Sygn. akt I C 696/20 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 27 września 2021 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie – I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący sędzia SO Przemysław Jagosz
k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, które kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami lub rażąco naruszając jego interesy, nie są wiążące, jeżeli nie zostały uzgodnione indywidualnie. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§ 1). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu, co w szczególności odnosi się do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§ 3). Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem „wszelkie klauzule sporządzone z wyprzedzeniem będą klauzulami pozbawionymi cechy indywidualnego uzgodnienia i okoliczności tej nie niweczy fakt, że konsument mógł znać ich treść”, przy czym uznanie, że treść danego postanowienia umownego została indywidualnie uzgodniona wymagałoby wykazania, że „konsument miał realny wpływ na konstrukcję niedozwolonego (abuzywnego) postanowienia wzorca umownego”, a „konkretny zapis był z nim negocjowany.” Nie jest przy tym wystarczające ustalenie, że konsument mógł starać się o zmianę postanowienia umowy, lecz przedsiębiorca powinien wykazać, że możliwość w tym zakresie realnie istniała (por. np. wyroki Sądów Apelacyjnych: w W. w sprawie VI ACa 1649/12, VI ACa 1276/11, w P. w sprawie I ACa 232/11). 33. Uznanie danego postanowienia umownego za niedozwolone skutkuje tym, że nie wiąże ono konsumenta, jednak strony są związane umową w pozostałym zakresie. 34. Zgodnie ze stanowiskiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ( (...)), zajętym w wyroku z dnia 3.10.2019 r. w sprawie C-260/18 na tle wykładni dyrektywy 93/13/EWG, i podtrzymanym tam poglądem dotyczącym natury klauzul wymiany (indeksacyjnych), które wprowadzając do umów kredytowych ryzyko kursowe, określają faktycznie główny przedmiot umowy (pkt 44 powołanego wyroku), postanowienia w tym zakresie podlegają kontroli w celu stwierdzenia, czy nie mają charakteru niedozwolonego, jeżeli nie zostały sformułowane jednoznacznie (art.
§ 1zd.
drugie k.c.).
- W przypadku uznania ich za niedozwolone konieczne staje się również rozważenie skutków tego stanu rzeczy.
- Jak już wskazano, nie ulegało wątpliwości, że strona powodowa zawierała umowę jako konsument w rozumieniu art. 22 1 k.c.
- Przechodząc do oceny postanowień wskazywanych jako niedozwolone postanowień, wskazać trzeba, że były zawarte w umowie (§ 2.1 w zakresie indeksacji) oraz w stanowiącym jej część regulaminie (przede wszystkim § 4.1, § 7.4, § 9.2, § 21.3 i odnosiły się do wskazania kursu waluty indeksacji, jaki miał być przyjmowany do rozliczenia umowy – ustalenia wysokości kredytu w walucie obcej po jego wypłacie w walucie polskiej i zaliczania spłat w walucie polskiej na raty w walucie obcej, jak również przeliczenia zadłużenia z waluty obcej na polską w przypadku postawienia całego kredytu w stan wymagalności (§ 21.3).
- Bezspornie mechanizm (konkretny sposób) ustalania kursu nie został opisany w żaden sposób w umowie.
- Ponieważ umowa nie zawiera ustaleń w tej kwestii, oznacza to, że Bank miał swobodę w zakresie ustalania kursu waluty indeksacyjnej.
- Nie ulega wątpliwości, że umowa stron została zawarta na podstawie wzoru opracowanego i stosowanego przez Bank. Oznacza to, że jej postanowienia – poza wyjątkami dotyczącymi określanych w ramach wniosku kredytowego kwoty kredytu, okresu spłaty, marży wpływającej na wysokość oprocentowania, prowizji - nie były uzgodnione indywidualnie w rozumieniu art.
§ 1
i 3 k.c., a z kredytobiorcą nie uzgadniano z osobna każdego jej postanowienia, w szczególności nie uzgadniano tego, czy można skorzystać z innego kursu waluty do rozliczenia kredytu niż przyjmowany przez pozwanego.
- Wyniki postępowania dowodowego (podpisy kredytobiorcy pod oświadczeniami, wnioskiem i zeznania) świadczą jedynie, że kredytobiorca został poinformowany o ryzyku zmiany kursu i zadeklarował zgodę na jego poniesienie. Czym innym jest jednak zgoda na poniesienie ryzyka związanego ze zmianą kursu waluty, a czym innym zgoda na swobodne ustalanie tego kursu przez jedną ze stron.
- Pozwany nie wykazał zatem, aby informował kredytobiorcę, w jaki sposób będzie ustalał kursy wymiany w toku wykonywania umowy i aby dawał realne możliwości negocjowania w tym zakresie.
- W tym miejscu dodać trzeba, że zbędne w tym zakresie było przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka wskazanego w odpowiedzi na pozew, który miał opisać procesy związane z udzielaniem podobnych kredytów i informowaniem kredytobiorców o warunkach kredytu i związanych z nim ryzykach. Świadek nie uczestniczył przy zawarciu umowy (co wynika z jej treści i zostało przyznane przez pozwanego). Nie negując, że w Banku obowiązywały pewne procesy i mechanizmy dotyczące informowania o ryzyku – co Sąd przyjmuje za niezaprzeczone i dowiedzione - świadek najwyżej potwierdziłby ten fakt, nie mógłby natomiast przedstawić okoliczności zawarcia umowy objętej pozwem, w tym dotyczących przekazania informacji, jak jest ustalany kurs Banku i zapewnienia stronie powodowej możliwości negocjacji treści umowy w tej mierze.
