kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące umów zlecenia u płatnika składek (...), podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu: 1) A. G. w okresie od dnia 10 lipca 2013 r. do dnia 10 września 2013 r. z podstawą wymiaru składek: Okres (mm –rrrr) Ubezpieczenie emerytalne i rentowe Ubezpieczenie wypadkowe Ubezpieczenie zdrowotne 07/2013 1.335,67 1.335,67 1.185,27 09/2013 323,86 323,86 287,39 – decyzja z dnia 13 marca 2015 r. nr (...). 2) K. G. w okresie od dnia 4 września 2013 r. do dnia 30 października 2013 r. z podstawą wymiaru składek: Okres (mm –rrrr) Ubezpieczenie emerytalne i rentowe Ubezpieczenie wypadkowe Ubezpieczenie zdrowotne 07/2013 55,69 55,69 49,41 10/2013 257,05 257,05 228,10 – decyzja z dnia 13 marca 2015 r. nr (...). 3) M. G. w okresie od dnia 14 czerwca 2013 r. do dnia 10 lipca 2013 r. z podstawą wymiaru składek: Okres (mm –rrrr) Ubezpieczenie emerytalne i rentowe Ubezpieczenie wypadkowe Ubezpieczenie zdrowotne 09/2013 655,20 655,20 581,42 – decyzja z dnia 13 marca 2015 r. nr (...). 4) M. P. w okresie od dnia 10 lipca 2013 r. do dnia 10 września 2013 r. z podstawą wymiaru składek: Okres (mm –rrrr) Ubezpieczenie emerytalne i rentowe Ubezpieczenie wypadkowe Ubezpieczenie zdrowotne 07/2013 546,62 546,62 485,07 – decyzja z dnia 24 marca 2015 r. nr (...). 5) R. P. w okresie od dnia 14 lipca 2013 r. do dnia 10 września 2013 r. z podstawą wymiaru składek: Okres (mm –rrrr) Ubezpieczenie emerytalne i rentowe Ubezpieczenie wypadkowe Ubezpieczenie zdrowotne 07/2013 306,07 306,07 271,61 – decyzja z dnia 24 marca 2015 r. nr (...). 6) D. P. w okresie od dnia 13 czerwca 2013 r. do dnia 10 lipca 2013 r. z podstawą wymiaru składek: Okres (mm–rrrr) Ubezpieczenie emerytalne i rentowe Ubezpieczenie wypadkowe Ubezpieczenie zdrowotne 09/2013 272,61 272,61 241,91 – decyzja z dnia 24 marca 2015 r. nr (...). 7) M. P.
umową (§ 2 ust. 3 umowy).
1 umowy termin wykonania dzieła był dowolny i zależny od uznania wykonawcy, przy czym jako ostateczny termin wskazano dzień 30 października 2013 r. Zamawiający zobowiązał się do zapłacenia wynagrodzenia w kwocie: 0,50 zł netto za pojemnik 250 g klasy extra, 0,80 zł netto za łubiankę 500 g klasy I, 0,60 zł netto za łubiankę 500 g klasy II w ciągu 7 dni od przyjęcia dzieła gotówką do rąk wykonawcy (§ 4 ust. 1 umowy). W przypadku niewykonania dzieła
umową, tj. w przypadku nienależytej jakości owoców (z przyczyn zawinionych przez wykonawcę) lub ilości mniejszej niż umówiona lub w przypadku niewykonania dzieła w umówionym terminie, zamawiający miał prawo obniżyć wynagrodzenie do kwoty 0,30 zł netto za łubiankę odebranej maliny (§ 5 umowy). Z zainteresowaną M. G. zawarto jedną umowę nazwaną umową o dzieło z dnia 14 czerwca 2013 r., w której zobowiązała się do osiągnięcia określonego rezultatu, tj. zebrania w optymalnym terminie ze wskazanej przez zamawiającego plantacji o powierzchni 0,01 ha, położonej w M., truskawek w szacunkowej ilości 400 kg oraz ich oczyszczenia, odszypułkowania, przesortowania według klasy i dostarczenia do wskazanego punktu skupu w M.. Termin wykonania dzieła był dowolny i zależny od uznania wykonawcy, jednak ostateczny termin został ustalony na dzień 10 lipca 2013 r. Wykonawca miał wykonać dzieło za pomocą własnych narzędzi i bez nadzoru, ale z prawem zamawiającego do skontrolowania, czy dzieło jest wykonywane
umową (§ 2 ust. 2 i 3). Wynagrodzenie określono na 2 zł netto za łubiankę odebranej truskawki, w ciągu 7 dni od przyjęcia dzieła, gotówką do rąk wykonawcy. W § 5 ust. 1 umowy wskazano m.in., że w razie niewykonania dzieła w terminie (tj. nienależytej jakości owoców, ilości mniejszej niż umówiona, niewykonania dzieła w terminie) – z przyczyn zawinionych przez wykonawcę – zamawiający ma prawo obniżyć wynagrodzenie do kwoty 0,90 zł netto za łubiankę truskawki. Z zainteresowaną J. S. zawarto dwie umowy nazwane umowami o dzieło z dnia 11 lipca 2013 r. i 3 września 2013 r. W umowie z dnia 11 lipca 2013 r. zainteresowana zobowiązała się do zebrania w optymalnym terminie z plantacji o powierzchni 0,03 ha stanowiącej własność zamawiającego, położonej w miejscowości M., wiśni w szacunkowej ilości 900 kg oraz ich oczyszczenia i dostarczenia do wskazanego punktu skupu w M.. W umowie wskazano również, że dzieło zostanie wykonane własnym staraniem pracownika, bez nadzoru, jedynie z możliwością skontrolowania, czy dzieło jest wykonywane
umową (§ 2 ust. 3 umowy).
1 umowy termin wykonania dzieła był dowolny i zależny od uznania wykonawcy, przy czym jako ostateczny termin wskazano dzień 10 września 2013 r. Wynagrodzenie określono na kwotę 0,40 zł netto za kilogram odebranej wiśni, płatne do rąk wykonawcy w ciągu 7 dni od przyjęcia dzieła. W przypadku niewykonania dzieła
umową, tj. w przypadku nienależytej jakości owoców (z przyczyn zawinionych przez wykonawcę) lub ilości mniejszej niż umówiona lub w przypadku niewykonania dzieła w umówionym terminie, zamawiający miał prawo obniżyć wynagrodzenie do kwoty 0,15 zł netto za kilogram odebranej wiśni (§ 5 umowy). Na mocy umowy z dnia 3 września 2013 r. zobowiązała się do wykonania dzieła, polegającego na osiągnięciu określonego rezultatu tj. zebrania w optymalnym terminie z plantacji o powierzchni 0,01 ha stanowiącej własność zamawiającego, położonej w miejscowości M., malin w szacunkowej ilości 120 kg oraz ich oczyszczenia, odszypułkowania i przesortowania według klasy oraz dostarczenia do wskazanego przez zamawiającego punktu w M. (§ 1 ust. 1 umowy). W umowie wskazano również, że dzieło zostanie wykonane własnym staraniem pracownika, bez nadzoru, jedynie z możliwością skontrolowania, czy dzieło jest wykonywane
umową (§ 2 ust. 3 umowy).
