2 k.c. Analizując zgromadzony w sprawie materiał dowodowy Sąd I instancji stwierdził, iż wszystkie wystąpienia skierowane do pozwanego, których w okresie od 30 czerwca 2008 r. do 19 grudnia 2008 r. było 23, w tym pismo z dnia 30 czerwca 2008 r. o występowaniu skał na poziomie ok. 0,5 m, należy traktować jako wezwania ponaglające pozwanego do wykonywania swoich obowiązków, np. odspajania skał, zapłaty za roboty dodatkowe, dostarczania materiałów, czy odtwarzania nawierzchni, i to pod rygorem odstąpienia od umowy z dniem zakończenia robót w niej przewidzianym, czyli z dniem 19 grudnia 2008 r. Powód proponował podpisanie aneksów do umowy w zakresie zwiększenia wynagrodzenia za odspajanie skał, bądź rezygnacji z odcinków, na których skały występowały. Proponował również, by pozwany we własnym zakresie wykonał prace związane z odspojeniem skał, zapewniając powodowi front robót. Wprawdzie w tych wystąpieniach powód nie wskazywał pozwanemu i nie wyznaczał wprost odpowiedniego dodatkowego termin do wykonania przez niego swoich obowiązków z zagrożeniem, iż w razie bezskutecznego upływu wyznaczonego terminu będzie uprawniona do odstąpienia od umowy, jednakże w szeregu pism powoływał się na ostateczny termin wykonania i obowiązywania umowy, tj. dzień 19 grudnia 2008r. Takie wskazywanie przez powoda terminu wykonania umowy, tj. 19 grudnia 2008 r. i zwracanie się o aneks z konkretną datą, wskazuje jednoznacznie, że powód wyznaczał pozwanemu taki termin do rozwiązania problemów, w tym z gruntem skalistym, aby był on odpowiedni i umożliwiał wykonanie powodowi prac do dnia 19 grudnia 2008 r., a więc terminu zastrzeżonego w umowie. Oczywistym przy tym jest, iż pisma te należało odczytywać w ten sposób, że jeśli pozwany w tym odpowiednim terminie, umożliwiającym zakończenie prac do dnia 19 grudnia 2018 r., nie zapewni powodowi możliwości wykonania prac lub nie podpisze z pozwanym stosowanego aneksu, to powód najpóźniej w dniu 19 grudnia 2008 r., a więc w dacie terminu zakończenia umowy, z uwagi na niemożność wykonania prac w tym terminie, odstąpi od umowy. W ten sposób powód zachował wymogi wskazane w art. 491 k.c. uprawniające go do odstąpienia od umowy. Dokumenty zgromadzone w sprawie, poparte zeznaniami świadków i opinią biegłego sądowego wskazują bowiem wyraźnie, że pozwany zlekceważył propozycje i żądania powoda wskazywane w licznych wystąpieniach i nie podjął żadnej decyzji w tym zakresie, tzn. co do prac dodatkowych odnośnie odspajania skał (sam uzyskując później w ramach umowy o prace dodatkowe fundusze na realizację tego typu prac od inwestora). Pozwany, do którego skierowano aż 23 wystąpienia, mógł spodziewać się, że konsekwencją takiej sytuacji będzie rezygnacja powoda z kontynuowania robót i odstąpienie przez niego od umowy. Spełnione zatem zostały przesłanki odstąpienia od umowy określone w art. 491 k.c. W zaistniałej sytuacji zaktualizował się zatem po stronie pozwanego obowiązek zapłaty kary umownej wskazanej w § 8 ust. 4 pkt b umowy, albowiem jak wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego odstąpienie od umowy przez powoda nastąpiło z winy pozwanego. Bezzasadne okazały się przy tym zarzuty pozwanego co do wysokości wyliczonej przez powoda kary umowy, a mianowicie, iż winna zostać ona obliczona jedynie od wartości prac rzeczywiście wykonanych przez powoda i to od wynagrodzenia netto. Podkreślić należy, iż wynagrodzenie w działalności gospodarczej liczone jest w całości, a zatem wraz z obciążeniami publicznymi. Tak też rozumiały je strony, które we wzajemnych rozliczeniach zawsze uwzględniały wynagrodzenie określone brutto, a nie netto. Było to naturalną konsekwencją zapisów umownych (patrz § 3 ust. 1-2 umowy). Gdyby wolą stron było określanie wynagrodzenia netto to taki też zapis znalazłby się w jej treści. W § 8 ust. 4 pkt b mowa o „wynagrodzeniu” bez jakichkolwiek ograniczeń. Nigdzie w umowie zawartej przez strony nie ma zapisu o naliczaniu kary umownej według „wynagrodzenia netto”. Podobnie w umowie brak zapisów, aby w przypadku odstąpienia od umowy z winy zamawiającego kara naliczana miała być „od wynagrodzenia faktycznie zapłaconego” lub jakiegokolwiek innego, np. od wartości prac faktycznie wykonanych do dnia odstąpienia od umowy. Zatem podstawą wyliczenia kary umownej wino być całe określone w umowie wynagrodzenie. Dlatego też powód słusznie domagał się od pozwanego z tego tytułu kwoty 450.190,37 zł stanowiącej 20% umówionego wynagrodzenia powiększonego o obowiązującą wówczas 22% stawkę podatku VAT (2.250951,85 zł x 20% = 450.190,37 zł). W tym stanie rzeczy na podstawie wskazanych powyżej przepisów i na podstawie art. 647 k.c. Sąd Okręgowy w punkcie 1 wyroku zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę objętą pozew, tj. 724.367,65 zł, na którą składały się kwoty: 107.376,55 zł z faktury VAT nr (...), 71.898,85 zł z faktury VAT nr (...) i 94.902,18 zł z faktury VAT nr (...) oraz kwota 450.190,37 zł tytułem kary umownej. O odsetkach ustawowych Sąd I instancji orzekł na podstawie art. 481 §
2 k.c., a o kosztach procesu w myśl art. 98 §
Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany zaskarżając go w całości. Apelujący zarzucił : naruszenie przepisów prawa materialnego: art. 651 k.c. poprzez jego pominięcie i nadanie wystąpieniom dokonywanym przez powoda odmiennego niż rzeczywiste znaczenia - potraktowanie ich jako wezwań ponaglających pozwanego do wykonywania swoich obowiązków - podczas gdy w świetle brzmienia przepisu art. 651 k.c., stanowiły one zawiadomienia o zaistnieniu przeszkód w prawidłowym wykonywaniu robót; art. 491 §
poprzez jego nieuprawnione zastosowanie w sytuacji, gdy powód nie wyznaczył pozwanemu dodatkowego terminu do wykonania obowiązku pod rygorem odstąpienia od umowy, z tej tylko przyczyny, że - w ocenie Sądu - pozwany ignorował zgłaszane przez powoda problemy, w szczególności nie zawarł z powodem aneksu do umowy wydłużającego termin jej realizacji, nie wykonał samodzielnie prac polegających na odspajaniu skał i to w sytuacji, gdy Sąd uznał, że pozwany próbował rozwiązać z inwestorem problem prac dodatkowych związanych z odspajaniem skał, art . 36 ust 1 pkt 3, art. 140 §
3 oraz art. 36 ust 4 ustawy z dnia 29 stycznia 2004 roku Prawo zamówień publicznych (Dz. z 2004 roku, Nr 19 poz. 177 z póź. zm w brzemieniu obowiązującym przed wejściem w życie ustawy z dnia 8 listopada 2013 roku (Dz.U, z 2013 roku poz. 473) zmieniającej nin. ustawę z dniem 24 grudnia 2013 r.) w zw. z art. 647 1 § 1 k.c. (w brzmieniu obowiązującym przed wejściem w życie ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 roku o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności (Dz.U z 2017 roku poz. 933) tj. przed z dniem 1 czerwca 2017 roku poprzez pominięcie, że przedmiot umowy o podwykonawstwo stanowi jedynie część przedmiotu zamówienia umowy podstawowej (głównej), a tym samym w sytuacji gdy wykonawca (generalny wykonawca) zleca za zgodą inwestora wykonanie zakresu robót podwykonawcy, to wykonawca (generalny wykonawca) nie może zlecać podwykonawcy wykonania prac wykraczających poza zakres przedmiotu zamówienia określony przez zamawiającego w specyfikacji istotnych warunków zamówienia, pominięcie, że opis przedmiotu zamówienia (art. 36 ust 1 pkt 3 ustawy) jest przygotowany przez zamawiającego i w związku z tym, to zamawiający ponosi odpowiedzialność za jej treść, a w konsekwencji bezpodstawne przyjęcie, że w sytuacji, gdy dokumentacja geotechniczna wykonana na potrzeby projektu na zlecenie inwestora została wykonania niezgodnie z normami, co skutkowało zwiększeniem zakresu i kosztów prac, to odpowiedzialność za powyższe ponosi wykonawca (generalny wykonawca) nie zaś inwestor; art . 