Sygn. akt III AUa 834/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 5 grudnia 2018 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku - III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: SSA Alicja Podlewska Sędziowie: SSA Lucyna Ramlo SSO del. Tomasz Koronowski (spr.) Protokolant: sekr. sądowy Agnieszka Makowska po rozpoznaniu w dniu 5 grudnia 2018 r. w Gdańsku sprawy K. L. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w G. o zwrot nienależnie pobranego świadczenia na skutek apelacji K. L. od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku VII Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 27 marca 2018 r., sygn. akt VII U 27/17
(1)z protokołu rozprawy z dnia 19 maja 2006r. (k. 2304-2035 akt sprawy II K 304/04) – na okoliczność znaczenia orzeczenia lekarza orzecznika dla przyznania prawa do świadczenia rentowego i procedury weryfikacji stanu zdrowia osoby wnioskującej o przyznanie renty z tytułu niezdolności do pracy przez lekarzy orzeczników w oparciu o zaświadczenie o stanie zdrowia (druk N9), dokumentację medyczną i badania fizykalne, W tym celu apelantka wniosła o zażądanie ww. akt Sądu Rejonowego w Gdyni celem przeprowadzenia dowodu ze wskazanych kart oraz wywodziła, że powołanie ww. dowodów przed Sądem I instancji nie było możliwe z uwagi na to, że dopiero w treści uzasadnienia wyroku oddalającego odwołanie skarżącej Sąd powołał się na okoliczności i wskazał na sposób dokonania oceny dowodów, których to weryfikacja możliwa jest poprzez przeprowadzenie zawnioskowanych powyżej dowodów. Ponadto ubezpieczona ponowiła wnioski: po pierwsze o zawieszenie postępowania w niniejszej sprawie z uwagi na toczące się postępowanie karne przed Sądem Rejonowym w Gdyni sygn. akt: II K 880/17/J, w którym postawiono skarżącej zarzut, że uzyskała sporne świadczenie rentowe na podstawie sfałszowanego dokumentu, tj. czyn z art. 286 § 1 kk i in., oraz po drugie o dopuszczenie dowodu z uzupełniających opinii sądowo-lekarskich na okoliczność stanu zdrowia skarżącej w okresie wydania orzeczenia o jej niezdolności do pracy i późniejszym okresie przy wykorzystaniu pełnej dokumentacji medycznej skarżącej, znajdującej się w (...) Przychodni Lekarskiej „(...)" sp. z o.o. w G., Przychodni Lekarskiej (...) sp z o.o. w G., Szpitalu Miejskim im. (...) Oddział (...) w G., Wojewódzkim Szpitalu (...) im (...) w G. oraz w Przychodni Lekarskiej (...) w G., jako że biegli w dacie wydania opinii, tj. w 2014r., nie dysponowali pełną dokumentacją, zaś wnioski zakwestionowanych opinii specjalistycznych są sprzeczne z wnioskami opinii sądowo-lekarskiej z dnia 1 czerwca 2016r., sporządzonej na wniosek Prokuratury Rejonowej w G.do sprawy 2 Ds. 3033/07 i dołączanej do akt niniejszej sprawy. W oparciu o wskazane zarzuty ubezpieczona wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie odwołania i uchylenie decyzji oraz umorzenie postępowania, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, W uzasadnieniu apelacji wywodzono, że doszło do naruszenia przepisów postępowania, mających istotne znaczenia dla rozstrzygnięcia w sprawie i w konsekwencji do błędnych ustaleń faktycznych w zakresie uznania przez Sąd Okręgowy, że doszło do spełnienia przesłanek z art. 138 ust. 2 ustawy emerytalnej w odniesieniu do sytuacji prawnej skarżącej. Sąd I instancji niezasadnie odmówił zawieszenia postępowania na wniosek złożony przez skarżącą na rozprawie w dniu 27 marca 2018r. Z uwagi na oddalenie wniosku skarżąca złożyła do protokołu rozprawy zastrzeżenie na podstawie art. 162 kpc. Wniosek o zawieszenie postępowania został złożony z uwagi na toczące się postępowania karne sygn. akt II K 880/17 Sądu Rejonowego