← Polska

II Ns 1894/12

Sygn. akt II Ns 1894/12 POSTANOWIENIE Dnia 12 marca 2021 roku Sąd Rejonowy dla Łodzi - Widzewa w Łodzi, II Wydział Cywilny w następującym składzie: Przewodniczący: Sędzia SR Agnieszka Kania-Zamorska P

§ 1pkt 2 k.p.c.

w związku z art.13 § 2 k.p.c. pominął dowód z opinii biegłego z zakresu budownictwa na okoliczności wskazane w tym postanowieniu oraz na podstawie art.

§ 1pkt 2 k.p.c.

w związku z art.13 § 2 k.p.c. pominął dowód z uzupełniającej opinii biegłego J. Z. na okoliczności wskazane w piśmie pełnomocnika wnioskodawcy z datą 8 listopada 2016 roku (k.749-750 akt). Na rozprawie w dniu 19 lutego 2021 roku, wobec zmiany stanowiska wnioskodawcy wyrażonego w piśmie z dnia 14 listopada 2019 roku i powrotu przez wnioskodawcę do pierwotnego stanowiska, zgodnie z którym nieruchomości winna zostać w całości przyznana na rzecz wnioskodawcy, Sąd na podstawie art.

§ 1pkt 2 k.p.c.

w związku z art.13 § 2 k.p.c. pominął dowód z uzupełniającej opinii biegłego geodety K. A. oraz biegłej z zakresu (...) na okoliczności wskazane w piśmie pełnomocnika wnioskodawcy z datą 14 listopada 2019 roku (k.1612-1612 v.). Ponadto, na rozprawie w dniu 19 lutego 2021 roku, Sąd na podstawie art.

§ 1pkt 3 k.p.c.

w związku z art.13 § 2 k.p.c. pominął dowód z opinii biegłego z zakresu gospodarowania nieruchomościami na okoliczność wydatków poniesionych przez wnioskodawcę na nieruchomość przy ul. (...) w Ł. zgłoszony w pismach pełnomocnika wnioskodawcy z dnia 16 października 2017 roku (k.960-961) i z dnia 28 marca 2018 roku (k.1002-1003). Albowiem, ów wniosek dowodowy pozostawał nieprzydatny do wykazania wysokości wydatków poczynionych przez wnioskodawcę na nieruchomość, które winny być udowodnione złożonymi do akt sprawy dokumentami, wskazującymi wysokość i przedmiot owych wydatków, która to okoliczność była wielokrotnie podnoszona przez pełnomocnika uczestnika. Natomiast, rolą biegłego nie jest zastępowanie strony w gromadzeniu materiału dowodowego w sprawie. Z kolei, na okoliczność wartości nakładów wnioskodawcy na przedmiotową nieruchomość wypowiedziała się w swych opiniach biegła z zakresu (...). Na rozprawie w dniu 19 lutego 2021 roku, Sąd na podstawie art.

§ 1pkt 2 k.p.c.

w związku z art.13 § 2 k.p.c. pominął dowód z uzupełniającej opinii biegłego do spraw czynszów J. K. zgłoszony na rozprawie przez pełnomocnika uczestniczki. Wniosek ten pozostawał bowiem bez znaczenia dla rozstrzygnięcia, wobec nieudowodnienia żądania uczestniczki zasądzenia odszkodowania za bezumowne korzystanie z całej nieruchomości przez wnioskodawcę co do zasady. Ponadto, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy w postaci opinii biegłej A. K. pozwala na ustalenie wysokości dochodu możliwego do uzyskania z nieruchomości w 2019 oraz 2020 roku. Na rozprawie w dniu 19 lutego 2021 roku Sąd oddalił również wniosek pełnomocnika wnioskodawcy o wydanie postanowienia wstępnego w zakresie zgłoszonego w piśmie z dnia 28 lutego 2017 roku (k.763-769) zarzutu zasiedzenia oraz wniosek pełnomocnika uczestniczki o wydanie postanowienia wstępnego zgłoszony w piśmie z datą 22 stycznia 2020 roku (k.1625-1626). Rozstrzygnięcie wskazanych kwestii mogło bowiem nastąpić w orzeczeniu kończącym postępowanie. Na marginesie wskazać należ, że zgodnie z utrwalonym stanowiskiem judykatury, art.618 § 1 zd. 2 k.p.c. wskazuje wyłącznie na uprawnienie sądu do wydania postanowienia wstępnego, zaś nieskorzystanie z niego nie stanowi naruszenia prawa (tak między innymi Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 5 lutego 2010 roku, III CSK 195/09, opubl. L.). Podstawę ustalenia wartości nieruchomości przy ul. (...) w Ł. w jej stanie aktualnym oraz stanie sprzed nakładów, a także ustalenia wartości rynkowej nakładów dokonanych na nieruchomość stanowiły opinie biegłej z zakresu (...), które ostatecznie po złożeniu przez biegłą pisemnych wyjaśnień wraz z ustną opinią uzupełniającą na rozprawie w dniu 19 lutego 2021 roku nie były kwestionowane ani przez wnioskodawcę ani przez uczestniczkę. Sąd uznał za nieudowodnioną okoliczność, iż nakłady na nieruchomość były czynione przez wnioskodawczynię za zgodą drugiego ze współwłaścicieli. Uczestnik I. R.

(1)stanowczo kwestionował, aby wnioskodawczyni uzyskała jego zgodę na dokonywanie nakładów na nieruchomość. Wprawdzie z zeznań świadka P. D.
(1)wynika, że współwłaściciel był przez wnioskodawczynię informowany o pracach dotyczących kanalizacji i innych wymagających jego zgody, których jednak świadek nie potrafił wskazać ani umiejscowić w czasie. Jednakże, nie oznacza to uzyskania zgody uczestnika na dokonanie owych prac. Zaś ze zgromadzonego materiału dowodowego nie wynika, aby H. R. czy I. R.
(1)byli informowani o jakichkolwiek innych pracach na nieruchomości niż dotyczące kanalizacji ani aby wnioskodawczyni zwracała się do nich o zgodę na dokonania takich prac i zgodę taką uzyskała. Znamienne jest przy tym, że wnioskodawczyni będąca dużym przedsiębiorcą, nie przedłożyła do akt sprawy jakichkolwiek dokumentów, z których wynikałoby, że pomiędzy współwłaścicielami była w ogóle prowadzona korespondencja dotycząca tych kwestii, choć uczestnik I. R.
