Sygn. akt II AKa 81/21 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 22 lipca 2021 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie II Wydział Karny w składzie: Przewodniczący: SSA – Marzanna A. Piekarska-Drążek Sędziowie: SA – Rafał Kaniok SO (del.) – Sławomir Machnio (spr.) Protokolant: – Adriana Hyjek przy udziale Prokuratora Stanisława Wieśniakowskiego po rozpoznaniu w dniu 22 lipca 2021 r. w Warszawie sprawy P. K., urodz. (...) w miejscowości C.- U., syna V. i N. z domu S. oskarżonego o czyn z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k. w zb. z art. 156 § 1 pkt. 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 29 września 2020 r. sygn. akt VIII K 177/19
(2)nie przyłączył się w ataku do swojego krewnego S. K., to sam fakt rozdzielania (…) mógł być powodem, by oskarżony poczuł się zaatakowany przez więcej niż jedną osobę” i „…nawet jeżeli uznać, iż zasadniczą rolą świadków S. i P. przed hotelem było powstrzymanie ataków pokrzywdzonego na oskarżonego, to sam oskarżony mógł poczuć się osaczony, czy zdominowany przez trójkę mężczyzn, którzy wcześniej wyprowadzili go z hotelu, czy którzy stanowili zgraną- w oczach oskarżonego- grupę”. Z powyższymi rozważaniami wiąże się także kolejna, wskazana w apelacji kwestia (punkt e na stronie 4), tj., w jaki sposób na uderzenie przed hostelem zareagował oskarżony. Rozważania apelującego skupiają się w tym zakresie na interpretacji słów I. S., która ok. 22.00 widziała przed hostelem oskarżonego, pokrzywdzonego i O.S. stojących spokojnie i palących papierosy. Zdaniem autora apelacji, przy założeniu prawdomówności tej osoby, świadek ta myliła się co do osób, które widziała przed budynkiem, tj. widziała wówczas pokrzywdzonego, R.P. i O.S., było to jeszcze przed jakimkolwiek zdarzeniem z udziałem oskarżonego i zeznania te nie mogły dowodzić, że oskarżony nie uciekał z miejsca, gdzie został przez S. K. uderzony. Odnośnie zeznań I. S., sąd I instancji uznał je, jako konsekwentne, spójne i zgodne z zeznaniami świadków O. S., R.P., S.K. i O.K., w całości za wiarygodne. Ustalenie to odpowiadało prawdzie. Świadek I. S. bądź potwierdzała zeznania ww. osób, bądź je uzupełniała, choćby przez dodanie opisu mężczyzn stojących spokojnie przed hostelem. Kierując się zasadami doświadczenia życiowego nie można przecież zakładać, że o wiarygodności zeznań świadków świadczy wyłącznie to, że osoby te mówią dokładnie to samo, a więc w taki sposób, jakby identycznie obserwowały i identyfikowały te same, uprzednie zjawiska. Nie ma przy tym wiarygodnych podstaw do przyjęcia, że I. S. myliła się mówiąc, kogo wówczas, spośród tych mężczyzn rozpoznała, przy czym, osoba ta nie wykluczyła, że ktoś jeszcze inny mógł być blisko tych mężczyzn (R.P.- przyp. sądu), ale go nie widziała. Najważniejszym wnioskiem wynikającym z zeznań tej osoby jest, bez względu na to, czy mężczyźni ci rozmawiali przed uderzeniem oskarżonego przez pokrzywdzonego czy później, zdecydowanie mniejszy stopień intensywności zdarzeń, niż ten, który wynikał z wyjaśnień oskarżonego i ich interpretacji dokonanej przez apelującego. Odnośnie punktu f na stronie 4 apelacji, to ma rację apelujący wskazując na rozbieżne zeznania świadków co do kolejności wracania do hostelu przy czym, jego zdaniem, miało to świadczyć o próbie uzasadnienia z ich strony, „dlaczego mogli widzieć krytyczny moment”. Także jednak w tym zakresie, jak podkreślał obrońca oskarżonego, składali oni wykluczające się relacje. Odpowiadając na taką argumentację podkreślić należy, że