- W tym stanie rzeczy należy przyjąć, że postanowienia umowy w zakresie mechanizmu ustalania kursu waluty, stanowiącej narzędzie obliczeń służące do określenia wysokości zobowiązań stron, nie zostały w przypadku umowy stron uzgodnione indywidualnie.
- W dalszym kroku należało rozważyć, czy kwestionowane postanowienia – skoro dotyczą głównego przedmiotu umowy – są wystarczająco jednoznaczne i czy wynikające z nich prawa lub obowiązki stron zostały ukształtowane sprzecznie z dobrymi obyczajami lub w sposób rażąco naruszający interesy powodów jako konsumentów.
- Odwołują się one do kursów z tabeli pozwanego Banku, której nie zdefiniowano w żaden konkretny sposób i co do której nie wskazano, w jaki konkretnie sposób jest ustalana i jak ustalane są umieszczone tam kursy walut. To zaś nie pozwala na jednoznaczne określenie zakresu tych postanowień i konsekwencji płynących dla kredytobiorcy w dacie zawierania umowy.
- Ponieważ sposób ustalania tych kursów nie został określony w umowie, oznacza to, że mogły być one wyznaczane jednostronnie przez Bank.
- Nie zmienia tego okoliczność, że w pewnym zakresie pozwany mógł doznawać ograniczeń ze strony instytucji nadzorującej rynek finansowy, czy z uwagi na sytuację gospodarczą, gdyż czynniki te, na które kredytobiorca nie miał żadnego wpływu, nie niweczyły uprawnienia do jednostronnego kształtowania kursów i znacznej swobody w tym zakresie, a tym samym wpływania na wysokość zobowiązań obu stron.
- Na tle tak ukształtowanych postanowień dotyczących kursu waluty, która ma być miernikiem indeksacji (przeliczania) zobowiązań wynikających z umowy umów kredytu bankowego utrwalony jest już pogląd, że mają one charakter niedozwolony, gdyż są „nietransparentne, pozostawiają pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron” (por. uzasadnienie wyroku SN w sprawie V CSK 382/18 i przywołane tam orzecznictwo). Wysokość kredytu w walucie obcej, na którą ma być przeliczony po wypłacie w walucie polskiej, a następnie wysokość, w jakiej spłaty w walucie polskiej, będą zaliczane na spłatę kredytu wyrażonego w walucie obcej, zależy bowiem wyłącznie od jednej ze stron umowy.
- Oznacza to, że po zawarciu umowy kredytobiorcy mieli ograniczoną możliwość przewidzenia wysokości zadłużenia z tytułu kapitału kredytu w walucie obcej po przeliczeniu kwoty wypłaconej w PLN, a następnie wysokości, w jakiej spłaty dokonywane w PLN będą zaliczane na poczet tego zadłużenia w walucie obcej, skoro kursy wymiany w toku wykonywania umowy określić miał Bank. W sposób dowolny zatem Bank mógł kształtować wysokość zobowiązania kredytowego w toku spłaty kredytu. Tym samym uzyskał też narzędzie do potencjalnego zminimalizowania niekorzystnych dla siebie skutków zmiany kursów na rynku międzybankowym lub zmian w zakresie oprocentowania (obniżka stopy bazowej), gdyż teoretycznie mógł je rekompensować zmianami kursu przyjętego do rozliczenia kredytu.
- W ocenie Sądu przyznanie sobie przez pozwanego we wskazanych postanowieniach jednostronnej kompetencji do swobodnego ustalania kursów przyjmowanych do wykonania umowy prowadzi do wniosku, że były one sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszały rażąco interesy strony powodowej w rozumieniu art.
§ 1k.c., oceniane na datę zawarcia umowy (art.
385 2 k.p.c. – por. uchwała SN z 20.06.2018 r. w sprawie III CZP 29/17). Takie rozwiązania dawały bowiem Bankowi, czyli tylko jednej ze stron stosunku prawnego, możliwość przerzucenia na powodów całego ryzyka wynikającego ze zmiany kursów waluty indeksacyjnej i pozostawiały mu całkowitą swobodę w zakresie ustalania wysokości ich zadłużenia przez dowolną i pozbawioną jakichkolwiek czytelnych i obiektywnych kryteriów możliwość ustalania kursu przyjmowanego do rozliczenia spłaty kredytu.
- Nie ma znaczenia, czy ze stworzonej sobie możliwości dowolnego ustalania kursu Bank korzystał.
- Dla uznania postanowienia umownego za niedozwolone wystarczy taka jego konstrukcja, która prowadzi do obiektywnej możliwości rażącego naruszenia interesów konsumenta. Bez znaczenia pozostaje również sposób wykonania umowy stron w tym zakresie, w szczególności to, czy kursy stosowane u pozwanego w jej trakcie odpowiadały rynkowym. Zgodnie bowiem z art. 385 2 k.c. ewentualna abuzywność postanowień umowy podlega badaniu na datę jej zawarcia z uwzględnieniem towarzyszących temu okoliczności i innych umów pozostających w związku z umową objętą badaniem, a nie przez pryzmat jej wykonania (por. uchwała SN z 20.06.2018 r. w sprawie III CZP 29/17). Z tej przyczyny pominięto wniosek o przeprowadzenie m.in. w tym zakresie dowodu z zeznań świadka zawarty w odpowiedzi na pozew.
- Co więcej, skoro oceny abuzywności dokonuje się na datę zawarcia umowy, bez znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy pozostawały późniejsze zmiany tej umowy, wprowadzane na podstawie aneksów lub zmian regulaminu, precyzujących na przyszłość sposób ustalania kursu waluty indeksacyjnej. Miałyby one znaczenie, gdyby zostały zawarte w celu jednoznacznego wyeliminowania postanowień niedozwolonych, o których abuzywności kredytobiorca został poinformowany lub miał tego świadomość, a nadto godził się na ich zastosowanie do przeszłych rozliczeń, w ramach zmiany umowy decydując się na ich wyeliminowanie wyłącznie na przyszłość.
