i wobec uznania ich za abuzywne, wskazali, że wyeliminowanie ich powodowałoby brak określoności świadczenia i w związku z tym nieważność umowy. Sąd Okręgowy wyjaśnił, ze analiza postanowień zawartej przez powodów umowy kredytowej nie daje podstaw do stwierdzenia, że jest ona sprzeczna z art. 69 ust. 1 pr. bankowego. Podpisana przez strony umowa kredytu hipotecznego spełnia przywołane powyżej ustawowe wymogi prawa bankowego. Niewątpliwe umowa kredytu dochodzi do skutku przez złożenie zgodnych oświadczeń woli przez strony, bank zobowiązuje się do oddania określonej sumy do dyspozycji kredytobiorcy, natomiast ten ostatni do jej zwrotu. Skoro w umowie kredytu z 2006 r. jej kwotę określono na 330.000 zł i poddano waloryzacji do CHF, to nie można przyjmować, że kwota kredytu nie została określona. Zawarte w umowie postanowienia, dotyczące kwoty kredytu w PLN oraz poddaniu go waloryzacji do CHF oraz tego zgodnie, z którym uruchomienie kredytu następuje w złotówkach (PLN) przy jednoczesnym przeliczeniu w dniu wypłaty na walutę szwajcarską (CHF) zgodnie z kursem kupna waluty z tabeli kursowej, nie jest wyłączone z punktu widzenia treści przywołanych powyżej przepisów i nie sprzeciwia się ustawowej definicji umowy kredytu, która powinna między innymi określać kwotę i walutę kredytu, zasady jego zwrotu i jego oprocentowanie. Zdaniem Sądu Okręgowego dopuszczalne jest ułożenie stosunku prawnego w taki sposób, że strony ustalą w umowie inną walutę zobowiązania i inną walutę wykonania zobowiązania. Strony mogą zatem ustalić jako walutę zobowiązania (wierzytelności) walutę obcą, a jako walutę wykonania tego zobowiązania (spłaty wierzytelności) walutę polską. Także z art. 69 prawa bankowego wynika, że określona w umowie kredytu bankowego waluta kredytu oraz określona w tej umowie waluta spłaty kredytu nie muszą być tożsame. Sąd Okręgowy uznał, że umowa o kredyt hipoteczny wiążąca powodów i pozwany bank w żaden sposób nie uchybiała aktualnie obowiązującym przepisom prawa. W ocenie Sądu Okręgowego wobec braku jednoznacznej normy, która wykluczałaby taką formułę z polskiego porządku prawnego, postanowienie umowne regulujące tzw. klauzule waloryzacyjne musi być uznane za dopuszczalne. Dopuszczalność zawarcia umowy kredytu indeksowanego była wielokrotnie przedmiotem rozważań ze strony sądów różnych szczebli, w tym także Sądu Najwyższego, który to Sąd m.in. w wyroku z dnia 22 stycznia 2016 w sprawie o sygn. akt I CSK 1049/14 stwierdził, iż umowa kredytu indeksowanego mieści się, oczywiście w ramach konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant (art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 prawa bankowego). Zdaniem Sądu Okręgowego sformułowania dotyczące samej istoty kredytu waloryzowanego znajdujące swoje odbicie w przedmiotowej umowie, nie przeczą naturze stosunku zobowiązaniowego i czy nie są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, bowiem jeżeli bank udziela kredytu długoterminowego (przykładowo na okres 10, 20 czy 30 lat), to tym samym jest obciążony szczególnym rodzajem ryzyka, z pewnością większym niż jego klient. Bank nie jest bowiem w stanie po tak długim okresie trwania takiego stosunku zobowiązaniowego domagać się przed sądem odmiennego ukształtowania stosunku, który łączy go z klientem, z powołaniem się chociażby na utratę siły nabywczej waluty polskiej. Wynika to wprost z przepisu art. 358 1 § 4 k.c., zgodnie z którym z żądaniem zmiany wysokości lub sposobu spełnienia świadczenia pieniężnego nie może wystąpić strona prowadząca przedsiębiorstwo, jeżeli świadczenie pozostaje w związku z prowadzeniem