← Polska

VII AGa 2042/18

Sygn. akt VII AGa 2042/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 10 marca 2021 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie VII Wydział Gospodarczy i Własności Intelektualnej w składzie: Przewodniczący: Sędz

§ 3k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c. oraz 233 § 1 k.p.c. poprzez pominięcie dowodu z zeznań świadka K. K.

(2)(wniosek dowodowy złożony na rozprawie dnia 23 lutego 2018 r.) w sytuacji, gdy uwzględnienie tego spóźnionego dowodu nie spowodowałoby zwłoki w rozpoznaniu sprawy, bowiem Sąd planował jeszcze jedno posiedzenie, na którym miał zamiar przesłuchać reprezentanta strony J. K. i mógł na to posiedzenie wezwać świadka K. K.
(2), jak również dowód ten nie został zgłoszony dla zwłoki; 3) art. 217 §

§ 3k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c. oraz 233 § 1 k.p.c. poprzez pominięcie dowodu z protokołu zeznań świadka K. K.

(2)(wniosek dowodowy złożony na rozprawie dnia 18 czerwca 2018 r.) w sytuacji, gdy uwzględnienie tego spóźnionego dowodu nie spowodowałoby zwłoki w rozpoznaniu sprawy i nie narusza zasady bezpośredniości, ponieważ w sytuacji procesowej, kiedy wniosek dowodowy był zgłoszony, przesłuchanie K. K.
(2)nie było możliwe z powodu oddalenia odpowiedniego wniosku dowodowego przez Sąd, jak również dowód ten nie został zgłoszony dla zwłoki; 4) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granicy swobodnej oceny dowodów zgromadzonych w sprawie i ocenę materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie w sposób niezgodny z zasadami logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego poprzez ustalenie, że powód nie mógł stracić dotychczasowych klientów a dochody powoda z obsługi kart flotowych (...) nie mogły spaść z powodu upływu okresu wypowiedzenia umowy łączącej powoda z pozwaną, w sytuacji, gdy z protokołów z przesłuchań w innych postępowaniach świadków będących klientami powódki (k. 561, k. 563) wynika wprost, że owi klienci korzystali z karty (...) tylko dlatego, że były one oferowane na stacjach i że przestali z niej korzystać tylko dlatego, iż przestała na tych stacjach być oferowana. W związku z powyższymi zarzutami strona pozwana wniosła o: 1) zmianę zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie powództwa w całości, ewentualnie o uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji; 2) na mocy art. 380 k.p.c., o ponowne rozpoznanie postanowienia Sądu Okręgowego w Warszawie ogłoszonego na rozprawie z dnia 23 lutego 2018 r. o oddalenie wniosku o przesłuchanie K. K.
(2)oraz postanowienia Sądu Okręgowego w Warszawie ogłoszonego na rozprawie z dnia 18 czerwca 2018 r. o oddalenie wniosku o przesłuchanie K. K.
(2); 3) na mocy art. 381 k.p.c., o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka K. K.
(2)(adres do doręczeń: ul. (...), (...)-(...) Ś.) na okoliczność: reakcji na kampanię informacyjną pozwanej dotyczącą karty oferowanej przez powoda; 4) zasądzenie od powódki na rzecz pozwanej zwrotu kosztów procesu za drugą instancję, w tym kosztów zastępstwa procesowego zgodnie z normami przepisanymi oraz o ponowne rozstrzygnięcie o kosztach procesu za pierwszą instancję. Strona powodowa w odpowiedzi na apelację wniosła o oddalenie apelacji pozwanej w całości jako oczywiście bezzasadnej i zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda zwrotu kosztów postępowania odwoławczego, w tym kosztów zastępstwa według norm przepisanych. Ponadto wniosła o oddalenie wniosku o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka K. K.
(2). Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja podlegała oddaleniu jako bezzasadna. Sąd Apelacyjny aprobuje ustalenia i rozważania poczynione przez Sąd Okręgowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku oraz przyjmuje je za własne, co oznacza, że nie zachodzi konieczność ich szczegółowego powtarzania (por. wyroki Sądu Najwyższego z 27.03.2012 r., III UK 75/11, z 14.05.2010 r., II CSK 545/09, z 27.04.2010 r., II PK 312/09, z 20.01.2010 r., II PK 178/09, z 08.10.1998 r., II CKN 923/97, OSNC 1999 r. Nr 3, poz. 60). Przed odniesieniem się zaś do zarzutów apelacji podkreślenia wymaga na wstępie to, że sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przestawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego, w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. Oznacza to, że sąd drugiej instancji nie może z urzędu wziąć pod rozwagę uchybień przepisom prawa procesowego nieobjętych zarzutami apelacji (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 07.04.2011 r., I UK 357/10, oraz uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego, mająca moc zasady prawnej z 31.01.2008 r., III CZP 49/07, OSNC 2008 r. Nr 6, poz. 55). Dlatego też od profesjonalnego pełnomocnika należy wymagać szczególnej uwagi, wnikliwości, ostrożności i dokładności przy identyfikowaniu naruszeń prawa procesowego i formułowaniu związanych z tym zarzutów i ich uzasadnienia. W przedmiotowej sprawie skarżąca w apelacji ograniczyła się jedynie do podniesienia zarzutów naruszenia prawa procesowego tj. naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 299 k.p.c. poprzez uznanie zeznań świadka A. Z. oraz wyjaśnień złożonych za stronę powodową przez J. K. za wiarygodne, a także zarzutu naruszenia art. 217 §

