poprzez błędne zastosowanie polegające na przyjęciu, że pozwani legitymując się tytułem prawnym w postaci nabytej przez zasiedzenie służebności przesyłu są zobowiązani do zapłaty wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z części nieruchomości zajętej na potrzeby urządzeń służących do dystrybuowania energii elektrycznej; d. art. 222 § 2 k.c. w zw. z art. 224 k.c. i 225 k.c. w zw. z art. 230 k.c.
poprzez zasądzenie wynagrodzenia z tytułu bezumownego korzystania z nieruchomości, za pas gruntu, z którego pozwani w spornym okresie nie korzystali na potrzeby służebności przesyłu (po 3 m od skrajnych przewodów linii w każdą stronę); e. art. 222 § 2 k.c. w zw. z art. 224 k.c. i 225 k.c. w zw. z art. 230 k.c.
poprzez zasądzenie wynagrodzenia z tytułu bezumownego korzystania z nieruchomości na podstawie nieaktualnego dowodu - opinii biegłego sądowego W. B. z dnia 28 lipca 2018 r. W oparciu o powyższe zarzuty pozwani wnieśli o: a. zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości, obciążenie powoda kosztami postępowania oraz zasądzenie od powoda na rzecz każdego z pozwanych kosztów postępowania wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym zostaną zasądzone do dnia zapłaty, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm prawem przepisanych; b. zasądzenie od powoda na rzecz każdego z pozwanych kosztów postępowania apelacyjnego wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym zostaną zasądzone do dnia zapłaty, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm prawem przepisanych. Powód, zaskarżając wyrok w zakresie, w jakim Sąd Okręgowy oddalił powództwo, czyli co do kwoty 44.931,60 zł., zarzucił: I. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 230 k.c. w zw. z art. 224 § 1 i 2 k.c. i 225 k.c. poprzez przyjęcie, iż właścicielowi nieruchomości należy się wynagrodzenie za korzystanie z nieruchomości ograniczone do obszaru faktycznego zajęcia nieruchomości, tzw. pasa technologicznego, w sytuacji gdy posadowiona na gruncie powoda linia energetyczna uniemożliwiała i ograniczała możliwość korzystania z nieruchomości w obszarze szerszym, niż faktycznie zajęty pod linię elektroenergetyczną, tj. w obszarze obejmującym strefę ochronną; II. naruszenie przepisów postępowania w postaci art. 233 § 1 k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego, tj.: opinii biegłego S. G. z 7 lutego 2017 r.; opinii uzupełniającej tego biegłego z 4 lipca 2017 r.; opinii biegłego W. B. z 9 listopada 2015 r. oraz jego opinii uzupełniającej z 28 lipca 2018 r. i przyjęcie, że ograniczenia w korzystaniu z gruntu uzasadniające wynagrodzenie występują tylko i wyłącznie w obszarze tzw. pasa technologicznego, w sytuacji gdy z ww. opinii wynikają istotne dla powoda ograniczenia w korzystaniu z nieruchomości związane bezpośrednio z posadowieniem na gruncie powoda linii elektroenergetycznej, które to ograniczenia skutkowały tym, iż powód nie mógł korzystać w sposób pełny ze swojej nieruchomości tj., w obszarze pasa ochronnego, a uszczerbek ten nie mógł być wyrównany na podstawie innych przepisów, co doprowadziło do błędnego ustalenia stanu faktycznego sprawy w tym zakresie i miało wpływ na treść rozstrzygnięcia; III. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego sprawy i pominięcie opinii biegłego S. G. z 7 lutego 2017 r., opinii uzupełniającej biegłego S. G. z 4 lipca 2017 r. w zakresie, w jakim wskazuje on, że z uwagi na posadowienie linii elektroenergetycznej istnieją inne istotne dla powoda ograniczenia w korzystaniu z nieruchomości takie, jak brak możliwości sytuowania stanowisk pracy, składowisk materiałów, lub maszyn i urządzeń budowlanych, co w konsekwencji skutkowało błędnym ustaleniem stanu faktycznego sprawy i przyjęciem, że wynagrodzenie za korzystanie z gruntu należne jest jedynie za obszar zajęty pod tzw. pas technologiczny, a nie pas ochronny, co miało wpływ na treść rozstrzygnięcia; IV. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 233 § 1 k.p.c. przez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego, tj. opinii biegłego W. B. z 9 listopada 2015 r. oraz opinii z 28 lipca 2018 r. i pominięcie tych opinii w zakresie, w jakim biegły przytacza postanowienia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, w którym nie ma postanowień co do odległości nieprzekraczalnej linii zabudowy od linii elektroenergetycznych, co doprowadziło do błędnego przyjęcia, że powód mógł dochodzić naprawienia uszczerbku za ograniczenia obowiązujące w strefie ochronnej na podstawie art. 58 ust. 2 lub art. 63 ust. 3 w związku z art. 36 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym i tym samym przyjęcie, że wynagrodzenie należne jest za obszar tzw. pasa technologicznego, co miało wpływ na treść rozstrzygnięcia; V. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 233 § 1 k.p.c. przez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego i pominięcie opinii biegłego S. G. z 7 lutego 2017 r. i opinii uzupełniającej z 4 lipca 2017 r. w zakresie, w jakim wskazuje on, że w obszarze pasa technologicznego znajdował się budynek ochrony oraz zadaszenia przeznaczone do składowania materiału opałowego oraz parkowania maszyn związanych działalnością gospodarczą powoda, które zostały uwidocznione na fotografiach dołączonych do opinii, co doprowadziło do błędnego ustalenia stanu faktycznego i przyjęcia, że powód mógł w dotychczasowy sposób korzystać ze swojego gruntu oraz że pas technologiczny w wymiarze po 3 m od osi linii jest wystarczający do konserwacji linii przez pozwanego. W oparciu o powyższe zarzuty powód wniósł o: I. zmianę zaskarżonego wyroku i zasądzenie od pozwanych solidarnie 44.931,60 zł z odsetkami: a. ustawowymi od kwoty 26.611,24 zł od 24 maja 2010 r. do 31 grudnia 2015 r. oraz odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty; b. ustawowymi od kwoty 7.954,14 zł od 22 lipca 2013 r. do 31 grudnia 2015 r. oraz odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty; c. ustawowymi za opóźnienie od kwoty 12.272,00 zł od 15 listopada 2019 r. do dnia zapłaty; II. zasądzenie od pozwanych solidarnie na rzecz powoda kosztów procesu za II instancję oraz ponowne rozstrzygnięcie o kosztach procesu za I instancję. Pozwani w odpowiedzi na apelację powoda wnieśli o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego; podtrzymali stanowisko przedstawione w apelacji. Powód w odpowiedzi na apelację pozwanych wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego od pozwanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanych zasługiwała na uwzględnienie z uwagi na skutecznie podniesiony zarzut zasiedzenia służebności przesyłu. Jednocześnie, z uwagi na uwzględnienie wskazanego zarzutu, apelacja powoda pozostawała bezzasadna. W pierwszym rzędzie Sąd Apelacyjny zważył, że stan faktyczny niniejszej sprawy, w zakresie niezbędnym dla oceny podniesionego przez stronę pozwaną zarzutu zasiedzenia, pozostawał między stronami w zasadzie bezsporny. Zatem ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego w tym zakresie Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne. Jedyną kwestią sporną była zaś wysokość i sposób wyliczenia potencjalnie należnego powodowi odszkodowania za bezumowne korzystanie z nieruchomości oraz kwestie prawne, przede wszystkim okoliczność dysponowania przez pozwanych tytułem prawnym do korzystania z nieruchomości powoda. Na obecnym etapie tej sprawy pozwani nie kwestionują już oceny Sądu Okręgowego dotyczącej niezasadności zarzutów nawiązania przez strony umowy użyczenia przedmiotowej nieruchomości oraz uzyskania przez nich decyzji wywłaszczeniowej. Trafnie jednak podnoszą zarzuty