123 § 1 pkt 1 k.c. w zw. z art. 124 § 1 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i uznanie, że do stwierdzenia, czy złożenie wniosku o zawezwanie do próby ugodowej odnosi skutek w postaci przerwania biegu terminu przedawnienia nie jest niezbędne badanie celu, którym wzywający kierował się przy złożeniu przedmiotowego wniosku, i w konsekwencji bezpodstawne uznanie, że złożenie przez powoda wniosku o zawezwanie do próby ugodowej z dnia 14 grudnia 2011 roku, doprowadziło do przerwania biegu przedawnienia, w sytuacji braku stawiennictwa wzywającego na wyznaczony na dzień 3 lutego 2012 roku termin posiedzenia pojednawczego, które to niestawiennictwo uniemożliwiło osiągnięcie celu posiedzenia; art 65 §
poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i dokonanie błędnej wykładni umowy z uwagi na: pominięcie, że w § 1 ust 1 umowy nr (...) z dnia 21 maja 2008 roku, strony jednoznacznie wskazały, że odspajanie skał jest objęte przedmiotem umowy, z tej tylko przyczyny, że w załączniku nr 1 do umowy zawierającym zestawienie cen jednostkowych strony nie określiły wysokości dopłaty za wykop w gruncie skalistym, pominięcie, przy obliczaniu wysokości kary umownej, że wysokość szacunkowego wynagrodzenia za wykonanie umowy strony oznaczyły w § 3 ust 1 umowy kwotą netto, tj. bez podatku od towarów i usług (VAT), zaznaczając że kwota wynagrodzenia ma zostać powiększona o kwotę podatku od towarów i usług według obowiązującej w dniu wystawienia faktury stawki (§ 3 ust 2 umowy), w sytuacji, gdy kara umowna nie podlega opodatkowaniu podatkiem od towarów i usług (VAT) oraz naruszenie przepisów prawa procesowego :art. 233 § 1 k.p.c, w zw. z art, 245 k.p.c. poprzez dokonanie błędnej oceny dowodów, przejawiającej się w przyjęciu w ustaleniach faktycznych, że: w trakcie negocjacji umowy uzgodniono, iż powód nie będzie wykonywał prac związanych z odspajaniem i kuciem skał, a prace w tym zakresie przejął na siebie pozwany, podczas, gdy w istocie dokumentacja geotechniczna, wykonana na potrzeby projektu kanalizacji na zlecenie Urzędu Gminy w W., nie zawierała informacji, że skały znajdują się na mniejszej wysokości i zachodzi w związku z tym konieczność ich odspajania i kucia, a powód w trakcie pojawienia się problemów nie wskazał na obowiązek pozwanego w wykonaniu tychże prac, lecz wskazywał jedynie na konieczność podpisania aneksów w przedmiocie wynagrodzenia za odspajanie skał, dostarczenia materiałów, odtwarzania nawierzchni, bądź rezygnacji z odcinków, na których skały występowały, wystąpienia powoda pozostawały każdorazowo bez odpowiedzi ze strony pozwanego, co wprost przesądza o braku reakcji pozwanego na zgłaszane przez powoda problemy związane z występującymi w obszarze prac skałami oraz, że pozwany nie podjął żadnych działań w celu zapewnienia możliwości realizacji prac, mimo kierowanych w tej sprawie przez powoda monitów, co stanowiło podstawę do odstąpienia przez powoda od umowy, podczas, gdy pozwany aktywnie uczestniczył w wyjaśnianiu pojawiających się w toku prac problemów, co przejawiało się w takich czynnościach jak organizowanie i udział w spotkaniach mających na celu wyjaśnienie problematycznych kwestii, a przede wszystkim kontakt z zamawiającym, o czym przesądza m.in. - jak sam ustalił Sąd - okoliczność zawarcia pomiędzy pozwanym a zamawiającym Umowy nr (...) na