3b - podwyższenia dwukrotnie od 11 marca 2020 r. (daty rozprawy, gdzie pozwany złożył pismo co do treści zeznań powoda w zakresie nieprawidłowości w podatku VAT) od odsetek w kwocie 31.382,30 zł., jako sumie kwoty 23 122,30 zł - odszkodowaniu określonym w pkt c oraz kwoty 8.260,00 zł., tytułem prowizji za miesiąc maj 2019 r. zasądzonej przez Sąd Rejonowy w wyroku z 24 marca 202lr. Ponadto ze względu na zwiększony nakład pracy w niniejszej sprawie, konieczność ustanowienia dwóch pełnomocników w pierwszej instancji - adwokata M. S.
pkt 3a apelujący wniósł o przyznanie dwukrotności minimalnego zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przypisanych oraz zwrot kwoty 30 zł opłaty sądowej za apelację. Apelujący wniósł także o pouczenie pozwanego na podstawie art.
o możliwości zastosowania wobec niego środków określonych w art.
Nadto apelujący wniósł o przeprowadzenie i dopuszczenie następujących dowodów: - zobowiązanie pozwanego do przedstawienia protokołu kontroli podatkowej w zakresie przekazywania transakcji do podmiotu zwolnionego, wszczętej na podstawie mojego zawiadomienia z 10 lipca 2020 r. oraz poinformowanie o stanie kontroli podatkowej w opisanej sprawie; - zobowiązanie Urzędu Skarbowego dla W.-W. do poinformowania o wynikach kontroli skarbowej u pozwanego wszczętej na podstawie zawiadomienia powoda z dnia 10 lipca 2020 r.; Nadto, w zakresie orzeczonych grzywien apelujący wniósł o: —umorzenie grzywny nałożonej na świadka Z. P., gdyż z winy pozwanego, aż do upływu terminu wyznaczonego przez Sąd w art. 242 kpc, nie zostało mu skutecznie doręczone wezwanie do złożenia zeznań w sposób przewidziany procedurą w art. 133 § 2 3 kpc; —nałożenie na świadka B. G. grzywny w wysokości 3.000,00 zł z tytułu braku złożenia zeznań pisemnych na podstawie art 255 kpc. pomimo doręczenia mu zobowiązania do złożenia zeznań w formie pisemnej. W odpowiedzi na apelację strona pozwana wniosła o oddalenie apelacji w całości jako bezzasadnej oraz pominięcie dowodów wskazanych w apelacji jako nieprzydatnych do wykazania danego faktu oraz zmierzających do przedłużenia postępowania, w szczególności zważając na fakt, że jak już podnoszono w poprzedniej instancji kontrole skarbowe nie wykazały w pozwanej Spółce żadnych nieprawidłowości oraz o oddalenie wniosku powoda o nałożenie grzywny na świadka B. G. jako zupełnie bezpodstawnego a nadto o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja strony powodowej nie zasługuje na uwzględnienie. Orzeczenie Sądu Rejonowego jest prawidłowe i znajduje oparcie zarówno w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, jak i obowiązujących przepisach prawa. Sąd II instancji w pełni aprobując i przyjmując ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego jako własne, jednocześnie stwierdził, że nie zachodzi obecnie potrzeba powielania w tym miejscu tych ustaleń. Sąd Okręgowy podziela także prezentowane przez Sąd I instancji rozważania prawne, poglądy doktryny oraz tezy z orzecznictwa Sądu Najwyższego. Po pierwsze, należy podkreślić, że słusznie Sąd Rejonowy przyjął, iż do rozwiązania umowy o pracę pomiędzy stronami doszło w dniu 23 maja 2019 roku, w trybie art. 52 Kp. Argumenty zaprezentowane w apelacji świadczą jedynie o nieakceptowaniu przez powoda prawidłowo poczynionych ustaleń w toku sprawy, które znalazły odzwierciedlenie w wyroku Sądu I instancji. Sąd ten jak najbardziej poprawnie ustalił, że w dniu 23 maja 2019 roku pracodawca skutecznie złożył pracownikowi oświadczenie woli o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika. To, co powód powtarza w apelacji na ten temat nie stanowi żadnych nowych okoliczności, a jedynie jest powieleniem stanowiska prezentowanego w toku całego postępowania. Sąd II instancji nie zamierza powtarzać oceny materiału dowodowego, dokonanej przez Sąd Rejonowy bowiem, jak zaznaczono na wstępie – w całości tę ocenę podzielił i przyjął za własną. Na podkreślenie zasługuje fakt, że w apelacji powód w żaden sposób nie polemizuje z tezą przyjętą przez Sąd I instancji co do skutków złożonego