XIV C 1108/20 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 27 października 2021 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu XIV Zamiejscowy Wydział Cywilny z siedzibą w Pile w składzie następującym: Przewodniczący: sędzia Marcin Garcia Fernandez Protokolant: st. sekr. sąd. Dorota Krygiołka po rozpoznaniu w dniu 27 października 2021 r. w Pile na rozprawie sprawy z powództwa A. W. przeciwko (...) SA z siedzibą w W. o zapłatę I. zasądza od pozwanego (...) SA z siedzibą w W. na rzecz powoda A. W. 120.652,28 (sto dwadzieścia tysięcy sześćset pięćdziesiąt dwa i 28/100) zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od kwot:
(3)z 12 sierpnia 2021 r. była w pełni przydatna dla rozstrzygnięcia sprawy i stanowiła wartościowy materiał dowodowy. Natomiast jego opinia z 10 października 2019 r. była częściowo przydatna a opinia uzupełniająca z 15 stycznia 2020 r. byłą nieprzydatna dla rozstrzygnięcia sprawy. Opinie zostały przygotowane przez stałego biegłego sądowego, mającego tytuł doktora, a więc dysponującego dużym doświadczeniem i wiedzą w objętej opiniowaniem dziedzinie. Opinie zostały sporządzone zgodnie z tezami dowodowymi zawartymi w postanowieniach dowodowych, w sposób fachowy i rzetelny. Są rzeczowe i zrozumiała, choć nazbyt lakoniczne w zakresie wywodu, co spowodowało konieczność wysłuchania biegłego na rozprawie. W swoich ustnych wyjaśnieniach biegły (k. 354-355) w sposób przekonujący i niebudzący zastrzeżeń wyjaśnił wszystkie wątpliwości, jakie nasuwały dwie wcześniejsze opinie pisemne. W konsekwencji zostało mu zlecone przygotowanie trzeciej opinii, do której strony nie zgłosiły już żadnych uwag (k. 405 i 406, 409 i 410). Opinia biegłego z 10 października 2019 r. była tylko częściowo przydatna, przede wszystkim dlatego, że jej część kosztorysowa została oparta na nieaktualnych już cenach. Natomiast wartość dowodową zachował wywód, przy uwzględnieniu ustnych wyjaśnień biegłego. Opinia z 15 stycznia 2020 r. (k. 226-244) była nieprzydatna, bo została oparta na założeniach nieprawdziwych co do technologii, w jakiej został wykonany dach oraz nierealistycznych co do możliwości wykorzystania materiału z rozbiórki. Sąd uznał zeznania powoda za w pełni wiarygodne, gdyż dotyczyły okoliczności, które były niesporne albo miały potwierdzenie w wiarygodnych dokumentach. Sąd zważył, co następuje: Strony łączyła umowa ubezpieczenia majątkowego. Zgodnie z art. 821 k.c., przedmiotem ubezpieczenia majątkowego może być każdy interes majątkowy, który nie jest sprzeczny z prawem i daje się ocenić w pieniądzu. Przedmiotem umowy stron było ubezpieczenie domu mieszkalnego. Zakresem ochrony ubezpieczeniowej objęte były mury budynku ze stałymi elementami od wszystkich ryzyk. Zatem umowa odpowiadała warunkom z art. 821 k.c. Powód dochodził roszczenia o zapłatę dodatkowego (uzupełniającego) odszkodowania umownego. Między stronami bezsporne było, że w okresie ubezpieczenia objętym odpowiedzialnością pozwanego, w ubezpieczonym budynku wystąpiła szkoda wywołana zagnieżdżeniem się i aktywnością gryzoni. Pozwany w toku postępowania likwidacyjnego