roboty dodatkowe z dnia 20 grudnia 2009 roku, której przedmiotem były m.in. roboty związane z odspajaniem skał, łącznie strona powodowa wystosowała 23 wystąpienia do pozwanego o występowaniu skał i innych przeszkodach spotykanych w trakcie realizacji robót, a także raz przesłała propozycję aneksu do umowy na wyłączenie z realizacji ul. (...) i zmiany terminu zakończenia robót na dzień 27 lutego 2009 roku i dokonaniu jedynie podliczenia i powierzchownej analizy załączonych do akt sprawy wystąpień powoda, nie dokonując ich merytorycznej oceny, co przyczyniło się do błędnych ustaleń zarówno w zakresie braku współpracy pozwanego z powodem w kwestii pojawiających się problemów w wykonywaniu prac oraz, co istotne, również w zakresie braku w przedmiotowych wystąpieniach treści uzasadniającej skuteczne podstawy do odstąpienia przez powoda od umowy, art. 328 § 2 k.p.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i brak zawarcia w podstawie faktycznej rozstrzygnięcia rozważań w przedmiocie treści wystąpień kierowanych przez powoda do pozwanego, z jednoczesnym arbitralnym uznaniem, nie popartym żadną analizą, iż pozwany, do którego skierowano aż 23 wystąpienia, mógł spodziewać się, że konsekwencją takiej sytuacji będzie rezygnacja powoda z kontynuowania robót i odstąpienie przez niego od umowy, co doprowadziło Sąd do uznania, iż odstąpienie przez powoda od umowy było uzasadnione i skuteczne, a w konsekwencji do uwzględnienia powództwa w całości. W konsekwencji apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego 14.400zł tytułem zwrotu kosztów procesu za I instancję i zasadzenie od powoda na rzecz pozwanego 57.853zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego w tym 21.600zł kosztów zastępstwa procesowego. Powód domagał się oddalenia apelacji i zasądzenia od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja okazała się częściowo uzasadniona. Nietrafne są natomiast zarzuty naruszenia art. 233§1k.p.c.w zw. z art.245k.p.c. w rezultacie czego miało nastąpić poczynienie ustaleń faktycznych, w zakresie wskazanym w apelacji, sprzecznych z zebranym w sprawie materiałem dowodowym. Ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd Okręgowy są prawidłowe, Sąd Apelacyjny w całości je podziela i uznaje za własne, podzielając także wywody prawne tego sądu, poza odnoszącymi się do oceny skuteczności oświadczenia powoda o odstąpieniu od umowy i w konsekwencji zasadności roszczenia z tytułu kar umownych. Apelujący nieskutecznie i wbrew zebranym dowodom kwestionuje ustalenie Sądu I instancji, iż odspajanie skał nie było objęte umową między stronami z 21.05.2008r. Skoro bowiem sam inwestor i pozwany jako generalny wykonawca nie zakładali przy zawarciu kontraktu, że w trakcie realizacji inwestycji zajdzie konieczność wykonywania prac związanych z odspajaniem skał i formalnie tę kwestię uregulowali dopiero umową z 20.12.2009r, to nielogiczne jest twierdzenie, że prace związane z odspajaniem skał były objęte umową z 21.05. 2008r pomiędzy powodem jako podwykonawcą a pozwanym- wykonawcą. Ustalenie sądu I instancji co do braku reakcji pozwanego na problemy związane z występującymi w obszarze prac skałami oparte zostało na zeznaniach świadków i opinii biegłego sądowego, których to dowodów apelujący nie zakwestionował, co czyni, iż zarzuty w tym zakresie stanowią wyłącznie polemikę z oceną materiału dowodowego dokonaną przez sąd I instancji. Niezasadnie apelujący zarzuca także naruszenie art. 328§2k.p.c.jako,że w podstawie faktycznej została określona treść wystąpień( vide: k 1392,1393), a motywy rozstrzygnięcia sądu pierwszej instancji w zakresie warstwy dowodowej, ale również podstawy faktycznej