← Polska

IV P 679/21

Sygn. akt IV P 679/21 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 20 października 2021 r. Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Śródmieścia we Wrocławiu Wydział IV Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie

§ 1

. Za naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu uważa się, z zastrzeżeniem art. 18 3b § 2 – 4 k.p, różnicowanie przez pracodawcę sytuacji pracownika z jednej lub kilku przyczyn określonych w art.

§ 1

, którego skutkiem jest w szczególności: odmowa nawiązania lub rozwiązanie stosunku pracy; niekorzystne ukształtowanie wynagrodzenia za pracę lub innych warunków zatrudnienia albo pominięcie przy awansowaniu lub przyznawaniu innych świadczeń związanych z pracą; pominięcie przy typowaniu do udziału w szkoleniach podnoszących kwalifikacje zawodowe - chyba że pracodawca udowodni, że kierował się obiektywnymi powodami. Przewidziano wreszcie, że osoba, wobec której pracodawca naruszył zasadę równego traktowania w zatrudnieniu, ma prawo do odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę, ustalane na podstawie odrębnych przepisów (art. 18 3d k.p.). W wyroku z dnia 18.08.2009 r. (sygn. akt I PK 28/09, M.P.Pr. 2010, nr 3, s. 148) Sąd Najwyższy orzekł, że przepisy kodeksu pracy odnoszące się do dyskryminacji nie mają zastosowania w przypadku nierównego traktowania niespowodowanego przyczyną uznaną za podstawę dyskryminacji. Na podsumowanie powyższych rozważań warto przytoczyć treść orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2016 r. (II PK 303/14, LEX nr 2019532). W cytowanym wyroku Sąd Najwyższy podkreślił, iż wyrażona w art. 11 3 k.p. i rozwinięta w art.

i nast. k.p. zasada niedyskryminacji (równego traktowania w zatrudnieniu) nie jest tożsama z określoną w art. 11 2 k.p. zasadą równych praw (równego traktowania) pracowników jednakowo wypełniających takie same obowiązki. Przyjmuje się, że te dwie zasady, aczkolwiek pozostają ze sobą w ścisłym związku, to niewątpliwie są odrębnymi zasadami, a ich naruszenie przez pracodawcę rodzi różne konsekwencje. W uzasadnieniu rzeczonego wyroku Sąd Najwyższy wskazał, iż ścisły związek pomiędzy zasadami wyrażonymi w art. 11 2 i art.11 3k.p. polega na tym, że jeśli pracownicy, mimo że wypełniają tak samo jednakowe obowiązki, traktowani są nierówno ze względu na przyczyny określone w art. 11 3 (art.

§ 1) k.p., wówczas mamy do czynienia z dyskryminacją.

Jeżeli jednak nierówność nie jest podyktowana zakazanymi przez ten przepis kryteriami, wówczas można mówić tylko o naruszeniu zasady równych praw (równego traktowania) pracowników, o której stanowi art. 11 2 k.p., a nie o naruszeniu zakazu dyskryminacji wyrażonym w art. 11 3 k.p. Rodzi to istotne konsekwencje, gdyż przepisy Kodeksu pracy odnoszące się do dyskryminacji nie mają zastosowania w przypadkach nierównego traktowania niespowodowanego przyczyną uznaną za podstawę dyskryminacji . Powódka w niniejszej sprawie wskazała, że jest nierówno traktowana w zatrudnieniu, domagając się jednocześnie odszkodowania z tego tytułu. Z powyższego mogłoby wynikać, iż skoro powódka żądała odszkodowania, to zarzucała pracodawcy dyskryminację (roszczenie odszkodowawcze z art. 18 3d k.p. ma bowiem zastosowanie jedynie w przypadku dyskryminacji, nie zaś naruszenia zasady równego traktowania pracowników jednakowo wypełniających takie same obowiązki – art. 11 2 k.p.). W takiej sytuacji zaś to na pracowniku wywodzącym swe roszczenia z przepisów zakazujących dyskryminacji ciąży obowiązek przytoczenia w pozwie