aktów notarialnych z 31 marca 2003 roku i z 08 kwietnia 2003 roku było działaniem legalnym i nie nosiło znamion działanie niezgodnego z prawem, gdyż w świetle art. 57 ust. 2 k.c. § 4.2 przedmiotowych aktów jest wyłącznie normą etyczną, której przestrzegania należy wymagać od córki powódki, nie nakładając na nią w przypadku innego niż pożądanego działania żadnych sankcji. Wracając do rozważań nad art. 415 k.c. Sąd Okręgowy stwierdził, iż czyn sprawcy, który rodzi odpowiedzialność cywilną, musi posiadać pewne znamiona, odnoszące się do jego strony przedmiotowej - tj. niewłaściwe zachowanie - i podmiotowej - tj. bezprawność przedmiotowego czynu. Sąd Okręgowy wywiódł, iż w obu sytuacjach nie można przypisać notariuszowi winy z art. 415 k.c. przede wszystkim za brak zachowania, które miało by być niewłaściwe - gdyż jak wykazano powyżej zachowanie pozwanej było w pełni zgodne z art. 80 § 2 ustawy prawo o notariacie - zgodnie, z którym notariusz na obowiązek czuwać nad należytym zabezpieczeniem praw i słusznych interesów stron. Co więcej w toku postępowania wykazano, iż praktyką w kancelarii pozwanej jest kompleksowe pouczanie stron aktów notarialnych o treści przedmiotowych aktów, co znacznie wykracza po za zakres obowiązków notariuszy. Wobec powyższego skoro nie można przypisać pozwanej niewłaściwego zachowania, nie można także dyskutować o bezprawności jakiegokolwiek czynu. Ponadto wykazane zostało, iż wszelkie zapisy aktów notarialnych poddawanych w wątpliwość przez powódkę są sporządzone logicznie i zgodnie z obowiązującym w tym czasie prawem. W szczególności w treści aktu znajduje się zapis o pouczeniu powódki o art. 57 k.c. Pouczenie to pozwalało powódce na powzięcie wiedzy o skutkach swojego rozporządzenia. A samo zachowanie, bądź też zaniechanie jakiegoś zachowania, które w ocenie powódki miało być złamaniem prawa nie zostało przez powódkę należycie udowodnione zgodnie z art. 6 k.c. i z tych względów został wydany wyrok oddalający powództwo. Apelację od wyroku złożyła powódka, zaskarżając wyrok w całości. Skarżąca zarzuciła rozstrzygnięciu:
z art. 415 k.c. poprzez uznanie, że pozwana nie ponosi odpowiedzialności odszkodowawczej wobec powódki, w sytuacji, kiedy pozwana nie zabezpieczyła praw i słusznych interesów powódki, sporządzając czynność notarialną sprzeczną z rzeczywistą intencją powódki. Mając na uwadze powyższe zarzuty, skarżąca wnosiła o zmianę zaskarżonego wyroku w całości, poprzez zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki kwoty 500.000 zł oraz zasądzenie kosztów pomocy prawnej udzielonej powódce z urzędu za obie instancje, według norm przepisanych, ewentualnie wnosiła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja podlegała oddaleniu, bowiem Sąd Okręgowy w oparciu o prawidłowe w zdecydowanej większości ustalenia faktyczne, które Sąd Apelacyjny poza jedynym elementem, o czym będzie mowa poniżej, uznaje za własne, słusznie wywiódł, iż brak jest podstaw do przypisania pozwanej jako notariuszowi popełnia w stosunku do powódki czynu niedozwolonego w rozumieniu art. 415 k.c. Na wstępie należy wskazać, iż zapisy § 4 pkt 2 powołanych w pozwie aktów notarialnych nie były wbrew wywodom pozwu sprzeczne z przepisami kodeksu cywilnego. Art. 57 § 1 k.c. stanowi, iż nie można przez czynność prawną wyłączyć ani ograniczyć uprawnienia do przeniesienia, obciążenia, zmiany lub zniesienia prawa, jeżeli według ustawy prawo to jest zbywalne. Jednakże z § 2 tej normy prawnej wynika, iż przepis powyższy nie wyłącza dopuszczalności zobowiązania, że uprawniony nie dokona oznaczonych rozporządzeń prawem. Oznacza to, iż ustawa w sposób jednoznaczny dopuszcza takie zapisy jak sporne zapisy umowy, które były podstawą faktyczną pozwu. Zgodne z prawem było zatem zamieszczenie w aktach notarialnych postanowienia o treści jak w § 4 pkt 2 tych aktów. Oznacza to, iż sam fakt sporządzenia umów o takiej