2 k.c.) w stosunku do kupującego, który działał w zaufaniu do zapewnienia sprzedawcy co do cech i właściwości rzeczy. W ocenie Sądu stanowi dodatkową podstawę do uznania o niewygaśnięciu uprawnień powódki z tytułu rękojmi. Konsekwencją uznania uprawnień tych za niewygasłe była konieczność ustalenia przez Sąd pierwszej instancji czy wady nabytej przez powódkę nieruchomości stanowią podstawę obniżenia ceny w zakresie wskazanym przez powodową Spółkę. Sąd na podstawie dowodu z opinii powołanej w sprawie biegłej sądowej uznał, że tak. Biegła w wydanej opinii jednoznacznie odpowiedziała na zadane pytania Sądu. Pozwana nie zgłosiła zastrzeżeń co do opinii w odniesieniu do wartości o jaką cena nieruchomości winna zostać obniżona z tytułu mniejszej powierzchni i wytyczenia całej drogi przeciwpożarowej na zakupionej działce. Wskazane w opinii wartości, odpowiednio o 32.630 zł i 27.650 zł Sąd uznał za trafne. Biegła racjonalnie wyjaśniła jak dokonała ich wyliczenia, a Sąd nie znalazł podstaw, aby zakwestionować ich prawidłowość oraz przyjętą przez biegłą metodologię. Powódka nie kwestionowała wskazanej przez biegłą ostatecznie kwoty o jaką winno ulec obniżenie ceny nieruchomości z tytułu samowoli budowlanej. Zarzuty pozwanej podniesione co do wniosków końcowych opinii po jej weryfikacji dokonanej przez biegłą na rozprawie, Sąd uznał za chybione. Biegła logicznie i profesjonalnie odniosła się do zastrzeżeń strony pozwanej określając, że łącznie utrata wartości rynkowej z omawianego tytułu zamyka się kwotą 259.990 zł, jej wydatkowanie bowiem stanowi koszty legalizacji samowoli budowlanej. W ocenie biegłej jest to kwota minimalna, której poniesienie będzie niezbędne dla usunięcia omawianej wady. Pozwana nie przedstawiła dowodów i nie powołała twierdzeń mogących stanowić podstawę do zdyskredytowania opinii biegłej w tym zakresie. Twierdzenia pozwanej o możliwości dokonania legalizacji za kwotę 5.000 zł okazały się, jak racjonalnie i profesjonalnie wyjaśniła biegła, bezpodstawne. Ubocznie Sąd wskazał, że gdyby w istocie było to możliwe przy poniesieniu kosztu 5.000 zł, pozwana z pewnością podjęłaby starania usunięcia tej wady nieruchomości zgodnie ze zobowiązaniem wynikającym z umowy. W rezultacie powyższego analizie podlegał w ostatniej kolejności podniesiony przez stronę pozwaną zarzut przedawnienia roszczenia powódki. Sąd pierwszej instancji uznał zarzut ten za niezasadny w odniesieniu do żądania ujętego w pozwie. Stwierdził jednakże przedawnienie w odniesieniu do roszczenia zgłoszonego w piśmie zawierającym oświadczenie o rozszerzeniu powództwa. Sąd nie podzielił stanowiska powódki, że roszczenie powódki nie uległo przedawnieniu wobec braku utraty uprawnień z tytułu rękojmi. Sąd uznał, że powódka bezzasadnie utożsamiła okoliczność utraty tych uprawnień z okolicznością braku przedawnienia roszczenia. Zdaniem Sądu nie można uznać, że skoro powódka nie utraciła uprawnień z tytułu rękojmi, okres przedawnienia roszczeń z nich wynikających nie biegnie. W doktrynie i judykaturze, w istotnym dla rozstrzygnięcia sporu stanie prawnym, przeważał pogląd, że żądanie obniżenia ceny i dochodzenia zwrotu różnicy między ceną sprzedaży a ceną po obniżeniu, stanowi roszczenie majątkowe, nie jest uprawnieniem prawokształtującym. Zatem do roszczenia tego należy stosować ogólne zasady przedawnienia (vide: C. Żuławska w Komentarz do Kodeksu Cywilnego Księga trzecia Zobowiązania Tom 2 wyd.9 Warszawa 2009, s,103), a jego termin liczyć od daty wymagalności. Zasady te są wyrażone w art. 118 k.c. zgodnie z którym termin przedawnienia roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej wynosi 3 lata. Stosownie zaś do art. 120 k.c. bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia w którym, roszczenie stało się wymagalne. Należało ustalić więc, kiedy stało się wymagalne niewygasłe roszczenie powódki o obniżenie ceny sprzedaży nieruchomości przy czym należało mieć na względzie, że wynikało ono ze stwierdzenia trzech wad nieruchomości. Wymagalność tę należało więc odnieść do każdego z roszczeń formułowanych z tego tytułu odrębnie. Sąd uznał, każde