§ 3k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c. oraz 233 § 1 k.p.c. poprzez pominięcie dowodu z zeznań świadka K. K.

(2)oraz dowodu z protokołu zeznań świadka K. K.
(2)z innej sprawy sądowej. W ocenie Sądu Apelacyjnego zarzuty te były bezzasadne, a w każdym razie nie zostało wykazane, że ewentualne uchybienia Sądu Okręgowego w tym zakresie mogły mieć wpływ na wynik sprawy. Jeśli chodzi o pominięcie dowodu z zeznań świadka K. K.
(2)to w ocenie Sądu Apelacyjnego Sąd Okręgowy miał podstawy do tego, aby uznać ten dowód za spóźniony i powołany jedynie dla zwłoki, skoro z akt wynika, że wniosek o dopuszczenie tego dowodu pozwana zgłosiła po blisko 5 latach od rozpoczęcia procesu i nie wykazała, że konieczność powołania tego dowodu powstała dopiero w tym czasie lub by jego wcześniejsze powołanie nie było możliwe. Nie można także zgodzić się z kategorycznym stwierdzeniem skarżącej, że dopuszczenie tego dowodu nie mogło spowodować zwłoki w postępowaniu z tego tylko powodu, że Sąd I instancji planował jeszcze posiedzenie, na którym miał zamiar przesłuchać reprezentanta strony powodowej i mógł na to posiedzenie wezwać także świadka K. K. celem jej przesłuchania. Powyższe wynika z tego, że doświadczenie życiowe uczy, że świadkowie często wnoszą o odroczenie terminu rozprawy z uwagi na przebywanie na zwolnieniu lekarskim lub z tego powodu, że dany termin rozprawy koliduje np. z obowiązkami zawodowymi świadka czy wcześniej zaplanowanym wyjazdem na urlop, co w sytuacji, gdy termin rozprawy był planowany na połowę czerwca mogło się zdarzyć w niniejszej sprawie. Poza tym świadek K. K.
(2)zamieszkiwała w niewielkiej miejscowości położnej w dużej odległości od siedziby Sądu (Ś. kod 64-115 województwo (...)) i już tylko to mogło wiązać się np. z możliwością złożenia przez świadka wniosku o przesłuchanie go w drodze pomocy sądowej. Zdarza się także że świadkowie zmieniają adres zamieszkania, zatem w sytuacji gdy świadek ten nie był pracownikiem pozwanej, to nie można było także wykluczyć tego, że wezwanie dla świadka na termin rozprawy mogłoby nie zostać skutecznie doręczone. Tak więc, wbrew argumentacji skarżącej, dopuszczenie tego dowodu niosło za sobą realne ryzyko spowodowania zwłoki w rozpoznaniu sprawy, w sytuacji gdy Sąd Okręgowy planował tylko jeszcze jedną rozprawę, na której miał zamiar przeprowadzić ostatni dowód z przesłuchania stron z ograniczeniem do przesłuchania strony powodowej. Można zgodzić się ze skarżącą, że Sąd Okręgowy nieprawidłowo pominął dowód z protokołu zeznań świadka K. K.
(2)złożonych w innej sprawie, argumentując, że dopuszczenie tego dowodu pozostawałoby w sprzeczności z zasadą bezpośredniości. Według aktualnego orzecznictwa, w sytuacji gdy sąd przeprowadza dowód z protokołu przesłuchania świadka przeprowadzonego w innym postępowaniu, nie zachodzi odstępstwo od zasady bezpośredniości w znaczeniu podmiotowym (art. 235 § 1 k.p.c.). Wynika to z tego, że dowód z tego dokumentu przeprowadzany jest przed sądem (składem) orzekającym. Jest to więc dowód z dokumentu urzędowego odzwierciedlającego treść tego zeznania. W związku z tym możliwe jest co do zasady zgłoszenie wniosku o przeprowadzenie dowodu z protokołu przesłuchania świadka w innym postępowaniu i sąd nie może pominąć takiego dowodu uzasadniając to tym, że w sprawie należało wnioskować o bezpośrednie przesłuchanie świadka. Jednakże charakter takiego dowodu należy uwzględnić przy ocenie dokonywanej na podstawie art. 233 § 1 k.p.c. (por. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12.04.2018 r., sygn. akt II CSK 399/17). Jednakże Sąd Apelacyjny uznał, że nie miał podstaw do dopuszczenia tego dowodu w postępowaniu odwoławczym z uwagi na to, że skarżąca, reprezentowana przez zawodowego pełnomocnika, nie złożyła w apelacji wniosku z art. 380 k.p.c. o zbadanie postanowienia o oddaleniu tego dowodu, ani nie ponowiła w apelacji tego wniosku dowodowego, co oznacza, że nawet podzielenie stanowiska skarżącej co do tego, że dowód ten niesłusznie został oddalony, nie mogłoby skutkować naprawą decyzji Sądu Okręgowego w tej kwestii przez Sąd Apelacyjny, w szczególności, że Sąd II instancji nie dostrzegł w przedmiotowej sprawie potrzeby przeprowadzenia tego dowodu z urzędu. Utrwalone jest bowiem w orzecznictwie i doktrynie stanowisko, że sposób kontroli instancyjnej na podstawie art. 380 k.p.c. nie może zostać uruchomiony z urzędu (por. T. Wiśniewski, w: J. Gudowski (red.), System Prawa Procesowego Cywilnego, t. III, cz. 1, s. 282 i n.). Co do zasady, wniosek o kontrolę w trybie tego przepisu powinien być sformułowany w sposób wyraźny i niebudzący wątpliwości. Kontrola instancyjna odbywa się w ramach zaskarżenia apelacyjnego, tj. w granicach wniosku apelacyjnego. Gdy w sprawie występuje profesjonalny pełnomocnik, taki wniosek powinien być jednoznacznie sformułowany, gdyż nie ma podstaw do przypisywania pismom przez niego wnoszonym treści wprost w nich niewyrażonych (tak samo SN w post.: z 24.6.2010 r., IV CZ 44/10 i z 18.10.2011 r., II UZ 35/11). Stąd też zarzut naruszenia art. 217 §