uznał swoją odpowiedzialność i wypłacił powodowi świadczenie odszkodowawcze. Nastąpiło to pod rządami ustawy z dnia 11 września 2015 r. o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej (Dz.U. z 2015 r. poz. 1844). W art. 28 stanowi ona, że zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie lub świadczenie na podstawie uznania roszczenia uprawnionego z umowy ubezpieczenia w wyniku ustaleń dokonanych w przeprowadzonym przez siebie postępowaniu, o którym mowa w art. 29, zawartej z nim ugody lub prawomocnego orzeczenia sądu. Ustawodawca, wskazując w przytoczonym przepisie jako jedną z podstaw obowiązku wypłaty odszkodowania uznanie swojej odpowiedzialności przez ubezpieczyciela w oparciu o wyniki przeprowadzonego przez niego sformalizowanego, określonego ustawą postępowania likwidacyjnego, nadał tej czynności charakter uznania właściwego. Obejmuje ono dwa elementy - zasadę odpowiedzialności oraz uznaną przez ubezpieczyciela wysokość świadczenia. Uznanie takie pociąga za sobą ten skutek, że co do elementów uznanych wierzyciel nie musi już udowadniać podstaw odpowiedzialności ubezpieczyciela, lecz jedynie dokonane uznanie. Konsekwencją uznania właściwego jest więc zmiana rozkładu ciężaru dowodu. W realiach procesu sądowego z powództwa uprawnionego przeciw zakładowi ubezpieczeń oznacza to, że powód, któremu ubezpieczyciel wypłacił jakąś część odszkodowania, może powołać się na uznanie podstaw odpowiedzialności, zaś pozwany ubezpieczyciel, chcąc się zwolnić od odpowiedzialności, dowieść musi, że podstawy jego odpowiedzialności jednak nie istnieją (por. wyroki Sądu Najwyższego z 23 lipca 2014 r., V CSK 512/13, OSNC 2015/7-8/88 i z 12 lutego 2016 r., II CSK 251/15, dostępny w zbiorze L. – wprawdzie orzeczenia te zapadły na tle poprzedniej ustawy o działalności ubezpieczeniowej, ale w komentowanym zakresie nowa ustawa zawiera identyczne normy). Pozwany w procesie wycofał się z dokonanego w postępowaniu likwidacyjnym uznania. Tylko tak można było rozumieć żądanie oddalenia powództwa w oparciu o zarzut braku po stronie powoda legitymacji czynnej, której (przyjmując tok rozumowania i założenia pozwanego) nie miał on także w dacie wypłaty przez pozwanego świadczenia. W tej sytuacji, zgodnie z tym, co wyżej powiedziano, pozwanego obciążał obowiązek udowodnienia, że powód nie ma legitymacji czynnej. Pozwany powoływał się na to, że powód przeniósł prawa z umowy ubezpieczenia na kredytujący go bank. Pomijając zagadnienie, czy w sporze o wypłatę odszkodowania umownego taka cesja wierzytelności istotnie powoduje utratę przez cedenta legitymacji, wskazać trzeba, że z dokonanych ustaleń wynikało, że w toku procesu powód odzyskał zbytą wcześniej na rzecz banku wierzytelność. Zarzut barku legitymacji czynnej powoda stracił więc podstawę faktyczną i już tylko z tego powodu nie mógł być skuteczny. W umowie strony ustaliły, że wycenia szkody będzie się odbywać według wartości odtworzeniowej. Takie postanowienie znalazło się też w § 42 ust. 1 pkt 1 lit.
- a)w zw. z § 3 pkt 97 lit.
- a)ogólnych warunków ubezpieczenia (dalej o.w.u.). W § 3 pkt 97 lit.