wyjaśnienia oskarżonego nie wskazywały na kolejność powrotu do hostelu. P.K. w swoich depozycjach skupił się na momencie zaatakowania pokrzywdzonego nożem twierdząc, że uczynił to w obronie przed atakiem tej osoby. Jak zasadnie podniósł to w uzasadnieniu sąd I instancji, jakikolwiek dowód w sprawie nie wskazuje, na ucieczkę tej osoby przed jakimikolwiek napastnikami, czemu, jak należy dodać, towarzyszyć powinny specyficzne odgłosy, takie jak tupot nóg, trzaskanie drzwiami, krzyki itp. Okoliczność ta nie znajduje więc potwierdzenia w zebranych w sprawie dowodach. Przechodząc do zeznań świadków, to wbrew twierdzeniom zawartym w apelacji, O.S. podniósł, że pierwszy wrócił oskarżony a on tuż za nim i nie wskazał kolejności powrotu do hostelu pokrzywdzonego i R.P.. Ważnym elementem wypowiedzi tej osoby było podkreślenie, że widział, jak oskarżony poszedł do kuchni. Po niedługim czasie, O.S. coś tknęło, wyszedł ze swojego pokoju zobaczyć, „co F. robi w kuchni i wychodząc z pokoju (…) widziałem jak w korytarzu P. dźgnął nożem S. gdzieś w prawy tylny bok”. Należy przyjąć, że zeznania te przedstawiają wiarygodny, bo zwarty logicznie i czasowo- przestrzennie ciąg zdarzeń. Wbrew twierdzeniom zawartym w apelacji, nie pozostają one w istotnej sprzeczności z zeznaniami O.K., który odmiennie niż O.S. twierdził jedynie to, że ten ostatni po powrocie do hostelu nie wszedł do pokoju ale do toalety jak i dodał, że ostatni do hostelu powrócił pokrzywdzony. Nadto, co tłumaczyć mogło niepokój O.S., świadek ten wskazał, że dowiedział się, że jeszcze przed hostelem, już po uderzeniu go przez pokrzywdzonego, P.K. miał powiedzieć: „ja wam zaraz pokażę, poczekajcie chwilę”. Uwzględniając te zasadniczo zgodne ze sobą i wzajemnie uzupełniające się zeznania przyjąć należałoby, że O. S. wrócił do hostelu wcześniej, niż zostało to przyjęte przez sąd I instancji. Przechodząc do zeznań R.P., to wynika z nich, że wracał on na samym końcu i dostał się do hostelu po tym, jak pokrzywdzony, który przyszedł do budynku bezpośrednio przed nim, przymknął drzwi wejściowe. Porządek ten uniemożliwiał zaobserwowanie przez omawianego świadka, że oskarżony udał się do kuchni tylko przy przyjęciu, niesprzecznym z zeznaniami O.S. i O.K., że wszyscy oni wracali do hostelu niemalże w tym samym czasie chyba, że o tym wejściu oskarżonego do kuchni po nóż, tuż po wejściu pod budynku, dowiedział się później od O. S.. Nie jest dużą i istotną dla sprawy rozbieżnością fakt, że zdaniem R.P., jako pierwszy wrócił do hostelu O.S.. Pierwsze zeznania pokrzywdzonego odbiegają od ww. wypowiedzi gdyż, wynika z nich, że ten świadek wrócił do hostelu tuż po oskarżonym. Ważnym ich uzupełnieniem była wypowiedź tej osoby, że O. S. i R.P. widząc przebieg zdarzeń, pilnowali zarówno oskarżonego jak i jego samego, aby uniknąć, jak należy rozumieć, eskalacji istniejącego pomiędzy nimi konfliktu. Składając zeznania przed sądem, S.K. podawał przebieg zdarzeń zasadniczo zgodnie z innymi świadkami twierdząc, że najpierw wrócił O.S., później R.P. a na końcu on, gdyż zamierzał jeszcze zamknąć drzwi wejściowe do budynku. Taką treść zeznań świadek ten podtrzymał po odczytaniu mu wcześniejszego przesłuchania, co oznaczało, że taki według niego był ostatecznie przebieg zdarzeń. Uwzględniając te ustalenia należy przyjąć, że rozbieżności w zeznaniach świadków co do kolejności powrotu do hostelu zostały w apelacji wyolbrzymione. Przy szczegółowej analizie tych dowodów jest możliwość odtworzenia stanu faktycznego sprawy w sposób dokonany przez sąd