445 § 1 k.c., jeśli bezprawne działanie ma wynikać z prawomocnego orzeczenia sądu. Natomiast odpowiedzialność Skarbu Państwa za naruszenie dóbr osobistych ocenia się na podstawie art. 24 § 1 k.c. w związku z art. 448 k.c. Jednak warunkuje ją także przesłanka odpowiedzialności odszkodowawczej państwa za bezprawie judykacyjne, z art.
k.c., a zatem niezgodność z prawem prawomocnego orzeczenia stwierdzona we właściwym postępowaniu. Co więcej, powód nie wykazał, by miał miejsce rozstrój jego zdrowia, a co więcej, by był on związany z bezprawnymi działaniami organów państwa. Na tę okoliczność w ogóle nie zgłaszał wniosków dowodowych. Odnosząc się zaś do kwestii ewentualnego naruszenia dóbr osobistych powoda Sąd Okręgowy stwierdził, że naruszenie takiego dobra można rozpatrywać tylko w granicach przeciętnych ocen społecznych, a nie indywidualnego odczucia osoby domagającej się ochrony. Ujęcie obiektywne pozwala bowiem uniknąć ochrony subiektywnie i nadmiernie odczuwanych skutków naruszeń sfery osobistej. Za obiektywną koncepcją dóbr osobistych przemawia również to, że dobra te są wartościami niemajątkowymi, wiążącymi się z osobowością człowieka, uznanymi powszechnie w danym społeczeństwie, oraz że konieczne jest odróżnienie problemu stwierdzenia osobistego charakteru danego dobra od samej oceny jego naruszenia, a tylko niektóre dobra osobiste są szczególnie ściśle związane ze sferą psychiczną jednostki i wówczas stwierdzenie ich naruszenia jest utrudnione. Powód zaś, w sprawie niniejszej, w sposób wybitnie subiektywny poszukuje związku między jego aktualną sytuacja życiową, a działaniami organów państwa, które determinowane są faktycznym nadużywaniem przez powoda uprawnień procesowych poprzez podejmowanie czynności oczywiście bezpodstawnych. Nie jest bowiem realizowaniem prawa do sądu wszczynanie postępowań, których przedmiotem są roszczenia i żądania będące, w odbiorze racjonalnie rozumującej osoby, oczywiście niezasadne. Uzasadniając rozstrzygnięcie o kosztach procesu Sąd Okręgowy powołał art.98 k.p.c. i art. 108 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, w zw. z § 8 pkt 9 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 3 października 2016 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie, a także to, że postanowieniem z 27 marca 2017 r. powód został zwolniony od od wszystkich opłat sądowych w sprawie, ponad kwotę 30 zł. W apelacji od powyższego wyroku, zaskarżając go w całości, powód – M. O. zarzucił Sądowi Okręgowemu błąd w ustaleniach faktycznych polegający na błędnej interpretacji ewidentnej sprzeczności opinii z zakładu karnego z opiniami pozwanych sądów w sprawach o ułaskawienie, co doprowadziło do niedopuszczeniu tych spraw do Kancelarii Prezydenta i w konsekwencji naraziło powoda na utratę zdrowia i życia w więzieniu oraz pozostawało w związku przyczynowo skutkowym z jego niesłusznym skazaniem, bezprawnym przejęciem jego spadku i wielokrotnymi próbami pozbawienia go życia, co sądy lekceważą. Skarżący wniósł też o zasięgnięcie u notariusza A. S. w W. opinii/informacji o zmarłym J. O., w szczególności wyjaśnienie kim był ten człowiek i czy powód jest jego synem. W oparciu o powyższe zarzuty i wnioski skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku, rozpoznanie pozwu przez Sąd Apelacyjny i uwzględnienie wszystkich wniosków zawartych w pozwie i apelacji. W uzasadnieniu apelacji skarżący stwierdził, że w trakcie odbywania kary pozbawienia wolności nie jest w stanie udowodnić rozstroju swojego zdrowia, gdyż jest to tuszowane i fałszowane. Niemożliwym jest też udowodnienie niesłusznego skazania, czy bezprawnego przejęcia spadku. Pozwany – Skarb Państwa wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie od powoda kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja powoda nie jest uzasadniona. W pierwszym rzędzie Sąd Apelacyjny zważył, że zgodnie z art. 383 k.p.c. w postępowaniu apelacyjnym nie można rozszerzyć żądania pozwu, ani występować z nowymi roszczeniami. W sprawie niniejszej zaś podstawą żądań zawartych w pozwie było twierdzenie powoda, jakoby doznał szkody majątkowej i krzywdy osobistej z tego powodu, że wymienione sądy w sposób nierzetelny i rażąco niesprawiedliwy rozpatrzyły jego sprawy dotyczące ułaskawienia, co uniemożliwiło przekazania sprawy ułaskawienia Prezydentowi RP. Wywiódł też, że odbywając karę pozbawienia wolności doznał cierpień fizycznych i psychicznych, a na skutek ww. bezprawnych zachowań pozwanego odczuł, że jest „traktowany z góry, rażąco niesprawiedliwie w celu złamania kręgosłupa moralnego”. I tak uzasadnione żądania powoda były przedmiotem badania i rozstrzygnięcia przez Sąd Okręgowy zaskarżonym wyrokiem. Stąd niedopuszczalne byłoby