Pozwany wskazywał, że powód od 20 lat bierze udział w licznych targach branżowych i brał osobiście udział w targach w listopadzie 2013 r. w M., na których było rozpowszechniane czasopismo (...) z artykułem. Pozwany podnosił, że powód mógł dowiedzieć się o każdym z artykułów niezwłocznie po ich opublikowaniu. Zdaniem pozwanego, powód wielokrotnie został poinformowany o artykułach bezpośrednio od wielu kontrahentów z (...) i mało prawdopodobne jest, aby dowiedział się o artykułach dopiero 2-3 lata od ich publikacji. W ocenie Sądu Okręgowego w niniejszej sprawie brak podstaw do uznania zasadności zarzutu przedawnienia objętego pozwem roszczenia majątkowego. Do nowelizacji art.
doszło w dniu 27.06.2017 r. na mocy art. 33 ustawy z 21.04.2017 r. o roszczeniach o naprawienie szkody wyrządzonej przez naruszenie prawa konkurencji (Dz.U. z 2017 r. poz. 1132). Z treści art. 38 tej ustawy wynika przy tym, że do roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym, powstałych przed dniem wejścia w życie tej ustawy, a według przepisów dotychczasowych w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, stosuje się przepis art.
w brzmieniu nadanym ustawą nowelizującą, z tym że jeżeli 3-letni termin przedawnienia rozpocząłby bieg przed dniem wejścia w życie tej ustawy, termin ten rozpoczyna bieg w dniu jej wejścia w życie. Roszczenia majątkowe ulegają przedawnieniu z upływem 3 lat od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się albo przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. W literaturze wskazuje się, że przedawnienie nie biegnie dopóty, dopóki poszkodowany nie posiądzie wiedzy o obu wskazanych okolicznościach. Pozwany jednak w żaden sposób nie wykazał, aby powód dowiedział się lub powinien był dowiedzieć się przy zachowaniu należytej staranności o artykułach ukazanych w zagranicznym czasopiśmie (...) przed 2017 r. Samo twierdzenie pozwanego jest niewystarczające dla udowodnienia tej okoliczności. Ustalenia takie należy czynić nie tyle na podstawie nawet oświadczeń powoda co do jego rzeczywistej wiedzy, ale na podstawie zobiektywizowanych i sprawdzalnych kryteriów (wyrok SN z 8.12.2004 r., I CK 166/04, Legalis, wyrok SA w Warszawie z 6.08.2014 r., I ACa 189/14). Przedawnienie rozpoczyna swój bieg nie tyle od chwili rzeczywistego powzięcia przez poszkodowanego wiedzy o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia, ale od momentu, gdy poszkodowany dowiedziałby się o tych okolicznościach, gdyby zachował należytą staranność (wyrok SN z 17.05.2006 r., I CSK 176/05, Legalis). Pozwany w żaden sposób nie wykazał powinnego w okolicznościach sprawy stanu świadomości powoda (k. 172-173). Poza tym zasady doświadczenia życiowego i logicznego wnioskowania wskazują, że powód - prowadzący od kilku lat liczne sprawy sądowe przeciwko spółkom związanym pośrednio lub bezpośrednio z pozwanym – gdyby wiedział wcześniej niż w 2017 r. o okolicznościach wyrządzenia mu szkody opublikowanymi artykułami, to z pewnością złożyłby pozew w tym przedmiocie, jak to uczynił w wielu innych podobnych sprawach z udziałem m.in. pozwanego. Gazeta jest wprawdzie branżowa, ale jest to czasopismo zagraniczne, powód mieszka w Polsce, nie jest prenumeratorem tej gazety i ma z nią kontakt jedynie okazjonalny. Sąd Okręgowy uznał zatem podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia za bezzasadny. W ocenie Sądu I instancji, biorąc pod uwagę obiektywną ocenę treści oraz wydźwięku artykułów i sposobu połączenia zawartego w nich przekazu z osobą powoda, uzasadniało to uznanie, że doszło w ten sposób do naruszenia dobra osobistego powoda w postaci dobrego imienia (renomy), oraz że nie zachodziła okoliczność wyłączająca bezprawność działania pozwanego. W tym miejscu należy wskazać, że naruszenie dobrego imienia następuje zwykle przez skierowanie do osób trzecich przekazu bezpodstawnie pomawiającego osobę pokrzywdzoną o działania, których taka osoba nie podejmowała, przypisanie jej cech, których