Sygn. akt XXIV C 942/19 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 września 2021 r. Sąd Okręgowy w Warszawie XXIV Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: sędzia Maria Piasecka po rozpoznani
§ 1
k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Regulacja zawarta w art.
- 385 3 k.c. stanowi implementację w prawie polskim dyrektywy nr 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich (Dz. Urz. WE z 1993 r. L 95, s. 29). Z przywołanego przepisu wynika zatem, że aby uznać postanowienie umowne za niedozwolone powinny zostać spełnione następujące przesłanki:
- umowa została zawarta pomiędzy konsumentem a przedsiębiorcą,
- postanowienie nie było indywidualnie uzgodnione (nie było negocjowane),
- postanowienie nie dotyczy sformułowanych jednoznacznie głównych świadczeń stron,
- w wyniku zawarcia w umowie tego postanowienia prawa i obowiązki konsumenta zostały ukształtowane w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami,
- doszło tym samym do rażącego naruszenia interesów konsumenta. Za abuzywne należy uznać postanowienia aneksu do umowy w art.
- 01 pkt 1 i art.
- 13 ust. 3 aneksu zawierające klauzule indeksacyjne odwołujące się do kursów kupna i sprzedaży waluty CHF z daty konwersji lub daty realizacji roszczenia banku. Stosownie do art. 385 2 k.c., oceny postanowienia umowy dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Przedmiotem oceny w niniejszej sprawie jest aneks zmieniający treść umowy. W przedmiotowej sprawie nie było sporne i nie budziło wątpliwości sądu, że w dacie zawarcia zarówno umowy kredytu jak i aneksu do umowy, powodowie działali jako konsumenci, gdyż kredyt został udzielony na zaspokojenie ich potrzeb mieszkaniowych i zakupiony lokal był następnie wykorzystywany w celach mieszkaniowych. Powodowie nie prowadzili w nim działalności gospodarczej jak również nie wykorzystywali go w związku z prowadzoną działalnością. Tym samym została spełniona pierwsza przesłanka odpowiedzialności pozwanego na podstawie art.
§ 1k.c. Nie ulega również wątpliwości sądu, że sporny aneks do umowy nie był przedmiotem negocjacji między stronami. Z zeznań powoda A. M.
(1)wynikało, że oferta została złożona przez pracownika banku zaś rolą powodów było jej przyjęcie lub odrzucenie. Żaden z zapisów aneksu nie był natomiast przedmiotem indywidualnych negocjacji między stronami. Pozwany, na którym spoczywał w tym zakresie ciężar dowodu nie zdołał udowodnić twierdzeń, z których wynikało, że strona pozwana negocjowała z powodami wysokość kursu zastosowanego do przeliczenia salda kredytu. Powodowie okoliczności tej zaprzeczyli natomiast pozwany nie powołał dowodu, który mógłby powyższą okoliczność wykazać. Twierdzenia pozwanego należało uznać za gołosłowne tym bardziej, że z zapisów aneksu w żaden sposób nie wynika, aby zastosowano kurs uzgodniony przez strony. Przeciwnie, aneks wprost stwierdza, że zarówno do przeliczenia salda kredytu jak i spłaty kredytu stosowany jest kurs kupna dewiz z dnia konwersji i odpowiednio – kurs sprzedaży dewiz w dniu realizacji należności banku. Treść zawartej przez strony umowy jednoznacznie wskazywała, że umowa ta stanowi wzorzec umowny stosowany w pozwanym banku zaś indywidualnemu oznaczeniu podlegają wyłącznie dane kredytobiorców, oznaczenie nieruchomości, wysokość zabezpieczenia kredytu. W pozostałym zakresie umowa nie była negocjowana w żadnym zakresie. Taki sposób zawierania umowy wyklucza zaś możliwość indywidualnego wpływania przez konsumenta na treść