I instancji z tym zastrzeżeniem, że O. S. i pozostali świadkowie wrócili do hostelu wcześniej, niż po upływie 5 minut po oskarżonym. Przechodząc do punktów g, h i j na stronie 4 apelacji i odnosząc się do argumentów w niej zawartych, to jej autor niezasadnie podnosił sprzeczność zeznań O.S. i R.P. co do przebiegu zdarzeń na korytarzu związanych z zadawaniem ciosów nożem przez oskarżonego i późniejszym jego obezwładnieniem z zeznaniami pokrzywdzonego. Tymczasem, czego dowodzą także szczegółowe ustalenia sądu I instancji, takiej sprzeczności nie ma. S.K. nie tyle twierdził, że nie było trzech, wymierzonych w niego ciosów nożem, co podnosił, że zarejestrował tylko dwa ciosy. Należy podkreślić szczególność sytuacji, w jakiej się wówczas świadek ten znajdował, której autor apelacji nie dostrzegał. S.K. był obiektem ataku nożem, wskutek którego doznał poważnych obrażeń ciała i wobec upływu krwi tracił przytomność. Stąd jego zastrzeżenia, że o przebiegu zdarzeń dowiadywał się także od innych osób oznaczające, że nie wszystkie jego fragmenty zostały przez niego zarejestrowane w świadomości. Należy więc za sądem I instancji przyjąć, że zeznania ww. osób oraz zeznania I. S. i O.K. są zgodne ze sobą i wzajemnie uzupełniające się a powodem tego stanu rzeczy nie były względy rodzinne i towarzyskie istniejące pomiędzy ww. osobami oraz chęć „zatuszowania incydentu z napaścią na oskarżonego”, co przecież było w zeznaniach tych osób mocno akcentowane, ale chęć przedstawienia prawdziwego przebiegu zdarzeń. Odnosząc się do podnoszonych w apelacji uwag o sprzeczności pomiędzy zeznaniami I. S. a O.K., to sąd jej nie dostrzegł. I. S. zeznała głównie o tym, co widziała na korytarzu, gdzie doszło do ataku oskarżonego i nie relacjonowała zdarzeń późniejszych tj. w kuchni, do której ten mężczyzna został przemieszczony. Tych właśnie zdarzeń dotyczyły natomiast zeznania O.K.. Ustaleń o ówczesnej tj. bardzo agresywnej postawie P.K. nie podważają także zeznania policjantów, którzy osobę tę, jako spokojną, być może poruszoną sytuacją, zaobserwowali dopiero po przybyciu na miejsce zdarzenia, a więc jakiś czas później. Odnośnie złamania u pokrzywdzonego mostka, to autor apelacji przedstawia własną, niepotwierdzoną choćby wyjaśnieniami oskarżonego a więc niewiarygodną wersję zdarzeń w której, ten uderza pokrzywdzonego w tę część ciała zaciśniętą pięścią z nożem. Źródła powstania tego obrażenia ciała nie udało się ustalić. Najprawdopodobniej nastąpiło to w momencie upadku pokrzywdzonego na twarde podłoże. Wreszcie, uwagi obrońcy oskarżonego podważające prawdziwość ustaleń co do zaatakowania pokrzywdzonego, gdy ten był odwrócony plecami do P. K., to nic innego niż niepotwierdzone innymi dowodami hipotezy. Należy zauważyć, że gdyby rzeczywiście było tak, jak twierdził apelujący, że P. K. został zaskoczony w korytarzu przez pokrzywdzonego, który „podążył za oskarżonym bezpośrednio do hostelu po tym jak uderzył oskarżonego”, to ten ostatni nie miałby sposobności i czasu aby wejść do kuchni i zabrać z niej nóż. W konfrontacji do uwag zawartych w apelacji pozostają bardzo szczegółowe i w pełni wiarygodne ustalenia sądu I instancji. W uzasadnieniu wyroku, sąd ten:
- a)podkreślił wagę zeznań pokrzywdzonego, w których ten „wykluczył możliwość posługiwania się nożem przez inną osobę, ewentualną przypadkowość uderzenia, jak również działanie oskarżonego w ramach obrony przed nim” (str. 9 uzasadnienia, omówienie zeznań tej osoby),
