sąd pominął dowód z zawnioskowanego przez pełnomocnika powoda (na rozprawie w dniu 27 kwietnia 2021 roku) dowodu z pustej koperty adresowanej do pozwanego jak również zawnioskowany przez pełnomocnika powoda na rozprawie w dniu 27 maja 2021 roku dowód z pisma, (które podobno znajdowało się wcześniej w w/w pustej kopercie). Podkreślenia bowiem wymaga, że pełnomocnik powoda nie uzasadnił odpowiednio, dlaczego nie mógł powołać tych dowodów wcześniej. Z informacji pozyskanych od strony powodowej wynikało natomiast, iż strona inicjująca niniejsze postępowanie, dysponowała tymi dowodami już w momencie składania pozwu. W przedmiotowej sprawie mamy do czynienia z postępowaniem gospodarczym, cechującym się szczególnymi rygorami dowodowymi. zgodnie z normą art.
k.p.c., powód jest obowiązany powołać wszystkie twierdzenia i dowody zawarte w pozwie, a pozwany w odpowiedzi na pozew. Co istotne, przedłożone po upływie powyższego terminu dowody mogą być uwzględnione jedynie wówczas, gdy strona uprawdopodobni, iż ich powołanie nie było możliwe albo że potrzeba ich przedłożenia wynikła później. Już składając pozew powód wiedział, że pozwany kwestionuje okoliczność wcześniejszego wzywania do dokonania parcie swoich twierdzeń. Skoro tego nie uczynił, obciążają go konsekwencje z art. 235 2 k.p.c. w zw. z art.
Przy ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego Sąd miał na uwadze treść art. 233 § 1 k.p.c., zgodnie, z którym ocenia on wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Sąd zważył, co następuje: Na wstępie wskazania wymaga, że w niniejszej sprawie poza sporem pozostawał fakt, iż strony łączył szereg umów ustnych, na mocy których pozwany zobowiązał się do dostarczenia i montażu na rzecz powoda świetlika dachowego kalenicowego, trzech okien dachowych z przykryciem szklanym uchylnych na sprężynach gazowych, a także klapy dymowej z siłownikiem elektrycznym wraz z montażem. Co do zasady, nie było również sprzecznym, iż strona pozwana wykonała powierzone jej zadania, za wyjątkiem zamontowania i podłączenia siłownika elektrycznego do klapy dymowej, który umożliwiałby jej otwieranie oraz zamykanie oraz że nie dostarczyła centrali sterującej klapy wraz z dokumentacją. Strona powodowa twierdziła, że wielokrotnie wzywała pozwanego do ukończenia powierzonych mu prac we wskazanym powyżej zakresie, do czego jednakże zobowiązany nie przystąpił. Brak reakcji ze strony pozwanego był powodem odstąpienia od umowy łączącej go z pozwanym oraz powierzenia wykonania przedmiotowych czynności podmiotowi trzeciemu, co naraziło go na dodatkowe koszty. Tym samym, według powoda poniósł on szkodę, w wysokości odpowiadającej różnicy pomiędzy wynagrodzeniem należnym pozwanemu, a faktycznie uiszczoną z tytułu wykonania przedmiotowych prac kwotą. W kontrze do przedmiotowych roszczeń pozwany wskazywał, iż do niewykonania umowy w całości doszło z winy strony powodowej, która nie poinformowała go w odpowiednim terminie, o podłączeniu instalacji elektrycznej w budynku, co dopiero umożliwiało ukończenie prac w zakresie podłączenia instalacji oddymiania. Strona pozwana podnosiła, iż pozostawała w gotowości do realizacji przedmiotowej umowy, oczekujące jedynie na wezwanie powoda, które nastąpiło dopiero we wrześniu, jednakże wyznaczony w nim termin dokończenia prac był zbyt krótki. Pozwany zarzucił również, iż wobec odstąpienia od umowy, powód zobowiązany był do pełnego rozliczenia za wykonane prace, co jednakże nie miało miejsca. W tym stanie rzeczy, mając na uwadze powyższe, a także bacząc na zgromadzony materiał dowodowy Sąd doszedł do wniosku, iż przedmiotowe powództwo nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z normą art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Umowa o dzieło jest umową zobowiązującą o charakterze wzajemnym, w której odpłatność – obowiązek zapłaty wynagrodzenia przez zamawiającego, należy do jej elementów przedmiotowo istotnych, a także konsensualną, skoro do jej zawarcia wystarczające są zgodne oświadczenia zamawiającego i przyjmującego zamówienie. Stosunek prawny umowy o dzieło dochodzi do skutku w wypadku złożenia przez obie strony zgodnych oświadczeń woli. Nie występują tu żadne szczególne wymagania podmiotowe dotyczące przyjmującego zamówienie. Przepisy dotyczące umowy o dzieło nie wymagają, aby była ona zawierana w określonej formie. Ekwiwalentem świadczenia przyjmującego zamówienie, które polega na wykonaniu dzieła, jest świadczenie zamawiającego polegające na zapłacie wynagrodzenia, z czego wynika odpłatny charakter umowy o dzieło. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu jako koniecznego do osiągnięcia. Istotą umowy o dzieło jest osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Zgodnie zaś z art. 636 § 1 k.c., jeżeli przyjmujący zamówienie wykona dzieło w sposób wadliwy albo sprzeczny z umową, zamawiający może wezwać go do zmiany sposobu wykonania i wyznaczyć mu w tym celu odpowiedni termin. Po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu zamawiający może od umowy odstąpić, albo powierzyć poprawienie lub dalsze wykonanie dzieła innej osobie na koszt i niebezpieczeństwo przyjmującego zamówienie. W myśl ogólnych natomiast zasad procesowych, to na powodzie spoczywa ciężar udowodnienia faktów uzasadniających jego roszczenie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 grudnia 1997 r., sygn. II CKN 531/97, Lex nr 496544), a na stronie pozwanej spoczywa obowiązek wykazania, że powodowi jego żądanie nie przysługuje (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 grudnia 2006 r., sygn. IV CSK 299/06). Istota zasady dotycząca ciężaru dowodów sprowadza się do ryzyka poniesienia przez stronę ujemnych konsekwencji braku wywiązania się z powinności przedstawienia dowodów. Skutkiem braku wykazania przez stronę prawdziwości twierdzeń o faktach istotnych dla sprawy jest to, że twierdzenia takie zasadniczo nie będą mogły leżeć u podstaw sądowego rozstrzygnięcia. Strona, która nie udowodni przytoczonych twierdzeń, utraci korzyści, jakie uzyskałaby aktywnym działaniem. Samo twierdzenie strony nie jest dowodem, a twierdzenie dotyczące istotnej dla sprawy okoliczności powinno być udowodnione przez stronę to twierdzenie zgłaszającą (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 28 sierpnia 2014 r., sygn. I ACa 286/14). Na gruncie niniejszej sprawy, istotne znacznie miało zatem wskazane powyżej, a wynikające z art. 636 § 1 k.c. wyrażenie „odpowiedniego terminu”. Nie budziło bowiem żadnych wątpliwości, iż pozwany powierzonego mu zadania (w zakresie podłączenia klapy dymowej) faktycznie nie dokończył, albowiem podłączenie zamontowanych urządzeń było niemożliwe z uwagi na brak właściwej ku temu instalacji. Powód podnosił wprawdzie, iż w momencie kiedy pozwany przebywał na budowie, z oczywistych przyczyn dociągnięto do niej prąd, jednakże okoliczność ta nie miała w tym stanie rzeczy żadnego znaczenia. Jak bowiem ustalono na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, do całkowitego zamontowania i uruchomienia klapy oddymiającej niezbędne było istnienie okablowania rozmieszczonego w samym budynku, którego na etapie kiedy pozwany przebywał na budowie, jeszcze nie było. Nie budziło również wątpliwości, iż powód zobowiązany był do wezwania pozwanego aby ten dokończył powierzone mu prace, w momencie kiedy instalacja będzie już gotowa. Podkreślić w tym miejscu należy, a co miało niebagatelne znaczenie dla niniejszej sprawy, iż wyznaczony przez zamawiającego termin powinien być odpowiedni do okoliczności, w których dzieło jest wykonywane oraz uwzględniać czas niezbędny dla wdrożenia przez wykonawcę (…) wykonywania dzieła (konieczność nabycia innych materiałów, narzędzi, wykonania zmian w dokumentacji projektowej) (zob. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 czerwca 2016 r., sygn. akt V CSK 535/15, LEX nr 2072197). W przypadku strony pozwanej koniecznym było w szczególności odpowiednie przeorganizowanie planów realizacji zleceń dla innych klientów, tak, aby nie narazić się na zarzut niewykonania innych umów, realizując jednocześnie obowiązki wynikające z umowy stron niniejszego postepowania. Pozwana spółka realizuje bowiem kontrakty w różnych miejscach Polski i nie jest w stanie z dnia na dzień zmienić grafiku prac. Dotyczy to również współpracującego z nią automatyka, zajmującego się podłączaniem klap oddymiających. Wobec powyższego Sąd doszedł do wniosku, iż zakreślony przez stronę inicjującą niniejsze postępowanie termin do ukończenia powierzonych pozwanemu prac, który wynosił 3 dni, nie spełniał powyżej wskazanych przesłanek, a tym samym nie mógł zostać określony mianem „odpowiedniego”. Pierwsza informacja w przedmiocie wezwania do ukończenia dzieła pojawiła się bowiem dopiero w wiadomości e – mail z dnia 03 września 2019 r. Pismo z 02 sierpnia 2019 r. (k. 15 akt), w którym podobno wzywano pozwanego o dostarczenie właściwej dokumentacji, nie mogło być bowiem poczytywane za wezwanie do dalszej realizacji prac. Pismo to ponadto nie zawierało podpisu jak również nie przedłożono dowodu jego doręczenia lub choćby wysyłki stronie przeciwnej. Wnioskowane prze powoda, a pominięte przez sąd dowody z pustej koperty i pisma, które rzekomo kiedyś było w tej kopercie, nie mogły być podstawą ustaleń faktycznych. Jednak nawet gdyby Sąd je przyjął, to nie stanowiłyby one dowodu na przesłanie pozwanemu konkretnej korespondencji, w szczególności wezwania do dokonania montażu, w żaden sposób nie można bowiem ustalić jaka korespondencja była w pustej kopercie. Innymi słowy, powód po pierwsze nie wykazał, aby wezwał wykonawcę do ukończenia montażu klapy oddymiającej wcześniej niż 3-go września 2019 roku, jak również aby zakreślił mu do tego odpowiedni termin. Niezależnie od powyższego Sąd zważył, że podmiot któremu powierzone zostało zamontowanie nowej klapy, zrealizował powierzone mu zadanie w październiku 2019 r., tj. znacznie później niż termin wyznaczony pozwanemu do podłączenia klapy (6 września 2019 r.). Co istotne, w oparciu o przeprowadzone dowody, a zwłaszcza twierdzenia reprezentanta strony pozwanej ustalono, iż realny czas dokończenia dzieła (podłączenia klapy dymowej i zainstalowania czujek dymu oraz centrali sterującej) po otrzymaniu stosownego wezwania wynosił około 3 – 4 tygodni. Tym samym, mając na uwadze okoliczność, iż wykonawca zastępczy zrealizował przedmiotowe prace w październiku, tj. co najmniej na 4 tygodnie po wystosowaniu wezwania w tym przedmiocie do pozwanego (3 września 2019 roku), wskazać należy, iż że w tym samym okresie, mógłby je również sam pozwany. Innymi słowy, w przypadku gdyby w piśmie z 03 września 2019 r., powód wskazując termin realizacji dzieła określił go w sposób prawidłowy, tj. adekwatny do powierzonego zadania, pozwany miałby szanse wykonać je w okresie podobnym, w jakim uczynił to wykonawca zastępczy. Działania wykonawcy zastępczego byłyby więc zbędne. W tym miejscu wskazania zatem wymaga, iż zgodnie z art. 471 k.p.c., odszkodowanie za niewykonanie umowy, jest świadczeniem mającym powetować szkodę spowodowaną niewłaściwym działaniem lub zaniechaniem dłużnika. Jest to roszczenie o innym charakterze niż roszczenie o wykonanie umowy. Ma ono na celu wyrównanie uszczerbku wywołanego nieprawidłowym zachowaniem kontrahenta, a nie wymuszanie na nim zobowiązania zgodnie z treścią umowy. Odpowiedzialność kontraktowa znajduje zastosowanie w stosunkach między wierzycielem i dłużnikiem, którzy są stronami określonego stosunku zobowiązaniowego. Odpowiedzialność dłużnika powstaje natomiast, jeżeli spełnione zostaną następujące przesłanki: 1) szkoda wierzyciela w postaci uszczerbku majątkowego; 2) szkoda musi być spowodowana niewykonaniem lub nienależycie wykonanym zobowiązaniem przez dłużnika; 3) związek przyczynowy między faktem nienależytego wykonania lub niewykonania zobowiązania a poniesioną szkodą. Co istotne z punktu widzenia niniejszego postępowania, ciężar dowodu istnienia wyżej wymienionych przesłanek, faktu aktualizującego odpowiedzialność z art. 471 k.c., istnienia związku przyczynowego oraz powstania szkody, także w postaci utraconych korzyści, w świetle art. 6 k.c. spoczywa na wierzycielu jako osobie, która z tychże faktów wywodzi skutki prawne (wyrok SA w Lublinie z dnia 19 lutego 2013 r., I ACa 717/12, LEX nr 1314796). Analizując przedmiotową sprawę, Sąd miał również na uwadze okoliczność, że w umowie stron, mowa była nie tylko o klapie oddymiającej lecz również o oknach dachowych, które pozwana spółka w całości dostarczyła i wykonała. Okoliczność niedostarczenia przedłużek