powstałego stosunku prawnego, poza wskazanymi elementami umowy. Należy przy tym przyjąć, że pod pojęciem indywidualne negocjacje dotyczące umowy należy rozumieć realny wpływ konsumenta na uzgodnienia stron. Nie powinien on zatem polegać na teoretycznej możliwości wystąpienia z wnioskiem o zmianę określonych postanowień umowy. Fakt, że powodowie wyrazili zgodę na zmianę (konwersję) umowy nie świadczy o indywidualnym uzgodnieniu umowy. Nie ulega także wątpliwości, że powodowie wyrazili zgodę na indeksację, brak jest jednak jakichkolwiek dowodów, że sposób tej indeksacji został z nimi indywidualnie uzgodniony. Również okoliczność akceptacji przez konsumenta postanowień umownych, które kwestionuje w procesie, nie pozbawia możliwości uznania ich za abuzywne. Zgoda na zawarcie umowy o kredyt zawierający klauzule waloryzacyjne nie jest bynajmniej tożsama z faktem indywidualnych negocjacji w przedmiocie treści tych klauzul. Kolejno wymaga oceny, czy kwestionowane postanowienia umowne dotyczyły głównych świadczeń stron. W orzecznictwie na tle umów kredytów indeksowanych/denominowanych jest kwestią sporną czy postanowienia dotyczące indeksacji czy denominacji stanowią główne świadczenia stron. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w orzeczeniu z dnia 30 kwietnia 2014 r., w sprawie C 26/13 wskazał, że za warunki umowy, które należy traktować jako główny jej przedmiot, należy uważać te z nich, które określają jej podstawowe świadczenie i przez to charakteryzują tę umowę. Dokonując oceny, czy dane świadczenie stanowi świadczenie główne, należy mieć na uwadze charakter umowy, jej systematykę, postanowienia konkretnej umowy, jej kontekst prawny i faktyczny. Zdaniem Sądu, zakwestionowana klauzula indeksacyjna, zawarta w przedmiotowym aneksie do umowie kredytu i dotycząca kursu wymiany waluty obcej, w jakiej ustalone zostało zobowiązanie kredytobiorcy i przeliczono wysokość podlegającego spłacie salda kredytu, określała główne świadczenia stron. Decydowała ona bowiem o wysokości głównego świadczenia kredytobiorcy oraz o wysokości tzw. spreadu walutowego, stanowiącego element wynagrodzenia banku za udzielony kredyt (podobnie SN w wyroku z 4 IV 2019 r. III CSK 159/17). Takie wnioski płyną również z uzasadnienia wyroku z dnia 3 października 2019 r. C 260/18 TSUE, w którym wskazano, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu i przyjąć należy takie same rozwiązanie w przypadku umowy kredytu objętej sporem w niniejszej sprawie (teza 44). Rozważyć zatem należy czy kwestionowane postanowienia umowne zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, co zgodnie z art. 385
(1)§ 1 k.c. wykluczałoby ich kontrolę pod kątem nieuczciwego charakteru w obrocie z konsumentami. Postanowienie sformułowane jednoznacznie, to takie, które wyrażono prostym i zrozumiałym językiem. Postanowienie niejednoznaczne, to takie, które nie jest dla konsumenta łatwo zrozumiałe. Analiza powyższych zapisów nie pozwala na stwierdzenie, że kurs przeliczenia kwoty salda kredytu na frank szwajcarski oraz franka szwajcarskiego na złoty polski, w jakim miały być spłacane raty kredytu, został określony w sposób jednoznaczny. Już samo sformułowanie zawarte w art.
- 01 pkt 1 wskazuje, że nie jest ono jednoznaczne. Zapis ten stanowi, że wysokość skonwertowanego kredytu stanowi równowartość w PLN według stanu zadłużenia z dnia konwersji wyrażoną w CHF. Konwersja dokonywana jest w oparciu o kurs kupna dewiz banku (...) S.A. ustalony w dniu konwersji. Z kolei art.