- a)o.w.u. wskazano, że wartość odtworzeniowa to wartość odpowiadająca kosztom naprawy, określona zgodnie z zasadami kalkulacji i ustalania cen robót budowalnych, stosowanych w budownictwie z uwzględnieniem dotychczasowej konstrukcji, wymiarów i standardu wykończenia, przy zastosowaniu takich samych lub najbardziej zbliżonych materiałów (k. 13v). Z kolei w § 44 ust. 2 o.w.u. przewidziano, że wysokość odszkodowania ustala się na podstawie przeciętnych cen z dnia powstania szkody, z wyjątkiem szkód udokumentowanych rachunkiem odbudowy lub naprawy albo kosztorysem (k. 24). Z tego wynika, że koszty naprawy udokumentowane kosztorysem nie są ustalone na podstawie przeciętnych cen z dnia powstania szkody. Jasnym jest, że w takim przypadku mogą wchodzić w grę jedynie ceny z dnia sporządzania kosztorysu. Dokonane w sprawie ustalenia przesądziły, że poniesiona przez powoda szkoda, wyliczona, zgodnie z postanowieniami umowy i ogólnych warunków ubezpieczenia, w kosztorysie uwzględniającym aktualne ceny, wyniosła 122.086,61 zł. Pozwany wypłacił tytułem odszkodowania jedynie 1.434,33 zł, zatem powodowi przysługiwało roszczenie o zapłatę dodatkowej kwoty 120.652,28 zł. W związku z tym w zakresie tej kwoty roszczenie powoda podlegało uwzględnieniu. Powód w pozwie domagał się odsetek ustawowych za opóźnienie od należnego mu odszkodowania od 15 grudnia 2017 r. a w pismach rozszerzających powództwo od dnia wniesienia pozwu. Ponieważ z pism powoda rozszerzających powództwo nie wynikało, aby intencją powoda było cofnięcie powództwa w zakresie odsetek, Sąd uznał, że intencją powoda jest żądanie odsetek od kwoty wskazanej w pozwie od 15 grudnia 2017 r. a od kwot, o które powództwo zostało rozszerzone, od dnia wniesienia pozwu. Stosownie do art. 481 § 1 k.c., jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Zgodnie zaś z art. 481 § 2 k.c., jeżeli stopa odsetek nie była z góry oznaczona, należą się odsetki ustawowe za opóźnienie. Opóźnienie ma miejsce wtedy, gdy dłużnik nie spełnia świadczenia pieniężnego w terminie. Termin wypłaty świadczenia przez pozwany zakład ubezpieczeń regulował § 13 ust. 4 o.w.u. Przewidywał on obowiązek jego wypłaty w terminie 30 dni od dnia otrzymania przez niego zawiadomienia o szkodzie, jeśli wyjaśnienie w tym terminie okoliczności koniecznych do ustalenia jego odpowiedzialności i wysokości odszkodowania będzie możliwe, a w przeciwnym wypadku w terminie 14 dni od dnia, w którym stało się to możliwe. W oparciu o ten przepis Sąd zasądził odsetki od poszczególnych kwot składających się na ostateczne roszczenie powoda. Orzekając o odsetkach Sąd jednak nie wziął pod uwagę, że wysokość odszkodowania określił według cen aktualnych na dzień wyrokowania. W konsekwencji nie było podstaw do przyjęcie, że pozwany był w opóźnieniu co do zapłaty tak określonego odszkodowania przed 19 października 2021 r., kiedy to upłynął dwutygodniowy termin od doręczenia mu pisma powoda z 28 września 2021 r., którym nastąpiło rozszerzenie powództwa do kwoty 120.652,28 zł, stanowiącej należne odszkodowanie obliczone według aktualnych cen (k. 420). Zaznaczyć należy, że podanie w piśmie powoda z 28.09.2021 r. kwoty 120.652,67 zł Sąd uznał za wynik oczywistej omyłki rachunkowej i przyjął, że powodowi chodziło o kwotę 120.652,28 zł. Z tych przyczyn Sąd rozstrzygnął jak w punkcie I wyroku. W punkcie II wyroku Sąd oddalił roszczenie odsetkowe powoda w części, w jakiej nie miało oparcia ani w art. 481 § 1 k.c. ani w § 13 ust. 4 o.w.u. Powód wygrał proces niemal w całości, dlatego Sąd na pozwanego nałożył obowiązek zwrotu mu wszystkich kosztów procesu (art. 100 zdanie drugie k.p.c.). Na koszty powoda składały się: opłata od pozwu 6.034 zł (powód zapłacił 6.105 zł, ale nadwyżka podlega zwrotowi), wynagrodzenie pełnomocnika 5.400 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa 17 zł oraz wydatki na biegłego. Sąd przyjął, że powód poniósł wszystkie wydatki związane z pisemnymi opiniami i wyjaśnieniami biegłego w łącznej wysokości 12.879,74 zł (k. 187, 250, 301, 359, 414). Dlatego określił należną powodowi kwotę na 24.330,74 zł, jako sumę wyżej wskazanych kwot - punkt II wyroku. Jednak w rzeczywistości część wydatków na opinie biegłego poniósł pozwany. Uiścił on dwie zaliczki na te wydatki w kwotach 1.938,97 zł (druga strona okładki pierwszego tomu akt) i 1.384,98 zł (druga strona okładki drugiego tomu akt), czyli razem 3.323,95 zł. O taką więc kwotę suma zasądzona na rzecz powoda tytułem zwrotu kosztów procesu jest zawyżona. SSO Marcin Garcia Fernandez