Sygnatura akt VIII C 162/20 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 3 listopada 2021 roku Sąd Rejonowy dla Łodzi - Widzewa w Łodzi VIII Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: Sędzia Małgorzata Sosińska-Halbina Protokolant: st. sekr. sąd. Ewa Ławniczak po rozpoznaniu w dniu 20 października 2021 roku w Łodzi na rozprawie sprawy z powództwa Gminy Ł. – Urzędu Miasta Ł. przeciwko (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Ł. o zapłatę 1. oddala powództwo, 2. zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 3.939,64 zł (trzy tysiące dziewięćset trzydzieści dziewięć złotych sześćdziesiąt cztery grosze) tytułem zwrotu kosztów procesu; 3. nakazuje zwrócić ze Skarbu Państwa Sądu Rejonowego dla Łodzi-Widzewa w Łodzi na rzecz pozwanego kwotę 677,36 zł (sześćset siedemdziesiąt siedem złotych trzydzieści sześć groszy) tytułem zwrotu niewykorzystanej zaliczki na biegłego. Sygn. akt VIII C 162/20 UZASADNIENIE W dniu 10 lutego 2020 roku powód Gmina Ł. – Urząd Miasta Ł., reprezentowany przez zawodowego pełnomocnika, wytoczył przeciwko pozwanemu (...) Sp. z o.o. w Ł. powództwo o zapłatę kwoty 46.494 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 22 czerwca 2019 roku do dnia zapłaty, ponadto wniósł o zasądzenie od pozwanego zwrotu kosztów procesu. W uzasadnieniu pozwu pełnomocnik wyjaśnił, że w dniu 22 marca 2019 roku (piątek) o godz. 15:13 wpłynęła co Centrum (...) Urzędu Miasta Ł. informacja, że na terenie dawnej fabryki (...) w Ł., na drodze wewnętrznej przy firmie (...), rozlana jest duża ilość substancji ropopochodnej. W trakcie postępowania na miejscu zdarzenia ustalono, że na terenie działki nr 3/158 obręb W27 znajdują się 2 studzienki kanalizacyjne, z których jedna była wypełniona ciemną, parującą cieczą o wyczuwalnym chemicznie zapachu, natomiast obszar rozlewiska obejmował 10-15 m 2. O powyższym poinformowano Państwową Straż Pożarną, Wojewódzki Inspektorat Ochrony (...) w Ł., Wydział Ochrony (...) oraz Wydział Zarządzania Kryzysowego i (...) w Ł.. Na wniosek (...) na miejsce zdarzenia skierowano Straż Miejską oraz pogotowie (...) w Ł.. Przeprowadzona na miejscu przez (...) analiza próbek cieczy wykazała obecność nwinylokarbonu, środka stanowiącego zagrożenie dla zdrowia, o ostrej toksyczności oraz stanowiącego ostre i toksyczne zagrożenie dla środowiska, w ilości ok. 4300 litrów. Substancja ta wydostawała się z kanalizacji wewnętrznej firmy (...). W wyniku poczynionych ustaleń, celem ochrony życia ludzi, stanu środowiska, zabezpieczenia instalacji kanalizacyjnej i docelowo zabezpieczenia sieci miejskiej, urządzeń (...) Oczyszczalni (...) w Ł. oraz środowiska rzeki J., do której odprowadzane są ścieki z tego terenu, podjęto decyzję o odpompowaniu przez (...) substancji do 4 zbiorników o pojemności 1000 litrów każdy. Pojemniki te zostały zabezpieczone przez Straż Miejską do czasu ich odebrania przez firmę uprawnioną do utylizacji szkodliwych substancji, tj. (...) z K.. Firma ta następnego dnia, w dniu 23 marca 2019 roku w godzinach porannych odebrała i zutylizowała szkodliwą substancję, wystawiając z tytułu tej usługi fakturę na kwotę dochodzoną pozwem. Utylizacja dotyczyła odpadów o kodzie (...) „nieorganiczne odpady zawierające substancje niebezpieczne”, ponieważ w jej dacie nie były jeszcze znane wyniki badań laboratoryjnych rozlanej substancji prowadzone przez (...). Podmiot ten ustalił zaś, że w rozlanej wokół studzienki kanalizacyjnej ścieki przekroczone zostały wartości wskaźników zanieczyszczeń – (...), miedzi oraz fenoli lotnych. Po wezwaniu pozwanego do zapłaty należności wynikających z faktury, ten odmówił pokrycia kosztów utylizacji podnosząc, że brak było podstaw do podjęcia działań przez służby (...), że nie jest znana substancja poddana utylizacji, a koszty ujęte w fakturze są zawyżone. W dalszej kolejności pełnomocnik podniósł, że do zadań powoda, działającego na podstawie ustawy o samorządzie gminnym, należy zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty, w szczególności spraw dotyczących ochrony środowiska i przyrody oraz gospodarki wodnej, utrzymania czystości i porządku