← Polska

I ACa 785/20

Sygn. akt I ACa 785/20 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 9 listopada 2021 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu, I Wydział Cywilny i Własności Intelektualnej w składzie: Przewodniczący: Sędzia Mac

§ 2k.c.

w zw. z art. 363 §1 k.c. w zw. z art. 160 §

§ 2k.p.a.

w zw. z art. 5 ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o zmianie ustawy Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw poprzez niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że pomiędzy wydaną w dniu 16 maja 1990 roku decyzją administracyjną Naczelnika Miasta i Gminy W. o sprzedaży nieruchomości objętej żądaniem pozwu a szkodą powodów istnieje związek przyczynowy i że decyzja ta wyrządziła szkodę w majątku w postaci utraty prawa własności nieruchomości, 2) art. 363 §

2 k.c. w zw. z art. 160 §

2 k.p.a. polegające na ich niewłaściwym zastosowaniu, na skutek uznania, iż powodom należy się odszkodowanie w wysokości wartości nieruchomości według jej stanu na dzień 13 września 1944 roku oraz cen aktualnych, przy jednoczesnym przyjęciu, iż źródłem szkody powodów jest wadliwa decyzja administracyjna wydania w dniu 16 maja 1990 roku, 3) art. 361 § 2 k.c. w zw. z art. 160 §

2 k.p.a. polegające na niewłaściwym ich zastosowaniu, skutkiem którego naprawienie szkody powodów wykracza poza zakres roszczenia o odszkodowanie wynikającego z art. 160 § 1 k.p.a., 4) art. 363 § 2 k.c. polegające na jego niewłaściwym zastosowaniu przez nieuwzględnienie stanu nieruchomości istniejącego w dacie zdarzenia (16 maja 1990 roku), z którego powodowie wywodzą szkodę. Powołując się na powyższe pozwany wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez oddalenie powództwa, stosowną zmianę orzeczenia o kosztach postępowania, w tym o kosztach zastępstwa procesowego oraz o zasądzenie od każdego z powodów na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. Ewentualnie pozwany wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w pkt 1-6 i 8 i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie od każdego z powodów na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. Powodowie wnieśli o oddalenie apelacji i zasądzenie na ich rzecz od pozwanego kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Wyrokiem z dnia 24 maja 2018 roku Sąd Apelacyjny oddalił apelację pozwanego i zasądził od pozwanego na rzecz powodów zwrot kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. W uzasadnieniu wyroku Sąd Apelacyjny podzielił ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego i przyjął je za własne. Sąd Apelacyjny ocenił, że art. 361 §

§ 2k.c.

w zw. z art. 363 §1 k.c. w zw. z art. 160 §

§ 2k.p.a.

w zw. z art. 5 ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o zmianie ustawy Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw nie zasługiwał na uwzględnienie. Nie miał wątpliwości, że pomiędzy wydaną w dniu 16 maja 1990 roku decyzją administracyjną Naczelnika Miasta i Gminy W. o sprzedaży nieruchomości objętej żądaniem pozwu a szkodą powodów istnieje adekwatny związek przyczynowy. Decyzja ta wyrządziła szkodę, albowiem ostatecznie umożliwiła zawarcie umowy cywilnoprawnej o sprzedaży spornej nieruchomości, co nastąpiło aktem notarialnym w dniu 15 czerwca 1990 roku. Ostatecznie więc nieruchomość ta została zbyta na rzecz innych osób, co pozbawiło spadkobierców pierwotnych właścicieli jakiejkolwiek możliwości odzyskania tego majątku. Tak więc pozwany jako zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność za normalne następstwa działania, z którego szkoda wynikła (art. 361 § 1 k.c.). Uregulowanie art. 363 § 2 k.c. przewiduje, że jeżeli naprawienie szkody ma nastąpić w pieniądzu, to wysokość odszkodowania powinna być ustalona według cen z daty ustalenia odszkodowania, czyli daty zamknięcia rozprawy. Wartość odszkodowania została przyjęta przez Sąd Okręgowy w oparciu o wnioski opinii biegłego sądowego G. S. według wartości spornej nieruchomości na dzień 28 sierpnia 2016 roku i trzeba uznać, że wartość ta została ustalona zgodnie z dyrektywą art. 363 § 2 k.c., tj. według cen aktualnych. Sąd Apelacyjny nie zgodził się też, że Sąd Okręgowy naruszył uchylony już przepis art. 160 k.p.a. (mający jednak zastosowanie w tej sprawie) w zw. z art. 5 ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o zmianie ustawy Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw. Decyzją Wojewody (...) z 27 marca 2014 roku w sprawie(...) (...) (...) stwierdzono, że decyzja Naczelnika Miasta i Gminy W. z dnia 16 maja 1990 roku ((...). (...) (...)o sprzedaży budynku pałacowego i oddaniu w użytkowanie wieczyste na okres 99 lat działek gruntu nr (...) położonych w B., gmina W. Kw nr (...) została wydana bez podstawy prawnej i jako taka jest nieważna. Podsumowując stwierdzić trzeba, że w świetle art. 5 ustawy nowelizującej Kodeks cywilny za podstawę odpowiedzialności za szkody wyrządzone podjęciem przed dniem 1 września 2004 roku ostatecznych decyzji administracyjnych, których nieważność lub wydanie z naruszeniem art. 156 § 1 k.p.a. stwierdzono po tym dniu, stanowią przepisy art. 160 k.p.a. Sąd Apelacyjny podzielił przywołane już przez Sąd Okręgowy stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w uchwale z dnia 31 marca 2011 roku, III CZP 112/10. Sąd Apelacyjny uznał też, że nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 363 §

2 k.c. w zw. z art. 160 §

2 k.p.a. polegający na ich niewłaściwym zastosowaniu, na skutek uznania, iż powodom należy się odszkodowanie w wysokości wartości nieruchomości według jej stanu na dzień 13 września 1944 roku oraz cen aktualnych, przy jednoczesnym przyjęciu, iż źródłem szkody powodów jest wadliwa decyzja administracyjna wydania w dniu 16 maja 1990 roku. Sąd ten podzielił zapatrywanie Sądu Okręgowego, że w tej konkretnej sprawie wysokość odszkodowania powinna być szacowana według stanu na 13 września 1944 roku. Przedmiotowa nieruchomość na podstawie art. 2 ust. 1 lit. e) dekretu PKWN z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej została przejęta w 1944 roku przez Skarb Państwa. Na wniosek Wojewódzkiego (...) (...) w P. z 27 listopada 1946 roku jako właściciel nieruchomości wpisany został Skarb Państwa. W zaświadczeniu stanowiącym podstawę dokonania wpisu stwierdzono, że nieruchomość podpadała pod działanie art. 2 ust. 1 lit. b, c, d i e dekretu PKWN z 6 września 1944 roku o przeprowadzeniu reformy rolnej. Oznaczało to, że zaświadczenie Wojewódzkiego (...) (...)miało jedynie charakter deklaratoryjny i samo przez się nie spowodowało utraty własności. Sąd Apelacyjny zauważył jednak, że wydanie decyzji z 16 maja 1990 roku o sprzedaży nieruchomości i późniejsza sprzedaż nie byłaby możliwa, gdyby nieruchomość ta nie została przejęta na podstawie dekretu PKWN, i to w sposób bezprawny. Bezprawność przejęcia stwierdził Wojewoda (...) decyzją z dnia 12 lutego 2013 roku (k. 659). W sytuacji, gdy źródłem szkody było bezprawne przejęcie nieruchomości parkowo-pałacowej poprzedników prawnych powodów, dopuszczenie do znaczącego zniszczenia tej nieruchomości, a następnie jej sprzedaży w 1990 roku, dla ustalenia odszkodowania za szkodę w przypadku, gdy nieruchomość nie może być już zwrócona z uwagi na nieodwracalne skutki decyzji, miarodajny dla ustalenia odszkodowania jest stan z daty przejęcia nieruchomości przez Skarb Państwa. Sąd Apelacyjny dodał, że zespół parkowo-pałacowy był w dobrym stanie, bowiem nie ucierpiał podczas II wojny światowej. Szkody powstały dopiero po przejęciu całej nieruchomości przez Skarb Państwa. Powodowie mieli więc roszczenie przeciwko Skarbowi Państwa o odszkodowanie za zmniejszenie wartości nieruchomości. Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę, że art. 160 § 1 k.p.a. ogranicza odpowiedzialność zobowiązanego do szkody rzeczywistej polegającej na tym, że utracie własności nieruchomości i w konsekwencji niemożności korzystać z niej. Gdyby natomiast zmiany w obrębie nieruchomości nie były pozytywne i powodowały obniżenie wartości nieruchomości, przyjęcie stanu nieruchomości na dzień ustalenia odszkodowania na chwilę późniejszą, byłoby krzywdzące dla powodów jako poszkodowanych. Kwestie tę zaakcentował nie bez racji Sąd Okręgowy. Biorąc pod uwagę powyższą argumentację Sąd Apelacyjny przyjął, że nie był również zasadny zarzut naruszenia art. 361 § 2 k.c. w zw. z art. 160 §