1 umowy termin wykonania dzieła był dowolny i zależny od uznania wykonawcy, przy czym jako ostateczny termin wskazano dzień 30 października 2013 r. Zamawiający zobowiązał się do zapłacenia wynagrodzenia w kwocie: 0,50 zł netto za pojemnik 250 g klasy extra, 0,80 zł netto za łubiankę 500 g klasy I, 0,60 zł netto za łubiankę 500 g klasy II - w ciągu 7 dni od przyjęcia dzieła gotówką do rąk wykonawcy (§ 4 ust. 1 umowy). W przypadku niewykonania dzieła
umową, tj. w przypadku nienależytej jakości owoców (z przyczyn zawinionych przez wykonawcę) lub ilości mniejszej niż umówiona lub w przypadku niewykonania dzieła w umówionym terminie, zamawiający miał prawo obniżyć wynagrodzenie do kwoty 0,30 zł netto za łubiankę odebranej maliny (§ 5 umowy). Płatnik składek przedłożył w toku postępowania umowę nazwaną umową o dzieło z dnia 10 czerwca 2013 r., której stroną była I. R.. Zainteresowana miała zobowiązać się do wykonania dzieła polegającego na osiągnięciu określonego rezultatu, tj. zebrania w optymalnym terminie ze wskazanej przez zamawiającego plantacji o powierzchni 0,01 ha, położonej w M., truskawek w szacunkowej ilości 300 kg oraz ich oczyszczenia, odszypułkowania, przesortowania według klasy i dostarczenia do wskazanego punktu skupu w M.. Termin wykonania dzieła był dowolny i zależny od uznania wykonawcy, jednak ostateczny termin został ustalony na dzień 15 lipca 2013 r. Wykonawca miał wykonać dzieło za pomocą własnych narzędzi i bez nadzoru, ale z prawem zamawiającego do skontrolowania, czy dzieło jest wykonywane
umową (§ 2 ust. 2 i 3). Wynagrodzenie określono na 2 zł netto za łubiankę odebranej truskawki, w ciągu 7 dni od przyjęcia dzieła, gotówką do rąk wykonawcy. W § 5 ust. 1 umowy wskazano m.in., że w razie niewykonania dzieła w terminie (tj. nienależytej jakości owoców, ilości mniejszej niż umówiona, niewykonania dzieła w terminie) – z przyczyn zawinionych przez wykonawcę – zamawiający ma prawo obniżyć wynagrodzenie do kwoty 0,90 zł netto za łubiankę truskawki. Wyżej wymieniona oświadczyła, że rzeczywiście wykonywała pracę na rzecz (...), dokonując zbioru truskawek i podpisała umowę nazwaną umową o dzieło, jednak na przedłożonym przez płatnika składek i okazanym zainteresowanej w toku postępowania dokumencie nie widniał jej podpis. I. R. potwierdziła, że przeszła wstępny instruktaż co do tego, jakie ma zbierać owoce i dokonywała zbioru owoców na wyznaczonych grządkach, a jej praca była nadzorowana przez brygadzistów. Zebrane owoce odnosiła do punktu skupu, gdzie zapisywano ich ilość przy jej nazwisku. W ocenie I. R. miała ona pracować starannie. Nie potrafiła wskazać, na czym polega różnica pomiędzy umową o dzieło a umową zlecenia. M. P.
umową (§ 2 ust. 2 i 3). Wynagrodzenie określono na 2 zł netto za łubiankę odebranej truskawki, w ciągu 7 dni od przyjęcia dzieła, gotówką do rąk wykonawcy. W § 5 ust. 1 umowy wskazano m.in., że w razie niewykonania dzieła w terminie (tj. nienależytej jakości owoców, ilości mniejszej niż umówiona, niewykonania dzieła w terminie) – z przyczyn zawinionych przez wykonawcę – zamawiający ma prawo obniżyć wynagrodzenie do kwoty 0,90 zł netto za łubiankę truskawki. Z D. P. zawarto jedną umowę nazwaną umową o dzieło z dnia 13 czerwca 2013 r., w której zobowiązała się do zebrania w optymalnym terminie ze wskazanej przez zamawiającego plantacji o powierzchni 0,02 ha, położonej w M., truskawek w szacunkowej ilości 1.000 kg oraz ich oczyszczenia, odszypułkowania, przesortowania według klasy i dostarczenia do wskazanego punktu skupu w M.. Termin wykonania dzieła był dowolny i zależny od uznania wykonawcy, jednak ostateczny termin został ustalony na dzień 10 lipca 2013 r. Wykonawca miał wykonać dzieło za pomocą własnych narzędzi i bez nadzoru, ale z prawem zamawiającego do skontrolowania, czy dzieło jest wykonywane
umową (§ 2 ust. 2 i 3). Wynagrodzenie określono na 2 zł netto za łubiankę odebranej truskawki, w ciągu 7 dni od przyjęcia dzieła, gotówką do rąk wykonawcy. W § 5 ust. 1 umowy wskazano m.in., że w razie niewykonania dzieła w terminie (tj. nienależytej jakości owoców, ilości mniejszej niż umówiona, niewykonania dzieła w terminie) – z przyczyn zawinionych przez wykonawcę – zamawiający ma prawo obniżyć wynagrodzenie do kwoty 0,90 zł netto za łubiankę truskawki. Płatnik składek przedłożył w toku postępowania również umowę nazwaną umową o dzieło z dnia 14 lipca 2013 r., w której jako stronę wskazano R. P.. Miał on zobowiązać się do zebrania w optymalnym terminie z plantacji o powierzchni 0,01 ha stanowiącej własność zamawiającego, położonej w miejscowości M., wiśni w szacunkowej ilości 800 kg oraz ich oczyszczenia i dostarczenia do wskazanego punktu skupu w M.. W umowie wskazano również, że dzieło zostanie wykonane własnym staraniem pracownika, bez nadzoru, jedynie z możliwością skontrolowania, czy dzieło jest wykonywane
umową (§ 2 ust. 3 umowy).
1 umowy termin wykonania dzieła był dowolny i zależny od uznania wykonawcy, przy czym jako ostateczny termin wskazano dzień 10 września 2013 r. Wynagrodzenie określono na kwotę 0,40 zł netto za kilogram odebranej wiśni, płatne do rąk wykonawcy w ciągu 7 dni od przyjęcia dzieła. W przypadku niewykonania dzieła
umową, tj. w przypadku nienależytej jakości owoców (z przyczyn zawinionych przez wykonawcę) lub ilości mniejszej niż umówiona lub w przypadku niewykonania dzieła w umówionym terminie, zamawiający miał prawo obniżyć wynagrodzenie do kwoty 0,15 zł netto za kilogram odebranej wiśni (§ 5 umowy). W toku postępowania wyżej wymieniony oświadczył, że na przedłożonej przez płatnika składek umowie nazwanej umową o dzieło i okazanej w toku postępowania nie widnieje jego podpis. Potwierdził jednak, iż świadczył pracę na rzecz (...) w 2013 r. przy zbiorze wiśni. R. P. zbierał wiśnie na rzędach wyznaczonych przez brygadzistów, którzy informowali, jakie owoce należy zbierać – dojrzałe i niepotłuczone oraz sprawowali nadzór nad pracownikami sezonowymi. Zainteresowany nie przebywał codziennie na plantacjach. Przekazał pracownikowi płatnika składek kartkę z wypisanymi danymi i numerem PESEL. Dwukrotnie przy zbiorze wiśni pomagała mu żona oraz wnuki, którzy nie zawierali umowy z (...) i pracowali na jego rachunek. Zainteresowany nie potrafił rozróżnić umowy od dzieło od umowy zlecenia. W toku postępowania przedłożona została również umowa nazwana umową o dzieło z dnia 10 lipca 2013 r., której stroną była M. P.. Zainteresowana miała zobowiązać się do zebrania w optymalnym terminie z plantacji o powierzchni 0,01 ha stanowiącej własność zamawiającego, położonej w miejscowości M., wiśni w szacunkowej ilości 500 kg oraz ich oczyszczenia i dostarczenia do wskazanego punktu skupu w M.. W umowie wskazano również, że dzieło zostanie wykonane własnym staraniem pracownika, bez nadzoru, jedynie z możliwością skontrolowania, czy dzieło jest wykonywane
umową (§ 2 ust. 3 umowy).