oraz urządzeń sanitarnych, ochrony środowiska i bezpieczeństwa obywateli. W ocenie powoda zaistniałe w dniu 22 marca 2019 roku zdarzenie wypełniało wszystkie przesłanki definicji ustawowej zarządzania kryzysowego i wymagało podjęcia określonych działań przez służby i instytucje. Pełnomocnik podkreślił przy tym, że będący na miejscu zdarzenia kierownik zmiany farbiarni W. L. odmówił podjęcia działań ratowniczych z uwagi na brak pojemników oraz kontaktu z szefostwem firmy. Pełnomocnik powoda wyjaśnił ponadto, że brak wydania decyzji w trybie art. 26a ustawy o odpadach był podyktowany brakiem kontaktu z osobami decyzyjnymi w pozwanej firmie, realnym zagrożeniem dla ludzi i środowiska, a także presją czasu. Dodał, że jeśli pozwany nie uznaje swojej odpowiedzialności za zdarzenie i koszty przeprowadzonej akcji z uwagi na niezachowanie trybu administracyjnego, to odpowiedzialność pozwanego za szkodę wynika z przepisów k.c. dotyczących prowadzenia cudzych spraw bez zlecenia, pozwany niespornie bowiem jest wytwórcą odpadów oraz podmiotem odpowiedzialnym za ich utylizację. Odpowiedzialność pozwanego, zdaniem pełnomocnika, można wywodzić również z instytucji bezpodstawnego wzbogacenia, ponieważ pozwany uzyskał korzyść majątkową poprzez zaoszczędzenie wydatków z tytułu kosztów utylizacji. (pozew k. 2-8) W odpowiedzi na pozew pozwany, reprezentowany przez zawodowego pełnomocnika, wniósł o jego oddalenie w całości oraz o zasądzenie od powoda zwrotu kosztów procesu. W pierwszej kolejności pozwany zaprzeczył, aby powód w jakikolwiek sposób wzywał pozwanego do reakcji na przedmiotowy wyciek, w tym do usunięcia rozlewiska. Wskazał, że przedstawiciele pozwanego natychmiast po otrzymaniu informacji o zaistniałym zdarzeniu (tj. tego samego dnia, po godzinie 23:00) przybyli na jego miejsce i w tym momencie substancja była już usunięta. Odnośnie przywołanych w pozwie podstaw prawnych zgłoszonego żądania wyjaśnił, że powód nie był uprawniony do podejmowania działań w oparciu o ustawę o zarządzaniu kryzysowym, z kolei ustawa o odpadach nakłada na podmiot podejmujący działania obowiązek wydania decyzji administracyjnej, która nie tylko określa obowiązki organu, ale także posiadacza odpadów. Decyzja taka jest również wymagana na gruncie ustawy o zapobieganiu szkodom i tyko jej wydanie, w ocenie pozwanego, umożliwia organowi skierowanie roszczenia do posiadacza odpadów odpowiedzialnego za gospodarowanie odpadami o zwrot kosztów tego typu działań. Pełnomocnik dodał, że w sytuacji, gdy konieczność natychmiastowego działania przemawia za przejęciem obowiązków przez organ, działania te powinny mieć charakter tymczasowy, tj. do czasu uzgodnienia zakresu działań wymaganych od zobowiązanego. W zaistniałym zaś stanie faktycznym pozwany został pozbawiony możliwości usunięcia skutków szkody. Niezależnie od powyższej konkluzji pełnomocnik wskazał, że konieczność natychmiastowej reakcji trwała do momentu zabezpieczenia szkodliwej substancji, natomiast sam jej wywóz i utylizacja nie wymagały już tego typu działań. Jednocześnie wykluczył, aby podstawę roszczenia powoda mógł stanowić przepis art. 752 k.c., skoro twierdzi on, że spoczywał na nim obowiązek działania, jako organu administracyjnego, analogicznie podstawy takiej nie mogą stanowić przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu. ( odpowiedź na pozew k. 72-79) W toku procesu stanowiska stron nie uległy zmianie. (protokół rozprawy k. 105-117, k. 157-159, k. 220-220v.) Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny: Pozwana firma (...) w Ł. prowadzi działalność w zakresie farbowania dzianin. Teren zakładu jest ogrodzony, jednak ogrodzenie to jest nieszczelne. Farbiarnia pracuje w systemie 3 zmianowym - pracę rozpoczyna w poniedziałek o godz. 6 rano, kończy w sobotę o 6 rano. (zeznania świadka J. B. – elektroniczny protokół rozprawy z dnia 9 września 2020 roku – k. 113-115, okoliczności bezsporne) W dniu 22 marca 2019 roku (piątek), o godzinie 15:13, do Centrum (...) w Ł. wpłynęło zgłoszenie o rozlaniu dużej ilości substancji ropopochodnej na drodze wewnętrznej przy firmie (...) (teren dawnej