- b)zasadnie i wielokrotnie wskazywał na sprzeczność wyjaśnień oskarżonego z innymi dowodami, sprzeczność wewnętrzną tych depozycji jak i sprzeczność z zasadami logiki i doświadczenia życiowego (m.in. str. 12 i 14 uzasadnienia, omówienie wyjaśnień oskarżonego),
- c)zwrócił uwagę na zgodność depozycji O.S., R.P. i S.K. (naocznych uczestników przedmiotowego zdarzenia oraz pokrzywdzonego) i depozycji innych osób, w tym I. S. i O.K., którzy „nie tylko wykluczyli przypadkowość działania oskarżonego, ale również wersję obrony przed napastnikami dostrzegając przy tym wyjątkową agresję słowną i fizyczną po stronie oskarżonego zarówno wcześniej, w trakcie zdarzenia, jak i po samym zajściu, gdy w wiele osób próbowali obezwładnić uspokoić oskarżonego”; w dalszej części sąd ten zwrócił uwagę także na zeznania policjantów: P. Ł. i M. K., którzy relacjonując zasłyszane informacje twierdzili, że naoczni świadkowie zdarzenia podkreślali, że „pokrzywdzony został pchnięty nożem świadomie i z premedytacją przez oskarżonego. Taki też miał być powód wezwania załogi pogotowia (...)” (str. 13 i 14 uzasadnienia- omówienie wyjaśnień oskarżonego).
- d)podkreślił wagę dowodów nieosobowych, w tym zwłaszcza opinii sądowo- lekarskiej dr Z. M. (k.204), uzupełnionej na rozprawie (k.512) z której jednoznacznie wynikało, że „charakter obrażeń doznanych przez S. K. jednoznacznie wskazuje na prawdziwość wersji świadków o zamierzonym ataku na pokrzywdzonego- jednocześnie wykluczając prawdziwość twierdzeń o obronie. Nie sposób bowiem wyobrazić sobie sytuacji, w której osoba broniąca się mogła zadać proste uderzenie w plecy” (str. 14 uzasadnienia- omówienie wyjaśnień oskarżonego). W efekcie tych rozważań, ściśle odnoszących się do przeprowadzonych dowodów, sąd I instancji w pełni zasadnie stwierdził, że zadając pokrzywdzonemu pierwszy cios nożem, powtarzając takie, potencjalnie śmiertelne uderzenie i trzecie, tym razem udaremnione przez O. S. oraz walcząc ze świadkami, którzy chcieli go obezwładnić i powtrzymać przed kolejnymi atakami, P.K. dał dowody na to, że działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa S.K. (którego dostrzegł i zidentyfikował na korytarzu hostelu) w odpowiedzi na to, że ten wcześniej zadał mu cios pięścią w twarz. Tym samym, realizując ostrzeżenie: „ja wam zaraz pokażę, poczekajcie chwilę”, dokonał odwetu na pokrzywdzonym. Ustalenia te przeczą więc wersjom prezentowanym przez oskarżonego, tj., że pokrzywdzony został uderzony nożem w obronie przed atakiem z jego strony albo, że działając w określony sposób, P.K. chciał jedynie nastraszyć tę osobę i powstrzymać ten atak. Należy też dodać, że w części uzasadnienia poświęconej omówieniu podstawy prawnej wyroku, w oparciu o dokonane wcześniej ustalenia, sąd I instancji omówił znamiona przestępstwa zabójstwa i jednoznacznie przyjął, że zostały one w pełni zrealizowane przez P. K. w formie stadialnej usiłowania. Z kolei odnosząc się do skutku w postaci „powstałej rany kłutej okolicy lędźwiowej piersiowej prawej”, który prawidłowo został określony jako ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu, w sposób pozbawiony wątpliwości podkreślił, że pozostawała ona w bezpośrednim i adekwatnym związku przyczynowym z działaniem oskarżonego. Podkreślenia wymagają trafne spostrzeżenia tego sądu, że P. K. po powrocie do hostelu, które nie łączyło się z wzywaniem przez tę osobę pomocy, od razu pobiegł do kuchni po nóż i „jako dorosły i poczytalny mężczyzna, był w pełni świadomy tego, że użycie noża kuchennego (mającego długość 27,5 cm a samo ostrze 15,5