1 umowy termin wykonania dzieła był dowolny i zależny od uznania wykonawcy, przy czym jako ostateczny termin wskazano dzień 10 września 2013 r. Wynagrodzenie określono na kwotę 0,40 zł netto za kilogram odebranej wiśni, płatne do rąk wykonawcy w ciągu 7 dni od przyjęcia dzieła. W przypadku niewykonania dzieła
umową, tj. w przypadku nienależytej jakości owoców (z przyczyn zawinionych przez wykonawcę) lub ilości mniejszej niż umówiona lub w przypadku niewykonania dzieła w umówionym terminie, zamawiający miał prawo obniżyć wynagrodzenie do kwoty 0,15 zł netto za kilogram odebranej wiśni (§ 5 umowy). Zainteresowana w toku postępowania oświadczyła, iż podpis znajdujący się na powyższej umowie nie został przez nią złożony. Nie została poinformowana przez nikogo z ramienia spółdzielni, iż będzie pracować w oparciu o umowę o dzieło – nie potrafi odróżnić tego rodzaju kontraktu od umowy zlecenia. O pracy dowiedziała się od swojej znajomej i dojeżdżała na plantacje autobusem. Dokonywała zbioru wiśni na wyznaczonych przez brygadzistów rzędach. Przed rozpoczęciem pracy została poinformowana, jakie owoce ma zbierać (dojrzałe). Brygadziści kontrolowali jej pracę. Podczas ważenia zebranych owoców nikt nie sprawdzał ich jakości. Zainteresowana podała pracownikowi spółdzielni swoje dane osobowe. Przy zbiorach pomagała jej córka, która pracowała na rachunek zainteresowanej. Ilość zebranych owoców przy ważeniu była wpisywana na listę przy nazwisku konkretnego pracownika. Do akt niniejszej sprawy została dołączona umowa nazwana umową o dzieło z dnia 10 lipca 2013 r. zawarta z A. G., w której zobowiązała się ona do wykonania dzieła, tj. w której zobowiązała się do zebrania w optymalnym terminie z plantacji o powierzchni 0,01 ha stanowiącej własność zamawiającego, położonej w miejscowości M., wiśni w szacunkowej ilości 1.000 kg oraz ich oczyszczenia i dostarczenia do wskazanego punktu skupu w M.. W umowie wskazano również, że dzieło zostanie wykonane własnym staraniem pracownika, bez nadzoru, jedynie z możliwością skontrolowania, czy dzieło jest wykonywane
umową (§ 2 ust. 3 umowy).
1 umowy termin wykonania dzieła był dowolny i zależny od uznania wykonawcy, przy czym jako ostateczny termin wskazano dzień 10 września 2013 r. Wynagrodzenie określono na kwotę 0,40 zł netto za kilogram odebranej wiśni, płatne do rąk wykonawcy w ciągu 7 dni od przyjęcia dzieła. W przypadku niewykonania dzieła
umową, tj. w przypadku nienależytej jakości owoców (z przyczyn zawinionych przez wykonawcę) lub ilości mniejszej niż umówiona lub w przypadku niewykonania dzieła w umówionym terminie, zamawiający miał prawo obniżyć wynagrodzenie do kwoty 0,15 zł netto za kilogram odebranej wiśni (§ 5 umowy). Wyżej wymieniona w toku postępowania oświadczyła, iż nie podpisała żadnej umowy w okresie świadczenia pracy na rzecz płatnika składek z uwagi na sezonowy charakter pracy. W rzeczywistości pracowała w okresie od dnia 18 lipca 2012 r. do dnia 3 sierpnia 2012 r. oraz od dnia 22 lipca 2013 r. do dnia 26 lipca 2013 r. Potwierdziła jednak, że zajmowała się zbiorem wiśni. Miała prawo do przerwy. Skrzynki z zebranymi owocami zanosiła przed zakończeniem pracy w wyznaczone miejsce, gdzie odbywała się „szybka” kontrola jakości, a także zapisywano ilość zebranych owoców przy nazwisku każdej osoby zbierającej. A. G. otrzymała PIT-11 za lata 2012-2013, a także podziękowanie za zaangażowanie, dyspozycyjność, lojalność oraz uczciwość, za sumienną i rzetelną pracę w 2013 r. Decyzją z dnia 26 października 2015 r. pozwany wydał decyzję nr (...) w przedmiocie zmiany decyzji nr (...) z dnia 13 marca 2015 r., poprzez wskazanie prawidłowych podstaw wymiaru składek dla A. G., które wynoszą: za lipiec 2013 r. – na ubezpieczenie emerytalne i rentowe - 328,54 zł, na ubezpieczenie wypadkowe - 328,54 zł, ubezpieczenie zdrowotne - 291,54 zł, za wrzesień 2013 r. – na ubezpieczenie emerytalne i rentowe - 188,25 zł, na ubezpieczenie wypadkowe - 188,25 zł i ubezpieczenie zdrowotne - 167,06 zł. W okresie 9-17 kwietnia 2014 r., 16-25 czerwca 2015 r., 8–11 września 2015 r. pozwany przeprowadził kontrolę u płatnika składek (...) w G. na okoliczność m. in. prawidłowości i rzetelności obliczania składek na ubezpieczenie społeczne oraz innych składek, do których pobierania zobowiązany jest ZUS oraz zgłaszania do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego. W wyniku przeprowadzonej kontroli organ rentowy zakwalifikował powyższe umowy zawarte z ubezpieczonymi jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące umowy zlecenia, ustalając wysokość podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne i ubezpieczenie zdrowotne dla ubezpieczonych, o czym poinformował płatnika protokołem kontroli z dnia 11 września 2014 r. (...) w G. złożyła zastrzeżenia do ww. protokołu kontroli. Informacją o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń z dnia 15 października 2014 r. poinformowano płatnika o nieuwzględnieniu zastrzeżeń. Organ rentowy wskazał w tej informacji, że inspektorzy kontroli ZUS objęli ubezpieczeniem społecznym i ubezpieczeniem zdrowotnym tylko te osoby, które zostały zidentyfikowane na podstawie numerów identyfikacyjnych lub adresu, tj. 435 osób. W wielu przypadkach praca wykonywana była przez osoby bez zawarcia jakiejkolwiek umowy, bez żadnej weryfikacji ich umiejętności i kwalifikacji. Osoby te po stawieniu się na pole od razu były kierowane do zbioru owoców, często nawet bez znajomości przez płatnika ich danych osobowych. Zdarzały się sytuacje, że umowa o dzieło zawarta była z jednym członkiem rodziny, a pracowało kilka osób z tej rodziny i każda z tych osób odbierała wynagrodzenie.