treści nie mógł być podstawą dochodzenia w stosunku do pozwanej roszczeń odszkodowawczych opartych na treści art. 415 k.c. Nietrafny był zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie oceny dowodów w sposób niewszechstronny i dowolny. W ocenie Sądu Apelacyjnego twierdzenia skarżącej w zestawieniu ze zgromadzonym w aktach sprawy materiałem dowodowym stanowiły jedynie niedopuszczalną polemikę z dokonaną w zaskarżonym wyroku oceną dowodów bez równoczesnego wykazania, by ocena ta była sprzeczna z zasadami logicznego rozumowania, doświadczeniem życiowym lub z innych względów naruszała art. 233 § 1 k.p.c. Należy przy tym podkreślić, iż zgodnie z utrwalonym stanowiskiem prezentowanym w orzecznictwie, jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadził wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, to taka ocena dowodów nie narusza zasady swobodnej oceny dowodów przewidzianej w art. 233 k.p.c., choćby dowiedzione zostało, że z tego samego materiału dałoby się wysnuć równie logiczne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego wnioski odmienne. Ocena zeznań należy do Sądu I instancji i nie ulega w zasadzie kontroli odwoławczej, jeżeli jest zgodna z okolicznościami sprawy i nie wykazuje błędu logicznego w rozumowaniu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, sygn. akt IV CKN 1316/00, LEX nr 80273, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2000 roku, sygn. akt I CKN 1169/99, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2000 roku, sygn. akt IV CKN 1097/00, LEX nr 52624) i z taką sytuacją mamy do czynienia w przedmiotowej sprawie. Skarżąca wskazuje, iż naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. miałoby objawiać się w dokonaniu przez Sąd Okręgowy ustalenia, nie znajdującego oparcia w zebranym materiale dowodowym, że strony podczas odczytywania aktu notarialnego Rep. A Nr (...) oraz aktu notarialnego Rep. A Nr (...) zostały poinformowane i pouczone w należyty sposób przez notariusza o treści art. 57 k.c. Zarzuciła, iż bezpodstawnie Sąd Okręgowy uznał za niewiarygodne jej zeznania i oparł się na zeznaniach pozwanej i jej córki. Jednakże skarżąca nie wskazała w apelacji argumentów, które pozwoliłby uznać, iż zeznania powódki powinny zostać przez Sąd Okręgowy uznane za bardziej wiarygodne niż zeznania pozwanej. Trzeba podkreślić, i zeznania powódki były zeznaniami osoby zainteresowanej wynikiem sprawy, nie potwierdził ich żaden inny dowód, a wprost przeciwnie pozostawały one w sprzeczności z innymi dowodami, w tym z dowodem z dokumentu urzędowego oraz z twierdzeniami samej powódki zawartymi w pozwie. Z tych względów należało uznać, iż Sąd Okręgowy nie przekroczył zasady swobodnej oceny dowodów ustalając, iż pozwana pouczyła strony obu czynności prawnych o treści art. 57 § 1 k.c. Należy podkreślić, iż koronnym dowodem na tę okoliczność jest treść aktu notarialnego, który jako dokument urzędowy zgodnie z art. 244 k.p.c. dowodzi tego, co zostało w nim urzędowo zaświadczone. Możliwe oczywiście było obalenie tego domniemania, ale ciężar dowodu na okoliczność tego, iż treść aktu nie odzwierciedla rzeczywistego stanu rzeczy spoczywał na powódce, która nie przedstawiła poza własnymi zeznaniami żadnych innych dowodów na tę okoliczność np. dowodu z zeznań własnej córki, która w tych czynnościach uczestniczyła na okoliczność tego, że takiego pouczenia w ogóle nie było. Słusznie Sąd Okręgowy uznał zeznania powódki na tę okoliczność za mało wiarygodne. Powódka kategorycznie zeznała, iż doskonale pamięta ten dzień i jak to wyglądało (transkrypcja protokołu k. 225), zeznała „Więc żadnych pouczeń nie było”. Tymczasem w pozwie najpierw podano, że jest nieprawdą, by notariusz pouczyła powódkę o treści art. 57 k.c., a następnie , że jeśli nawet takie pouczenie było to powódka tego pouczenia nie zrozumiała. Powyższe świadczy zaś o tym, iż powódka na wiele miesięcy