i 3 k.p.c., zgodnie z którym, jeżeli z treści pozwu i załączników oraz okoliczności dotyczących sprawy, a także faktów, o których mowa w art. 228 k.p.c., wynika oczywista bezzasadność powództwa, sąd może oddalić powództwo na posiedzeniu niejawnym, nie doręczając pozwu osobie wskazanej jako pozwany ani nie rozpoznając wniosków złożonych wraz z pozwem. Przepis ten został wprowadzony ustawą z 4 lipca 2019 roku o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U.2019.1469). Sąd Rejonowy wyjaśnił, że jedyną przesłanką zastosowania art. 191
Powyższy wyrok zaskarżył apelacją powód wnosząc o jego zmianę i uwzględnienie powództwa w całości, ewentualnie o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu podniósł, że nie miał możliwości brania udziału w procesie i nie przyznano mu pełnomocnika z urzędu, zatem zachodzi nieważność postępowania. Dalej zarzucił Sądowi pierwszej instancji, że wydając zaskarżony wyrok oparł się na odpowiedzi na pozew pozwanego, nie odnosząc się do materiału dowodowego w postaci jego zeznań, akt sprawy, dokumentacji medycznej, opinii biegłych. Zdaniem powoda jest to niedopuszczalne i stanowi ograniczenie jego prawa do obrony. Ponadto apelujący zarzucił, że obciążenie go kosztami było przedwczesne i niezrozumiałe, a Sąd Rejonowy nie rozważył zastosowania art. 102 k.p.c. W ocenie powoda art. 191 i następne k.p.c. nie mają w sprawie zastosowania. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie. Wyrok Sądu Rejonowego jest prawidłowy. Na wstępie należy wyjaśnić, że zgodnie z art. 391 1 k.p.c., w przypadku wniesienia apelacji od wyroku oddalającego powództwo z powodu jego oczywistej bezzasadności na podstawie art.
k.p.c., sąd odwoławczy może rozpoznać apelację na posiedzeniu niejawnym, bez uzupełnienia jej braków formalnych i fiskalnych, bez jej doręczenia osobie wskazanej jako pozwana oraz bez rozpoznawania złożonych wraz z nią wniosków (§ 1). W przypadku stwierdzenia, że powództwo nie jest oczywiście bezzasadne, sąd drugiej instancji uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. W pozostałych przypadkach sąd drugiej instancji oddala apelację. (§ 3). Uzasadnienie wyroku oddalającego apelację sąd drugiej instancji może zaś ograniczyć do odwołania się do ustaleń i wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku zawartych w uzasadnieniu wyroku sądu pierwszej instancji (§ 4). W sprawie nie zaszły uchybienia skutkujące nieważnością postępowania których wystąpienie, stosownie do art. 378 § 1 k.p.c., sąd odwoławczy ma obowiązek brać pod uwagę z urzędu. W szczególności nie zachodziła podstawa nieważności określona w art. 379 pkt 5 k.p.c., tj. pozbawienie powoda możliwości obrony swoich praw. Skarżący zarzucał, że nie miał możliwości brania udziału w procesie i nie przyznano mu pełnomocnika z urzędu. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że w przypadku wytoczenia powództwa oczywiście bezzasadnego art.
k.p.c. przewiduje ,,uproszczony” tryb procedowania sądu pierwszej instancji. Sąd może bowiem oddalić powództwo na posiedzeniu niejawnym, nie doręczając pozwu osobie wskazanej jako pozwany ani nie rozpoznając wniosków złożonych wraz z pozwem. Przyjmuje się w związku z tym, że sąd nie ma obowiązku rozpoznawać m.in. wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych czy wniosku o ustanowienie pełnomocnika z urzędu (por. Kodeks postępowania cywilnego. Tom IA. Komentarz. red. A. Góra- Błaszczykowska, 2020, Legalis). Zaznaczyć przy tym trzeba, że w doktrynie prezentowane są zastrzeżenia co do słuszności rozwiązania umożliwiającego sądowi nierozpoznanie wniosku o wyznaczenie pełnomocnika z urzędu, a to w kontekście konstytucyjnego prawa do sądu (por. Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom. I, red. T. Szanciło, 2019, Legalis). Dostrzegając te wątpliwości Sąd Okręgowy zdecydował o rozpoznaniu zawartego w pozwie wniosku powoda o przyznanie mu pełnomocnika z urzędu. Postanowieniem z 14 stycznia 2021 roku wniosek ten został oddalony. Powód zaskarżył to orzeczenie zażaleniem, które zostało oddalone postanowieniem z 10 marca 2021 roku, sygn. III Cz 88/21. Sąd Okręgowy podziela argumentację Sądu pierwszej instancji co do oczywistej bezzasadności powództwa wytoczonego przez J. J., co uzasadniało zastosowanie art.