orzeczenia ujęte zostały w sposób jasny i wyczerpujący, a przez to pozwalający na kontrolę instancyjną rozstrzygnięcia. Rację ma natomiast apelujący zarzucając sądowi I instancji naruszenie art.491§1i2k.c. poprzez jego zastosowanie. Kierowane przez powoda do pozwanego w okresie od 30.06.2008r do 19.12.2008r wystąpienia , w których powód informował o przeszkodach w wykonaniu kanalizacji, w tym o braku możliwości wykonywania prac z powodu występowania gruntu skalistego, nie mogły zostać zakwalifikowane, jak to błędnie uczynił Sąd Okręgowy, jako wyznaczenie pozwanemu w trybie art. 491§1k.c. dodatkowego terminu do wykonania przez niego swoich obowiązków z zagrożeniem , iż jego niedotrzymanie będzie skutkowało odstąpieniem od umowy . Sąd Okręgowy przyjął, że mimo, iż powód w swoich wystąpieniach nie wyznaczył wprost dodatkowego terminu z zagrożeniem odstąpienia od umowy, to powoływanie się przez niego w tych pismach na termin, do którego miała obowiązywać umowa, wskazuje jednoznacznie, że powód wyznaczył pozwanemu taki termin do rozwiązania sygnalizowanych problemów , aby był on odpowiedni i umożliwił powodowi wykonanie prac do terminu zastrzeżonego w umowie. Powyższe nie znajduje jednak podstaw w treści art. 491§1k.c. O ile ustawa nie przewiduje szczególnej formy dla złożenia oświadczenia z art. 491§1k.c. zawierającego wyznaczenie terminu i zagrożenia odstąpienia od umowy po jego bezskutecznym upływie , o tyle z treści powyższego przepisu wynika wprost ,że obydwa te elementy powinny być zawarte w jednym oświadczeniu, przy czym zagrożenie odstąpieniem od umowy musi być jednoznaczne, a nie stanowić przedmiot domysłów. W okolicznościach rozpoznawanej sprawy , gdyby nawet podzielić pogląd Sądu I instancji, że powoływanie w wystąpieniach przez powoda terminu, do którego obowiązywać miała umowa jest realizacją przesłanki wyznaczenia dodatkowego terminu ( terminu odpowiedniego tj. umożliwiającego powodowi wykonanie prac do terminu umownego) , to już zebrany materiał dowodowy nie daje podstaw do uznania, że wyznaczenie dodatkowego terminu zostało obwarowane zastrzeżeniem, że jego niedotrzymanie będzie skutkowało odstąpieniem od umowy. Żadne z wystąpień kierowanych do pozwanego nie zawiera takiego zastrzeżenia, zaś z samego żądania podpisania aneksów do umowy w zakresie przedłużenia terminu zakończenia robót czy wyłączenia realizacji części robót ( k 177-178) nie sposób wyprowadzić wniosku ,że należy je odczytywać jako zagrożenie odstąpieniem od umowy najpóźniej w dacie terminu zakończenia umowy. Wskazać także należy, że przesłuchani w sprawie świadkowie nie wskazywali na to , iż informowali pozwanego o groźbie odstąpienia od umowy o ile nie usunie przeszkód napotkanych przez powoda w trakcie realizacji prac, zaś świadek J. K. zeznał wprost, że nie przekazywał pozwanemu informacji o możliwości odstąpienia od umowy także w rozmowach bezpośrednich i telefonicznych ( k 891). W świetle powyższego skoro powód nie zgłosił pozwanemu zastrzeżenia , że niedotrzymanie dodatkowego terminu będzie skutkowało odstąpieniem od umowy , zgodnie z wymogami art. 491§1k.c. ,to nie mógł złożyć skutecznego oświadczenia o odstąpieniu od umowy i w konsekwencji żądać zasadzenia kar umownych przewidzianych w §8ust.4b umowy. Analiza treści wystąpień powoda wskazuje, co trafnie podniósł apelujący, że w istocie stanowiły one zawiadomienia o zaistnieniu przeszkód w prawidłowym wykonaniu robót, znajdujące podstawę w przepisie art. 651k.c. Z tych względów zasadny okazał się zarzut naruszenia art. 651k.c. poprzez jego niezastosowanie. Nie ma natomiast racji apelujący zarzucając naruszenie art.123§1pkt.1 k.c. w zw. z art. 124§1k.c. Przepis art. 