- Sytuacji w tym zakresie nie zmienia również to, że po zawarciu umowy weszła w życie ustawa z dnia 29.07.2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (tzw. ustawa antyspreadowa). Przypomnieć bowiem należy, że powołana regulacja - w odniesieniu do wcześniej zawieranych umów o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż polska i w zakresie części tego kredytu pozostałego do spłacenia - przewidziała obowiązek zawarcia w umowie szczegółowych zasad określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu.
- Ustawa antyspreadowa nie odnosiła się zatem do tej części kredytu, która była spłacana wcześniej i nie usuwała abuzywności pierwotnych postanowień, nawet w przypadku zawarcia aneksu wprowadzającego na przyszłość zmiany wynikające z ustawy.
- Odnosząc się do aneksu nr (...) z dnia 14.03.2012 r., wskazać trzeba, że został zawarty z inicjatywy powódki wyłącznie w zakresie umożliwienia jej dokonywania spłat kredytu w walucie, do której indeksowano kwotę kredytu, na przyszłość i w żaden sposób nie regulował kwestii spłat dokonywanych w okresie wcześniejszym. Treść tego aneksu została przygotowana przez Bank i znikąd nie wynika, aby powódka miała – poza kwestią dokonywania spłat w walucie – wpływ na jego postanowienia. Co więcej, dla rozliczenia należności innych niż raty kredytu wyrażonych w PLN, Bank zastrzegł nadal możliwość stosowania własnych kursów. Oznacza to, że zawarcie tego aneksu nie wyeliminowało skutecznie abuzywności pierwotnych postanowień umowy w omawianym zakresie.
- Podsumowując tę część rozważań, w ocenie Sądu wskazane wyżej postanowienia umowy dotyczące stosowania dwóch różnych rodzajów kursów, które mogły być swobodnie ustalane przez jedną ze stron umowy (Bank) nie zostały uzgodnione indywidualnie z powodami i kształtowały ich zobowiązania w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy, a zatem miały charakter niedozwolony w rozumieniu art.
k.c., a w związku z tym nie wiążą strony powodowej w całości.
- Wyeliminowanie wskazanych zapisów dotyczących kursów stosowanych do indeksacji kredytu i związanie stron umową w pozostałym zakresie, czyli przy zachowaniu postanowień dotyczących takiej indeksacji oznaczałoby, że kwota kredytu powinna zostać przeliczona na walutę szwajcarską, a strona powodowa w terminach płatności kolejnych rat powinna je spłacać w walucie polskiej, przy czym żadne postanowienie nie precyzowałoby kursu, według którego miałyby nastąpić takie rozliczenia.
- Nie ma przy tym możliwości zastosowania w miejsce wyeliminowanych postanowień żadnego innego kursu waluty.
- Zgodnie z wiążącą wszystkie sądy Unii Europejskiej wykładnią dyrektywy 93/13/EWG dokonaną przez (...) w powołanym już wyżej wyroku z dnia 3.10.2019 r. w sprawie C-260/18: a) w przypadku ustalenia, że w umowie zostało zawarte postanowienie niedozwolone w rozumieniu dyrektywy (którą implementowały do polskiego porządku prawnego przepisy art.
i nast. k.c.), skutkiem tego jest wyłącznie wyeliminowanie tego postanowienia z umowy, chyba że konsument następczo je zaakceptuje,
- b)w drodze wyjątku możliwe jest zastosowanie w miejsce postanowienia niedozwolonego przepisu prawa o charakterze dyspozytywnym albo przepisem, który można by zastosować za zgodą stron, o ile brak takiego zastąpienia skutkowałby upadkiem umowy i niekorzystnymi następstwami dla konsumenta, który na takie niekorzystne rozwiązanie się nie godzi (pkt 48, 58 i nast. wyroku (...)),
- c)nie jest możliwe zastąpienie postanowienia niedozwolonego przez odwołanie się do norm ogólnych prawa cywilnego, nie mających charakteru dyspozytywnego, gdyż spowodowałoby to twórczą interwencję, mogącą wpłynąć na równowagę interesów zamierzoną przez strony, powodując nadmierne ograniczenie swobody zawierania umów (dotyczy m.in. art. 56 k.c., art. 65 k.c. i art. 354 k.c. - por. w szczególności pkt 57-62 wyroku (...)),
- d)w przypadku ustalenia, że wyeliminowanie postanowień niedozwolonych powoduje zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy, nie ma przeszkód, aby przyjąć, zgodnie z prawem krajowym, że umowa taka nie może dalej obowiązywać (por. w szczególności pkt 41-45 wyroku (...)),
- e)nawet jeżeli skutkiem wyeliminowania niedozwolonych postanowień miałoby być unieważnienie umowy i potencjalnie niekorzystne dla konsumenta następstwa, decyzja co do tego, czy niedozwolone postanowienia mają obowiązywać, czy też nie, zależy od konsumenta, który przed podjęciem ostatecznej decyzji winien być poinformowany o takich skutkach (por. w szczególności pkt 66-68 wyroku (...)). 62. Wyraźnie wskazać przy tym trzeba, że ani prawo unijne, ani prawo polskie nie wymaga, aby w związku z zastrzeżeniem klauzuli abuzywnej konsument bezwzględnie uzyskał możliwość powołania się na nieważność całej umowy (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 15 marca 2012 r. w sprawie C-453/10, J. P. i V. P. przeciwko SOS financ spol. sr.o., (...)