(1)od początku kwestionował, aby nakłady na nieruchomość były czynione za jego zgodą. W ocenie Sądu, dobitnie świadczy to o tym, że takiej korespondencji nigdy nie było, a nakłady wnioskodawczyni na nieruchomości były czynione bez zgody drugiego współwłaściciela. Pełnomocnik uczestnika kwestionując zasadność żądania rozliczenia wydatków i nakładów, wnosił o zobowiązanie wnioskodawcy przez Sąd do złożenia dokumentów dotyczących wydatków i nakładów oraz wskazujących na uzyskanie zgody uczestnika na ich dokonanie. W ocenie Sądu, brak było podstaw do nakładania tego rodzaju zobowiązań na wnioskodawcę. Albowiem, zgodnie z utrwalonym stanowiskiem judykatury i piśmiennictwa, dowodzenie własnych twierdzeń nie jest obowiązkiem strony ani materialnoprawnym, ani procesowym, a tylko spoczywającym na niej ciężarem procesowym i w konsekwencji sąd nie może nakazać, czy zobowiązać do przeprowadzenia dowodu i tylko od woli strony zależy, jakie dowody sąd będzie prowadził. Jeżeli strona uważa, że do udowodnienia jej twierdzeń wystarczy określony dowód i dlatego nie przytacza innych dowodów, to jej błąd nie jest usprawiedliwiony, sama ponosi winę niezgłoszenia dalszych dowodów i nie może zarzucać nieuzasadnionego uniemożliwienia wykazania jej praw. Sąd Rejonowy zważył, co następuję: Zgodnie z treścią art. 210 k.c. każdy ze współwłaścicieli może żądać zniesienia współwłasności. Zarówno w orzecznictwie, jak i w doktrynie zgodnie przyjmuje się, że podstawowym sposobem zniesienia współwłasności preferowanym przez ustawodawcę jest podział fizyczny rzeczy wspólnej, jako najbardziej sprawiedliwy i pożądany (art. 211 k.c.). Dlatego też, jeżeli zniesienie współwłasności następuje z mocy orzeczenia sądu, Sąd powinien przede wszystkim brać pod uwagę ten sposób wyjścia ze współwłasności, chyba że współwłaściciele żądają przyznania rzeczy wspólnej jednemu z nich w zamian za spłaty albo sprzedaży stosownie do przepisów Kodeksu postępowania cywilnego (por. np. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 30 października 1978 r., III CRN 214/78, nie publ.). Dopuszczalność fizycznego podziału rzeczy wspólnej wyłącza sprzeczność tego podziału z przepisami ustawy, ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem rzeczy albo też sytuacja, w której podział pociągałby za sobą istotną zmianę rzeczy lub znaczne zmniejszenie jej wartości. Istnienie sprzeczności ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem rzeczy należy oceniać z uwzględnieniem całokształtu okoliczności danego przypadku. Należy przy tym podkreślić, że społeczno-gospodarcze przeznaczenie rzeczy, o jakim mowa w art. 211 k.c., nie może być utożsamiane jedynie ani ze stosunkami osobistymi istniejącymi między współwłaścicielami, ani ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa własności (współwłasności). (...), o jakim mowa w art. 211 k.c., dotyczy rzeczy, a więc „przedmiotu materialnego” (art. 45 k.c.), wynika zatem bezpośrednio z jej charakteru, stanu technicznego oraz funkcji, jaką pełni w życiu człowieka oraz w jego działalności gospodarczej. W konsekwencji oznacza cel, jakiemu rzecz ma służyć (tak również Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 4 października 2002 roku, III CKN 1283/00, OSNC 2003 rok, nr 12, poz.170). Stosownie do przepisu art.212 § 1 k.p.c., jeżeli zniesienie współwłasności następuje na mocy orzeczenia sądu, wartość poszczególnych udziałów może być wyrównana przez dopłaty pieniężne. Przy podziale gruntu sąd może obciążyć poszczególne części potrzebnymi służebnościami gruntowymi. Natomiast, w świetle § 2 powołanego przepisu, rzecz, która nie daje się podzielić, może być przyznana stosownie do okoliczności jednemu ze współwłaścicieli z obowiązkiem spłaty pozostałych albo sprzedana stosownie do przepisów kodeksu postępowania cywilnego. Uprawnienie każdego ze współwłaścicieli do żądania zniesienia współwłasności może być wyłączone przez czynność prawną na czas nie dłuższy niż lat pięć. Jednakże, w ostatnim roku przed upływem zastrzeżonego terminu, dopuszczalne jest przedłużenie wyłączenia zniesienia współwłasności na dalsze lat pięć; przedłużenie można ponowić (art.210 zd. 2 i 3 k.c.). Zgodnie z art.622 § 1 k.p.c., w toku postępowania o zniesienie współwłasności sąd powinien nakłaniać współwłaścicieli do zgodnego przeprowadzenia podziału, wskazując im sposoby mogące do tego doprowadzić. Gdy wszyscy współwłaściciele złożą zgodny wniosek co do sposobu zniesienia współwłasności, sąd wyda postanowienie odpowiadające treści wniosku, jeżeli projektowany sposób podziału nieruchomości na części będzie zaznaczony na planie sporządzonym według zasad obowiązujących przy oznaczaniu nieruchomości w księgach wieczystych, a projekt podziału nie sprzeciwia się prawu ani zasadom współżycia społecznego, ani też nie narusza w sposób rażący interesu osób uprawnionych (art.622 § 2 k.p.c.). W niniejszej sprawie, współwłaściciele nieruchomości nie wyłączyli przez czynność prawną możliwości zniesienia współwłasności. Ostatecznie wnioskodawczyni i uczestniczka zajęły zgodne stanowisko w zakresie sposobu zniesienia współwłasności – wnosząc o jej przyznanie w całości na rzecz wnioskodawczyni ze spłatą dla uczestniczki. Sama aktualna wartość nieruchomości, po aktualizacji opinii przez biegłą A. K. oraz po złożeniu przez biegłą ustnej opinii uzupełniającej złożonej na rozprawie nie była przez strony kwestionowana. W pierwszej kolejności należało odnieść się do podniesionego przez wnioskodawcę zarzutu, że Skarb Państwa nabył nieruchomość położoną w Ł. przy ul. (...) w drodze zasiedzenia w 1968 roku, gdyż objęcie nieruchomości we władanie przez Skarb Państwa jako posiadacza w dobrej wierze nastąpiło w 1948 roku. Albowiem, uwzględnienie tego zarzutu oraz przyjęcie, że ostatecznie uprawnienia do owej nieruchomości nabył wnioskodawca prowadziłoby do oddalenia wniosku o zniesienie współwłasności. Pełnomocnik uczestnika zakwestionował zgłoszony zarzut wskazując na utratę przez wnioskodawcę uprawnienia do jego podnoszenia w niniejszym postępowaniu na skutek prekluzji oraz powołując się na stan rzeczy ugodzonej ( res transacta). W tym miejscu przypomnieć należy, iż wnioskodawczyni i pierwotny uczestnik postępowania I. R.
(1)nabyli udziały w prawie własności przedmiotowej nieruchomości na mocy ugody sądowej, zawartej w dniu 11 sierpnia 2008 roku, przed Sądem Rejonowym dla Warszawy – Śródmieścia w Warszawie, VI Wydziałem Cywilnym, w sprawie o sygnaturze akt VI Ns 705/06, z wniosku I. W., z udziałem I. R.
(1), B. W., (...) Spółki Akcyjnej w Ł., w której dokonano działu spadku po I. R.
(1), A. R. oraz H. R.. Dział spadku nastąpił bez dokonywania jakichkolwiek spłat i dopłat. Zgodnie z ugruntowanym w judykaturze i piśmiennictwie poglądem ugoda zawarta przed sądem, choć stanowi tytuł egzekucyjny równoważny orzeczeniu sądu, nie korzysta z powagi rzeczy osądzonej, gdyż ta dotyczy jedynie prawomocnych merytorycznych orzeczeń sądu (wyrok, postanowienie w postępowaniu nieprocesowym). Jednakże, ugoda sądowa (o ile sąd nie stwierdził jej niedopuszczalności, lecz umorzył postępowanie) tworzy stan rzeczy ugodzonej ( res transacta). W konsekwencji, jak powszechnie przyjmuje się w doktrynie i orzecznictwie, w razie wytoczenia powództwa w tej samej podmiotowo i przedmiotowo sprawie, w której została zawarta ugoda, sąd oddala powództwo, jeśli pozwany podniesie zarzut rzeczy ugodzonej. Jest to skutkiem dualistycznego charakteru ugody sądowej, która łączy w sobie elementy czynności materialnoprawnej oraz procesowej (tak między innymi „Kodeks cywilny. Komentarz.” pod red. Mariusza Załuckiego, 2020 rok). Stosownie do art.618 § 1 k.c., w postępowaniu o zniesienie współwłasności sąd rozstrzyga także spory o prawo żądania zniesienia współwłasności i o prawo własności, jak również wzajemne roszczenia współwłaścicieli z tytułu posiadania rzeczy. Rozstrzygając spór o prawo żądania zniesienia współwłasności lub o prawo własności, sąd może wydać w tym przedmiocie postanowienie wstępne. Natomiast, zgodnie § 3 powołanego przepisu, po zapadnięciu prawomocnego postanowienia o zniesieniu współwłasności uczestnik nie może dochodzić roszczeń przewidzianych w paragrafie pierwszym, chociażby nie były one zgłoszone w postępowaniu o zniesienie współwłasności. Poprzez art.688 k.c., do działu spadku stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące zniesienia współwłasności, a w szczególności art. 618 § 2 i 3 k.c. A zatem, przepisy art.618 k.c. miały zastosowanie w toczącym się z udziałem wnioskodawczyni oraz I. R.