tego przedsiębiorstwa. Klient banku znajduje się w dużo korzystniejszym położeniu, bowiem może, z powołaniem się na tzw. klauzulę rebus sic stantibus (art. 357 1 k.c.), domagać się odmiennego ukształtowania stosunku zobowiązaniowego. Jeżeli zatem bank kalkuluje swoje ryzyko kontraktowe i udziela kredytu w złotych polskich, to tym samym udziela go na warunkach odmiennych, z realnym oprocentowaniem znacznie wyższym niż w przypadku, w którym udziela kredytu walutowego lub kredytu złotówkowego indeksowanego do waluty obcej. A robi tak dlatego, że część tego ryzyka związanego z utratą wartości nabywczej złotych polskich pozbawia się i niejako obiektywizuje odnosząc to do waluty, która uzyskuje mniejsze wahania na rynku i tym samym jest walutą „pewniejszą”. Jedną z takich walut jest z pewnością frank szwajcarski. Udzielając kredytu w tej właśnie walucie i tym samym pozbawiając się części tego ryzyka, bank może zaproponować warunki odmienne niż przy kredytach złotówkowych, tj. niższe realne oprocentowanie i niższa marża. W ślad za tym pojawia się ryzyko kursowe, które w takim samym stopniu dotyczy banku jak i jego klienta. Nie do końca bowiem można wykluczyć scenariusz, zgodnie z którym na skutek różnych nieprzewidzianych działań wartość franka szwajcarskiego w stosunku do złotego mogłaby nawet radykalnie spaść. Sąd Okręgowy wyjaśnił, że nawet gdyby podzielił zapatrywania powodów, zgodnie z którymi część postanowień umownych jest w jakiejś części jest abuzywna, to i tak nie miałoby to wpływu na nieważność całej umowy kredytowej. Odnosząc się do twierdzeń powodów o niedozwolonym charakterze klauzul zawartych w umowie kredytu wiążącej strony, Sąd Okręgowy wyjaśnił przede wszystkim, że dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy nie mają decydującego znaczenia uprzednio wydane orzeczenia sądowe w innych sprawach, albowiem każdorazowo sąd obowiązany jest do dokonania całościowej oceny materiału dowodowego w celu ustalenia wiążącej strony treści stosunku prawnego. W szczególności nie można uprościć badania sprawy poprzez odwołanie się do prejudycjalnego waloru wyroków Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Kontrola dokonywana w trybie przepisów art. 479 36 -479 45 k.p.c. dotyczy nie analizy konkretnego stosunku zobowiązaniowego, lecz abstrakcyjnie rozumianej treści normatywnej wzorca umownego (niezależnie od tego nawet, czy znalazł on zastosowanie w następstwie zawarcia umowy). Kontrola abstrakcyjna zatem polega na kontroli wzorca jako takiego, w oderwaniu od konkretnej umowy, której wzorzec dotyczy. Sąd Okręgowy wskazał, że uznanie za klauzulę niedozwoloną postanowienia wzorca na gruncie kontroli abstrakcyjnej przesądza wyłącznie o konieczności wyeliminowania takich klauzul z wzorców umów, natomiast legalność ich stosowania w konkretnej umowie może być badana wyłącznie w trybie kontroli incydentalnej, z uwzględnieniem postanowień całej umowy, rozkładu praw i obowiązków stron, ryzyka jakie ponoszą, itp. Dopiero wówczas, gdy w wyniku takiej kontroli Sąd dojdzie do przekonania, iż postanowienia umowne kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, może przyjąć, iż postanowienia te nie wiążą konsumenta, stosownie do treści art.