§ 3k.p.c.

w zw. z art. 227 k.p.c. oraz art. 233 § 1 k.p.c. nie mógł odnieść jakiegokolwiek skutku. Poza tym nawet uwzględnienie tego dowodu zdaniem Sądu Apelacyjnego w żaden sposób nie mogłoby wpłynąć na wynik sprawy, biorąc pod uwagę jego treść. Zeznania świadka K. K. złożone w innej sprawie nie pozostają bowiem w ocenie Sądu odwoławczego w sprzeczności z zeznaniami świadka Z. i z zeznaniami przedstawiciela strony powodowej. Ponadto przeprowadzone przez Sąd Okręgowy inne dowody, których ocena w ogóle nie jest podważana w apelacji, potwierdzają, że kampania pozwanego wzbudzała zaniepokojenie klientów i kontrahentów powoda, czego dowodzą zeznania innych świadków, strony powodowej oraz opinia biegłego sądowego. Odnosząc się zaś do zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. na wstępie rozważań w powyższym zakresie należy zaznaczyć, że ww. przepis stanowi, że sąd ocenia wiarogodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Skuteczne podniesienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że ta swobodna ocena dowodów została przekroczona, lecz w tym celu w pierwszej kolejności skarżący powinien wskazać, które konkretne dowody zostały błędnie ocenione przez sąd oraz wskazać konkretne uchybienia w zakresie oceny tych dowodów, jakich dopuścił się sąd pierwszej instancji, a które polegały na naruszeniu zasad logiki, doświadczenia życiowego czy zdrowego rozsądku. Nie jest natomiast wystarczające przedstawienie przez skarżącego własnej wersji wydarzeń, choćby była równie prawdopodobna jak ta przyjęta przez sąd, a tym bardziej nie może odnieść żadnego skutku proste zanegowanie ustalonych w sprawie faktów i wyciągniętych z nich wniosków. Podkreślić należy, że ugruntowane jest w orzecznictwie stanowisko, iż jeśli z danego materiału dowodowego można by wysnuć także inną wersję zdarzeń to jest to za mało, aby apelacja mogła odnieść skutek. Trzeba w apelacji wykazać dlaczego rozumowanie Sądu jest błędne jeśli chodzi o ocenę konkretnych dowodów. Przepis art. 233 § 1 k.p.c. przyznaje sądowi swobodę w ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego, a zarzut naruszenia tego uprawnienia tylko wtedy może być uznany za usprawiedliwiony, jeżeli sąd zaprezentuje rozumowanie sprzeczne z regułami logiki bądź z doświadczeniem życiowym. Dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza zatem samo stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył Sąd Okręgowy przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2001 roku, IV CKN 970/00, Legalis), a tego rodzaju argumentów w apelacji pozwanego zabrakło. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej, aniżeli przyjął sąd, wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmienna ocena, niż ocena sądu. W granicach swobodnej oceny dowodów rzeczą dopuszczalną, a nawet konieczną przy dowodach wzajemnie sprzecznych, jest danie wiary określonym dowodom i odmówienie wiarygodności innym, w wyniku czego ustalenia faktyczne czynione są jedynie na podstawie dowodów uznanych za miarodajne i wiarygodne, z pominięciem pozostałych. Takie postępowanie nie uzasadnia skutecznego zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zakresie dokonanej oceny wiarygodności poszczególnych dowodów, gdy jednocześnie apelujący nie wykaże - tak jak to ma miejsce na gruncie niniejszej sprawy - że zastosowane przez Sąd Okręgowy kryteria oceny wiarygodności konkretnych dowodów