2 k.p.a. polegający na niewłaściwym ich zastosowaniu, skutkiem którego naprawienie szkody powodów wykracza poza zakres roszczenia o odszkodowanie wynikającego z art. 160 § 1 k.p.a. Za bezzasadny Sąd Apelacyjny uznał również zarzut naruszenia art. 363 § 2 k.c. polegający na niewłaściwym zastosowaniu przez nieuwzględnienie stanu nieruchomości istniejącego w dacie zdarzenia, z którego powodowie wywodzą szkodę, powołując się na wyżej przedstawione argumenty. Sąd Apelacyjny dodał marginalnie, że gdyby przyjąć odpowiedzialność odszkodowawczą pozwanego w związku z przejęciem z mocy prawa nieruchomości E. i M. W.

(2)w oparciu o dekret PKWN, to podstawą odpowiedzialności odszkodowawczej stanowiłby przepis z art. 417 k.c. W takim przypadku, roszczenie powodów także by się nie przedawniły. Zaszłości historyczne sprawiły, że skuteczne dochodzenie roszczeń możliwe jest dopiero od 1990 roku. Dochodzenie roszczeń uzależnione jest od wydania tzw. decyzji nadzorczej, która stwierdza sprzeczność z prawem decyzji wyrządzającej szkodę. Decyzją taką jest decyzja Wojewody (...) z dnia 12 lutego 2013 roku stwierdzająca, że przedmiotowa nieruchomość została w sposób bezprawny przejęta na podstawie dekretu PKWN. Pozew w niniejszej sprawie wpłynął do sądu w połowie 2014 roku, a zatem roszczenia nie zostały przedawnione. Wyrok Sądu Apelacyjnego zaskarżył w całości skargą kasacyjną pozwany, zarzucając naruszenie art. 321 § 1 w związku z art. 187 § 1 pkt

2 oraz art. 391 § 1 zdanie pierwsze k.p.c., art. 361 §

2 k.c. w związku z art. 160 §

2 k.p.a. oraz art. 5 ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw, art. 363 § 2 k.c. w związku z art. 160 §