okoliczności faktycznych, które uprawdopodobnią nie tylko to, że jest traktowany odmiennie od innych pracowników wykonujących pracę jednakową lub jednakowej wartości, lecz także to, że to zróżnicowanie spowodowane jest niedozwoloną przyczyną (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 2012 r., sygn. akt II PK 196/11, OSNP 2013, nr 7-8, poz. 73). Podkreślić należy, że w toku całego postępowania powódka nie wskazała na żadne kryteria dyskryminacyjne, które miałyby powodować jej nierówne traktowanie. Sąd po przeprowadzeniu postępowania dowodowego również nie dopatrzył się w ustalonym stanie faktycznym istnienia jakiegokolwiek kryterium dyskryminacyjnego, które wskazywałoby na uzasadnienie żądania powódki odszkodowania z tytułu dyskryminacji. Podkreślić należy również, że powódka de facto porównywała siebie do innych dyrektorów, wskazując na zróżnicowanie wynagrodzenia, jednakże zróżnicowanie to nie było powiązane z żadnym kryterium dyskryminacyjnym. W takiej sytuacji Sąd Rejonowy, po zważeniu – jak w niniejszej sprawie - że brak jest podstaw do uwzględnienia roszczenia odszkodowawczego w oparciu o art. 18 3d k.p. winien poszukiwać podstawy prawnej rozstrzygnięcia w przepisach Kodeksu cywilnego, o ile ustali, iż do naruszenia zasady równego traktowania faktycznie doszło, ale nie z uwagi na kryterium dyskryminacyjne. W orzecznictwie Sądu Najwyższego podkreśla się bowiem, że ustalenie podstawy prawnej wyroku (kwalifikacja żądania) – a więc dobór właściwego przepisu prawa materialnego, jego wykładnia oraz podjęcie aktu subsumcji roszczenia procesowego pod właściwą normę prawa materialnego mającą oparcie w ustalonych faktach – należy do sądu, który nie jest związany podstawą materialną żądania, wskazaną przez powoda (por. uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów - zasady prawnej z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07, OSNC 2008 Nr 6, poz. 55 oraz wyroki z dnia 21 maja 2009 r., V CSK 439/08, LEX nr 518121; z dnia 28 marca 2014 r., III CSK 156/13, LEX nr 1489247 i z dnia 13 listopada 2014 r., V CNP 8/14, LEX nr 1622336). Szczególnego podkreślenia wymaga, że w niniejszej sprawie powódka nie powoływała się wprost na podstawę określoną w art. 18 3d k.p. ( a jedynie wskazywała na przepisy o nierównym traktowaniu w zatrudnieniu – k. 145 i nast.), a zatem przyjęcie podstawy wynikającej z art. 471 k.c. w zw. z art. 300 k.p. nie stanowiło de facto zmiany przez sąd podstawy prawnej wskazanej przez stronę. Ponieważ powódka w podstawie faktycznej powództwa nie wskazywała na żadne konkretne zabronione przez prawo kryterium dyskryminacyjne i kryterium takiego nie dopatrzył się także Sąd Rejonowy w toku postępowania, Sąd przyjął, że podstawy prawnej roszczenia odszkodowawczego powoda nie stanowi art. 18 3d k.p., odnoszący się do roszczenia wywodzonego z zakazu dyskryminacji (art. 11 3 k.p.). Powyższe nie oznacza jednak wyłączenia możliwości dochodzenia przez powódkę roszczenia odszkodowawczego wywodzonego z wyrażonej w art. 11 2 k.p. zasady równego traktowania, jednak w tej sytuacji podstawę prawną żądań stanowi art. 471 k.c. w zw. z art. 300 k.p. Obowiązek równego traktowania pracowników, którzy jednakowo wypełniają takie same obowiązki, jest obowiązkiem pracodawcy wynikającym ze stosunku pracy. Jego naruszenie może więc powodować odpowiedzialność odszkodowawczą pracodawcy na ogólnych zasadach odpowiedzialności kontraktowej (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 września 2014 r., sygn. akt III PK 136/13, OSP 2015 Nr 9, poz. 85). Dla