W.). Zgłaszającym był W. L., właściciel w/w firmy. Informacja o powyższym została przekazana do Państwowej Straży Pożarnej ( (...)), Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony (...) w Ł. ( (...)), Wydziału Ochrony (...) i (...) ( (...)) oraz Wydziału Zarządzania Kryzysowego i (...) ( (...)). Na wniosek (...) na miejsce wycieku skierowano Straż Miejską i pogotowie (...). Na miejscu zdarzenia ustalono, że na wskazanym terenie znajdują się 2 studzienki kanalizacyjne, z których jedna wypełniona była ciemną cieczą, lekko parującą, o lekko wyczuwanym chemicznym zapachu. Poziom cieczy sięgał do krawędzi studzienki. Jednocześnie w głębi studzienki słyszalny był przepływ ścieków. W pobliżu studzienek, w zagłębieniach gruntu znajdowało się rozproszone rozlewisko przedmiotowej cieczy o powierzchni ok. 10-15 m 2. Pobrana ze studzienki próbka miała temperaturę 40,1 st. C oraz pH 10,4, z kolei próbka z rozlewiska temperaturę 27 st. C oraz pH 10,0. Próbki te przekazano do analizy obejmującej następujące parametry: chrom og., cynk, kadm, miedź, nikiel, ołów, żelazo, rtęć, węglowodory ropopochodne, fenole lotne. W wykonanej przed godziną 17-tą na miejscu przez (...) analizie próbek cieczy stwierdzono obecność n-winylokarbazolu, która to m.in.substancja wydostawała się ze studzienki. Po sprawdzeniu w Internecie okazało się, że jest to substancja toksyczna, szkodliwa dla zdrowia i środowiska, szczególnie wodnego. O godzinie 16:50 o wycieku powiadomiono dyspozytora zmianowego (...) Oczyszczalni (...). Następnie (...) zwróciła się o dostarczenie zbiornika o pojemności ok. 6 m 3, do którego można by odpompować wyciek, którym jednak miasto Ł. nie dysponowało. Po godzinie 17-ej pracownicy pogotowia (...) udzielili informacji, że nie odpompują substancji znajdującej się w kanalizacji. Jednocześnie ustalono, że (...) dysponuje jednym pojemnikiem o pojemności tysiąca litrów. Wobec powyższego pracownicy (...) rozpoczęli poszukiwania pojemników na własną rękę, nie posiadali oni wówczas jeszcze wiedzy co do źródła zanieczyszczenia. Osoby pracujące w farbiarni pozwanego nie były pytane, czy takowymi pojemnikami dysponują. Ostatecznie pojemniki udało się pozyskać kierownikowi (...) od znajomego, który zgodził się je udostępnić jednakże z zastrzeżeniem, że po upływie doby te muszą zostać zwrócone. O godzinie 18:00 pracę w farbiarni pozwanego rozpoczęli pracownicy kolejnej zmiany pod kierownictwem mistrza zmianowego M. R.. Chwilę po rozpoczęciu pracy do M. R. zgłosiły się dwie osoby: mężczyzna i kobieta, którzy szukali źródła jakiegoś wycieku, do którego według ich twierdzeń miało dojść na terenie Anilany. M. R. pokazał przybyłym do zakładu osobom kanały ściekowe zakładu oraz studzienkę na jego terenie. Osoby te, oprócz ogólnych informacji o wycieku na wskazanym terenie, nie przekazały mu żadnych innych informacji, w szczególności nie wskazały, że wyciek jest z zakładu pozwanego, nie pytały również o możliwość udostępnia wielkogabarytowych pojemników do przechowania cieczy. Wobec powyższego osoby zatrudnione u pozwanego kontynuowały pracę. Po godzinie 20-ej (...) rozpoczęła przepompowywanie substancji do przywiezionych pojemników uznając, że istnieje realne zagrożenie, że substancja ta popłynie dalej i skazi zbiornik wodny Nad J.. O godzinie 22:20 będącym na miejscu zdarzenia służbom nadal nie udało się zlokalizować źródła skażenia, a podjęte czynności pozwoliły jedynie ustalić, że ścieki pochodzą najprawdopodobniej z firmy (...) . Dopiero po godzinie 23:00 kierownik zmiany M. R. został poinformowany, że substancja wyciekła z farbiarni pozwanego, na skutek czego podjął on decyzję o skontaktowaniu się z J. B., pełniącym funkcję zastępcy kierownika farbiarni. J. B. niezwłocznie, w ciągu 15 minut, przyjechał na teren firmy, jednak okazało się wówczas, że substancja została odpompowana, a teren wycieku, znajdujący się około 600-800 metrów od siedziby firmy, został już zabezpieczony. Na miejscu znajdowali się policjanci, strażacy a także pracownicy ze (...)u oraz z wydziału zarządzania kryzysowego. Żadna z tych osób nie zwracała się do J. B. o udostępnienie, zabezpieczenie