-144, pkt 33, jak również wyrok (...) z 29.04.2021 r. w sprawie C-19/20). 63. Dla zapewnienia skuteczności przepisów chroniących konsumenta wystarczające jest zatem wyeliminowanie postanowień niedozwolonych, o ile może to nastąpić zgodnie z prawem i bez negatywnych skutków dla konsumenta. Co do zasady trudno uznać, aby utrzymanie umowy kredytu bez postanowień niedozwolonych, które pozwalałyby na dowolne kształtowanie zobowiązań kredytobiorcy przez kredytodawcę, miało być dla tego kredytobiorcy niekorzystne. W dalszym ciągu bowiem strony pozostają związane umową, przewidującą spłatę kapitału kredytu z należnymi odsetkami w umówionym okresie, a zatem zgodnie z pierwotną i zasadniczą wolą, jak towarzyszy zawarciu umowy kredytu. 64. Ewentualny skutek w postaci nieważności umowy jest zatem ostatecznością, możliwą wyłącznie w przypadku braku następczej akceptacji konsumenta dla niedozwolonego postanowienia, którego brak powoduje zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy w sposób kolidujący z prawem. Dopiero łączne spełnienie trzech przesłanek (postanowienie niedozwolone, brak następczej akceptacji i zmiana charakteru umowy, sprawiająca, że nie odpowiada ona prawu i nie może być wykonywana) daje stwierdzany następczo skutek w postaci nieważności umowy od daty jej zawarcia. 65. Przenosząc powyższe uwagi na stan faktyczny niniejszej sprawy należy wskazać, że strona powodowa poinformowana o możliwych skutkach braku akceptacji dla postanowień niedozwolonych, nie wyraziła zgody na ich stosowanie i wyraziła zdecydowaną wolę rozliczenia się z pozwanym (por. protokół rozprawy z 19.04.2021 r.), co oznacza, że nie ma możliwości stosowania tych postanowień, jak również przepisów o charakterze ogólnym lub dyspozytywnych. 66. Brak możliwości stosowania norm o charakterze ogólnym nie pozwala na sięgnięcie do domniemanej woli stron lub utrwalonych zwyczajów (art. 65 k.c. i art. 56 k.c.), które w odniesieniu do innych stosunków prawnych pozwalałyby na ustalenie wartości świadczenia określonego w walucie obcej np. przez odniesienie się do tej waluty według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski (NBP) lub innych kursów wskazywanych przez strony w umowie. 67. Nie ma również możliwości sięgnięcia po dyspozytywny przepis art. 358 § 2 k.c., który posługuje się kursem średnim NBP w przypadku możliwości spełnienia świadczenia wyrażonego w walucie obcej. Po pierwsze, świadczenie obu stron było wyrażone w walucie polskiej (wypłata kredytu i jego spłata następowały bowiem w PLN, a (...) był tylko walutą indeksacyjną). Po drugie, wspomniany przepis nie obowiązywał w dacie zawarcia umowy (wszedł w życie z dniem 24.01.2009 r.), zaś uznanie pewnych postanowień umownych za niedozwolone skutkuje ich wyeliminowaniem z umowy już od daty jej zawarcia, co czyni niemożliwym zastosowanie przepisu, który wówczas nie obowiązywał. Nawet gdyby uznać, że art. 358 § 2 k.c. mógłby być stosowany do skutków, które nastąpiły po dacie jego wejścia w życie (przy wysoce wątpliwym założeniu, że skutki te nie są związane z istotą umowy stron – por. art. XLIX przepisów wprowadzających kodeks cywilny), to nadal brak byłoby możliwości ustalenia kursu, według którego należałoby przeliczać zobowiązania stron sprzed tej daty, czyli przede wszystkim ustalić wysokości zadłużenia w (...) po wypłacie kredytu. 68. W ocenie Sądu zatem brak określenia kursów wymiany i możliwości uzupełnienia umowy w tym zakresie skutkuje koniecznością wyeliminowania z umowy całego mechanizmu indeksacji, który - określony przy pomocy niedozwolonych postanowień dotyczących kursu wymiany - jawi się w całości jako sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszający interesy kredytobiorcy – konsumenta. 69. Po wyeliminowaniu wskazanych postanowień umowa stron nadal jednak może być wykonywana bez zmiany charakteru jej głównego przedmiotu. Głównym przedmiotem umowy kredytu jest bowiem zobowiązanie Banku do udostępnienia kredytobiorcom na czas oznaczony kwoty środków pieniężnych na ustalony cel i zobowiązanie kredytobiorcy do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu (art. 69 pr. Bank.). 70. W przypadku umowy stron, po wyeliminowaniu z niej postanowień niedozwolonych, nadal znana jest kwota i waluta kredytu (248.000 PLN), cel kredytu (zakup lokalu i refinansowanie wydatków), okres i termin spłaty (248 miesięcy w ratach) oraz oprocentowanie (suma marży i stopy LIBOR 3M dla (...)). 71. Taka umowa w pełni odpowiada cechom umowy kredytu wskazanym w art. 69 pr. bank., jest zgodna z zasadą swobodnego kształtowania stosunków umownych i w żaden sposób nie narusza zasad współżycia społecznego. 72. W ten sposób jednocześnie osiągnięty zostaje cel przepisów art.
k.c. i dyrektywy 93/13/EWG, wyłożony przez (...) i zakładający wyeliminowanie z umowy wyłącznie postanowień niedozwolonych z zachowaniem umowy, o ile nie zmienia to jej głównego charakteru w rozumieniu przepisów krajowych (czyli de facto art. 69 pr. bank.).