- cm)i uderzenie nim pokrzywdzonego w tył prawej strony klatki piersiowej, a przez to powstanie rany kłutej okolicy lędźwiowej- piersiowej prawej, krwiak prawej jamy opłucnej oraz złamanie boczne odcinka 9 prawego żebra, może prowadzić do jego śmierci”. Spostrzeżenia te zasadnie zostały odniesione do pierwszych wyjaśnień tej osoby, z których wynikało, że doskonale zdawał on sobie sprawę „z tego kogo i w jakie miejsca uderza, gdyż mimo ciemnego korytarza na postać pokrzywdzonego padało światło z kuchni”. Tym samym, zdaniem sądu I instancji, istniały podstawy do odrzucenia jako niewiarygodnych, tych wypowiedzi P.K., w których sugerował on, że „do penetracji wewnętrznych narządów ciała trzymanym (…) nożem nie doszło z zamiarem pozbawienia życia- w wyniku działania obronnego, w ramach obrony koniecznej przed napastnikami, z których jednym miał być właśnie pokrzywdzony”. Tym samym, jednym czynem P.K. zrealizował, pozostające w zbiegu kumulatywnym, znamiona art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k. i art. 156 § 1 pkt. 2 k.k. Na marginesie tych ustaleń należy zauważyć, że konstrukcja ta, z uwagi na niepodzielność przedmiotu procesu, uniemożliwiała ewentualne skazanie sprawcy za część czynu, polegającą na uszkodzeniu ciała w warunkach art. 25 § 2 k.k. i jednoczesne uniewinnienie od usiłowania zabójstwa, o co m.in., w jednym z wariantów rozstrzygnięcia, wnosił apelujący. Sąd I instancji zanegował wreszcie możliwość zakwalifikowania przypisanego oskarżonemu czynu jako nieumyślnego występku czy też z art. 148 § 4 k.k., a więc zabójstwa w afekcie. W tym ostatnim zakresie wskazał, że „O działaniu sprawcy pod wpływem silnego wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami można mówić wyłącznie wówczas, gdy działanie sprawcy zrodziło się w takiej szczególnej sytuacji, w której gwałtowna reakcja człowieka jest w sposób obiektywny w pewnym stopniu usprawiedliwiona i zrozumiała i z tego też względu ocena etyczno- moralna sprawcy jest mniej surowa i prowadzi do wniosku, że zasługuje on na mniejsze społeczne potępienie” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 27 marca 2007 roku, sygn. akt II AKa 38/07). Sąd ten takich okoliczności nie dostrzegł i ocenił, że „zachowanie oskarżonego po czynie (…) przeczyło, aby znajdował się pod wpływem niezwykle silnych emocji i przeżywał możliwość śmierci pokrzywdzonego. Działał bowiem w sposób zborny…” oraz uznał, że nie sposób przyjąć, „by okoliczności niniejszej sprawy usprawiedliwiały tak brutalną reakcję oskarżonego, stanowiącą atak na najważniejsze dobro chronione prawem”. Oceniając te rozważania sądu I instancji, nie sposób nie przyjąć, że uwzględniały one całokształt okoliczności przedmiotowej sprawy i należycie go interpretowały. W pełni należy je odnieść do bezpodstawnych twierdzeń o działaniu P.K. w ramach obrony koniecznej, bądź w warunkach przekroczenia granic tego kontratypu. Przedmiotowe zachowanie P.K. nie wiązało się więc z odparciem bezpośredniego i bezprawnego zamachu na jego dobro, gdyż doszło do niego wcześniej i w istocie stanowiło późniejszą, bezprawną, nieusprawiedliwioną okolicznościami, podejmowaną w pełni świadomie, dalece nieadekwatną, bo nie licującą z życiem ludzkim, odpowiedź na jego zaistnienie. W szczególności nic nie wskazuje na to, że S. K. w momencie powrotu do hostelu i zamykaniu drzwi wyjściowych do budynku albo ktokolwiek inny, zamierzał kontynuować atak na oskarżonego a więc ten miał podstawy, aby się przed takim atakiem bronić. Uwzględniając jako trafną argumentację zastosowaną przez sąd I