były oczywiście błędne, bowiem według jednolitego stanowiska judykatury, możliwość zakwestionowania oceny dowodów w postępowaniu apelacyjnym jest ograniczona i sprowadza się do sytuacji, w których skarżący wykaże, że ocena ta była rażąco wadliwa lub oczywiście błędna (por. wyroki: Sądu Najwyższego z dnia 26.01.2006 r., II CK 372/05, OSP 2008, nr 9, poz. 96; z dnia 07.10.2005 r., IV CK 122/05, z dnia 27.07.2005 r., II CK 793/04, z dnia 06.07.2005 r., III CK 3/05, Sądów Apelacyjnych - w Poznaniu z dnia 10.09.2009 r., I ACa 550/09, z dnia 25.01.2006 r., I ACa 772/05, w Lublinie z dnia 25.04.2013 r., I ACa 67/13, z dnia 31.05.2011 r., I ACa 195/11, w Krakowie z dnia 05.09.2012 r., I ACa 737/12, oraz w Gdańsku z dnia 09.02.2012 r., V ACa 114/12). Natomiast same, nawet poważne, wątpliwości co do trafności oceny dokonanej przez sąd pierwszej instancji, jeżeli tylko nie wykroczyła ona poza granice zakreślone w art. 233 § 1 k.p.c. nie powinny stwarzać podstawy do zajęcia przez sąd drugiej instancji odmiennego stanowiska. Wątpliwości w tej mierze, a także rozbieżności w orzecznictwie wyjaśnił Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 23.03.1999 r., III CZP 59/98 (OSNC 1999 r. z. 7-8, poz. 124), a następnie powtórzył w wyroku z dnia 12.04.2012 r., I UK 347/11. Reasumując, należy stwierdzić, że art. 233 § 1 k.p.c. daje wyraz obowiązywaniu zasady swobodnej oceny dowodów i może stanowić punkt zaczepienia w apelacji jedynie wtedy, gdy posługując się wyłącznie argumentami jurydycznymi skarżący wykaże, że doszło do rażącego naruszenia ustanowionych w tym przepisie zasad oceny wiarygodności i mocy dowodów, a nie wówczas gdy będzie dążył jedynie do przeforsowania ustalonego przez siebie stanu faktycznego, a w konsekwencji i oceny prawnej. Odnosząc powyższe do zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. należy wskazać, że z treści pominiętego przez Sąd Okręgowy protokołu, wbrew twierdzeniom skarżącej, nie wynika wprost by świadek nie pamiętała spornej kampanii informacyjnej. Świadek zeznała jedynie, że „ Nie pamiętam, czy na stacjach benzynowych były informacje w przedmiocie umowy. Nie tankuję na stacjach L. sama. Tankują kierowcy, pracownicy” (protokół k. 1045). Poza tym z treści tego protokołu rozprawy wynika, że sędzia przewodnicząca uchylała pytania, które mogły być istotne w związku z niniejszą sprawą jak np. pytanie po okazaniu świadkowi zdjęć: „Czy świadek przypomina sobie czy takie informacje na stacjach L. się pojawiały?”, czy pytanie „Czy miała Pani zastrzeżenia do tej współpracy?” (chodziło o współpracę z (...)). Rację miała strona powodowa, że nie sposób uznać, iż zeznania tego świadka złożone w tamtej sprawie pozostają w sprzeczności z zeznaniami świadka Z. i strony powodowej, w szczególności, że odpowiadali oni na inne pytania niż świadek K. K. w tamtej sprawie. Skarżący nie może obecnie zarzucać Sądowi Okręgowemu braku oceny wiarygodności zeznań świadka Z. i przedstawiciela strony powodowej w konfrontacji zeznaniami jeszcze innych świadków tj. J. O. i K. H. złożonych w ramach innych postępowań, skoro w apelacji w ogóle nie podnoszono zarzutu pominięcia dowodu z protokołu zeznań także tych świadków. Natomiast przeprowadzone przez Sąd Okręgowy w przedmiotowej sprawie inne dowody potwierdzają, że kampania pozwanego wzbudzała zaniepokojenie klientów i kontrahentów powoda co wynika między innymi z zeznań świadka H. B.