pojemników, czy też utylizację wypompowanej substancji, nikt nie prosił również o kontakt z właścicielem firmy. Gdyby taka potrzeba została zgłoszona J. B. miał możliwość i podjąłby stosowne czynności. J. B. zwrócił się natomiast do pracowników (...) o pobranie próbek z firmy, co też uczyniono o godzinie 01:30 następnego dnia. Próbka pobrana ze studzienki wewnątrz budynku firmy miała temperaturę 21,3 st. C oraz pH 6,98 -6,99, z kolei próbka ze studzienki poza budynkiem temperaturę 22,3 st. C oraz pH 7,66. Podany wówczas został również dokładny skład chemiczny substancji używanych przez pozwanego w procesie barwienia tkanin. O godzinie 01:55 patrol Straży Miejskiej zabezpieczył 4 pojemniki z wypompowaną cieczą i zobowiązał się do utrzymania dozoru nad pojemnikami przez jedną dobę. W dniu 23 marca 2019 roku o godzinie 08:36 w rozmowie z (...) Oczyszczalnią (...) ustalono, że podmiot ten nie przyjmuje ścieków przemysłowych. Ponadto pracownicy (...) podjęli próbę kontaktu z 3 firmami prywatnymi, z których udało się połączyć jedynie z (...) w K.. W przeprowadzonej rozmowie firma ta poinformowała, że może dokonać utylizacji zabezpieczonej substancji. O godzinie 11:00 dyrektor (...), podejmując decyzję o utylizacji substancji, zezwolił na odbiór pojemników przez w/w firmę. W zakresie przedmiotowego zdarzenia nie została wydana żadna decyzja administracyjna. W protokole z dnia 23 marca 2019 roku wskazano w opisie przedmiotu zamówienia: „Usunięcie awarii polegającej na wywiezieniu i utylizacji silnie toksycznej substancji zagrażającej życiu i środowisku wodnemu.”, zaś jako uzasadnienie wyboru trybu postępowania wpisano: „Awaria doprowadziła do wycieku z kanalizacji przemysłowej silnie toksycznej substancji, która była poważnym zagrożeniem dla ludzi i środowiska. Ze względu na powyższe i specyfikę zamówienia nie było możliwe udzielenie zamówienia zgodnie z procedurami określonymi w regulaminie.”. (zeznania świadka J. G. – elektroniczny protokół rozprawy z dnia 9 września 2020 roku – k. 106-110, zeznania świadka G. K. – elektroniczny protokół rozprawy z dnia 9 września 2020 roku – k. 111-113, zeznania świadka J. B. – elektroniczny protokół rozprawy z dnia 9 września 2020 roku – k. 113-115, zeznania świadka M. R. – elektroniczny protokół rozprawy z dnia 9 września 2020 roku – k. 115-117, zeznania świadka W. L. – elektroniczny protokół rozprawy z dnia 16 grudnia 2020 roku – k. 158, raport (...) k. 9, karta zdarzenia k. 11-15, notatka służbowa k. 17, notatka ze zdarzenia k. 18, protokół k. 19, karta przekazania odpadu k. 20, protokół kontroli z załącznikami k. 22-30, okoliczności bezsporne) Krytycznego dnia pozwany prowadził procesy barwienia tkanin na pięciu barwiarkach z użyciem następujących barwników: czarnego, grafitowego i żółtego oraz substancji chemicznych m.in. (...), Dyspergator (...), R. P., G. H., T. P., (...), H. S., sól, kwas octowy, soda amoniakalna, soda kaustyczna, woda utleniona. Informacje te zostały pozyskane w dniu zdarzenia. Cykl barwienia zakończył się ok. godziny 18:00 i do godziny 6:00 następnego dnia (sobota) trwała tylko stabilizacja. Pracownicy pozwanego udostępnili karty charakterystyki dla substancji niebezpiecznych wykorzystywanych w prowadzonych procesach około 1 w nocy, w sobotę po zdarzeniu, tj. 23 marca. (protokół kontroli z załącznikami k. 22-30) Pozwana firma dysponuje kilkunastoma pojemnikami o pojemności do 1000 kg. W dacie zdarzenia miała możliwość ich udostępnienia. W dniu 24 marca 2019 roku J. B. wraz z mechanikiem udał się do siedziby firmy by sprawdzić przepływy. W wyniku kontroli mężczyźni wyłowili plandekę samochodową z ostatniej studzienki, która ją zapchała i doprowadziła do awarii. Studzienka ta zlokalizowana jest poza terenem spółki, przy ogrodzeniu od ul. (...). W konsekwencji, w wyniku udrożnienia zapchanej studzienki kanalizacyjnej, usunięta została awaria sieci kanalizacyjnej. (zeznania świadka J. B. – elektroniczny protokół rozprawy z dnia 9 września 2020 roku – k. 113-115, oświadczenie k. 34, okoliczność bezsporna) W dniu 25 marca 2019 roku firma (...) w K. wystawiła fakturę VAT nr (...) na kwotę 46.494 zł brutto (kwota dochodzona przedmiotowym powództwem) z tytułu utylizacji odpadów o kodzie (...) w ilości 4305 kg. (faktura k. 21, okoliczności bezsporne) W notatce służbowej z dnia 25 marca 2019 roku kierownik Oddziału (...) J. G. wpisał, że „kierownik zmiany farbiarni p. W. L. odmawia podjęcia działań ze względu na brak pojemników oraz kontaktu z szefostwem firmy.”