Sygn. akt II Ca 50/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 marca 2014 r. Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej II Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: SSO Wiesława Namirska Sędziowie: SSO Wojciech Opidowicz SSO Andrzej Roman (spr.) Protokolant: stażysta Jacek Śliwa po rozpoznaniu w dniu 10 marca 2014 r. w Bielsku-Białej na rozprawie sprawy z powództwa K. S., J. S. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w K. o ochronę własności na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Rejonowego w Żywcu z dnia 21 listopada 2013r. sygn. akt I C 235/12 I. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 3 przez obniżenie kwoty kosztów z 2386 zł (dwa tysiące trzysta osiemdziesiąt sześć złotych) do 1584 zł (jeden tysiąc pięćset osiemdziesiąt cztery złote); II. w pozostałym zakresie apelację oddala; III. zasądza od pozwanego na rzecz powodów jako wierzycieli solidarnych kwotę 600 zł (sześćset złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. Sędzia Przewodniczący Sędzia Sygn. akt II Ca 50/14 UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem Sąd Rejonowy w Żywcu nakazał pozwanej usunąć z nieruchomości o nr. ewid. (...), położnej w T., objętej księgą wieczystą Sądu Rejonowego w Żywcu o nr (...), stanowiącej składnik majątku wspólnego powodów, urządzeń energetycznych w postaci stacji transformatorowej wraz z podporami, linii energetycznych średniego i niskiego napięcia, uwidocznionych odcinkami koloru czerwonego na szkicu biegłego geodety K. W. z 12 września 2012 r. w terminie do 31 maja 2014 r., a gdyby wyrok nie uprawomocnił się do 31 marca 2014 r. – w terminie 2 miesięcy od daty prawomocności wyroku; umorzył postępowanie w zakresie żądania wykonania opisanych wyżej czynności w terminie wcześniejszym, aniżeli określony w pkt 1) niniejszego wyroku; zasądził od pozwanej solidarnie na rzecz powodów kwotę 2.386 (dwa tysiące trzysta osiemdziesiąt sześć 00/100) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Sąd Rejonowy ustalił i zważył, co następuje: Powodowie K. S. i J. S., w sprawie toczącej się przeciwko pozwanej (...) SA w K., domagali się po zmianie powództwa (k. 280, 287, 312) usunięcia z nieruchomości o nr ewid. (...), położonej w T., objętej księgą wieczystą Sądu Rejonowego w Żywcu o nr (...), stanowiącej składnik ich majątku wspólnego, urządzeń energetycznych w postaci stacji transformatorowej wraz z podporami, linii energetycznych średniego i niskiego napięcia, uwidocznionych odcinkami koloru czerwonego na szkicu biegłego geodety z 12.09.2012 r. w terminie do 31.05.2014 r., a gdyby wyrok nie uprawomocnił się do 31.03.2014 r. - w terminie 2 miesięcy od daty prawomocności wyroku, a także zasądzenia kosztów postępowania. W uzasadnieniu podnieśli, że opisane wyżej urządzenia, usytuowane na gruncie bez zgody powodów, a zarazem bez podstawy prawnej, stanowią własność pozwanej oraz składnik jej przedsiębiorstwa. Dochodzenie roszczenia na podstawie art. 222 k.c. było zatem uzasadnione, zwłaszcza że uprzednio podejmowali próby ugodowego rozwiązania sporu. Zaznaczyli ponadto, że istnieje możliwość przeniesienia urządzeń na położoną obok, a stanowiącą ich własność nieruchomość. Pozwana domagała się oddalenia powództwa i zasądzenia kosztów postępowania (k. 37, 311). W uzasadnieniu podniosła, że dysponuje tytułem prawnym do korzystania z nieruchomości powodów. Linia energetyczna i stacja transformatorowa zostały bowiem wybudowane w 1984 r. w oparciu o decyzję zatwierdzającą plan realizacyjny z 1983 r., zaś