przed złożeniem zeznań nie była pewna czy pouczenie o treści art. 57 k.c. w dacie podpisywania obu aktów miało miejsce czy też nie. Także doświadczenie życiowe podpowiada, iż powódka jako osoba w podeszłym wieku (80 lat) nie mogła doskonale pamiętać przebiegu czynności notarialnych, które miały miejsce 10 lat wcześniej. Z tych względów należało uznać, iż Sąd Okręgowy wobec treść ww. dokumentu urzędowego oraz niewiarygodnych zeznań powódki nie przekroczył zasady swobodnej oceny dowodów, o której stanowi art. 233 § 1 k.p.c., uznając za wiarygodne zeznania pozwanej i powołanego przez nią świadka z powodu ich logiczności i zgodności z zasadami doświadczenia życiowego i przyjmując, iż są to wystarczające dowody na okoliczność tego, że takie pouczenie miało miejsce. Analogicznie należy ocenić wiarygodność zeznań stron co do tego, czy pouczenie o treści art. 57 k.c. było należyte w okolicznościach niniejszej sprawy. Trzeba tu podkreślić, iż doświadczenie życiowe podpowiada także, iż w przypadku gdyby było ono niewystarczające, gdyby powódka faktycznie nie zrozumiała jego treści i sensu, to z pewnością zasygnalizowałaby ten fakt i poprosiłaby o bardziej zrozumiale wyjaśnienie. Tymczasem powódka nie wykazała, ani nawet nie twierdziła, by o to prosiła. Powyższe także potwierdza to, że powódka została pouczona i nie zgłaszała żadnych zastrzeżeń w tym zakresie. Nie można podzielić także zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. przez błędną ocenę materiału dowodowego i przyjęcie, że powódka nie zdecydowała się na wybór innego rodzaju rozporządzenia, które chroniłoby jej prawa, ze względów stricte finansowych, w szczególności mając na względzie okoliczność, że to nie powódkę obciążały koszty sporządzenia przedmiotowych aktów notarialnych. Z wiarygodnych w tym względzie zeznań powódki wynika bowiem, iż w dacie sporządzania spornych aktów pozostawała ona w bardzo dobrych relacjach z córką U. S. i z tego względu fakt, iż wyższe koszty innej transakcji obciążałyby córkę, nie była dla niej bez znaczenia dla wyboru sposobu rozporządzenia posiadaną nieruchomością. Stąd ostateczna konkluzja Sądu Okręgowego, iż wybór rodzaju umowy związany był z kwestiami finansowymi był jak najbardziej uprawniony, choć faktycznie materiał dowodowy nie pozwała na dokonanie ustalenia, iż to powódkę obciążyły koszty związane z obciążeniami publicznoprawnymi od tych czynności. Odnosząc się do zarzutów naruszenia prawa materialnego Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Podstawę prawną dochodzonego pozwem roszczenia odszkodowawczego stanowił art. 415 k.c. Zgodnie z regułą z art. 6 k.c. na wierzycielu, dochodzącym od dłużnika zapłaty odszkodowania na podstawie art. 415 k.c., spoczywa ciężar dowodu co do tych trzech przesłanek odpowiedzialności, określonych w tym przepisie: tj. czynu niedozwolonego, faktu poniesienia szkody i związku przyczynowego pomiędzy czynem niedozwolonym a szkodą. Przesłanki te, co należy podkreślić, wystąpić muszą łącznie, co z kolei oznacza, iż brak wykazania jednej z nich, skutkuje oddaleniem powództwa. Trafnie Sąd Okręgowy uznał, iż powódka w przedmiotowej sprawie nie sprostała temu obowiązkowi. Trzeba zaznaczyć, iż Sąd I instancji pouczył powódkę działającą początkowo bez pełnomocnika o treści art. 6 k.c. stanowiącego, iż ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z tego faktu wywodzi skutki prawne (vide protokół rozprawy z dnia 7 lutego 2013 r. k. 95), a następnie zorientowawszy się, iż powódka z uwagi na jej wiek jest nieporadna, ustanowił dla niej pełnomocnika z urzędu (postanowienie z 7 lutego 2013 r. k. 97). Stąd powódka w toku procesu miała zapewnioną profesjonalną pomoc prawną. Z tego też względu Sąd Okręgowy nie miał obowiązku do działania w sprawie z urzędu, w szczególności do podejmowania inicjatywy dowodowej w zakresie okoliczności, które obciążały powódkę np. poszukiwania