- 13 pkt 3 stanowi, że w przypadku spłaty kredytu w złotych polskich realizacja płatności nastąpi przy wykorzystaniu bieżącego kursu sprzedaży dewiz dla CHF obowiązującego w banku w dniu realizacji należności. Obydwa zapisy należy uznać za niejasne i nieprecyzyjne. Na ich podstawie kredytobiorca nie był w stanie ustalić wysokości salda kredytu w dacie konwersji, a więc wysokości swojego zobowiązania wobec banku po zmianie umowy, jak również – przy spłacie rat – wysokości poszczególnych rat kredytu, gdyż nie znał wysokości kursu waluty jednostronnie ustalanego przez bank. Na podstawie tak ogólnikowego i niejasnego zapisu żaden konsument nie był w stanie zweryfikować wysokości swojego zobowiązania, a zatem nie sposób przyjąć, aby miał pełną świadomość i pełne rozeznanie co do wysokości obciążających go świadczeń. Wskazanych postanowień nie można też było uznać za jednoznaczne, gdyż odsyłały do nieokreślonych w umowie wielkości, a mianowicie kursów z tabel kursów walut obowiązujących w pozwanym banku. Wielkości tych nie dawało się sprecyzować w świetle treści umowy, która nie przesądzała, w jaki sposób kursy sprzedaży i kupna z tabel banku będą określane. Zdaniem Sądu ww. klauzule indeksacyjne były niejasne i nieprecyzyjne, a tym samym podlegały kontroli w ramach systemu ochrony konsumenta przed stosowaniem nieuczciwych warunków umowy przez przedsiębiorców. W dalszej kolejności należało przejść do ustalenia czy klauzule umowne kwestionowane przez powodów kształtowały ich prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały ich interesy. Dobre obyczaje to reguły postępowania niesprzeczne z etyką i moralnością. Sprzeczne z dobrymi obyczajami są: niedoinformowanie drugiej strony umowy, spowodowanie jej dezorientacji, wywołanie u klienta błędnego przekonania, wykorzystanie niewiedzy klienta lub jego naiwności, ukształtowanie stosunku prawnego niezgodnie z zasadą równorzędności stron. Sprzeczne z dobrymi obyczajami są działanie potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające od przyjętych standardów postępowania (T. S. w glosie do uchwały SN z 13 stycznia 2011 r., III CZP 119/10, Glosa 2012/2/71-75). Rażące naruszenie interesów konsumenta ma miejsce, gdy umowa przewiduje nieusprawiedliwione dysproporcje, na niekorzyść konsumenta, w rozłożeniu umownych praw i obowiązków. Chodzi o zawarcie w umowie postanowień, które szczególnie mocno godzą w interesy majątkowe konsumenta. Z takim rażącym naruszeniem mamy do czynienia w razie istotnej i nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków konsumenta na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. W ocenie Sądu sam mechanizm indeksacji stanowił instrument kształtujący obowiązki kredytobiorców sprzecznie z dobrymi obyczajami oraz naruszał w sposób rażący ich interesy. Postanowienia w tym zakresie przyznawały profesjonalnej stronie umowy, a więc bankowi uprawnienie do kształtowania wysokości świadczenia kredytobiorców w sposób dowolny, co wynikało z przyznanej umową bankowi swobody we wskazywaniu kursu waluty obcej. Powodowie nie mieli żadnego wpływu na ustalenie tej wysokości, ani nie znali mechanizmu jego ustalenia. Tym samym kredytobiorcy nie mieli możliwości samodzielnego ustalania wysokości rat i byli całkowicie uzależnieni od decyzji pozwanego, który ustalał kursy walut w sposób znany wyłącznie jemu, zaś powodowie nie mając żadnego wpływu na taką arbitralną decyzję, nie mogli jej w żaden sposób zweryfikować. Zaburzało to w sposób rażący równowagę kontraktową stron, przyznając bankowi jako przedsiębiorcy pozycję uprzywilejowaną. Powyższe