123§1pkt.1 k.c. łączy skutek w postaci przerwy biegu przedawnienia z dokonaniem czynności , która odpowiada przymiotom w niej określonym, a nie z oceną wewnętrznych przeżyć wnioskodawcy co do woli zawarcia ugody. Stanowisko to jest ugruntowane i dominujące w orzecznictwie i judykaturze. ( por: uchwała SN z 28.06.2006r. IIICZP42/06, postanowienie SN 11.04.2008 II CSK612/07, wyrok SN z 15.11.2012 V CSK 515/11, Piotr Zakrzewski Komentarz do art. 123k.c.,) S. to Sąd Apelacyjny w pełni akceptuje. W tych warunkach, wobec precyzyjnego określenia przez syndyka wierzytelności co do przedmiotu i wysokości we wniosku o zawezwanie do próby ugodowej w sprawie XGCo625/11, niestawiennictwo syndyka na posiedzenie pojednawcze w tej sprawie , nie zniweczyło skutku przerwy biegu przedawnienia co do należności objętych fakturami VAT nr (...)r dochodzonymi w przedmiotowym postępowaniu, jako, że fakt czy na posiedzeniu pojednawczym doszło do zawarcia ugody, czy też nie doszło nie ma znaczenia dla wywołania przerwy przedawnienia. Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386§1k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok poprzez obniżenie zasadzonej od pozwanego kwoty o należność z tytułu kary umownej w wysokości 450.190,37zł, oddalając powództwo o zapłatę kary umownej jako bezzasadne ( art. 491§1k.c.). W pozostałym zakresie apelacja jako bezzasadna podlegała oddaleniu na podstawie art. 385k.p.c. Uwzględnienie zarzutu naruszenia art. 651k.c. i art. 491§1k.c. skutkujące zmianą zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa o zapłatę kary umownej spowodowało, bezprzedmiotowość oceny zarzutu naruszenia art. 36ust.1 pkt. 3 , art. 140 §1i3 oraz art. 36ust.4 ustawy z 29.01.2004 prawo zamówień publicznych, jak również zarzutu naruszenia art. 65§1i2k.c.jako pozbawionych wpływu na treść rozstrzygnięcia w odniesieniu do roszczenia z tytułu kary umownej. Konsekwencją częściowej zmiany wyroku była zmiana rozstrzygnięcia o kosztach procesu za I instancję . O kosztach tych orzeczono na podstawie art. 100k.p.c. dokonując ich stosunkowego rozdzielenia. Koszty poniesione przez powoda wynosiły 52.105,51zł w tym: 36.219zł – opłata od pozwu, 8669,51zł- wydatki na opinię biegłego, 7217zł wynagrodzenie pełnomocnika. Powód wygrał proces w 38% zatem winien otrzymać od pozwanego 19.800zł ( 38% z 52.195,51zł). Koszty pozwanego to 7217zł z tytułu wynagrodzenia pełnomocnika procesowego. Pozwany wygrał w 62% , zatem winien otrzymać od powoda 4474,54zł ( 62% z 7217zł). Po wzajemnym rozliczeniu( 19.800zł- 4474,54zł = 15.325,46zł) pozwany winien zwrócić powodowi 15.325,46zł. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w myśl art.100k.p.c. dokonując ich stosunkowego rozliczenia. Powód na etapie postępowania apelacyjnego poniósł koszty w kwocie 8100zł – wynagrodzenie pełnomocnika obliczone stosownie do §10ust.1 pkt.2 w zw. z §2pkt.7 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 10.2015r w sprawie opłat za czynności radców prawnych ( Dz.U. 2015.1804 ze zm.). Koszty pozwanego wyniosły 44.319zł w tym: 36.219zł - oplata od apelacji, 8100zł wynagrodzenie pełnomocnika obliczone stosownie do §10ust.1 pkt.2 w zw. z §2pkt.7 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 10.2015r w sprawie opłat za czynności radców prawnych ( Dz.U. 2015.1804 ze zm.). Powód wygrał w postępowaniu apelacyjnym w 38% zatem winien otrzymać 3078zł ( 38% z 8100zł).Pozwany wygrał w 62% zatem winien otrzymać 24.478zł ( 62% z 44.319zł ). Po wzajemnym rozliczeniu ( 24.478 - (...)=21400zł) powód winien zwrócić pozwanemu 21.400zł. Bogusława Żuber Mikołaj Tomaszewski Małgorzata Kaźmierczak
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.