2 k.p.a., art. 361 §

2 k.c., art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 1 listopada 1956 r. o odpowiedzialności Państwa za szkody wyrządzone przez funkcjonariuszy państwowych, art. 441 § 1 zdanie drugie k.c. oraz art. 121 pkt 4 k.c. Na tej podstawie wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania. Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 4 września 2020 roku uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego. Sąd Najwyższy wskazał, że kwestia powiązań kauzalnych między szkodą po stronie byłych właścicieli wyrażającą się w utracie własności nieruchomości a decyzjami administracyjnymi wydawanymi na podstawie aktów nacjonalizacyjnych przyjmowanych w okresie powojennym i decyzjami późniejszymi, stanowiącymi wtórne konsekwencje uprzednich rozstrzygnięć, których podstawą były akty nacjonalizacyjne, była szeroko podejmowana w orzecznictwie Sądu Najwyższego w kontekście dekretu z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. Warszawy. Wątpliwości powstające w tym zakresie w judykaturze Sądu Najwyższego zostały rozstrzygnięte uchwałą składu siedmiu sędziów z dnia 28 marca 2018 r., III CZP 46/17, w której przyjęto, że w razie stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej utrzymującej w mocy decyzję odmawiającą ustanowienia na rzecz byłego właściciela nieruchomości prawa użytkowania wieczystego, źródłem poniesionej przez niego szkody nie jest późniejsza decyzja zezwalająca z naruszeniem prawa na sprzedaż lokali w budynku położonym na tej nieruchomości. W motywach uchwały uznano m.in., że w chwili wydania decyzji zezwalającej na sprzedaż lokali budynek – na skutek wcześniejszej odmownej decyzji dekretowej – nie należał już do byłych właścicieli gruntu, nie mogli oni zatem utracić jego własności. Odszkodowanie z tytułu wydania wadliwej decyzji dekretowej powinno obejmować wszystkie następstwa wadliwości tej decyzji, w tym późniejsze rozporządzenie składnikiem przejętego przez Skarb Państwa majątku. Stanowisko to zostało następnie zaakceptowane także w odniesieniu do sytuacji, w której pozbawienie własności wynikało z uznanych następnie za nieważne orzeczeń o przejęciu na własność Skarbu Państwa przedsiębiorstwa, w sytuacji, w której w międzyczasie doszło do stwierdzenia nabycia z mocy prawa użytkowania wieczystego na nieruchomościach będących składnikami znacjonalizowanego przedsiębiorstwa, a decyzja stwierdzająca to nabycie została uznana za wydaną z naruszeniem prawa. Sąd Najwyższy przyjął, odwołując się do powołanej uchwały, że w razie nacjonalizacji źródłem szkody jest orzeczenie nacjonalizacyjne, którego nieważność stwierdzono, a nie - wydana wskutek tego orzeczenia - decyzja stwierdzająca nabycie przez państwową osobę prawną z mocy prawa użytkowania wieczystego nieruchomości objętej nacjonalizacją. Sąd Najwyższy wyjaśnił przy tym, że w sytuacji, w której Skarb Państwa był wpisany do księgi wieczystej na podstawie orzeczenia nacjonalizacyjnego i zapadła decyzja stwierdzająca nabycie z mocy prawa przez państwową osobę prawną prawa użytkowania wieczystego tej nieruchomości, należy przyjąć, że skutek ex tunc stwierdzenia nieważności orzeczenia nacjonalizacyjnego w postaci retroaktywnego odzyskania własności tej nieruchomości przez jej właściciela (jego następców prawnych) nie może nastąpić dopóty, dopóki nie dojdzie do usunięcia z obrotu prawnego decyzji stwierdzającej nabycie prawa użytkowania wieczystego na tej nieruchomości. Decyzja stwierdzająca nabycie prawa użytkowania wieczystego nie jest zatem źródłem szkody, lecz uniemożliwia jedynie domaganie się jej naprawienia w drodze restytucji naturalnej. Pozwany w uzasadnieniu zarzutów skargi kasacyjnej nawiązywał do tego nurtu argumentacji, podnosząc, że skoro w chwili sprzedaży nieruchomości powodowie nie byli jej właścicielami, to decyzja o sprzedaży pociągała za sobą jedynie nieodwracalność uprzedniego przejęcia nieruchomości. Stanowisko to Sąd Najwyższy uznał za chybione w okolicznościach sprawy. Dekret z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej stanowił, że wszystkie nieruchomości ziemskie, wymienione w art. 2 ust. 1 lit. b)-e), tj. niestanowiące uprzednio własności Skarbu Państwa, a objęte działaniem dekretu, przechodzą bezzwłocznie na własność Skarbu Państwa z przeznaczeniem na cele tej reformy. W dekrecie nie przewidziano żadnych indywidualnych aktów stosowania prawa, które warunkowałyby ten skutek; przejście własności następowało z mocy prawa, z chwilą wejścia w życie dekretu. Decyzje, których możliwość wydawania przewidywał § 5 ust. 1 rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Reform Rolnych z dnia 1 marca 1945 r. w sprawie wykonania dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej (dalej „rozporządzenie z dnia 1 grudnia 1945 r.”), nie były konieczne do wystąpienia skutku rzeczowego w postaci przejścia własności nieruchomości. Miały one służyć jedynie rozstrzyganiu spornych przypadków, a samodzielną podstawę wpisu w księdze wieczystej Skarbu Państwa stanowiło zaświadczenie Wojewódzkiego (...) (...)stwierdzające, że nieruchomość ziemska jest przeznaczona na cele reformy rolnej, które dokumentowało jedynie powstały ex lege stan rzeczy. Skutek określony w art. 2 dekretu mógł jednak nastąpić tylko wtedy, gdy nieruchomość, zgodnie z tym przepisem, podlegała jego działaniu. Jeżeli w drodze decyzji administracyjnej wydanej na podstawie § 5 rozporządzenia z dnia 1 grudnia 1945 r. stwierdzono, że nieruchomość stanowiąca własność poprzedników prawnych powodów nie mieściła się w granicach określonych w art. 2 ust. 1 lit. e) dekretu, co nie było kwestionowane, oznacza to, że Skarb Państwa nie stał się nigdy jej właścicielem na podstawie tego aktu. W sprawie nie wykazano również, by pozwany uzyskał własność nieruchomości należącej do poprzedników prawnych powodów na skutek innych zdarzeń, które poprzedzałyby wydanie decyzji o sprzedaży. W orzecznictwie zauważa się przy tym, że decyzje wydawane na podstawie § 5 rozporządzenia z dnia 1 grudnia 1945 r. rozstrzygają w sposób wiążący dla wyniku postępowania cywilnego o tym, czy konkretna nieruchomość należała do kręgu określonych w art. 2 ust. 1 lit. e) dekretu. W konsekwencji Sąd Najwyższy nie zgodził się z twierdzeniem pozwanego, że decyzja o sprzedaży skutkowała in casu jedynie nieodwracalnością uprzedniego przejęcia majątku, skoro do jego przejęcia w płaszczyźnie prawnorzeczowej nie doszło, a poprzednicy prawni powodów pozostawali w dalszym ciągu jego właścicielami, na co nie rzutował stan księgi wieczystej ani pozbawienie ich posiadania nieruchomości. Ani zaświadczenie Wojewódzkiego (...) (...) stanowiące podstawę wpisu w księdze wieczystej ani sam wpis, a tym bardziej objęcie przez Skarb Państwa nieruchomości w posiadanie, nie skutkowały odjęciem prawa własności dotychczasowym właścicielom. Akty te otworzyły łańcuch zdarzeń, który ostatecznie doprowadził do wyrządzenia powodom szkody w postaci utraty własności, nie stanowiły jednak jej samodzielnego źródła. Do utraty prawa własności doszło dopiero na skutek decyzji o sprzedaży w powiązaniu ze zbyciem prawa własności budynku i ustanowieniem prawa użytkowania wieczystego, co ze względu na działanie rękojmi wiary publicznej ksiąg wieczystych (art. 5 KWU) doprowadziło do utraty praw przez dotychczasowych właścicieli. Pozwany wyzbył się w ten sposób praw, których nie był dysponentem, doprowadzając do utraty własności przez rzeczywistych właścicieli. Bieg przedawnienia roszczenia odszkodowawczego, jako związanego wadliwością decyzji o sprzedaży, należało w związku z tym określić stosownie do art. 160 § 6 k.p.c. w dawnym brzmieniu i tak też postąpiły Sądy obu instancji. Zawarcie umowy stanowiło realizację tej decyzji, która zarazem stanowiła podstawę zawarcia umowy. W adekwatnym związku przyczynowym z wyrządzeniem szkody w postaci utraty prawa własności pozostawało w takiej sytuacji zarówno wydanie wadliwej decyzji o sprzedaży, jak i zawarcie umowy. Druga z tych przyczyn nie pochłaniała jednak pierwszej, a skoro powodowie oparli powództwo na pierwszym z tych zdarzeń sprawczych, co mogli uczynić, to zdarzenie determinowało właściwy reżim prawny do oceny biegu przedawnienia roszczenia. Pogląd, że w świetle art. 361 § 1 k.c. adekwatny związek przyczynowy może obejmować więcej niż jedną z następujących po sobie przyczyn ma utrwalony charakter. Ocena ta mogłaby przedstawiać się odmiennie, gdyby powodowie związali roszczenie odszkodowawcze z przyczyną bezpośrednią w postaci zawarcia przez pozwanego umowy, na mocy której doszło ostatecznie do ustanowienia prawa użytkowania wieczystego i sprzedaży budynku, co wymagałoby oceny biegu przedawnienia w świetle art. 442 k.c. (obecnie uchylony) i (...) k.c.. Sytuacja taka nie miała jednak miejsca. W związku z powyższym Sąd Najwyższy uznał za nieuzasadnione zarzuty naruszenia art. 361 §

