k.c., poprzez wadliwą ich wykładnię wyrażającą się w przyjęciu, że postanowienia indeksacyjne kredytu rażąco naruszały dobre obyczaje i jednocześnie interes kredytobiorcy jako konsumenta, ponieważ dowolnie pozwalały powodowi mechanizm ten ujęty w jednym dokumencie, wskazywał, że kursy te były kształtowane w oparciu o rynek międzybankowy, zatem na podstawie czynników obiektywnych i niezależnych od powoda, 5. naruszenie przepisów prawa materialnego art. 58 § 1 k.c. i art.
przez ich niewłaściwe zastosowanie, to jest uznanie, że skutkiem stwierdzenia abuzywności postanowień indeksacyjnych jest niemożność dalszego trwania umowy w ustalonym przez strony kształcie, czyli jej nieważność, podczas, gdy taki skutek przez art.
nie jest przewidziany, a za hipotetycznie abuzywne może zostać uznane wyłącznie odesłanie do czynnika kompetencyjnego w postaci Tabeli Kursów pozwanego. Tym samym skutkiem uznania za abuzywne kursu tabelarycznego pozwanego winno być, że w miejsce kursu tabelarycznego ustalanego przez pozwanego, a zastosowany powinien być kurs ustalony przez Konstytucyjny organ Narodowy Bank Polski, 6. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.
w zw. z art. 65 § 1 i 2 k.c., art. 358 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. XLIX ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 roku przepisy wprowadzające kodeks cywilny oraz art. 41 prawa wekslowego poprzez ich niezastosowanie do spornej umowy, w sytuacji, gdy rekonstrukcja norm umownych w oparciu o przepis, który nie odsyła do ustalonych zwyczajów, za to realizuje postulat utrzymania umowy i to w kształcie nienaruszającym prawa wspólnotowego, 7. naruszenia prawa materialnego tj. art. 69 ust. 2 pkt 4a w zw. z art. 69 ust. 3 i zw. z art. 75b ustawy Prawo bankowe oraz w zw. z art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw, poprzez ich niewłaściwe niezastosowanie, wskutek czego pomimo wejścia w życie powyższych przepisów postanowienia indeksacyjne utraciły abuzywny charakter w rozumieniu art.
k.c., gdyż od wejścia w życie powyższej nowelizacji Prawa bankowego zobowiązana mogła spłacać raty kredytu bezpośrednio w walucie indeksacji pozyskując ją na rynku na akceptowalnych przez siebie zasadach i bez konieczności korzystania z pośrednictwa banku i oferowanych przezeń kursów wymiany. Wskazując na powyższe zarzuty powód wniósł o: uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w Szczecinie do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie kosztach postępowania odwoławczego; ewentualnie o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w całości oraz zasądzenie od pozwanych solidarnie na rzecz powodowego Banku kosztów postępowania wg norm przepisanych wraz uiszczonymi opłatami od pełnomocnictwa. Pozwana J. P., zaskarżyła wyrok części, to jest w zakresie pkt II, zarzucając mu:
, 65 i 58 k.c. stwierdzić należy, że przedstawiając ich uzasadnienie skarżący prezentuje jedynie wyselekcjonowane przez siebie poglądy judykatury oraz wyjęte z kontekstu fragmenty wywodów TSUE, nie odnosząc się w ogóle do wzorca ochrony konsumenta ukształtowanego na podstawie wykładni dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. UE. L. z 1993 r. Nr 95, str. 29 z późn. zm.). Pomija konieczność uwzględniania w wykładni art.