Sąd Okręgowy odwołał się w tym zakresie do stanowiska Sądu Najwyższego wyrażonego w wyroku z dnia 23 października 2013 roku, sygn. IV CSK 142/13. Oznacza to, że w niniejszej sprawie zachodziła konieczność przeprowadzenia kontroli incydentalnej. Sankcja w postaci abuzywności poszczególnych klauzul umownych jest sankcją szczególną, gdyż postanowienie umowne, które uznane zostało za abuzywne, nie może być stosowane. Odnosząc się natomiast do przesłanki niezgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami, zgodnie z art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Zdaniem Sądu Okręgowego nie sposób uznać postanowień umowy kwestionowanych przez powodów, za niezgodne z dobrymi obyczajami w chwili zawierania umowy. To do powodów ostatecznie należała decyzja o zaciągnięciu kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej, informowani byli o ryzyku kursowym i konsekwencjach wynikających z niekorzystnych wahań kursu złotego wobec walut obcych, mogących mieć wpływ na wzrost kosztów obsługi kredytu. Kredytobiorca podejmujący decyzję o zaciągnięciu kredytu waloryzowanego (indeksowanego, czy denominowanego) kursem waluty obcej, każdorazowo działa w kontekście dążenia do uzyskania możliwie jak najkorzystniejszych warunków kredytowania w ujęciu całościowym, tj. do zapewnienia sobie najniższego możliwego poziomu oprocentowania, na poziomie znacząco niższym niż dla kredytów złotowych. Powodowie nie wykazali jakoby ich interes jako konsumentów został w jakikolwiek sposób naruszony. W chwili zawierania umowy powodowie wiedzieli, że kredyt indeksowany jest do waluty obcej, a biorąc pod uwagę ich wykształcenie oraz przy założeniu nawet minimalnej wiedzy ogólnej, opartej na doświadczeniu, wiedzieli, iż kredyt ten jest dla nich w tamtym momencie najbardziej opłacalny, na co wyrazili zgodę mimo świadomości istnienia ryzyka kursowego. W ocenie Sądu Okręgowego, w okolicznościach niniejszej sprawy nie można stwierdzić, aby postanowienia umowne w zakresie przeliczenia kredytu w oparciu o tabele kursowe banku kształtowały sytuację powodów w sposób niekorzystny i niezgodny z dobrymi obyczajami. W umowie z powodem w sposób jasno określono bowiem oprocentowanie kredytu oraz walutę waloryzacji. Zawierając umowę kredytu i zapoznając się z należytą starannością z konstrukcją tego typu produktu finansowego powodowie powinni zdawać sobie sprawę z tego, że wysokość rat w poszczególnych miesiącach będzie zmienna i uzależniona od wahań kursów walut i stóp procentowych, od których zależała wysokość oprocentowania kredytu, tym bardziej, iż fakt znajomości tego ryzyka potwierdzili w postanowieniach zawartej umowy. Powodowie w umowie oświadczyli, że zostali zapoznani z kryteriami zmiany stóp procentowych kredytów złotowych waloryzowanych kursem waluty obcej, w tym w zakresie zasad dotyczących spłaty kredytu i powyższe zaakceptowali. Powodowie ponadto oświadczyli , że świadomi są, iż z kredytem waloryzowanym związane jest ryzyko kursowe, a jego konsekwencje wynikające z niekorzystnych wahań kursu złotego wobec walut obcych mogą mieć wpływ na wzrost kosztów obsługi kredytu. Treść przedmiotowej umowy nie odbiega w powyższym zakresie od innych umów tego rodzaju funkcjonujących w obrocie. Powodowie nie mogą wywodzić korzystnych dla siebie skutków prawnych z przyczyn niezależnych od pozwanego banku (sytuacja życiowa i materialna, zmiana kursów walut). Ponadto, przedmiotowa umowa została przez powodów zawarta na okres 144 miesięcy. Jest to tak długi przedział czasowy, że każdy oceniający sprawę z dołożeniem należytej staranności powinien mieć świadomość zmiennej sytuacji gospodarczej w Polsce, w Europie i na świecie. W rozpoznawanej sprawie powodowie do października 2014 r. dokonywali spłaty kredytu przy zastosowaniu określonego w umowie sposobu przeliczeń i w tym czasie nigdy nie kwestionowali sposobu wyliczenia rat kredytu i nie wykazali, że wnosili o zmianę zasad określania ich wysokości. Zatem, w takich okolicznościach