(1)postępowaniu działowym przed Sądem Rejonowym dla Warszawy – Śródmieścia w Warszawie, VI Wydziałem Cywilnym, w sprawie o sygnaturze akt VI Ns 705/06. Postępowanie w owej sprawie zakończyło się ugodą zawartą w dniu 11 sierpnia 2008 roku, a zatem po upływie wskazywanego przez wnioskodawcę okresu zasiedzenia nieruchomości przez Skarb Państwa. Zarzut zasiedzenia przedmiotowej nieruchomości przez Skarb Państwa mógł zatem podlegać zgłoszeniu w owym postępowaniu. Natomiast, w świetle ugruntowanego stanowiska orzecznictwa do sporów o prawo własności wskazanych w § 1 art.618 k.c. zalicza się żądanie stwierdzenia, że jeden ze współwłaścicieli nabył przez zasiedzenie nieruchomość objętą postępowaniem, co uniemożliwia dokonanie zniesienia współwłasności lub zarzut współwłaściciela nieruchomości, iż stał się wyłącznym właścicielem owej nieruchomości (tak między innymi Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia z dnia 16 grudnia 2011 roku, V CSK 24/11, opubl. L., w postanowieniu z dnia 12 września 2014 roku, I CSK 626/13, opubl. L., Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 15 maja 2019 roku, II CSK 575/18, opubl. L.). W konsekwencji, żądanie stwierdzenia zasiedzenia owej nieruchomości przez Skarb Państwa bądź zgłoszenie zarzut zasiedzenia objęte było prekluzją z art.618 § 3 k.c., zgodnie z którym po zapadnięciu prawomocnego postanowienia o zniesieniu współwłasności uczestnik nie może dochodzić roszczeń przewidzianych w paragrafie pierwszym, chociażby nie były one zgłoszone w postępowaniu o zniesienie współwłasności. W judykaturze wskazuje się, że przepis art.618 § 3 k.c. ma charakter materialnoprawny w tym sensie, że uczestnik postępowania o zniesienie współwłasności traci te roszczenia, z którymi nie wystąpił w toku postępowania (tak między innymi Sąd Apelacyjny we Wrocławiu z w postanowieniu z dnia 12 lutego 2013 roku, I ACa 19/13, opubl. L.). Oceny tej nie zmienia okoliczność, iż postępowanie przed Sądem Rejonowym dla Warszawy – Śródmieścia w Warszawie, VI Wydziałem Cywilnym, w sprawie o sygnaturze akt VI Ns 705/06, zakończyło się ugodą. Albowiem, charakter prawny ugody sądowej i fakt, iż korzysta ona ze stanu powagi rzeczy ugodzonej powoduje, że w piśmiennictwie wskazuje się na konieczność traktowania ugody sądowej, której dopuszczalność w sprawie działowej nie została zakwestionowana przez sąd, lecz której zawarcie doprowadziło do umorzenia postępowania, wobec wygaśnięcia sporu pomiędzy stronami, na równi z merytorycznym postanowieniem sądu. Pogląd ten Sąd Rejonowy w pełni aprobuje. W konsekwencji, skoro ani zarzut ani żądanie stwierdzenia zasiedzenia nieruchomości przy ul. (...) w Ł. przez Skarb Państwa nie zostało zgłoszone w toku postępowania działowego przed Sądem Rejonowym dla Warszawy – Śródmieścia w Warszawie, VI Wydziałem Cywilnym, w sprawie o sygnaturze akt VI Ns 705/06, dotyczącym także owej nieruchomości, wnioskodawca nie może już skutecznie podnosić owego zarzutu. Konkludując, brak było podstaw do merytorycznego badania owego zarzutu przez Sąd w niniejszym postępowaniu, skoro uprawnienie do jego zgłoszenia przez wnioskodawcę wygasło. W rezultacie, jego zgłoszenie nie mogło prowadzić do oddalenia wniosku o zniesienie współwłasności. W odpowiedzi na zarzut zasiedzenia podniesiony przez pełnomocnika wnioskodawczyni, pełnomocnik uczestnika I. R.
(1)„z ostrożności procesowej” zgłosił zarzut zasiedzenia przez uczestnika udziału w wysokości 1/2 (jednej drugiej) części w prawie własności nieruchomości przy ul. (...) w Ł., wskazując, że za początek biegu terminu zasiedzenia przyjmuje dzień 30 lipca 1992 roku, a termin ten upłynął w dniu 1 sierpnia 2012 roku, gdyż uczestnik był posiadaczem nieruchomości w dobrej wierze. Zgodnie z art.172 § 1 k.c., posiadacz nieruchomości niebędący jej właścicielem nabywa własność, jeżeli posiada nieruchomość nieprzerwanie od lat dwudziestu jako posiadacz samoistny, chyba że uzyskał posiadanie w złej wierze (zasiedzenie). Z kolei, stosownie do § 2 powołanego przepisu, po upływie lat trzydziestu posiadacz nieruchomości nabywa jej własność, choćby uzyskał posiadanie w złej wierze. Istota zasiedzenia polega zatem na nabyciu prawa własności przez nieuprawnionego posiadacza rzeczy wskutek faktycznego wykonywania tego prawa przez okres wyznaczony w ustawie. Jak wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, na skutek decyzji Ministra Przemysłu i Handlu z dnia 30 lipca 1992 roku współwłaścicielami nieruchomości położonej przy ul. (...) w Ł. stali się spadkobiercy I. R.
(1): I. W. oraz H. R. po 1/2 części każde z nich. Natomiast, zgodnie z prawomocnym postanowieniem Sąd Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi z dnia 17 stycznia 2006 roku, wydanym w sprawie o sygnaturze akt III Ns 1134/05, spadek po H. R., synu I. i A., zmarłym dnia 11 września 2005 roku w Ł., na podstawie testamentu notarialnego nabył wprost syn I. R.
(1)w całości. A zatem, skoro od 2005 roku I. R.