ona nie posiada, lub też przyjmowanie postawy, której nie prezentowała, zawsze w wymiarze pejoratywnym w obiektywnym odbiorze, czyli ze skutkiem, który polegać może na obniżeniu zaufania pomówionej osoby w opinii społecznej, potrzebnego do prowadzenia określonej aktywności życiowej, w tym również zawodowej. Przy naruszeniu dobrego imienia, uzasadnione jest zwykle nakazanie sprawcy opublikowania lub wygłoszenia oświadczenia adresowanego do szerokiego kręgu odbiorców, który powinien co najmniej obejmować osoby mogące mieć związek z działalnością prowadzoną przez osobę pokrzywdzoną, zwłaszcza zawodową (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 11 stycznia 2018 r., sygn. akt V ACa 1024/17, Legalis). Nie zostały przez pozwanego jako autora spornych artykułów zachowane standardy należytej staranności. Treści opublikowanych artykułów, których autorem był pozwany, mogły bowiem podważać zaufanie do powoda jako znanego, cenionego przedsiębiorcy, niezbędne do dalszego efektywnego prowadzenia działalności gospodarczej. W treści spornych artykułów, zostało wymienione nazwisko powoda, zostały tez zamieszone zdjęcia mieszalników należących do firmy powoda. W spornych artykułach, zostały sformułowane argumenty i porównania, które nie znajdowały obiektywnego uzasadnienia, podważały wiarygodność i renomę firmy powoda, której nazwa nawiązujące wprost do nazwiska powoda i dlatego stanowiły bezprawne naruszenie dobrego imienia powoda. Wymowa publikacji dotyczyła poziomu wynalazczości i innowacyjności rozwiązań stosowanych w firmie powoda, spowodowała krytyczny przekaz, nieprawdziwy i wprowadzający konsumentów w błąd. Z artykułów tych wynika, że powód nie jest projektantem ani producentem swoich urządzeń, a jedynie montuje cudze elementy przypisując sobie prawa do urządzeń. Firma powoda została określona przez pozwanego jako „powłokowa”, „błonowa”. Tymczasem przeprowadzone postepowanie dowodowe wykazało, że urządzenia należące do powoda powstawały w oparciu o dokumentację techniczną, której autorami byli inżynierowie powoda, że posiada on odpowiednią kadrę, hale produkcyjne, że naturalnie korzysta z podwykonawców, jak każdy producent. Powód słusznie wskazał, że istotą wykonania urządzenia mieszalnika homogenizującego, było zaprojektowanie określonych rozwiązań, bo od tego zależy dalszy proces technologiczny i przydatność urządzenia. Treść spornych artykułów poprzez zastosowanie odniesień i porównań wobec firmy powoda, uderzała więc w dobre imię powoda. Działanie, za które odpowiedzialność ponosi pozwany, uzasadniało więc udzielenie powodowi ochrony przewidzianej w art. 24 § 1 k.c. za naruszenie dobrego imienia powoda, związanego z postrzeganiem go przez osoby trzecie w aspekcie zawodowej działalności powoda, bez zaufania których prowadzenie dalszej działalności było zdecydowanie utrudnione. Za adekwatne do okoliczności sprawy, w tym sposobu naruszenia dóbr osobistych powoda, Sąd uznał zawnioskowane w pozwie środki niemajątkowej ochrony poprzez złożenie przez pozwanego oświadczenia o treści podanej w pozwie i opublikowanie tego oświadczenia na stronie internetowej oraz w czasopiśmie (...), ze względu na szeroki wydźwięk wywołany przez sporne artykuły. Zasadne było bowiem, aby przeprosiny dotarły do kręgu odbiorców będących czytelnikami tego magazynu, w którym artykuły zostały opublikowane. Skutkiem publikacji było bowiem pogorszenie zaufania powoda do obecnych i przyszłych kontrahentów. Ze sposobu ochrony, która została zgłoszona przez powoda w pozwie, wynika, że w jego przekonaniu, publikacja może odwrócić skutki wywołane działaniem pozwanego czyli poprawić nadszarpnięty albo przynajmniej zagrożony stan zaufania do powoda i jego firmy. Na uwzględnienie zasługiwało również roszczenie w zakresie ochrony majątkowej zgłoszone przez powoda na podstawie art. 448 k.c. poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 10.000 zł. Zadośćuczynienie przewidziane w art. 448 k.c. jest