z nich stało się wymagalne w dacie powzięcia przez powódkę wiadomości o istnieniu wady. Sąd pierwszej instancji wskazał, że powódka nie podała precyzyjnych dat powzięcia informacji o wadach. Wskazywała na zdarzenia i okoliczności, które temu towarzyszyły. Sąd więc oparł się w tym zakresie na relacji świadków, przesłuchaniu powódki oraz treści dołączonych do akt dokumentów i uznał, że o wadzie w postaci mniejszej niż wynikało to z umowy powierzchni nieruchomości powódka powzięła wiadomość przy okazji przestawiania płotu zgodnie ze wskazaniem istniejących kamieni granicznych nabytej nieruchomości. Sąd nie znalazł podstaw do uznania, że powódka o tej wadzie wiedziała wcześniej, a mianowicie już w dacie odbioru dokumentacji dotyczącej nieruchomości. Sąd uznał, że fakt odbioru pliku dokumentów przez powódkę nie może zostać utożsamiony z powzięciem wiadomości o omawianej wadzie, choćby w świetle zapewnienia pozwanej o wielkości powierzchni nabywanej działki, wobec treści księgi wieczystej nieruchomości w której brak było wpisów mogących świadczyć o wątpliwościach co do wielkości sprzedawanej nieruchomości. Zdaniem Sądu nie ma żadnych dowodów na to, że po otrzymaniu dokumentacji powódka dokonała ustalenia w przedmiocie istnienia wady. Przeczy temu choćby fakt podjęcia przez powódkę czynności, które miały doprowadzić do opłotowania terenu, który okazał się być wywłaszczonym i poniesienie kosztów z tym związanych. Gdyby powódka o omawianej wadzie wiedziała wcześniej, z pewnością czynności tych by nie podejmowała i nie narażała się na poniesienie zbędnych kosztów. Dowodem na podjęcie tych czynności jest faktura, którą powódka została obciążona przez wykonawcę przesunięcia płotu. Faktura wystawiona została w dniu 23 października 2012r., a więc z pewnością najdalej w tym dniu powódka wiedziała już o omawianej wadzie. Sąd uznał więc, że w tym dniu roszczenie powódki o obniżenie ceny z tytułu istnienia tej wady, które ostatecznie po rozszerzeniu powództwa powódka określiła na kwotę 32 630 zł, stało się wymagalne. Od tego dnia rozpoczął bieg trzyletniego terminu jego przedawnienia. Wskazane roszczenie powódki uległoby zatem przedawnieniu w dniu 23 października 2015r. Tak się jednak nie stało, gdyż w dniu 10 lutego 2014r., a więc przed upływem terminu przedawnienia, powódka wniosła do sądu rejonowego wniosek o zawezwanie pozwanej do próby ugodowej. Wniosek dotyczył także kwoty dochodzonej pozwem i jako taki na podstawie art. 123 § 1 pkt 1 k.c. przerwał bieg terminu przedawnienia jako czynność podjęta przed sądem w celu dochodzenia roszczenia. Termin ten, zgodnie z art. 124 § 1 k.c., zaczął biec na nowo od dnia zakończenia tego postępowania, co miało miejsce 5 czerwca 2014r., kiedy to sąd rejonowy stwierdził, że nie zawarto ugody w sprawie. Omawiane roszczenie powódki przedawniało się więc po upływie kolejnych trzech lat od wskazanego dnia licząc. Sąd uznał, że ulegało ono przedawnieniu w dniu 5 czerwca 2017r. Przed wskazaną datą tj. w dniu 26 kwietnia 2017r. powódka wniosła jednak pozew zawierający żądanie zasądzenia z tytułu obniżenia ceny sprzedaży, w odwołaniu do omawianej wady, kwoty 20.000 zł. W tym zakresie doszło więc do kolejnej przerwy biegu terminu przedawnienia, a ponieważ roszczenie powódki w tej części okazało się zasadne Sąd uznał, że nie uległo ono przedawnieniu. W konsekwencji Sąd na podstawie art. 560 §
w związku z art. 556§ 1 k.c. kwotę tę zasądził w punkcie 1 wyroku. Sąd uznał, że przedawnieniu uległo natomiast, choć uznane za zasadne, żądanie powódki dotyczące obniżenia ceny sprzedaży nieruchomości zgłoszone w odwołaniu do omawianej wady w kwocie 12.630 zł, a stanowiące przedmiot rozszerzenia powództwa. Powódka dokonała czynności przed sądem zmierzającej do jej dochodzenia wnosząc o jej zasądzenie w niniejszej sprawie dopiero w dniu 19 grudnia 2019r., a więc zdecydowanie po upływie terminu przedawnienia. Ponieważ w myśl art. 117 § 2 k.c. po upływie terminu przedawnienia ten przeciwko komu przysługuje roszczenie może uchylić się od jego zaspokojenia poprzez powołanie się na zarzut przedawnienia, a pozwana w sprawie