listami płac wynagrodzenia za pracę przy zbieraniu owoców, obieraniu cebuli, czy pieleniu otrzymało około 1.300 osób, natomiast umowy miało zawarte około 600 osób. Dokładna ilość osób zatrudnionych przy zbieraniu owoców jest nie do ustalenia, gdyż płatnik na listach płac niestarannie zapisywał nazwiska pobierających wynagrodzenia osób, często bez podania imienia. Z zebranego materiału wynika, że umowy wykonywane były przez różne osoby, niezależnie od posiadanych umiejętności. Najstarsza zatrudniona osoba miała 84 lata, a najmłodsza 14, a wiec były to osoby o różnym doświadczeniu i różnym poziomie fachowej wiedzy. W świetle powyższego nie można również uznać, że płatnik składek miał możliwość egzekwowania osiągniętego rezultatu w każdym przypadku. Z uwagi na to, że płatnik składek nie złożył dokumentów zgłoszeniowych i rozliczeniowych za ubezpieczonych organ rentowy wydał zaskarżone decyzje. Żaden z zainteresowanych w okresach objętych zaskarżonymi decyzjami nie posiadał innego tytułu do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd Okręgowy odnośnie pracy A. G. wskazał, że oświadczyła ona jedynie na piśmie, że nie podpisywała żadnej umowy z (...) i że pracowała w 2013 r. jedynie od dnia 22 lipca 2013 r. do dnia 26 lipca 2013 r., to Sąd uznał jej oświadczenie za mało wiarygodne. Po pierwsze ubezpieczona nie stawiła się do Sądu i nie została przesłuchana w charakterze strony, Sąd Okręgowy nie miał więc możliwości okazania spornej umowy i odebrania ostatecznego oświadczenia. Po drugie ubezpieczona nie kwestionowała, że w 2013 r. świadczyła pracę na rzecz (...), a z powodu długiego okresu czasu między świadczeniem pracy w 2013 r. a złożeniem przez A. G. oświadczenia w niniejszej sprawie, tj. datą 30 września 2015 r. minęło dużo czasu, nie jest więc wiarygodne, że ubezpieczona pamięta dokładnie okres świadczonej pracy. Poza tym ubezpieczona musiała pracować w dłuższym okresie czasu, gdyż otrzymała wynagrodzenie z (...) w lipcu i we wrześniu 2013 r., co wynika z przedłożonych w toku kontroli ZUS list płac. Otrzymała też podziękowanie od Prezesa (...) za zaangażowanie, dyspozycyjność, uczciwość, za sumienną i rzetelną pracę, co dowodzi, iż musiała pracować dłużej, niż 5 dni, aby takie podziękowanie uzyskać. Poza tym okres podlegania ubezpieczeniom społecznym wskazany w zaskarżonej decyzji ZUS nie był kwestionowany przez (...), co wynika też z braku zaskarżenia decyzji ZUS z dnia 26 października 2015 r. nr(...), która nie zmieniła okresu podlegania A. G. ubezpieczeniom społecznym, a jedynie wysokość podstawy wymiaru składek. Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy nie dokonał zmiany okresu podlegania A. G. ubezpieczeniom społecznym wskazanym w zaskarżonej decyzji. Przechodząc do rozważań prawnych Sąd Okręgowy wskazał, że przedmiot sporu koncentrował się na ustaleniu, czy umowy zawarte pomiędzy (...) Spółdzielnią (...)w G. a zainteresowanymi należy zakwalifikować jako umowy o dzieło, czy też jako inne umowy cywilnoprawne, a w dalszej kolejności, czy w związku z zawarciem tych umów winni podlegać oni obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym z podstawą wymiaru składek określoną w zaskarżonych decyzjach. Istotną kwestią jest scharakteryzowanie cech umów o dzieło oraz umów zlecenia czy innych umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają odpowiednio przepisy o zleceniu. Umowa o dzieło, tożsamo jak umowa zlecenia, należy do szerokiej kategorii umów o świadczenie usług. Do umów o świadczenie usług należą zarówno umowy zawierające element podporządkowania, jak i pozbawione tego elementu oraz umowy, przy których ryzyko uzyskania zamierzonego przez strony rezultatu obciąża albo zobowiązanego do świadczenia usług, albo je zlecającego. Przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia (art. 627 k.c.). Umowa o dzieło jest umową konsensualną, odpłatną i wzajemną. Między stronami umowy o dzieło nie istnieje przy tym żaden stosunek zależności czy podporządkowania. Zamawiający zobowiązuje się do wypłaty wynagrodzenia, przy czym następuje ono w chwili oddania całości bądź części dzieła, w zależności od uzgodnień stron. Ustalenie sposobu określania wynagrodzenia również należy do stron (art. 628 k.c.) i może stanowić dowolną przyjętą podstawę, w tym nawet określaną stawką godzinową (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 grudnia 2000 r., I PKN 133/00, Legalis nr 54165). Z kolei wykonawca zobowiązuje się do wykonania dzieła. Co do zasady to jego uznaniu pozostawiony jest sposób jego wykonania. On też odpowiada za jego ewentualne wady. Dzieło to może mieć charakter zarówno materialny, jak i niematerialny (np. namalowanie obrazu, zrobienie fotografii czy sporządzenie projektu technicznego). Przedmiotem umowy może być zarówno stworzenie dzieła, jak i przetworzenie dzieła do takiej postaci, w jakiej poprzednio nie istniało poprzez np. naprawę, przerobienie albo konserwację istniejących już przedmiotów. Zobowiązanie się do wytworzenia dzieła jest istotą przedmiotowej umowy będącej umową rezultatu. Dochodzi do niego, gdy starania przyjmującego zamówienie doprowadzą – poprzez proces pracy lub twórczości o możliwym do wskazania momencie początkowym i końcowym – do efektu (rezultatu) przyjętego przez strony w momencie zawierania umowy (por. Z. Gawlik, A. Janiak, A. Kidyba, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX, 2010). Efekt ten musi spełniać przy tym cechy określonego, zindywidualizowanego i trwałego efektu gospodarczego o charakterze materialnym (wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 16 stycznia 2006 r., III AUa 1700/2005, LEX nr 359844; wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 25 października 1994 r., III AUr 301/94, LEX nr 13857), a także cechę samoistności rezultatu, tj. jego niezależności od osoby twórcy i jej dalszego działania. Rezultat umowy o dzieło musi zostać z góry określony (dzieło w momencie zawierania umowy ma charakter przyszły), przy czym określenie to może nastąpić przy przyjęciu dobrowolnie wybranych metod (opis, plan, rysunek). Istotnym jest, aby było ono na tyle dokładne, żeby nie budziło wątpliwości co do kształtu zamierzonego rezultatu (dzieła), przy czym celem tej umowy nie jest czynność prowadząca do tego rezultatu, lecz samo jego osiągnięcie. W umowie o dzieło chodzi bowiem zawsze o osiągnięcie umówionego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i dokładanej staranności (Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania – część szczególna, Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska – Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Lex 2010). Z kolei przez umowę zlecenie przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie (art. 734 § 1 k.c.). W przeciwieństwie do umowy o dzieło, umowa zlecenie jest umową starannego działania (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 21 grudnia 1993 r., III AUr 357/93, LEX nr 13794), której celem wykonania nie jest przyniesienie konkretnego, zindywidualizowanego rezultatu, a wykonanie określonej czynności. Czynności te mogą być podejmowane zarówno przez przyjmującego zlecenie (zasada), jak i powierzone osobie trzeciej (art. 738 § 1 k.c.). Natomiast w sytuacji, gdy nie można przypisać powierzonym czynnościom (świadczonym usługom) cech konkretnej umowy cywilnej, należy w myśl art. 750 k.c. stosować do nich odpowiednio przepisy o zleceniu. W