w Gdyni w przedmiocie stawianego skarżącej zarzutu z art. 286 § 1 kk i in. Zgodnie z art. 177 § 1 pkt 4 kpc jeżeli ujawni się czyn, którego ustalenie w drodze karnej mogłoby wywrzeć wpływ na rozstrzygniecie sprawy cywilnej, Sąd może z urzędu zawiesić postępowanie. W niniejszej sprawie organ rentowy zarzuca skarżącej posługiwanie się sfałszowanym dokumentem, czyli zarzuca przestępstwo w działaniu i wprowadzenie w błąd organu co do okoliczności istotnych dla ustalenia prawa do świadczenia rentowego. W związku z powyższym ustalenia w sprawie karnej, czy skarżąca popełniła zarzucany jej występek, to znaczy czy miała świadomość posługiwania się podrobionym dokumentem oraz tego, czy stan jej zdrowia był zgodny z treścią zaświadczenia druku, będą miały znaczenie dla rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie, zwłaszcza że ustalenia faktyczne prawomocnego wyroku skazującego są wiążące dla sądu w postępowaniu cywilnym (art. 11 kpc). Sprawa została zwrócona do Prokuratury Rejonowej w G.celem uzupełnienia istotnych braków postępowania przygotowawczego, dotyczących niejednoznacznych ustaleń w opiniach sądowo-lekarskich odnośnie stanu zdrowia oskarżonych oraz innych ustaleń co do pozostałych znamion czynu zarzucanego skarżącej. Powyższe sygnalizuje wątpliwości co do uzasadnienia zarzutu stawianego skarżącej, jakkolwiek zwrot sprawy do prokuratury nie przesądza o braku możliwości rozpoznania zarzutu stawianego skarżącej w toku w sprawie karnej. Sąd I instancji odmówił zawieszenia postępowania, tym samym Sąd I instancji odstąpił od uwzględnienia materiału dowodowego zgromadzonego w postępowaniu karnym w zakresie zarzutu stawianego skarżącej, który to materiał wskazuje na wątpliwości co do możliwości przypisania skarżącej działania w ramach art. 286 § 1 kk. Następnie Sąd I instancji dokonał oceny strony podmiotowej i przedmiotowej działania skarżącej oraz dokumentów zgromadzonych w sprawie, przyjmując bezpodstawnie, iż skarżąca działała ze świadomością wprowadzenia organu rentowego w błąd. Z uwagi na to, że dopiero w treści uzasadnienia wyroku oddalającego odwołanie skarżącej zostały powołane okoliczności i wskazany sposób dokonania oceny dowodów, ich weryfikacja stała się możliwa i uzasadniona w postępowaniu apelacyjnym. W związku z powyższym skarżąca podtrzymała wnioski dowodowe i wniosek o zawieszenie postępowania – jak w petitum apelacji. Wywodzono następnie, że Sąd I instancji przypisał skarżącej umyślność w posłużeniu się sfałszowanym zaświadczeniem o stanie zdrowia z dnia 30 listopada 1998r., polegającą na tym, że skarżąca rzekomo wiedziała, iż zaświadczenie to nie jest prawdziwe, nie jest poprawne, jest dokumentem podrobionym, gdyż nie leczyła się w placówce medycznej, z której to zaświadczenie pochodziło. Ustalenie to i ocena dokonana przez Sąd odnośnie stanu świadomości skarżącej co do posiadania lub braku prawa do świadczenia, nie jest zasadne w świetle materiału dowodowego sprawy oraz zasad logicznego wnioskowania i doświadczenia życiowego, a nadto podlega weryfikacji z uwagi na zawnioskowane w petitum apelacji wnioski dowodowe. Fakt nieposiadania dokumentacji leczenia w danej przychodni nie jest jednoznaczny ze stwierdzeniem, iż opis schorzeń w treści zaświadczenia o stanie zdrowia skarżącej nie jest zgodny z rzeczywistością. Z tego wyłącznie faktu nie można wyprowadzić twierdzenia o posiadaniu przez skarżącą jakiejkolwiek wiedzy co do nieprawdziwości danych zawartych w zaświadczeniu z dnia 30 listopada 1998r., tym bardziej, iż rozpoznanie choroby zawarte w treści zaświadczenia zostało potwierdzone przez lekarza orzecznika ZUS (str. 4 opinii sądowo-lekarskiej z zakresu neurologii i