skutkowało tym, że kredytobiorcy byli narażeni na niczym nieograniczone roszczenia ze strony banku, gdyż nie mieli żadnych gwarancji, że stosowane przez bank kursy odpowiadały kursom rynkowym. Powodowie byli również pozbawieni realnej kontroli działania kredytodawcy, gdyż w chwili zawarcia aneksu do umowy nie byli w stanie oszacować wysokości zobowiązania. Podkreślenia wymaga, że niejasne i nie poddające się weryfikacji określenie sposobu ustalania kursów wymiany walut w istocie może skutkować przyznaniem bankowi dodatkowego, ukrytego i nieweryfikowalnego przez konsumenta wynagrodzenia w wysokości różnicy między stosowanymi przez niego kursami walut obcych a ich kursami rynkowymi czy średnimi. Przedmiotowe klauzule skutkują również tym, że na konsumenta zostaje przerzucone ryzyko całkowicie dowolnego kształtowania kursów wymiany walut przez kredytodawcę. W przypadku umów o kredyt hipoteczny jest to zaś o tyle istotne, że kredytobiorcy są narażeni na to ryzyko przez wiele lat trwania umowy. Nie ma więc wątpliwości, że wyżej wymienione postanowienia umowne są sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają interesy konsumenta. Dysproporcja w sytuacji prawnej stron wyrażała się również w tym, że – jak wynikało to z zeznań świadka K. D. – bank stosował różnego rodzaju zabezpieczenia i w rezultacie nie ponosił żadnego ryzyka związanego ze zmianą kursu waluty CHF natomiast powodowie nie mieli takich możliwości. Umowa nie przewidywała zabezpieczenia przed ryzkiem kursowym, co oznacza, że w przypadku znaczącego wzrostu kursu waluty, powodowie byli narażeni nie tylko na zwiększenie wysokości rat kredytu, ale również na niczym nieograniczony wzrost wysokości salda kredytu w złotych polskich powodujący, że po wielu latach spłacania rat, saldo to pozostawało niezmienne a nawet zwiększało się. Jednocześnie wskazać należy, że możliwość spłaty kredytu w walucie obcej, przewidziana w umowie, miała charakter czysto teoretyczny. W dacie zawarcia umowy zostało ustalone bowiem, że spłata będzie odbywała się na konto złotówkowe zaś powodowie nie zostali w dostateczny sposób poinformowani o skutkach takiej decyzji. W ocenie sądu, powodowie nie posiadali również dostatecznej informacji o możliwości i korzyściach wynikających ze spłacania kredytu bezpośrednio w walucie. Dopiero, po interwencji powoda, bank potwierdził, że taka możliwość istnieje jednakże wymaga ona zawarcia kolejnego aneksu do umowy. Z kolei, wejście w życie art. 4 i 5 ust. 2 ustawy z 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw w odniesieniu do umów o kredyt mieszkaniowy zawartych przed 26 sierpnia 2011 r. i wykonywanych w tej dacie, wywarło taki skutek, że strony umowy, w formie aneksu do umowy o kredyt, mogły ukształtować odmiennie niż w umowie sposób i termin ustalenia kursu wymiany walut, na podstawie którego wyliczana była kwota kredytu indeksowanego w walucie obcej, wysokość rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasady przeliczania na spłatę kredytu. Strony nie zawarły jednak takiego aneksu do umowy. Nawet jednak, gdyby taki aneks zawarto, to ewentualna eliminacja abuzywności nie odnosiłaby się do rat już spłaconych i obliczonych na podstawie kwestionowanych postanowień umownych, a przede wszystkim do ustalenia salda kredytu w dniu wypłaty, skoro wypłata kredytu miała już miejsce. Nowelizacja ta potwierdziła tylko dotychczasowe nieprawidłowości w umowach o kredyt denominowany/indeksowany w zakresie arbitralnego i nie poddającego się weryfikacji ustalenia przez bank kursów wymiany walut. Stosownie do art.