2 k.c. w związku z art. 160 §

2 k.p.a. należało uznać w związku z tym za nieuzasadnione. Nieuzasadnione okazały się w konsekwencji również zarzuty związane z twierdzeniem, że roszczenie powodów uległo wygaśnięciu bądź przedawnieniu (art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 15 listopada 1956 r. o odpowiedzialności Państwa za szkody wyrządzone przez funkcjonariuszów państwowych i art. 442 § 1 k.c.). Do art. 121 pkt 4 k.c. Sąd Apelacyjny odwołał się implicite jedynie w sposób ewentualny; prawidłowość tego stanowiska nie miała jednak znaczenia w związku tym, że źródłem szkody po stronie powodów było wydanie decyzji o sprzedaży. Zarzut naruszenia tego przepisu okazał się zatem bezprzedmiotowy. Sąd Najwyższy odniósł się następnie do grupy zarzutów pozwanego dotyczących ustalenia wysokości odszkodowania z uwzględnieniem stanu nieruchomości na dzień 13 września 1944 roku. Wskazał, że Sąd Apelacyjny wyjaśnił, iż w tej konkretnej sprawie wysokość odszkodowania powinna być szacowana według stanu na dzień 13 września 1944 roku, przy czym z kontekstu wynikało, że chodzi odszkodowanie z tytułu wyrządzenia szkody, której źródłem była wadliwa decyzja o sprzedaży. Następnie wywiódł, że w sytuacji, w której źródłem szkody było bezprawne przejęcie nieruchomości, dopuszczenie do znaczącego zniszczenia tej nieruchomości, a następnie jej sprzedaży, dla ustalenia odszkodowania miarodajny jest stan z daty przejęcia nieruchomości przez Skarb Państwa. Wskazał ponadto, że powodowie mieli roszczenie przeciwko Skarbowi Państwa o odszkodowanie za zmniejszenie wartości nieruchomości, oraz że art. 160 § 1 k.p.a. ogranicza odpowiedzialność zobowiązanego do szkody rzeczywistej i polegającej na utracie własności, gdyby natomiast zmiany w obrębie nieruchomości nie były pozytywne i powodowały obniżenie wartości nieruchomości, przyjęcie stanu nieruchomości na dzień ustalenia odszkodowania na chwilę późniejszą, byłoby krzywdzące dla powodów. W ocenie Sądu Najwyższego, ujęte w ten sposób motywy zaskarżonego wyroku nie pozwalały zrekonstruować i ocenić zasadności przyjętego w nim stanowiska, a w konsekwencji odeprzeć sformułowanych w tym zakresie zarzutów skargi. Sąd Najwyższy podniósł, że Sądy meriti kwalifikowały roszczenie dochodzone pozwem jako roszczenie o naprawienie szkody wynikającej z wydania w dniu 16 maja 1990 roku decyzji o sprzedaży, która następnie okazała się wadliwa. Oparcie powództwa na tym zdarzeniu, pociągającym za sobą w powiązaniu z późniejszym zawarciem umowy sprzedaży i ustanowienia prawa użytkowania wieczystego z dnia 15 czerwca 1990 roku utratę własności nieruchomości przez powodów, zdeterminowało materialnoprawny reżim dochodzonego roszczenia, jako roszczenia o naprawienie szkody powstałej na skutek wydania wadliwej decyzji administracyjnej (art. 160 §

2 oraz § 6 k.p.a. w dawnym brzmieniu). Nie zmieniało tego odwoływanie się przez powodów do konieczności ustalenia odszkodowania według stanu nieruchomości w chwili jej przejęcia przez Skarb Państwa, inną rzeczą jest bowiem źródło szkody i związana z nim szczególna regulacja prawna roszczenia o jej naprawienie, inną zaś sposób ustalenia rozmiarów szkody i wysokości odszkodowania. Pogorszenie stanu nieruchomości w okresie władania nią przez Skarb Państwa po jej faktycznym przejęciu nie mogło stanowić następstwa wadliwej decyzji o sprzedaży, na skutek której powodowie utracili własność nieruchomości, skoro poprzedzało ono chwilę wydania tej decyzji. Niezależnie od tego, że pozbawienie powodów własności w związku z wydaniem wadliwej decyzji o sprzedaży, z czym powodowie wiązali wyrządzoną im szkodę, było zdarzeniem późniejszym względem pogorszenia stanu nieruchomości, w orzecznictwie zwrócono uwagę, że zniszczenie lub pogorszenie majątku przejmowanego na podstawie decyzji nacjonalizacyjnej, która następnie okazała się nieważna, nie stanowi normalnego następstwa tej decyzji, co odpowiednio należy odnieść także do bezprawnego objęcia nieruchomości w posiadanie z powołaniem się art. 2 dekretu. Zdaniem Sądu Najwyższego, wywód Sądu Apelacyjnego w części, w której wskazywał jako źródło szkody bezprawne przejęcie nieruchomości i dopuszczenie do jej znaczącego zniszczenia, co miało uzasadniać uwzględnienie stanu nieruchomości z daty jej faktycznego przejęcia przy ustaleniu rozmiaru szkody, pozostawał tym samym w sprzeczności z uprzednimi założeniami, na których Sąd Apelacyjny oparł m.in. badanie związku przyczynowego i przedawnienia dochodzonego przez powodów roszczenia. Wiązanie roszczeń odszkodowawczych z bezprawnym przejęciem nieruchomości w latach 40. XX w. i sposobem zarządzania nią w okresie faktycznego władania przez Skarb Państwa nie jest wprawdzie a priori wykluczone, ich ocena wymagałaby jednak odwołania się do ogólnych podstaw odpowiedzialności deliktowej Skarbu Państwa, w tym przedawnienia roszczeń, z uwzględnieniem miarodajnych zmian stanu prawnego. Sądy meriti nie czyniły jednak rozważań w tym zakresie, konsekwentnie traktując roszczenie powodów jako obejmujące naprawienie szkody wynikającej z wadliwej decyzji administracyjnej i lokując je we właściwym z tego punktu widzenia szczególnym reżimie prawnym, wynikającym z art. 160 §

2 oraz § 6 k.p.a. w dawnym brzmieniu. Sąd Najwyższy podkreślił, że władając nieruchomością powodów z powołaniem się na art. 2 dekretu, Skarb Państwa był jej posiadaczem samoistnym (art. 336 k.c.), co implikuje stosowanie do wzajemnych rozliczeń między właścicielem a posiadaczem - pod rządami Kodeksu cywilnego - art. 224 i 225 k.c. Przepisy te stanowią samodzielną podstawę rozliczeń w relacji między właścicielem a posiadaczem i wyłączają w zakresie ich zastosowania przepisy o odpowiedzialności deliktowej oraz o bezpodstawnym wzbogaceniu. W orzecznictwie nie wyklucza się wprawdzie, także w kontekście spraw związanych z bezprawnym przejęciem majątku przez Skarb Państwa, dochodzenia przeciwko posiadaczowi samoistnemu roszczeń odszkodowawczych (art. 415 k.c.), jednak tylko o tyle, o ile pozostawałyby one poza zakresem hipotez art. 224 i 225 k.c. Zdaniem Sądu Najwyższego, Sąd Apelacyjny nie sprecyzował, czy w jego ocenie roszczenie powodów związane ze zmniejszeniem wartości nieruchomości miało podstawę w art. 225 k.c., czy też w reżimie deliktowym, co w świetle wcześniejszych uwag wymagałoby wykazania dla skuteczności takiego roszczenia, że materia nim objęta sytuuje się poza zakresem zastosowania art. 224 i n. Kodeksu cywilnego. Sąd Apelacyjny nie poczynił też rozważań co do ewentualnej złej wiary pozwanego jako posiadacza, co byłoby nieodzowne przy osadzeniu roszczenia w systemie roszczeń uzupełniających, co do momentu powstania roszczenia mającego przysługiwać powodom (bez względu na jego reżim prawny), a także - w świetle zarzutów pozwanego - jego ewentualnego przedawnienia. Co istotniejsze, z motywów wyroku nie wynikało jednoznacznie, czy w ocenie Sądu Apelacyjnego wydanie wadliwej decyzji o sprzedaży skutkowało utratą przez powodów rozważanego roszczenia, a w związku z tym roszczenie to podlegało uwzględnieniu przy ustaleniu rozmiaru szkody wyrządzonej na skutek wydania decyzji o sprzedaży, co sugerowało stanowisko powodów w odpowiedzi na apelację, czy też roszczenie to Sąd Apelacyjny uwzględnił niejako obok roszczenia o naprawienie szkody wynikającej z wydania wadliwej decyzji, przyjmując, że zasądzona kwota wynika z obu tych tytułów. W pierwszym przypadku konieczne jest wyjaśnienie, oprócz kwestii istnienia rozważanego roszczenia i jego wysokości, dlaczego w ocenie Sądu Apelacyjnego powodowie roszczenie to utracili i czy jego ewentualna utrata pozostawała w związku z wydaniem wadliwej decyzji administracyjnej. W drugim zaś, oprócz następczej oceny zasadności roszczenia i jego wysokości, Sąd Apelacyjny musiałby uprzednio rozważyć, czy twierdzenia faktyczne powoda pozwalały na przyjęcie, że roszczenie o wyrównanie uszczerbku wynikającego z pogorszenia rzeczy było objęte przedmiotem procesu. Kwalifikacja prawna dochodzonego roszczenia należy wprawdzie do sądu, jednak granice aktywności sądu w tym zakresie wyznacza każdorazowo podstawa faktyczna żądania, poza którą sąd nie może wykroczyć dokonując subsumpcji (art. 321 § 1 w związku z art. 187 § 1 pkt