nie sposób uznać, że powodowie nie mieli świadomości ryzyka walutowego związanego z kredytem w CHF, a pozwany Bank ukształtował treść zobowiązania sprzecznie z elementarnymi zasadami współżycia społecznego. Abuzywność klauzul indeksacyjnych wywodzona była przez powodów również z faktu, że miernikiem waloryzacji był kurs waluty CHF ustalany w sposób dowolny i jednostronny przez bank, a żadne postanowienie umowne nie precyzuje na podstawie jakich obiektywnych i możliwych do sprawdzenia kryteriów Bank ustala kursy publikowane w swojej tabeli. Zdaniem Sądu Okręgowego zarzut dowolności postępowania banku w zakresie sposobu kształtowania kursu walut zawartych w tabelach kursowych w dużej mierze nie ma mocy. Oczywiście umowy kredytu indeksowanego z istoty swojej są takiego rodzaju, że kredytobiorca jako strona umowy pozostaje bez wpływu na parametry aktualnego probierza wysokości należnej raty. Lecz nie oznacza to ipso facto, że przedsiębiorca (bank) wpływa na ten probierz w sposób dowolny. Wskazać należy, że tabele kursowe banku stanowiące punkt odniesienia dla waloryzacji są realizacją obowiązku banku wynikającego z art. 111 ust. 1 pkt 3 prawa bankowego z dnia 29 sierpnia 1997 roku, zgodnie z którym bank jest obowiązany ogłaszać w miejscu wykonywania czynności, w sposób ogólnie dostępny stosowane kursy walutowe. Co istotne, tabela kursowa banku obowiązuje go nie tylko na potrzeby waloryzacji kredytów indeksowanych w walucie obcej, lecz także w zakresie pozostałych czynności bankowych zależnych od kursu walutowego, czy związanych z obrotem walutą. Tym samym bank zmuszony jest do dostosowania się do czynników umożliwiających konkurencję na tym tle w stosunku do pozostałych podmiotów rynku finansowego i odzwierciedlać realne tendencje rynkowe. Do tych czynników należą bieżące notowania kursów wymiany walut na rynku międzybankowym, podaż i popyt na waluty na rynku krajowym i inne. Oznacza to, że kryteria, które ostatecznie decydują o kursie ogłoszonym w tabeli, nie pozostają tylko w gestii banku, natomiast twierdzenie strony powodowej, że zapis umowny odsyłający do omawianych mierników waloryzacji daje pole dla nieakceptowalnej dowolności banku w kształtowaniu obowiązków konsumenta, jest nieuprawnione. Nawet gdyby przyjąć, że konstrukcja umowy w zakresie odsyłającym do tabeli kursowych Banku stwarzała potencjalne zagrożenie dla interesów powodów, to z chwilą dokonania zapłaty wpływ na interesy powodów jako konsumentów został już skonkretyzowany. W takiej sytuacji powodowie powinni wykazać, że zastosowanie konkretnych tabel kursowych rażąco naruszyło ich interesy. W istocie powodowie nie mogli tego wykazać, gdyż istota problemu nie leży w tabeli kursowej pozwanego Banku, ale w kursie złotego do franka. Powodowie podnosząc powyższe zarzuty, powołując się na abuzywność niektórych postanowień umowy wiążącej ich z pozwanym bankiem, wnosili o uznanie całej umowy za nieważną. Powodowie występując ze swoim roszczeniem w tym zakresie w niniejszej sprawie nie dostrzegają w swych wywodach, iż to oni uzyskali korzyść majątkową kosztem pozwanego bez stosownej podstawy prawnej (jeśli przyjąć, iż umowa jest nieważna to brak jest takiej podstawy). Skoro zatem pozwany w oparciu o nieważną zdaniem powodów umowę wypłacił kwotę 330.000 zł, to on, a nie powodowie, ma roszczenie o zwrot w/w kwoty. Dotychczasowe wpłaty powodów tak złotówkowe, jak i w walucie CHF, których zwrot jest przedmiotem żądania pozwu, nie stanowią świadczenia nienależnego pozwanemu, lecz przeciwnie, przy przyjęciu tezy powodów o bezwzględnej nieważności umowy (tezy tej nie sposób