zastosowania art. 471 k.c. w zw. z art. 300 k.p. konieczne jest jednak ustalenie przez Sąd, że doszło do „zwykłego” (a więc nie noszącego znamion dyskryminacji) nierównego traktowania, co też stanowiło przedmiot oceny w niniejszej sprawie. Powódka w niniejszej sprawie wskazywała, że nierówne traktowanie w zatrudnieniu polegało w jej przypadku na nieprzyznaniu jej dodatku motywacyjnego, który został przyznany pozostałym dyrektorom szkół w Gminie O.. Strona pozwana natomiast wskazywała, że nie miała obowiązku przyznać powódce powyższego świadczenia, gdyż ma ono charakter w pełni uznaniowy. W ocenie Sądu przy rozpatrywaniu, czy w niniejszej sprawie doszło do nierównego traktowania, w pierwszej kolejności należało ustalić, czy powódka znajdowała się w takiej samej sytuacji, jak pozostali dyrektorzy, którzy otrzymali dodatek motywacyjny i wykonywali jednakowo takie same obowiązki, a więc czy ich sytuacja faktyczna była porównywalna. Jak wynikało z ustalonego w niniejszej sprawie stanu faktycznego, powódka zajmowała stanowisko dyrektora S. P. im. W. L. w G.. Każdego roku, aż do stycznia 2020 r., organ prowadzący szkołę, tj. wójt Gminy O. przyznawał powódce dodatek motywacyjny. Za okres od stycznia 2020 r. powódka nie otrzymywała dodatku motywacyjnego, a jedynie dodatek funkcyjny wahający się od 700,00 zł do 1.000,00 zł brutto miesięcznie. Zgromadzony w niniejszej sprawie materiał wykazał, że pozostali dyrektorzy szkół na terenie gminy O. otrzymali za powyższy okres dodatki motywacyjne. Nie ulega wątpliwości, że wynikający z przepisów prawa zakres obowiązków poszczególnych dyrektorów szkół był tożsamy. Szkoła powódki należała do mniejszych szkół prowadzonych przez ten sam organ prowadzący, przede wszystkim zatem z dyrektorami tych szkół powódka winna być porównana. Analiza ocen pracy zarówno powódki, jak i pozostałych dyrektorów, tj. A. C., M. G.

(1), J. F.
(2), J. C. i M. G.
(2)wykazała, że wszyscy oceniani posiadali podobne osiągnięcia i wszystkie te osoby otrzymały wyróżniającą ocenę pracy. Co więcej, powódka, podobnie jak inni dyrektorzy ustawicznie podnosiła swoje kwalifikacje, poszerzała wiedzę pedagogiczną, podejmowała różne formy doskonalenia, na bieżąco przeprowadzała niezbędne i konieczne remonty placówki, przeprowadzała przeglądy obiektu i terenu wokół, podejmowała szereg działań dotyczących bezpieczeństwa cyfrowego, promowała szkołę w środowisku lokalnym, organizowała proces edukacyjny w sposób dostosowany do potrzeb uczniów, podejmowała działania zmierzające do zwiększenia aktywności fizycznej, stwarzała uczniom możliwość udziału w konkursach, podejmowała współpracę z wieloma lokalnymi instytucjami i organizacjami społecznymi, podejmowała działania skierowane na zapewnienie uczniom przyjaznych warunków do kształtowania samorządności, podejmowała działania dydaktyczne i wychowawcze wobec dzieci z niepełnosprawnościami, starała się wychodzić naprzeciw rozwijaniu pasji i zainteresowań uczniów, propagowała nowoczesne, aktywizujące uczniów metody nauczania, motywowała nauczycieli do samokształcenia i doskonalenia warsztatu pracy, tworzyła sprzyjającą pracy atmosferę. W przypadku każdego z ocenianych dyrektorów powielały się powyższe opisy, ubrane jedynie w inne słowa, jednakże sens pozostawał taki sam. Poza tym, jak wynikało z zeznań świadków powódka uczestniczyła w licznych szkoleniach i kursach, sama – jako jedyna – prowadziła również szkolenia dla innych dyrektorów. Z powyższego wynika zatem, że powódka zajmowała takie samo stanowisko jak pozostali dyrektorzy