poprzedniczka prawna powodów złożyła oświadczenie, w którym wyraziła zgodę na usytuowanie urządzeń na przedmiotowej nieruchomości. Z tych też względów pozwana nabyła, w drodze zasiedzenia, służebność gruntową. Zaznaczyła też, że urządzenia zostały posadowione na podstawie decyzji administracyjnej, a zatem w dobrej wierze. Skoro też dochodzone roszczenie podważa w istocie decyzję administracyjną powództwo podlega odrzuceniu. Pozwana podniosła też zarzut nadużycia prawa, w związku z groźbą wystąpienia poważnych problemów w dostępie do energii elektrycznej przez innych odbiorców. Inwestycja taka byłaby też kosztowna i skomplikowana. W odpowiedzi powodowie podnieśli, że złożenie oświadczeń przez E. W. nie kreowało tytułu prawnego do władania gruntem (k. 101). Ewentualnie osobę te łączyła wówczas z przedsiębiorstwem energetycznym umowa użyczenia. Nie zostały zarazem spełnione przesłanki do nabycia przez pozwaną praw w drodze zasiedzenia. Postanowieniem z 12.03.2013 r. Sąd oddalił wniosek pozwanej o odrzucenie pozwu (k. 180). Sąd ustalił następujący stan faktyczny: Nieruchomość o nr ewid. (...), położona w T., o powierzchni 0,0722 ha, objęta księgą wieczystą Sądu Rejonowego w Żywcu o nr (...), stanowiła składnik majątku wspólnego powodów K. S. i J. S.. W dziale III księgi wieczystej nie ujawniono obciążeń nieruchomości. Powodowie nabyli tę nieruchomość od E. W. na podstawie umowy sprzedaży z 22.12.2006 r. (...). Z kolei E. W. nabyła nieruchomość na podstawie umowy sprzedaży z 8.05.1980 r. (...). (dowód: odpis księgi wieczystej k. 5- 10, wypis k. 11, mapy k. 12, 13, 73, opinia biegłego geodety k. 133, 134, umowy załączone do księgi wieczystej) Na opisanej wyżej nieruchomości usytuowane były urządzenia energetyczne, należące do pozwanej (...) SA w K., w postaci stacji transformatorowej posadowionej na betonowych podporach, linii energetycznych średniego i niskiego napięcia. Koszt usunięcia urządzeń wynosi 66.628,02 zł netto (81.952,46 zł brutto), uwzględniając koszt sporządzenia dokumentacji. (dowód: fotografie k. 74, 75, pisma k. 14- 20, opinia biegłego sądowego k. 222-249, 278, 279, zeznania powoda K. S. k. 178) 1.01.1953 r. utworzone zostało przedsiębiorstwo państwowe Zakład (...). 28.02.1958 r. nazwa podmiotu otrzymała brzmienie Zakłady (...). Następnie, 23.11.1958 r., utworzone zostało przedsiębiorstwo państwowe Zakłady (...) w K.. 1.01.1959 r. składowe przedsiębiorstwa państwowe, w tym opisany wyżej zakład, zostały połączone, a nowoutworzone przedsiębiorstwo przejęło w całości majątek tych przedsiębiorstw. 1.01.1989 r. utworzone zostało przedsiębiorstwo państwowe Zakład (...). Przedsiębiorstwu temu przydzielono składniki majątku powstałego z podziału (...). 12.07.1993 r. przeprowadzono podział przedsiębiorstwa państwowego w celu wniesienia przez Skarb Państwa zorganizowanej części mienia przedsiębiorstwa do spółki akcyjnej (...) SA w W., jak też przekształcenia przedsiębiorstwa w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa- (...) SA w B.". Wśród składników majątku przekazanych (...) SA nie wymieniono przedmiotowych urządzeń energetycznych. W 1997 r. zmieniona została firma tego podmiotu na (...). Majątek powyższej spółki przyjęła z kolei spółka (...) SA w K., a następnie pozwana (dowód: zarządzenia k. 54- 58, 60- 65, pismo k. 59, decyzja k. 56, odpisy z rejestrów k. 67- 71) Decyzją z 11.11.1983 r. zatwierdzono wniosek w zakresie budowy linii napowietrzno- kablowej 15 kV w T. i stacji transformatorowej 15/04 kV w C., a także udzielono pozwolenia na budowę inwestycji pod