instancji, nie można też przyjąć, że działania P.K. stanowiły eksces obrony koniecznej spowodowany strachem i wzburzeniem emocjonalnym, chociażby w części usprawiedliwionym okolicznościami sprawy. III. Naruszenie art. 410 k.p.k. w zw. z art. 170 § 3 k.p.k. i 169 § 2 k.p.k. poprzez pominięcie wniosku dowodowego obrony, zawartego w odpowiedzi na akt oskarżenia, o przeprowadzenie dowodu z wniosku procesowego oskarżonego z dnia 23 lutego 2019 r. o uzyskanie dostępu do monitoringu hotelu, w celu oceny wiarygodności wyjaśnień oskarżonego. Zarzut niezasadny Kierując się brzmieniem tego zarzutu, należałoby przyjąć, że sąd I instancji nie rozpoznał ww. wniosku dowodowego, przy czym apelujący nie wskazał, w kontekście wskazanej w nim obrazy przepisów Kodeksu postępowania karnego, jaki miało to wpływ na treść orzeczenia. W rzeczywistości, sąd ten wniosek ten rozpoznał w dniu 04 lutego 2020r. w ten sposób, że wobec niemożności jego przeprowadzenia, oddalił go. Intencja apelującego była jednak inna. Jak wynikało z uzasadnienia apelacji, chodziło w tym wypadku nie tyle o przeprowadzenie tego dowodu, co zwrócenie uwagi na inicjatywę oskarżonego do zbadania, za pośrednictwem dowodu z monitoringu, prawdziwości jego wyjaśnień. „Trudno zakładać, żeby oskarżony składał wniosek (…) mającego naświetlić moment jego ucieczki/odejścia po byciu napadniętym/uderzonym przez pokrzywdzonego, gdyby nie był przekonany do prawdziwości swojej wersji wydarzeń. Wskazać przy tym należy, że oskarżony wniosek ten złożył przed jakimkolwiek kontaktem z obrońcą, był to spontaniczny akt oskarżonego, który w desperacji szukał możliwości potwierdzenia jego wersji wydarzeń, wobec swoistej zmowy pozostałych świadków”. Odnosząc się do tej argumentacji, powtórzyć należy, że sąd I instancji w sposób bardzo dokładny ocenił dowód z wyjaśnień oskarżonego, nie pomijając żadnego aspektu, z tymi wyjaśnieniami się łączącego. P.K. wypowiadał się w sposób ukierunkowany na osiągnięcie celu jakim było wykazanie, że działał w obronie przed atakiem pokrzywdzonego, nie pomijając przy tym przedstawiania zdarzeń w sposób inny, niż przebiegały one w rzeczywistości i bezzasadnego dyskredytowania wypowiedzi innych osób. Wydaje się, że potencjalnie niekorzystny efekt dowodu, o którego przeprowadzenie wnosił, nie zostałby przez oskarżonego zinterpretowany w taki sposób, na jaki ten dowód by zasługiwał. Należy dodać, że wbrew twierdzeniom apelującego, bezpośredni i pośredni świadkowie zdarzenia swoje relacje procesowe przedstawiali po raz pierwszy tuż po jego zaistnieniu, w sposób spontaniczny, nie znając linii obrony oskarżonego i tym samym nie działając w zmowie, mającej na celu jej obalenie. Podsumowując, sąd I instancji prawidłowo zinterpretował wyjaśnienia oskarżonego i kryjące się za nimi intencje jako odpowiadające prawdzie jedynie w określonej części. IV. Błąd w ustaleniach stanu faktycznego w zakresie ustalania należnych kosztów obrony z urzędu, poprzez pominięcie ustalenia, iż w niniejszej sprawie do jej prowadzenia koniecznym było wyłożenie znacznego nakładu pracy, warunkowanego m.in. koniecznością porozumienia się z klientem obcojęzycznym, oraz zawiłością zgromadzonego materiału dowodowego, co w konsekwencji spowodowało naruszenie § 4 ust. 2 pkt. 1 i 4 rozporządzenia ministra sprawiedliwości w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu poprzez ich niezastosowanie. Zarzut niezasadny. Przedmiotowy zarzut, jako mający swoje źródło w obrazie ww. przepisów procesowych, winien powinien podnosić tę właśnie