(2)(k. 1027), która zeznała np. „ Kojarzę, że w ostatniej fazie, przy wypłacie ostatniego roszczenia z gwarancji, pani analityk podczas przypadkowej wizyty na stacji L., zobaczyła kartę (...) przekreśloną. Zadzwoniła do mnie zaniepokojona, że na stacji L. wisiał jakiś baner informujący by nie kupować kart (...). Nie pamiętam szczegółów, pamiętam, że pani analityk była bardzo zaniepokojona”, z zeznań świadka P. B., który zeznał np. (k. 1028), „poprzednie logo zaczęło być źle kojarzone”(…) powód musiał zacząć od nowa egzystować na rynku, stacjach paliwowych”., z zeznań świadka I. K. (k. 1030), która zeznała, że „ Były telefony od klientów z pytaniami o kartę (...), czy będzie ona obsługiwana. Odsyłaliśmy klientów do powoda by tam szukał informacji”, z zeznań świadka M. W. (k. 1029), który zeznał m. in. że „ Klienci dzwonili do nas i pytali o co chodzi z tymi kartami” oraz z niezakwestionowanej w ogóle w apelacji opinii biegłego, z której wynika w jednoznaczny sposób to, że sporna kampania informacyjna prowadzona przez stronę pozwaną musiała negatywnie wpłynąć na utratę renomy i utratę klientów przez powódkę. Zgodnie z tą opinią odbiorca kampanii „pod wpływem wywołanych przez komunikat negatywnych emocji, będzie uznawał powoda za winnego przyczyn tych emocji, a także unikał kontaktu z powodem.” Jak wskazano w uzasadnieniu wyroku, to właśnie na podstawie opinii biegłego sądowego, Sąd Okręgowy ustalił, że treści i symbole zamieszczone w komunikatach pozwanego, sugerowały nieważność oferty powoda z istotnych przyczyn nawet o charakterze kryminalnym, co skutkowało utratą zaufania klientów do powoda, a także rezygnacją z usług powoda na rzecz innych operatorów kart flotowych. Zdaniem biegłego, stosowany przez pozwaną „komunikat wywoływał negatywne emocje, wskutek czego klient będzie uznawał powódkę za winną przyczynom tych emocji, a także unikał kontaktu z powódką”. Zdaniem biegłego ponadto: „ elementy komunikatu wywołują następujące skojarzenia: nieważność karty powódki, nieprzydatność świadczenia realizowanego przez powódkę, powódka powinna być obiektem szczególnego zainteresowania dochodzenia ( (...) pod lupą”), powódka jest winna unieważnienia karty. ” Nie zaistniało więc zarzucane naruszenie przepisów postępowania, jak również błąd w ustalenia faktycznych. Sąd Okręgowy bowiem w ramach swobodnej oceny dowodów miał podstawy do ustalenia, że klienci powoda byli zaniepokojeni kampanią informacyjną pozwanego, kontaktowali się z pracownikami powoda w związku z kampanią informacyjną, a także, że na skutek tej kampanii informacyjnej powód utracił klientów lub co najmniej istniało ryzyko ich utraty lub nie pozyskania nowych klientów z tego powodu, a jego renoma została naruszona. Naruszenie renomy, dobrego imienia, potwierdza również opinia biegłego, zgodnie z którą „ wywołane skojarzenia obniżają wiarygodność powódki jako dostawcę usługi flotowej oraz jako partnera na rynku”, jak również zapadły w pomiędzy stronami wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 11.01.2017 r. (sygn. akt VI ACa 143/16) oraz wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 11.08.2015 r. (sygn. akt XX GC 274/12). Ponadto należy również pamiętać, że pozwany prowadził