k.c. wniosków płynących z regulacji cytowanej dyrektywy i poszukiwania takich instrumentów ochrony konsumenta, które urzeczywistnią w porządku krajowym publicznoprawny obowiązek respektowania regulacji międzynarodowych. W sprawie odniesień do preferowanej przez skarżącego powoda wykładni umowy zgodnie z art. 65 k.c. należy przypomnieć, że wynikająca z art. 65 § 2 k.c. dyrektywa badania w umowach raczej, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierania się na jej dosłownym brzmieniu, wyraża zasadniczą dla wykładni umów zasadę, że badanie takie obejmować ma wszystkie okoliczności umożliwiające ocenę - jaka była rzeczywista wola umawiających się kontrahentów, co powinno przebiegać według reguł wykładni kombinowanej. Gdyby się okazało, że nie da się stwierdzić, jak strony rozumiały sporne postanowienia umowy w chwili jej zawarcia, sąd powinien ustalić ich znaczenie według wzorca obiektywnego, opartego o założenie, że zastosowanie reguł z art. 65 § 1 k.c. nakazuje otoczyć ochroną adresata oświadczenia woli, który je przyjął, określając jego treść przy zastosowaniu starannych zabiegów interpretacyjnych. Sąd kierując się wynikającymi z art. 65 k.c. dyrektywami wykładni umowy powinien brać pod uwagę nie tylko postanowienie spornego fragmentu umowy, lecz również uwzględniać inne związane z nim postanowienia umowy, a także kontekst faktyczny, w którym treść umowy uzgodniono i z uwzględnieniem którego ją zawierano. Zgodny zamiar stron wyraża się w uzgodnieniu istotnych okoliczności i określić go można jako intencję stron, co do skutków prawnych, jakie mają nastąpić w związku z zawarciem umowy ( por. np. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 20.01.2011 r., I CSK 193/10; z dnia 21.12.2010 r., III CSK 47/10 oraz z dnia 2.12.2010 r., II PK 134/10). Zarzucając naruszenie art. 65 k.c. skarżący powinien wskazać na te kryteria (wyprowadzone z treści cytowanej normy), które Sąd meriti miałby naruszyć wywodząc z wykładni umowy treść praw i obowiązków jej stron. W apelacji wywodu takiego nie przedstawiono, ogniskując argumentację przede wszystkim wobec korzyści, jakie mieli odnieść kredytobiorcy zawierając umowę w 2008 roku, oraz umownie zastrzeżonych możliwości przewalutowania kredytu. Nadto odwołano się do brzmienia wyselekcjonowanych postanowień umowy wywodząc, ze kredytobiorcy wyraźnie zaakceptowali ryzyko kursowe oraz odsyłających do tabeli kursów jako sporządzanej przez merytoryczną komórkę banku na podstawie kursów obowiązujących na rynku międzybankowym w chwili sporządzenia tabeli i po ogłoszeniu kursów średnich przez NBP. W ocenie klauzuli dotyczącej ustalania wysokości świadczenia istotne jest to, czy wskazane są dostatecznie precyzyjnie kryteria w oparciu o które bank dokonuje powyższej operacji. Odwołanie się do tabeli kursów, mającej przecież charakter wewnętrzny, oczywiście nie może stanowić wystarczającego ujednoznacznienia sposobu ustalania wartości świadczenia należnego kredytobiorcy z tytułu udzielonego kredytu, a także świadczenia należnego od kredytobiorcy w wykonaniu obowiązku spłaty. Istota zagadnienia polega nie tyle na ocenie danych rynkowych branych pod uwagę przez bank przy ustalaniu kursu, co parametrów pozwalających bankowi na ostateczne uksztaltowanie kursu stosowanego dla rozliczenia umowy z konsumentem (np. przyjmowanych przez bank marż przy ustalaniu kursu, obowiązującej różnicy między kursem kupna i sprzedaży, czy też stosowanych przez bank odchyleń między kursem średnim a kursem stosowanym w rozliczeniach z kredytobiorcą). Informacji takich nie zawiera żadne z postanowień umowy, czy będącego jej elementem regulaminu. Operowanie tymi właśnie parametrami powoduje, że bank uzyskuje jednostronną swobodę w kształtowaniu sytuacji prawnej kredytobiorcy. Zaniechanie wyraźnego precyzyjnego i wyczerpującego ustalenia w umowie, czy w regulaminie (ogólnych warunkach) przesłanek branych pod uwagę przy ustalaniu kursu, skutkuje abuzywnością klauzuli w świetle aprobowanej przez Sąd Apelacyjny wykładni normy art.