obrazę, jako mającą wpływ na treść wyroku. Odnosząc się do okoliczności wskazanych w uzasadnieniu apelacji, które zdaniem obrońcy oskarżonego wymagały dodatkowego nakładu pracy, tj. kontakt na etapie postępowania przygotowawczego i przed sądem z obcojęzycznym klientem i świadkami, trzykrotne przygotowywanie się do mowy końcowej oraz niebagatelny stan dowodów osobowych, są one niewystarczające do przyznanie tej osobie dodatkowych kosztów w postępowaniu przed sądem I instancji. Należy zauważyć, że postępowanie w przedmiotowej sprawie toczyło się sprawnie, nie było ono obarczone bardzo dużą ilością świadków i koniecznością przeprowadzania licznych, innych dowodów a rozprawy sądowe nie były wyjątkowo długie. Kontakt z osobą obcojęzyczną zabezpieczany był każdorazowo poprzez udział w czynnościach tłumacza. W tych warunkach brak było podstaw do podwyższenia wynagrodzenia obrońcy za udział w postępowaniu przed sądem I instancji. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny lub niezasadny. Omówiono przy poszczególnych zarzutach Wniosek 1. Zmiana zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego od zarzutu usiłowania zabójstwa w zamiarze bezpośrednim (art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k.) oraz ciężkiego uszkodzenia ciała (art. 156 § 1 k.k.) w związku z działaniem oskarżonego w granicach obrony koniecznej (art. 25 § 1 k.k.) ewentualnie, w wypadku przyjęcia, że działanie oskarżonego stanowiło eksces obrony koniecznej, wniosek o: 2. Uchylenie zaskarżonego wyroku i umorzenie postępowania karnego w związku z tym, że ewentualne przekroczenie obrony koniecznej przez oskarżonego miało miejsce pod wpływem strachu i wzburzenia emocjonalnego, usprawiedliwionych okolicznościami (art. 25 § 3 k.k.), tj. zamachem na zdrowie oskarżonego, dokonanym przez pokrzywdzonego bezpośrednio przed czynem zarzucanym oskarżonemu ewentualnie, w wypadku przyjęcia, że działanie oskarżonego stanowiło przekroczenie granic obrony koniecznej, ale zakres obrażeń i okoliczności ich zadania nie były w pełni usprawiedliwione okolicznościami, czy to z uwagi na niewspółmierność obrony, czy też jej niewspółczesność, wniosek o: 3. Zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego od zarzutu usiłowania zabójstwa w zamiarze bezpośrednim (art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k.) oraz skazanie oskarżonego wyłącznie w granicach art. 156 § 1 k.p.k., jednakże z uwzględnieniem art. 25 § 2 k.k. a nadto, w każdym stanie sprawy wniosek o: 4.Zmianę orzeczenia w zakresie kosztów obrony z urzędu przed sądem I instancji i podwyższenie pierwotnie zasądzonych stawek o 50%. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny lub niezasadny. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Omówiono przy poszczególnych zarzutach. 4. OKOLICZNOŚCI PODLEGAJĄCE UWZGLĘDNIENIU Z URZĘDU Wskazać wszystkie okoliczności, które sąd uwzględnił z urzędu, niezależnie od granic zaskarżenia i podniesionych zarzutów (art. 439 k.p.k., art. 440 k.p.k.). 1. Zwięźle o powodach uwzględnienia okoliczności. 