szkół, wykonywała takie same obowiązki i posiadała podobne osiągnięcia. Co wymaga szczególnego podkreślenia - strona pozwana wprost przyznała, że przed podjęciem decyzji w sprawie przyznania dyrektorom dodatków motywacyjnych, nie przeprowadzono analizy porównawczej osiągnięć i pracy dyrektorów, ale jednocześnie przyznała, że w porównaniu z innymi dyrektorami powódka od nich nie odbiegała. Co więcej – ze zgromadzonego materiału dowodowego wynikało, że praca powódki była zarówno przez jej współpracowników, jak i rodziców dzieci uczęszczających do szkoły, oceniana wyjątkowo dobrze. Powódka aktywnie przystąpiła do rozwijania placówki i kładła szczególny nacisk na wyrównywanie szans uczęszczających do niej dzieci, co było konieczne, albowiem szkoła – co było bezsporne – pomimo, ze bardzo mała, borykała się z poważnymi problemami wychowawczymi i edukacyjnymi części uczniów. Zaangażowanie powódki i kierowanych przez nią nauczycieli przynosiło również bezspornie efekty w postaci coraz lepszych wyników szkoły w corocznych, obiektywnych rankingach. Nie uszło również uwadze Sądu, że rezygnacja powódki ze stanowiska spowodowała silną reakcję społeczności lokalnej i podjęcie działań przez rodziców i współpracowników w celu zmiany podjętej przez powódkę decyzji. Cofnięcie przez powódkę rezygnacji nie zostało początkowo przyjęte przez organ prowadzący, ostatecznie jednak powierzono powódce obowiązki dyrektora na kolejny okres. Z uwagi na powyższe w ocenie Sądu przyjąć należało, że przesłanka nierównego traktowania powódki w zatrudnieniu została spełniona. Mimo tego, że powódka i pozostali dyrektorzy ocenianych przez organ prowadzący szkół znajdowali się w takiej samej sytuacji, powódce nie przyznano dodatku motywacyjnego z uwagi na decyzję organu, która nie była uzasadniona okolicznościami sprawy i miała charakter arbitralny. Należy zwrócić uwagę, że przesłanka uznaniowości w przyznawaniu dodatku motywacyjnego nauczycielom lub dyrektorom szkół, nie może być rozumiana jako dowolność decyzji pracodawcy. Ustawodawca przewidział bowiem kryteria przyznania dodatku, które musza być przez organ uwzględnione. Pomimo zatem, że co do zasady roszczenie o wypłatę dodatku motywacyjnego ma charakter uznaniowy, i jako takie nie może być dochodzone przed sądem, to w sytuacji, gdy nieprzyznanie tego świadczenia nie jest - w świetle wskazanych przez ustawodawcę kryteriów - spowodowane obiektywnie uzasadnionymi okolicznościami, może prowadzić do nierównego traktowania pracownika. Sąd ma obowiązek dokonania kontroli przyczyn nieprzyznania uznaniowego składnika wynagrodzenia i w przypadku ustalenia, ze doszło do naruszenia obiektywnie sprawiedliwych kryteriów oceny pracy pracownika oraz zasady równego traktowania pracowników z tytułu jednakowego wypełnienia rodzajowo takich samych obowiązków, posiada podstawę prawną do zasądzenia nieprzyznanej pracownikowi kwoty jako odszkodowania za nierówne traktowanie w zatrudnieniu. Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 21.01.2011 r. w sprawie II PK 169/10 pracownik, co do zasady nie ma roszczenia o nagrodę jako świadczenia uznaniowego z wyjątkiem dwóch sytuacji. Pierwsza z nich ma miejsce wówczas, gdy pracodawca wadliwie korzysta ze swojego uznania w odniesieniu do przyznania pracownikowi nagrody (np. naruszając zasadę równego traktowania w zatrudnieniu). Druga ma miejsce wtedy, gdy pracodawca przyznał pracownikowi nagrodę, a następnie odmawia jej wypłaty. Strona pozwana powoływała się w niniejszej sprawie na cztery powody nie przyznania powódce dodatku