ortopedii z dnia 15 kwietnia 2014r.). Dodatkowo z zeznań lekarzy orzeczników i lekarzy z Przychodni (...) S.A. złożonych w sprawie karnej z zawiadomienia ZUS przeciwko oskarżonej i innym sygn. akt II K 304/04 Sądu Rejonowego w Gdyni wynika, że nie było formalnego wymogu, jaki lekarz może wystawić zaświadczenie na druku N9, ani przez jaki okres czasu należy być pacjentem danej placówki lub lekarza oraz że w przypadku przyjęcia pacjenta bez rejestracji takiego faktu nie można ani wykluczyć ani potwierdzić (m.in. zeznania G. S. k. 2179, M. S. k.2181 zawnioskowanych akt sprawy Sądu Rejonowego w Gdyni II K 304/04) . Zatem nie można przyjąć za Sądem I instancji, że brak dokumentacji skarżącej w ww. przychodni jest przesłanką warunkującą uznanie, że skarżąca działała w świadomości posługiwania się sfałszowanym zaświadczeniem. Dodatkowo żaden dokument w aktach sprawy nie wskazuje, aby skarżąca podrobiła podpis lekarza lub by wiedziała, że podpis jest podrobiony. W zakresie stanu wiedzy o fałszywości zaświadczenia o stanie zdrowia strona przedmiotowa zarzutu odnosi się nie tylko do podrobienia podpisu lekarza czy pieczątki, ale także, jak zostało to już wyżej zasygnalizowane, do zamieszczenia w nim nieautentycznych danych w zakresie opisu stanu zdrowia skarżącej. Sąd I instancji dopuścił dowód z opinii biegłych z zakresu różnych specjalizacji celem zweryfikowania, czy zgromadzona w sprawie dokumentacja medyczna odzwierciedlała stan zdrowia skarżącej w dacie sporządzenia zaświadczenia druk N
- Sąd uznał sporządzone opinie za pełne i wyczerpujące oraz na ich podstawie dokonał ustaleń faktycznych. Jednakże Sąd dokonał sprzecznej z zasadami logicznego wnioskowania oceny wniosków opinii biegłych neurologa i ortopedy z dnia 15 kwietnia 2014r. oraz opinii sądowo-psychiatrycznej i psychologicznej z dnia 7 kwietnia 2014r. w kontekście zarzutu stawianego skarżącej, naruszając art. 233 § 1 kpc w zw z art. 227 kpc. We wnioskach opinii z dnia 15 kwietnia 2014r. biegli stwierdzili, że zgromadzona dokumentacja medyczna dotycząca skarżącej miała oparcie w stanie zdrowia na czas jej prowadzenia, a rozpoznanie schorzeń wskazanych w zaświadczeniu (dyskopatia wielopoziomowa, zespół bolesnego barku L) zostało potwierdzone przez lekarza orzecznika ZUS. Wynika z powyższego, że w treści zaświadczenia z dnia 30 listopada 1998r. zostały zawarte autentyczne dane w zakresie opisu stanu zdrowia skarżącej. Nie jest uzasadnione stanowisko Sądu, że dokument ten nie odzwierciedla rzeczywistego stanu rzeczy. Nie została zatem spełniona druga przesłanka warunkująca uznanie fałszywości zaświadczenia. W związku z tym nie jest możliwe przypisanie skarżącej świadomości posługiwania się fałszywym dokumentem. W ocenie ww. biegłych schorzenia wskazane w zaświadczeniu nie powodowały niezdolności do pracy. Ta uwaga odnosi się jednak do oceny dokonanej przez lekarza orzecznika, który dokonywał weryfikacji wniosku, dokumentacji medycznej i wywiadu / badania skarżącej pod kątem ustalenia czy schorzenia wskazują na niezdolność do pracy. Dopiero bowiem na mocy opinii lekarskiej z dnia 9 grudnia 1998r., a następnie decyzji lekarza orzecznika ZUS z 10 grudnia 1998r,. skarżąca uzyskała prawo do świadczenia rentowego, a nie na podstawie wyłącznie druku N
- Wnioski opinii sądowo psychiatrycznej i psychologicznej z dnia 7 kwietnia 2014r. wskazują, że stan psychiczny skarżącej z daty wydania orzeczenia nie uzasadniał stwierdzenia niezdolności do pracy. Zwrócić uwagę należy, że w treści zaświadczenia z dnia 30 listopada 1998r. nie jest wykazywana żadna choroba lub zaburzenia psychiczne. Wskazanie przez lekarza orzecznika w opinii lekarskiej z dnia 10 grudnia 1998r. zaburzenia pod postacią nerwicy nie ma zatem żadnego oparcia w treści zaświadczenia druku N