zarzut taki zgłosiła, Sąd na podstawie powołanego przepisu oddalił w punkcie 2 wyroku żądanie powódki zasądzenia kwoty 12.630 zł jako przedawnione. Sąd pierwszej instancji wskazał, że o wadzie w postaci konieczności posadowienia drogi przeciwpożarowej w całości na terenie zakupionej nieruchomości powódka powzięła wiadomość w dniu 16 stycznia 2012r., kiedy to doręczono M. W. działającemu wówczas z pełnomocnictwem powódki, pismo Starostwa (...) z dnia 5 stycznia 2012r. W piśmie tym Starostwo poinformowało o braku zgody właścicieli sąsiedniej nieruchomości na wytyczenie drogi przeciwpożarowej w części przez ich działkę. Sąd nie znalazł podstaw do uznania, że powódka o tej wadzie wiedziała wcześniej. W tym dniu roszczenie powódki o obniżenie ceny z tytułu istnienia omawianej wady, które ostatecznie po rozszerzeniu powództwa powódka określiła na kwotę 27.650 zł stało się wymagalne. Od tego dnia rozpoczął bieg trzyletniego terminu jego przedawnienia. Wskazane roszczenie powódki uległoby przedawnieniu w dniu 16 stycznia 2015r. Tak się jednak nie stało, gdyż w dniu 10 lutego 2014r., a więc przed upływem terminu przedawnienia, powódka wniosła do sądu rejonowego wniosek o zawezwanie pozwanej do próby ugodowej. Wniosek dotyczył także kwoty dochodzonej pozwem i jako taki, na podstawie art. 123 § 1 pkt 1 k.c., przerwał bieg terminu przedawnienia jako czynność podjęta przed sądem w celu dochodzenia roszczenia. Termin ten, zgodnie z art. 124 § 1 k.c., zaczął biec na nowo od dnia zakończenia tego postępowania, co miało miejsce w dniu 5 czerwca 2014r., kiedy to sąd rejonowy stwierdził, że nie zawarto ugody w sprawie. Omawiane roszczenie powódki przedawniało się więc po upływie kolejnych trzech lat od wskazanego dnia licząc, ulegało przedawnieniu w dniu 5 czerwca 2017r. Przed wskazaną datą tj. w dniu 26 kwietnia 2017r. powódka wniosła jednak pozew zawierający żądanie zasądzenia z tytułu obniżenia ceny sprzedaży w odwołaniu do omawianej wady kwoty 20.000 zł. W tym zakresie doszło więc do kolejnej przerwy biegu terminu przedawnienia, a ponieważ roszczenie powódki w tej części okazało się zasadne Sąd na podstawie art. 560 §
w związku z art. 556 § 1 k.c. kwotę tę zasądził w punkcie 1 wyroku. Sąd uznał, że przedawnieniu uległo natomiast, także uznane za zasadne, żądanie powódki dotyczące obniżenia ceny sprzedaży nieruchomości zgłoszone w odwołaniu do omawianej wady w kwocie 7.650 zł, a stanowiące przedmiot rozszerzenia powództwa. Powódka dokonała czynności przed sądem zmierzającej do jej dochodzenia wnosząc o jej zasądzenie w niniejszej sprawie dopiero w dniu 19 grudnia 2019r., a więc zdecydowanie po upływie terminu przedawnienia. Ponieważ w myśl art. 117 § 2 k.c. po upływie terminu przedawnienia ten przeciwko komu przysługuje roszczenie może uchylić się od jego zaspokojenia poprzez powołanie się na zarzut przedawnienia, a pozwana w sprawie zarzut taki zgłosiła, Sąd na podstawie powołanego przepisu oddalił w punkcie 2 wyroku żądanie powódki zasądzenia kwoty 7.650 z ,jako przedawnione. Sąd pierwszej instancji wskazał, że o wadzie w postaci samowoli budowlanej w zakresie części posadowionej na zakupionej nieruchomości hali powódka powzięła wiadomość na pewno już 24 stycznia 2012r. Jak wynika z zeznań świadków G. M. oraz M. W. po doręczeniu w dniu 16 stycznia 2012r. M. W. pisma Starostwa (...) datowanego na dzień 5 stycznia 2012r. z M. W. skontaktowała się pracownica Starostwa B. J., która poinformowała go, że obok braku zgody sąsiadów opisanej w tym piśmie, z dołączonej przez powódkę do wniosku mapy wynika, że jedna z hali postawiona została niezgodnie z otrzymanym pozwoleniem. Wówczas zasugerowała, aby cofnąć dotychczasowy wniosek i po zmianie projektu wystąpić ponowienie o wydanie pozwolenia zamiennego. Powódka cofnęła wniosek pismem datowanym na dzień 24 stycznia 2012r., a więc z całą pewnością w tym dniu miała już wiedzę o omawianej wadzie nieruchomości. W tym dniu więc roszczenie powódki o obniżenie ceny z tytułu istnienia omawianej wady, które ostatecznie po rozszerzeniu powództwa powódka określiła na kwotę 259.990 zł stało się