określając wysokość zadośćuczynienia dla powódki, należało wziąć pod uwagę: rodzaj dobra, które zostało naruszone oraz charakter, stopień nasilenia i czas trwania naruszenia, ujemne przeżycia psychiczne spowodowanych naruszeniem. Poza bólem i poczuciem krzywdy, powódka na skutek zdarzenia, z którym wiąże dochodzone roszczenia, musiała ponieść ciężar wypełniania czynności, które do tej pory należały do jej rodziców. Powyższe zmuszało ją do objęcia, w jeszcze niedorosłym wieku ciężarów, których wypełnianie powodowało poczucie żalu i bezsilności, ale też trudności w nauce oraz w życiu osobistym. Obecnie, choć założyła własną rodzinę, do rodziców przyjeżdża kilka razy w tygodniu z uwagi na potrzebę zapewnienia pomocy rodzinnej. Każde święta i uroczystości są organizowane w domu rodzinnym, by ojciec powódki mógł w nich uczestniczyć. Powódce z całą pewnością należy się więc odczuwalna ekonomicznie rekompensata, stosowna do intensywności i długotrwałości jej cierpień, uwzględniająca wszelkie konsekwencje i dolegliwości związane z zerwaniem więzi rodzinnej. Jako „odpowiednią” w rozumieniu art. 445 § 1 k.c. w realiach tej sprawy Sąd Apelacyjny przyjął tytułem zadośćuczynienia kwotę 100.000 zł, przy czym, mając na uwadze wypłaconą już kwotę 9.000 zł tytułem zadośćuczynienia, Sąd odwoławczy zasądził na rzecz powódki kwotę 91.000 zł. W pozostałym zakresie powództwo podlegało oddaleniu (pkt I.1 wyroku). Sąd uwzględnił fakt, że aktualnie powódka jest mężatką, ma córeczkę. Nie mieszka z ojcem, nie zajmuje się nim w sposób stały. Odsetki od świadczeń pieniężnych żądanych tytułem zadośćuczynienia przysługują od daty, w której zakład ubezpieczeń popadł w opóźnienie ze spełnieniem tych świadczeń. Z mocy art. 481 k.c., odsetki stanowią rekompensatę typowego uszczerbku majątkowego doznanego przez wierzyciela wskutek pozbawienia go możliwości czerpania korzyści z należnego mu świadczenia pieniężnego i należą się za samo opóźnienie w spełnieniu świadczenia, choćby wierzyciel nie poniósł żadnej szkody i choćby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik nie ponosi odpowiedzialności. W odniesieniu do ubezpieczyciela sprawcy szkody, termin zaspokojenia przez niego roszczenia został określony przez ustawodawcę. Stosownie do art. 817 § 1 i 2 k.c. i art. 14 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, zakład ubezpieczeń ma obowiązek naprawić szkodę wyrządzoną zdarzeniem objętym jego odpowiedzialnością co do zasady w terminie 30 dni, licząc od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie. Termin ten ulega przedłużeniu jedynie wtedy, gdy wyjaśnienie okoliczności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania okazało się niemożliwe. Zgodnie z 14 ust. 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych zakład ubezpieczeń wypłaca wówczas odszkodowanie w terminie 14 dni od dnia, w którym wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe, nie później jednak niż w terminie 90 dni od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie, chyba że ustalenie odpowiedzialności zależy od wyników toczącego się postępowania karnego lub cywilnego. W korelacji z powyższą regulacją należy zauważyć, że jeżeli ubezpieczyciel nie płaci odszkodowania lub zadośćuczynienia w terminie wynikającym z art. 817 k.c. i art. 14 ust. 1 lub 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych lub w terminie ustalonym zgodnie z art. 455 in fine k.c., to osoba uprawniona nie ma możliwości czerpania korzyści z tych świadczeń i w konsekwencji odsetki za opóźnienie w ich zapłacie należą jej się niewątpliwie w terminie określonym zgodnie z tymi przepisami. W konsekwencji, jeżeli powódka żądała od pozwanego ubezpieczyciela sprawcy szkody zapłaty określonej kwoty tytułem zadośćuczynienia z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od innego dnia niż dzień wyrokowania, odsetki te powinny być zasądzone zgodnie z żądaniem pozwu w sytuacji, gdy w toku postępowania zostanie wykazane, że dochodzona suma rzeczywiście się jej należała tytułem zadośćuczynienia od wskazanego dnia. Stąd też należało zasądzić na rzecz powódki, wraz z wskazaną wyżej kwotą, ustawowe odsetki za opóźnienie od dnia 1 lipca 2019 roku, a więc po 30 dniach od daty zgłoszenia szkody, zgodnie z art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Zmiana zaskarżonego wyroku znajduje podstawę w art. 386 § 1 k.p.c. Oddalenie apelacji w zakresie dalej idącym nastąpiło na podstawie art. 385 k.p.c. Wyżej wskazane ingerencje Sądu drugiej instancji w treść orzeczenia Sądu Okręgowego spowodowały także konieczność zmian w zakresie rozstrzygnięć o kosztach procesu i nieuiszczonych kosztach sądowych, z uwzględnieniem zasady odpowiedzialności za wynik sprawy (art. 98 § 1 k.p.c.) oraz stosunkowego rozdzielenia kosztów (art. 100 k.p.c.) W niniejszej sprawie powódka dochodziła od strony pozwanej kwoty 141.000 zł tytułem zadośćuczynienia. Sąd odwoławczy uznał, że należy się jej od strony pozwanej zadośćuczynienie w kwocie 91.000 zł i oddalił powództwo ponad tę kwotę. Uwzględniając wysokość roszczenia powódki (141.000 zł) i kwoty jego uwzględnienia (91.000 zł) oraz oddalenia (141.000 - 91.000 zł), powódka winna być traktowana jako strona wygrywająca proces w zakresie 65%. Zgodnie z art. 108 § 1 zdanie drugie, szczegółowe wyliczenie zostało pozostawione referendarzowi sądowemu. Co do koniecznej korekty wyroku Sądu I instancji w zakresie nieuiszczonych kosztów sądowych, w sytuacji częściowego zwolnienia od nich powódki, należy zauważyć, że stosownie do dyspozycji art. 113 ust. 1 i 2 pkt 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych należało obciążyć pozwanego ubezpieczyciela nieuiszczonymi kosztami sądowymi, proporcjonalnie do tego, w jakiej części przegrał proces. Stąd też Sąd drugiej instancji nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w Szczecinie kwotę 2.550 zł tytułem opłaty, od której została zwolniona powódka na podstawie art. 113 ust. 1 u.k.s.c. (pkt I.3 wyroku). Wobec dokonania zmiany wyroku, także w zakresie orzeczenia o kosztach postępowania, zażalenie pozwanego stało się bezprzedmiotowe, w związku z czym postępowanie zażaleniowe umorzono na podstawie art. 355 § 1 k.p.c., stosowanego w związku z przepisem art. 391 § 1 k.p.c. w zw. z art. 397 § 3 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego i zażaleniowego Sąd Apelacyjny rozstrzygnął na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sprawy, przy czym Sąd odwoławczy pozostawił referendarzowi sądowemu szczegółowe wyliczenie kosztów postępowania, przy przyjęciu, że koszty te obciążają powódkę w 35%, a pozwanego w 65%. Agnieszka Bednarek-Moraś Leon Miroszewski Krzysztof Górski
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.