(1)był współwłaścicielem przedmiotowej nieruchomości w 1/2 części (a od 1992 roku jej współwłaścicielem w takim udziale był jego poprzednik prawny) nie mógł nabyć udziału w wysokości 1/2 części w prawie własności owej nieruchomości przez zasiedzenie. W konsekwencji, zarzut ten był w istocie bezprzedmiotowy. Mając na uwadze powyższe, nie zachodziła potrzeba wydania postanowienia wstępnego co do zarzutów zasiedzenia podnoszonych przez wnioskodawczynię i uczestniczkę. Dodatkowo, przypomnieć należy, że zgodnie z utrwalonym stanowiskiem judykatury art. 618 § 1 zd. 2 k.p.c. wskazuje wyłącznie na uprawnienie sądu do wydania postanowienia wstępnego, wobec czego nieskorzystanie z niego nie stanowi naruszenia prawa (tak między innymi Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 5 lutego 20210 roku, III CSK 195/09, opubl. L.). Jak powszechnie przyjmuje się w orzecznictwie, wartość przedmiotu zniesienia współwłasności ustala się na poziomie cen rynkowych (tak Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 30 grudnia 1975 roku, III CRN 349/75, Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 12 lutego 1998 roku, I CKN 489/97, opubl. L.). Ponadto, zważyć należy, iż Sąd dokonuje zniesienia współwłasności nieruchomości biorąc pod uwagę stan rzeczy z chwili zamknięcia rozprawy (art.316 § 1 k.p.c. w związku z art.13 § 2 k.p.c.). A zatem, podstawę do określenia wartości nieruchomości na potrzeby zniesienia współwłasności stanowi jej aktualny stan z daty zamknięcia rozprawy oraz jej aktualna wartość rynkowa. Osobną kwestię stanowią natomiast rozliczenia współwłaścicieli z tytułu poczynionych na nieruchomość nakładów. Aktualna wartość rynkowa nieruchomości położonej w Ł. przy ul. (...), według stanu aktualnego wynosi 4.950.000 zł. W konsekwencji, ta właśnie wartość, a nie wartość nieruchomości według stanu z innej daty, musiała stanowić podstawę do zasądzenia należnej uczestniczce spłaty w kwocie 2.475.000 zł. O terminie spłaty orzeczono na podstawie art.212 § 3 k.c., zgodnie z którym jeżeli ustalone zostały dopłaty lub spłaty, sąd oznaczy termin i sposób ich uiszczenia, wysokość i termin uiszczenia odsetek, a w razie potrzeby także sposób ich zabezpieczenia. Pełnomocnik wnioskodawczyni nie zajął stanowiska co do terminu spłaty na rzecz uczestniczki. Pełnomocnik uczestniczki wskazał, że uczestniczka oczekuje spłaty w terminie 14 dni od uprawomocnienia się postanowienia, podkreślając, że wartość nieruchomości jest znana od dłuższego czasu oraz zwracając uwagę na charakter podmiotu zobowiązanego do spłaty. Wnioskodawczyni już we wniosku wnosiła o przyznanie nieruchomości na jej rzecz ze spłatą na rzecz uczestniczki. Od początku postępowania wnioskodawczyni była reprezentowana przez zawodowego pełnomocnika, a zatem wobec sporu stron co do wartości nieruchomości, musiała mieć świadomość konieczności uiszczenia spłaty w wysokości wynikającej z przeprowadzonego przed Sądem postępowania dowodowego. Po sporządzeniu przez biegła A. K. pisemnej opinii uzupełniającej z dnia 30 października 2019 roku. pełnomocnik wnioskodawczyni nie kwestionował opinii, a wartość nieruchomości wówczas ustalona była wyższa niż aktualna. Zważyć także należy, iż wnioskodawczyni jest jedną z czołowych spółek z branży energetycznej i w toku postępowania, mając świadomość konieczności uiszczenia spłaty, mogła zgromadzić niezbędne środki na ten cel. Znamienne jest również, że wnioskodawczyni nie wnosiła o jakiekolwiek odroczenie terminu uiszczenia spłaty, co w ocenie Sądu świadczy o tym, że jest przygotowana na niezwłoczną spłatę po uprawomocnieniu się orzeczenia. W konsekwencji, ustalając termin spłaty, Sąd miał na względzie z jednej strony interes współwłaścicielki – uczestniczki, której należała się spłata przejawiający się w tym, aby termin zapłaty był jak najkrótszy. Z drugiej strony, Sąd zważył na konieczność technicznego dokonania zapłaty przez wnioskodawczynię i podjęcia w tym celu stosownych czynności przez organy spółki. Mając na względzie wszystkie wskazane okoliczności, w ocenie Sądu, termin 30 dni na dokonanie spłaty jest wystarczający, aby podjąć działania w celu przekazania uczestniczce należnej spłaty, a z drugiej strony nie jest dla uczestniczki nadmiernie odległy. Natomiast, na wypadek uchybienia przez wnioskodawczynię zakreślonemu przez Sąd terminowi płatności zastrzeżono odsetki ustawowe za opóźnienie. Zgodnie z art.624 k.p.c., z chwilą uprawomocnienia się postanowienia przyznającego dotychczasowym współwłaścicielom części lub jednemu z nich całość rzeczy, własność przechodzi na uczestników wskazanych w postanowieniu. Jeżeli w wyniku podziału całość rzeczy albo jej część przypadnie współwłaścicielowi, który nie włada tą rzeczą lub jej częścią, sąd w postanowieniu o zniesieniu współwłasności orzeknie również co do jej wydania lub opróżnienia przez pozostałych współwłaścicieli pomieszczeń znajdujących się na nieruchomości, określając stosownie do okoliczności termin wydania rzeczy lub opróżnienia pomieszczeń. Jak wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, z całej nieruchomości przy ul. (...) w Ł. korzysta wyłącznie wnioskodawczyni, nie zachodziła zatem potrzeba orzekania o zobowiązaniu uczestniczki do wydania nieruchomości lub jej części. W przedmiotowej sprawie, główną oś sporu pomiędzy wnioskodawczynią, a uczestnikiem, a następnie uczestniczką, stanowiło zgłoszone przez wnioskodawczynię żądanie rozliczenia nakładów i wydatków poczynionych na nieruchomość objętą wnioskiem. Wydanie rozstrzygnięcia w tym zakresie wymagało dokonania analizy stosunku współwłasności nieruchomości z perspektywy kilku istotnych w niniejszym postępowaniu dat oraz łączących wnioskodawczynię i uczestnika I. R.
(1)oraz jego ojca H. R. umów nazwanych umowami dzierżawy. Aby dokonać oceny żądania wnioskodawczyni zwrotu wydatków i nakładów w okresie po dniu 11 sierpnia 2008 roku, warto przypomnieć podstawowe kwestie dotyczące ponoszenia wydatków i nakładów oraz zarządu rzeczą wspólną. Zgodnie z art.207 k.c., pożytki i inne przychody z rzeczy przypadają współwłaścicielom w stosunku do wielkości ich udziałów; w tym samym stosunku ponoszą oni wydatki i ciężary. O proporcji podziału decyduje zatem wyłącznie wielkość udziału, nie zaś inne okoliczności, np. wielkość zaangażowania poszczególnych współwłaścicieli w zarząd rzeczą. Rozliczeniu podlegają przy tym generalnie pożytki rzeczywiste – realnie uzyskane a nie potencjalne, możliwych do uzyskania np. w świetle opinii biegłego (tak między innymi „Kodeks cywilny. Komentarz.” pod red. Konrada Osajdy, Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 7 stycznia 2009 roku, II CSK 390/08, opubl. Legalis). Powszechnie przyjmuje się, że przepis art.207 k.c. ma charakter dyspozytywny i współwłaściciele mogą umówić się inaczej (tak między innymi Sąd Najwyższy w postanowieniach z dnia 15 kwietnia 2011 roku, III CSK 191/10, opubl. Legalis; z dnia 29 czerwca 2011 roku, IV CSK 496/10, opubl. Legalis; z dnia 14 października 2011 roku, III CSK 288/10, opubl. Legalis, „Kodeks cywilny. Komentarz.” pod red. Konrada Osajdy). Umowa nie musi przewidywać, że przychody i wydatki będą przypadały w tych samych proporcjach, jednak zbytnia dysproporcja w tym zakresie może prowadzić do uznania umowy za nieważną, jako sprzecznej z zasadami współżycia społecznego (art. 58 § 2 k.c.). Współwłaściciele mogą np. w umownie uregulować sprawę korzystania z nieruchomości i ustalić, że każdy we własnym zakresie ponosi wydatki na tę część nieruchomości, z której korzysta z wyłączeniem innych. W takiej sytuacji, postanowienia umowy, a nie art. 207 k.c., będą stanowić podstawę rozliczenia nakładów. Ponadto, jak wskazuje się w orzecznictwie Sądu Najwyższego, współwłaściciel dokonujący nakładów koniecznych na nieruchomość będącą przedmiotem współwłasności nie może żądać zwrotu wartości tych nakładów odpowiadających udziałowi pozostałych współwłaścicieli w całości nieruchomości, jeżeli w drodze podziału quoad usum nie korzystają oni z tej części nieruchomości, na którą te nakłady zostały dokonane (tak między innymi Sąd Najwyższy: w uchwale z dnia 8 stycznia 1980 roku, III CZP 80/79, opubl. OSNCP 1980 rok, Nr 9, poz. 157, w uchwale z dnia 13 lutego 1981 r., III CZP 72/80, opubl. OSNCP 1981 rok, Nr 11, poz. 207 oraz postanowieniu z dnia 17 marca 2017 roku, III CSK 137/16, opubl. Legalis, „Kodeks cywilny. Komentarz.” pod red. Konrada Osajdy). Odnosi się to też do nakładów użytecznych i innych, jeżeli zostały poczynione na części nieruchomości, z której korzysta tylko współwłaściciel dokonujący nakładów, a także do sytuacji, w której współwłaściciele uzgodnili, z różnych powodów, że poczynione nakłady nie będą rozliczane (por. uchwała Sądu Najwyższego z 10 maja 2006 roku, III CZP 11/06, opubl. OSNC 2007 rok, Nr 3, poz. 38, „Kodeks cywilny. Komentarz.” pod red. Konrada Osajdy). Przepis art.207 k.c. odnosi się do wszystkich wydatków, zarówno koniecznych jak i innych, oraz do ciężarów. Pod użytym w art. 207 k.c. pojęciem „wydatków” w orzecznictwie Sądu Najwyższego rozumie się różnego rodzaju nakłady poniesione na rzecz wspólną (por. m.in. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 19 grudnia 1973 roku, III CZP 78/73, opubl. OSNCP 1974, Nr 10, poz. 165 oraz uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 1997 roku, I CKN 558/97, OSNC 1998 rok, Nr 7–8, poz. 112, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 18 marca 1999 roku, I CKN 928/97, opubl. Biuletyn Sądu Najwyższego 1999 rok, Nr 7, s. 5; uchwała Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 2006 roku, III CZP 11/06, opubl. OSNC 2007, Nr 3, poz. 38, „Kodeks cywilny. Komentarz.” pod red. Konrada Osajdy). Ciężarami w rozumieniu art. 207 k.c. są podatki i inne świadczenia o charakterze publicznoprawnym obciążające współwłaścicieli nieruchomości będącej przedmiotem współwłasności (tak między innymi Sąd najwyższy w postanowieniu z dnia 19 czerwca 2009 roku, V CSK 485/08, Monitor Prawniczy 2009 rok, Nr 14, s. 747, „Kodeks cywilny. Komentarz.” pod red. Konrada Osajdy). Na uwagę zasługuje przy tym, iż zgodnie z ugruntowanym w judykaturze i piśmiennictwie stanowiskiem, zarówno roszczenie o podział pożytków, jak i o zwrot nakładów i wydatków ma charakter obligacyjny, co oznacza, że rodzi jedynie zobowiązanie skuteczne między aktualnymi współwłaścicielami rzeczy i nie podąża za udziałem w rzeczy. W rezultacie, roszczenie o zwrot wartości nakładów poniesionych przez jednego ze współwłaścicieli na rzecz wspólną przysługuje przeciwko osobom, które były współwłaścicielami w czasie dokonywania tych nakładów (tak między innymi Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 10 maja 2006 roku, III CZP 11/06, OSNC 2007 rok, Nr 3, poz. 38, „Kodeks cywilny. Komentarz.” pod red. Konrada Osajdy). Jeżeli więc roszczenia o zwrot wydatków i ciężarów (w tym nakładów) uznawane są za roszczenia obligacyjne, to przechodzą na nabywców udziałów tylko wtedy, gdy zostają na nich przelane (art. 509 k.c.) wraz z przeniesieniem udziału, a odpowiadające im obowiązki przechodzą na nabywców udziałów tylko wtedy, gdy zostają przez nich przejęte, chyba że po stronie współwłaściciela rzeczy ma miejsce sukcesja generalna (tak między innymi Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 26 marca 2009 roku, I CNP 121/08, opubl. L.). W piśmiennictwie podkreśla się, że w sytuacji, gdy rozliczenia nakładów następuje nie na podstawie umowy stron określającej zasady tych rozliczeń, lecz w oparciu o reżim ustawowy, ocena zasadności żądania o zwrot nakładów musi następować na podstawie przepisów o zarządzie rzeczą wspólną – z uwzględnieniem zasad dotyczących podejmowania decyzji dotyczących rzeczy wspólnej wynikających z art. 199 k.c. i 201 k.c. (tak między innymi „Kodeks cywilny. Komentarz.” pod red. Konrada Osajdy, „Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz.” pod red. Tomasza Szanciło, 2019 rok). Stosownie do art.201 k.c., do czynności zwykłego zarządu rzeczą wspólną potrzebna jest zgoda większości współwłaścicieli. W braku takiej zgody każdy ze współwłaścicieli może żądać upoważnienia sądowego do dokonania czynności. Natomiast, zgodnie z art. 199 k.c., do rozporządzania rzeczą wspólną oraz do innych czynności, które przekraczają zakres zwykłego zarządu, potrzebna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli. W braku takiej zgody współwłaściciele, których udziały wynoszą co najmniej połowę, mogą żądać rozstrzygnięcia przez sąd, który orzeknie mając na względzie cel zamierzonej czynności oraz interesy wszystkich współwłaścicieli. Kodeks cywilny nie wyjaśnia, jakie czynności mieszczą się w granicach zwykłego zarządu rzeczą wspólną. W doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się, że przez czynności zwykłego zarządu należy rozumieć załatwianie bieżących spraw związanych ze zwykłą eksploatacją rzeczy i utrzymaniem jej w stanie niepogorszonym w ramach aktualnego jej przeznaczenia, w tym pobieranie pożytków i nakłady konieczne. Wszystko natomiast, co w tych granicach się nie mieści, należy do spraw przekraczających zakres zwykłego zarządu w rozumieniu art. 199 k.c. (np. zmiana przeznaczenia rzeczy, rozbiórka budynku, gruntowna przebudowa budynku lub lokalu). Zgoda współwłaścicieli może być wyrażona w sposób wyraźny w formie oświadczenia woli bądź per facta concludentia. Musi jednak wynikać ona z konkretnych okoliczności, bowiem milczenie współwłaściciela nie oznacza samo przez się aprobaty. Z przepisów regulujących zarząd ustawowy rzeczą wspólną wynikają określone ograniczenia współwłaścicieli w zakresie czynności prawnych i faktycznych co do wspólnej rzeczy. Ich naruszenie powoduje, że do kwestii rozliczenia nakładów znajduje zastosowanie art. 226 § 2 k.c. Współwłaściciel rzeczy naruszający zasady zarządu rzeczą wspólną (dokonujący czynności zwykłego zarządu bez zgody większości, czy też czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu bez zgody wszystkich współwłaścicieli) jest wówczas traktowany jako samoistny posiadacz w złej wierze. A zatem, może żądać jedynie zwrotu nakładów koniecznych, i to tylko o tyle, o ile właściciel wzbogaciłby się bezpodstawnie jego kosztem. Konstrukcja taka znajduje logiczne uzasadnienie. Współwłaściciel, który nie respektuje zasad zarządu rzeczą wspólną, działa bowiem na własne ryzyko i musi liczyć się z tym, że zainwestowanych w rzecz wspólną środków finansowych nie odzyska. Takie rozwiązanie stanowi swoistą sankcje za naruszanie reżimu zarządu rzeczą wspólną. Przyjęcie rozwiązania odmiennego i umożliwienie takiemu współwłaścicielowi żądania zwrotu dokonanych nakładów bez ograniczeń, prowadziłoby bowiem w istocie do legitymizacji czynności podjętych z naruszeniem zasad zarządu rzeczą wspólną. Kodeks cywilny nie definiuje również pojęcia nakładów koniecznych. Jednak, zgodnie z ugruntowanym stanowiskiem judykatury i piśmiennictwa, nakłady konieczne polegają na świadczeniu na rzecz po to, aby utrzymać ją w należytym stanie, pozwalającym na korzystanie z niej zgodnie z przeznaczeniem. W określeniu tym mieszczą się wszelkie tzw. remonty bieżące o charakterze konserwacyjnym. Nakłady nie odpowiadające takim celom, albo zmierzają do ulepszenia rzeczy (tzw. nakłady użyteczne), albo służą do zaspokojenia szczególnych upodobań posiadacza (tzw. nakłady zbytkowne) i nie uzasadniają zwrotu na gruncie art. 226 § 2 k.c. (tak między innymi „Kodeks cywilny. Komentarz.” pod red. Konrada Osajdy, „Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz.” pod red. Tomasza Szanciło, 2019 rok, Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22 marca 2006 roku, III CSK 3/06, opubl. Legalis). Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, wskazać należy, iż pierwszą z istotnych dat wymagających analizy stanowi 11 sierpnia 2008 roku, czyli wspomina powyżej data zawarcia ugody przed Sądem Rejonowym dla Warszawy – Śródmieścia w Warszawie, VI Wydziałem Cywilnym, w sprawie o sygnaturze akt VI Ns 705/06. Albowiem, w świetle art.618 § 3 k.c. z przyczyn wskazanych powyżej, w związku z zawarciem owej ugody wnioskodawczyni utraciła roszczenia o zwrot wydatków i nakładów dokonanych na nieruchomość przed dniem 11 sierpnia 2008 roku. Istotnym z punktu widzenia żądania zasądzenia zwrotu wydatków i nakładów jest również okres od 1 stycznia 1996 roku do 30 kwietnia 2012 roku, w którym poprzedników prawnych wnioskodawcy, a następnie wnioskodawcę łączyły umowy zatytułowane „umowa dzierżawy” z ówczesnym współwłaścicielem nieruchomości objętej wnioskiem H. R., a później z jego spadkobiercą – uczestnikiem I. R.