wymagalne. Od tego dnia rozpoczął bieg trzyletniego terminu jego przedawnienia. Wskazane roszczenie powódki uległoby więc przedawnieniu w dniu 24 stycznia 2015r. Tak się jednak nie stało, gdyż w dniu 10 lutego 2014r., a więc przed upływem terminu przedawnienia, powódka wniosła do sądu rejonowego wniosek o zawezwanie pozwanej do próby ugodowej. Wniosek dotyczył także kwoty dochodzonej pozwem i jako taki na podstawie art. 123 § 1 pkt 1 k.c. przerwał bieg terminu przedawnienia jako czynność podjęta przed sądem w celu dochodzenia roszczenia. Termin ten, zgodnie z art. 124 § 1 k.c. zaczął biec na nowo od dnia zakończenia tego postępowania, co miało miejsce 5 czerwca 2014r., kiedy sąd rejonowy stwierdził, że nie zawarto ugody w sprawie. Omawiane roszczenie powódki przedawniało się więc po upływie kolejnych trzech lat od wskazanego dnia licząc, ulegało przedawnieniu w dniu 5 czerwca 2017r. Przed wskazaną datą tj. w dniu 26 kwietnia 2017r. powódka wniosła pozew zawierający żądanie zasądzenia z tytułu obniżenia ceny sprzedaży w odwołaniu do omawianej wad kwoty 60.000 zł. W tym zakresie doszło więc do kolejnej przerwy biegu terminu przedawnienia, a ponieważ roszczenie powódki w tej części okazało się zasadne Sąd na podstawie art. 560 §
w związku z art. 556 § 1 k.c. kwotę tę zasądził w punkcie 1 wyroku. Przedawnieniu uległo natomiast, choć uznane za zasadne, żądanie powódki dotyczące obniżenia ceny sprzedaży nieruchomości zgłoszone w odwołaniu do omawianej wady w kwocie 199.990 zł, a stanowiące przedmiot rozszerzenia powództwa. Powódka dokonała czynności przed sądem zmierzającej do jej dochodzenia wnosząc o jej zasądzenie w niniejszej sprawie dopiero w dniu 19 grudnia 2019r., a więc zdecydowanie po upływie terminu przedawnienia. Ponieważ w myśl art. 117 § 2 k.c. po upływie terminu przedawnienia ten przeciwko komu przysługuje roszczenie może uchylić się od jego zaspokojenia poprzez powołanie się na zarzut przedawnienia, a pozwana w sprawie zarzut taki zgłosiła, Sąd na podstawie powołanego przepisu oddalił w punkcie 2 wyroku żądanie powódki dotyczące zasądzenia kwoty 199.990 zł jako przedawnione. Sąd pierwszej instancji odsetki ustawowe od zasądzonej w punkcie 1 kwoty zasądził od dnia 5 czerwca 2014r. zgodnie z art. 481 §
2 k.c. w związku z art. 455 k.c. Roszczenie kupującego o obniżenie ceny rzeczy sprzedanej zgłoszone w oparciu o przepisy o rękojmi ma charakter bezterminowy, co oznacza, jak wskazano w art. 455 k.c., że staje się wymagalne po upływie odpowiedniego terminu wyznaczonego dłużnikowi do jego spełnienia. Z upływem tego terminu dłużnik popada w opóźnienie, co uprawnia wierzyciela do żądania odsetek ustawowych na podstawie przepisów art. 481 §
W okolicznościach niniejszej sprawy pozwana pozostawała w opóźnieniu ze spełnieniem dochodzonych w sprawie świadczeń pieniężnych uzasadniających odpowiedzialność odsetkową już od daty wskazanej w pozwie. Jak wynika z dowodów zgromadzonych w sprawie pozwana z pewnością została wezwana do zapłaty zasądzonej należności wraz z doręczeniem wezwania do próby ugodowego rozstrzygnięcia sporu. Posiedzenie w tej sprawie wyznaczone zostało na dzień 5 czerwca 2014r. Wraz z zawezwaniem doręczono pozwanej odpis wniosku zawierającego propozycje warunków ugodowego zakończenia sporu oraz poinformowano o podstawie faktycznej i prawnej żądania. Reprezentujący wówczas pozwaną pełnomocnik oświadczył, że pozwana nie zgadza się na zawarcie ugody. Od dania odbytego posiedzenia pozwana popadła w opóźnienie ze spełnieniem świadczenia pieniężnego względem powódki, gdyż już wówczas była zobowiązana do zapłaty kwoty zasądzonej w zaskarżonym wyroku. Sąd pierwszej instancji mając na uwadze fakt zasądzenia 100.000 zł z dochodzonych pozwem 320.270 zł uznał, że powódka wygrała sprawę w 31%, przegrała w 69% i w takim zakresie na podstawie art. 100 k.p.c. rozdzielił między stronami koszty postępowania. Na koszty powódki składały się 5.000 zł tytułem opłaty sądowej od pozwu, 11.014 zł tytułem opłaty sądowej od rozszerzonego powództwa, 10.800 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego, 2.820,33 zł tytułem wykorzystanej zaliczki na poczet wynagrodzenia biegłego, łącznie 29.634,33 zł. Koszty pozwanej zamknęły się kwotą 10.800 zł z tytułu kosztów zastępstwa procesowego. Na skutek wskazanego stosunkowego rozdzielenia kosztów procesu pozwana zobowiązana została do zwrotu powódce kwoty 1.734,64 zł zasądzonej w punkcie 3 wyroku. Apelacje od powyższego wyroku wniosły obie strony niniejszego postępowania. Powódka (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w B. zaskarżyła wyrok w części w zakresie rozstrzygnięć zawartych w pkt