motywacyjnego: kwestia nadania imienia hali sportowej, narażenie wójta na odpowiedzialność za naruszenie dyscypliny finansów publicznych, podjęcie przez powódkę pracy na uczelni oraz sytuacja związana z oddziałem szkolno-przedszkolnym w S. P. im. W. L. w G.. Odnosząc się do pierwszej z przyczyn – nadania imienia hali sportowej – wskazać należy, że wydarzenie to jak podała powódka miało miejsce w 2015 r. i zostało zorganizowane przez Gminę. Strona pozwana w sposób zawiły próbowała wyjaśnić, czego dotyczyć miały zastrzeżenia wobec powódki w tym przedmiocie, myląc wydarzenie nadania imienia hali sportowej z uroczystością nadania imienia szkole w G. w 2019 r. Trudno uwzględnić zarzut pozwanej, skoro nadaniem imienia gminnej hali sportowej zajmowała się Gmina. W związku z powyższym zarzut w tym przedmiocie należało uznać za bezzasadny. Dalej, w zakresie narażenia wójta Gminy O. na odpowiedzialność za naruszenie dyscypliny finansów publicznych wskazać należy, że postępowanie prowadzone w tym przedmiocie zostało z uwagi na wyjaśnienie umorzone. Jak wynikało z zeznań świadków w niniejszej sprawie, w roku szkolnym 2017/2018 w szkole prowadzono projekt z udziałem funduszy unijnych. W zakresie merytorycznym projektem zajmowała się powódka, natomiast kwestie finansowe leżały po stronie Gminy. Wójt Gminy O. oraz skarbnik otrzymali wezwania dotyczące naruszenia dyscypliny finansów publicznych z uwagi na nieterminowe przedłożenie sprawozdania z projektu oraz nieprawidłowego rozliczenia. Jednakże, jak wynikało z zeznań świadków, po weryfikacji sprawy okazało się, że oba zarzuty zostały wyjaśnione i postępowanie umorzono. Ponadto podkreślić należy, że sygnalizowane przez pozwaną problemy z rozliczeniem projektu unijnego miały miejsce w styczniu 2020 r., a zatem po podjęciu decyzji w sprawie dodatku motywacyjnego powódki za okres styczeń – czerwiec 2020 r. i jako takie nie mogły mieć wpływu na decyzję Wójta w sprawie tego dodatku. W ocenie Sądu z uwagi na fakt, że wszystkie niejasności zostały wyjaśnione i sprawa została pomyślnie zakończona, trudno doszukiwać się po stronie powódki odpowiedzialności za narażenie wójta na pociągnięcie go do odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych. Jak wskazała sama powódka, problem z zachowaniem terminu został spowodowany problemami technicznymi w systemie. Trudno zatem przypisywać w tych okolicznościach powódce jakąkolwiek winę. W przedmiocie zarzutu dotyczącego podjęcia przez powódkę pracy na uczelni wskazać należy, jak udowodniła powódka, organ prowadzący szkołę miał wiedzę o tym, że powódka przeprowadziła zajęcia na uczelni wyższej i wyraził na to zgodę. Jak wynikało ze zgromadzonego w niniejszej sprawie materiału dowodowego, pismem z dnia 13 listopada 2019 r. powódka zwróciła się z prośbą do p.o. Wójta Gminy O. H. K. o wyrażenie zgody na udzielenie 5 dni urlopu w celu przeprowadzenia 5 zajęć (ćwiczeń) w Zakładzie (...) w związku z brakami kadrowymi oraz prośbą kierownika zakładu. Wójt wyraził zgodę na prośbę powódki, co potwierdził własnoręcznym podpisem. W świetle powyższego uznać należało, że wójt Gminy O. posiadał pełną wiedzę o podjęciu przez powódkę pracy na uczelni i plany powódki zaaprobował. Z treści przedłożonego przez powódkę wniosku jasno i wyraźnie wynikało, że wystąpiła ona o urlop w związku z przeprowadzeniem zajęć na Uniwersytecie (...). Ponadto, składane przez powódkę wnioski urlopowe, wbrew twierdzeniom pozwanej, nie były przez nią antydatowane – nie sposób uwzględnić ten zarzut, skoro o podjęciu przez powódkę