Kodeksu pracy (dalej jako: KP), zgodnie z którym prawa majątkowe ze stosunku pracy przechodzą po śmierci pracownika, w równych częściach, na małżonka oraz inne osoby spełniające warunki wymagane do uzyskania renty rodzinnej w myśl przepisów o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, zaś w razie braku takich osób prawa te wchodzą do spadku. Regulacja ta wprowadza szczególny porządek dziedziczenia po zmarłym pracowniku. Z ustalonego stanu faktycznego wynika, że w chwili śmierci powoda miał on żonę i dwóch synów: R. i M. w wieku odpowiednio 35 i 30 lat. Zgodnie zaś z przepisami ustawy z dnia 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t. j. - Dz. U. z 2013 roku, poz. 1440, ze zm.) osobami uprawnionymi do renty rodzinnej po zmarłym są również dzieci zmarłego, o ile nie ukończyły 16 lat, bądź nie ukończyły 25 lat, w przypadku gdy się uczą, bądź też bez względu na wiek w przypadku, gdy stały się całkowicie niezdolne do pracy oraz do samodzielnej egzystencji. Mając na uwadze powyższe, oraz fakt że nie stwierdzono, aby synowie zmarłego powoda byli niezdolni do pracy, należy uznać, że nie są oni uprawnieni w rozumieniu ustawy o emeryturach i rentach, i tym samym nie przechodzą też na nich prawa majątkowe zmarłego pracownika, co wynika z odpowiedniego stosowania przepisów o emeryturach i rentach przez art.
Wobec powyższego jedyną osobą uprawnioną, na którą mogą przejść prawa majątkowe związane ze stosunkiem pracy zmarłego pracownika jest w niniejszej sprawie żona powoda. W tym miejscu należy jednak przeanalizować jakie prawa były przedmiotem roszczeń podniesionych przez powoda w przedmiotowym postępowaniu, oraz czy mogą one być dochodzone przez małżonkę zmarłego na podstawie art.
Przepis ten mówi bowiem o prawach majątkowych ze stosunku pracy, zaś w niniejszej sprawie powód przede wszystkim domagał się ustalenia istnienia tego stosunku pracy. Jednocześnie oprócz tego roszczenia podniósł on roszczenia ewidentnie majątkowe dotyczące zapłaty zaległego wynagrodzenia oraz wypłaty ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy. Prawo do wypłaty owego wynagrodzenia, jak również i prawo do wypłaty ekwiwalentu, są niewątpliwie prawami majątkowymi, wobec czego przechodzą one na żonę zmarłego powoda, dlatego też dalsze procedowanie w przedmiocie rozpoznania owych roszczeń na rzecz żony powoda nie może budzić wątpliwości. Wątpliwości jednak mogą się pojawić w przypadku ustalenia istnienia stosunku pracy. Warto bowiem zauważyć, że podstawą procesową dla wystąpienia z tego typu roszczeniem jest art. 189 Kodeksu postępowania cywilnego (dalej jako: KPC). Zgodnie z tą regulacją: „powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny”. Jednocześnie należy zauważyć, że prawo do ustalenia istnienia stosunku pracy nie ma charakteru majątkowego, dopiero ewentualnie po uprzednim ustaleniu stosunku pracy mogą po stronie powodowej pojawić się wynikające z tego roszczenia o charakterze majątkowym. Wobec tego, zdaniem Sądu, nie można uznać, iż żona zmarłego powoda może w przedmiotowym postępowaniu dochodzić ustalenia istnienia stosunku pracy swego męża, gdyż nie jest to prawo majątkowe, które mogłoby na nią przejść na podstawie art.