warunkiem uzyskania od „Naczelnika gminy decyzji o wejściu w teren". Decyzja przedłożona przez pozwaną nie została opatrzona klauzulą stwierdzająca jej ostateczność. „Zleceniodawcą" powyższej inwestycji, wykonanej w 1984 r. i odebranej 21.12.1984 r., był Wojewódzki Zarząd (...), zaś „Wykonawcą- Rejon (...)". Po realizacji prac urządzenia energetyczne zostały „nieodpłatnie przekazane na majątek ZE B.", (dowód: protokół k. 76- 78, decyzja k. 79, 80, mapy k. 84, 85, 87, zeznania świadka J. J. k. 125, 126) E. W., od której powodowie nabyli nieruchomość, złożyła oświadczenie, zgodnie z którym zobowiązała się wskazać miejsce, w którym można zlokalizować transformator „na słupach", a następnie wyraziła zgodę na posadowienie stacji. (dowód: oświadczenia k. 81- 83, 118- 120, pismo k. 86) Pomimo podejmowanych przez powodów prób ugodowego zakończenia sporu poprzez ustanowienie służebności przesyłu, czy też przeniesienie urządzeń na ich sąsiednią nieruchomość, pozwana nie zaaprobowała tych propozycji. (dowód: pisma k. 14- 20, 72) Sąd ustalił stan faktyczny zasadniczo na podstawie dowodów zawnioskowanych przez strony. Wniosek o przesłuchanie powódki i pozwanej został oddalony z uwagi na jego cofnięcie, a także brak stawiennictwa osób reprezentujących pozwaną na rozprawę pomimo wezwania (k. 126, 127, 169, 178). Pozostałe zaś rozważania, uwzględniając charakter sprawy, zostały zawarte w dalszej części uzasadnienia. Sąd zważył, co następuje: Powództwo zasługiwało na uwzględnienie. Na wstępie omówienia wymagają zagadnienia o charakterze proceduralnym. 21.11.2013 r., o godzinie 12.40 (5 minut przed rozprawą) pełnomocnik pozwanej poinformował telefonicznie, że wnosi o odroczenie rozprawy, „gdyby nie udało się jej dojechać", ewentualnie o opóźnienie rozprawy (k. 309). Wniosek o odroczenie terminu rozprawy Sąd oddalił (k. 313). Zgodnie z art. 214 § 1 k.p.c, rozprawa ulega odroczeniu, jeżeli sąd stwierdzi nieprawidłowość w doręczeniu wezwania albo jeżeli nieobecność strony jest wywołana nadzwyczajnym wydarzeniem lub inną znaną sądowi przeszkodą, której nie można przezwyciężyć. Należy zaznaczyć, iż pełnomocnik była zawiadomiona o rozprawie znacznie wcześniej (k. 307). Z informacji telefonicznej również nie wynikało, by wystąpiło nadzwyczajne wydarzenie w powyższym znaczeniu (k. 309). Co więcej pełnomocnik powodów, działający w ramach spółki partnerskiej z siedzibą w K. (k. 21), również dojeżdżał tego dnia na rozprawę i oświadczył, że zakłócenia w ruchu drogowym mogły skutkować opóźnieniem w granicach 10 minut (k. 312). Dodać należy, że odległość z W. do Ż. nie jest duża, a dojazd jest możliwy kilkoma drogami. Nadto Sąd nie dysponował informacją, by pełnomocnik próbowała kontaktować się ponownie w tej sprawie, choć Przewodniczący zarządził przerwę do godziny 13.30 za zgodą strony przeciwnej (k. 312). Sama rozprawa zakończyła się zaś dopiero o godzinie 14.00. Również warunki atmosferyczne były tego dnia dobre, a pozwana jedynie podtrzymała swoje stanowisko w sprawie (k. 311). K. uwag wymagała też kwestia ustalenia zakresu rozpoznania w sprawie. W pozwie (k. 3) strona powodowa domagała się m.in. usunięcia „transformatora", choć na nieruchomości powodów posadowiona była znacznych rozmiarów stacja transformatorowa, a transformator stanowił tylko jeden z jej elementów (k. 75, 222). Na rozprawie 19.09.2013 r. pełnomocnik powodów wniósł o usunięcie m.in. „stacji transformatorowej wraz z podporami" (k. 280). Należy zaznaczyć, że taka zmiana powództwa, a zarazem jego rozszerzenie poprzez objęcie przedmiotem