roszczeniem samodzielnym, niezależnym od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia dobra osobistego (wyrok SN z 16 kwietnia 2002 r., V CKN 1010/00, OSNC 2003 nr 4, poz. 56). Oznacza to, iż osoba, której dobra osobiste zastały naruszone ma pełną swobodę wyboru roszczenia, z którym wystąpi przeciwko podmiotowi, który naruszył te dobra. Dopuszczalna jest zatem kumulacja poszczególnych środków ochrony dóbr osobistych przewidzianych w art. 24 i 448 k.c. Przesłanką odpowiedzialności z art. 448 k.c. jest nie tylko bezprawne, ale i zawinione działanie sprawcy naruszenia dobra osobistego. Roszczenie wynikające z art. 448 k.c. nie powinno być traktowane jako mające charakter lub choćby tylko aspekt penalny. Jego rola polega na zapobieżeniu trwania naruszenia i możliwego do osiągnięcia złagodzenia skutków negatywnych doznań, wynikających z naruszenia dóbr osobistych. Dlatego oceniając zarówno możliwość zasądzenia jak i wysokość odpowiedniej sumy pieniężnej, Sąd wziął pod uwagę kompensacyjny - a nie represyjny - charakter zadośćuczynienia. Sąd Okręgowy na podstawie całokształtu okoliczności faktycznych sprawy ocenił, że spełnione zostały przesłanki do uwzględnienia tego środka ochrony dóbr osobistych. Zdaniem Sądu I instancji istotny był tutaj również rodzaj naruszonego dobra. Ponadto, Sąd zbadał nasilenie złej woli pozwanego oraz celowość jego działania. Sąd miał przy tym na uwadze uporczywość w działaniach pozwanego, silny konflikt z powodem po rozwiązaniu umowy o pracę z pozwanym, liczne spory sądowe toczące się między stronami jako przedsiębiorcami. Spółki, w których pozwany był wspólnikiem, przegrywały te spory i nigdy nie wykonały żadnego z orzeczeń. Na tej podstawie Sąd Okręgowy ocenił, że nie będzie właściwe ograniczenie się do środków niemajątkowych. Zasądzona kwota zadośćuczynienia ma na celu pełnić funkcję kompensacyjną, czyli stanowi finansową rekompensatę uszczerbku, który powstał u powoda jako znanego, renomowanego przedsiębiorcy wskutek działania pozwanego szkodzącego tej renomie i dobremu imieniu powoda, a co za tym idzie powodującego dyskomfort psychiczny, stres i obawy o przyszłość zawodową powoda. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art.98 § 1 i § 3 k.p.c. Z powyższym wyrokiem nie zgodził się pozwany, zaskarżając wyrok Sądu Okręgowego dla Warszawy-Pragi w Warszawie w całości. Rozstrzygnięciu zarzucono: 1. naruszenie prawa procesowego, tj.: a. art. 217 § 1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. – poprzez oddalenie zawnioskowanego dowodu z dokumentu tj. oświadczenia S. G. z dnia 8 kwietnia 2019 r. podczas gdy dowód ten jest kluczowy dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy, pozwany nie miał możliwości wcześniejszego złożenia oświadczenia, a dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z dokumentów nie przedłużyłoby postępowania w sprawie; b. art. 217 § 3 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. – poprzez pominięcie dopuszczenia i przeprowadzenia dowodu z dokumentu tj. opinii biegłego sądowego J. P. wydanej dla sprawy I Ds. 557/15 prowadzoną przez komendę miejską policji w O., podczas gdy dopuszczenie tego dowodu jest istotne dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy; c. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną a nie swobodną ocenę dowodów oraz błędną ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego w szczególności zeznań świadków m. in. M. W., a w konsekwencji uznanie, że twierdzenia zawarte w artykułach były fałszywe i naruszające dobra osobiste, podczas gdy ww. informacje były zgodne z rzeczywistością; d. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną a nie swobodną ocenę dowodów oraz błędną ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego, poprzez uznanie, iż właścicielem praw autorskich do projektów wszystkich urządzeń oznaczonych logotypem (...) oraz projektów wykorzystywanych do produkcji urządzeń przez spółkę (...). Sp. o.o. jest A. U.