Powyższe świadczy również o braku interesu prawnego po stronie żony zmarłego powoda w ustaleniu istnienia stosunku pracy, tym samym odpada więc możliwość takiego ustalenia w postępowaniu cywilnym, zgodnie z art. 189 KPC. Wobec powyższego należało w niniejszej sprawie umorzyć postępowanie co do samego ustalenia istnienia stosunku pracy. Wniosek taki płynie również z treści wyroku Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 23 października 2007 roku, wydanego w sprawie III AUa 740/07, zgodnie z którym gdy sprawa nie może się toczyć z udziałem następców prawnych zmarłego winna być ona umorzona na podstawie art. 355 § 1 KPC. W przedmiotowej zaś sprawie roszczenie o ustalenie istnienia stosunku pracy jako roszczenie o charakterze niemajątkowym nie podlega ani następstwu określonemu z pominięciem przepisów spadkowych w art.
KP, ani też zaliczeniu w skład spadku na podstawie ogólnych przepisów o dziedziczeniu (art. 922 Kodeksu cywilnego). Stąd też Sąd uznał, iż w przedmiotowej sytuacji należy umorzyć postępowanie w zakresie merytorycznego rozpoznawania tego roszczenia. Z powyższego wynika, iż jedynie roszczenia dotyczące zapłaty wynagrodzenia za pracę oraz ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy mogą przejść na żonę zmarłego powoda na podstawie art.
Dlatego też tylko te roszczenia będą merytorycznie rozpatrywane przez Sąd. Należy jednak w tym miejscu podnieść, że prawidłowe rozstrzygnięcie w przedmiocie owych roszczeń odnośnie wynagrodzenia za pracę i ekwiwalentu wymaga uprzedniego ustalenia kształtu stosunku pracy. Wobec tego w zakresie, w jakim ustalenia te stanowią przesłanki do odpowiedniego rozstrzygnięcia w przedmiocie roszczeń majątkowych, Sąd zajął się ustaleniem kształtu łączącego strony stosunku pracy. Przechodząc do analizy roszczenia o zapłatę zaległego wynagrodzenia Sąd ustalił, iż w okresie od dnia 10 czerwca 2011 roku do dnia 14 października 2011 roku powód nie otrzymał żadnego wynagrodzenia, oprócz kwoty 900,00 zł za miesiąc czerwiec 2011 roku, co zostało przez niego poświadczone podpisem na dokumencie przedłożonym w toku postępowania (k. 105). Jednocześnie wątpliwości w ocenie Sądu budzi fakt należnego powodowi wynagrodzenia za okres po dniu 31 lipca 2011 roku. Zebrany w sprawie materiał dowodowy, który Sąd uznał za wiarygodny, w tym w szczególności zeznania współpracownika powoda K. Z., wskazują, że powód pracował tylko do lipca/sierpnia 2011 roku. Również na kwestionowanym przez powoda świadectwie pracy widnieje data 31 lipca 2011 roku jako data ustania stosunku pracy. Jednocześnie powód nie powołał w toku postępowania żadnych dowodów mających świadczyć o kontynuowaniu pracy u pozwanej po tej dacie wskazanej w świadectwie pracy. Powód dołączył jedynie zwolnienie ZUS ZLA za okres od 08 sierpnia 211 roku do 02 września 2011 roku, jednak nie dołączył on żadnych dowodów na świadczenie pracy w okresie pomiędzy 31 lipca 2011 roku a dniem 08 sierpnia 2011 roku. Nie można za taki dokument uznać jego zwolnienia z k. 10, gdyż jest ono nieczytelne, a jedyna wynikająca z niego data, poza datą jego wystawienia – 08 sierpnia 2011 roku, odnosi się do dnia 08 lipca 2011 roku jako prawdopodobnie dnia końcowego udzielonego zwolnienia. Sąd uznał wobec tego, że powód owszem pracował u pozwanej, ale tylko do dnia 31 lipca 2011 roku, wobec czego tylko za taki okres przysługuje mu