k.p.c. i oddalenie powództwa na posiedzeniu niejawnym bez doręczania odpisu pozwu pozwanemu i przeprowadzania postępowania dowodowego. Wskazana w tym przepisie przesłanka oczywistej bezzasadności powództwa zachodzi wówczas, gdy już pierwsza ocena żądania inicjującego spór wskazuje na to, że nie będzie ono uwzględnione. Oczywista bezzasadność roszczenia to bezzasadność niebudząca jakichkolwiek wątpliwości co do tego, że roszczenie, z którym występuje powód, nie zasługuje na udzielenie mu ochrony prawnej, wobec czego nadawanie sprawie biegu jest stratą czasu i pracy sądu. Chodzi więc o sytuacje, gdy brak roszczenia z przyczyn prawnych lub faktycznych zauważalny jest dla każdego prawnika bez głębszej analizy prawnej i bez konieczności prowadzenia postępowania dowodowego. W kategoriach oczywiście bezzasadnych powództw należy rozpatrywać również przypadki, które wiążą się z nadużyciem samego prawa do dochodzenia ochrony prawnej. W szczególności dotyczy to sytuacji, gdy powództwo zostało wytoczone tylko dla samego prowadzenia sprawy sądowej, w celu pognębienia przeciwnika procesowego lub ma charakter pozorny. Wprowadzając mechanizm służący przeciwdziałaniu nadużywania przez strony ich uprawnień procesowych, ustawodawca miał na celu usprawnienie procedury cywilnej, usunięcie szkodliwości, jaką niesie dla wymiaru sprawiedliwości pozew oczywiście bezzasadny, wynikającej przede wszystkim stąd, że procedowanie w nim pochłania czas i pracę potrzebną na prowadzenie czynności w sprawach wytoczonych rzetelnie przez innych obywateli. W kontekście zarzutów apelacji wyjaśnić przy tym trzeba, że w przypadku stwierdzenia oczywistej bezzasadności powództwa Sąd pierwszej instancji nie przeprowadza postępowania dowodowego, a więc nie przesłuchuje świadków ani stron, nie powołuje biegłych itp. W myśl art.
podstawę ustalenia i zakwalifikowania powództwa jako oczywiście bezzasadnego stanowią sama treść pozwu i załączników oraz okoliczności sprawy, a także fakty powszechnie znane i fakty znane Sądowi z urzędu. Wszystkie te okoliczności wziął zaś pod uwagę Sąd pierwszej instancji przy ferowaniu zaskarżonego rozstrzygnięcia, przeprowadzając w tym zakresie szczegółową analizę. W niniejszej sprawie powód wniósł o zasądzenie od Skarbu Państwa 70 000 zł tytułem zadośćuczynienia wskazując jako podstawę prawną swojego żądania art. 417, art., 448, art. 445, art. 23 i art. 24 k.c. Roszczenie wywodził z faktu naruszenia dóbr osobistych skutkującego wywołaniem rozstroju zdrowia, a spowodowanego niezgodnym z prawem działaniem funkcjonariuszy pozwanego polegającym na bezprawnym odrzucaniu, oddalaniu lub zwrocie składnych przez niego wniosków, skarg, pozwów i środków zaskarżenia, a także niedoprowadzeniu na rozprawy i opieszałości w rozpatrywaniu spraw z jego udziałem. Przesłanką żądania zadośćuczynienia tak za krzywdę wyrządzoną przy wykonywaniu władzy publicznej (art. 417 k.c. i art. 417 1 k.c. w zw. z art. 445 k.c.) jak i za krzywdę wywołaną naruszeniem dóbr osobistych (art. 23 k.c., art. 24 k.c., art. 448 k.c.) jest stwierdzenie bezprawności działania Skarbu Państwa. Dodatkowo w przypadku szkody wyrządzonej przez wydanie prawomocnego orzeczenia lub ostatecznej decyzji, co do zasady jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu ich niezgodności z prawem (art. 417 1 § 2 k.c.). W ocenie Sądu Okręgowego już z samej treści pozwu i jego załączników wynika, że w sprawie nie może być mowy o bezprawności działania strony pozwanej, albowiem wskazane w pozwie jednostki podejmowały czynności w ramach obowiązującego porządku prawnego i swoich kompetencji. Nie stanowi naruszenia dóbr osobistych ani nie prowadzi do uszczerbku na zdrowiu, w świetle zasad adekwatnej przyczynowości, negatywna decyzja sądu powodująca oczywisty dyskomfort, który wiąże się z uzyskaniem orzeczenia nieodpowiadającego oczekiwaniom strony. Postępowanie sądowe w sprawach cywilnych jest dwuinstancyjne, co oznacza, iż orzeczenie sądu pierwszej instancji może zostać skontrolowane przez sąd drugiej instancji w drodze złożonego przez stronę środka zaskarżenia. Jak wynika z twierdzeń pozwu i dołączonych dokumentów, powód korzystał z tej możliwości. Powód korzystał też z możliwości złożenia skargi na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki. Z dokumentów załączonych do pozwu wynika przy tym, że żadna z wniesionych przez niego skarg na przewlekłość nie została uwzględniona. Ukształtowanie odpowiedzialności władzy publicznej musi uwzględniać specyfikę władzy sądowniczej i opierać się na