takiej sytuacji mamy do czynienia z umową zlecenia sensu largo, której celem jest wykonanie określonej czynności faktycznej bądź zespołu tych czynności, które nie muszą zmierzać do osiągnięcia rezultatu. Umowy o świadczenie usług, podobnie jak umowy zlecenia, są zatem umowami starannego działania. Na podstawie tożsamych kryteriów podlegają też odróżnieniu od umów o dzieło. Jednym z nich jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 26 stycznia 2006 r., III AUa 1700/05, LEX nr 359844). Odesłanie z art. 750 k.c. znajdzie zastosowanie wówczas, gdy przedmiotem umowy jest dokonanie czynności faktycznej jako usługi, a nie jest ona ponadto unormowana w przepisach dotyczących zarówno umów nazwanych w samym kodeksie cywilnym, jak i w innych aktach, nawet poza prawem cywilnym. Kodeks cywilny nie określa pojęcia „dzieła”, ale zarówno w doktrynie, jak i judykaturze wskazuje się, że wykonanie dzieła oznacza określony proces pracy lub twórczości o możliwym do wskazania momencie początkowym i końcowym, którego celem jest doprowadzenie do efektu ustalonego przez strony w momencie zawierania umowy, czyli winien powstać indywidualnie oznaczony rezultat (wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 21 grudnia 1993 r., III Aur 357/93, LEX nr 13794). W praktyce niemożliwość określenia dokładnego charakteru danych umów, ze względu na zawarcie w nich elementów zaczerpniętych od kilku zobowiązań, jest dość często spotykana. Nadto takie samo świadczenie może być zarówno przedmiotem zobowiązania starannego działania, jak i zobowiązania rezultatu. Granica między usługami a dziełem bywa płynna, zwłaszcza gdy umowa dotyczy usług. W takiej sytuacji należy dokonywać analizy spornych umów i to zarówno z punktu widzenia zawartych w nich elementów prawnych, jak i woli kierujących się przy ich zawarciu stron. Sąd Okręgowy oceniając na podstawie powyższych przesłanek zawarte pomiędzy(...) w G. a zainteresowanymi umowy nazwane umowami o dzieło uznał, iż zgromadzony w sprawie materiał dowodowy dał pełne podstawy do przyjęcia, iż umowy te – mając na uwadze sposób ich wykonania – w rzeczywistości nie miały charakteru umów o dzieło, lecz należały do klasycznych umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, co zostało prawidłowo ocenione przez organ rentowy w skarżonych decyzjach. Ze zgromadzonego materiału dowodowego, głównie w postaci umów i zeznań ubezpieczonych, wynika, że przedmiotem wskazanych stosunków prawnych było zebranie owoców (truskawek, malin, wiśni, aronii) oraz obieranie cebuli. Tak też dzieło było rozumiane, na co wskazał świadek S. P.. Nie wydaje się, aby powyższe czynności można było uznać za przynoszące konkretny rezultat, który można obiektywnie zweryfikować. Zawarte umowy wyrażały zobowiązanie do zebrania jak największej ilości owoców, czyli wykonanie w określonym czasie konkretnych czynności, niż na efekt czy rezultat pracy zainteresowanych. Poprzez zbiór owoców nie powstał żaden nowy zindywidualizowany wytwór. Zebrane owoce były zbierane do kobiałek czy innych pojemników, które następnie oddawano do punktów przyjęcia owoców, znajdujących się na plantacji. Po oddaniu pojemników, owoce były z nich wysypywane do większych skrzynek, zatem nie było już możliwości zidentyfikowania, które owoce zostały zebrane przez określoną osobę, gdyż mieszały się one ze sobą. Wykonywanie powtarzalnych czynności, nawet gdy pozwala to osiągnąć pewnego rodzaju wymierny efekt, nie może zostać zakwalifikowane jako rezultat, czyli realizację umowy o dzieło, gdyż jest to charakterystyczne dla umów o świadczenie usług (por. wyrok SA w Gdańsku z 23.09.2015 r., III AUa 1339/14, Legalis nr 1352412). Sąd Okręgowy podkreślił, że co prawda podczas oddawania kobiałek do punktu brygadziści sprawdzali owoce pod kątem ich dojrzałości, klasy czy zanieczyszczeń, jednak nie wydaje się, aby można było to poczytywać jako sprawdzenie „dzieła” na istnienie wad fizycznych, czyli kontrolę efektów pracy, która miała przynieść określony rezultat, lecz uznać to należy za kontrolę staranności wykonywanych czynności. Istotne jest, że przed przystąpieniem do pracy zainteresowani byli przyuczani, jak mają wykonywać określone w umowie czynności zbierania owoców – brygadziści informowali, że owoce powinny być dojrzałe i odszypułkowane, nie zgniłe. Powyższe należy oceniać jako wyznaczniki starannego działania. W orzecznictwie wskazuje się, że określenie wysokości wynagrodzenia należy do essentialia negotii, czyli elementów koniecznych umowy o dzieło. Należy więc zwrócić uwagę na sposób wynagradzania ubezpieczonych w niniejszej sprawie. Wynagrodzenie było wypłacane akordowo, czyli w zależności od tego, jaką ilość owoców udało się zebrać określonej osobie. Zatem strony przy podpisywaniu umowy nie były w stanie wskazać konkretnej wysokości wynagrodzenia, co jest charakterystyczne dla umów o dzieło. Ewidencjonowanie, czyli spisywanie na kartce imion i nazwisk z adnotacją o ilości i jakości zebranych owoców miało jedynie znaczenie dla możliwości powiązania określonej osoby z zebraną przez nią ilością owoców, co miało znaczenie dla wypłaty wynagrodzenia, a nie miało na celu zindywidualizowania przedmiotu umowy, gdyż po przesypaniu do większych skrzynek i umieszczeniu owoców w chłodni nie było możliwości obiektywnego zweryfikowania, kto i jaką ilość owoców oddał, czyli „wykonania dzieła”. O uznaniu spornych umów za umowy o dzieło przeczy wskazana przez świadka S. P. okoliczność przyznawania swoistej premii dla tych osób, które systematycznie przychodziły do pracy. Oznacza to zatem, że odwołującej się chodziło o staranność działania przy zbieraniu owoców i obieraniu cebuli. Świadek S. P. wprost wskazał, że dla wykonania umów nazwanych umowami o dzieło konieczna była solidność i pracowitość, a nadto w wykonaniu tych umów ciężko dopatrzyć się jakiekolwiek inwencji twórczej. Należy również poruszyć kwestię odpowiedzialności ubezpieczonych za niewykonanie lub nieprawidłowe wykonanie zawartych umów. W § 5 umów zostało określone, że w razie niewykonania dzieła
umową, tj. nienależytej jakości owoców lub mniejszej niż umówiona ilości czy też niewykonania prac w terminie, zamawiający może stosownie obniżyć wynagrodzenie. Zainteresowani i świadek podkreślili, że nikt nie ponosił odpowiedzialności w tym zakresie. Również świadek S. P., ówczesny kierownik do spraw produkcji ogrodniczej odpowiedzialny za organizację pracy podkreślił, że wyżej wskazany paragraf umowy nie był w praktyce stosowany. Osoby, które zebrały owoce w sposób niezadowalający i niespełniający wymogów ze strony spółdzielni, musiały jedynie poprawić wykonaną pracę poprzez oczyszczenie owoców lub ich przesortowanie oraz powtórne oddanie. Późniejsza odpowiedzialność – po odebraniu owoców w punkcie skupu – nie była już możliwa, wobec braku możliwości ustalenia kto dane owoce zebrał. Nawet w przypadku malin, czy wiśni, które oddawane były przez ubezpieczonych w gotowych pojemnikach czy skrzynkach (bez przesypywania w trakcie oddawania w punkcie skupu) nie było możliwe późniejsze zidentyfikowanie wykonawcy, bo pojemniki czy skrzynki nie były znakowane. Dla uznania przedmiotowych umów za umowy o świadczenie usług należy wskazać przede wszystkim na systematyczny nadzór brygadzistów nad pracami zainteresowanych. Jak wynika z zeznań świadka oraz zainteresowanych, brygadziści byli cały czas obecni na plantacji. Nie tylko zatem sprawdzali