§ 2
k.c., jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 tego przepisu nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Przepis ten może znaleźć zastosowanie, jeżeli to, co po wyeliminowaniu postanowień niedozwolonych, wciąż stanowi umowę i nadaje się do wykonania. Powyższa sankcja zamieszczenia w umowie postanowienia niedozwolonego działa ex tunc i ex lege (wyrok Sądu Najwyższego z 21 lutego 2013 r., I CSK 408/12). Wyżej wskazana regulacja stanowi implementację do art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, którego wykładnia była przedmiotem orzeczeń TSUE. Zgodnie z tą wykładnią umowa zawierająca nieuczciwe warunku powinna zasadniczo nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe, zgodnie z zasadami prawa krajowego (m.in. wyrok z dnia 3 października 2019 r., C-260/18). W przedmiotowej sprawie ocena, czy umowa nadal może obowiązywać stała się bezprzedmiotowa, gdyż kredyt został w całości spłacony przez powodów w 2019 r. Zdaniem sądu, zastosowane przepisy pozwalają jednak na dokonanie oceny zawartych w wykonanej umowie postanowień pod kątem ich abuzywności i rozważenia, w jaki sposób kształtowałoby się zobowiązanie powodów, gdyby powyższe klauzule przeliczeniowe nie obowiązywały. Z wyliczeń powodów, potwierdzonych opinią biegłego R. P. wynika, że zastosowanie klauzul przeliczeniowych o abuzywnym charakterze skutkowało nadpłatą zobowiązania i nadpłata ta stanowi nienależne świadczenie na rzecz banku. Świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia (art. 410 § 1 k.c.). W przedmiotowej sprawie nienależne świadczenie polega na tym, że bank pobierał od powódki wyższe kwoty tytułem spłaty kredytu, niż pobierałby, gdyby nie stosował niedozwolonych klauzul. Z uwagi na abuzywność klauzul waloryzacyjnych chybiony jest argument pozwanego, że dochodzone przez powodów roszczenie znajduje swoje uzasadnienie w treści umowy. Postanowienia w zakresie sposobu indeksacji uznane za abuzywne nie wiążą powodów, a wpłacone na tej podstawie środki pieniężne stanowią nienależne świadczenie. Okoliczność, że bank zaciągnął zobowiązania w celu udzielenia kredytu powodom, nie świadczy o braku bezpodstawnego wzbogacenia po stronie pozwanego. Ponadto bank nie wykazał wysokości tego zobowiązania ani jego relacji do dokonanej przez powodów nadpłaty. Z kolei świadomy wybór zaciągnięcia kredytu indeksowanego nie stanowi przesłanki braku zubożenia po stronie powodowej, w szczególności w sytuacji, gdy klauzule abuzywne, na podstawie których następowały świadczenia były niejasne, zaś powodowie nie mieli możliwości samodzielnego ustalenia wysokości rat z tytułu umowy kredytu. Nie można zatem mówić o świadomości powodów w zakresie sposobu dokonywania indeksacji przez pozwanego. Brak również podstaw do twierdzenia o niemożliwości domagania się przez powodów zwrotu nienależnego świadczenia z uwagi na okoliczność świadomości braku podstawy prawnej świadczenia (art. 411 ptk 1 k.c.). Spłaty rat kapitałowo – odsetkowych były dokonywane przez powodów pod przymusem finansowym ze strony pozwanego. Pojęcie przymusu w rozumieniu art. 411 pkt 1 k.c. należy rozumieć szeroko, działanie pod przymusem w tym przypadku oznacza działanie pod naciskiem okoliczności zarówno natury faktycznej, jak i prawnej (por. uchwała SN z 19 grudnia 1972, III CZP57/71, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 26 stycznia 2016 r., VI ACa 115/16). Powodowie świadczyli w celu uniknięcia negatywnych konsekwencji takich jak wypowiedzenie umowy, wystawienie bankowego tytułu egzekucyjnego czy egzekucji świadczenia. W orzecznictwie wskazuje się, że strona, która swoim zachowaniem spowodowała, że świadczenie zostało spełnione w wyższej wysokości niż powinno, nie może z powołaniem się na art. 411 pkt 1 k.c. odmawiać zawrotu nienależnej części świadczenia (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 kwietnia 2014 r., I CSK 310/13). W okresie od 9 września 2008 r. do 26 listopada 2018 r. powodowie zapłacili na rzecz pozwanego 