- Nie jest przy tym uzasadnione przyjęcie poglądu wyrażonego w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego w sprawie V CSK 382/18, że wyeliminowanie ryzyka kursowego (będące skutkiem eliminacji niedozwolonych klauzul kształtujących mechanizm indeksacji i przekształcenia kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły (tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy, oprocentowany według stawki powiązanej ze stawką LIBOR) jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp, czy wariant umowy kredytu, co z kolei oznacza, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością).
- Po pierwsze, powtórzyć trzeba, że uznanie postanowień umowy za niedozwolone, co do zasady ma prowadzić jedynie do ich usunięcia z umowy, a jej nieważność (bezskuteczność) powstaje tylko wówczas, gdy nie ma możliwości jej utrzymania.
- Po drugie, jak zresztą wskazano w uzasadnieniu przywołanego wyroku SN, przy ustalaniu treści umowy po wyeliminowaniu postanowień niedozwolonych nie powinno sięgać się do domniemanej woli (zamiaru) stron lub utrwalonych zwyczajów (art. 65 k.c. i art. 56 k.c.) w celu wypełnienia powstałej luki.
- Ocena, czy umowa o taki kredyt może być utrzymana, wymaga zatem ustalenia, czy jej elementy konstrukcyjne po wyeliminowaniu postanowień niedozwolonych nadal mieszczą się w jej zasadniczym typie, pozwalającym na przyjęcie, że może być wykonywana jako umowa o kredyt bankowy.
- Jak natomiast już wskazano, eliminacja postanowień dotyczących kursów wymiany, nie zmienia zasadniczego charakteru umowy, której istotą – zgodną z art. 69 pr. bank. - jest umożliwienie stronie powodowej skorzystanie z kredytu udzielonego przez pozwanego, z obowiązkiem spłaty w określonym czasie, przy ustalonym oprocentowaniu.
- Ponownie zaznaczyć trzeba, że podstawowym celem przepisów art.
i nast. k.c. oraz dyrektywy 93/13/EWG jest wyłącznie niestosowanie postanowień niedozwolonych, a umowa powinna nadal obowiązywać bez jakichkolwiek innych zmian, o ile jest to prawnie możliwe (por. uzasadnienie wyroku SN z 14.07.2017 r., II CSK 803/16 i powołane tam orzecznictwo, w tym wyrok TSUE sprawie C-453/10 - pkt 33 oraz przywoływany wyżej wyrok TSUE w sprawie C-260/18).
- Skoro umowa stron po eliminacji postanowień dotyczących indeksacji nadal spełnia wszelkie niezbędne cechy umowy kredytu, nie sposób uznać, aby była sprzeczna z prawem lub zasadami współżycia społecznego.
- Bez znaczenia jest przy tym, że oprocentowanie kredytu wyznaczane jest przy pomocy wskaźnika odnoszącego się do kursu waluty innej niż waluta kredytu (stopy LIBOR dla (...)). Strony mogą bowiem zastosować dowolny wskaźnik, byle jego istota nie sprzeciwiała się naturze umowy kredytowej, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Żaden przepis ustawy nie sprzeciwia się zastosowaniu wskaźnika LIBOR do ustalenia jednego z elementów stopy oprocentowania kredytu; nie sposób też w ocenie Sądu uznać, aby jego stosowanie było sprzeczne z naturą umowy kredytu bankowego lub jakimikolwiek zasadami współżycia społecznego. Do umów zawieranych przez banki z klientami nie stosuje się również przepisów rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady 2006/1011 z dnia 8 czerwca 2016 r. w sprawie indeksów stosowanych jako wskaźniki referencyjne w instrumentach finansowych i umowach finansowych lub do pomiaru wyników funduszy inwestycyjnych (tzw. rozporządzenie (...)), co wynika z jego art. 2 ust. 2 lit. f (por. także pkt 34 wyroku (...) z dnia 20.03.2020 r. w sprawie C-125/17 co do różnicy między stosowaniem wskaźników referencyjnych do umowy kredytu, a wymogów, jakim powinny one odpowiadać, czego dotyczy wszakże powołane rozporządzenie).
- Bez znaczenia jest, jakimi przesłankami kierował się Bank, przyjmując w swoim wzorze taki właśnie wskaźnik oraz to, że bez mechanizmu indeksacji do waluty obcej nie zawarłby umowy o takiej treści, gdyż – jak wskazywano wcześniej – nie są to okoliczności istotne dla ustalenia sankcji związanych z abuzywnością innych postanowień umowy.
- Dla stosowania przepisów art.
k.c. zbędne jest nadto rozważanie sytuacji gospodarczej, w której potencjalnie może znaleźć się Bank, który stosował postanowienia niedozwolone, wskutek ich wyeliminowania z umowy. Istota tej regulacji polega bowiem na tym, że stanowi ona sankcję dla podmiotu, który stosował postanowienia niedozwolone. Jeżeli zatem Bank takie postanowienia opracował w swoim wzorcu umownym i je stosował, nie ma podstaw do wyłączenia stosowania sankcji z art.
k.c. tylko dlatego, że może go to narazić na trudności gospodarczej lub innej natury.
- Podsumowując powyższe, należy przyjąć, że umowa stron jest ważna i skuteczna, natomiast bezskuteczne i niewiążące stronę powodową są postanowienia dotyczące indeksacji do waluty szwajcarskiej.
- Z tych przyczyn oddaleniu jako bezzasadne podlegało żądanie ustalenia nieważności umowy w całości – o czym orzeczono w pkt. I sentencji wyroku.
- Zaznaczyć w tym miejscu trzeba, że wskutek skutkiem eliminacji wskazanych postanowień umowa powinna być wykonywana wyłącznie w walucie polskiej, czego nie mógł zmienić aneks nr (...) przewidujący możliwość spłaty raty kredytu „w walucie, do której indeksowany jest kredyt.” Oczywistym jest bowiem, że eliminacja indeksacji czyni bezskutecznymi postanowienia tego aneksu odwołujące się do niewiążącego mechanizmu.