rozpoznania całej stacji transformatorowej nastąpiła pod nieobecność strony pozwanej (k. 278). Nadto stosownie do treści art. 193 § 2 1 k.p.c, z wyjątkiem spraw o roszczenia alimentacyjne zmiana powództwa może być dokonana jedynie w piśmie procesowym. Przepis art. 187 stosuje się odpowiednio. Skoro oświadczenie pełnomocnika złożone zostało w formie ustnej, to uwzględniając powyższe regulacje, a także względy ekonomii procesowej i interesy obu stron w kompleksowym rozstrzygnięciu odnośnie wszystkich urządzeń energetycznych znajdujących się na przedmiotowej nieruchomości, Sąd wezwał pełnomocnika powodów do złożenia stosownego pisma procesowego określającego precyzyjnie zakres dochodzonego roszczenia (k. 285). Po jego złożeniu (k. 287) wyznaczony został niezwłocznie kolejny termin rozprawy (k. 292), a powyższe pismo zostało doręczone pełnomocnikowi pozwanej (k. 307). Dodać należy, że rozszerzenie powództwa, zgodnie z art. 193 k.p.c, nie wymagało zgody strony pozwanej (por. Tadeusz Żyznowski. Komentarz do art. 193 Kodeksu postępowania cywilnego. Stan prawny: 2013.01.30). Poza rozszerzeniem powództwa w zakresie stacji transformatorowej powodowie ograniczyli jednocześnie powództwo w zakresie terminu realizacji tych czynności. Pierwotnie wnosili o usunięcie urządzeń w terminie 21 dni od daty prawomocności wyroku (k. 3). Po sporządzeniu jednak opinii przez biegłego sądowego wnieśli o wykonanie prac w mniej korzystniejszym dla siebie, dłuższym terminie (k. 280, 288, 312), zrzekając się dochodzonego roszczenia w zakresie wcześniejszej realizacji prac (k. 280). Z tych też względów Sąd umorzył w tym zakresie postępowanie w pkt 2) wyroku, działając na podstawie art. 355 § 1 k.p.c. w zw. z art. 203 § 1 k.p.c. Odnosząc się zaś do zagadnień merytorycznych należy zaznaczyć, że strona powodowa domagała się ochrony własności nieruchomości poprzez usunięcie urządzeń energetycznych (k. 3). Zgodnie zatem z art. 222 k.c, właściciel może żądać od osoby, która włada faktycznie jego rzeczą, ażeby rzecz została mu wydana, chyba że osobie tej przysługuje skuteczne względem właściciela uprawnienie do władania rzeczą. Przeciwko osobie, która narusza własność w inny sposób aniżeli przez pozbawienie właściciela faktycznego władztwa nad rzeczą, przysługuje właścicielowi roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i o zaniechanie naruszeń (§ 2). Nie ulega wątpliwości, że powodom przysługiwało prawo własności przedmiotowej nieruchomości (k. 5, 6). Byli zatem czynnie legitymowani do wystąpienia z roszczeniem negatoryjnym (por. wyrok SN z 6.05.2009 r., II CSK 594/08, LEX nr 510969; wyrok SA w Warszawie z 31.07.2012 r., I ACa 1367/11, LEX nr 1220669). Dodać należy, że teren wokół stacji w toku sprawy nie był ogrodzony, co znalazło odzwierciedlenie w opinii biegłego geodety i na fotografiach (k. 74, 75, 133, 134). Również z pism przedprocesowych powodów wynikało, iż to oni władają gruntem. Stąd też podstawę roszczenia stanowił art. 222 § 2 k.c. Kwestią bezsporną było też wytoczenie powództwa przeciwko pozwanej (k. 37), do której należały urządzenia energetyczne (por. Edward Gniewek. Komentarz do art.222 Kodeksu cywilnego. Stan prawny: 2001.07.01). Spór ogniskował się zaś wokół zagadnienia nabycia przez pozwaną prawa do korzystania z nieruchomości powodów, jak też sprzeczności dochodzonego roszczenia z zasadami współżycia społecznego. Na wstępie należało wykluczyć, by pozwana dysponowała tytułem prawnym o charakterze publicznoprawnym do korzystania z nieruchomości. Nie ulega wątpliwości, że inwestycja