- W związku z tym sprzeczne z zasadami logicznego wynikania jest przyjęcie przez Sad, że wnioski opinii sądowo-psychologicznej i psychiatrycznej odnoszą się do zaświadczenia z dnia 30 listopada 1998r., rzekomo potwierdzając ich niezgodność z rzeczywistym stanem zdrowia skarżącej, a tym samym świadomość skarżącej posługiwania się sfałszowanym dokumentem. Dokonując ustaleń faktycznych co do stanu zdrowia skarżącej w dacie wydania zaświadczenia z dnia 30 listopada 1998r. i późniejszym czasie, Sąd I instancji pominął w ogóle wnioski opinii sądowo-lekarskiej z dnia 1 czerwca 2016r., sporządzonej na wniosek Prokuratury Rejonowej w G.do sprawy PR 2 Ds. 2146/17 w zakresie dotyczącym skarżącej, dołączone do akt niniejszej sprawy (koperta k.40). W opinii tej biegli na podstawie udostępnionej dokumentacji medycznej nie byli w stanie w ogóle dokonać retrospektywnej weryfikacji orzeczonej niezdolności do pracy. Tym samym nie stwierdzono, by skarżąca była zdolna do pracy w opiniowanym okresie (koperta z k.40 akt sprawy z kopią ww. opinii; k.441, 459-462, 490-491, 498-499 akt sprawy PR 2 Ds. 2146/17 Prokuratury Rejonowej w G.). Sąd I instancji nie dostrzegł i nie wyjaśnił sprzeczności miedzy opiniami specjalistów i dokonał ustaleń faktycznych w zakresie okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia z naruszeniem zasady wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego naruszając przepis art. 233 § ` kpc w zw z art. 227 kpc. Apelanta argumentowała dalej, że Sąd I instancji niezasadnie oddalił ponowiony na rozprawie w dniu 27 marca 2018r. wniosek skarżącej o dopuszczenie dowodu z uzupełniającej opinii sądowo-lekarskich na okoliczność stanu zdrowia skarżącej w okresie wydania orzeczenia o jej niezdolności do pracy i późniejszym okresie przy wykorzystaniu pełnej dokumentacji medycznej skarżącej znajdującej się we wskazanych przychodniach i szpitalach. Skarżąca wskazała, że biegli w dacie wydania opinii, tj. w 2014r., nie dysponowali pełną dokumentacją medyczną, a nadto wnioski zakwestionowanych opinii specjalistycznych są nierzetelne. Nierzetelność wynikała także ze sprzeczności tych opinii z wnioskami opinii sądowo-lekarskiej z dnia 1 czerwca 2016r., sporządzonej na wniosek Prokuratury Rejonowej w G. do sprawy w 2 Ds. 2146/17 i dołączanej do akt niniejszej sprawy. Nie można zgodzić się ze stanowiskiem Sadu I instancji, że brak przedłożenia dokumentów medycznych przez skarżącą jest naruszeniem art. 6 kc. Zgodnie z art. 232 kpc skarżąca wskazała dowody, w oparciu o które opinia biegłych miała zostać uzupełniona. Środki dowodowe w postaci dokumentacji medycznej pozostają w dyspozycji wskazanych placówek medycznych . Sąd nie zobowiązywał skarżącej do wystąpienia do tych placówek o wydanie dokumentacji ani do przedstawienia ostatecznych wniosków dowodowych, działania skarżącej nie mogły więc stanowić przedłużenia postępowania. W tym stanie rzeczy przyjąć należy, że Sąd I instancji niezasadnie oddalił wniosek dowód z uzupełniających opinii sądowo lekarskich. Sąd I instancji w sposób sprzeczny z zasadami logicznego wynikania i doświadczenia życiowego ocenił dowód z opinii lekarskiej i orzeczenia lekarza orzecznika z dnia 10 grudnia 1998r., na podstawie której skarżącej przyznano prawo do świadczenia rentowego jako nieistotny dla oceny stanu świadomości skarżonej co do przekonania o jej złym stanie zdrowia oraz zasady odpowiedzialności z tytułu pobranych świadczeń rentowych. Sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego i logicznego wynikania jest uznanie, że orzeczenie lekarskie z dnia 10 