2 k.p.c.). Sąd Apelacyjny po ponownym rozpoznaniu sprawy zważył, co następuje: Przed przystąpieniem do podania motywów rozstrzygnięcia podnieść należało, że w toku postępowania apelacyjnego zmarło dwóch z powodów: B. D. i A. P.. Postępowanie apelacyjne z ich udziałem zostało zawieszone. Okoliczność śmierci powoda A. P., przed datą wydania przez Sąd Najwyższy wyroku uchylającego wyrok Sądu Apelacyjnego z dnia 24 maja 2018 roku, choć proceduralnie wadliwa, pozostaje bez znaczenia dla prawidłowości rozstrzygnięcia, skoro wyrok Sądu Najwyższego skasował w całości wyrok Sądu Apelacyjnego. Sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania, a po jej przekazaniu postępowanie apelacyjne z udziałem wskazanego powoda zostało zawieszone. Żadne prawa jego następców prawnych nie zostały więc naruszone. Apelacja pozwanego okazała się zasadna w części. Ponowną analizę jej zarzutów należało rozpocząć od wskazania, że Sąd Apelacyjny jest związany wykładnią prawa dokonaną w niniejszej sprawie przez Sąd Najwyższy (art. 398 20 k.p.c.). Dlatego podkreślić należało, że Sąd Najwyższy uznał, podobnie jak dotąd przyjęły sądy obu instancji, że do utraty prawa własności nieruchomości przez poprzedników prawnych powodów doszło dopiero na skutek decyzji o sprzedaży nieruchomości w powiązaniu ze zbyciem prawa własności budynku i ustanowieniem prawa użytkowania wieczystego na rzecz G. i H. J., co ze względu na działanie rękojmi wiary publicznej ksiąg wieczystych doprowadziło do utraty praw przez dotychczasowych właścicieli. Pozwany wyzbył się w ten sposób praw, których nie był dysponentem, doprowadzając do utraty własności przez rzeczywistych właścicieli. Sąd Najwyższy przesądził, że bieg przedawnienia roszczenia odszkodowawczego, jako związanego z wadliwością decyzji o sprzedaży, należało w związku z tym określić stosownie do art. 160 § 6 k.p.a. Wynika to z faktu, że w adekwatnym związku przyczynowym z wyrządzeniem szkody w postaci utraty prawa własności pozostawało w takiej sytuacji zarówno wydanie wadliwej decyzji o sprzedaży, jak i zawarcie umowy. Druga z tych przyczyn nie pochłaniała jednak pierwszej, a skoro powodowie oparli powództwo na pierwszej przyczynie, to właśnie ta przyczyna determinowała właściwy reżim prawny do oceny biegu przedawnienia roszczenia. Sąd ten wskazał również wyraźnie, że zarzuty związane z twierdzeniem, że roszczenie powodów uległo wygaśnięciu bądź przedawnieniu są nieuzasadnione. Sąd Najwyższy zwrócił także uwagę na to, że roszczenie powodów zostało zakwalifikowane jako roszczenie o naprawienie szkody wynikającej z wydania w dniu 16 maja 1990 roku decyzji o sprzedaży. Oparcie powództwa na tym zdarzeniu zdeterminowało więc materialnoprawny reżim dochodzonego roszczenia jako roszczenia o naprawienie szkody powstałej na skutek wydania wadliwej decyzji administracyjnej (art. 160 § 1, 2 i 6 k.p.a. w dawnym brzmieniu). Nie zmieniało tego odwoływanie się przez powodów do konieczności ustalenia odszkodowania według stanu nieruchomości w chwili jej przejęcia przez Skarb Państwa. Czym innym jest bowiem źródło szkody i związana z nim szczególna regulacja prawna roszczenia o jej naprawienie, a czym innym sposób ustalenia rozmiarów szkody i wysokości odszkodowania. Sąd Najwyższy przesądził, że pogorszenie stanu nieruchomości w okresie władania nią przez Skarb Państwa nie mogło stanowić następstwa wydania decyzji o sprzedaży, skoro poprzedzało ono chwilę wydania tej decyzji. Nadto zniszczenie lub pogorszenie majątku przejmowanego na podstawie decyzji nacjonalizacyjnej, która następnie okazała się nieważna, nie stanowi normalnego następstwa tej decyzji, co odpowiednio należy odnieść do bezprawnego objęcia nieruchomości w posiadanie z powołaniem się na art. 2 dekretu. Bezprawne przejęcie nieruchomości w latach 40. XX wieku i sposób zarządzania nią przez Skarb Państwa może być podstawą roszczeń odszkodowawczych, ale wymaga to odwołania się do ogólnych podstaw odpowiedzialności deliktowej Skarbu Państwa, a nie do szczególnego reżimu prawnego wynikającego z art. 160 § 1, 2 i 6 k.p.a. w dawnym brzmieniu. Stanowisko to jest oczywiste i Sąd Apelacyjny w całości je podziela. Sąd Najwyższy orzekł również, że Skarb Państwa władając nieruchomością powodów był jej posiadaczem samoistnym, co oznacza, że przy ocenie roszczeń o odszkodowanie za zmniejszenie wartości nieruchomości, należałoby stosować dyrektywy art. 224 k.c. i art. 225 k.c., które wyłączają w zakresie ich zastosowania przepisy o odpowiedzialności deliktowej i o bezpodstawnym wzbogaceniu. Powodowie w odwołaniu do twierdzenia o zmniejszeniu wartości nieruchomości mogliby dochodzić przeciwko Skarbowi Państwa również roszczeń odszkodowawczych na podstawie art. 415 k.c., jednak tylko o tyle, o ile pozostawałyby poza zakresem hipotez art. 224 i 225 k.c. Wskazał jednocześnie, że wówczas należałoby rozstrzygnąć, czy roszczenie powodów związane ze zmniejszeniem wartości nieruchomości ma podstawę w art. 225 k.c., czy też w reżimie deliktowym, co wymagałoby ustalenia, że materia objęta roszczeniem sytuuje się poza zakresem zastosowania art. 224 i następne k.c. Badając powództwo w systemie roszczeń uzupełniających natomiast należałoby poczynić rozważania co do ewentualnej złej wiary pozwanego jako posiadacza, co do momentu powstania roszczenia mającego przysługiwać powodom, a także ewentualnego jego przedawnienia. Sąd Najwyższy wyjaśnił, że należy jednoznacznie określić, czy powodowie utracili roszczenie o odszkodowanie za zmniejszenie wartości nieruchomości wskutek wydania wadliwej decyzji o sprzedaży nieruchomości, wobec czego podlegałoby uwzględnieniu przy ustaleniu rozmiaru szkody wyrządzonej na skutek wydania decyzji o sprzedaży, czy też roszczenie to wynika z innej podstawy prawnej niż roszczenie o naprawienie szkody wynikającej z wydania wadliwej decyzji, a w takim przypadku – uprzednio rozważyć, czy twierdzenia faktyczne powodów pozwalały na przyjęcie, że roszczenie o wyrównanie uszczerbku wynikającego z pogorszenia rzeczy, było objęte przedmiotem procesu. Mając wskazane na uwadze, Sąd Apelacyjny analizę zarzutów apelacji rozpoczął od ustalenia jednoznacznego stanowiska strony powodowej w przedmiocie tego, czy roszczenie o odszkodowanie z tytułu zmniejszenia wartości nieruchomości zostało w sprawie podniesione, a jeśli tak czy podniesione zostało przez powodów w odwołaniu do podstawy prawnej z art. 160 k.p.a., czy też zostało podniesione obok roszczenia opartego na art. 160 k.p.a., znajdując oparcie we wskazanych przez Sąd Najwyższy przepisach Kodeksu cywilnego. Wówczas ustalenia wymagało jaką część zgłoszonego przez powodów żądania stanowi roszczenie z tytułu zmniejszenia wartości nieruchomości. Odpowiadając na pytanie Sądu Apelacyjnego, na