podzielić, o czym była mowa powyżej) - czyniły zadość godnemu ochrony prawnej roszczeniu pozwanego banku, pomniejszając jednocześnie kwotę należną mu do zwrotu z tytułu przywołanej instytucji nienależnego świadczenia. Wobec powyższych rozważań, w zakresie żądania zapłaty dochodzonych pozwem kwot wywodzonych z faktu nieważności całej umowy kredytu powództwo zostało oddalone z uwagi na oczywistą bezzasadność żądania. Wobec oddalenia powództwa głównego, Sąd Okręgowy odniósł się do zasadności zgłoszonego przez powodów powództwa ewentualnego. Powodowie wskazali, że roszczenie ewentualne wynika z abuzywnego charakteru klauzul walutowych zawartych w treści umowy. W ocenie Sądu Okręgowego nawet przyjęcie abuzywności klauzul nie może prowadzić do zmiany umowy kredytu, która wiązała strony. Wyeliminowanie abuzywnych postanowień umowy nie może prowadzić – stosownie do stanowiska przedstawionego przez powodów - do jego zmiany na kredyt złotówkowy wyrażony w walucie polskiej. Uwzględnienie takiego stanowiska byłoby bezsprzecznie korzystne dla powodów, gdyż z umowy kredytowej usunięte zostałoby ryzyko kursowe, a zostałaby utrzymana wysokość oprocentowania, które dobrane było do waluty, w której kredyt był waloryzowany, a więc w przedmiotowej sprawie – znacząco niższej niż kredyt złotowy ze średnim oprocentowaniem rynkowym. O charakterze prawnym umowy decyduje jej treść, a zwłaszcza rodzaj oświadczeń, które strony złożyły w momencie jej zawarcia i na spełnienie jakich świadczeń wskazały. Zdaniem Sądu Okręgowego nawet gdyby uznać przedmiotowe postanowienia za abuzywne, nie może to prowadzić do „zmiany charakteru zobowiązania”. Umowy kredytowe przewidywały bowiem wprost, że zarówno wysokość udzielonego kredytu, jak i wysokość rat będzie indeksowana w stosunku do kursu CHF i to indeksowanie stanowi zasadniczą cechę tychże umów. Gdyby przyjąć twierdzenia powodów o złotowym charakterze umów kredytowych, to doszłoby do zmiany charakteru pierwotnego zobowiązania przewidującego indeksowanie zarówno kwoty udzielonego kredytu, jak i wysokości raty. W związku z powyższym zdaniem Sądu Okręgowego, poprzez wyeliminowanie klauzul uznanych za abuzywne, nie doszło do zmiany charakteru umów kredytowych z indeksowanych na kredyty złotowe, albowiem stanowiłoby to zbyt daleko idąca ingerencję w treść umowy. W zakresie kwestionowanego postanowienia przewidującego obowiązek poniesienia kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu § 3 ust. 3 Sąd Okręgowy stanął na stanowisku, że umowy nie sposób uznać, że jest ono rażąco naruszającym interesy konsumenta postanowieniem umownym sprzecznym z dobrymi obyczajami. W standardowym stosunku z umowy kredytu hipotecznego kredytobiorca angażuje część osobistych środków majątkowych na cel kredytu poprzez wniesienie wkładu własnego. Wówczas udział banku w inwestycji zmniejsza się, a wraz z nim ryzyko banku w udzieleniu swych środków, bowiem inwestycja jest już przynajmniej częściowo sfinansowana. Również w niniejszej sprawie pozwany bank każdorazowo uzależniał udzielenie kredytu hipotecznego od udokumentowania wniesienia środków własnych na cel będący przedmiotem kredytu hipotecznego w wymaganej wysokości. Wysokość środków własnych, jakie wnioskodawca jest zobowiązany wnieść była podawana do publicznej wiadomości. Jednak powodowie odstąpili od sytuacji standardowej, chcąc zminimalizować konieczność angażowania własnych środków majątkowych. Ponieważ brak wkładu własnego pociąga wzrost ryzyka ekonomicznego banku, strony zdecydowały się obrać dodatkowe zabezpieczenie w postaci zapewnienia przejściowej ochrony