3 (nieprawidłowo wskazanych jako I i III) wyroku. Powódka zarzuciła zaskarżonemu wyrokowi naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 560 §
i art. 556 § 1 k.c. w związku z art. 117 § 2 k.c. i art. 568 § (nie wskazano paragrafu) k.c. poprzez niewłaściwą ich wykładnię polegającą na uznaniu, że żądanie obniżenia ceny i dochodzenie zwrotu różnicy między ceną sprzedaży a ceną po obniżce stanowi roszczenie majątkowe podlegające przedawnieniu, co w konsekwencji doprowadziło do niewłaściwego zastosowania art. 117 § 2 k.c. i oddalenia powództwa w zakresie rozszerzonego powództwa w sytuacji, gdy uprawnienie powódki do obniżenia ceny i dochodzenia zwrotu części ceny nie wygasło, gdyż pozwana podstępnie wadę zataiła, w związku z tym nie mogło ulec przedawnieniu, gdyż nie rozpoczął się jego bieg. Ewentualnie powódka zarzuciła naruszenie: 1) art. 123 § 1 pkt 1 k.c. w związku z art. 45 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej poprzez jego niewłaściwą wykładnię i brak uznania, że wniesiony przez powódkę pozew w dniu 26 kwietnia 2017r. przerwał również bieg przedawnienia w stosunku do rozszerzonego powództwa w dniu 19 grudnia 2019r. w sytuacji, gdy powódka w pozwie odniosła się do wszystkich stwierdzonych wad oraz zastrzegła możliwość rozszerzenia powództwa po wydaniu w sprawie opinii przez biegłego o którą wnioskowała, a ograniczenie kwotowo żądania wynikało z faktu, że: - ustalenie wysokości obniżenia wartości nieruchomości wymagało zasięgnięcia wiadomości specjalnych, gdyż pozwana kwestionowała swoją odpowiedzialność co do zasady i wysokości, - istniał skomplikowany stan prawny oraz faktyczny nieruchomości zważywszy, że od samego początku powódka zarzucała pozwanej podstępne zatajenie wad, a pozwana do żadnej odpowiedzialności się nie poczuwała, - nie była znana sytuacja majątkowa pozwanej, a przy roszczeniach sięgających kilkaset tysięcy zł koszt prowadzenia sporu były i są dla powódki znacznym obciążeniem w sytuacji, gdy powódka do takiej sytuacji nie doprowadziła, gdyż była zapewniana, że nieruchomość nie ma żadnych wad, 2) art. 5 k.c. w związku z art. 117 § 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie w niniejszej sprawie i uwzględnienie podniesionego przez pozwaną zarzutu przedawnienia w zakresie rozszerzonego powództwa w sytuacji, gdy podniesienie przez pozwaną zarzutu przedawnienia w niniejszej sprawie stanowiło nadużycie prawa, gdyż m.in. pozwana podstępnie zataiła wady sprzedawanej nieruchomości, co zostało w sposób jednoznaczny stwierdzone przez Sąd pierwszej instancji. Powódka wskazując na powyższe zarzuty wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku w pkt II (winno być w pkt 2) poprzez zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki kwoty 220.270 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 5 czerwca 2014r. do dnia 31 grudnia 2015r. i z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016r. do dnia zapłaty oraz zmianę wyroku w pkt III (winno być 3) poprzez zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki zwrot kosztów procesu w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Nadto powódka wniosła o zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki zwrot kosztów procesu w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych w postępowaniu II instancyjnym. Pozwana A. S. z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w N. wniosła apelację zaskarżając wyrok w części w zakresie w jakim Sąd pierwszej instancji uwzględnił roszczenie powódki w zakresie dotyczącym konieczności posadowienia drogi przeciwpożarowej