dodatkowego zajęcia pozwana wiedziała.. Powódka wykazała, że nikt nigdy nie zgłaszał zastrzeżeń do składanych przez nią wniosków urlopowych. Ponadto podkreślenia wymaga, że powódki, jako dyrektora szkoły podstawowej, nie obowiązuje występujący jak np. w przypadku członków korpusu służby cywilnej zakaz podejmowania dodatkowego zatrudnienia bez pisemnej zgody pracodawcy (w powołanym przykładzie - dyrektora generalnego urzędu w art. 80 ust. 1 ustawy o służbie cywilnej). W konsekwencji, powyższy zarzut również nie zasługiwał na uwzględnienie. Odnosząc się do sytuacji związanej z oddziałem szkolno-przedszkolnym w S. P. im. W. L. w G. wskazać należy, że jak ustalono w niniejszej sprawie, w styczniu/lutym roku szkolnego 2018/2019 wydano zarządzenie o otwarciu oddziału przedszkolnego w szkole kierowanej przez powódkę. W wyniku przeprowadzonej rekrutacji zgłosiło się 8 dzieci. Z uwagi na tak małą liczbę, wójt zwrócił się do powódki o przekazanie dokumentacji rekrutacyjnej dyrektorowi przedszkola. Pojawiła się bowiem propozycja, aby nie otwierać nowego oddziału w szkole i w związku z tym zorganizowano spotkanie z rodzicami, aby ich do tego przekonać. Powódka odmówiła przekazania dokumentacji, ponieważ rekrutacja została już przeprowadzona w szkole, a powódka była odpowiedzialna za zawarte w dokumentacji dane osobowe jej uczestników. Powódka wbrew stanowisku wójta nie wzięła udziału w spotkaniu mającym na celu zmianę ich decyzji i skierowanie dzieci do przedszkola. Wniesiona przez rodziców skarga do kuratorium potwierdziła prawidłowość postępowania powódki, stwierdzono bowiem, że jeśli rekrutacja została już przeprowadzona, to należy oddział w szkole otworzyć. Nie ulega również wątpliwości, że powódka nie była uprawniona do przekazywania danych osobowych osób, które wzięły udział w rekrutacji do szkoły, do innego podmiotu. Pomimo prośby powódki o pisemne polecenie przekazania dokumentów, polecenie takie nie zostało jej wydane. Wbrew twierdzeniom strony pozwanej, w szkole powódki nie występowała nadmierna rotacja nauczycieli. Jak wynikało z ustalonego stanu faktycznego, w latach 2016 – 2019 więcej nauczycieli zatrudniono niż zwolniono. Wśród osób, które odeszły ze szkoły była nauczycielka matematyki, która przeszła do szkoły, do której miała lepszy dojazd, kolejna pani przeszła na urlop macierzyński. Zwolnił się również psycholog, ponieważ zmienił miejsce zamieszkania, a także pracownica biblioteki. Podkreślić należy, że zarówno Rada rodziców, jak i Rada Pedagogiczna wydały o powódce bardzo dobre opinie i chciały, aby kontynuowała ona pracę w placówce. Z zeznań świadków wynikało, że w szkole panowała dobra atmosfera pracy i współpracy. Ponadto, z wyników egzaminu ośmioklasisty szkoły podstawowej w roku szkolnym 2019/2020 placówka powódki osiągnęła wyniki lepsze niż wcześniej i nieodbiegające od wyników innych szkół. Podkreślić należy w tym miejscu, że rozbieżne stanowiska powódki i Wójta Gminy na niektóre kwestie dotyczące obowiązków dyrektora szkoły nie mogą rzutować na przyznanie lub nieprzyznanie powódce dodatku motywacyjnego. Przy przyznaniu dodatku organ winien kierować się treścią regulacji prawnych. Podsumowując, żadna z przyczyn powoływanych przez stronę pozwaną, a stanowiących w jej ocenie podstawę do nieprzyznania powódce dodatku motywacyjnego nie została potwierdzona. Zgodnie z art. 471 k.c. dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Artykuł 471 k.c. opiera się zatem na trzech przesłankach odpowiedzialności kontraktowej, które muszą wystąpić łącznie, a mianowicie: - niewykonanie bądź nienależyte wykonanie zobowiązania (naruszenie zobowiązania), - poniesienie szkody, - związek przyczynowy pomiędzy niewykonaniem bądź nienależytym wykonaniem zobowiązania a szkodą. Biorąc pod uwagę ustalony w niniejszej sprawie stan faktyczny, postępowanie pracodawcy wypełniło w ocenie Sądu wszystkie przesłanki wskazanej powyżej odpowiedzialności odszkodowawczej. Powódka niewątpliwie doznała uszczerbku w swoim majątku na skutek niewypłacenia jej dodatku motywacyjnego, które stanowiło naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu. Szkoda została spowodowana nienależytym respektowaniem Regulaminu dotyczącego wypłaty dodatków, gdyż wobec powódki nie uwzględniano reguły określonej w art. 11 2 k.p. Ponadto, pomiędzy niedozwolonym zachowaniem pracodawcy a szkodą zachodzi niewątpliwy związek przyczynowo-skutkowy, albowiem w razie zgodnego z prawem i zasadami prawa pracy działania pracodawcy nie doszłoby do uszczerbku w majątku powódki. Istotne, iż w art. 471 k.c. zawarte jest domniemanie, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania nastąpiło wskutek okoliczności, za które dłużnik ponosi odpowiedzialność (tak Z. Gawlik [w:] Kodeks cywilny. Komentarz pod red. A. Kidyby. Tom III. Zobowiązania – część ogólna, Lex 2014, kom. do art. 471; W. Popiołek [w:] Kodeks cywilny. Komentarz, 2011, s. 48; wyrok SA w Białymstoku z dnia 27 marca 2013 r., I ACa 35/13, Lex nr 1307395). W myśl art. 361 § 2 k.c. odszkodowanie obejmuje straty jakie poszkodowany poniósł (damnum emergens), oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono (lucrum cessans). Odszkodowanie należy się w granicach normalnego (adekwatnego) związku przyczynowego. Odszkodowanie ma, więc na celu wyrównanie szkody i nie może być wyższe od szkody, a może być jedynie od niej niższe, jeśli wynika to z ustawy lub umowy. Szkoda musi wynikać ze zdarzenia, z którym ustawa łączy obowiązek jej naprawienia i stanowi samodzielną, konieczną przesłankę odszkodowania. Szkodą natomiast jest każdy uszczerbek majątkowy, który następuje w majątku poszkodowanego wbrew jego woli wynikły z bezprawnego działania lub zaniechania, a więc szkoda na mieniu (szkoda majątkowa). Szkodą jest też szkoda na osobie powodująca obowiązek zadośćuczynienia pieniężnego. Zatem mając na uwadze powyższe okoliczności Sąd uznał, że nieprzyznanie powódce dodatku motywacyjnego stanowiło przejaw nierównego traktowania w zatrudnieniu. Na gruncie art. 11 2 k.p. powódka wykazała, że wykonywała pracę takiego samego rodzaju i jakości jak pozostali dyrektorzy, którzy dodatek otrzymali, a pracodawca nie wykazał obiektywnych kryteriów takiego różnicowania, z kolei powódka wykazała, że rzeczywiste przyczyny, które mogłyby stanowić podstawę do różnicowania sytuacji dyrektorów, nie zaistniały. W konsekwencji Sąd uznał za uzasadnione zasądzenie odszkodowania na zasadach ogólnych na podstawie art. 471 k.c. z związku z art. 300 k.p. W niniejszej sprawie roszczenie powódki obejmowało jedynie odszkodowanie za uszczerbek majątkowy. Tak więc należało zasądzić na rzecz powódki odszkodowanie stanowiące rzeczywistą szkodę majątkową (por. wyrok SN z dnia 29 listopada 2012 r., II PK 112/12, M.P.Pr. (...)). Naruszenie art. 11 2 k.p. daje bowiem pracownikowi możliwość dochodzenia odszkodowania na zasadach ogólnych, o których mowa w Kodeksie cywilnym, ale tylko w razie ustalenia, że do „zwykłego” nierównego traktowania, nie noszącego znamion dyskryminacji, faktycznie doszło. Jak zaś ustalono w toku niniejszego postępowania, pracodawca nie dopuścił