(1). We wskazanych umowach poprzednicy prawni wnioskodawczyni i wnioskodawczyni oznaczeni byli jako „dzierżawcy”, a H. R. i I. R.
(1)jako „wydzierżawiający”. Zgodnie z umowami „dzierżawca” był uprawniony do użytkowania nieruchomości przy ul. (...) w Ł. i pobierania z niej pożytków w zakresie udziału przysługującego „wydzierżawiającemu” oraz zobowiązany do: wykonywania na własny koszt remontów i konserwacji niezbędnych do zachowania przedmiotu dzierżawy w stanie niepogorszonym w okresie przed 1 stycznia 2000 roku, a przez cały okres trwania powyższych umów do uiszczania podatku i innych ciężarów związanych z własnością przedmiotu dzierżawy, ponoszenia kosztów jej ubezpieczenia oraz uiszczania czynszu z tytułu „dzierżawy” o wysokości wskazanej w umowach. W ocenie, Sądu wbrew nazwie, powołane umowy nie były umowami dzierżawy w rozumieniu art.693 k.c., lecz umowami modyfikującymi, ale jedynie w pewnym zakresie, ustawowe zasady zarządzania rzeczą wspólną, w tym wypływające z art.206 k.c. uprawnienie każdego ze współwłaścicieli do korzystania z całej rzeczy wspólnej, zasadę rozliczania pożytków i innych przychodów z rzeczy oraz ponoszenia wydatków i ciężarów wskazaną w art.207 k.c. oraz zasadę, iż do czynności zwykłego zarządu rzeczą wspólną potrzebna jest zgoda większości współwłaścicieli (art.201 k.c.). Albowiem, wnioskodawczyni i jej poprzednicy uzyskali na mocy owych umów prawo do korzystania samodzielnie z całej nieruchomości przy ul. (...). Byli zobowiązani do uiszczania na rzecz drugiego współwłaściciela określonej kwoty miesięcznej w miejsce połowy pożytków i innych przychodów. Jednocześnie, w całym okresie obowiązywania owych umów, zobowiązali się do uiszczania podatku i innych ciężarów związanych z własnością nieruchomości, a także ponoszenia kosztów jej ubezpieczenia. W tej sytuacji, brak jest podstaw do żądania przez wnioskodawczynię zwrotu od drugiego ze współwłaścicieli połowy uiszczonego podatku od nieruchomości, innych ciężarów związanych z własnością nieruchomości oraz kosztów ubezpieczenia nieruchomości dotyczących okresu obowiązywania łączących współwłaścicieli umów, a zatem do dnia 30 kwietnia 2012 roku, a także do żądania zwrotu koszt remontów i konserwacji niezbędnych do zachowania nieruchomości w stanie nie pogorszonym w okresie przed 1 stycznia 2000 roku, skoro zgodnie z owym umowami poprzednicy prawni wnioskodawczyni zobowiązali się do ponoszenia kosztów z tym związanych we własnym zakresie. Jak wskazano powyżej, łączące współwłaścicieli umowy nie regulowały w sposób kompleksowy kwestii zarządu nieruchomością wspólną. W rezultacie, w zakresie nieuregulowanym w umowie, znajdował zastosowanie reżim ustawowy. Jak wynika z opinii biegłej do spraw wyceny nieruchomości zgłoszone do rozliczenia nakłady, dokonane po 11 sierpnia 2008 roku, które wpływają na obecną wartość rynkową nieruchomości (zwiększając ją) są nakładami, które podnosiły parametry użytkowe nieruchomości (ulepszającymi), a nie nakładami koniecznymi. A zatem, ich dokonanie nie stanowiło czynności zwykłego zarządu nieruchomością wspólną, lecz czynność przekraczającą zakres owego zarządu, a w konsekwencji stosowanie do art.199 k.c. wymagało zgody wszystkich współwłaścicieli. Uczestnik I. R.
(1)konsekwentnie podnosił, że wnioskodawczyni dokonywała nakładów na nieruchomość bez jego zgody, a zatem nie powinny one podlegać rozliczeniu. W tej sytuacji, ciężar udowodnienia, iż nakłady ulepszające nieruchomość zostały dokonane za zgodą współwłaściciela spoczywał na wnioskodawczyni, jako zgłaszającej owe nakłady do rozliczenia i wywodzącej z faktu ich dokonania skutki prawne. Wnioskodawczyni, reprezentowana w toku całego postępowania przez zawodowego pełnomocnika, nie sprostała temu ciężarowi. Nie wykazała, aby uzyskała zgodę drugiego ze współwłaścicieli na dokonanie na nieruchomości nakładów stanowiących czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu rzeczą wspólną ani nawet, że o taką zgodę występowała. W świetle powyższych rozważań, wnioskodawczynię należało zatem w odniesieniu do tych nakładów traktować jako posiadacza w złej wierze w rozumieniu art.226 § 2 k.c. W konsekwencji, rozliczeniu mogły podlegać jedynie nakłady konieczne, i to tylko o tyle, o ile współwłaściciel wzbogaciłby się bezpodstawnie kosztem wnioskodawczyni. W toku postępowania wnioskodawczyni nie wykazała poniesienia takich nakładów na nieruchomość. Albowiem, jak jednoznacznie wynika z opinii biegłej z zakresu wyceny nieruchomości, nakłady dokonane na nieruchomość po 11 sierpnia 2008 roku nie stanowiły nakładów koniecznych, lecz nakłady ulepszające. Wnioskodawczyni wnosiła o rozliczenie wydatków z tytułu podatków i opłat. Nie sprecyzowano jednak, co składa się na owe podatki i opłaty, a w konsekwencji nie sposób ustalić, czy dotyczą one nieruchomości przy ul. (...) w Ł.. Można domniemywać, iż owe wydatki obejmują między innymi podatek od nieruchomości, który mógłby podlegać rozliczeniu za okres po 1 maja 2012 roku. Jednakże, wnioskodawczyni na której spoczywał w tym zakresie ciężar udowodnienia, nie przedłożyła do akt sprawy ani decyzji podatkowych dotyczących okresu od maja 2012 roku do czerwca 2017 roku wskazujących na wymiar należnego w tym przedziale czasowym podatku od nieruchomości ani dowodów ich uiszczenia. Natomiast, uczestnik kwestionował zgłoszone do rozliczenia wydatki i konsekwentnie podnosił, że nie zostały one udowodnione. W ocenie Sądu, w świetle zgromadzonego materiału dowodowego, brak jest również podstaw do uwzględniania żądania rozliczenia pozostałych wydatków wskazanych jako: amortyzacja, materiały, energia elektryczna, gaz nietechnologiczny, woda, usługi remontowe, ochrona mienia, usługi utrzymania czystości, usługi komunalne, pozostałe usługi, koszty pracy, pozostałe koszty. Wnioskodawczyni w żaden sposób nie udowodniła, aby owe wydatki wynikały z faktu bycia współwłaścicielem nieruchomości przy ul. (...) w Ł.. W szczególności, jak wskazano przy ocenie materiału dowodowego, okoliczność ta nie wynika z przedłożonych przez wnioskodawczynię dokumentów. Z treści faktur (...) (k.1031-1081), (...) (k.1083-1102 v.), (...) (k.1110-1110 v.) oraz faktur wystawione przez Przedsiębiorstwo (...) (k.1148-1150) ani innego zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, aby obejmowały one wydatki czynione na nieruchomość objętą wnioskiem. Natomiast, faktury wystawione przez (...) (k.1111-1122 v.), (...) sp. z o.o. w S. (k.1123-1147) wskazują wprawdzie, że dotyczą nieruchomości przy ul. (...) w Ł., ale z ich treści ani innych przeprowadzonych dowodów nie wynika, w jakim zakresie dotyczą one prowadzonej przez wnioskodawczynię działalności gospodarczej, a w jakim wydatków poczynionych wyłącznie na nieruchomość niezależnie od prowadzonej przez wnioskodawcę działalności. Analiza złożonych do akt sprawy dokumentów prowadzi do wniosku, że (...) Spółka Akcyjna w L. w istocie zgłosiła do rozliczenia ponoszone koszty prowadzenia na nieruchomości objętej wnioskiem swej działalności gospodarczej. Taki charakter mają w szczególności koszty wskazane