k.c. , dostrzeżonej trafnie także przez Sąd Okręgowy z szerokim (niewymagającym powtórzenia) umotywowaniem odwołującym się do poglądów judykatury. W apelacji skarżący koncentruje się na praktyce ustalania kursów przez powodowy bank, jednak ocena abuzywności klauzuli indeksacyjnej dokonywana jest według przesłanek obiektywnych, a więc uwzględniać powinna zobiektywizowaną i odnoszącą się do wzorców słusznościowych analizę prawną sytuacji konsumenta wobec przedsiębiorcy (ustaleniu czy zachowany zostaje paradygmat równowagi kontraktowej). Sprzeczne zatem z wzorcem wykładni, wyprowadzonym z art.
k.c. w kontekście regulacji dyrektywy Dyrektywa Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. UE. L. z 1993 r. Nr 95, str. 29 z późn. zm.), jest odwoływanie się do praktyki dotyczącej sposobu ustalania kursu, według którego ustalana jest wysokość świadczeń pieniężnych wynikających z umowy kredytu. Abuzywność klauzuli umownej oceniana jest według wzorców zobiektywizowanych odwołujących się do treści stosunku obligacyjnego w momencie jego zawarcia. Sam sposób korzystania z tej klauzuli, choćby polegający na „nienadużywaniu” w toku wykonywania umowy kompetencji do jednostronnego ustania kursu waluty, pozostaje więc bez znaczenia dla oceny walidacji klauzuli a w konsekwencji również – dla oceny ważności umowy. Jak widać, postanowienia zawierające uprawnienie banku do przeliczania sumy wykorzystanego przez kredytobiorcę kredytu do waluty obcej (klauzula indeksacji, albo tzw. spreadu walutowego), odsyłając do tabel ustalanych jednostronnie przez bank (przedsiębiorcę), traktowane być powinny jako kształtujące sytuację konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i zarazem rażąco naruszające jego interesy. Jako takie, klauzule te muszą zatem być uznane za niedozwolone (abuzywne) w rozumieniu art.
k.c. (por. np. wyroki SN: z dnia 4 kwietnia 2019 r. III CSK 159/17, dnia 9 maja 2019 r. I CSK 242/18, z dnia 7.11.2019 r., IV CSK 13/19; z dnia 27 listopada 2019 II CSK 483/18; czy z dnia 11 grudnia 2019, V CSK 382/18). Tzw. klauzula spreadowa w kształcie przyjętym w niniejszej sprawie, a więc pozwalająca bankowi na przeliczanie świadczenia przy uwzględnieniu kursu ustalonego jednostronnie przez przedsiębiorcę w dacie wymagalności świadczenia (odesłanie do tabeli kursów obowiązującej waluty, ustalanej przez kredytodawcę), będzie kwalifikowana jako abuzywna niezależnie do tego, czy przyjmie się, że postanowienie umowne dotyczącej tej kwestii jest postanowieniem nieokreślającym głównego świadczenia stron umowy, czy też zakwalifikuje się w świetle art.
k.c. jako określające główne świadczenie. W drugim z przedstawionych przypadków klauzula przewalutowania zawarta w umowie kredytu może podlegać badaniu pod kątem abuzywności, jeżeli nie została wyrażona w jednoznaczny sposób (art.