i wskazywania dowodów na okoliczność faktu nie pouczenia lub nienależytego pouczenia powódki przez pozwaną o treści art. 57 k.c. (np. poprzez przesłuchanie córki powódki) lub na okoliczność faktu i wysokości szkody, której rekompensaty domagała się powódka w przedmiotowej sprawie. Zgodnie bowiem z art. 232 k.p.c. to strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Trzeba przy tym wskazać, iż brak odpowiedniej inicjatywy dowodowej strony nie mógł być zastępowany przez działania sądu podejmowane w ramach art. 322 k.p.c. ( por. wyrok SN z 2013-07-05, IV CSK 17/13, LEX nr 1396449 ). Zresztą zarzut naruszenia tej normy prawnej jak i naruszenia art. 323 zd. drugie k.p.c. nie został podniesiony w apelacji, a zarzuty naruszenia prawa procesowego Sąd II instancji może wziąć pod uwagę tylko na zarzut strony skarżącej. Ponadto zgodnie z utartym orzecznictwem Sądu Najwyższego art. 322 k.p.c. można stosować w przypadku szkód nie dających się ściśle ustalić, ale dopiero kiedy postępowanie dowodowe napotyka na trudności nie do przezwyciężenia, z czym nie mamy do czynienia w przedmiotowej sprawie. Trzeba podkreślić, iż pozwana już w odpowiedzi na pozew kwestionowała nie tylko fakt popełnienia czynu niedozwolonego, ale także fakt poniesienia przez powódkę szkody, której naprawienia powódka się domagała, jej wysokości jak i ww. związku przyczynowego. Słusznie podnosiła, iż sama powódka dochodząc odszkodowania obejmującego wartość zamieszkiwania, całościowego utrzymania i opieki nad osobą niepełnosprawną przez dalsze życie powódki określiła w pozwie swą szkodę jako wartość „szacunkową” 500.000 zł, przy czym nie podała żadnego uzasadnienia dla przyjętego w pozwie wyliczenia ani nie wskazała dowodów mogących wykazać lub choćby uprawdopodobnić stratę właśnie w tej wysokości. Podobnie wskazywane w piśmie procesowym z dnia 17 kwietnia 2913 r. (k. 110) sporządzonym już przez pełnomocnika powódki koszty związane z opieką nad osobą starszą tj. prywatnej opiekunki, (...) czy Domu Pomocy Społecznej określone na poziomie 2.000 zł miesięcznie nie zostały wykazane jakimkolwiek dowodem. Nie zostało także wykazane, iż powódka w ogóle z tego rodzaju pomocy korzysta lub istnieje taka potrzeba, w szczególności, iż z materiału dowodowego wynika, iż U. S. nie jest jedynym dzieckiem powódki, że powódka ma wnuki, które także zostały przez nią obdarowane. Trzeba także podkreślić, iż ww. piśmie pełnomocnik powódki wskazał, iż powódka odczuwa głęboki żal z powodu zaistniałej sytuacji i dochodzona kwota miała stanowić rekompensatę za krzywdy moralne, jakich powódka doświadczyła, w szczególności za cierpienie i ból na skutek pogorszenia się stosunków pomiędzy powódką, a jej córką, jak również odczuwane przez powódkę w związku z tym osamotnienie. Nie zostało także wskazane, jaką część żądanej pierwotnie kwoty 500.000 zł miałoby stanowić żądane zadośćuczynienie. Poza tym powódka nie wnosiła o dopuszczenie jakiegokolwiek dowodu na okoliczność jej cierpień i krzywdy. Nie zostało wykazane, iż powódka faktycznie jest pozostawiona sama sobie na stare lata przez członków najbliższej rodziny, że wymaga pomocy osób postronnych lub jakiejś instytucji. Sąd Okręgowy dopuścił dowód z przesłuchania stron, ale został on dopuszczony jedynie na okoliczność sporządzenia spornych umów pomiędzy powódką a jej córką, dokonanych pouczeń, struktury transakcji, przebiegu, przygotowania i sporządzenia przedmiotowych aktów oraz miejsca zamieszkiwania powódki w dacie sporządzenia umów. Pełnomocnik powódki nie wniósł o rozszerzenie tezy dowodowej na inne okoliczności. Z tych względów należało uznać, iż brak jest jakiegokolwiek dowodu na okoliczności związane z faktem i rozmiarem cierpienia i krzywdy powódki. Wobec braku dowodów na okoliczność wadliwego, niezgodnego z prawem lub zasadami współżycia społecznego działania pozwanej oraz faktu powstania po stronie powódki