ubezpieczeniowej spłaty kwoty odpowiadającej standardowemu wkładowi własnemu. W konsekwencji powstała sytuacja, w której osoba trzecia zapewniła ochronę ubezpieczeniową kredytodawcy, zaś koszty tej ochrony ponosił nieangażujący środków kredytobiorca. Biorąc więc pod uwagę powyższe, należy stwierdzić, że wskazana klauzula nie naruszyła w sposób rażący interesów powoda. W ocenie sądu postanowienie o ubezpieczeniu niskiego wkładu własnego stanowiło właściwy i w chwili zawierania umowy pożądany przez powodów równoważnik zwiększonego ryzyka banku, jak i poniesionych przez kredytobiorcę kosztów. Ponadto, nie sposób zgodzić się z twierdzeniami strony powodów, jakoby nie zostali oni poinformowani o zasadach funkcjonowania niskiego wkładu własnego. Dodatkowe zabezpieczenie gwarantowało powodom uzyskanie kredytu, co w chwili zawierania umowy z pewnością nie jawiło się powodom jako postanowienie rażąco naruszające ich interesy. W świetle powyższego, w ocenie Sądu Okręgowego, nie doszło do rażącego naruszenia interesów powodów jako kredytobiorców. Konkludując, Sąd Okręgowy nie stwierdził podstaw dla uznania kwestionowanych klauzul jako niewiążących powodów. W związku z tym efektywne wypełnienie przez zobowiązań płynących z tych postanowień wyklucza możliwość uznania dokonanych przez niego świadczeń za nienależne. Również odnośnie roszczenia powodów w zakresie zwrotu kwot uiszczonych tytułem składek na ubezpieczenie na życie, Sąd Okręgowy nie przychylił się do stanowiska powodów jakoby postanowienia dotyczące zawarcia umowy ubezpieczenia na życie i od niezdolności do pracy zarobkowej stanowiły klauzule niedozwolone w rozumieniu art.
k.c. Powodowie mieli bowiem możliwość zawarcia umowy ubezpieczenia z innym towarzystwem ubezpieczeń, o czym wiedzieli już na etapie podpisywania wniosku o udzielenie kredytu. Powodowie nie skorzystali jednak z tej możliwości, dobrowolnie przystępując do ubezpieczenia oferowanego przez Bank, w ocenie Sądu w dużej mierze z uwagi na wygodę i brak konieczności poszukiwania korzystniejszej oferty, a także dostarczania niezbędnych z tego tytułu dokumentów. Powodowie zostali poinformowani o warunkach przystąpienia do ubezpieczenia, co zaakceptowali już we wniosku o udzielenie kredytu. W ocenie Sądu brak jest przesłanek przemawiających za uznaniem wskazanych postanowień na abuzywne, powodowie w żaden sposób nie wykazali rażącego naruszenia swoich interesów w związku z przystąpieniem do ubezpieczenia na podstawie przedmiotowych postanowień. Z tych powodów Sąd Okręgowy oddalił powództwo zarówno w zakresie roszczenia głównego, jak i ewentualnego jako bezpodstawne. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. Apelację od tego wyroku wnieśli powodowie. Zaskarżając wyrok w zakresie oddalenia ich roszczenia głównego, jak i roszczeń ewentualnych, powodowie zarzucili:
k.c. w zw. z art. 58 k.c. polegające na przyjęciu, że wyeliminowanie z umowy kredytu istotnych postanowień dla określenia zobowiązań stron (wierzytelności banku i długu kredytobiorcy) nie może prowadzić do stwierdzenia nieważności umowy i niezastosowaniu zasady prounijnej wykładni prawa krajowego, w celu zapewnienia pełnej skuteczności dyrektywy, tj. art. 6 ust. 1 dyrektywy,
w zw. z art. 354 k.c. polegające na przyjęciu, że eliminacja postanowień niedozwolonych nie może prowadzić do zmiany charakteru prawnego zobowiązania przez powiązanie kredytu złotowego ze zmiennym oprocentowaniem na bazie stopy referencyjnej LIBOR,