do otwierania tych okien, nie jest w ocenie Sądu brakiem na tyle istotnym, by uzasadniał odstąpienie od umowy w tej części. Uzasadniałoby to być może oświadczenie o obniżeniu ceny (którego nie złożono) lecz nie odstąpienie od umowy, tym bardziej, iż dostarczone i zamontowane przez pozwaną spółkę okna dachowe są nadal zamontowane w tym samym miejscu i powód z nich korzysta. Twierdzenia o wadliwości w/w okien nie zostały przez powodową spółkę odpowiednio wykazane. Sama okoliczność przecieków (na którą przedstawiono dowody w postaci zeznań świadka M. G. i oświadczenia na k. 22) nie oznacza, iż powstały one z przyczyn leżących po stronie pozwanego. Powodowa spółka nie zawnioskowała dowodu z opinii biegłego na okoliczność wadliwości dostarczonych i zamontowanych przez pozwanego okien jak również na okoliczność nieprawidłowości montażu. Oświadczenie z dnia 19 listopada 2019 roku, na które jako na dowód nieprawidłowości powołuje się powód, powstało po złożeniu oświadczenia o odstąpieniu od umowy i nie może zastępować dowodu z opinii biegłego sądowego. Mając to na uwadze, Sąd zważył, iż z przyczyn wskazanych już w przedmiotowym uzasadnieniu, powód nie wykazał zasadności żądanych roszczeń. Podkreślenia bowiem wymaga, że przede wszystkim powód jako przedsiębiorca, zobowiązany jest do zachowania należytej staranności, którą określa się przy uwzględnieniu jej zawodowego charakteru. Profesjonalizm powinien bowiem przejawiać się w dwóch podstawowych cechach zachowania: postępowaniu zgodnym z regułami fachowej wiedzy oraz sumienności. Jak natomiast wynikało z ustaleń poczynionych w niniejszej sprawie, łączące strony stosunki zobowiązaniowe wynikały w przeważającej mierze z ustaleń ustnych, a tym samym dokładne odtworzenie faktycznych postanowień umownych było zasadniczo niemożliwe. Tym samym, nie sposób było ustalić tak istotnej z punktu widzenia przedmiotowego postępowania okoliczności, jak umówiona data zakończenia wykonywania przedmiotowej umowy, po której to upływie, pozwany bez żadnych wątpliwości pozostawałaby w opóźnieniu w spełnieniu śwaidczenia. Ponadto, skoro powód nie wywiązał się z ciążącego na nim obowiązku wyznaczenia pozwanemu odpowiedniego terminu dokończenia prac, powierzając ich wykonanie innemu podmiotowi, (który wykonał je w terminie realnym również dla pozwanego), nie można przyjąć, że to działanie przyjmującego zamówienie przyczyniło się do powstania jakiejkolwiek szkody. Trudno nawet uznać, iż w takim przypadku, o jakiejkolwiek szkodzie może być w ogóle mowa, skoro konieczność zapłaty za wykonane prace należności wyższej, niż umówiona z pozwanym, wynikała wyłącznie z nieprawidłowego postępowania zamawiającego. Innymi słowy, w ocenie Sądu, powód nie sprostał spoczywającemu na nim obowiązkowi w przedmiocie wykazania zasadności dochodzonego roszczenia, albowiem nie udowodnił, zaistnienia przesłanek odstąpienia od umowy jak też aby poniósł szkodę z powodów leżących po stronie pozwanego. Brak jest związku przyczynowego pomiędzy postępowaniem przyjmującego zamówienie, a powierzeniem jego ukończenia podmiotowi trzeciemu, który pobrał z tego tytułu wyższe wynagrodzenie. Nadto, jeżeli nawet by uznać, abstrahując od powyższego, iż różnice w tych należnościach stanowiły uszczerbek powstały w majątku powoda to podkreślenia wymaga, że doszło do niego tylko i wyłącznie na skutek nieprawidłowych działań samego zamawiającego, który nie wezwał pozwanego w odpowiednim terminie do dokończenia wykonania, nie zakreślił mu na to realnego terminu. W tym stanie sprawy, Sąd na podstawie art. 636 § 1 k.c. a contrario, w zw. z art. 471 k.c . a contrario, w zw. z art. 6 k.c . a contrario, przedmiotowe powództwo oddalił. O kosztach orzeczono na podstawie art. 98 w zw. z art. 99 k.p.c. przesądzając o obowiązku zwrotu przez powoda jako przegrywającego w całości, wydatków poniesionych przez pozwanego w łącznej wysokości 1.817,00 zł, w tym kwot: 1.800,00 zł tytułem wynagrodzenia pełnomocnika na podstawie § 2 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz 17,00 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Sędzia Agnieszka Marczewska-Bałdyga
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.