k.c. zdanie ostatnie). Dokonując oceny abuzywności postanowienia spreadowego jako określającego główny przedmiot umowy należy ocenić, czy konsument na podstawie jego treści mógł oszacować kwotę, którą będzie musiał świadczyć w przyszłości (por. zwłaszcza wywody zawarte w uzasadnieniu wyroku SN z 7.11.2019 r., IV CSK 13/19). Nie ulega wątpliwości, że w realiach niniejszej sprawy takie oszacowanie nie było możliwe. Po pierwsze, w umowie nie przedstawiono mechanizmu ustalania kursów przez bank, zatem nie było możliwe poczynienie choćby próby antycypowania sposobu ustalenia kursu w przyszłości, czy też weryfikacji zgodności z umową sposobu ustalenia kursu (a w konsekwencji ustalenia wartości świadczenia obciążającego kredytobiorcę). Po drugie, odnosząc się do powołanych wzorców ochrony konsumenta nie sposób pomijać aspektu niemożności określenia poziomu ryzyka kursowego, jakie wiązało się z przyjętym w umowie mechanizmem ustalania wartości świadczenia kredytobiorcy. Z materiału procesowego nie wynika, że bank przed zawarciem umowy, wykonując obowiązki informacyjne, przedstawił rzetelnie możliwość znacznych wahań kursu waluty przyjętej za podstawę przeliczenia świadczenia. Biorąc pod uwagę zasady rozkładu ciężaru dowodu, to na pozwanym spoczywał ciężar wykazania, jakiej treści informacja została przekazana faktycznie pozwanym jeśli chodzi o ryzyko związane z możliwością istotnej zmiany sytuacji rynkowej rzutującej poważnie na wartość raty kredytowej. Nie spełnia kryterium rzetelności poprzestanie na odebraniu oświadczenia o tym, że kredytobiorca świadomy jest ryzyka kursowego. Odnosząc te uwagi do kryteriów oceny abuzywności, zawartych w treści art.
k.c., należy stwierdzić, że jako rażące sprzeczne z interesem konsumenta uznać należało w świetle orzecznictwa już samo skonstruowanie mechanizmu ustalania wartości świadczenia jednostronnie przez bank (mechanizm ten niewątpliwie bowiem narusza równość kontraktową, dając przedsiębiorcy wpływ na kształtowanie obowiązków umownych konsumenta). Jako taka, konstrukcja ta narusza też dobre obyczaje. Jednym z zasadniczych aksjomatów przy ocenie postanowień umownych z perspektywy ochrony praw konsumenta jest uczciwość kontraktowa, rozumiana jako nakaz przejrzystego kształtowania stosunku umownego (zwłaszcza dotyczącego żywotnych interesów konsumenta), opartego o wzorzec równej pozycji prawnej stron kontraktu zbędnego ryzyka kontraktowego (nienarzucania postanowień przenoszących ryzyko lub ujemne skutki na konsumenta). Postanowienia oceniane w niniejszej sprawie w sposób oczywisty naruszają ten wzorzec, skoro w ich świetle decyzja o wyznaczeniu kursu w istocie odbywała się arbitralnie (według kryteriów przyjmowanych przez kierownictwo banku – a więc wewnątrz struktury organizacyjnej banku i ze skutkiem wyłącznie w stosunku do jego pracowników). Mając powyższe na uwadze należało uznać apelację powoda, odnoszoną do punktów I., III. i IV. zaskarżonego wyroku, za bezzasadną, co skutkować musiało jej oddaleniem w tej części, na podstawie art. 385 k.p.c. Apelacje pozwanych okazały się zasadne, poza tą częścią zaskarżenia pozwanej J. P., która postulowała orzeczenie odsetek od uznanego zasądzenia, dopiero od dnia uprawomocnienia się orzeczenia. W odniesieniu do tych apelacji należy przypomnieć, że sąd odwoławczy rozpoznaje sprawę w oparciu o własną ocenę materiału procesowego oraz własną ocenę prawną, w niniejszej sprawie odnoszoną przede wszystkim do przedstawienia przez pozwanych własnej ich wierzytelności w stosunku do powodowego banku, wobec przyjęcia nieważności zawartej przez nich w tym bankiem umowy, za nieważną. W niniejszej sprawie, przy przesądzeniu, że umowa ta, jako czynność prawna dokonana pomiędzy stronami, jest nieważna, powstaje