polegające na uznaniu, że postanowienie art. 3 ust. 3 dotyczące ubezpieczenia niskiego wkładu własnego (UNWW) o identycznej treści normatywnej z niedozwolonym postanowieniem wzorca umowy wpisanym przeciwko pozwanemu pod nr (...) do rejestru nie jest abuzywna ze względu na brak rażącego naruszenia interesu powodów, Powodowie wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie roszczenia głównego poprzez zasądzenie od pozwanego solidarnie na ich rzecz kwoty 335 883,15 zł i kwoty 44 684,87 CHF z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od kwoty 335 650,93 zł i kwoty 28 361,81 CHF od dnia wytoczenia powództwa do dnia zapłaty, od kwoty 232,22 zł i kwoty 16 323,06 CHF od dnia doręczenia pisma procesowego powodów z dnia 21 lutego 2018 roku pełnomocnikowi pozwanego do dnia zapłaty. W wypadku nie uwzględnienia powództwa w zakresie roszczenia głównego wnieśli o uwzględnienie roszczeń ewentualnych. Powodowie zgłosili też ewentualny wniosek o uchylenie wyroku w zaskarżonym zakresie i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów zwrotu kosztów procesu. Pozwany w odpowiedzi na apelację wniósł o oddalenie apelacji powodów. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja powodów zasługuje na uwzględnienie, pomimo tego, że nie wszystkie zarzuty podniesione w tej apelacji można uznać za zasadne. Nie można zgodzić się z zarzutem naruszenia art. 69 ust.1 i 2 ustawy Prawo Bankowe (dalej jako pr. bankowe) w zw. z art. 358 1 § 2 k.c. i art. 353 1 k.c. oraz art. 58 k.c. Pozwany upatruje naruszenia tych przepisów w przyjęciu, że wprowadzenie do umowy kredytu waloryzacji opartej na dwóch różnych miernikach wartości (kurs kupna i kurs sprzedaży waluty) nie jest sprzeczne z istotą waloryzacji, tj. utrzymaniem w czasie wartości świadczeń stron, oraz nie sprzeciwia się zasadom współżycia społecznego i dobrej wiary, a w konsekwencji nie czyni umowy nieważną. Kwestię te obszernie wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 grudnia 2019 r. V CSK 382/18, że tego typu zarzut zasadza się przede wszystkim na twierdzeniu, że zastosowanie mechanizmu indeksacyjnego (waloryzacyjnego), takiego jak zastrzeżony w umowie, a więc przewidującego przeliczanie kwoty wypłacanego kredytu i wysokości rat kapitałowo-odsetkowych według dwóch różnych kursów walut (tzw. spread walutowy) jest sam przez się niezgodny z art. 69 ust. 1 pr.bank, która to teza, zdaniem Sądu Najwyższego nie znajduje potwierdzenia w rozwiązaniach legislacyjnych i dotychczasowym dorobku judykatury. Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że dopuszczalność zastrzegania spreadu wynikała pośrednio z art. 22 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. Nr 126, poz. 715 z późn. zm.; dalej - "u.k.k. z 2011 r."), który obowiązywał do dnia 22 lipca 2017 r., przewidując obowiązek podania konsumentowi przed zawarciem umowy o kredyt zabezpieczony hipoteką m.in. informacji o zasadach ustalania wysokości spreadu walutowego oraz sposobie informowania konsumenta przez bank o jego wysokości w czasie obowiązywania umowy (pkt 9) oraz informacji o wpływie spreadu walutowego na wysokość kredytu oraz wysokość rat kapitałowo-odsetkowych (pkt 10). Oznacza to, że w założeniu ustawodawcy tego rodzaju mechanizm indeksacji - wprost gdzie indziej nie uregulowany - nie był sprzeczny z ogólną konstrukcją umowy kredytu przewidzianą w art. 69 ust. 1 pr.bank. W tej sytuacji nie ma podstaw, by przyjąć, że uchylenie przywołanego przepisu mocą art. 82 pkt 10 ustawy z dnia 23 marca 2017 r. o kredycie hipotecznym oraz o nadzorze nad pośrednikami kredytu hipotecznego i agentami (Dz. U. z 2017 r. poz. 819) oznacza ograniczenie elastyczności art. 69 ust. 1 pr.bank. Elastyczność tę potwierdza także orzecznictwo