swoją kampanię przez kilka miesięcy na wszystkich stacjach paliw L. w Polsce (niemal 120-u) wykorzystując do tego bardzo wiele, specjalnie przez siebie przygotowanych, profesjonalnych materiałów marketingowych, często o dużym kolorowym formacie, prezentowanych w widocznych i eksponowanych miejscach na stacjach paliw, jak i wewnątrz stacji. Twierdzenie, że taka negatywna kampania była niewidoczna przeczy nie tylko zebranym dowodom w przedmiotowej sprawie (złożonym zdjęciom, kopiom materiałów, czy zeznaniom świadków), ale i zasadom logiki, nie wspominając już nawet o jednoznacznej i kilkukrotnie uzupełnianej opinii biegłego. Nie miał także znaczenia dla rozpoznania sprawy zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. przez przekroczenie granicy swobodnej oceny dowodów i błędnie ustalenie, że powód nie mógł stracić dotychczasowych klientów a dochody powoda z obsługi kart flotowych (...) nie mogły spaść z powodu upływu okresu wypowiedzenia umowy łączącej powoda z pozwaną. Rzecz bowiem w tym, że do uwzględnienia powództwa w niniejszej sprawie nie było konieczne wykazanie przez stronę powodową faktycznej utraty klientów i wysokości poniesionych z tego tytułu strat. Wystarczający bowiem był w ocenie Sądu Apelacyjnego prawidłowo ustalony i niepodważony skutecznie przez pozwaną w apelacji, fakt utraty dobrego imienia przez powodową spółkę na skutek bezprawnych działań pozwanego, fakt złego kojarzenia się dotychczasowego wizerunku loga powoda na skutek tych działań, a tym samym realnego ryzyka utraty klientów i ryzyka nie pozyskania w tej sytuacji nowych klientów, którzy np. mogli mieć taki zamiar, lecz na skutek nieuczciwej kampanii prowadzonej przez pozwanego z tego zamiaru zrezygnowali (vide opinia biegłego). Stąd w tych okolicznościach Sąd Okręgowy bez przekroczenia zasady swobodnej oceny dowodów mógł uznać, że strona powodowa miała prawo podjąć czynności zaradcze w postaci zmiany logo i innych działań z tym związanych, których koszty powinny być zwrócone w tych okolicznościach przez stronę pozwaną jako odszkodowanie mające swą podstawę prawną w treści 24 § 2 k.c., w szczególności, że apelacja nie kwestionuje wysokości tych kosztów, faktu ich poniesienia przez stronę powodową oraz tego, że cała szkoda powoda powstała z tego tytułu ma związek przyczynowy z bezprawnymi działaniami pozwanego w rozumieniu art. 361 k.c. W konsekwencji należało uznać, że ocena dowodów przedstawiona przez Sąd Okręgowy mieści się w granicach wskazanych w art. 233 § 1 k.p.c. i zasługuje na pełną akceptację, a przedstawiona przez skarżącą argumentacja stanowi wyłącznie polemikę z trafnymi wnioskami Sądu Okręgowego . W tym stanie rzeczy apelacja została oddalona na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach procesu w postępowaniu apelacyjnym, na które składają się koszty zastępstwa prawnego (75% kwoty stawki minimalnej wynoszącej 5.400 zł) orzeczono w punkcie drugim wyroku na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. i na podstawie § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych z dnia 22 października 2015 r. (Dz.U. z 2015 r. poz. 1804). Małgorzata Mączkowska Ewa Zalewska Zuzanna Adamczyk

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.