w zestawieniach na k.143-148 akt zatytułowanych „Koszty utrzymania budynków”, na co dokonując wyceny nakładów na nieruchomość zwróciła uwagę biegła A. K.. Natomiast, w niniejszym postępowaniu nie podlegają rozliczeniu wydatki ponoszone przez wnioskodawczynię w związku z prowadzeniem działalności gospodarczej na nieruchomości objętej wnioskiem, a jedynie te których źródłem jest fakt bycia współwłaścicielem owej rzeczy. Na uwagę zasługuje przy tym okoliczność, iż wśród pozycji zgłoszonych do rozliczenia jako wydatek znalazła się amortyzacja, która z oczywistych powodów nie stanowi wydatku. Jest to bowiem celowe, wyrażone wartościowo zużycie środków trwałych, a także wartości niematerialnych i prawnych. Zaś, środkami trwałymi, których dotyczy amortyzacja są przede wszystkim nieruchomości: grunty, budynki i budowle, lokale stanowiące osobną nieruchomość oraz ich części lub udziały, spółdzielcze prawa do lokali mieszkalnych i lokali użytkowych. Odpisów amortyzacyjnych dokonuje się drogą planowego rozłożenia wartości początkowych środków trwałych na ustalony okres amortyzacji. Pamiętać przy tym należy, iż w prawie bilansowym i podatkowym amortyzacja oznacza wprawdzie koszt związany ze stopniowym zużywaniem się środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych, ale jest to koszt, który nie wiąże się z wypływem środków pieniężnych, a więc koszt nie stanowiący wydatku. W konsekwencji, nie może być mowy rozliczaniu amortyzacji nieruchomości objętej wnioskiem czy innych środków trwałych w niniejszym postępowaniu. Zgodnie z art.206 k.c., każdy ze współwłaścicieli jest uprawniony do współposiadania rzeczy wspólnej oraz do korzystania z niej w takim zakresie, jaki daje się pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem z rzeczy przez pozostałych współwłaścicieli. W judykaturze podkreśla się, że z przepisu art. 206 k.c. nie wynika uprawnienie współwłaściciela do korzystania z rzeczy wspólnej jedynie w granicach udziału, więc sam ten przepis nie może uzasadniać możliwości żądania od innych współwłaścicieli wynagrodzenia z tytułu posiadania rzeczy wspólnej „ponad udział”. Jednocześnie wskazuje się, że naruszenie art. 206 k.c. podlega ochronie na podstawie przepisów art.222 i nast. k.c., ponieważ współwłasność jest postacią własności (tak między innymi Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 15 kwietnia 2011 roku, III CSK 191/10, opubl. L.). Jak powszechnie przyjmuje się w orzecznictwie, naruszenie art. 206 k.c. następuje, gdy którykolwiek ze współwłaścicieli jest pozbawiony posiadania rzeczy wspólnej i korzystania z niej. Współwłaściciel czy współwłaściciele pozbawieni możliwości korzystania z rzeczy mogą domagać się od pozostałych współwłaścicieli, korzystających wyłącznie z całości lub części przedmiotu współwłasności z naruszeniem art. 206 k.c. wynagrodzenia za korzystanie z tej rzeczy na podstawie art. 224 § 2 lub art.225 k.c. Albowiem, pozbawienie możliwości wykonywania uprawnień wynikających z art. 206 k.c. ma charakter bezprawny. Natomiast, przyjmuje się, że do naruszenia art.206 k.c. nie dochodzi wówczas, gdy współwłaściciele zawarli porozumienie określające inny od ustawowego sposób korzystania z rzeczy wspólnej albo, gdy zostało wydane w tym przedmiocie orzeczenie sądu, ale także wówczas, gdy jeden ze współwłaścicieli zrezygnuje z wykonywania tego uprawnienia (tak między innymi Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2013 r., III CZP 88/12, OSNC 2013, nr 9, poz. 103, Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 23 września 2016 roku, II CSK 799/15, opubl. L., Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 23 czerwca 2010 roku, II CSK 32/10, OSNC –ZD 2011, numer 2, poz.27, Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 10 maja 2006 roku, III CZP 9/06, OSNC 2007 rok, nr 3, poz.37, Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 13 marca 2008 roku, III CZP 3/08, OSNC 2009 roku, nr 4, poz.53, Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 15 kwietnia 2011 roku, III CSK 191/10, opubl. L.). Uczestnik, a później uczestniczka będąca jego następcą prawnym, ostatecznie wnosili o zasądzenie od wnioskodawczyni odszkodowania za bezprawne korzystanie z całej nieruchomości po 1 maja 2012 roku, kiedy to wygasła ostatnia z umów regulujących zasady korzystania z nieruchomości wspólnej i częściowo regulująca zasady zarządu nieruchomością przy ul. (...). Przy czym uczestnik początkowo wnosił o rozliczenie pożytków z nieruchomości pobieranych przez wnioskodawczynię, lecz następnie zmienił to żądanie na żądanie odszkodowania za bezumowne korzystanie z całej nieruchomości. Natomiast, wnioskodawczyni podnosiła, że jako współwłaściciel nieruchomości była uprawniona do korzystania z całej nieruchomości. Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej spraw, wskazać należy, iż w ocenie Sądu uczestnik, a następnie uczestniczka nie udowodnili zasady swego żądania zasądzenia odszkodowania za korzystanie przez wnioskodawczynię z całej nieruchomości, a mianowicie nie wykazali, iż zostali przez wnioskodawczynię pozbawieni możliwości korzystania z nieruchomości wspólnej. W piśmie z dnia 13 kwietnia 2012 roku (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w L. skierowała do H. R. ofertę nabycia przysługującego mu udziału w prawie własności nieruchomości przy ul. (...) w Ł., jednocześnie wskazując, że nie jest zainteresowana dalszą „dzierżawą” gruntów wchodzących w skład nieruchomości. W konsekwencji, ostatnia z wyżej omówionych umów łączących współwłaścicieli wygasła z dniem 30 kwietnia 2012 roku. A zatem, od dnia 1 maja 2012 roku korzystanie przez wnioskodawczynię z całej nieruchomości nie miało swej podstawy w umowie współwłaścicieli. Jednakże, jak wynika z zebranego materiału dowodowego, w postaci zeznań świadków P. D.
(1)i P. D.
(2), od lata 2012 roku część nieruchomości przy ul. (...) w Ł., w tym budynek z salą obsługi klienta, została zwolniona przez wnioskodawczynię z uwagi na podjęte z I. R.
(1)rozmowy dotyczące korzystania z nieruchomości. (...) Spółka Akcyjna w L. zaproponowała wówczas uczestnikowi przekazanie do korzystania części nieruchomości, którą zwolniła. Uczestnik nie korzystał jednak ze zwolnionej przez wnioskodawczynię części nieruchomości. Zgodnie z art. 60 k.c. wola osoby dokonującej czynności prawnej może być wyrażona przez każde zachowanie się tej osoby ujawniające jej wolę w sposób dostateczny. Niewątpliwie, także milczenie i zachowanie bierne, godzenie się na faktyczny sposób korzystania z nieruchomości, jest dorozumianym oświadczeniem woli. Mając na uwadze powyższe okoliczności, zachowanie uczestnika, któremu udostępniono część nieruchomości do korzystania, a który pomimo tego nie korzystał z nieruchomości wspólnej, można było poczytywać za rezygnację z korzystania z rzeczy wspólnej. Zwłaszcza, że ze zgromadzonego materiału dowodowego nie wynika, aby później uczestnik podejmował działania, w tym na drodze sądowej, mające na celu dopuszczenie go do współposiadania nieruchomości. Na uwagę zasługuje przy tym, iż uczestnik I. R.