domniemaniu zgodności z prawem orzeczeń wydanych w postępowaniu dwuinstancyjnym. Wydanie orzeczenia niekorzystnego dla strony wiąże się bowiem z realizacją wymiaru sprawiedliwości. Ewentualne uchybienia procesowe, w tym naruszenia praw procesowych stron postępowania podlegają kontroli instancyjnej i nie uzasadniają zastosowania cywilnoprawnych środków ochrony dóbr osobistych. Tylko niewątpliwie i rażąco wadliwe orzeczenie może być uznane za niezgodne z prawem. Okoliczność zatem, iż w wyniku ostatecznego rozstrzygnięcia wniosku, środka zaskarżenia, skargi rozstrzygnięcie sądu nie było zgodne z oczekiwaniami powoda, nie prowadzi do wniosku, iż działanie funkcjonariuszy publicznych było niezgodne z prawem. O bezprawności wydanych orzeczeń z pewnością nie świadczy zaś tylko to, iż powód się z nimi nie zgadza. Zdaniem Sądu Okręgowego powód w sposób subiektywny poszukuje związku między stanem swojego zdrowia a działaniami organów państwa, które determinowane są faktycznym nadużywaniem przez powoda uprawnień procesowych poprzez podejmowanie czynności oczywiście bezpodstawnych, np. wielokrotnie ponawiając w jednym postępowaniu wnioski o ustanowienie pełnomocnika z urzędu, czy składając skargi na przewlekłość w sprawach, które zostały już prawomocnie zakończone. Subiektywne zaś odczucia powoda dotyczące naruszenia jego godności i czci, które miałyby prowadzić do rozstroju zdrowia nie prowadzą do wniosku o spowodowaniu szkody niemajątkowej, która podlegałaby wyrównaniu przez zasądzenie zadośćuczynienia, albowiem powstanie tego rodzaju szkody podlega ocenie przy uwzględnieniu obiektywnych kryteriów, a nie jedynie przez pryzmat subiektywnych odczuć strony. Według Sądu drugiej instancji nie jest nawet prawdopodobne powstanie u powoda szkody na zdrowiu wywołanej rozstrzygnięciami zapadającymi w sprawach przez niego zainicjowanych, skoro to on sam, co Sądowi Okręgowemu jest wiadomym w urzędu, od wielu lat na terenie całego kraju wszczyna setki procesów przeciwko Skarbowi Państwa i niestrudzenie proceder ten kontynuuje. Świadczy to o tym, że występowanie w sprawach sądowych, pomimo ich niekorzystnych rozstrzygnięć, nie jest dla skarżącego szczególnie stresujące ani dolegliwe. Nie sposób nie zgodzić się przy tym z oceną Sądu Rejonowego, że inicjowanie kolejnych postępowań sądowych jest dla powoda celem samym w sobie, co stanowi przejaw nadużycia prawa procesowego. Jako całkowicie bezprzedmiotowy należało również ocenić zarzut dotyczący obciążenia powoda kosztami procesu i niezastosowania art. 102 k.p.c. W zaskarżonym wyroku brak jest jakiegokolwiek rozstrzygnięcia o kosztach postępowania pierwszoinstancyjnego. Sąd Rejonowy wyrzekł jedynie o oddaleniu powództwa, zatem powód nie został obciążony żadnymi kosztami. Stanowi to konsekwencję regulacji zawartej w art. 14a ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. W myśl tego przepisu w sprawie, w której powództwo oddalono na podstawie art.
k.p.c. powoda nie obciąża się kosztami sądowymi. Inaczej przedstawia się natomiast kwestia kosztów postępowania apelacyjnego, o czym niżej. Nieobciążenie kosztami sądowymi w wyroku oddalającym powództwo oczywiście bezzasadne jest obligatoryjne. Oddalenie powództwa oczywiście bezzasadnego determinuje kierunek orzeczenia sądu o kosztach sądowych o ustawowo określonej treści. Możliwości jurysdykcyjne sądu w zakresie innego rozstrzygnięcia o kosztach sądowych zostały wyłączone z mocy ustawy. W takim stanie rzeczy apelacja jako bezzasadna podlegała oddaleniu na podstawie art. 391 1 § 3 zdanie drugie k.p.c. Sąd Okręgowy nie orzekał o kosztach postępowania apelacyjnego. Zgodnie z art. 14a ust. 2 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, jeżeli apelację oddalono na podstawie art. 391 1 k.p.c., sąd drugiej instancji obciąży powoda opłatą podstawową od pozwu i od apelacji, przy czym, jeżeli powód wniósł o zwolnienie od kosztów sądowych, sąd drugiej instancji może mu je przyznać. Regulacja ta przewiduje swego rodzaju sankcję za wniesienie apelacji od wyroku oddalającego powództwo oczywiście bezzasadne. W przypadku nieuwzględnienia apelacji obciążenie skarżącego ww. opłatami jest obligatoryjne, chyba że zostanie on zwolniony od kosztów. W tej sprawie powód zawarł w pozwie wniosek o zwolnienie go od kosztów sądowych. Sąd Okręgowy postanowieniem z 9 czerwca 2021 roku wniosek ten uwzględnił, dlatego też brak było podstaw do obciążania apelującego opłatą podstawową od pozwu i od apelacji (w sumie 60 zł). (...)
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.