. J. G. oświadczył również, że próby znalezienia samochodu asenizacyjnego ze względu na rozpoczęty weekend nie przyniosły rezultatu, a rozpytane firmy jako datę możliwego rozpoczęcia działań podały dzień 25 marca 2019 roku. Na koniec wskazał, że przez noc pojemniki będą dozorowane przez patrol Straży Miejskiej z uwagi na brak możliwości zabezpieczenia pojemników przez pozwanego. (notatka służbowa k. 52) W związku z zaistniałym zdarzeniem (...) Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska przeprowadził stosowną kontrolę. W jej wyniku ustalono, że na skutek działalności pozwanego powstają: 1) ścieki socjalno-bytowe, które odprowadzane są do kanalizacji zakładowej na podstawie umowy z Przedsiębiorstwem (...) Sp. z o.o. w Ł., 2) ścieki przemysłowe, które odprowadzane są z maszyn, w pierwszej kolejności wpływają rurą kanalizacyjną do zbiornika osadnikowego (uśredniającego) o pojemności ok. 100 m 3 znajdującego się pod powierzchnia terenu, w pomieszczeniu za halą proedukacyjną, a następnie na filtr (zbieranie osadu), wymiennik ciepła (schładzanie), kanałem do drugiego zbiornika osadnikowego (uśredniającego) o pojemności ok. 600 m 3 znajdującego się poza terenem hali produkcyjnej, na jej tyłach (od strony zachodniej), gdzie kontrolowane jest pH i dalej kanałem długości ok. 3 km do studzienki kanalizacyjnej. Odprowadzanie ścieków przemysłowych odbywa się na warunkach określonych umową zawartą z (...) sp. z o.o. w Ł.. Warunki umowy obligują pozwanego do prowadzenia wewnętrznej kontroli przestrzegania w odprowadzanych ściekach dopuszczalnych wartości następujących wskaźników: temperatura – do 35 st. C, odczyn pH – 6,5-9,5, (...), ChZT – (...), zawiesiny – 500 mg/l, fosfor og. – 15 mgP/l, azot amonowy – 100 mgN-NH4/l, chlorki – 1000 mg/l, siarczany – 500 mg/l, surfaktanty anionowe – 15 mg/l, substancje ekstrahujące się eterem naftowym – 100 mg/l. Pomiary ścieków przed odprowadzeniem do kanalizacji miejskiej pozwany, zgodnie z umową, wykonuje dwa razy do roku. W dniu 02.04.2019r. (...) Oddział w Ł. sporządziło sprawozdanie z badań nr (...) pobranych próbek. W próbce pobranej ze studzienki wschodniej (tj. ostatniej studzienki w układzie sieci kanalizacyjnej należącej do pozwanego) w dniu 22 marca 2019 roku stwierdzono, że oprócz parametrów zmierzonych na miejscu tj. temperatury i pH, wszystkie pozostałe wskaźniki nie przekraczały norm określonych w przepisach prawa. W próbce z rozlewiska, wg norm określonych w rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 18 listopada 2014 roku w sprawie warunków, jakie należy spełnić przy wprowadzaniu ścieków do wód lub do ziemi oraz w sprawie substancji szczególnie szkodliwych dla środowiska wodnego, przekroczone zostały następujące wartości wskaźników zanieczyszczeń: pH 10 (dopuszczalne 6,5-9), miedź 0,54 mgCu/l (dopuszczalne 0,5) oraz fenole lotne 0,42 mg/l (dopuszczalne 0,1). Analiza próbek pobranych w dniu 23 marca 2019 roku o godzinie 01:30 nie wykazała przekroczenia dopuszczalnych prawem norm. W przedmiotowym protokole kontroli (...) Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska wskazano, że wyniku dokonanej kontroli stwierdzono, że pozwany dopuścił się następujących nieprawidłowości: 1) odprowadzenie ścieków przemysłowych do urządzeń kanalizacyjnych będących własnością innych podmiotów, 2) wprowadzenie ścieków do gleby w wyniku awarii. Jednocześnie w protokole tym nie stwierdzono, aby pozwany dopuścił się jakichkolwiek wykroczeń. W związku z zaistniałym zdarzeniem wobec pozwanego nie zostały podjęte żadne sankcje. (protokół kontroli z załącznikami k. 22-30, umowa o odprowadzanie ścieków z załącznikami k. 30v.