- W dalszej kolejności ocenie należało poddać roszczenie o zapłatę obejmujące zwrot świadczeń spełnionych nienależnie na rzecz pozwanego w wykonaniu umowy z zastosowaniem postanowień niedozwolonych.
- Zarówno w przypadku stwierdzenia nieważności całej umowy kredytu, jak i stwierdzenia bezskuteczności części jej postanowień określających główny przedmiot świadczenia, odpada w całości lub w części podstawa prawna, z której wywodził się obowiązek spłaty kolejnych rat kredytowych.
- W przypadku nieważności umowy dotyczy to wszelkich świadczeń spełnionych w jej wykonaniu, zaś w przypadku częściowej bezskuteczności, tej części świadczeń, które zostały ustalone z zastosowaniem wadliwych postanowień i która jednocześnie przewyższała wysokość świadczeń, jakie byłyby należne bez stosowania tychże postanowień.
- W obu tych przypadkach spełnione świadczenia stają się świadczeniami nienależnymi w rozumieniu art. 410 k.c.
- Zastrzec przy tym trzeba, że ponieważ nieważność lub bezskuteczność umowy jest skutkiem powołania się przez stronę powodową na niedozwolony charakter niektórych jej postanowień, z czego mogła, lecz nie musiała skorzystać, obowiązek zwrotu świadczeń stał się aktualny dopiero z chwilą, gdy należycie poinformowany odnośnie skutków braku akceptacji dla stosowania postanowień niedozwolonych kredytobiorca powiadomi Bank, że te postanowienia są kwestionowane i wywodzony jest z tego skutek w postaci nieważności lub bezskuteczności umowy. Z tą bowiem datą Bank może najwcześniej dowiedzieć się o woli kredytobiorcy, jako konsumenta, dotyczącej braku następczej akceptacji dla stosowania tych zapisów umowy (por. uzasadnienie uchwały SN z dnia 7.05.2021 r. w sprawie III CZP 6/21).
- Stosownie do art. 410 k.c. w przypadku świadczeń nienależnych zastosowanie znajdują przepisy art. 405 i nast. k.c., które przewidują obowiązek zwrotu korzyści uzyskanych kosztem innej osoby.
- Zgodnie z poglądem przyjętym przez Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 7.05.2021 r. w sprawie III CZP 6/21, w przypadku następczej nieważności umowy kredytowej po obu jej stronach powstają odrębne roszczenia o zwrot świadczeń nienależnie spełnionych. Ostatecznie zatem świadczenia te podlegają zwrotowi niezależnie od siebie, bez konieczności badania z urzędu, czy ich wzajemna wysokość prowadzi do powstania stanu wzbogacenia, który byłby miarą zwrotu różnicy między tymi świadczeniami (uwzględniając to, że Sąd Najwyższy nadał wskazanej uchwale moc zasady prawnej, co oznacza, że będzie ona stosowana przez ten sąd również w innych sprawach, za konieczne należy uznać odstąpienie od poglądów, jakie sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę wyrażał w tym zakresie przy rozpoznawaniu innych spraw o analogicznym charakterze). Z uwagi na przedstawioną w tym orzeczeniu argumentację, znajduje ono pełne zastosowanie również w przypadku stwierdzenia następczej bezskuteczności części postanowień umownych o niedozwolonym charakterze.
- Przy rozstrzyganiu o zwrocie świadczeń bezzasadne byłoby przy tym powoływanie się na brak obowiązku ich zwrotu z uwagi na przepisy art. 411 k.c., gdyż w pkt. 1 tej regulacji wyraźnie wskazano, że nie dotyczy sytuacji, w której zwrot ma dotyczyć świadczenia spełnionego m.in., w wykonaniu nieważnej czynności prawnej – co przez analogię odnieść należy również do wykonania czynności częściowo bezskutecznej.
- Strona powodowa spłacając kredyt nie spełniała również świadczeń z tytułu umowy przed nadejściem terminu ich wymagalności (art. 411 pkt 4 k.c.), skoro z uwagi na częściową bezskuteczność umowy nie była zobowiązana do spłat w wysokości obliczonej z zastosowaniem postanowień bezskutecznych. Nie mogła też dokonywać nadpłat kredytu, gdyż skoro nie miała świadomości spełniania świadczenia w nieprawidłowej wysokości, nie mogła powziąć takiego zamiaru w stosunku do rat o wysokości prawidłowej.
- Nie można również uznać, aby żądanie zwrotu tych świadczeń stanowiło nadużycie prawa i było sprzeczne z zasadami współżycia społecznego w rozumieniu art. 5 k.c., zaś spłaty dokonywane przez stronę powodową były zgodne z tymi zasadami (art. 411 pkt 2 k.c.). Nieważność lub częściowa bezskuteczność umowy jest efektem zamieszczenia w niej postanowień niedozwolonych przez Bank, a zatem skutkiem jego działań rażąco naruszających dobre obyczaje i interesy kontrahenta. Trudno zatem przyjąć, aby na naruszenie zasad współżycia społecznego mógł powołać się skutecznie ten, kto pierwszy te zasady naruszył, formułując umowę w taki sposób, jednocześnie twierdząc, że dalsze wykonywanie bezskutecznej częściowo umowy według jej pierwotnej treści było zgodne z tymi zasadami.
- W konsekwencji żądanie zwrotu świadczeń spełnionych w okresie objętym pozwem należało co do zasady uwzględnić – w zakresie, w jakim z zastosowaniem niedozwolonych postanowień pozwany pobrał od strony powodowej kwotę wyższą niż była należna na podstawie umowy pozbawionej tych postanowień.