dochodzone przez niego wynagrodzenie. Odnośnie zaś do samej kwestii wynagrodzenia, powód wskazywał jako jego wysokość kwotę 2.057,97 zł miesięcznie. Nigdzie on jednak nie podał żadnych dowodów mających poprzeć tę kwotę. Z kolei z umowy o pracę określającej warunki zatrudnienia powoda w okresie od 01 kwietnia 2011 roku do 31 lipca 2011 roku jest wpisana kwota 346,50 zł brutto, jako mająca stanowić wynagrodzenie powoda za jego pracę w wymiarze ¼ etatu. Powód powoływał się jednak na jego wcześniejszą umowę zawartą z D. P., z której miało wynikać, iż w rzeczywistości pracował on w wymiarze pełnego etatu i dlatego też należy mu się odpowiednio większe wynagrodzenie, gdyż kontynuował on we wspomnianym okresie pracę na takich samych zasadach jak poprzednio. Należy jednak zauważyć, iż zawarta z D. P. umowa o pracę wiążąca powoda w okresie od 01 stycznia 2011 roku do 31 marca 2011 roku również określała wymiar pracy na ¼ etatu z analogicznym wynagrodzeniem w kwocie 346,50 zł brutto miesięcznie. Wobec powyższego twierdzenia powoda mogą budzić wątpliwości. Sąd jednak oparł się na zeznaniach świadka K. Z., który pracował na stanowisku takim samym jak powód, stąd też jego doświadczenia związane z pracą u pozwanej można zdaniem Sądu analogicznie zastosować do sytuacji powoda. Świadek ten zeznaje w pewnym miejscu, iż zmieniono mu umowę na ½ etatu, ale mimo to świadczył on pracę dalej tak jak poprzednio, czyli w pełnym wymiarze czasu pracy. Świadek ten zeznał również, że powód pracował tak jak i on w systemie 24 godziny pracy i 48 godzin przerwy, czyli na cały etat. Warto również wskazać, iż pracodawca nie przedstawił żadnych dokumentów, w postaci chociażby listy obecności, czy też listy płac za wskazane miesiące, z których wynikałby bądź to czas pracy powoda, bądź też zaakceptowane przez niego wynagrodzenie. Mając na uwadze powyższe wywody Sąd postanowił uznać, iż powód w rzeczywistości pracował u pozwanej na pełen etat, jednak pracę świadczył on wyłącznie do dnia 31 lipca 2011 roku, a więc do tego dnia należy mu się wynagrodzenie. Wynagrodzenie to Sąd określił mnożąc stawkę przy ¼ etatu określoną w umowie o pracę czterokrotnie. Takie działanie daje kwotę 1.386,00 zł brutto miesięcznie i taką też kwotę Sąd postanowił zasądzić za dwa miesiące pracy powoda – czerwiec oraz lipiec 2011 roku, z tym że od kwoty tej w miesiącu czerwcu 2011 roku Sąd odjął kwotę 900,00 zł, którą powód otrzymał od pracodawcy, poświadczając ten fakt własnoręcznym podpisem. Dokument ten, znajdujący się na k. 105 akt sprawy, nie był w toku postępowania kwestionowany przez stronę powodową. Reasumując kwota należnego powodowi wynagrodzenia za pracę powinna wynieść 486,00 zł + 1.386,00 zł = 1.872,00 zł. W tym miejscu należy przejść do kolejnego roszczenia podniesionego przez stronę powodową, dotyczącego wypłacenia powodowi ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy. Zgodnie z regulacją zawartą w art. 171 § 1 KP w przypadku niewykorzystania przysługującego mu urlopu w całości lub w części z powodu rozwiązania lub wygaśnięcia stosunku pracy pracownikowi przysługuje ekwiwalent pieniężny. Z ustalonego przez Sąd w niniejszej sprawie stanu faktycznego wynika, że powód otrzymywał urlopy tak samo jak i inni pracownicy pozwanej. Urlopy te były zapisywane na liście, którą miała pozwana. Lista ta jednak nie została w toku postępowania