owoce w trakcie oddawania w punkcie skupu, ale też - a raczej przede wszystkim - przyglądali się wykonywanej pracy, „pilnowali porządku” i zwracali uwagę osobom, które nienależycie wykonywały swoją pracę. Powyższe wskazuje zarówno na element podporządkowania, jak i na kontrolę staranności wykonywanych czynności. Należy nadmienić, że zainteresowani wykonywali pracę w określonych godzinach, tj. od około 7:00 do 15:00–16:00, gdyż tak kursowały wynajęte przez spółdzielnię autobusy. Osoby te mogły co prawda pracować dłużej, ale generalnie zbiór owoców determinowały godziny przyjazdu i odjazdu autobusów, jak też godziny przyjmowania owoców przez chłodnię, a obieranie cebuli – godziny otwarcia hali. Ponadto osobom pracującym na plantacji przydzielano konkretne rządki, z których były one obowiązane zbierać owoce. W umowie natomiast wskazano ogólnie, że wykonawca będzie zbierał owoce z działki o powierzchni np. 0,01 ha, co sugerowałoby, że ma swobodę wyboru co do miejsca realizacji umowy, jednak w praktyce wyglądało to zupełnie inaczej. Wątpliwe jest twierdzenie odwołującej się sformułowane w odwołaniu, że od zatrudnianych osób wymagano pewnych kwalifikacji i wiedzy z zakresu ogrodnictwa. W treści ogłoszenia nie było żadnych informacji, że do zbioru owoców są poszukiwane osoby doświadczone i z pewną wiedzą w tym zakresie. Do pracy mógł zgłosić się każdy, co wynika też z protokołu kontroli. Zainteresowani nie wspominali, aby ktokolwiek interesował się tym, czy mają jakieś doświadczenie w zbieraniu owoców. Poza tym nie wydaje się, żeby takie czynności wymagały specjalnych kwalifikacji, mając również na uwadze to, że nowym osobom tłumaczono, jak mają wykonywać swoje obowiązki, zatem zbioru owoców mógł dokonywać każdy. Sąd I instancji podkreślił, że trudno jest mówić o zgodnym zamiarze obu stron, wyrażającym się w zawarciu właśnie umowy o dzieło, gdyż ich zawieranie odbywało się na zasadzie przystąpienia do pracy bez wcześniejszych konkretnych ustaleń. Osoby zatrudniane otrzymywały gotowe druki umów, które tylko wypełniały, korzystając z jedynej formy zatrudnienia, która była dla nich dostępna. Zainteresowani nie zawsze rozumieli, jakie znaczenie będzie dla nich miało zawarcie umowy o dzieło, gdyż S. P. nie informował ich o istocie umowy o dzieło i konsekwencjach jej zawarcia. Na jedną umowę pracowały całe rodziny lub umowę wykonywała inna osoba. Już ten fakt świadczy o tym, że nie były to umowy o dzieło, gdyż trudno w tym przypadku mówić o odpowiedzialności za wady dzieła. Mając na uwadze faktyczny sposób wykonywania umów Sąd I instancji uznał, że zainteresowani podlegali (...) w sposób typowy dla umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, a co za tym idzie powinni oni podlegać ubezpieczeniom społecznym tj. emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu – stosownie do treści art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j Dz. U. z 2017 r., poz. 1778 ze zm.; dalej ustawa systemowa). Wobec powyższego wszyscy zainteresowani z tytułu umów o świadczenie usług, nieuregulowanych innymi przepisami, do których stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące zlecenia, zawartych z (...) w G., podlegali obowiązkowym ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu – w okresach ich obowiązywania oraz z podstawą wymiaru składek odpowiadającą wysokości przychodu, jaki ubezpieczeni osiągnęli za wykonanie umów. Jako okresy obowiązywania spornych umów (a co za tym idzie – okresy podlegania z tego tytułu obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym) Sąd Okręgowy przyjął w każdym przypadku przedziały czasu wskazane w każdej z nich tzn. datę zawarcia oraz datę, którą strony określiły jako ostateczny termin wykonania „dzieła”, czyli termin, do którego strony wiązała przedmiotowa umowa. W toku postępowania, po uzyskaniu pisemnego oświadczenia A. G., pozwany wydał decyzję nr (...) w przedmiocie zmiany zaskarżonej decyzji nr (...) z dnia 13 marca 2015 r. i określenie prawidłowej podstaw wymiaru składek. Okres ubezpieczenia nie został zmieniony. Kierując się powyższym Sąd Okręgowy, działając na podstawie art. 477
którym w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. W niniejszej sprawie organ rentowy zmienił zaskarżoną decyzję z dnia 13 marca 2015 r. nr (...) jedynie w zakresie wskazania prawidłowych podstaw wymiaru składek, a zatem co do zasady zaskarżona decyzja dotycząca A. G. nie uległa zmianie i odwołującą należało niewątpliwie uznać za stronę przegrywającą (punkt czwarty sentencji wyroku). Apelację od wyroku wywiodła (...) Spółdzielnia (...) w G. zaskarżając go w części, tj. co do pkt II, III i IV i zarzucając mu: 1) naruszenie prawa materialnego: - art. 750 k.c. w zw. z art. 734 k.c. przez zastosowanie tego przepisu w stanie faktycznym sprawy i uznanie, że odwołującą Spółdzielnię i zainteresowanych łączyła umowa o świadczenie usług, mimo, że sposób realizacji poszczególnych umów, ich rezultat i odpowiedzialność z ich tytułu wypełniają dyspozycję art. 627 k.c. i świadczą o tym, że strony łączyła umowa o dzieło, która nie podlega składkowaniu, - art. 627 k.c. poprzez jego niezastosowanie mimo, że uzasadniał to zebrany w sprawie materiał dowodowy i ustalone okoliczności, a zastosowanie art. 734 k.c. w zw. z art. 750 k.c. w stanie faktycznym sprawy, - 65 § 1 i 2 k.c. poprzez dokonanie błędnej wykładni i przyjęcie, że przedmiotowe umowy zawarte pomiędzy odwołującą Spółdzielnią, a zainteresowanymi były umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, podczas gdy zakres przedmiotowych umów i wykonanych prac uzasadniał przyjęcie, że ich przedmiotem było wykonanie dzieła, - art. 353 1 k.c. w zw. z art. 627 k.c. poprzez naruszenie zasady swobody umów i przyjęcie, że odwołująca Spółdzielnia zawarła z zainteresowanymi umowy o świadczenie o usług, podczas gdy w istocie strony ułożyły stosunek prawny według własnego uznania, wskazując, że łączy je umowa o dzieło, a treść ani też cel tych umów nie sprzeciwia się właściwości stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego, - art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez przyjęcie, że przepis ten ma zastosowanie w niniejszej sprawie, - art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej w zw. z art. 83 ust. 1 pkt 1 i 3 w zw. z art. 38 ust. 1, art. 68 ust. 1 pkt 1 lit. a i c oraz art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1, art. 13 pkt 2, art. 18 ust. 1 i 3, art. 20 ust. 1, art. 36 ust. 1, 2, 4, 11 ustawy systemowej oraz art. 81 ust. 1, 6 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych i w związku z art. 353 1, art. 627, art. 734 § 1 k.c., poprzez przyjęcie, że zostały spełnione warunki wynikające z przepisów ustawy systemowej i na tej podstawie objęcie zainteresowanych obowiązkowymi ubezpieczeniami określonymi w zaskarżonych decyzjach, podczas gdy w istocie przepisy kompetencyjne w oparciu, o które pozwany wydał zaskarżone decyzje mają na tyle ogólny charakter, iż nie zawierają podstaw do ingerencji w treść umowy stron, zawartych