grudnia 1998r., wystawione na podstawie zaświadczenia o stanie zdrowia z dnia 30 listopada 1998r., jest niemiarodajne. Biegli neurolog i ortopeda orzekli, że rozpoznanie dotyczącej schorzenia układu ruchu wskazane w zaświadczeniu jest oparte na dokumentacji medycznej z tamtego okresu i że zostało potwierdzone przez lekarza orzecznika. Lekarz orzecznik potwierdził stan zdrowia skarżącej po przeprowadzeniu badania i weryfikacji zaświadczenia i dokumentacji medycznej. W ustosunkowaniu się do tezy dowodowej postanowienia Sądu z dnia 18 lutego 2014r. biegli orzekli, że zaświadczenie to nie stanowiło wystarczającej podstawy do stwierdzenia przez lekarza orzecznika ZUS częściowej trwałej niezdolności do pracy (k. 4 opinii z dnia 15 kwietnia 2014r.). Powyższa konstatacja nie prowadzi jednak do potwierdzenia, że skarżącą wprowadziła organ rentowy w błąd co do stanu swojego zdrowia, przedstawiając zaświadczenie z dnia 30 listopada 1998r. Stanowisko biegłych wskazuje na wadliwy według biegłych sposób oceny stanu zdrowia i dokumentacji medycznej skarżącej przez lekarza orzecznika, który ustalił jej częściową trwała niezdolność do pracy. O znaczeniu procedury opiniowania i weryfikowania stanu zdrowia osoby wnioskującej o ustalenia niezdolności do pracy wskazywali świadkowie, lekarze orzecznicy ZUS, przesłuchani w sprawie karnej II K 304/04 Sądu Rejonowego w Gdyni, z której dowód został zawnioskowany w apelacji. Świadkowie ci wskazywali na szereg czynności, które wykonuje się przy opiniowaniu osoby ubiegającej się o świadczenie rentowe, a w tym, iż zaświadczenie N9 jest dokumentem medycznym wszczynającym postępowanie orzecznicze, o przypadkach orzekanie sprzecznie z treścią druku N9, kierowania na dodatkowe badania, a zatem o czynnościach weryfikujących stan zdrowia osoby badanej, i że ostateczną decyzje odnośnie ustalenia prawa do świadczenia podejmuje lekarz orzecznik. Z uwagi na stwierdzenie przez Sad I instancji w uzasadnieniu wyroku o „zależności" procedury orzekania i decyzji lekarza orzecznika od treści zaświadczenia o stanie zdrowia druk N9, koniecznym stało się zawnioskowanie dowodów z akt sprawy karnej dla wykazania nieprawidłowego sposobu oceny tego dowodu przez Sąd. Sąd I instancji ocenił stan świadomości skarżącej w zakresie przedłożenia zaświadczenia z dnia 30 listopada 1998r. na podstawie jej słuchania informacyjnego i ustalił na tej podstawie, że skarżąca świadomie posłużyła się podrobionym zaświadczeniem. Takie ustalenie nie jest oparte o materiał dowodowy sprawy i nie może stanowić uzasadnienia dla podstawy rozstrzygnięcia , co stanowi naruszenie art. 212 § 1 kpc i dyspozycji art. 328 § 2 kpc. Zgodnie z orzeczeniem SN z dnia 20 września 2013r., sygn. akt: II PK 105/13, środkiem dowodowym jest dowód z przesłuchania stron (art. 299 i 303 kpc), a nie przesłuchanie informacyjne (art. 212 § 1 kpc). W związku z wyżej przedstawionymi zarzutami i argumentami, zdaniem ubezpieczonej stwierdzić należy, że Sąd I instancji dokonał błędnych ustaleń faktycznych w zakresie ustalenia, że skarżąca wprowadziła organ rentowy w błąd, posługując się sfałszowanym zaświadczeniem na okoliczności istotne dla ustalenia jej prawa do renty. Skarżąca otrzymywała świadczenie rentowe na podstawie orzeczenia lekarza orzecznika ZUS z dnia 10 grudnia 1998r., wydanego w oparciu o zaświadczenie o stanie zdrowia zawierające autentyczne dane w zakresie opisu zdrowia skarżącej. W sprawie nie zostało wykazane, aby doszło do spełnienia obydwu przesłanek fałszywości dokumentu, tzn. jego podrobienia oraz wprowadzenia treści nieodzwierciedlających faktycznego stanu zdrowia skarżącej. Tym samym nie zastało wykazane, by skarżąca świadomie posłużyła się zaświadczeniem w celu uzyskania nienależnego świadczenia. Retrospektywne stwierdzenia w opiniach biegłych, że skarżąca nie była osobą niezdolną do pracy w dacie wydania orzeczenia, odnoszą się do sposobu oceny dokumentacji i wydanego na tej podstawie orzeczenia lekarskiego przez lekarza orzecznika ZUS, a nie działania skarżącej. W tym stanie rzeczy nie została spełniona przesłanka z art. 138 ust 2 pkt 2, uzasadniająca żądanie zwrotu pobranego świadczenia. Organ rentowy nie ustosunkował się do apelacji. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja ubezpieczonej skutkowała zmianą zaskarżonego wyroku odnośnie należności odsetkowej, niezasadna zaś okazała się w zasadniczej części, tj. co do należności głównej. Sąd Okręgowy przeprowadził postępowanie dowodowe wystarczające do stanowczego rozstrzygnięcia, naruszył jednak przepisy prawa materialnego przy przyjęciu, że organ rentowy zasadnie obciążył ubezpieczoną odsetkami od nienależnie pobranego świadczenia. Niespornym w sprawie było złożenie przez ubezpieczoną wniosku o przyznanie prawa do renty i przyznanie tego prawa (renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy) na stałe jak i to, że do wniosku o rentę zostało przedłożone sfałszowane (por. pismo skarżącej z dnia 24 maja 2004r., k.16) zaświadczenie o stanie zdrowia N-9, wystawione jakoby przez lekarza Z. S.. Nie budziła też wątpliwości suma świadczeń pobranych przez ubezpieczoną w okresie objętym zaskarżoną decyzją, wynosząca 17.614,94 zł. Spór dotyczył po pierwsze tego, czy ubezpieczona była świadoma, bądź choćby mogła przypuszczać, że posłużyła się zaświadczeniem ze sfałszowanym podpisem, oraz po drugie tego, czy ubezpieczona w okresie wydania decyzji przyznającej prawo do renty, a w istocie w dacie badania przez lekarza orzecznika, czyli w dniu 9 grudnia 1998r., była niezdolna do pracy. Przed omówieniem zarzutów dotyczących naruszenia przepisów prawa procesowego, należy wstępnie wskazać na mające zastosowanie w sprawie przepisy prawa materialnego, aby następnie ograniczyć się do tych aspektów sprawy, które były istotne dla rozstrzygnięcia. Stosownie do art. 138 ust. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (obecnie Dz.U. z 2018r. poz. 1270 ze zmianami; dalej: ustawa emerytalna) osoba, która pobrała nienależne jej świadczenie obowiązana jest do jego zwrotu. Definicję nienależnego świadczenia zawiera ust. 2 przywołanego artykułu. Jest nim świadczenie wypłacone mimo zaistnienia okoliczności powodujących ustanie lub zawieszenie prawa do świadczenia albo wstrzymanie wypłaty świadczeń w całości bądź części, jeżeli osoba je pobierająca była pouczona o braku prawa do ich pobierania (pkt 1). Niewątpliwie z taką sytuacją nie mamy do czynienia w niniejszej sprawie. Rozważenia zatem wymagało, czy renta K. L. została przyznana i wypłacona na podstawie fałszywych zeznań lub dokumentów albo w innych przypadkach świadomego wprowadzenia w błąd przez osobę pobierająca świadczenia, tj. w warunkach pkt 2 art. 138 ust. 2 ustawy emerytalnej. Wskazany przepis prawa wskazuje na kilka sytuacji, w których Zakład Ubezpieczeń Społecznych może domagać się zwrotu świadczenia jako nienależnie pobranego. Są to sytuacje, gdy świadczenie zostało przyznane i wypłacone na podstawie:
- fałszywych zeznań,
- fałszywych dokumentów,
- świadomego wprowadzenia w błąd organu rentowego przez osobę pobierającą świadczenia. Każda z tych przesłanek jest niezależna i może stanowić samodzielną podstawę dochodzenia przez organ rentowy nienależnie pobranego świadczenia. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 2 lutego 2011r., I UK 300/10 (LEX nr 794783) przesłanka wymieniona w pkt.