przedstawiona Sądowi. Wobec powyższego należy zwrócić uwagę na orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 27 kwietnia 2009 roku w sprawie I PK 213/08, w którym SN wypowiedział się, iż w sprawie z powództwa pracownika o wynagrodzenie w godzinach nadliczbowych obowiązuje ogólna reguła, że powód powinien udowodnić swoje twierdzenia, a tą jednakże zmianą, że niewywiązanie się przez pracodawcę z obowiązku prowadzenia ewidencji czasu pracy powoduje dla niego niekorzystne skutki, gdy pracownik udowodni swe twierdzenia przy pomocy innych środków dowodowych. Istotę tego orzeczenia można transponować na grunt przedmiotowej sprawy, co sprowadzałoby się do uznania, iż w przypadku, gdy pracodawca nie wykaże dokumentacji związanej z urlopami pracowniczymi, wówczas pracownik może w jakikolwiek inny sposób udowadniać, że wykorzystał bądź nie wykorzystał urlopu w danym okresie. Warto w tym miejscu też zwrócić uwagę na fakt, iż prowadzenie odpowiedniej dokumentacji pracowniczej jest jednym z obowiązków pracodawcy wyrażonym w art. 94 pkt 9a KP. W niniejszej sprawie pracodawca nie przedstawił w toku postępowania żadnych list urlopowych, jednakże należy zauważyć, że pracownik również nie przedstawił żadnych dowodów na poparcie swojej tezy, iż nie brał on urlopów w trakcie zatrudnienia u pozwanej. Dodatkowo świadek wezwany przez powoda zeznał wprost, że powód urlopy brał, i że wówczas drugi pracownik musiał pracować za niego. W przedmiotowej więc sprawie Sąd uznał, iż pracownikowi nie należał się ekwiwalent za niewykorzystany urlop wypoczynkowy w okresie od 01 czerwca 2009 roku do 31 grudnia 2010 roku. Odnośnie zaś okresu od 01 kwietnia do 14 października 2011 roku przede wszystkim należy powtórzyć ustalenia poczynione przez Sąd wyżej w tym uzasadnieniu, z których wynika, że po dniu 31 lipca 2011 roku powód nie pracował już u pozwanej, w związku z czym po tym dniu nie przysługiwał mu również urlop wypoczynkowy, a jedynie ekwiwalent za okres od 01 kwietnia 2011 roku do 31 lipca 2011 roku. ze świadectwa pracy z dnia 31 lipca 2011 roku wynika, iż powód otrzymał tytułem ekwiwalentu kwotę odpowiadającą 16 godzinom urlopu wypoczynkowego. Jednak wymiar owego urlopu był obliczony od ¼ etatu, a nie od całego etatu. W związku z powyższym Sąd uznał, że roszczenie powoda co do ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy jest w części zasadne, bowiem powinien on otrzymać za wskazany okres ekwiwalent odpowiednio większy, odnoszący się do całego etatu. Szesnaście godzin odpowiada dwóm dniom roboczym, powód zaś za okres od 01 kwietnia 2011 roku o 31 lipca 2011 roku, a więc za cztery miesiące powinien nabyć prawo do urlopu w wymiarze stosunkowym 1/3 urlopu całorocznego. Za cały rok pracy powodowi przysługiwałby urlop w wysokości 26 dni, wobec czego stosunkowe obliczenie daje ilość 9 dni urlopu i za tyle dni powód powinien od pozwanej otrzymać ekwiwalent. Dziewięć dni oznacza 72 godziny, czyli o 56 godzin więcej niż ilość, za którą powód otrzymał ekwiwalent. Odnośnie obliczania kwoty przysługującego ekwiwalentu należy przywołać regulacje zawarte w rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 08 stycznia 1997 roku w sprawie szczegółowych zasad udzielania urlopu wypoczynkowego, ustalania i wypłacania wynagrodzenia za czas urlopu oraz ekwiwalentu pieniężnego za urlop. Szczegółowy opis działań dotyczących