w całości na nieruchomości zakupionej przez powódkę od pozwanej zasądzając z tego tytułu kwotę 20.000 zł. Pozwana zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła naruszenie art. 233 k.p.c. w związku z art. 231 k.p.c. w związku z art. 563 § 1 k.c. poprzez bezpodstawne w okolicznościach sprawy założenie, że w zakresie dotyczącym planowanej drogi przeciwpożarowej w całości na nieruchomości przy ul. (...) w B. pozwana w sposób podstępny wprowadziła powódkę w błąd co do dalszego jej przebiegu podczas, gdy ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w szczególności z decyzji S. (...) wydanej w postępowaniu nr (...) oraz z jego pisma z dnia 16 stycznia 2012r. wynika, że w chwili sprzedaży nieruchomości nie mogło być pozwanej wiadomym, że powódka nie będzie mogła korzystać z drogi przeciwpożarowej w sposób treścią tejże decyzji określony, wskutek czego Sąd pierwszej instancji uznał roszczenie powódki w tym zakresie za zasadne co do kwoty 20.000 zł pomimo tego, iż w sposób niewątpliwy powódka nie zawiadomiła pozwanej o przedmiotowej wadzie niezwłocznie po jej stwierdzeniu ( po dacie 16 stycznia 2012r.), co stanowiło o naruszeniu obowiązków obciążających powódkę jako kupującego na mocy art. 563 § 1 k.c. i winno skutkować oddaleniem powództwa w tym zakresie. Pozwana wskazując na powyższy zarzut wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku w tym zakresie i oddalenie powództwa co do kwoty 20.000 zł oraz zasądzenie od powódki na rzecz pozwanej zwrot kosztów procesu za obydwie instancje z uwzględnieniem kosztów zastępstwa procesowego oraz opłaty skarbowej od pełnomocnictw złożonych w sprawie. Powódka w odpowiedzi na apelację wniosła o oddalenie apelacji pozwanej w całości oraz zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki zwrot kosztów procesu za II instancję według norm przepisanych w tym kosztów zastępstwa adwokackiego. Pełnomocnik pozwanej na rozprawie apelacyjnej w dniu 14 października 2021r. wniósł o oddalenie apelacji powódki oraz zasądzenie kosztów procesu. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Zarówno apelacja powódki jak i apelacja pozwanej nie zasługiwały na uwzględnienie. Podkreślić należy, że zarówno powódka w wywiedzionej apelacji jak i pozwana w złożonej apelacji nie kwestionowały ustaleń faktycznych dokonanych przez Sąd pierwszej instancji, jak i oceny przeprowadzonych w sprawie dowodów. Stąd Sąd Apelacyjny ustalenia poczynione przez Sąd pierwszej instancji, jako znajdujące uzasadnienie w materiale zgromadzonym w aktach sprawy, przyjął za własne, a wnioski z nich płynące zaakceptował. Sąd Apelacyjny w pierwszej kolejności rozważy zarzuty przytoczone przez powódkę w apelacji. Odnośnie do zarzutu przytoczonego w apelacji naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisów prawa materialnego tj. art. 560 §
i art. 556 § 1 k.c. w związku z art. 117 § 2 k.c. i art. 568 § (nie wskazano paragrafu) k.c. podkreślić należy, że Sąd Najwyższy w uzasadnieniu do uchwały 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2013r. III CZP 2/13 (LEX nr 1425316) wskazał, że prawo do odstąpienia od umowy jest uprawnieniem prawokształtującycm, a pozostałe uprawnienia są kwalifikowane jako roszczenia (art. 560 § 1 k.c. i art. 561 § 1 k.c.) przy czym roszczenia majątkowe podlegają co do zasady przedawnieniu. Również w uzasadnieniu do wyroku z dnia 6 stycznia 1999r. II CKN 115/98 (LEX nr 197767) Sąd Najwyższy uznał, że roszczenia dochodzone z tytułu rękojmi na podstawie art. 568 § 1 k.c. są roszczeniami majątkowymi. W Kodeksie cywilnym tom II Komentarz do art. 450-1088 pod redakcją K. P. ( 5 wydanie Wydawnictwo C.H. Beck Warszawa 2009 strona 284) wskazano w pkt 5, że roszczenia z tytułu rękojmi dochodzone na podstawie art. 568 § 1 k.c. są roszczeniami majątkowymi, co do których możliwym jest skorzystanie z zarzutu przedawnienia. Również w Komentarzu do kodeksu cywilnego Księga trzecia Zobowiązania tom II ( Wydawnictwo Prawnicze Warszawa 1997 autorstwa Gerarda Bieniek, Heleny Ciepłej, Stanisława Dmowskiego, Jacka Gudowskiego, Krzysztofa Kołakowskiego, Marka Sychowicza, Tadeusza