w zw. z art. 33 ustawy z dnia 21 kwietnia 2017 r. o roszczeniach o naprawie szkody wyrządzonej przez naruszenie prawa konkurencji, poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że w przedmiotowej sprawie nie doszło do przedawnienia roszczeń powoda, podczas gdy stan faktyczny sprawy jasno wskazuje, że powód przy zachowaniu należytej staranności mógł dowiedzieć się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia przed kwietniem 2013 r. tj. przed nowelizacją art.
w związku z czym jego roszczenia uległy przedawnieniu we wrześniu 2016 r. i w styczniu 2017 r.; b. art. 24 k.c. w zw. z art. 38 Prawa prasowego , poprzez niewłaściwe zastosowanie a w konsekwencji uznanie, że w przedmiotowej sprawie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda w postaci dobrego imienia i wizerunku, podczas gdy informacje opublikowane w magazynie (...) w 2013 i 2014 r. stanowią informacje zgodne z prawdą i nie naruszają wizerunku ani dobrego imienia powoda, a działanie pozwanego nie było bezprawne. W oparciu o powyższe zarzuty pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie kosztów postępowania. W toku postępowania apelacyjnego powód złożył wniosek o dopuszczenie dowodu z wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 8 grudnia 2020 r., sygn.. akt VI Ka 1312/19 na okoliczność prawomocnego skazania pozwanego za czyn nieuczciwej konkurencji na szkodę przedsiębiorstwa powoda. Na rozprawie z dnia 23 marca 2021 r. pozwany oświadczył, iż czasopismo w którym opublikowano pierwszy artykuł ma datę z września 2013 r. i było ono rozsyłane do wszystkich producentów oraz dystrybułowane na targach w listopadzie 2013 r. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja pozwanego zasługiwała na uwzględnienie jedynie w znikomym zakresie. W pierwszej kolejności wskazać należy, iż Sąd Apelacyjny uzupełnił materiał dowodowy w sprawie i dopuścił dowód z wyroków dołączonych do pisma powoda z dnia 18 marca 2021 r. (k. 296 – 298). Wyrokiem z dnia 8 grudnia 2020 r. Sąd Okręgowy Warszawa-Praga, VI Wydział Karny utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Południe z dnia 3 czerwca 2019 r., sygn. akt IV K 400/16 /skazujący pozwanego za wskazane tam czyny nieuczciwej konkurencji, w szczególności ujawnienie i wykorzystanie we własnej działalności informacji, stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa powoda, obejmujących rozwiązania techniczne, technologiczne i konstrukcyjne zastosowane w homogenizatorze czterogrzebieniowym/ oraz orzekł o kosztach postępowania (k. 296). Mając na uwadze całokształt okoliczności sprawy, Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, że Sąd Okręgowy prawidłowo ocenił roszczenie powoda, nakazując pozwanemu usunięcie skutków naruszenia dóbr osobistych poprzez złożenie stosownych oświadczeń i zasądzenie określonej sumy pieniężnej tytułem zadośćuczynienia. Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił stan faktyczny w sprawie i przedstawił należycie umotywowaną i zasadną ocenę zebranego materiału dowodowego. Odnosząc się jednak do poszczególnych zarzutów apelacji, wskazać należy, że zarzut naruszenia art. 217 § 1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez oddalenie wniosku o dopuszczenie dowodu z oświadczenia S. G. z dnia 8 kwietnia 2019 r., pozostawał chybiony. Pozwany, chcąc wykazać zarzut przedawnienia roszczenia mógł odebrać wskazane oświadczenie i dołączyć je do akt sprawy już na etapie wniesienia odpowiedzi na pozew. Tylko w takiej sytuacji ww. oświadczenie mogło zostać dopuszczone jako dowód w sprawie, względnie pozwany mógł w odpowiedzi na pozew zawrzeć wniosek o przesłuchanie S. G. w charakterze świadka. Przedłożenie owego oświadczenia po prawie 2 latach trwania postępowania należało uznać za spóźnione, jednocześnie skarżący ani w postępowaniu przed Sądem I instancji, ani na etapie postępowania apelacyjnego nie wykazał, że nie mógł wcześniej złożyć wskazanego oświadczenia. W konsekwencji poprawnie przyjęto prekluzję