-33v.) Pismem z dnia 20 maja 2019 roku powód zawiadomił pozwanego o konieczności pokrycia kosztów utylizacji trującej substancji w kwocie 46.494 zł. W odpowiedzi, pozwany wezwał powoda do wskazania podstawy prawnej wystosowanego żądania, oznaczenia, co było przedmiotem utylizacji (rodzaj i ilość substancji) oraz doręczenia kopii faktury. Wyjaśnił, że nie był wzywany do utylizacji substancji, jak również nie otrzymał żadnej decyzji administracyjnej, ani zarządzenia pokontrolnego nakładających obowiązek takiego działania. Wobec powyższego w ocenie pozwanego brak było podstaw do arbitralnej decyzji (...) odnośnie natychmiastowej utylizacji substancji bez uprzedniego wezwania w tym zakresie zakładu. Replikując na powyższe powód podniósł, że w następstwie gospodarowania odpadami niezgodnie z przepisami oraz w wyniku awarii z dnia 22 marca 2019 roku pozwany stracił kontrolę nad niebezpieczną substancją przemysłową powstającą podczas prowadzonej działalności. Z uwagi na powstałe realne zagrożenie dla zdrowia ludzi lub możliwość zaistnienia nieodwracalnych szkód w środowisku konieczne było niezwłoczne podjęcie działań zapobiegawczych w myśl art. 9 ust. 1 ustawy o zapobieganiu szkodom w środowisku i ich naprawie, a także, wobec braku działań ze strony pozwanego, na podstawie art. 17 i 19 ustawy o zarządzaniu kryzysowym. Powód wskazał ponadto, że Miasto Ł. stało się wtórnym posiadaczem odpadu i w myśl art. 26 ust. 1 ustawy o odpadach było zobowiązane do niezwłocznego jego usunięcia, co też uczyniło. Na koniec wyjaśnił, że zgodnie z art. 22 ustawy o odpadach koszty gospodarowania odpadami są ponoszone przez pierwotnego wytwórcę odpadów, z kolei w myśl art. 22 ust. 1 ustawy o zapobieganiu szkodom w środowisku i ich naprawie, koszty przeprowadzenia działań zapobiegawczych lub naprawczych ponosi podmiot korzystający ze środowiska. Jednocześnie, pismem z dnia 14 października 2019 roku, powód ponownie wezwał pozwanego do zapłaty kwoty 46.494 zł. W odpowiedzi na wezwanie pozwany powtórzył, że nie był wzywany do usunięcia rozlewiska i utylizacji ścieków. Wskazał, że powód podjął działania bez uprzedniego wydania decyzji administracyjnej, jednocześnie kwestionując, aby podstawę działań mogła stanowić ustawa o zapobieganiu szkodom (…) oraz ustawa o zarządzaniu kryzysowym. Ponadto podważył oznaczony w fakturze koszt utylizacji wyjaśniając, że cena za utylizację 1 kg substancji wynosi 6 zł netto, a w przypadku substancji szczególnie zanieczyszczonych 8 zł netto. Na koniec podniósł, że działania powoda były całkowicie nieuzasadnione i nieproporcjonalne uwzględniając fakt, że przedstawiciele pozwanego stawili się w siedzibie firmy natychmiast po otrzymaniu zawiadomienia o wycieku. (pismo k. 36-37, k. 38-40, k. 41-43, k. 47-51, wezwanie do zapłaty k. 45, potwierdzenie odbioru k. 46, okoliczności bezsporne) N-winylokarbazol to związek organiczny (a nie ropopochodny) wykorzystywany m.in. w obróbce tkanin. Ma właściwości reaktywnego monomeru stosowanego w syntezie polimerów półprzewodzących. Zgodnie z klasyfikacją (...) rozporządzenia (WE) nr 1272/00 związek ten: może powodować reakcję alergiczną skóry (kod (...)), jego połknięcie grozi śmiercią (kod H300), działa szkodliwie w kontakcie ze skórą (kod (...)), działa drażniąco na skórę (kod (...)), podejrzewa się, że powoduje wady genetyczne (kod (...)), działa bardzo toksycznie na organizmy wodne, powodując długotrwałe skutki (kod H410). Jest to substancja szkodliwa, ale o bardzo ograniczonej toksyczności. Nie rozpuszcza się w wodzie. Związek ten zawiera substancje uznane, jako niebezpieczne dla środowiska lub nie ulegające degradacji w oczyszczalniach ścieków. Rozlany słabo penetruje glebę. Charakteryzuje się małą ruchliwością w środowisku. Dość wolno odparowuje. Cieczy nadano kod odpadku - odpad o kodzie (...) to nieorganiczny odpad zawierający substancje niebezpieczne. Przedmiotowy wyciek stanowił zaś normalny ściek przemysłowy, a jedyną substancją, której można by przypisać potencjalnie właściwości niebezpieczne – pod warunkiem jednak przekroczenia dopuszczalnego stężenia, czego nie stwierdzono – był n-winylokarbazol. Był to zatem ściek, który bez żadnej dodatkowej obróbki mógł trafić do oczyszczalni (...). Nadanie wyciekowi kodu (...) było nieprawidłowe. Jedyne zagrożenie stanu środowiska w następstwie zdarzenia z dnia 22 marca 2019 roku wynikało wyłącznie ze ścieku, który wydostał się ze studzienki kanalizacyjnej i utworzył rozlewisko. Nie dokonano ustalenia ile ścieku usunięto z terenu rozlewiska. Nie potwierdzono, że doszło do skażenia środowiska. Sama zawartość n-winylokarbazolu w ścieku była niewielka, co wynika z faktu, że ściek ten stanowił zawiesinę wodną, w której związek ten się nie rozpuszcza. Samo przeprowadzenie analizy pobranej próbki substancji mogło wyłącznie zidentyfikować jej rodzaj (strażacy (...) dysponują przenośnym aparatem spektrometrii ramanowskiej, przy użyciu którego łatwo o pomyłkę), przy czym aby identyfikacja była pewna zaleca się potwierdzenie wyniku inną niezależną metodą. Określenie stężenia w ścieku wykrytego związku wymagało badań laboratoryjnych. Działanie (...) w zakresie odpompowania ścieków było zasadne i ułatwiło udrożnienie przepływu. Pozostałe działania podjęte na miejscu wycieku były zbyteczne i niewspółmierne do rzeczywistego zagrożenia. Nic nie stało na przeszkodzie, aby wypompowaną substancję z powrotem wprowadzić do studzienki przemysłowej pozwanego. Zapewnienie ochrony pojemnikom z odpompowaną cieczą nie było celowe. Do przekroczenia dopuszczalnych temperatury i pH przez ściek, którego próbkę pobrano po godzinie 16-ej w dniu 22 marca 2019 roku, doszło prawdopodobnie incydentalnie w trakcie opróżniania linii technologicznej poza procesem stabilizacji. Przekroczenie to miało niewielki charakter. Żadnego innego przekroczenia dopuszczalnych norm w badanym zakresie nie stwierdzono. Z uwagi na proces filtracji ścieków w zakładzie pozwanego, realne stężenie w zabezpieczonym i zutylizowanym ścieku było co najmniej kilkadziesiąt razy niższe niż w roztworach wyjściowych w każdym z urządzeń. Ścieki z terenu pozwanego nie mogą przedostać się do rzeki J., do której trafiają wody opadowe zbierane z dachów i terenu utwardzonego, jednak dzieje się to odrębną od pozwanego kanalizacją. Studzienki tej kanalizacji nie znajdują się w okolicy studzienek kanalizacji przemysłowej pozwanego. Jedyną winą pozwanego było dopuszczenie do przedostania się plandeki do studzienki odpływowej. (...) w Ł. przyjmuje ścieki o pH dość znacznie odbiegających parametrami od normy dla ścieków wprowadzanych do kanalizacji komunalnej. Przy przepustowości oczyszczalni ścieków (...)-400000 m 3/d nie stanowi to większego problemu technologicznego. Cena utylizacji odpadów niebezpiecznych jest kwestią umowną, uzależnioną od warunków rynkowych. Wpływ na cenę ma m.in. zawartość w odpadzie substancji istotnie niebezpiecznej i potencjalnych kosztów wydzielenia i utylizacji. Średnia cena wynosi poniżej 1.000 zł za m 3. Cena utylizacji ścieku przemysłowego wprowadzonego do zlewni ZwiK w Ł. wynosi 4,43 zł/m 3 (dla odbiorców I grupy) i 6.54 zł/m 3 (dla odbiorców II grupy) (pisemna opinia biegłego sądowego k. 167-176, pisemna uzupełniająca opinia biegłego sądowego k. 200-203) Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie znajdujących się w aktach sprawy dokumentów, których prawidłowość i rzetelność sporządzenia nie budziła wątpliwości. Ponadto Sąd oparł się na zeznaniach świadków oraz opinii biegłego sądowego S. K.. W ocenie Sądu strona powodowa nie zdołała jednak wykazać, że pracownik pozwanego od początku akcji ratunkowej wiedział o pochodzeniu wycieku i nie tylko jako jego przedstawiciel odmówił współpracy z powodem zasłaniając się brakiem kontaktu z osobami decyzyjnymi w firmie ale również nie wypożyczył pojemników celem przepompowania do nich odpompowanych zanieczyszczeń. Wskazać należy, że w firmie pozwanego nie pracuje osoba o nazwisku L., które to nazwisko wskazał w swoich zeznaniach J. G., czy G. K.. Ten ostatni wprawdzie nie pamiętał, czy było to nazwisko L., czy L., nie mniej żadna z tych osób nie pracuje u powoda a to ta osoba wskazywana była przez wspomnianych świadków jako osoba pracująca u pozwanego, która odmówiła współpracy. Podkreślić również należy, że żaden ze wskazanych świadków osobiście nie rozmawiał ze wskazywanym