była realizowana w 1984 r. (k. 38). Zgodnie z art. 35 ust. 1 ustawy z 12.03.1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości (Dz.U.1974.10.64 j.t. ze zm.), organy administracji państwowej, instytucje i przedsiębiorstwa państwowe mogą za zezwoleniem naczelnika gminy - a w miastach prezydenta lub naczelnika miasta (dzielnicy), zakładać i przeprowadzać na nieruchomościach - zgodnie z zatwierdzoną lokalizacją szczegółową - ciągi drenażowe, przewody służące do przesyłania płynów, pary, gazów, elektryczności oraz urządzenia techniczne łączności i sygnalizacji, a także inne podziemne lub nadziemne urządzenia techniczne niezbędne do korzystania z tych przewodów i urządzeń. Osobom upoważnionym przez właściwy organ, instytucję lub przedsiębiorstwo państwowe przysługuje prawo dostępu do tych przewodów i urządzeń w celu wykonywania czynności związanych z ich konserwacją (ust. 2). Jak zaznacza się w orzecznictwie, opisane ograniczenie własności nieruchomości to szczególnego rodzaju służebność gruntowa, nazywana służebnością publiczną lub służebnością przesyłową, która po wydaniu takiej decyzji administracyjnej powstawała z mocy prawa, o ile decyzja administracyjna posiada cechy decyzji ostatecznej (por. uchwała SN z 20.01.2010 r., III CZP 116/09, LEX nr 537076, OSP 2010/11/110, OSNC-ZD 2010/3/92, Biul.SN 2010/1/10-11; postanowienie SO w Białymstoku z 30.09.2010 r., II Ca 608/10, www.bialystok.so.gov.pn. Decyzji takiej jednak pozwana nie przedstawiła, ani też się na nią nie powoływała (k. 38). Tytułu prawnego do nieruchomości nie tworzyła z pewnością przedstawiona decyzja o pozwoleniu na budowę linii napowietrznej i stacji transformatorowej (k. 79). Pozwolenie przewidziane przez przepisy prawa budowlanego i plany zagospodarowania przestrzennego nie powoduje zmian w zakresie prawa własności nieruchomości (por. wyrok SN z 6.01.2005 r., III CK 129/2004, LexPolonica nr 383460; Magdalena Olczyk. Kodeks cywilny. Komentarz do zmian wprowadzonych ustawą z dnia 30 maja 2008 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw. Stan prawny: 2008.08.03). Decyzja ta nie została też opatrzona klauzulą stwierdzającą jej ostateczność, a dodatkowo została wydana pod warunkiem uzyskania od „Naczelnika gminy decyzji o wejściu w teren" (k. 79). Analiza materiału dowodowego wskazywała też, że pozwanej nie przysługiwał tytuł do korzystania z nieruchomości o charakterze cywilnoprawnym. Powodowie nabyli nieruchomość na podstawie umowy z 22.12.2006 r. od E. W.. Jej oświadczenia akceptujące posadowienie urządzeń energetycznych można zaś traktować co najwyżej jako umowę użyczenia (por. wyrok SA w Poznaniu z 21.12.2007 r., I ACa 283/07, LEX nr 370927; wyrok SA w Warszawie z 31.07.2012 r., I ACa 1367/11, LEX nr 1220669). Ta zaś nie wiązała powodów. Co więcej umowa tego rodzaju ulega rozwiązaniu po wypowiedzeniu, jako zobowiązanie bezterminowe o charakterze ciągłym (por. art. 365 1 k.c). Z kolei koncepcja obligacji realnej poddana została krytyce. Zobowiązania tego rodzaju mogą bowiem być ustanawiane tylko wówczas, gdy przewiduje je ustawa, ponieważ wyznaczają one jednocześnie obowiązki dla osób trzecich pozostających poza powołanym do życia stosunkiem prawnym i w żadnym razie nie mogą być ustanowione w drodze umowy obligacyjnej. Oznacza to, że niedopuszczalne jest konstruowanie zobowiązań o charakterze obligacji realnych, które swoją treścią odpowiadałyby ograniczonemu prawu rzeczowemu i wiązały każdoczesnego właściciela obciążonej nieruchomości. Prowadziłoby to bowiem do obejścia zasady numerus clausus