w dniu 23 maja 2019 roku oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy przez pracodawcę bez wypowiedzenia. Apelacja nie odnosi się do powyższego, bowiem dowody w sprawie są tak przytłaczające i świadczące o tym, że w tym dniu doszło do skutecznego rozwiązania stosunku pracy, że polemika z nimi jest po prostu niecelowa. Na potwierdzenie przebiegu zdarzenia Sąd zgromadził dowody zarówno z zeznań uczestników zdarzenia, jak i z nagrań monitoringu, potwierdzających wersję pozwanego, a nie powoda. Po drugie, Sąd Rejonowy zasadnie ustalił, że jedna z przyczyn rozwiązania umowy o pracę, wskazana w piśmie z dnia 23 maja 2019 roku była prawdziwa, konkretna i uzasadniała rozwiązanie stosunku pracy w trybie natychmiastowym. Powód znaczną część apelacji poświęcił na opisanie swojego niezadowolenia z tego, jak zostały ocenione przez Sąd jego relacje z pracodawcą. Analizując treść środka zaskarżenia, a także wcześniejszych oraz kolejnych pism powoda nasuwa się konkluzja, że powód uznał, iż do niego należy ocena, jakie działania pracodawcy stanowią czyny niewłaściwe z punktu widzenia prawa podatkowego, czy prawa pracy oraz że to on powinien doprowadzić do ich ujawnienia i penalizacji. W ocenie Sądów obu instancji sposób, jaki powód przyjął do przeprowadzenia „własnego śledztwa” był niedopuszczalny i znacznie wykroczył poza ramy zachowań w relacjach pracownik – pracodawca. Podszywanie się pod kontrahenta spółki, działającej pod firmą (...) poprzez utworzenie fikcyjnego adresu poczty elektronicznej (...), zmiana danych informatycznych zapisanych w stanowiącym własność spółki systemie informatycznym (...) 365, polegająca na usunięciu adresu do korespondencji kontrahenta i podanie nowego fikcyjnego adresu poczty elektronicznej, a następnie wyłudzenie dokumentów stanowiących tajemnicę finansową spółki w toku korespondencji prowadzonej z tak utworzonego konta, to jest faktur VAT – jest ciężkim naruszeniem podstawowych obowiązków pracowniczych. Sąd II instancji w pełni aprobuje ocenę powyższego stanu faktycznego, dokonaną przez Sąd Rejonowy i także uznaje, że powód działał umyślnie i w sposób niedopuszczalny w relacjach pracowniczych. Argumentacja powoda co do tego, w jakim celu zrobił to wszystko nie jest absolutnie przekonująca, a wręcz skłania do konkluzji, że powód swoimi działaniami chciał zaszkodzić firmie. Jak wynika ze sprawy, powód oświadczył, że złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w kwestii, co do której uznał, że jest nieprawidłowo wykonywana przez pozwanego. Wiadomo również, że złożył zawiadomienia w innych instytucjach, takich jak PIP i Izba Skarbowa. Ponadto strona pozwana była poddana kontroli przez urząd skarbowy. Żadna z kontroli nie przyniosła oczekiwanego przez powoda efektu. Podsumowując, to co zrobił powód, czyli podszył się pod klienta, aby wyłudzić dane stanowiące tajemnicę finansową spółki, było uzasadnioną przyczyną do zwolnienia dyscyplinarnego z pracy. O tym, jakie były i są rzeczywiste intencje powoda wobec pozwanej spółki świadczy fakt, że już po odejściu z pracy powód ponownie podszył się pod klienta, zakładając fałszywy adres mailowy i ponownie próbował dotrzeć do danych wrażliwych byłego pracodawcy. Przy czym mało wiarygodne jawi się tłumaczenie powoda, że robił to, kierując się „wyższym dobrem”. Nie jest dla Sądu przekonującym argument, że powód miał uprawnienia do dokonywania zmian danych informatycznych i że robił to na co dzień w ramach obowiązków służbowych. Powód nie dostrzega, że w sprawie chodzi o sfałszowanie przez niego tego rodzaju danych przy wykorzystaniu uprawnienia do edytowania tych danych. Podsumowując, jeżeli powód dostrzegł jakieś niepokojące działania pracodawcy, ocenione przez niego jako naruszenie prawa, to miał obowiązek powiadomienia odpowiednich organów (co uczynił), ale na pewno nie miał prawa podstępnie działać przeciwko pracodawcy. Przy czym Sąd II instancji nie dał wiary powodowi co do intencji jego zachowań. Treść apelacji oraz sformułowane w niej wnioski dowodowe świadczą o tym, że powód