terminie rozprawy apelacyjnej w dniu 30 września 2021 roku, pełnomocnik powodów wskazał, że w ocenie strony powodowej decyzja o sprzedaży nieruchomości pozbawiła powodów roszczenia o naprawienie nieruchomości bądź o zapłatę odszkodowania z tytułu zmniejszenia wartości nieruchomości w okresie, w którym jej posiadaczem był Skarb Państwa. Wobec tego w sprawie nie sformułowano odrębnego roszczenia o odszkodowanie z tytułu zmniejszenia wartości nieruchomości. Wskazał także, że strona powodowa w toku procesu konsekwentnie stoi na stanowisku, ze okoliczność umniejszenia wartości nieruchomości powinna być uwzględniona przy ocenie roszczenia powodów, które zgłoszone zostało w oparciu o treść art. 160 § 1, 2 i 6 k.p.a definiując poniesioną przez siebie szkodę z tytułu zmniejszenia wartości nieruchomości jako wartość nieruchomości w stanie, w jakim nieruchomość znajdowała się w momencie przejęcia jej przez Skarb Państwa. Nie ulegało więc wątpliwości, że strona powodowa stoi na stanowisku, że: roszczenie o odszkodowanie za zmniejszenie wartości nieruchomości zostało utracone na skutek wadliwej decyzji o sprzedaży nieruchomości, wobec czego stało się częścią roszczenia o odszkodowanie z tytułu wydania wadliwej decyzji, które zamierza realizować poprzez przyjęcie w procesie ustalenia wysokości odszkodowania stanu nieruchomości z 1944 roku. W ocenie Sądu Apelacyjnego stanowisko to jest błędne. Roszczenie o odszkodowanie z tytułu pogorszenia rzeczy, jak wszystkie roszczenia uzupełniające, jeśli powstanie, ma byt samodzielny i może być dochodzone niezależnie od roszczenia windykacyjnego, także wówczas, gdy właścicielowi nie przysługuje roszczenie windykacyjne, gdyż odzyskał rzecz albo – tak jak w niniejszej sprawie - definitywnie utracił jej własność (por. uchwałę składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 26 maja 2006 r., III CZP 19/06). Oznacza to, że ani decyzja o sprzedaży nieruchomości, ani następcza umowa sprzedaży nie spowodowały, że dotychczasowi właściciele utracili roszczenie o odszkodowanie z tytułu pogorszenia rzeczy. Równowartość tego roszczenia nie mogła zatem współtworzyć wartości szkody poniesionej przez powodów na skutek wydania wadliwej decyzji o sprzedaży, ponieważ w istocie nie powstała szkoda w majątku poprzedników prawnych powodów jak i powodów z tego tytułu w konsekwencji jej wydania. Jak wskazał Sąd Najwyższy, powodowie nie mogli żądać zapłaty równowartości kwoty, o jaką została zmniejszona wartość nieruchomości w czasie jej posiadania przez Skarb Państwa na podstawie art. 160 k.p.a., ponieważ, co oczywiste, pogorszenie nieruchomości nie pozostawało w związku przyczynowo-skutkowym z wydaniem decyzji – jako zdarzenie wcześniejsze nie mogło zostać wywołane później wydaną decyzją. Dlatego też powodowie nie mogli zasadnie dochodzić zwrotu wartości nieruchomości według jej stanu na dzień przejęcia nieruchomości przez Skarb Państwa – sporna decyzja pozbawiła poprzedników prawnych powodów własności nieruchomości w stanie, w jakim nieruchomość znajdowała się w czasie wydania decyzji, a nie w stanie poprzedzającym jej wydanie o znacznie ponad 40 lat. Jednocześnie wydanie spornej decyzji nie pozbawiło dotychczasowych właścicieli możliwości dochodzenia roszczeń uzupełniających. Skoro bezsprzecznie roszczenie o odszkodowanie z tytułu pogorszenia rzeczy nie mogło zostać, czego powodowie w istocie nie kwestionują, z sukcesem zgłoszone na podstawie art. 160 k.p.a., a jako niezgłoszone w oparciu o wskazane przez Sąd Najwyższy podstawy prawne, nie stanowiło przedmiotu sporu, zbędne okazało się zalecane w uzasadnieniu uchylonego wyroku badanie, czy w sprawie zaistniała podstawa faktyczna do żądania roszczeń ujętych w art. 224 i 225 k.c., czy pozwany jako posiadacz samoistny nieruchomości pozostawał w dobrej czy też złej wierze, czy doszło do przedawnienia tych roszczeń i czy doszło do pogorszenia rzeczy, a jeśli tak, to o jaką wartość. Nawet gdyby hipotetycznie Sąd Apelacyjny ustalił istnienie podstawy do oceny roszczeń powodów na gruncie art. 224, 225 bądź 415 k.c., to niemożliwym byłoby przyznanie powodom jakiejkolwiek kwoty z omawianego tytułu. Powodowie bowiem w toku całego postępowania konsekwentnie twierdzili, że przedmiotem sporu jest kwota stanowiąca równowartość wartości nieruchomości, a nie wartość nieruchomości i kwota, o jaką wartość nieruchomości się uległa zmniejszeniu. Nie było więc podstaw do przyjęcia, że mimo niekwestionowania przez powodów tego, że szkoda powstała w 1990 roku przez wydanie decyzji o zgodzie na dokonanie sprzedaży nieruchomości, żądanie ujęte w pozwie stanowiło połączenie dwóch roszczeń: o naprawienie szkody z tytułu utraty nieruchomości i z tytułu pogorszenia rzeczy. Orzekanie o tym drugim stanowiłoby niedozwolone w myśl art. 321 k.p.c. wyrokowanie co do przedmiotu sporu, który nie był objęty żądaniem. W konsekwencji, wobec nie sformułowania przez powodów innych roszczeń niż wynikające z art. 160 k.p.a. wysokość należnego powodom odszkodowania winna zostać obliczona zgodnie z treścią art. 160 k.p.a. w zw. z art. 363 § 2 k.c. według cen z daty ustalenia odszkodowania i stanu nieruchomości na dzień powstania szkody. Powyższe rozważania, do poczynienia których Sąd Apelacyjny był zobowiązany wytycznymi wskazanymi przez Sąd Najwyższy, w znacznym stopniu zdeterminowały ocenę apelacji złożonej przez pozwanego. Wskazać należy, że Sąd Apelacyjny podzielił ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy i przyjął je za własne. Skarżący, choć w apelacji podniósł zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. mające polegać na błędnej ocenie materiału dowodowego, nie kwestionował w istocie poczynionych przez Sąd I instancji ustaleń faktycznych. Jako wadliwą ocenił natomiast dokonaną przez Sąd I instancji subsumpcję prawidłowo ustalonych faktów do norm prawnych, co stanowi w rzeczywistości zarzut naruszenia prawa materialnego. Mając wskazane na uwadze, nie można było zgodzić się ze skarżącym, że pomiędzy dochodzoną przez powodów szkodą a wydaniem w dniu 16 maja 1990 roku decyzji Naczelnika Miasta i Gminy W. nie zachodzi adekwatny związek przyczynowy. Istnienie adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy wydaniem wadliwej decyzji o sprzedaży a wyrządzeniem szkody w postaci utraty prawa własności nieruchomości zostało w sprawie przesądzone. Na zaistnienie takiego związku wskazywały sądu obu instancji jego występowanie w okolicznościach sprawy uznał także Sąd Najwyższy, co podniesione zostało w uzasadnieniu wyroku tego Sądu. Sąd Apelacyjny stanowisko, którym w odniesieniu do Sądu Najwyższego, jak już wskazano jest także związany, w całości podziela. Stanowiło to wystarczającą podstawę do oceny zarzutu naruszenia art. 361 §