ograniczonych praw rzeczowych (por. wyrok SN z 3.04.2009 r., II CSK 470/08, LEX nr 599755). Nie sposób podzielić też stanowiska pozwanej, by nabyła ona służebność w drodze zasiedzenia. Zgodnie z art. 292 k.c. w zw. z art. 172 § 1 i 2 k.c. termin zasiedzenia wynosi 20 lat, chyba że mamy do czynienia z posiadaniem służebności w złej wierze. Wówczas termin ten wynosi 30 lat. Ponieważ inwestycja była realizowana w 1984 r., to uwzględniając datę wniesienia powództwa, a także treść art. 9 ustawy z 28.07.1990 r. o zmianie ustawy -Kodeks cywilny (Dz.U. 1990.55.321 ze zm.), uzyskanie posiadania musiałoby nastąpić w dobrej wierze, gdyż wytoczenie powództwa przerywa bieg zasiedzenia (art. 175 k.c. w zw. z art. 123 § 1 k.c). Taka jednak sytuacja (posiadanie w dobrej wierze) nie miała miejsca. Przede wszystkim zgoda właściciela nie została wyrażona w postaci aktu notarialnego, do czego obliguje treść art. 245 § 2 k.c. (por. Edward Gniewek. Komentarz do art.292 Kodeksu cywilnego. Stan prawny: 2001.07.01; wyrok SN z 4.02.1988 r., IV CR 45/88, OSNCP 1990, z. 2-3, poz. 33). Podkreśla się bowiem, że dobra wiara polega na błędnym, ale w danych okolicznościach usprawiedliwionym przekonaniu posiadacza, że przysługuje mu wykonywane przez niego prawo; w wypadku posiadania prowadzącego do nabycia przez zasiedzenie służebności gruntowej przekonanie to dotyczy zatem nabycia tej służebności. Nie można jednak zaliczyć do okoliczności usprawiedliwiających przekonanie, że przysługuje mu służebność gruntowa, braku znajomości prawa co do formy zastrzeżonej w art. 245 § 2 zd. 2 k.c. Forma aktu notarialnego ma na celu ochronę interesów stron. Chodzi zwłaszcza o ochronę przed nieprzemyślanymi decyzjami. Strony powinny mieć czas na dojrzałe przemyślenie kroku zmierzającego do ustanowienia ograniczonego prawa rzeczowego. Za wprowadzeniem tej formy przemawia także interes społeczny wyrażający się m.in. w ewidencjonowaniu obciążeń dla zachowania należytego porządku. Poza tym nie bez znaczenia jest również interes osób trzecich. Akt notarialny bowiem, zwłaszcza przy obrocie nieruchomościami, ułatwia im rozpoznanie co do istnienia ograniczonego prawa rzeczowego i ewentualne przemyślenie samej decyzji nabycia lub - przy sprzedaży - wysokości ceny. Nadto, zajęcie cudzej nieruchomości i umieszczenie na niej urządzeń energetycznych bez uzyskania tytułu prawnego jest równoznaczne ze złą wiarą (por. wyrok SN z 25.11.2008 r., II CSK 346/08, LEX nr 484714). Tymczasem z okoliczności sprawy nie wynikało, by wydane zostały decyzje administracyjne, ograniczające uprawnienia właścicielskie na podstawie przepisów ustawy z 6.07.1950 r. o powszechnej elektryfikacji wsi i osiedli (Dz.U.1954.32.135), czy też ustawy z 12.03.1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości (Dz.U. 1974.10.64). Pozwana nie nabyła zatem służebności w drodze zasiedzenia. Niezależnie od powyższych rozważań należy zauważyć, iż nawet gdyby przyjąć hipotetycznie nabycie przez pozwaną służebności przesyłu, to i tak nie wpłynęłoby to na treść rozstrzygnięcia. Należy zaznaczyć, że powodowie nabyli nieruchomość na podstawie umowy sprzedaży, w treści której zostali zapewnieni o braku jakichkolwiek obciążeń nieruchomości. Działali zatem w ramach rękojmi wiary publicznej ksiąg wieczystych (art. 5 ustawy z 6.07.1982 r. o księgach wieczystych i hipotece; Dz.U.2001.124.1361 j.t. ze zm. W obowiązującym wówczas brzmieniu). Pomijając kwestię domniemania dobrej wiary (art. 7 k.c.) z okoliczności sprawy nie wynikało, by spełnione zostały przesłanki z art. 6 ust. 