badanie na obecnym etapie procesu opisanych w apelacji kwestii: niesłusznego jakoby skazania powoda, pozbawienia go spadku po ojcu (szczególnie, że pobyt w zakładzie karnym nie jest przeszkodą do nabycia spadku) oraz lekceważenia tego, że wielokrotnie nastawano na jego życie i zdrowie. Nie było zatem podstaw do uzupełnienia w toku postępowania apelacyjnego materiału dowodowego przez uzyskanie od notariusza informacji dotyczącej sprawy spadkowej po J. O.. Wniosek ten Sąd Apelacyjny pominął na podstawie art. 381 k.p.c. Odnosząc się natomiast do zarzutu popełnienia przez Sąd Okręgowy błędu w ustaleniach faktycznych, polegającego na błędnej interpretacji ewidentnej sprzeczności opinii z zakładu karnego z opiniami pozwanych sądów w sprawach o ułaskawienie, co doprowadziło do niedopuszczeniu tych spraw do Kancelarii Prezydenta i w konsekwencji naraziło powoda na utratę zdrowia i życia w więzieniu, Sąd Apelacyjny zważył, że treść opinii wszystkim wymienionych instytucji była przedmiotem ustalenia i rozważenia przez sąd I instancji. Sąd ten dostrzegł również to, że opinia zakładu karnego była dla powoda korzystna, a opinie sądów powszechnych wydane w trybie art. 564 § 1 i 3 k.p.k. miały charakter negatywny. Wbrew też zarzutom apelacji, rzetelnie rozważył znaczenie rozbieżności pomiędzy tymi opiniami. Nie sposób więc podzielić stanowisko skarżącego, jakoby Sąd Okręgowy dopuścił się w tej kwestii błędu. Zarzutu takiego nie usprawiedliwia również to, że skarżący nie zgadza się z ostatecznym wynikiem tej sprawy. W ocenie Sądu Apelacyjnego chybione są też zarzuty oparte na tezie, jakoby powód nie mógł udowodnić opisanych w pozwie bezprawnych zachowań pozwanego, skutkujących narażeniem powoda na cierpienia i utratę zdrowia. W tym zakresie powód nie zaproponował bowiem sądowi żadnych dowodów, nawet dowodu z własnych zeznań, ani z dokumentacji medycznej, czego nie był pozbawiony nawet przebywając w zakładzie karnym. Przede wszystkim jednak, nie wyjaśnił, z jakimi działaniami, czy zaniechaniami pozwanego – działającego w ramach organów sądowych (a nie np. zakładu karnego) - wiąże swoje twierdzenia o doznanej szkodzie i krzywdzie. Wyjątkiem były zarzuty dotyczące negatywnego zaopiniowania wniosku o ułaskawienie. Nawet jednak w tej ostatniej kwestii powód nie wyjaśnił, w jaki sposób opinie te i ich konsekwencje mogły narazić go na szkodę majątkową, czy krzywdę moralną. Ostatecznie więc, ustalony przez Sąd Okręgowy stan faktyczny sprawy, w braku skutecznych zarzutów apelacji, Sąd Apelacyjny w całości podziela i przyjmuje za własny. W ocenie Sądu Apelacyjnego Sąd Okręgowy trafnie i wyczerpująco ocenił żądania powoda w świetle przepisów prawa materialnego. W pierwszym rzędzie zasadnie uznał, że żądania związane z twierdzeniem o wydaniu przez sądy karne niezgodnych z prawem orzeczeń, które skutkowały pozbawieniem go możliwości skorzystania z ułaskawienia nie mogły być uwzględnione wobec tego, że bezprawność ta nie została stwierdzona we właściwym postępowaniu, o którym mowa w art.
Trafnie też Sąd Okręgowy stwierdził, że niezależnie od braku takiego orzeczenia, powód nie udowodnił w tej sprawie, ani swojej szkody (uszczerbek majątkowy), ani krzywdy. Nie ma też przesłanek do przypisania pozwanemu naruszenia dóbr osobistych powoda. To bowiem, że powód został osadzony w zakładzie karnym nie wiąże się z działaniami sądów dotyczącymi wniosków o ułaskawienie, natomiast to, że wnioski te nie zostały uwzględnione, nie narusza dóbr osobistych skazanego, nawet jeśli liczył on na korzystne rozpoznanie jego wniosku. Jak trafnie wskazał Sąd Okręgowy, możliwość ułaskawienia nie jest prawem, którego pozwany został bezprawnie pozbawiony. Ułaskawienie jest decyzją nadzwyczajną, wydawaną wyjątkowo, w szczególnie ważnych okolicznościach. Co więcej, działania sądów w tej materii były legalne i odbywały się w ramach kompetencji przyznanych im przez obowiązujący system prawny. Ostatecznie więc, wobec bezzasadności zarzutów podniesionych w apelacji oraz wobec tego, że Sąd Okręgowy nie naruszył w tej sprawie przepisów prawa materialnego, apelacja powoda podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. A ponieważ powództwo wniesione w tej sprawie przez powoda zostało zasadnie oddalone, również rozstrzygnięcie o kosztach procesu na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. okazało się prawidłowe. Szczególnie, że w apelacji powód nie przedstawił żadnych okoliczności, które uzasadniałyby zastosowanie art. 102 k.p.c. Powyższe argumenty miał także na uwadze Sąd Apelacyjny orzekając o kosztach postępowania apelacyjnego zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. (...)
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.