2 k.c. w zw. z art. 363 § 1 k.c. w zw. z art. 160 §

2 k.p.a. w związku z art. 5 ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o zmianie ustawy Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw mającego polegać na wadliwym uznaniu, że pomiędzy wydaną decyzją administracyjną o sprzedaży nieruchomości a szkodą powodów istnieje związek przyczynowy, za chybiony. Nie ma potrzeby ponownego przytaczania argumentów przytoczonych na wskazaną okoliczność przez wszystkie wymienione sądy. Zasadny okazał się natomiast zarzut ustalenia błędnej (zawyżonej) wysokości szkody wywołanej wydaniem decyzji administracyjnej poprzez niewłaściwe ustalenie elementów, które na tę szkodę się składają. Na podstawie art. 160 § 1 k.p.a. w dawnym brzmieniu uprawniony mógł dochodzić odszkodowania za poniesioną rzeczywistą szkodę. Oznacza to ograniczenie odpowiedzialności Skarbu Państwa jedynie do strat, które poszkodowany poniósł, bez możliwości dochodzenia równowartości korzyści, które poszkodowany mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. W świetle powyżej przedstawionych rozważań nie może budzić wątpliwości, że szkodą rzeczywistą powodów była wartość nieruchomości utraconej na skutek decyzji z dnia 16 maja 1990 roku. Mowa tutaj o wartości nieruchomości na dzień wydania decyzji, gdyż jak wcześniej podniesiono nieuprawnionym było przyjęcie wartości nieruchomości według jej stanu na dzień 13 września 1944 roku, skoro nie zaistniał związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy wydaniem spornej decyzji administracyjnej a wcześniejszym obniżeniem wartości nieruchomości. Jako że dokonane przez biegłego oszacowanie wartości nieruchomości na dzień 16 maja 1990 roku nie było kwestionowane w toku postępowania apelacyjnego, za wartość poniesionej przez powodów szkody należało przyjąć więc kwotę 950 000 zł wskazaną przez biegłego jako wartość rynkowa nieruchomości według stanu na dzień 16 maja 1990 roku. Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu Okręgowego, że nie istniały podstawy do przyjęcia wartości odtworzeniowej nieruchomości, skoro nieruchomość może być przedmiotem obrotu na wolnym rynku. Wyżej wskazana kwota odszkodowania w wysokości 950 000 zł winna przypadać powodom w stosunku, w jakim przypadły im udziały w nieruchomości, której dotyczyła decyzja z 16 maja 1990 roku. Nieruchomość ta była składnikiem majątku wspólnego małżonków E. i M. W.