po stronie podmiotu, który uzyskał świadczenie na jej podstawie, obowiązek jego zwrotu (art. 410 § 2 k.c.). Obowiązek ten nie wynika wprost ze stwierdzenia nieważności czynności prawnej, ale z dokonania przysporzenia majątkowego bez podstawy prawnej. W niniejszej sprawie sąd z urzędu zobowiązany był do zbadania zgodności czynności prawnej z powszechnie obowiązującymi przepisami, nawet gdyby pozwani w sprzeciwie od nakazu zapłaty nie podnieśli zarzutu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 lutego 2002 r., II CKN 726/00). W niniejszej sprawie pozwani, jako konsumenci, mieli determinujący wpływ na treść rozstrzygnięcia, albowiem ich stanowisko zmierzało do przesądzenia o stwierdzeniu nieważności umowy kredytowej w całości, wskazując, że takie właśnie rozstrzygnięcie będzie dla nich najkorzystniejsze (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 30 marca 2020 roku, I ACa 446/19). Jakkolwiek Sąd I instancji doszedł do prawidłowej konstatacji w zakresie nieważności umowy kredytowej, jednak Sąd odwoławczy nie podziela stanowiska tego Sądu w sprawie oceny czynności prawnej i procesowej pozwanych objętej ich zarzutem potrącenia. Nie ma istotnego znaczenia w niniejszej sprawie istnienie w orzecznictwie dwóch teorii rozliczenia nieważnej umowy kredytowej, także uwzględniając przeważający w orzecznictwie pogląd opowiadający się za stosowaniem tzw. „teorii dwóch kondykcji” (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 roku, III CZP 11/20; wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 19 listopada 2020 roku, I ACa 265/20). W niniejszej sprawie istotna jest ocena, czy pozwani skutecznie przedstawili do potrącenia z wierzytelnością powodowego banku, obejmującą wypłaconą im nominalnie kwotę, którą uznali, własną wierzytelność, obejmującą uiszczoną na rzecz powodowego banku sumę spłat ratalnych. Potrącenie w myśl art. 498 k.c. polega na umorzeniu dwóch przeciwstawnych sobie wierzytelności, a w swym skutku równoważne jest spełnieniu świadczenia i jest surogatem spełnienia świadczenia, które pozwala dłużnikowi wywiązanie się z zaciągniętego zobowiązania. Samo potrącenie jest jednostronną czynnością prawną o charakterze prawnokształtującym i może być dokonane wbrew woli drugiej strony w sytuacji gdy dojdzie do zaistnienia przesłanek jednorodzajowości, wymagalność i zaskarżalności przedstawionej wierzytelności. Z lakonicznego w tym zakresie wywodu Sądu Okręgowego można wnosić, że zarzut potrącenia, zgłoszony przez pozwanych w piśmie procesowym, uznał on za nieskuteczny, gdyż wierzytelność przedstawiona do potrącenie nie była jeszcze wymagalna. Można wnosić, że Sąd ten pominął stanowiska pozwanych wyrażone w toku procesu, przynajmniej począwszy od pisma procesowego złożonego dnia 7 września 2017 roku (k. 333), w którym pozwani wyraźnie wskazali na konsekwencje postulowanego przez nich stwierdzenia nieważności zawartej z powodem umowy kredytowej, polegającą na obowiązku zwrotu tego, co strony takiej umowy wzajemnie sobie świadczyli. To przede wszystkim w tym celu pozwani wnioskowali w tym piśmie o rozszerzenie tezy dowodowej dowodu z opinii biegłego, odnosząc się do wniosku złożonego w procesie już wcześniej, o wyliczenie dotychczasowych wpłaconych rat przez pozwanych, w celu ustalenia zadłużenia pozwanych, z uwzględnieniem potrącenia ich płatności. Zgodnie z art. 60 k.c. wola osoby dokonującej czynności prawnej może być wyrażona przez każde zachowanie tej osoby, które ujawnia jej wolę w sposób dostateczny. Wezwanie do zapłaty, mogące przy roszczeniach bezterminowych stanowić podstawę ustalenia wymagalności roszczenia, nie jest w ścisłym tego słowa znaczeniu oświadczeniem woli (por. jednak uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 19 maja 1992 