związane z tym, że Sąd Okręgowy, odchodząc od przyjętej w ślad za Sądem Najwyższym linii orzeczniczej sądów powszechnych stwierdził, że do zasiedzenia przez pozwanych służebności przesyłu nie doszło, bowiem nie mogli oni doliczyć do okresu posiadania prowadzącego do zasiedzenia okresu władania sporną nieruchomością przed dniem wejścia w życie regulacji z art. 305 1 - 305 4 k.c. Stanowisko to Sąd Okręgowy uzasadnił odwołując się do ogólnych zasad prawa rzeczowego, a więc zasady numerus clausus praw rzeczowych oraz do glos krytycznych do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 22 maja 2013 r. podjętej w sprawie III CZP 18/13. Zdaniem Sądu Apelacyjnego w składzie rozpoznającym apelację Sąd Okręgowy w granicach swojej niezależności i niezawisłości miał prawo do wyrażenia własnego poglądu co do wykładni obowiązujących obecnie przepisów prawa materialnego, odmiennej od wykładni prezentowanej przez Sąd Najwyższy w orzeczeniach o charakterze incydentalnym. Jednak w orzecznictwie Sądu Najwyższego pogląd o możliwości nabycia – przed wprowadzeniem do polskiego systemu prawnego służebności przesyłu (art. 305 1 -305 4 k.c.) – przez zasiedzenie służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu jest ugruntowany i funkcjonuje od kilkunastu lat (por. post. Sądu Najwyższego z 10 lipca 2008 r., III CSK 73/08, uchwała z 7 października 2008 r., III CZP 89/08, wyrok Sądu Najwyższego z 3 lutego 2010 r., II CSK 303/10, uchwała Sądu Najwyższego z 22 maja 2013 r., III CZP 18/13) oraz, jak stwierdził Sąd Najwyższy w uchwale podjętej w sprawie III CZP 89/08, brak jest dostatecznych podstaw, żeby kwestionować to stanowisko. Silnym argumentem przemawiającym za nim jest - jak wskazano - wykładnia funkcjonalna art. 285 § 2 k.c. Co więcej, Trybunał Konstytucyjny postanowieniem z 17 października 2018 r. wydanym w sprawie P 7/17 umorzył postępowanie o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją RP art. 292 k.c. w zw. z art. 285 § 1 i 2 k.c., jako podstawy nabycia przed 3 sierpnia 2008 r. służebności gruntowej odpowiadającej treścią służebności przesyłu przez przedsiębiorcę lub Skarb Państwa w sytuacji, gdy nie wydano decyzji o charakterze wywłaszczeniowym na podstawie art. 35 ust. 1 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczenia nieruchomości. Nie oznacza to wprawdzie, że wskazane przepisy Kodeksu cywilnego są zgodne z wzorcem konstytucyjnym, gdyż postępowanie umorzono z uwagi na niedopuszczalność wydania orzeczenia (brak zaistnienia przesłanki przedmiotowej i funkcjonalnej) – art. 59 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym. Jednak w tej samej dacie Trybunał Konstytucyjny, w sprawie S 5/18, wydał postanowienie, w którym zasygnalizował władzy ustawodawczej istnienie uchybień w prawie, których usunięcie jest niezbędne do zapewnienia spójności systemu prawnego, a które polegają na nieunormowaniu wprost w ustawie stanów faktycznych w zakresie korzystania z urządzeń przesyłowych usytułowanych na cudzym gruncie przed wprowadzeniem do systemu prawnego art. 305 1 – 305 4 k.c. Powyższe w ocenie Sądu Apelacyjnego oznaczało, że dopóki ustawodawca nie uregulował wprost wskazanych kwestii, należało posiłkować się rozwiązaniami dotychczas wypracowanymi na gruncie orzecznictwa i co do zasady akceptowanymi na gruncie orzecznictwa i doktryny (choć z głosami przeciwnymi). Sąd Apelacyjny zważył też, że przez wiele lat judykatura poszukiwała rozwiązania sytuacji, w której – jak miało to miejsce w sprawie niniejszej - na skutek przekształceń własnościowych, Skarb Państwa nadal pozostawał właścicielem gruntu, zaś właścicielem urządzeń przesyłowych, po uwłaszczeniu z mocy prawa urządzeniami przesyłowymi, stawały się przedsiębiorstwa państwowe. Ostatecznie, w uchwale z dnia 5 czerwca 2018 r. składu siedmiu sędziów, podjętej w sprawie