wyliczenia ekwiwalentu znajduje się w § 18 tego rozporządzenia. Zgodnie z jego treścią, aby prawidłowo obliczyć dany ekwiwalent należy: - podzielić miesięczne wynagrodzenie przez współczynnik ustalony w danym roku, a następnie - wynik poprzedniego działania podzielić przez liczbę odpowiadającą dobowej normie czasu pracy pracownika, a następnie - pomnożyć wynik poprzedniego działania przez liczbę godzin niewykorzystanego przez pracownika urlopu wypoczynkowego. Ustalone przez Sąd w niniejszym postępowaniu miesięczne wynagrodzenie powoda okresie od 01 kwietnia 2011 roku do 31 lipca 2011 roku powinno wynosić 1.386,00 zł. 1.386,00 zł (wynagrodzenie miesięczne) : 21 (współczynnik na rok 2011) = 66,00 zł; 66,00 zł (ekwiwalent za jeden dzień urlopu) : 8 (ilość godzin w dniu pracy) = 8,25 zł; 8,25 zł (ekwiwalent za jedną godzinę pracy) x 56 (liczba godzin za jaki powód powinien otrzymać ekwiwalent) = 462,00 zł. Z powyższych działań wynika kwota 462,00 zł, która stanowi równowartość ekwiwalentu należnego powodowi za przysługujące mu niewykorzystane dni urlopu wypoczynkowego. Ta właśnie kwota powinna być, zdaniem Sądu, zasądzona na rzecz powoda tytułem ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy, w pozostałym zaś zakresie roszczenie powoda dotyczące owego ekwiwalentu należało oddalić. Mając na uwadze powyższe wywody Sąd orzekł jak w sentencji wyroku. W kwestii kosztów postępowania Sąd orzekł mając na uwadze treść regulacji zawartej w art. 98 KPC oraz w § 12 ust.1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (tekst jednolity – Dz. U. z 2013 roku, poz. 461). Sąd obliczył, iż koszty zastępstwa procesowego odnośnie roszczenia o zapłatę wynagrodzenia za pracę wynosić będą 900,00 zł, zaś koszty zastępstwa procesowego odnośnie roszczenia o zapłatę ekwiwalentu – 450,00 zł. Łącznie więc koszty poniesione przez stronę powodową w tym postępowaniu (jako że powód był zwolniony od opłaty sądowej) wyniosą 1.350,00 zł (900 tytułem wynagrodzenia, 450 zł tytułem ekwiwalentu pieniężnego) jednocześnie Sąd zauważył, że z łącznej kwoty 12.842,00 zł jakiej domagał się powód, zasądzono jedynie 2.334,00 zł co stanowi około 18% całej kwoty żądanej. Wobec powyższego Sąd, opierając się na regulacji z art. 100 KPC, który mówi o stosunkowym rozdzieleniu kosztów postępowania postanowił zasądzić na rzecz strony powodowej jedynie 0,18 (18% z 1.350,00 zł) część kosztów postępowania, a więc zasądził od pozwanej A. P. na rzecz powódki J. S. następcy prawnego zmarłego powoda B. S. tytułem zwrotu kosztów procesów, w tym zwrotu kosztów zastępstwa procesowego kwotę 243,00 zł (słownie: dwieście czterdzieści trzy złote 00/100); oraz zasądził od powódki J. S. następcy prawnego zmarłego powoda B. S. na rzecz pozwanej A. P. tytułem zwrotu kosztów procesów, w tym zwrotu kosztów zastępstwa procesowego kwotę 1.107,00 zł (82% z 1.350,00 zł) (słownie: jeden tysiąc sto siedem złotych i 00/100); Odnośnie kosztów postępowania w zakresie roszczenia związanego z ustaleniem istnienia stosunku pracy, Sąd postanowił znieść te koszty wzajemnie, stosując odpowiednio regulację z art. 182 § 4 KPC, który dotyczy sytuacji, gdy postępowanie zostaje umorzone ze względu na niedopuszczalność wydania wyroku. Odnośnie zwrotu opłaty sądowej Sąd postanowił nie obciążać strony pozwanej kosztami w tym zakresie.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.