2 tej ustawy. Zgodnie z tym przepisem w złej wierze jest ten, kto wie, że treść księgi wieczystej jest niezgodna z rzeczywistym stanem prawnym, albo ten, kto z łatwością mógł się o tym dowiedzieć. Pomijając opisany wyżej brak podstaw dla nabycia służebności przesyłu przez pozwaną, okoliczności sprawy nie wskazują, by nabywając nieruchomość wiedzieli lub mogli z łatwością dowiedzieć się o tych okolicznościach, uwzględniając też datę realizacji inwestycji. Skoro prace zostały odebrane w grudniu 1984 r., to przyjmując działanie w ramach dobrej wiary termin zasiedzenia służebności musiałby upłynąć w 2004 r., a zatem przed zawarciem umowy z 22.12.2006 r., skutkującej przy powyższym założeniu nabyciem nieobciążonej nieruchomości. Na uwzględnienie nie zasługiwał też podniesiony przez pozwaną zarzut naruszenia zasad współżycia społecznego (k. 39). Niewątpliwie podniesienie tego rodzaju zarzutu w niniejszej sprawie było dopuszczalne (por. wyrok SA we Wrocławiu z 13.02.2013 r., I ACa 1398/12, LEX nr 1313456). Jak podniosła pozwana, przedmiotowa linia energetyczna stanowiła ciąg główny, z którego wyprowadzonych było wiele obwodów niskiego napięcia, zasilających okoliczne budynki, w tym należący do powodów, oraz instytucje użyteczności publicznej (k. 40). Uwzględnienie powództwa oznaczałoby posadowienie stacji w innym miejscu, co wymagałoby poniesienia znacznych kosztów w wysokości minimum 100.000 zł. Również czas zakończenia i finalny efekt takiej inwestycji nie dawał się przewidzieć, skoro konieczne byłoby uzyskanie zgody od właścicieli nieruchomości. Dodatkowo dostarczanie energii elektrycznej dokonywane jest w interesie publicznym, zaś urządzenia zajmują niewielką część nieruchomości powodów. Należy zaznaczyć, iż w toku postępowania koniecznym stało się dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu elektroenergetyki (k. 41). Nie ulega wątpliwości, że przedmiot rozpoznania w sprawie miał charakter specyficzny. Powodowie domagali się bowiem usunięcia nie tylko linii niskiego napięcia, ale również stacji transformatorowej oraz linii średniego napięcia (k. 134). Skutki rozstrzygnięcia nie ograniczały się zatem do stron postępowania. Pozwana wskazywała również na zasilanie za pomocą tych urządzeń instytucji użyteczności publicznej (k. 40), a z zeznań świadka J. J. wynikało, że stacja transformatorowa zasilała całe osiedle domów jednorodzinnych (k. 126). Niezbędne było więc precyzyjne określenie skutków, jakie spowodowałoby usunięcie objętych pozwem urządzeń, przy pomocy dowodu z opinii biegłego. Również pozwana nie określiła dokładnie skutków usunięcia urządzeń energetycznych wskazując na konieczność sporządzenia opinii przez biegłego sądowego w tym względzie (k. 40, 141). Kolejnym zagadnieniem, związanym z podniesionym zarzutem sprzeczności z zasadami współżycia społecznego, wymagającym oceny przez biegłego sądowego, była zgoda udzielona przez stronę powodową na posadowienie stacji na innej, wskazanej przez nich nieruchomości (k. 134, 178). Dodatkowe wątpliwości związane były z ukształtowaniem terenu w miejscu sporu, w tym na działce o nr ewid. (...). Nadto z zeznań powoda wynikało, że choć nie są prawdziwe twierdzenia pozwanej odnośnie „problemów z sąsiadami", to jednak po przeniesieniu urządzeń dochodziłoby do „naruszeń własności osób trzecich", choć w mniejszym stopniu (k. 178). Również świadek J. J. zaznaczył, że 99% linii przebiega przez tereny innych odbiorców, a zatem konieczne będzie uzyskanie zgody wszystkich właścicieli, co może być utrudnione (k. 126). Wreszcie dla