- (przyznanie i wypłacenie świadczeń na podstawie fałszywych dokumentów) jest potraktowana odrębnie od świadomego wprowadzenia w błąd organu rentowego przez osobę pobierająca świadczenia. Podobny pogląd został wyrażony już wcześniej w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 maja 2004r., II UK 385/03 (OSNP 2005 nr 2, poz. 25). Poglądy te Sąd Odwoławczy podziela. Świadomość świadczeniobiorcy co do fałszywości dokumentów nie ma znaczenia. Również bowiem w braku tej świadomości, gdy świadczenia zostały przyznane na podstawie fałszywych dokumentów, świadczeniobiorca zobowiązany jest do ich zwrotu. Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpatrywanej sprawy, należy stwierdzić, że ubezpieczona K. L. w niniejszym postępowaniu nie może bronić się tym, że nie miała wiedzy czy świadomości, iż przedmiotowe zaświadczenie nie pochodzi od wskazanego w nim lekarza. Bezspornie dokument ten jest dokumentem obiektywnie fałszywym. Nie ma zatem znaczenia, że prowadzone m.in. przeciwko ubezpieczonej postępowanie karne nadal się toczy, bo przesłanki zarzucanego skarżącej przestępstwa są inne niż przesłanki zastosowania art. 138 ustawy emerytalnej. Nie można zresztą zapominać, że postępowanie karne rządzi się odmiennymi od postępowania cywilnego regułami, zgodnie z którymi wszelkie wątpliwości poczytywane są na korzyść oskarżonego. Z kolei w sprawie cywilnej sąd zobligowany jest do oceny zeznań świadków, mając na uwadze cały zebrany w sprawie materiał dowodowy przy uwzględnieniu zasad doświadczenia życiowego i logiki. Zgodnie z przytoczonym orzecznictwem Sądu Najwyższego w sprawach I UK 300/10 oraz II UK 385/03 (podobnie wypowiedział się Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 6 lutego 2014r., sygn.. akt III AUa 754/13 – LEX nr 1428171) przepis art. 138 ust. 2 pkt 2 ustawy FUS nie wymaga, aby to ubezpieczony dopuścił się sfałszowania dokumentu lub świadomie posłużył się dokumentem sfałszowanym przez inną osobę dokumentem. Wystarczającym jest, by świadczenie zostało przyznane i wypłacone na podstawie fałszywych dokumentów, a ubezpieczony nie musi mieć świadomości, że w ten sposób wprowadza organ rentowy w błąd. To zaś, że zaświadczenie N-9 stanowi jeden z elementów dokumentacji medycznej, branych pod uwagę w postępowaniu orzeczniczym, jest niewątpliwe w świetle przepisów obowiązującego w dacie przyznania świadczenia rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 8 sierpnia 1997r. w sprawie orzekania o niezdolności do pracy do celów rentowych (Dz.U. z 1997r. Nr 99 poz. 612). Po pierwsze do wniosku o wydanie orzeczenia przez lekarza orzecznika powinno być dołączone m.in. zaświadczenie o stanie zdrowia wydane przez lekarza, pod którego opieką lekarską znajduje się osoba ubiegająca się o świadczenie (§ 2 ust. 3 pkt 1) i po drugie lekarz orzecznik wydaje orzeczenie na podstawie nie tylko bezpośredniego badania osoby ubiegającej się o świadczenie, ale i posiadanej dokumentacji (§ 3 ust. 1). W świetle dotychczasowych wyjaśnień okazuje się, że wskazane wyżej okoliczności sporne nie były w ogóle istotne dla rozstrzygnięcia. Nie było zatem podstaw ani do zawieszenia postępowania do czasu zakończenia postępowania karnego, ani do kontynuowania postępowania dowodowego w kierunku postulowanym w apelacji, co skutkowało oddaleniem tychże wniosków na podstawie art. 177 § 1 pkt 4 kpc a contrario i art. 217 § 3 kpc. W konsekwencji za bezzasadne należało uznać zarzuty apelacji dotyczące naruszenia prawa procesowego. Tylko zatem na marginesie wystarczy