się względem powódki naruszenia zakazu dyskryminacji, tylko naruszenia zasady równości pracowników, wyrażonej w art. 11 2 k.p. Ustalając stan faktyczny w niniejszej sprawie Sąd działał w oparciu o zgromadzony w niniejszej sprawie materiał dowodowy wskazany w treści uzasadnienia, tj. o dowody z dokumentów, których wiarygodność i autentyczność nie budziła wątpliwości stron ani Sądu. Sąd nie uwzględnił notatek służbowych przedłożonych przez stronę pozwaną. W ocenie Sądu były one niewiarygodne. Pomimo wskazywania w ich treści obecności powódki na spotkaniach, na których były sporządzane, brak było podpisu powódki potwierdzającego jej obecność. Ponadto ich treść nie korespondowała z pozostałym materiałem dowodowym. Co więcej, w notatce służbowej z dnia 6 grudnia 2019 r. wykazano, że powódka była obecna na spotkaniu w tym dniu, podczas gdy w dniach 6 – 7 grudnia 2019 r. powódka brała udział w XIII Ogólnopolskim Zlocie Innowacyjnych (...) i dyrektorów w U.. Z powyższych względów Sąd odmówił notatkom służbowym złożonym przez pozwaną mocy dowodowej. Sąd pominął wniosek o przesłuchanie świadka A. J. i dopuszczenie dowodu z jej akt osobowych uznając je za nieistotne dla rozstrzygnięcia. Zeznania świadków w niniejszej sprawie Sąd uwzględnił w zakresie, w jakim korespondowały one z pozostałym zgromadzonym materiałem dowodowym. Podkreślenia wymaga, że świadkowie współpracujący z Wójtem powoływali się na brak pełnej wiedzy na temat przyczyn decyzji Wójta, z kolei Wójt podnosił, ze opierał się na ich stanowisku i również nie miał pełnej wiedzy o sprawie. Sąd w pełni uwzględnił wyjaśnienia powódki i współpracujących z nią nauczycieli, zeznania te były bowiem spontaniczne, spójne, logiczne, wiarygodne i znalazły potwierdzenie w pozostałym, uznanym za wiarygodny materiałem dowodowym sprawy, w szczególności ocenach pracy powódki i innych dyrektoró. Mając powyższe na uwadze, Sąd zasądził w punkcie I sentencji wyroku na rzecz powódki kwotę 5.725,50 zł tytułem odszkodowania za nierówne traktowanie, oddalając w pozostałym zakresie (co do żądania głównego) powództwo w punkcie II sentencji wyroku. O odsetkach orzeczono na podstawie art. 481 k.c., tj. od dnia 29.06.2021 r., mając na uwadze datę doręczenia pozwanej pisma zawierającego zmodyfikowane żądanie pozwu – żądanie odszkodowania. W punkcie III sentencji wyroku Sąd w przedmiocie kosztów postępowania na podstawie art. 98 k.p.c., a także 102 k.p.c. w zw. z par. 2 pkt 4 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22.10.2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie, obciążył tymi kosztami w całości – w kwocie 1350 zł - stronę pozwaną, uznając, że co do zasady powódce należna była żądana w pozwie kwota, zaś z ostrożności powódka wskazała dwie podstawy prawne roszczenia (formułując żądanie o zapłatę wynagrodzenia oraz tej samej kwoty z tytułu odszkodowania). W sytuacji uwzględnienia roszczenia ewentualnego w całości, rozdzielenie stosunkowe kosztów byłoby sprzeczne z zasadą słuszności. W punkcie IV sentencji wyroku na podstawie art. 113 u.k.s.c. w zw. z art. 98 k.p.c. Sąd obciążył stronę pozwaną kwotą 400 zł z tytułu kosztów sądowych – opłaty od pozwu, od której uiszczenia powódka była zwolniona z mocy ustawy. W punkcie V sentencji wyroku wyrokowi w punkcie I nadał rygor natychmiastowej wykonalności na podstawie art. 477 2 § 1 k.p.c. w całości, albowiem zasądzona kwota była niższa niż jednomiesięczne wynagrodzenie powódki. Z uwagi na powyższe, orzeczono jak w sentencji.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.