- Dotyczy to zatem nadpłat powstałych w wyniku stosowania przeliczeń kursowych, a z uwagi na bezskuteczność postanowień aneksu dotyczących spłaty w walucie indeksacyjnej, całości spłat w tej walucie – w okresie objętym pozwem.
- W celu ustalenia, czy do takiej nadpłaty doszło, dopuszczono dowód z opinii biegłej z zakresu rachunkowości, która na podstawie dokumentów przedstawionych przez strony obliczyła, że wskazana różnica w zakresie spłat dokonywanych w walucie polskiej w objętym pozwem okresie od 13.10.2010 r. do 24.04.2012 r. wyniosła 15.278,19 zł, zaś w okresie spłat dokonywanych w walucie szwajcarskiej do 13.03.2020 r. od strony powodowej pobrano 40.653,73 CHF (a zatem więcej niż wynosi żądanie pozwu w tej walucie).
- Wnioski i wyliczenia zawarte w opinii biegłej nie budzą zastrzeżeń lub wątpliwości. Biegła przeanalizowała całość przedstawionej do akt dokumentacji dotyczącej uruchomienia i spłaty kredytu, na której oparła swoje wyliczenia przy przyjęciu założeń wskazanych przez Sąd. Żadna ze stron w zakreślonym terminie nie przedstawiła konkretnych i uzasadnionych zarzutów, przy czym pozwany ograniczył się do złożenia wniosku o przedłużenie terminu, powołując się ogólnikowo na stan zagrożenia epidemiologicznego, okres urlopowy i dużą liczbę postępowań w których uczestniczy. Wniosku nie uwzględniono, gdyż uznano go za zmierzający wyłącznie do przedłużenia postępowania. Po pierwsze, pozwany jest profesjonalistą na co dzień korzystającym z narzędzi do symulacji matematycznych związanych z działaniami na rynku finansowym, w tym w zakresie udzielanych i obsługiwanych kredytów, a nadto dysponuje pełną wiedzą co do parametrów niezbędnych do obliczeń w niniejszej sprawie (gdyż to on obsługuje umowę objętą pozwem). Sprawdzenie wyliczenia sporządzonego przez biegłego nie powinno zatem nastręczać mu żadnych problemów, ani zajmować dużo czasu i wydaje się do przeprowadzenia również w okresie zagrożenia epidemiologicznego i urlopowego (np. w trybie zdalnym, na umowę zlecenia, umowę o dzieło etc.). Po drugie, już w ramach zobowiązania do złożenia odpowiedzi na pozew, pozwanego zobowiązano do przedłożenia podobnych obliczeń, od czego się uchylił. Nie kwestionując, ze miał prawo nie dokonywać wówczas takich obliczeń lub symulacji, dostrzec należy, że gdyby wykonał je we własnym zakresie, zapewne łatwiej i szybciej byłoby mu sprawdzić poprawność obliczeń biegłego obecnie. Skoro jednak tego zaniechał, nie powinien z własnego zaniechania wywodzić prawa do przedłużenia procesu (art. 4 1 k.p.c.).
- Reasumując ten wątek, wyliczenia wynikające z opinii należało uznać za miarodajne do rozstrzygnięcia.
- Za bezskuteczny należało uznać nadto podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia.
- Zgodnie z wyrokami (...) z dnia 22.04.2021 r. w sprawie C-485/19 i z dnia 10.06.2021 r. w sprawie C-6-9/19 oraz w połączonych sprawach od C-776/19 do C-782/19, przepisy dyrektywy 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich wprawdzie sprzeciwiają się przedawnieniu roszczeń konsumenckich, mających na celu stwierdzenie, że dane postanowienia umowne mają charakter nieuczciwy (np. roszczeń o ustalenie bezskuteczności postanowień, nieważności umowy lub nieistnienia stosunku prawnego zawierającego postanowienia niedozwolone), jednak nie stoją na przeszkodzie przedawnieniu roszczeń restytucyjnych będących następstwem takiego stwierdzenia, tj. np. roszczeń o zwrot świadczeń spełnionych w wykonaniu postanowień nieuczciwych. Ze wspomnianych wyroków wynika nadto, że bieg terminu przedawnienia takich roszczeń restytucyjnych nie może się skończyć przed datą powzięcia przez konsumenta wiedzy o niedozwolonym charakterze takiego postanowienia, względnie przed dniem, w którym przy zachowaniu przeciętnej staranności wiedzę taka mógł - obiektywnie rzecz biorąc - powziąć.
- W ocenie Sądu datą, w której kredytobiorcy najpóźniej dowiedzieli się lub mogli z zachowaniem przeciętnej staranności i obiektywnie powziąć wiedzę o niedozwolonym (nieuczciwym) charakterze postanowień umów kredytów indeksowanych lub denominowanych w walucie obcej uprawniających kredytodawców do swobodnego i samodzielnego ustalania kursów wymiany, była data wejścia w życie ustawy antyspreadowej, tj. 26.08.2011 r.
- Ustawa antyspreadowa stanowiła bowiem reakcję na sytuację związaną z nagłym wzrostem kursu waluty szwajcarskiej w stosunku do waluty polskiej i trudności, jakie niektórzy kredytobiorcy zaczęli mieć w spłacie kredytów indeksowanych lub denominowanych do tej waluty, jak również efektem zastrzeżeń co do swobody ustalania kursów wymiany przez kredytodawców, czyli banki. Zgodnie z zapisami tej ustawy nałożono na banki obowiązek wprowadzenia w umowach szczegółowych zasad określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu, a nadto umożliwienia kredytobiorcom spłaty bezpośrednio w walucie, a w tym celu bezpłatnego otwarcia i prowadzenia odrębnego rachunku (por. art. 69 ust. 2 pkt 4a i art. 75b pr. bank.).