(1)obecny na rozprawie w dniu 9 lipca 2013 roku w czasie przesłuchania świadków nie zaprzeczył okolicznościom przez nich wskazanym ani, będąc reprezentowanym przez zawodowego pełnomocnika, nie podjął żadnej inicjatywy dowodowej mającej na celu wykazanie nieprawdziwości zeznań świadków w tym zakresie, bądź też przyczyn nieobjęcia owej zwolnionej dla niego części nieruchomości. W toku postępowania nie udowodniono też, z jakich przyczyn uczestnik nie objął w posiadanie udostępnionej mu części nieruchomości ani, aby nie akceptując propozycji wnioskodawczyni co do owej części nieruchomości, żądał udostępnienia mu innej części, czy też dopuszczenia do współposiadania nieruchomości, w tym na drodze sądowej. Konkludując, w ocenie Sądu, uczestniczka nie wykazała, aby po 1 maja 2012 roku uczestnik I. R.
(1)został pozbawiony możliwości korzystania z nieruchomości, jak również, że ona sama nie korzystała z nieruchomości wobec pozbawienia takiej możliwości przez wnioskodawczynię. Co więcej, w odniesieniu do okresu, gdy współwłaścicielką nieruchomości stała się, na skutek dziedziczenia po I. R.
(1), A. R.
(1), a zatem okresu od 23 września 2019 roku do końca lutego 2021 roku, nie wskazano nawet okoliczności faktycznych z jakich uczestniczka wywodzi swoje żądanie. W tym miejscu przypomnieć należy, iż nie jest rolą Sądu zarządzanie dochodzeń w celu wyjaśnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia. Zaś zaoferowany materiał dowodowy nie daje podstaw do przyjęcia, że uczestnik a następnie uczestniczka nie mogli korzystać z nieruchomości wspólnej. Mając na uwadze powyższe, żądanie zasądzenia odszkodowania za korzystanie z całej nieruchomości przez wnioskodawczynię podlegało oddaleniu. O kosztach postępowania orzeczono zgodnie z ogólną zasadą rozliczenia kosztów postępowania prowadzonego w trybie nieprocesowym, wynikającą z art. 520 § 1 k.p.c. Zgodnie z jego brzmieniem każdy uczestnik ponosi koszty postępowania związane ze swym udziałem w sprawie. Wyjątki od tej zasady zostały ustanowione w dalszych paragrafach art.520 k.p.c., stanowiąc, iż jeżeli jednak uczestnicy są w różnym stopniu zainteresowani w wyniku postępowania lub interesy ich są sprzeczne, sąd może stosunkowo rozdzielić obowiązek zwrotu kosztów lub włożyć go na jednego z uczestników w całości. To samo dotyczy zwrotu kosztów postępowania wyłożonych przez uczestników (§ 2). Zaś, paragraf 3 art.520 k.p.c. stanowi, iż jeżeli interesy uczestników są sprzeczne, sąd może włożyć na uczestnika, którego wnioski zostały oddalone lub odrzucone, obowiązek zwrotu kosztów postępowania poniesionych przez innego uczestnika. Przepis powyższy stosuje się odpowiednio, jeżeli uczestnik postępował niesumiennie lub oczywiście niewłaściwie. W orzecznictwie i doktrynie zwraca się uwagę, iż w postępowaniu nieprocesowym nie ma „pojedynku” dwóch przeciwstawnych sobie stron, dlatego też nie można mówić o przegrywającym, który powinien zwrócić koszty postępowania wygrywającemu (por. art. 98 § 1 k.p.c.). Przeciwnie, z treści całego art.520 k.p.c. wynika, że ustawodawca zakłada, że w zasadzie uczestnicy postępowania są w tym samym stopniu zainteresowani jego wynikiem, a orzeczenie sądu udziela ochrony prawnej każdemu uczestnikowi. Dlatego ten, kto poniósł koszty sądowe lub koszty zastępstwa procesowego, nie uzyska zwrotu wydanych kwot od innego uczestnika, ale i nie jest obowiązany do zwracania kosztów poniesionych przez innego uczestnika (tak Bodio Joanna, Demendecki Tomasz, Jakubecki Andrzej, Marcewicz Olimpia, Telenga Przemysław, Wójcik Mariusz P [w] Komentarz do art.520 kodeksu postępowania cywilnego, LEX/el. 2010; Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 9 grudnia 1999 roku, III CKN 497/98, OSNC 2000 rok, nr 6, poz. 116). Stanowisko takie uzasadnione jest niezależnością i samodzielnością udziału w tym postępowaniu każdego jego uczestnika (Budnowska Joanna, Zieliński Andrzej artykuł Palestra 1995 rok, numer 7-8, s. 58, Lex nr 11671/1). W ocenie Sądu, w niniejszej sprawie, brak było podstaw do odstąpienia od ogólnej zasady orzekania o kosztach postępowania nieprocesowego. Wnioskodawczyni i uczestniczka były w równym stopniu zainteresowane wynikiem postępowania, a ich interesy nie były sprzeczne. Orzeczenie normuje bowiem zarówno sytuację prawną wnioskodawczyni jak i uczestniczki. Wprawdzie na poszczególnych etapach strony wskazywały różne sposoby zniesienia współwłasności. Jednakże, jak powszechnie przyjmuje się w doktrynie i orzecznictwie, w sprawach działowych pomiędzy uczestnikami nie zachodzi sprzeczność interesów, niezależnie od tego, jaki sposób dokonania podziału proponują i jakie wnioski składają w tym względzie (tak również Krystyna Skiepko „Komentarz do spraw o podział majątku wspólnego małżonków.” Warszawa 2015 rok). W konsekwencji, w ocenie Sądu, w niniejszej sprawie brak było podstaw do odstąpienia od ogólnej zasady orzekania o kosztach postępowania nieprocesowego. Stosownie do przepisu art. 83 ust.2 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, w orzeczeniu kończącym postępowanie w sprawie, sąd orzeka o poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa wydatkach, stosując odpowiednio przepis art. 113 tej ustawy. Zgodnie z przepisem art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić lub których nie miał obowiązku uiścić kurator albo prokurator, sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu, przy czym zgodnie z art. 7 ust. 1 wskazanej ustawy stroną w rozumieniu ustawy jest każdy uczestnik postępowania sądowego, w tym także świadek, biegły i tłumacz, a kosztami procesu są również koszty innych rodzajów postępowania, w tym postępowania nieprocesowego. Na nieuiszczone koszty sądowe w łącznej kwocie 20.981,89 zł złożyły się wydatki na wynagrodzenie biegłych nie znajdujące pokrycia w uiszczonych na ten cel zaliczkach. O zwrocie wydatków poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa Sąd orzekł na podstawie art. 83 ust. 2 w związku z art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w związku z art. 520 § 1 k.p.c. Stanowiska wnioskodawczyni i uczestnika, a następnie uczestniczki skutkowały koniecznością przeprowadzenia obszernego postępowania dowodowego dotyczącego możliwości dokonania podziału fizycznego nieruchomości, możliwego do uzyskania dochodu z nieruchomości, a także wartości nieruchomości oraz dokonanych na nieruchomość nakładów, a przez to znaczną kumulacją kosztów postępowania, związanych z koniecznością przeprowadzenia dowodów z opinii biegłych, a wobec zarzutów do opinii zgłaszanych, dopuszczenia dowodów z opinii uzupełniających. W ocenie Sądu, wnioskodawczyni i uczestniczka postępowania powinny zostać obciążone obowiązkiem zwrotu wskazanych kosztów sadowych w częściach równych, a to z uwagi równy stopnień zainteresowana wynikiem postępowania. Wskazane koszty postępowania zostały wyłożone przez Skarb Państwa, w interesie wnioskodawczyni i uczestniczki, albowiem ustalenie sposobu zniesienia współwłasności i wysokości spłaty wymagało wskazanego postępowania dowodowego. Dlatego Sąd, nakazał pobrać na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi-Widzewa w Łodzi, tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych od (...) Spółki (...) w L. kwotę 10.490,94 zł, a od A. R.
(1)z zasądzonej spłaty kwotę 10.490,95 zł.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.