ich wolą, ani kryteriów kwalifikacji i podstaw unieważnienia zawartych przez strony umów o dzieło, co w istocie powoduje naruszenie przez te przepisy art. 2 Konstytucji, bowiem podstawa kompetencyjna zawarta w zaskarżonych decyzjach nie spełnia standardów z art. 2 Konstytucji, tj. zasady dostatecznej określoności prawa, 2) naruszenie prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 k.p.c. mające wpływ na wynik sprawy, poprzez przekroczenie swobodnej oceny dowodów przez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego poprzez pominięcie zeznań Prezesa Spółdzielni A. K., w części w jakiej zeznał on, że wykonawcy dzieła nie pozostawali pod nadzorem brygadzistów, bowiem nie należało to do obowiązków brygadzistów, a sami zaś wykonawcy mogli pracować na plantacji od rana do wieczora, co skutkowało błędnym przyjęciem, że wykonawcy pracowali pod nadzorem brygadzistów w ściśle określonych godzinach, 3) naruszenie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 102 k.p.c. poprzez nieobciążenie pozwanego kosztami zastępstwa procesowego w części dotyczącej punktu pierwszego wyroku, pomimo, iż to organ rentowy z uwagi na zmianę zaskarżonej decyzji z dnia 13 marca 2015 r., nr (...) dotyczącej A. G. poprzez korektę podstaw wymiaru składek, częściowo uwzględniła żądanie odwołującej się, a zatem organ rentowy winien zostać uznany za stronę przegrywającą spór, a co więcej należy także uznać organ rentowy za stronę, która ten proces sprowokowała, wydając zbyt pochopnie nieuzasadnioną decyzję. Wskazując na te zarzuty wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w części co do pkt II, III i IV wyroku i orzeczenie, że zainteresowani jako wykonawcy na podstawie umów o dzieło zawartych z (...) Spółdzielnią (...) w G. nie podlegają obowiązkowo ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu z tytułu zawartych umów o dzieło oraz zasądzenie od organu rentowego na jej rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych za obie instancje, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w części co do pkt II, III i IV wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji wraz z rozstrzygnięciem o kosztach postępowania za obie instancje. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja płatnika składek nie zasługiwała na uwzględnienie. Na wstępie zauważyć należy, że sprawy dotyczące podlegania ubezpieczeniom społecznym przez osoby zatrudniane przez (...)Spółdzielnię (...) w G. na podstawie umów nazwanych umowami o dzieło, w stanach faktycznych analogicznych do stanu faktycznego rozpoznawanej sprawy, były już wcześniej rozstrzygane przez Sąd Apelacyjny w Gdańsku. Wobec zaskarżenia wyroków Sądu Apelacyjnego skargą kasacyjną, zostały one poddane pod osąd Sądu Najwyższego. Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia skarg kasacyjnych do rozpoznania uznając, że pełnomocnik płatnika składek nie zdołał wykazać występowania przesłanek przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania (m. in. w sprawach II UK 315/17, II UK 435/17, II UK 436/17, II UK 438/17, II UK 481/17). Niezależnie od powyższego Sąd Najwyższy wskazał jednak, że skoro podstawę zaskarżonych wyroków Sądu Apelacyjnego stanowiła ocena, iż przedmiotem spornych umów cywilnoprawnych nie było osiągnięcie konkretnego rezultatu, ale samo wykonywanie określonych czynności, a ponadto umowy te nie posiadały - podstawowej dla scharakteryzowanej w art. 627 k.c. umowy o dzieło - cechy odpowiedzialności za rezultat (wady dzieła), umowy te były w istocie umowami starannego działania. Przedmiotem sporu w niniejszej sprawie była kwestia, czy umowy zawarte pomiędzy K. G., M. G., A. G.,M. P., R. P., D. P., M. P.
treścią art. 233 § 1 k.p.c., nie przekraczając granic swobodnej oceny dowodów, przepisem tym zakreślonych. W uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia Sąd I instancji wyjaśnił powody rozstrzygnięcia oraz przekonywująco wykazał, dlaczego odwołania należało oddalić. Podkreślić należy, iż przedmiotem oceny Sądu Okręgowego były dowody zaoferowane przez strony, zostały one dostatecznie wnikliwie przeanalizowane, a następnie omówione w uzasadnieniu, co pozwala na ich instancyjną kontrolę i prowadzi do wniosku, że wszystkie one zostały ocenione w zgodzie w zasadami logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego. W konsekwencji, Sąd Odwoławczy oceniając jako prawidłowe ustalenia faktyczne i rozważania prawne dokonane przez Sąd pierwszej instancji uznał je za własne, co oznacza, iż zbędnym jest ich szczegółowe powtarzanie w uzasadnieniu wyroku Sądu odwoławczego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 listopada 1998 r., I PKN 339/98, OSNAPiUS z 1999 r., z. 24, poz. 776). Odnosząc się do podniesionego w apelacji zarzutu naruszenia art. 2 Konstytucji RP na tej podstawie, że przepisy kompetencyjne, w oparciu o które organ rentowy wydał zaskarżone decyzje mają na tyle ogólny charakter, że nie mogą stanowić podstawy do ingerencji w treść umowy stron, Sąd Apelacyjny zwraca uwagę, że do przedmiotowej kwestii odniósł się Sąd Najwyższy we wskazanych na wstępie postanowieniach odmawiających przyjęcia do rozpoznania skarg kasacyjnych wywiedzionych przez (...) w G.. Sąd Najwyższy jednoznacznie wskazał, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który stwierdza podleganie ubezpieczeniu społecznemu, może - bez względu na nazwę umowy i jej postanowienia wskazujące na charakter stosunku prawnego, którym strony zamierzały się poddać - ustalić rzeczywisty jego charakter i istniejący tytuł ubezpieczenia. Ustalenie, że między stronami umowy o dzieło zachodzą stosunki polegające na wykonywaniu za wynagrodzeniem usług odpowiadających umowom nazwanym, zdefiniowanym w art. 734 i 758 k.c. lub właściwych umowom, do których - stosownie do art. 750 k.c. - stosuje się przepisy o zleceniu, nakazuje przy tym wydanie decyzji na podstawie art. 83 ust. 1 pkt 1 i 3 z zastosowaniem art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz. U. z 2017 r., poz. 1778 ze zm.; dalej ustawa systemowa). Podkreślić należy, że przedstawione stanowisko jest już ugruntowane w orzecznictwie. W analogiczny sposób Sąd Najwyższy wypowiedział się m. in. w wyroku z dnia 10 lipca 2014 r., II UK 454/13, LEX nr 1495840. Stosunek ubezpieczenia społecznego nie jest stosunkiem prawnym ukształtowanym w drodze umownej, stąd obowiązek ubezpieczenia społecznego wynika z przepisów prawa i nie jest uzależniony od woli ubezpieczonego lub organu rentowego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2007 r., III UK 133/06, OSNP 2008 nr 7-8, poz. 114). Skoro zaś organ rentowy w ramach uprawnień ustawowych ma prawo stwierdzać obowiązek ubezpieczenia, a co za tym idzie ustalać istnienie takiego obowiązku lub jego brak, to oznacza, że ZUS jest także uprawniony do badania, czy określona umowa, stanowiąca tytuł do ubezpieczeń społecznych była faktycznie wykonywana na warunkach w niej wymienionych oraz czy nie została zawarta w innym celu, np. obejścia prawa. Badanie takie dokonywane jest w oparciu o przepisy kodeksu cywilnego, który określa konsekwencje prawne czynności umownych przez wskazanie, że zawarcie umowy dla pozoru lub w celu obejścia prawa nie rodzi skutków prawnych. Zaprezentowanego powyżej poglądu, podzielanego w pełni przez Sąd Apelacyjny w składzie rozpoznającym sprawę, nie zmienia podnoszona przez apelującą okoliczność, iż Sąd Okręgowy w Częstochowie w sprawie IV U 1577/15 stwierdził, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie ma uprawnień do zmiany kwalifikacji umowy o dzieło na umowę zlecenia wbrew woli stron w zgodzie z Konstytucją RP. Zajmując stanowisko w przedmiocie podnoszonego w apelacji zarzutu nieprawidłowej oceny stosunków łączących odwołującą z K. G., M. G., A. G., M. P., R. P., D. P., M. P.