Wiśniewskiego i Czesławy Żuławskiej) na stronie 51 uwaga 9 podano, że przeważa pogląd, że uprawnienia z tytułu rękojmi mają charakter roszczeń z wyjątkiem odstąpienia od umowy, które jest zgodnie uważane za uprawnienie prawno kształtujące. Także w Kodeksie cywilnym Tom II Komentarz do art. 535-188 pod redakcją prof. E. G. (C.H. Beck Warszawa 2004 storna 80 teza 12) podano, że poza wypowiedzią J. S., który kwalifikował żądanie obniżenia ceny jako prawo kształtujące przeważa ocena, że jest to roszczenie majątkowe kupującego. Sąd Apelacyjny mając na względzie powyższe orzeczenia Sądu Najwyższego i poglądy doktryny podzielił stanowisko Sądu pierwszej instancji że żądanie obniżenia ceny jest roszczeniem majątkowym, a co za tym idzie może ono ulec przedawnieniu. Sąd Apelacyjny podzielił uznanie Sądu pierwszej instancji, że roszczenia powódki sprecyzowane w piśmie procesowym z dnia 19 grudnia 2019r., uległy przedawnieniu. Podkreślić należy, że pismem z dnia 10 lutego 2014r. powódka złożyła do Sądu Rejonowego (...) w P. wniosek o zawezwanie do próby ugodowej w sprawie o zapłatę kwoty 986.847,20 zł. Wówczas wyszczególniła wady nabytej nieruchomości. Przy czy wyraźnie wskazano wysokość poszczególnych roszczeń (strona 9 uzasadnienia zaskarżonego wyroku - k. 661 akt). Jak chodzi o roszczenie o obniżenie ceny to powódka określiła je na 101.627,50 zł, brak możliwości korzystania z nieruchomości na dotychczasowych warunkach ze względu na zmianę decyzji o zmianie usytuowania drogi przeciwpożarowej na 494.219,70 zł, zaś posadowienie budynku magazynowo - gospodarczego niezgodnie z przepisami na 391.000 zł. Po tej dacie tj. po 10 lutego 2014r. powódka zleciła rzeczoznawcy majątkowemu M. H. sporządzenie opinii. Opinia została sporządzona w dniu 30 października 2015r. W opinii tej rzeczoznawca majątkowy roszczenie o obniżenie ceny określiła na 50.652 zł, 42.925 zł i 391.100 zł, łącznie 484.877 zł. Przy czym zarówno we wniosku o zawezwanie do próby ugodowej jak i w prywatnej opinii sporządzonej na zlecenie powódki przez rzeczoznawcę majątkowego M. H. posadowienie budynku magazynowo - gospodarczego niezgodnie z przepisami zostało określone na kwotę 391.100 zł. W dacie więc wniesienia pozwu do sądu tj. 26 kwietnia 2017r. czyli po upływie 3 lat od złożenia do sądu rejonowego wniosku o zawezwanie do próby ugodowej i po upływie 5 lat licząc od daty dowiedzenia się o wadach (odpowiednio 22 października 2012r., 16 stycznia 2012r. i 24 stycznia 2012r.) powódka mogła już określić wysokość roszczenia z tytułu obniżenia ceny, gdyż przecież wskazała go we wniosku o zawezwanie do próby ugodowej i dysponowała opinią rzeczoznawcy majątkowego sporządzoną zresztą w dniu 30 października 2015r., a więc na półtora roku przed wniesieniem pozwu do sądu. Powódka w pozwie domagała się zapłaty od pozwanej kwoty 100.000 zł, a więc nie odpowiadającej ani kwocie podanej we wniosku o zawezwanie do próby ugodowej ani kwocie wskazanej w operacie szacunkowym. W dacie wniesienia pozwu do sądu, wbrew zarzutowi powódki przytoczonemu w apelacji, był już znany zarówno stan prawny jak i faktyczny nieruchomości i nie uległ on zmianie po 26 kwietnia 2017r. Natomiast sytuację majątkową pozwanej Spółki powódka mogła ustalić choćby w oparciu o wpisy w Krajowym Rejestrze Sądowym dotyczącym tego przedsiębiorcy Nr KRS (...),który to dokument jest dostępny dla wszystkich na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości. Z wpisów w (...) (...) - Wzmianki o złożonych dokumentach wynika, że pozwana począwszy od 30 marca 2003r. składa sprawozdania za 2003r. i następne w szczególności w dniu 21 czerwca 2016r. zostało złożone sprawozdanie za okres od 1 stycznia 2015r. do 31 grudnia 2015r., a w dniu 7n czerwca 2017r. za okres od 1 stycznia 2016r. do 31 grudnia 2016r. W ocenie Sądu należy odróżnić skutki zatajenia przed powódką wad przez pozwaną od możliwości zgłoszenia zarzutu przedawnienia. Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu Apelacyjnego w (...)zaprezentowane w uzasadnieniu do wyroku z dnia 20 kwietnia 2021r. sygn. akt IACa 470/20 zgodnie z którym skorzystanie z zarzutu przedawnienia jest formą realizacji prawa podmiotowego służącego każdej stronie sporu prowadzonego przed sądem; jedynie odwołanie się przez oponenta takiego zarzutu do takich, udowodnionych przez niego okoliczności faktycznych, które w sposób jednoznaczny wskazują, że powołujący zarzut przedawnienia swoim nagannym, z punktu widzenia zasad lojalnego postępowania wobec kontrahenta działaniem, doprowadził do sytuacji w której druga strona nie mogła dochodzić roszczenia w odpowiednim czasie bez obawy narażenia się na ten zarzut, mogłoby pozwolić na stwierdzenie, że rzeczywiście skorzystanie z tego zarzutu stanowi nie zasługujące na ochronę nadużycie i wobec tego sąd mógłby go nie uwzględnić z tej właśnie przyczyny; dopiero wykazanie takiego szczególnie nagannego zachowania uczynić by mogło aktualnym podjęcie oceny, czy skorzystanie z dobrodziejstwa wynikającego z tego zarzutu da się pogodzić ze społeczno - gospodarczym przeznaczeniem instytucji przedawnienia roszczeń majątkowych. Zdaniem Sądu Apelacyjnego brak jest podstaw do uznania, że pozwana w istotny sposób przyczyniła się do tego, ze doszło do przedawnienia roszczenia. Przy czym w apelacji powódki zachodzi wewnętrzna sprzeczność, gdyż z jednej strony powódka, uzasadniając pierwszy zarzut przytoczony w apelacji zarzuciła, że dochodzone przez nią roszczenie w ogóle nie mogło ulec przedawnieniu, zaś z drugiej - uzasadniać trzeci zarzut - podniosła, że to pozwana przyczyniła się do tego, że doszło do przedawnienia roszczenia. W toku procesu w ogóle powódka nie podniosła, że przytoczony przez pozwaną zarzut przedawnienia stanowi nadużycie prawa w rozumieniu art. 5 k.c., stąd Sąd pierwszej instancji w ogóle tej kwestii nie rozważał. Dopiero w apelacji pojawił się, po raz pierwszy podniesiony przez powódkę zarzut naruszenia art. 5 k.c. w związku z art. 117 § 2 k.c. Sąd mając na względzie, że art. 5 k.c. w odniesieniu do przedsiębiorców można stosować wyłącznie wyjątkowo oraz upływ czasu pomiędzy dowiedzeniem się przez powódkę o wadach, złożeniem pozwu i rozszerzeniem powództwa w piśmie z dnia 19 grudnia 2019r. tj. ponad 7 lat od dowiedzenia się o wadach, ponad 5 lat od złożenia wniosku o zawezwanie do próby ugodowej i ponad 4 lata od sporządzenia przez M. H. operatu szacunkowego, zarzut naruszenia art. 5 k.c. uznał za nieusprawiedliwiony. Przy czym powódka nawet nie uprawdopodobniła, że do przedawnienia roszczenia doszło na skutek zachowania pozwanej przed procesem. Zgodnie z art. 316 § 1 k.p.c. po zamknięciu rozprawy sąd wydaje wyrok biorąc za podstawę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy. Pismo wysłane przez powódkę w dniu 21 października 2021r. stanowiące załącznik do wniosku z dnia 21 października 2021r. o sporządzenie uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 14 października 2021r. i doręczenie powódce odpisu tegoż wyroku wraz z uzasadnieniem, nie może stanowić załącznika do protokołu rozprawy apelacyjnej z dnia 14 października 2021r., gdyż nie zostało ono złożone na tej rozprawie lub wysłane do sądu na tyle wcześniej, żeby wpłynęło do sądu przed terminem rozprawy apelacyjnej. Pismo to wysłane zostało do Sądu w dniu 21 października 2021r., a więc 7 dni po wydaniu wyroku w niniejszej sprawie, co nastąpiło w dniu 14 października 2021r. i wpłynęło do Sądu w dniu 25 października 2021r. tj. 11 dni licząc od daty rozprawy apelacyjnej i wydania w sprawie wyroku. Biorąc powyższe pod rozwagę apelację powódki, na podstawie art. 385 k.p.c., oddalono. Jak chodzi o apelację pozwanej to nie zasługiwała ona na uwzględnienie. Pozwana w uzasadnieniu do apelacji zarzuciła, że Sąd pierwszej instancji ustalił w sposób jednoznaczny, że w dniu 16 stycznia 2012r. powódka powzięła ostatecznie wiadomość o konieczności posadowienia drogi przeciwpożarowej w całości na terenie nieruchomości zakupionej przez powódkę położonej w B. przy ul. (...), gdyż wówczas doręczono M. W. - działającemu wówczas jako pełnomocnik powódki - pismo S. (...) z dnia 5 stycznia 2012r. w którym wskazano na brak zgody K. i R. S.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.