III CZP 50/17, Sąd Najwyższy wyjaśnił, że nabycie przez przedsiębiorstwo państwowe - na podstawie ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o zmianie ustawy o przedsiębiorstwach państwowych - własności urządzeń przesyłowych posadowionych na nieruchomościach należących do Skarbu Państwa nie spowodowało uzyskania przez to przedsiębiorstwo z mocy prawa służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu obciążającej te nieruchomości. Z drugiej strony jednak, w postanowieniu z 13 kwietnia 2017 r., wydanym w sprawie I CSK 261/17, Sąd Najwyższy wyjaśnił, że okres występowania na nieruchomości stanu faktycznego odpowiadającego treści służebności przesyłu przed wejściem w życie art. 305 1 i n. k.c., podlega doliczeniu do czasu posiadania wymaganego do zasiedzenia tej służebności. Natomiast w uchwale z dnia 15 lutego 2019 r., III CZP 81/18, Sąd Najwyższy po raz kolejny potwierdził, że przedsiębiorstwo państwowe, które nabyło z mocy prawa, na podstawie ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o zmianie ustawy o przedsiębiorstwach państwowych, własność urządzeń przesyłowych, posadowionych na nieruchomości Skarbu Państwa, może być uznane za posiadacza w dobrej wierze służebności o treści odpowiadającej służebności przesyłu. W uzasadnieniu zwrócił uwagę na kontekst historyczno - społeczno - gospodarczy uwłaszczenia przedsiębiorstw państwowych, w ramach którego nie chodziło o zmianę faktycznego zakresu dysponowania mieniem przez państwowe osoby prawne, lecz o przekształcenie dotychczasowych relacji prawnych dotyczących mienia w kierunku klasycznych rozwiązań cywilistycznych. Konsekwencją tego procesu było między innymi rozdzielenie własności gruntu (Skarbu Państwa) i urządzeń przesyłowych (przedsiębiorstwo państwowe). Doszło do niego w ramach regulacji ustawowej będącej elementem transformacji ustrojowej i wdrażania nowego systemu gospodarczego, w której ustawodawca pominął konieczność zapewnienia przedsiębiorcy przesyłowemu uprawnień do gruntu, mimo że Skarb Państwa będący właścicielem gruntu uwłaszczył przedsiębiorstwo co do urządzeń przesyłowych znajdujących się na tym gruncie. Niezapewnienie przedsiębiorstwom państwowym tytułu do gruntu, na którym została posadowiona infrastruktura przesyłowa było efektem tego, że regulacje ustawowe dotyczące uwłaszczeń i prywatyzacji z uwagi na swoją globalność były dalekie od precyzji i spójności, ale towarzyszył im cel w postaci kompleksowego uregulowania praw przedsiębiorstw państwowych do mienia. Przy czym prawidłowe korzystanie z urządzeń przesyłowych zakłada istnienie uprawnienia do nieruchomości, na której te urządzenia są usytuowane. Skoro zatem Skarb Państwa był właścicielem gruntu, to z punktu widzenia pozycji i świadomości przedsiębiorcy przesyłowego trudno bronić, jako racjonalnej, tezy, iż ustawodawca wprowadził takie unormowania, że dokonując uwłaszczenia urządzeniami przesyłowymi przedsiębiorstwa przesyłowego nie wyposażył tego przedsiębiorstwa także w prawo do nieruchomości w zakresie potrzebnym do korzystania z urządzeń przesyłowych. Oczywistym jest, że bez prawa do gruntu, na którym są zlokalizowane urządzenia przesyłowe, nie można korzystać z urządzeń przesyłowych. Niewątpliwym jest też, że dla przedsiębiorcy przesyłowego prawem głównym jest własność urządzeń przesyłowych, z którym to prawem jest związane prawo do gruntu w zakresie potrzebnym do korzystania z urządzeń przesyłowych. Przedsiębiorca przesyłowy mógł więc zasadnie i racjonalnie przyjmować, że wraz z nabyciem własności urządzeń przesyłowych, nabył związane z tą własnością prawo do gruntu, w zakresie koniecznym do korzystania z urządzeń przesyłowych (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 stycznia 2021 r., IV CSKP 10/21). W ocenie Sądu Apelacyjnego taka właśnie sytuacja miała miejsce