pracownikiem pozwanego a jedynie jego prawdopodobne nazwisko powtarzane było jako uzyskane od kolejnej osoby uczestniczącej na miejscu w przedmiotowej akcji z ramienia powoda, nadto zeznania tych świadków pozostają w sprzeczności nie tylko z zeznaniami J. R., który w dniu zdarzenia po południu pełnił funkcję kierownika farbiarni, a który wprost zeznał, że po godz. 18.00 przyszły do niego do zakładu dwie osoby, które oglądały instalację ściekową firmy nie wskazując, że wypływ ścieków ma swoje źródło w siedzibie jego firmy. Osoby te nie prosiły go również o inną pomoc, nie wskazały chociażby na potrzebę udostępnienia pojemników wielkogabarytowych. Powyższe koreluje z zapisami raportu zmianowego, w którym dokonując wpisu dopiero o godz. 00:40:30 wpisano „22.20 – na miejscu (...), (...), Policja, poszukiwanie źródła skażenia. Ustalono, że ścieki pochodzą najprawdopodobniej z firmy (...).” – (k. 12 v). Wcześniej, zapis choćby dot. godz. 17.20 wskazuje, że trwa ustalanie źródła skażenia. Zapisy te korespondują z dalszymi zeznaniami zarówno M. R. jak i J. B., który oświadczył, że dopiero w okolicach godz. 23.00 dowiedział się, że wyciek jest z firmy pozwanego i od razu w przeciągu 15 min przybył do zakładu. Na miejscu dowiedział się jednak, że wyciek usunięto a odpompowane ścieki zabezpieczono w pojemnikach. Jednocześnie nie został on poproszony o zapewnienie jakiejkolwiek innej pomocy. Również te zeznania wskazanych świadków zasługują na walor wiarygodności, te korelują choćby z zapisami z raportu zmianowego, z których wynika, że zanieczyszczenia przepompowano do pojemników o godz. 20.24. Z kolei oceniając opinię biegłego Sąd nie znalazł podstaw do kwestionowania zawartych w jej treści wniosków, opinia ta była bowiem rzetelna, jasna, logiczna oraz w sposób wyczerpujący objaśniająca budzące wątpliwości kwestie. Opinia ta w pełni odnosiła się do zagadnień będących jej przedmiotem, wnioski biegłego nie budzą przy tym wątpliwości w świetle zasad wiedzy oraz doświadczenia życiowego, a jednocześnie opinia została sporządzona w sposób umożliwiający prześledzenie - z punktu widzenia zasad wiedzy, doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania - analizy przez biegłego zagadnień będących jej przedmiotem. Jednocześnie podkreślić należy, że opinia ta nie była, po wydaniu opinii uzupełniającej, w żaden sposób kwestionowana przez strony postępowania. Sąd zważył, co następuje: Powództwo było niezasadne. Swoje roszczenie powód zdaje się wywodzić w pierwszej kolejności z ustawy o odpadach. Przypomnienia wymaga zatem, że zgodnie z art. 3 ust. 1 pkt 6 tej ustawy, przez odpady rozumie się każdą substancję lub przedmiot, których posiadacz pozbywa się, zamierza się pozbyć lub do których pozbycia się jest obowiązany. Posiadacz odpadów jest obowiązany do niezwłocznego usunięcia odpadów z miejsca nieprzeznaczonego do ich składowania lub magazynowania (art. 26 ust. 1). Zgodnie z art. 26a, w przypadku gdy ze względu na zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzi lub środowiska konieczne jest niezwłoczne usunięcie odpadów, właściwy organ podejmuje działania polegające na usunięciu odpadów i gospodarowaniu nimi. Właściwym organem jest m.in. wójt, burmistrz lub prezydent miasta. W celu wykonania obowiązków, o których mowa w ust. 1, właściwy organ określa, w drodze decyzji skierowanej do władającego powierzchnią ziemi: 1) zakres i termin udostępnienia przez niego powierzchni ziemi, obiektów lub innych miejsc, w których znajdują się odpady; 2) zakres i sposób przeprowadzenia działań mających na celu usunięcie odpadów przez ten organ; 3) termin rozpoczęcia i zakończenia działań, o których mowa w pkt 2. Decyzja, o której mowa w ust. 3, podlega natychmiastowemu wykonaniu i jest wydawana po zasięgnięciu opinii w sprawie spełnienia przesłanek konieczności niezwłocznego usunięcia odpadów: 1) wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska; 2) odpowiednio organu Państwowej Inspekcji Sanitarnej albo organu Wojskowej Inspekcji Sanitarnej stosownie do ich właściwości miejscowej w odniesieniu do:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.