szkody brak jest w zasadzie podstaw do analizowania zaistnienia pomiędzy tymi elementami związku przyczynowego. Nie mniej odnosząc się do tej kwestii zupełnie teoretycznie tzn. przyjmując, iż pozwana działała wadliwie oraz przyjmując, iż powódka doznała krzywdy moralnej związanej z cierpieniami wywołanymi osamotnieniem to trzeba zdecydowanie stwierdzić, iż ww. szkoda majątkowa i niemajątkowa nie pozostawałaby w związku przyczynowym z zachowaniem pozwanej jako notariusza, ale pozostawałaby w normalnym związku przyczynowym z działaniami córki pozwanej, która nie dotrzymała zaciągniętego wobec powódki jako matki zobowiązania umownego, co w konsekwencji mogło doprowadzić do konfliktu pomiędzy nią a matką, którego efektem mogło zaś być poczucie osamotnienia i lęku o to kto będzie się powódką opiekował w razie zajścia takiej potrzeby oraz ewentualne koszty opłacanej opieki. Trzeba w tym miejscu wskazać, iż ugruntowany jest pogląd w doktrynie i orzecznictwie, iż wyjątek przewidziany w § 2 art. 57 k.c. oznacza, że osoba uprawniona może zobowiązać się względem innego podmiotu do niedokonywania określonych rozporządzeń przysługującym jej prawem np. że nie przeniesie, nie obciąży albo nie zniesie nabytego prawa majątkowego. Tego rodzaju zobowiązanie wywołuje skutki tylko między stronami owego stosunku obligacyjnego i nie wyłącza prawa podmiotowego z obrotu, jeżeli prawo to według ustawy jest zbywalne. Zobowiązanie takie nie odnosi skutku wobec osób trzecich, natomiast może rodzić odpowiedzialność odszkodowawczą za szkodę spowodowaną niewykonaniem tego zobowiązania (art. 471 k.c.), a zatem może uzasadniać obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej np. zbyciem prawa - wbrew przyjętemu na siebie zobowiązaniu ( por. wyrok SN z 5 marca 1981 r., II CR 39/81, OSNC 1981/12/239 i wyrok SN z 12 kwietnia 2002 r., I CKN 610/00, LEX nr 55238). Powyższe oznacza, iż notariusz nie pozostawiła powódki bez żadnego zabezpieczenia na wypadek niedotrzymania zobowiązania przez córkę powódki, bowiem jeśli powódka poniosła szkodę na skutek sprzedaży nieruchomości przez córkę, powódka będzie mogła dochodzić od córki odszkodowania, o ile oczywiście udowodni szkodę i związek przyczynowy pomiędzy faktem sprzedaży a poniesioną szkodą. Oczywiście taka ochrona nie jest pełna, co ujawnia się w zewnętrznych skutkach czynności, ale należy uznać, iż powódka, mając wówczas pełne zaufanie do córki zgodziła się na takie rozwiązanie w interesie córki, aby ta zapłaciła mniejszy podatek. W związku z tym w ocenie Sądu Apelacyjnego Sąd pierwszej instancji uznał, iż powódka nie wywiązała się z ciężaru dowodu (art. 6 k.c.) i nie wykazała przesłanek odpowiedzialności pozwanej z art. 415 k.c. W konsekwencji nie mógł odnieść skutku zarzut naruszenia art. 49 w zw. z art. 80 §
z art. 415 k.c. Tym samym powództwo podlegało oddaleniu jako nieudowodnione. Uznając zatem apelację za bezzasadną Sąd II instancji orzekł o jej oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. O sprostowaniu oczywistej omyłki pisarskiej w wyroku Sądu I instancji orzeczono stosownie do treści art. 350 § 1 i 3 k.p.c. O kosztach procesu za II instancję orzeczono w punkcie III wyroku stosownie do treści art. 102 k.p.c. W ocenie Sądu Apelacyjnego zarówno charakter roszczenia, podeszły wiek skarżącej (ponad 80 lat), zły stan jej zdrowia oraz trudna sytuacja majątkowa, która była powodem zwolnienia powódki od opłaty od apelacji oraz wyraźne subiektywne przekonanie powódki o słuszności jej racji przemawiały za przyjęciem, iż w sprawie zachodził wypadek szczególny, pozwalający na odstąpienie od reguły obciążania kosztami procesu wynikającymi z art. 98 § 1 k.p.c. O kosztach pełnomocnika z urzędu orzeczono na podstawie § 15 pkt 1, § 6 pkt 7 oraz § 12 ust. 1 pkt Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U.2013.490 j.t.).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.