(2). Należy zauważyć, że z chwilą śmierci małżonka ustaje wspólność majątkowa małżeńska i możliwe jest określenie udziału każdego z małżonków w majątku wspólnym. E. W. zmarła jako pierwsza z małżonków W. i z chwilą jej śmierci ustała wspólność majątkowa małżeńska co do nieruchomości. Udział w nieruchomości należy więc przypisać każdemu z małżonków w ½ części. Powódce K. P.
(1)przypada udział w 1/8 części własności nieruchomości, ponieważ nabyła ona w ½ spadek po S. J., która z kolei nabyła spadek co do udziału E. W. w majątku wspólnym (czyli w ½ własności nieruchomości) w ¼ części, oraz spadek po M. W.
(2)w ¼ części, który był właścicielem ½ udziału w nieruchomości (1/2 x ¼ x ½ x 2 = 1/8). Powodowi R. P.
(1)przypada udział w 1/24 części własności nieruchomości, ponieważ nabył spadek po G. F. w 1/6 części, która nabyła spadek co do udziału E. W. w majątku wspólnym w ¼ części oraz spadek po M. W.
(2)w ¼ części (1/6 x ¼ x ½ x 2 = 1/24). Powodowi K. P.
(2)przypada udział w 1/24 części własności nieruchomości, ponieważ podobnie jak R. P.
(2)nabył spadek po G. F. w 1/6 części, która nabyła spadek co do udziału E. W. w majątku wspólnym w ¼ części oraz spadek po M. W.
(2)w ¼ części (1/6 x ¼ x ½ x 2 = 1/24). Powodowi P. P. przypada udział w 1/24 części własności nieruchomości, ponieważ również nabył spadek po G. F. w 1/6 części, która nabyła spadek co do udziału E. W. w majątku wspólnym w ¼ części oraz spadek po M. W.
(2)w ¼ części (1/6 x ¼ x ½ x 2 = 1/24). Powyższe oznacza, że na rzecz powódki przypada 1/8 z kwoty 950 000 zł, to jest 118 750 zł, natomiast w przypadku pozostałych powodów winni oni otrzymać 1/24 z 950 000 zł, czyli każdy z nich po 39 583,33 zł. Z tego względu Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok, zmniejszając zasądzone na rzecz powodów kwoty: na rzecz powódki K. P.
(1)do kwoty 118 750 zł, oddalając powództwo w dalszej części co do kwoty 291 249,99 zł, a w przypadku pozostałych powodów zmniejszając zasądzone na ich rzecz kwoty do 39 583,33 zł, oddalając ich powództwa również co do kwoty 97 083,34 zł w przypadku każdego z nich (pkt Ia-Ib wyroku). Zmiana merytorycznego rozstrzygnięcia pociągała za sobą konieczność zmiany orzeczenia o kosztach postępowania przed Sądem I instancji. Z tego względu Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w punkcie 8 co do powództw K. P.
(1), R. P.
(1), K. P.
(2)i P. P. w ten sposób, że kosztami postępowania obciążył w 73% powodów, a w 27% pozwanego. Rozdzielając koszty zastępstwa procesowego od pozostałych kosztów za Sądem Okręgowym wskazać należy, że powódka K. P.
(1)poniosła koszty w postaci opłaty od pozwu - 16 269 zł i części uiszczonej zaliczki - 666,67 zł, łącznie 16 935,67 zł. Powódka wygrała sprawę w 27%, więc powinna ponieść koszty w 73%, wobec czego 27% poniesionych przez nią kosztów, to jest kwotę 4 572,63 zł, należało zasądzić od pozwanego na rzecz powódki. W przypadku powodów R. P.
(1), K. P.
(2)i P. P. poniesione przez nich koszty kształtowały się tak samo: opłata sądowa od pozwu w kwocie 5 423 zł i część wykorzystanej zaliczki na wynagrodzenie biegłego sądowego w kwocie 666,67 zł. Łącznie każdy z powodów poniósł koszty w wysokości 6 089,65 zł. Powodowie powinni ponieść 73% tych kosztów, wobec tego część kosztów (27%), to jest kwotę 1 644,21 zł należało zasądzić od pozwanego na rzecz każdego z powodów. Przechodząc do kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu przed Sądem I instancji należy wskazać, że koszty zastępstwa procesowego powodów wyniosły 7 200 zł, jednak nie można zapominać, że dotyczyło to wszystkich powodów, natomiast Sąd Apelacyjny mógł zmienić rozstrzygnięcie o kosztach jedynie w zakresie kosztów zastępstwa czworga powodów. Z tego względu kwotę 7 200 zł należało najpierw podzielić przez liczbę wszystkich inicjujących spór, a następnie pomnożyć przez liczbę powodów, których dotyczy wyrok Sądu Apelacyjnego. Efektem tych działań matematycznych jest kwota 4 800 zł. Do tej kwoty należało doliczyć koszty czterech opłat skarbowych od udzielonego pełnomocnictwa w łącznej kwocie 68 zł. Pozwany poniósł koszty zastępstwa procesowego w kwocie 7 200 zł. Łącznie koszty zastępstwa stanowiły kwotę 12 068 zł, z których powodowie powinni uiścić 73%, to jest 8 809,64 zł. Powodowie ponieśli koszty w kwocie 4 868 zł, wobec czego należało zasądzić od powodów na rzecz pozwanego różnicę między wskazanymi kwotami –3 941,64 zł, rozdzieloną równo między czworgiem powodów. W konsekwencji zmiany orzeczenia, należało zmienić również rozstrzygnięcie co do kosztów poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa. Jako że pozwany wygrał sprawę w 73%, winien więc ponieść jedynie 27% do tej pory nieuiszczonych kosztów. Pamiętać należy, że dotyczy to jedynie kosztów co do powództw czworga powodów, których dotyczy wyrok Sądu Apelacyjnego. Kwotę 11 985,72 zł należało zatem podzielić przez 6, a następnie pomnożyć przez 4, czego wynikiem jest kwota 7 990,48 zł. Z tej kwoty pozwany winien ponieść 27%, to jest 2 157,43 zł i właśnie tę kwotę Sąd Apelacyjny nakazał ściągnąć od pozwanego tytułem wydatków wyłożonych tymczasowo ze Skarbu Państwa. W przypadku kosztów postępowania poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa, a które winni zwrócić powodowie, Sąd Apelacyjny zdecydował odstąpić od obciążania nimi powodów. Artykuł 102 k.p.c. stanowi, że w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Sąd Apelacyjny wziął pod uwagę, że powodowie dochodzili roszczenia wynikającego z wadliwej decyzji administracyjnej, za którą odpowiedzialność ponosi Skarb Państwa. Sprzecznym z powszechnym odczuciem sprawiedliwości byłoby faktyczne umniejszenie zasądzonego na rzecz powodów odszkodowania poprzez nałożenie na nich obowiązku poniesienia kosztów sądowych, które w sposób znaczący obniżyłyby uzyskane przez powodów kwoty. Sąd Apelacyjny miał na uwadze, że powodowie nie są osobami zamożnymi, co wynika ze złożonych przez nich w toku postępowania wniosków o zwolnienie od kosztów sądowych. Dalej idącą apelację pozwanego Sąd Apelacyjny oddalił jako bezzasadną na podstawie art. 385 k.p.c. (pkt II wyroku). W punkcie III wyroku Sąd Apelacyjny orzekł o kosztach zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym, rozdzielając stosunkowo poniesione przez strony koszty na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. I tak Sąd Apelacyjny zasądził od każdego z powodów na rzecz Skarbu Państwa – Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej kwotę po 886,50 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. Przypomnieć należy, że postępowanie apelacyjne toczące się przed sądem drugiej instancji po uchyleniu wyroku tego sądu przez Sąd Najwyższy i przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania nie jest nowym postępowaniem apelacyjnym, wobec czego pełnomocnikom stron przysługiwało jedno wynagrodzenie (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 6 kwietnia 2011 r., I CZ 108/10). Pozwany wygrał postępowanie apelacyjne wobec każdego z powodów w 71%. Koszty zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym w przypadku powodów wyniosły 8 100 zł (na podstawie § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych). W przypadku pozwanego natomiast, którego reprezentował radca prawny Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej nie działający przed Sądem I instancji, wysokość kosztów zastępstwa procesowego wyniosła 10 800 zł (na podstawie art. 99 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie). Łączna suma kosztów zastępstwa obu strony wyniosła 18 900 zł. Należy jednak pamiętać, że wydany w sprawie wyrok dotyczy jedynie czworga z sześciorga powodów. Wobec tego wszystkie kwoty należało najpierw podzielić przez liczbę wszystkich powodów, a następnie pomnożyć przez liczbę powodów, których dotyczy wyrok. I tak koszty zastępstwa stron wynoszą 12 600 zł (18 900 zł / 6 x 4 = 12 600 zł). Powodowie ponieśli koszty zastępstwa w wysokości 5 400 zł (8100 zł / 6 x 4 = 5 400 zł), a pozwany w wysokości 7 200 zł (10 800 zł / 6 x 4 = 7 200 zł). Powodowie powinni ponieść koszty w zakresie, w jakim przegrali postępowanie, to jest w 71%. 71% z 12 600 zł to 8 946 zł, powodowie natomiast ponieśli koszty jedynie w kwocie 5 400 zł, wobec czego należało zasądzić od powodów na rzecz Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej różnicę, to jest kwotę 3 546 zł, podzieloną równo pomiędzy powodów. Analogicznie Sąd Apelacyjny orzekł o kosztach zastępstwa procesowego w postępowaniu kasacyjnym. Koszty te w przypadku każdej strony wyniosły 5 400 zł (na podstawie § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 4 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz na podstawie art. 99 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 4 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie). Podobnie jak w przypadku kosztów zastępstwa w postępowaniu apelacyjnym, należało dostosować je do faktu, że Sąd Apelacyjny orzekał jedynie o roszczeniach czworga z sześciorga powodów. Wobec czego koszty każdej ze strony wyniosły 3 600 zł (5 400 zł /6 x 4 = 3 600 zł), łącznie 7 200 zł. Powodowie powinni ponieść 71% kosztów, co stanowi kwotę 5 112 zł. Z tego względu należało zasądzić na rzecz Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej różnicę między kwotą 5 112 zł a 3 600 zł, która wyniosła 1 512 zł. Sąd Apelacyjny w punkcie V podzielił wskazaną kwotę po równo między powodów, zasądzając od każdego z nich kwotę po 378 zł. Co do kosztów sądowych w toku postępowania apelacyjnego i postępowania kasacyjnego, Sąd Apelacyjny również zdecydował zastosować art. 102 k.p.c., odstępując od obciążenia powodów kosztami sądowymi w obu postępowaniach (pkt IV i VI wyroku), z powodów wyżej wskazanych. Małgorzata Kaźmierczak Maciej Rozpędowski Małgorzata G.-M. starszy sekretarz sądowy K. K. Niniejsze pismo nie wymaga podpisu własnoręcznego na podstawie § 21 ust. 4 zarządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 19 czerwca 2019 r. w sprawie organizacji i zakresu działania sekretariatów sądowych oraz innych działów administracji sądowej jako właściwie zatwierdzone w sądowym systemie teleinformatycznym.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.