którym co prawda strony zawierające umowę mogą w świetle art. 353
ogólnymi zasadami dotyczącymi umów. W wypadku tej umowy niezbędne jest, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, jako koniecznego do osiągnięcia. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, w analizowanych sprawach strony nie zawarły umów,
którymi dostarczenie określonej, np. mniejszej od oczekiwanej ilości owoców prowadziłoby do stwierdzenia, że do powstania dzieła w ogóle nie doszło, rezultat nie został osiągnięty i wynagrodzenie nie należy się. Ilościowy charakter rozliczania zainteresowanych, tj. według wagi dostarczonych owoców nie koresponduje z istotą umowy o dzieło, a wskazuje na zbiór owoców i ich oczyszczanie w drodze powtarzalnych czynności w miejscu wskazanym przez zleceniodawcę. Wykonanie czynności w ramach łączącego strony stosunku zobowiązaniowego nie wykazywało wymogu zachowania samodzielności w wytwarzaniu produktów finalnych, produkty były jedynie zbierane w sposób ciągły, według określonego schematu, a osoby wykonujące te czynności były zobowiązane do starannego działania. Poza tym, wykonywanie dzieła, a zatem osiągnięcie zindywidualizowanego rezultatu co do zasady łączyć należy z konkretnymi cechami wykonawcy. Fakt, że zbioru owoców i ich oczyszczania mógł dokonać ktokolwiek (zdarzały się przypadki, że na jednej umowie pracowało kilka osób, zazwyczaj członków rodziny), w zasadzie kiedykolwiek (godziny zbioru owoców były regulowane godzinami przyjazdu i odjazdu autobusu dowożącego pracowników, przy czym nie było obowiązku stawiania się do pracy każdego dnia), niezależnie od posiadanych umiejętności oraz kwalifikacji (w tym zakresie należy podzielić logiczne i zgodne z doświadczeniem życiowym wnioski Sądu Okręgowego, że wykonywanie prostych czynności fizycznych polegających na zbiorze owoców nie wymaga, jak podnosi płatnik składek, żadnych specjalnych umiejętności ani kwalifikacji, a jedynie krótkiego instruktażu) jedynie potwierdza, że zlecającemu pracę zależało na starannym wykonaniu powtarzalnych, ciągłych czynności, nie zaś na uzyskaniu zindywidualizowanego wytworu. Strony spornej umowy realizując ją kładły nacisk nie na pożądany efekt pracy zainteresowanych, lecz na fakt ich dyspozycyjności do wykonania rodzajowo określonych czynności związanych z dokonaniem zbioru owoców, za które zresztą były odpowiednio wynagradzane poprzez wypłatę premii pieniężnej. Również podnoszona przez skarżącego w apelacji okoliczność, że odbierane owoce podlegały sprawdzeniu pod kątem ich czystości lub dojrzałości nie wpływa na prawidłowość ustaleń Sądu I instancji, że łączący strony stosunek zobowiązaniowy miał postać umowy o świadczenie usług. Zakres wspomnianego sprawdzenia stanowił jedynie naturalną kontrolę jakości - staranności działania zainteresowanych. Staranność ta była wyznaczana określonymi w umowie wytycznymi, które – z uwagi na rodzaj owocu – nie określały wymaganego rezultatu, a jedynie w ogólny, instrukcyjny i niewiążący sposób opisywały, jak winna ona dokonywać zbioru, wyznaczając w ten sposób ramy staranności, której odwołująca od niej oczekiwała. Właśnie umowa o świadczenie usług jest umową o dokonanie czynności faktycznej, w której zobowiązany zobowiązuje się do dołożenia należytej staranności i za brak tej staranności odpowiada. Wymagana dbałość o czystość i dojrzałość owoców nie nadaje tym czynnościom cech indywidualnych w stopniu uzasadniającym ich zakwalifikowanie jako wykonanie dzieła. Jak wynika z ugruntowanych w omawianej materii poglądów judykatury, wykonywanie prostych, powtarzalnych czynności nie może być kwalifikowane, jako przedmiot umowy o dzieło. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 26 marca 2013 r., II UK 201/12, LEX nr 1341964 wskazał, iż masowe odpeszczanie śliwek nie jest umową o dzieło. Umowa o dzieło nie polega na prostych i powtarzalnych czynnościach, które przygotowują owoce do spożycia lub do dalszego przetworzenia. Indywidualny charakter dzieła w takiej sytuacji nie może wyrażać się w ilości owoców. Taki rezultat pracy nie stanowi cechy istotnej umowy o dzieło, gdyż wynika z pracy właściwej zwykłemu zatrudnieniu (pracowniczemu czy na podstawie umowy nienazwanej, do której stosuje się przepisy o zleceniu). Każda umowa o dzieło należy do kategorii umów rezultatu, jednak nie każda umowa rezultatu może być podporządkowana przepisom umowy o dzieło. Sytuacja taka ujawnia się w przypadku instrumentalnego odwoływania się do umowy o dzieło, która nie stanowi podstawy podlegania ubezpieczeniom społecznym, dla uniknięcia składek na ubezpieczenia społeczne w sytuacji zatrudniania do zwykłej i powtarzalnej pracy. Mając na uwadze powyższe, a także biorąc pod uwagę przedmiot działalności odwołującej oraz przedmiot umów zawartych z K. G., M. G., A. G., M. P., R. P., D. P., M. P.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.