oceny sprzeczności dochodzonego roszczenia z zasadami współżycia społecznego istotne znaczenie miał wskazany przez powodów termin wykonania czynności (pierwotnie 21 dni od daty prawomocności wyroku- k. 3). Tymczasem zgodnie ze stanowiskiem pozwanej przewidywanie terminu usunięcia urządzeń w ogóle nie było możliwe (k. 40). Odnosząc się do przedstawionych wyżej zagadnień należy stwierdzić, iż zarzut związany z wystąpieniem poważnych skutków usunięcia urządzeń energetycznych z nieruchomości powodów okazał się nieuzasadniony. Należy zaznaczyć na wstępie, że biegły nie zaaprobował wskazanej przez stronę powodową koncepcji odnośnie posadowienia stacji transformatorowej na działce o nr ewid. (...) (k. 134, 178). Biegły wskazał bowiem na zagrożenia związane z taką lokalizacją, w tym bliskością drogi i skarpy, zwłaszcza że podłoże w tym miejscu było „dosypywane" (k. 222, 278). Jednocześnie biegły zaproponował alternatywne rozwiązanie, polegające na zastąpieniu istniejącej stacji o znacznych rozmiarach, położonej nieopodal budynku mieszkalnego (k. 75) nowoczesną stacją jednosłupową zajmującą znacznie mniej miejsca (k. 222, 279). Rozwiązanie takie zostało zaaprobowane przez strony (przez pozwana po wydaniu wyroku przez Sąd- k. 222), co w konsekwencji doprowadzi nie tylko do wystąpienia akceptowalnego przez stronę powodową usytuowania urządzeń, ale też nabycia przez pozwaną prawa do korzystania z gruntu w postaci służebności przesyłu (k. 224), eliminując tym samym przyczynę konfliktu w przyszłości. Choć koszty inwestycji wynosiły 81.952,46 zł brutto (wraz z dokumentacją oraz wybudowaniem nowej stacji; k. 224), to nieruchomość powodów, będąca gruntem zabudowanym budynkiem (k. 75, 134) ma bezsprzecznie znaczną wartość. Na nieruchomości trwają też prace związane z dalszym jej zagospodarowaniem (k. 14, 75). Usytuowanie zaś objętych pozwem urządzeń energetycznych znacznie obniża wartość gruntu, uwzględniając zwłaszcza rozmiar i względy estetyczne związane z usytuowaną na gruncie stacją transformatorową, jak też znacznie ograniczoną możliwość zagospodarowania tej części działki, na co wskazywali powodowie (k. 14). Kwestia ta jest istotna, gdyż powierzchnia przedmiotowej nieruchomości to tylko 0,0722 ha (k. 6). Jednocześnie przy takim rozwiązaniu czas przerwy w dostawie energii elektrycznej podczas realizacji to łącznie 10 godzin (k. 224). W trakcie zaś tych prac odbiorcy byliby zasilani „z agregatu". Odnosząc się z kolei do kwestii terminu realizacji prac biegły zaznaczył, że w zaakceptowanym przez powodów wariancie nie zachodzi potrzeba uzyskiwania zgody przez właścicieli innych gruntów, dlatego też formalności potrwają około 2- 3 tygodnie (k. 279). Łącznie zatem prace potrwają około miesiąca, uwzględniając konieczność wyszukania „firmy wykonawczej" (k. 279). Wykonanie opisanych prac nie powinno jednak nastąpić w okresie zimowym, lecz dopiero na wiosnę przyszłego roku. Grunt zimą jest bowiem przemarznięty, co mogłoby grozić brakiem stabilności usytuowanej w tym okresie stacji. Powodowie ograniczyli jednak powództwo odnośnie terminu wykonania tych prac (k. 280, 312), uwzględniających zastrzeżenia biegłego. Niezależnie od tych okoliczności należy zaznaczyć, iż strona powodowa przed wszczęciem postępowania próbowała w sposób ugodowy rozwiązać spór (k. 14- 20), proponując m.in. zawarcie umowy ustanawiającej służebność przesyłu (k. 14). Dla oceny dochodzonego roszczenia w świetle art. 5 k.c. należy też uwzględnić aktualną regulację art. 305
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.