- Ustawa antyspreadowa jest aktem prawa powszechnie obowiązującego i została ogłoszona w sposób umożliwiający bezproblemowe zapoznanie się z jej treścią; była również szeroko komentowania w środkach masowego przekazu, co umożliwiało powzięcie wiedzy o jej treści, skonfrontowanie jej z zapisami poszczególnych umów i przekonanie się o uczciwości lub nieuczciwości konkretnych postanowień.
- Reasumując ten wątek, za datę, przed którą nie mógł upłynąć termin przedawnienia konsumenckich roszczeń restytucyjnych, należy przyjąć datę wejścia w życie ustawy antyspreadowej, tj. 26.08.2011 r.
- Zgodnie z art. 120 § 1 k.c. w związku z art. 455 k.c. o zwrot środków pobranych nienależnie na poczet spłaty rat kredytu w wykonaniu nieważnej następczo umowy, strona powodowa mogła zwrócić się najwcześniej po tym, jak pobrano je po raz pierwszy, a później w datach płatności kolejnych rat spłaty kredytu i z tymi datami rozpoczynał się bieg terminu przedawnienia roszczeń o ich zwrot (termin zwrotu tych świadczeń nie wynika bowiem ani z ustawy, ani z umowy stron).
- Jak wskazano wyżej – termin ten nie mógł się skończyć przed dniem 26.08.2011 r.
- Spłata kredytu rozpoczęła się w dniu 12.09.2008 r., a zatem – zgodnie z art. 120 § 1 k.c. - z tą datą rozpoczął się bieg terminu przedawnienia roszczeń o zwrot pierwszej nadpłaty w kwocie pobranej na poczet wykonania umowy, a o zwrot kolejnych – z datami kolejnych płatności.
- Zgodnie z art. 118 k.c. w brzmieniu obowiązującym do dnia 9.07.2018 r. i stosowanym do roszczeń konsumenta z mocy art. 5 ust. 3 ustawy z dnia 13.04.2018 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2018 r., poz. 1104), termin przedawnienia roszczeń o zwrot świadczenia nienależnego (a zatem nie wynikającego z umowy rachunku bankowego, czy też umowy kredytu) spełnianego ratalnie (a zatem nie mającego charakteru świadczenia okresowego) wynosił 10 lat.
- Roszczenie strony powodowej o zwrot nadpłaty pierwszej raty przedawniało się zatem po upływie tego terminu - z dniem 12.09.2018 r., a każdej kolejnej raty – z upływem każdego kolejnego miesiąca, do chwili przerwania biegu przedawnienia, np. przez wniesienie pozwu (art. 123 § 1 pkt 1 k.c.). Jak widać termin przedawnienia przypadał po 26.08.2011 r., zatem strona powodowa miała czas na skuteczne powołanie się na niedozwolony charakter postanowień umowy z pozwanym i dochodzenie roszczeń restytucyjnych przed jego upływem.
- Pozew został wniesiony w dniu 16.09.2020 r. (k. 63). W tej dacie za przedawnione należałoby zatem uznać roszczenia o zwrot świadczeń spełnionych w okresie od początku spłaty kredytu do 15.09.2010 r., tj. za okres poprzedzający 10 lat przed datą wniesienia pozwu.
- Pozwem objęto jednak świadczenia za okres od 13.10.2010 r., a zatem za okres dotyczący świadczeń nieprzedawnionych.
- Żądanie zwrotu świadczeń w walucie polskiej i szwajcarskiej sformułowano w pozwie, na który pozwany odpowiedział pismem z dnia 18.12.2020 r., negując zasadność roszczeń. W dacie znał zatem stan faktyczny sprawy i mógł zorientować się co do słuszności żądań oraz spełnić je. Nie dokonując tego, od tej daty znalazł się natomiast w opóźnieniu, które - zgodnie z art. 481 § 1 i 2 k.c. - upoważnia do żądania odsetek ustawowych.
- W tym stanie rzeczy, na podstawie powołanych przepisów (art. 405 i nast. k.c. w zw. z art. 410 k.c. oraz art. 481 § 1 i 2 k.c.), na rzecz strony powodowej należało zasądzić część żądanej pozwem kwoty w walucie polskiej, tj. 15.278,19 zł, a nadto całą kwotę żądaną w walucie szwajcarskiej (mniej niż wynikało z opinii biegłej), tj. 40.644,05 franków szwajcarskich, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 18.12.2020 r. do dnia zapłaty, a w pozostałej części powództwo oddalić – jak w pkt. II sentencji wyroku. KOSZTY PROCESU
- Zgodnie z art. 98 k.p.c. strona przegrywająca proces jest zobowiązana do zwrotu kosztów stronie wygrywającej. Zasada ta doznaje modyfikacji w art. 100 i 102 k.p.c., które przewidują, że w przypadku częściowego uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozliczone (art. 100), zaś w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów lub nie obciążać jej w ogóle kosztami (art. 102).
- Żądania pozwu zostały uwzględnione tylko w części, gdyż oddalono w całości żądanie ustalenia nieistnienia stosunku prawnego z umowy oraz ponad połowę roszczenia o zapłatę wyrażonego w walucie polskiej, niemniej uwzględniono znaczącą część argumentacji dotyczącej postanowień niedozwolonych i uwzględniono w całości roszczenie o zapłatę w walucie szwajcarskiej. W ocenie Sądu uzasadnia to uznanie, że strony uległy sobie w równej mierze, a w konsekwencji wzajemne zniesienie kosztów procesu między nimi – jak w pkt. III sentencji wyroku.