chciałby mieć dostęp do informacji związanych z działalnością pozwanej spółki w zakresie, w jakim wykracza to znacznie poza zainteresowania zwykłego pracownika, a już na pewno byłego pracownika. Sformułowanie, zawarte na 3 stronie apelacji: „informacja o prawdziwym sposobie opodatkowania powinna zostać mi przekazana (..)” – potwierdza tylko powyższą konkluzję. Dlatego wszystkie wnioski zawarte w apelacji zostały pominięte na podstawie art. 235 2 par 1 pkt 5 kpc w związku z art. 391 § 1 kpc. W świetle dotychczasowych rozważań za bezpodstawne należy również uznać pozostałe zarzuty apelacyjne. Powód dążył bowiem do przyjęcia, że rozwiązanie umowy o pracę nastąpiło w trybie art. 55 § 1 1 Kp z dniem 28 maja 2019 roku, co absolutnie nie zostało potwierdzone w toku sprawy. Tego dnia bowiem stosunek pracy pomiędzy stronami już nie istniał, a zatem nie można było rozwiązać czegoś, co już nie istniało w obrocie prawnym. W świetle powyższego bezzasadne są także zarzuty apelacyjne, dotyczące sprostowania świadectwa pracy w zakresie trybu rozwiązania umowy o pracę i odszkodowania za wydanie niewłaściwego świadectwa pracy. Wydane powodowi świadectwo pracy (po częściowym uwzględnieniu jego wniosku o sprostowanie) odzwierciedla dane zgodnie z prawdą i zawiera wszystkie elementy, o których mowa w przepisach prawa. Bezpodstawny jest także wniosek o przyznanie kosztów i odsetek w podwyższonej wysokości (art.
Zastosowanie tego przepisu ma bowiem miejsce, gdy sąd oceni zachowanie strony jako wskazujące na nadużycie przez nią prawa procesowego. Sąd II instancji nie stwierdził takich nadużyć i nie miał żadnych podstaw do pouczania strony pozwanej w tym przedmiocie, jak też do zastosowania art.
kpc. Mając powyższe na uwadze, Sąd Okręgowy na mocy art. 385 kpc oddalił apelację powoda jako całkowicie bezzasadną. O kosztach postępowania Sąd orzekł zgodnie z wynikiem procesu (art. 98 kpc). Przedmiotem sporu było roszczenie o odszkodowanie za niezgodne z prawem i nieuzasadnione rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia w wysokości 9394 zł oraz sprostowanie świadectwa pracy i odszkodowanie za wydanie niewłaściwego świadectwa pracy w wysokości 13.728,30 złotych. Mając na uwadze tak sprecyzowane w apelacji żądania, sąd zasądził od powoda na rzecz pozwanego kwotę 1470 zł, na którą złożyło się: 120 zł od roszczenia o odszkodowanie za nieuzasadnione i niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę – tutaj aktualne pozostaje stanowisko sądu, oparte na stanowisku SN, że gdy służą roszczenia alternatywne (przywrócenie do pracy albo odszkodowanie), to stawka wynagrodzenia pełnomocnika jest brana pod uwagę zawsze w stałej wysokości, jak przy roszczeniu o przywrócenie do pracy czyli 120 złotych oraz kwota 1350 zł od roszczenia o sprostowanie świadectwa pracy i odszkodowanie z tym związane w wysokości 13728,30 złotych. Podstawę prawną co do wysokości kosztów zastępstwa procesowego stanowi § 10 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 9 ust.1 i 2 oraz § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych . Sąd zwrócił uwagę, że w treści odpowiedzi na apelację wkradł się „czeski błąd” i strona pozwana pomyliła przy żądaniu kosztów zastępstwa procesowego role procesowe, nazywając siebie powódką a powoda pozwaną (czyli pojawił się także błąd co do rodzaju męskiego i żeńskiego). Nie mniej błąd taki jest obecnie bardzo często spotykany w pismach procesowych, bowiem strony tworzą wielokrotnie te pisma na dokumentach już istniejących w komputerze i nie usuwają do końca poprzednich treści. Sąd po przeanalizowaniu treści pisma – odpowiedź na apelację, w tym jego zasadniczych tez uznał, że strona popełniła błąd pisarski, który nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia wniosku. Potwierdzeniem tego jest pismo strony pozwanej z dnia 2 sierpnia 2021 roku, w którym wniosek o zasądzenie kosztów został już prawidłowo sformułowany (k 881). z/odpis wyroku z uzasadnieniem doręczyć przez PI pełn.powoda. 20.09.21r.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.