w sprawie niniejszej, skoro do dnia przekształcenia służącego stronie powodowej prawa użytkowania wieczystego gruntu w prawo własności (11 lutego 1998 r.) właścicielem spornej nieruchomości był Skarb Państwa. Powyższy fakt czyni nieracjonalnymi wywody samych pozwanych dotyczące wywłaszczenia poprzedniego właściciela aktami administracyjnymi, które poprzedziły budowę spornej linii energetycznej. Szczególnie, że akty te wydano w okresie, w którym obowiązywała zasada jednolitej własności państwowej. Jak jednak trafnie podnoszą skarżący w apelacji, o istnieniu dobrej wiary posiadacza nieruchomości decyduje chwila objęcia jej w posiadanie. Późniejsza zmiana świadomości posiadacza nie ma znaczenia, w myśl zasady mala fides superveniens non nocet (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 12 maja 2017 r., III CSK 60/17, z dnia 14 marca 2017 r., z dnia 14 października 2015 r., V CSK 5/15, z dnia 18 kwietnia 2004 r., I CK 616/03). Odnosząc więc powyższe stwierdzenia do faktów ustalonych w niniejszej sprawie przez Sąd Okręgowy, Sąd Apelacyjny zważył, że skarżący w zakresie terminu, od którego należy liczyć bieg zasiedzenia spornej służebności, wskazywali na dwie możliwe daty: 31 stycznia 1989 r. lub 7 lutego 1991 r. Pierwsza z nich wiąże się z ustaniem obowiązującej na gruncie poprzedniego ustroju zasady jednolitego funduszu własności państwowej, wywodzonej z pierwotnego brzmienia art. 128 k.c. Zgodnie z tą zasadą Skarb Państwa był wyłącznym podmiotem uprawnień dotyczących mienia państwowego, a państwowe osoby prawne jedynie wykonywały uprawnienia właścicielskie w imieniu własnym, ale na rzecz Skarbu Państwa. Zasada ta obowiązywała do wejścia w życie ustawy z dnia 31 stycznia 1989 r. o zmianie ustawy Kodeks cywilny (Dz. U Nr 3, poz. 11), czyli do 1 lutego 1989 r. Druga ze wskazanych dat wiąże się z rozdzieleniem prawa własności nieruchomości obciążonej infrastrukturą przesyłową z prawem własności zlokalizowanych na niej urządzeń dystrybucyjnych. W ocenie Sądu Apelacyjnego bieg terminu zasiedzenia rozpoczął się w tej sprawie liczyć od drugiej ze wskazanych dat, tj. od 7 lutego 1991 r. Bowiem dopiero po wydzieleniu własności urządzeń przesyłowych na rzecz podmiotu odrębnego względem właściciela gruntu można mówić o sytuacji obciążenia nieruchomości władaniem przez ten podmiot w ograniczonym zakresie, odpowiadającym służebności przesyłu. W konsekwencji, to data 7 lutego 1991 r. jest istotna dla ustalenia początku biegu terminu zasiedzenia, a także dla oceny istnienia dobrej wiary posiadacza zależnego (por. m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 4 lipca 2014 r., II CSK 551/13, uchwała Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 2018 r., III CZP 81/18). Odnosząc się zaś do kwestii istnienia po stronie pozwanych (i ich poprzedników prawnych), jako posiadaczy urządzeń przesyłowych, dobrej lub złej wiary, która przekłada się konieczność wykazania upływu – odpowiednio - dwudziestu lub trzydziestu lat władania nieruchomością w zakresie prowadzącym do zasiedzenia służebności gruntowej (art. 172 § 1 k.c.), Sąd Apelacyjny zważył, że w świetle wyżej przedstawionych rozważań objęcie przez pozwanych (ich poprzednika prawnego) spornej nieruchomości we władanie w tym zakresie w dobrej wierze nie budzi wątpliwości. Sąd Apelacyjny zważył też, że zgodnie z aktualnym stanowiskiem Sądu Najwyższego odnośnie posiadania nieruchomości w zakresie służebności przesyłu (służebności odpowiadającej treścią służebności przesyłu) ocena, czy wejście w posiadanie nastąpiło w dobrej lub złej wierze wymaga analizy całokształtu okoliczności poprzedzających i towarzyszących uzyskaniu posiadania. Posiadacz taki jest w dobrej wierze, jeżeli objęcie cudzej nieruchomości w posiadanie nastąpiło w takich okolicznościach, które usprawiedliwiają jego przekonanie, że nie narusza cudzego prawa, albo gdy posiadacz przypuszcza, że prawo mu przysługuje, a przekonanie to jest usprawiedliwione okolicznościami faktycznymi. Posiadaczowi trzeba przypisać złą wiarę wtedy kiedy wie, że prawo mu nie przysługuje albo nie wie wskutek braku należytej staranności. W przypadku zasiadującego służebność, dobrej wiary nie wyłącza jego wiedza o prawie własności przysługującym osobie trzeciej (por. m.in. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego -zasada prawna -z dnia 6 grudnia 1991 r., III CZP 108/91, a także uchwała Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 2019 r., III CZP 81/18). A we wspomnianej uchwale z dnia 15 lutego 2019 r. (III CZP 81/18), Sąd Najwyższy potwierdził, że przedsiębiorstwo państwowe, które nabyło z mocy prawa na podstawie ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o zmianie ustawy o przedsiębiorstwach państwowych, własność urządzeń przesyłowych, posadowionych na nieruchomości Skarbu Państwa, może być uznane za posiadacza w dobrej wierze służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu. W niniejszej sprawie Sąd Okręgowy odtworzył ciąg wydarzeń i przekształceń o charakterze własnościowym w zakresie poprzedników prawnych pozwanych, które to ustalenia nie były kwestionowane przez żadną ze stron. Przy czym, jak trafnie podniesiono w apelacji, w toku niniejszej sprawy powód nie podważył skutecznie domniemania z art. 7 k.c. W ocenie Sądu Apelacyjnego poprzednicy prawni pozwanych pozostawali więc posiadaczami w dobrej wierze, najpierw służebności gruntowej odpowiadającej służebności przesyłu, a następnie służebności przesyłu, poczynając od 7 lutego 1991 r. Zatem, z dniem 8 lutego 2011 r. nabyli tę służebność przez zasiedzenie. Jednocześnie fakt, iż obciążona nieruchomość była pierwotnie oddana w użytkowanie wieczyste (a następnie użytkowanie zostało przekształcone w prawo własności przysługujące powodowi) nie stoi na przeszkodzie zasiedzeniu tej służebności (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 16 września 2015 r., III CZP 49/15). Odnosząc się natomiast do kwestii potencjalnego przerwania biegu terminu zasiedzenia służebności przesyłu na skutek złożenia przez powoda w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Pragi Południe wniosku o zawezwanie (...) sp. z o.o. w W. i (...) S.A. w W. do próby ugodowej w przedmiocie zapłaty kwoty 432.240 zł tytułem wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości (co było podnoszone w toku procesu przez stronę powodową), Sąd Apelacyjny zważył, że wskazany wniosek nie doprowadził do przerwania biegu terminu zasiedzenia. Nie był bowiem czynnością przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia prawa, w rozumieniu art. 123 § 1 pkt 1 k.c. w związku z art. 292 k.c. i 175 k.c. Samo roszczenie o zapłatę wynagrodzenia za korzystanie z nieruchomości w zakresie służebności odpowiadającej służebności przesyłu, ani jego realizacja, nie zmienia relacji prawnorzeczowych właściciela z posiadaczem służebności (por. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 26 listopada 2014 r., III CZP 45/14). Sąd Apelacyjny miał też na uwadze wydany przez Sąd Rejonowy dla Warszawy - Pragi Południe w Warszawie wyrok z 21 października 2011 r. (I C 985/10), w którym, w sporze pomiędzy tymi samymi stronami, przesłankowo badano zarzut zasiedzenia służebności przesyłu i w uzasadnieniu wyroku wskazano (z powołaniem na częściowo już zrewidowane orzecznictwo), że do zasiedzenia służebności przesyłu nie doszło. Wskazane rozstrzygnięcie nie rodzi jednak stanu powagi rzeczy osądzonej w zakresie zarzutu zasiedzenia, wiążącego sąd w niniejszym postępowaniu. Nieuwzględnienie zarzutu zasiedzenia wynika bowiem wyłącznie z uzasadnienia, a nie z sentencji wyroku, przez co nie ma skutków wykraczających