zaznaczyć, że Sąd Apelacyjny aprobuje rozważania Sądu I instancji – i nie widzi konieczności ich powtarzania – dotyczące braku potrzeby przeprowadzania w niniejszej sprawie dowodu z przesłuchania skarżącej, gdyż już wyjaśnienia ubezpieczonej (a w zasadzie jej milczące zachowanie) czyniły oczywistym to, że miała ona świadomość przedłożenia organowi rentowemu sfałszowanego zaświadczenia o stanie zdrowia. Wszystkie te okoliczności potwierdzają świadome wprowadzenie w błąd pozwanego przez K. L., która wobec tego zobowiązana jest do zwrotu renty za okres objęty zaskarżoną decyzją jako świadczenia nienależnego. I w tym zakresie odwołanie ubezpieczonej nie zasługiwało na uwzględnienie. Nie ma przy tym istotnego znaczenia przekonanie skarżącej o przysługującym jej prawie do renty. Subiektywne odczucia ubezpieczonej nie są bowiem podstawą przyznania prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy, lecz istniejący obiektywnie stan zdrowia, czyli takie nasilenie schorzeń, które w sposób znaczny ograniczają zdolność do pracy zgodnej z poziomem posiadanych kwalifikacji. Następnie należy wyjaśnić, że stosownie do art. 84 ust. 1 ustawy systemowej zwrot nienależnie pobranego świadczenia następuje wraz z odsetkami w wysokości i na zasadach określonych przepisami prawa cywilnego (z uwzględnieniem ust. 11). Żądanie zwrotu nienależnie pobranego świadczenia następuje przez doręczenie decyzji dotyczącej tej materii (która ma charakter konstytutywny, nie zaś deklaratoryjny) i w tym momencie roszczenie staje się wymagalne, nie zaś w czasie spełniania świadczenia. Z tą też chwilą staje się wymagalność roszczenia o odsetki. Dopiero bowiem od doręczenia decyzji dłużnik pozostaje w opóźnieniu w spełnieniu świadczenia głównego. Sąd Odwoławczy w niniejszym składzie podziela tym samym pogląd wyrażony w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjny w Gdańsku z dnia z dnia 25 stycznia 2017r. w sprawie III AUa 1494/16 i w przywołanych w nim orzeczeniu Sądu Najwyższego (LEX nr 2265637), że „Odsetki w prawie ubezpieczeń społecznych nie pełnią tożsamej funkcji jak w prawie cywilnym, nie stanowią odszkodowania czy innej formy zadośćuczynienia systemowi ubezpieczeń społecznych za pobierane w czasie rzeczywistym nienależne świadczenia. Każde zobowiązanie i uprawnienie w prawie ubezpieczeń społecznych musi wynikać z decyzji, która to dopiero kształtuje prawa i obowiązki osób zainteresowanych. Organ rentowy ma zatem prawo żądać odsetek ustawowych liczonych od chwili, od której ubezpieczony pozostaje w opóźnieniu, a ta „uaktywnia się" dopiero z chwilą wezwania do zapłaty. W przypadku nienależnie pobranego świadczenia z ubezpieczenia społecznego wezwaniem do zapłaty jest doręczenie decyzji organu rentowego stwierdzającej obowiązek zwrotu”. Sąd Apelacyjny zmienił zatem na podstawie art. 386 § 1 kpc w związku z art. 477 14 § 2 kpc zaskarżony wyrok oraz poprzedzającą go decyzję tylko o tyle, że stwierdził, iż ubezpieczona nie ma obowiązku zwrotu kwoty 5.868,62 zł tytułem odsetek, które to odsetki w zaskarżonej decyzji zostały naliczone do dnia jej wydania (pkt
- wyroku), zaś w pozostałej części na podstawie art. 385 kpc oddalił apelację jako niezasadną (pkt
- wyroku). Rozstrzygnięcie o kosztach procesu oparto na art. 98 § 1 kpc, tj. na zasadzie odpowiedzialności za jego wynik. Ponieważ ubezpieczona przegrała co do meritum żądania, jej wniosek o zasądzenie kosztów procesu za drugą instancję podlegał oddaleniu. SSA Lucyna Ramlo SSA Alicja Podlewska SSO del. Tomasz Koronowski