5. ROZSTRZYGNIĘCIE SĄDU ODWOŁAWCZEGO 5.1. Utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji 1 Przedmiot utrzymania w mocy Zwięźle o powodach utrzymania w mocy. 5.2. Zmiana wyroku sądu pierwszej instancji 1. Przedmiot i zakres zmiany Sąd II instancji zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej kary w ten sposób, że obniżył wymierzoną P.K. karę do 8 lat pozbawienia wolności. Zwięźle o powodach zmiany. Sąd I instancji szeroko i zasadniczo trafnie opisał okoliczności dotyczące wymierzenia oskarżonemu kary 10 lat pozbawienia wolności. Wśród okoliczności łagodzących, obok dotychczasowej niekaralności oskarżonego i poprawnego zachowania w trakcie pobytu w areszcie śledczym, nie zostały jednak uwzględnione przez ten sąd sprowokowanie przedmiotowego zdarzenia przez pokrzywdzonego, który na jego wstępie uderzył P.K. oraz fakt, że skutki zranienia S.K. nie okazały się zbyt daleko idące dla zdrowia tej osoby. Pokrzywdzony po niedługim czasie opuścił szpital i nie jest wiadomo, aby ponosił obecnie jakiekolwiek dodatkowe konsekwencje zdrowotne ugodzenia go nożem przez oskarżonego. Okoliczności te uzasadniły złagodzenie wymierzonej tej osobie kary do 8 lat pozbawienia wolności, jako przy uwzględnieniu pozostałej argumentacji zawartej w uzasadnieniu wyroku, w pełni odpowiadającej dyrektywom jej wymiaru. 5.3. Uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji 5.3.1. Przyczyna, zakres i podstawa prawna uchylenia 1. ☐ art. 439 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia. Konieczność przeprowadzenia na nowo przewodu w całości ☐ art. 437 § 2 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia. Konieczność umorzenia postępowania ☐ art. 437 § 2 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia i umorzenia ze wskazaniem szczególnej podstawy prawnej umorzenia. 4. Konieczność warunkowego umorzenia postępowania ☐ art. 437 § 2 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia i warunkowego umorzenia ze wskazaniem podstawy prawnej warunkowego umorzenia postępowania. 5. ☐ art. 454 § 1 k.p.k. Zwięźle o powodach uchylenia. 5.3.2. Zapatrywania prawne i wskazania co do dalszego postępowania 5.4. Inne rozstrzygnięcia z wyroku Lp. Wskazać punkt rozstrzygnięcia z wyroku. Przytoczyć okoliczności. 3. Na poczet wymierzonej P.K. kary pozbawienia wolności, sąd II instancji dodatkowo, w oparciu o przepis art. 63 § 1 k.k., zaliczył okres rzeczywistego pozbawienia wolności tej osoby od dnia wydania wyroku przez sąd I instancji do dnia wydania wyroku przez Sąd Apelacyjny w Warszawie. 6. Koszty Procesu Wskazać oskarżonego. Wskazać punkt rozstrzygnięcia z wyroku. Przytoczyć okoliczności. P. K. 4. Sąd zasądził od Skarbu Państwa na rzecz adw. M. S.- Kancelaria Adwokacka w W. kwotę 738 (siedemset trzydzieści osiem) złotych zawierające podatek od towarów i usług według stawki obowiązującej w dniu orzekania z tytułu wynagrodzenia za obronę z urzędu wykonywaną w stosunku do oskarżonego przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie. Rozstrzygnięcie to, biorąc pod uwagę przeciętną wielkość sprawy i przeciętny nakład pracy obrońcy w postępowaniu apelacyjnym (1 oskarżony obcojęzyczny, z którym kontakt był zabezpieczony przez udział tłumacza i 1 zarzucany mu czyn), znajduje uzasadnienie w treści art. 618 § 1 pkt. 11 k.p.k. w zw. z art. 634 k.p.k. Tym samym, nie został uwzględniony wniosek zawarty w apelacji, o zwiększenie stawki za obronę przed sądem II instancji o 50% z uwagi na przyczynienie się do wyjaśnienia okoliczności faktycznych. Wskazać oskarżonego. Wskazać punkt rozstrzygnięcia z wyroku. Przytoczyć okoliczności. P. K. 5. Mając na uwadze perspektywę wykonywania przez oskarżonego wieloletniej kary pozbawienia wolności oraz brak dochodów, sąd zwolnił tę osobę od ponoszenia kosztów sądowych za postępowanie apelacyjne a wydatkami obciążył Skarb Państwa. Rozstrzygnięcie to znajduje uzasadnienie w treści art. 624 § 1 k.p.k. w zw. z art. 634 k.p.k. 7. PODPIS Marzanna A.Piekarska- Drążek Rafał Kaniok Sławomir Machnio