poza sprawę, w której zarzut został złożony. Rozstrzygnięcie w tym zakresie nie partycypuje zatem w mocy wiążącej wydanego orzeczenia i może być kwestionowane w innych postępowaniach. Jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z 26 stycznia 2018 r., II CSK 124/17, podstawowym celem art. 365 i 366 k.p.c. nie jest zapewnienie jednolitości rozstrzygnięć sądowych, lecz ochrona prawomocności wcześniejszego orzeczenia sądowego i związany z tym zakaz ponownej, względnie odmiennej oceny rozstrzygniętych uprzednio kwestii ( ne bis in idem). Zakaz ten sięga jednak tylko tak daleko, jak daleko sięgają przedmiotowe i podmiotowe granice prawomocności materialnej. W pozostałym zakresie rozważane przepisy nie wskazują, której z odmiennych ocen prawnych należy przyznać pierwszeństwo, a porządek prawny dopuszcza tę rozbieżność, jako znamienną dla procesu sądowego stosowania prawa w warunkach niezawisłości sędziowskiej. Powództwo wniesione w tej sprawie nie mogło być więc uwzględnione, skoro pozwani władali sporną nieruchomością w zakresie służącego im prawa. Przy czym, mając na uwadze okres, za jaki powód domagał się wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości, tj. od 19 kwietnia 2000 r. do 31 grudnia 2004 r. i od 1 stycznia 2006 r. do 31 grudnia 2012 r., a następnie od 1 stycznia 2013 r. do 1 lipca 2016 r., czyli częściowo obejmujący czas przed upływem terminu zasiedzenia, Sąd Apelacyjny zważył, że również roszczenie o wynagrodzenie za okres poprzedzający zasiedzenie nie jest zasadne. Okoliczność ta została przesądzona w orzecznictwie Sądu Najwyższego, w tym w uchwale z 30 listopada 2016 r. wydanej w sprawie III CZP 77/16, w której stwierdzono, że właścicielowi nieruchomości obciążonej wskutek zasiedzenia służebnością przesyłu nie przysługuje roszczenie o wynagrodzenie za korzystanie z tej nieruchomości za okres poprzedzający zasiedzenie. Wyżej wskazany pogląd Sąd Apelacyjny podziela z przyczyn przedstawionych w uzasadnieniu w/w uchwały. W konsekwencji powyższych rozważań należało uznać zarzuty apelacji pozwanych za uzasadnione. Implikowało to zmianą zaskarżonego rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. i oddaleniem powództwa w całości. Jednocześnie, apelacja powoda ukierunkowana na zwiększenie wysokości należnego wynagrodzenia z tytułu bezumownego korzystania z nieruchomości, wobec uznania, że roszczenie jest co do zasady niezasadne, podlegała oddaleniu w całości na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania przed sądem I instancji oraz o kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 102 k.p.c., uznając, że względem powoda zachodzi przypadek szczególnie uzasadniony, przemawiający na nieobciążaniem go tymi kosztami. Przy czym ocena, czy w sprawie faktycznie zachodzi "wypadek szczególnie uzasadniony", ma charakter czysto dyskrecjonalny (stanowi dyskrecjonalną władzą sędziowską), jest oparta na swobodnym uznaniu, kształtowanym własnym przekonaniem oraz oceną okoliczności rozpoznawanej sprawy – jest przejawem tzw. prawa sędziowskiego, które pozostawia sądowi orzekającemu rozstrzyganie o zastosowaniu przesłanki z art. 102 k.p.c. z odwołaniem się do jego kompetencji, bezstronności, doświadczenia i poczucia sprawiedliwości. W niniejszej sprawie zaś jest ona uzasadniona z uwagi na usprawiedliwione (choć ostatecznie nieuzasadnione) przekonanie powoda o zasadności jego roszczenia, poparte wcześniejszym wyrokiem w sprawie I C 985/10, a także z uwagi na to, że zdarzają się wciąż w doktrynie i orzecznictwie głosy krytyczne, dotyczące przytoczonego wyżej dorobku orzecznictwa w zakresie możliwości zasiedzenia służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu. Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny orzekł jak w sentencji.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.