powyższego wniosku dowodowego. Dowód z opinii biegłego sądowego sporządzony na poczet innej sprawy (postępowanie karne przygotowawcze), nie stanowi dowodu z opinii w rozumieniu art. 278 k.p.c. i jako taki może być traktowany jedynie jako uzupełnienie stanowiska strony procesu, która na taką opinię się powołuje. Opinia taka nie mogłaby zaś być poddana ocenie przy zastosowaniu charakterystycznych dla tego rodzaju środka dowodowego kryteriów oceny przy uwzględnieniu zasady unormowanej w art. 233 § 1 k.p.c. (por wyrok Sądu Apelacyjnego z dnia 23 lipca 2019 r., sygn. akt I ACa 17/19). Sąd Okręgowy nie dopuścił dowodu z opinii J. P., wskazując na jej zbędność dla rozstrzygnięcia i tę wniosek ten należało podzielić, bowiem relewantne dla sprawy mogłyby być tylko ustalenia wyroku karnego skazującego (art. 11 k.p.c.), wydanego po przeprowadzeniu postępowania przygotowawczego na które powołuje się skarżący. Wyroki karne znajdujące się w aktach sprawy potwierdzają jednak dopuszczenie się przez pozwanego czynów nieuczciwej konkurencji (k. 296 i k. 297-298) i są wiążące w postępowaniu cywilnym stosownie do treści art. 11 k.p.c. Zarzuty co do naruszenia prawa procesowego w szczególności art. 233 § 1 k.p.c., również nie mogły odnieść postulowanego skutku. Przypomnieć należy, że w świetle ukształtowanej w praktyce i nauce wykładni ww. normy nie może oznaczać jej naruszenia jedynie to, iż określony dowód został oceniony niezgodnie z intencją skarżącego. Ocena dowodów należy bowiem do zasadniczych kompetencji jurysdykcyjnych (władzy judykacyjnej) sądu orzekającego i nawet sytuacja, w której z treści dowodu (materiału dowodowego) można wywieść wnioski inne, niż przyjęte przez sąd, nie stanowi jeszcze o naruszeniu art. 233 § 1 k.p.c. W orzecznictwie i literaturze wielokrotnie podkreślano, że skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd wywodząc wnioski faktyczne z przeprowadzonych dowodów, uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Za naruszające normę art. 233 § 1 k.p.c. uznać należy też dokonanie oceny niekompletnej (a więc niewszechstronnej - pomijającej istotne dla poczynienia prawidłowych ustaleń fragmenty materiału procesowego). Skarżący, podnosząc zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie zdołał podważyć oceny dowodów dokonanej przez Sąd I instancji, a zarzuty w płaszczyźnie art. 233 § 1 k.p.c. w istocie stanowiły polemikę z prawidłowym rozumowaniem Sądu Okręgowego. Nie jest w szczególności prawdą, że powód nie wykazał fałszywości informacji zawartych wspornych artykułach prasowych. Kwestionowanie przez skarżącego przedłożonych tłumaczeń przysięgłych z języka rosyjskiego w zakresie materiałów prasowych opublikowanych w periodyku (...) w 2013 i 2014 r. dopiero na etapie postępowania apelacyjnego należy uznać za spóźnione. Nawet gdyby przyjąć, że należało inaczej przetłumaczyć słowo przełożone jako „błonowej”, czy też „powłokowej”, to wydźwięk publikacji wyraźnie wskazuje, że powodowi postawiono zarzut wykorzystywania innych firm, działających na rynku pod postacią przedstawiania projektów firm współpracujących z powodem jako własnych, tj. powoda. Pozwany, opisując w powyższy sposób działalność firmy (...), pod pozorem ukazania zjawiska outsourcingu w branży, w istocie godzi w renomę formy powoda, imputując, że ta nie cechuje się innowacyjnością, a jedynie wykorzystuje inne podmioty gospodarcze. Nie było spornym w sprawie, że powód, prowadząc działalność gospodarczą korzystał z outsourcingu, lecz nie odbywało się to w sposób wskazywany przez W. T.. Tymczasem z akt sprawy wynika, a w szczególności z przedłożonych przez powoda wyroków karnych skazujących, że to skarżący dopuścił się względem powoda czynów nieuczciwej konkurencji w postaci przywłaszczenia własności intelektualnej firmy (...). Skarżący nielegalnie przywłaszczył projekty urządzeń, kiedy jeszcze pracował u powoda i wraz z firmą wcześniej współpracującą z A. U.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.