1 373 027, 56 zł podczas, gdy saldo kredytu ustalone na wrzesień 2008 r. wynosiło 762 593, 57 zł. W stosunku do ustalonego salda kredytu nadpłata wyniosła 610 433, 99 zł. Jednakże powodowie domagali się różnicy między tym co świadczyli na rzecz banku, a tym co zapłaciliby, gdyby umowa nie zawierała abuzywnych klauzul indeksacyjnych. W tej sytuacji powodowie zapłaciliby w analogicznym okresie na rzecz banku 701 038, 35 zł. Różnica pomiędzy kwotą zapłaconych rat, a kwotą, którą zapłaciliby wynosi 671 989, 21 zł. Powodowie wnosili w pozwie o zasądzenie kwoty 570 000 zł, a następnie rozszerzono powództwo o kwotę 103 866, 75 zł. Uzasadnione było zasądzenie na rzecz powodów kwoty 671 989, 21 zł zaś co do kwoty 1 877, 54 zł powództwo podlegało oddaleniu. Za niezasadny Sąd uznał zarzutu przedawnienia roszczenia powódki. Roszczenie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia przedawnia się z upływem ogólnego terminu przedawnienia roszczeń wynikający z art. 118 k.c. tj. 10 lat (art. 5 ust. 3 ustawy o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw z dnia 13 kwietnia 2018 r. (Dz.U. z 2018 r. poz. 1104)). Mając zaś na uwadze fakt, że powodowie domagali się zapłaty za okres od września 2008 r., a pozew złożony w dniu 1 sierpnia 2018 r. (data nadania w urzędzie pocztowym, termin ten w dniu wniesienia pozwu w niniejszej sprawie nie upłynął. Roszczenie powodów nie jest związane z działalnością gospodarczą, nie jest też roszczeniem o świadczenia okresowe. Raty kredytowe nie stanowią świadczeń okresowych, skoro czas trwania umowy, a tym samym liczba rat jest z góry określona. Rozłożenie świadczenia pieniężnego na raty nie czyni go świadczeniem okresowym. Powyższe dotyczy także roszczenia o zapłatę nadpłaconych odsetek, które stały się roszczeniem nienależnym. Podstawa prawna świadczenia tych odsetek odpadła, tym samym roszczenie to nie ma charakteru okresowego. Na podstawie art. 481 k.c. w zw. art. 455 k.c. Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powodów odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia 26 grudnia 2018 r. od kwoty 533 215, 60 zł. Wprawdzie powodowie złożyli w dniu 5 września 2008 r. (data nadania w placówce pocztowej) do Sądu Rejonowego w Olsztynie zawezwanie do próby ugodowej i zapłatę przez pozwanego wyżej wymienionej kwoty, co doprowadziło do przerwania biegu przedawnienia roszczenia powodów, jednakże odpis tego pisma, zastępującego wezwanie do zapłaty, zostało pozwanemu doręczone dopiero w dniu 18 grudnia 2018 r. Przyjmując, że pozwany powinien zapłacić na rzecz powodów powyższą kwotę w terminie 7 dni to jest do dnia 25 grudnia 2018 r. zaś od dnia następnego pozwany pozostaje w opóźnieniu w spełnieniu świadczenia. W zakresie dalszej kwoty 37 690, 72 zł, za zasadne należało uznać żądanie odsetek od daty doręczenia odpisu pozwu zastępującego wezwanie do zapłaty. Doręczenie odpisu pozwu nastąpiło w dniu 14 listopada 2019 r. Przyjmując, że pozwany powinien zapłacić na rzecz powodów powyższą kwotę w terminie 7 dni to jest do dnia 21 listopada 2019 r., od dnia następnego pozwany pozostaje w opóźnieniu w spełnieniu świadczenia. W zakresie pozostałej kwoty 101 082, 89 zł odsetki zasądzono od dnia 25 maja 2021 r., gdyż powodowie rozszerzyli powództwo pismem z dnia 5 marca 2021 r. doręczonym pozwanemu 17 maja 2021 r. Przyjmując, że pozwany powinien zapłacić na rzecz powodów powyższą kwotę w terminie 7 dni to jest do dnia 24 maja 2021 r., od dnia następnego pozwany pozostaje w opóźnieniu w spełnieniu świadczenia. O kosztach postępowania Sąd orzekł na mocy art. 98 k.p.c. Roszczenie powodów zostało uwzględnione prawie w 100 %, co oznacza, że pozwany przegrał niniejsze postępowanie niemal w całości i w związku z tym został obciążony kosztami postępowania w całości. Szczegółowe wyliczenie tych kosztów Sąd na podstawie art. 108 § 2 k.p.c. pozostawił referendarzowi sądowemu. sędzia Maria Piasecka ZARZĄDZENIE 1. (...) 2. (...) Warszawa, dnia 1 listopada 2021 r. sędzia Maria Piasecka