roku, III CZP 56/92, OSNC 1992, nr 12, poz. 219), natomiast z mocy art. 65 1 k.c. wskazana wyżej norma ma zastosowanie także do takich oświadczeń, które są przejawami woli, zbliżonymi do oświadczeń woli, czy zawiadomieniami. Powtórzeniem stanowiska, w którym pozwani przyznali obowiązek zwrotu świadczenia udzielonego im przez powoda po uwzględnieniu ich wpłat ratalnych są pisma odnoszone do opinii biegłego, przedstawianej w sprawie w kolejnych wersjach oraz żądania ewentualnego powoda. Zgodnie z art. 455 k.c. oczekiwanie pozwanych należy traktować jako wezwania do uwzględnienia ich wierzytelności wraz z wymagalnością ich zobowiązania na rzecz powodowego banku. Odpowiada to wymogowi niezwłoczności, o której mowa w powołanym przepisie (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 26 listopada 2009 roku, III CZP 102/09, OSNC 2010, nr 5, poz. 75). Uznanie roszczenia powodowego banku, uwzględniającego różnicę pomiędzy zobowiązaniem pozwanych w stosunku do niego, a ich wierzytelnością z tytułu dokonanych wpłat, stanowi o wezwaniu powoda do uwzględnienia ich roszczenia, które następnie pozwani przedstawili do potrącenia. Tym samym należało przyjąć, że zarzut potrącenia, złożony przez powodów, co do kwoty 335.533,98 złotych, nota bene nie kwestionowanej przez powoda co do wysokości, należało uznać za skuteczny. Uwzględniając ów zarzut należało zmienić zaskarżony wyrok w punkcie II. zasądzając różnicę pomiędzy zasądzeniem w tym punkcie wyrokiem Sądu Okręgowego, a wskazaną wyżej kwotą potrącenia. Sąd Apelacyjny podtrzymał orzeczenie o odsetkach od zmienionej kwoty, przyjmując trafność uzasadnienia Sądu I instancji w sprawie wymagalności roszczenia, określonej wezwaniem do zapłaty. Orzeczenie to znajduje podstawę procesową w art. 386 § 1 k.p.c. Rozstrzygając o kosztach postępowania (pkt I, V i VI) Sąd Apelacyjny kierował się zasadą odpowiedzialności za wynik procesu wyrażoną w art. 98 § 1 k.p.c. oraz uwzględniając reguły wynikające z art. 98 § 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. oraz z art. 100 k.p.c. Na skutek oddalenia żądania pierwotnego powoda należało uznać, że w postępowaniu pierwszoinstancyjnym powód przegrał proces co do tego żądania w całości, zaś pozwani go wygrali w 100%. W zakresie żądania ewentualnego rozstrzygnięcie o kosztach uwzględnia rzeczywisty stopnia wygrania i przegrania sprawy przez obie strony. Zgodnie z art. 100 zdanie pierwsze k.p.c. w razie tylko częściowego uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione albo rozdzielone Powód dochodził zapłaty 509.393,40 zł, a zasądzona przez Sąd II instancji kwota 173.859,42 zł stanowi 34% żądanej kwoty. Tym samym należało uznać, że w postępowaniu pierwszoinstancyjnym pozwani wygrali spór w zakresie żądania ewentualnego w 66%, zaś na podstawie art. 108 § 1 k.p.c. szczegółowe wyliczenie pozostawiono referendarzowi sądowi. W zakresie postępowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny uznał, że powód w całości przegrał postępowanie apelacyjne wywołane apelacją pozwanej J. P. i zasądził na rzecz tej pozwanej kwotę 9.100,00 zł tytułem kosztów procesu. Na kwotę tą składa się opłata od apelacji w kwocie 1.000 zł (art. 13a u.k.s.c.) oraz kwota 8.100 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego, ustalona na podstawie § 10 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Rozstrzygnięcie w pkt VI wyroku respektuje zasadę z art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. oraz art. 13a u.k.s.c. Apelacja pozwanego została uwzględniona w całości, a zatem powód zobowiązany jest do zwrotu poniesionej przez tego pozwanego opłaty sądowej od apelacji Krzysztof Górski Leon Miroszewski Agnieszka Bednarek-Moraś
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.