dotyczące umów kredytu zawieranych jeszcze przed wejściem w życie ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim. Sąd Najwyższy wskazał, że w wyroku z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14 (OSNC 2016, Nr 11, poz. 134) umowa kredytu indeksowanego (in casu przewidującego spread walutowy) mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant (art. 353 1 k.c. w związku z art. 69 pr. bank.). Ogólniej rzecz ujmując, w dotychczasowym orzecznictwie dopuszczalność zastosowania takiego mechanizmu nie była sama przez się kwestionowana w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jak i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który skupiał swą uwagę przede wszystkim na ocenie charakteru i transparentności klauzul kształtujących ten mechanizm w kontekście art. 4 ust. 1 i 2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. Urz. WE L 95 z dnia 21 kwietnia 1993 r., s. 29 z późn. zm.; polskie wydanie specjalne Dz. Urz.UE: rozdział 15, t. 2, s. 288, ze sprostowaniem z dnia 13 października 2016 r., Dz. Urz.UE.L 2016, nr 276, s. 17 - dalej: "dyrektywa 93/13"). Nie ma zatem wystarczających podstaw, by uznać, że zastosowanie indeksacji przewidującej spread jest samo przez się sprzeczne z art. 69 ust. 1 pr.bank. Podzielając tę argumentację Sąd Apelacyjny wyżej wskazane zarzuty powodów uznaje za chybione. Kwestionowane przez powodów postanowienia umowy mogą być uznane za niedozwolone i w konsekwencji może dojść do upadku umowy, jeśli po ich eliminacji, umowa nie może być nadal utrzymana w mocy. Zgodzić się należy z powodami, iż w myśl art. 479 43 k.p.c. prawomocny wyrok ma skutek wobec osób trzecich od chwili wpisania uznanego za niedozwolone postanowień wzorca umowy do rejestru, o którym mowa w art. 479 45 § 2. W uchwale z 20 listopada 2015 r. III CZP 17/15 Sąd Najwyższy wyjaśnił, że przewidziana w art. 479 43 k.p.c. rozszerzona podmiotowo prawomocność materialna wyroku uwzględniającego powództwo o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone działa jednokierunkowo, tj. na rzecz wszystkich osób trzecich, ale wyłącznie przeciwko pozwanemu przedsiębiorcy, przeciwko któremu ten wyrok został wydany. Udzielana w tych granicach w ramach tej kontroli ochrona prawna pozostaje skuteczna, ponieważ z jej dobrodziejstw w stosunku do pozwanego przedsiębiorcy korzystać może każdy, kto chce powołać się na niedozwolony charakter postanowień wzorca umowy, stosowanego przez tego przedsiębiorcę, a zakwestionowanego przez sąd ochrony konkurencji i konsumentów. Przedsiębiorca musi zatem liczyć się z tym, że w każdym indywidualnym sporze z jego udziałem sąd - pozostając związany prejudycjalnym skutkiem tego wyroku - będzie musiał uznać dane postanowienie umowne za niedozwolone. Przytoczone stanowisko Sąd Apelacyjny podziela. Przyjęcie przeciwnego poglądu osłabiałoby efektywność ochrony interesów konsumentów, gdyby skutki wpisu do rejestru niedozwolonych postanowień umownych ograniczały się tylko do stron procesu, w którym zapadł wyrok stanowiący podstawę wpisu. Nawiązując do realiów rozpoznawanej sprawy, należy stwierdzić, że klauzula indeksacyjna o treści tożsamej z tymi, które kwestionują powodowie (§ 11 ust. 4 umowy kredytu) została wpisana do rejestru niedozwolonych postanowień umownych pod numerami (...) na podstawie prawomocnego wyroku Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w W. wydanego w sprawie przeciwko (...) (wyrok (...) z 27 grudnia 2010 r. XVII AmC 1531/09). Ze względu na tożsamość pozwanego przedsiębiorcy w rozpoznawanej sprawie i w sprawie, w której dokonano kontroli abstrakcyjnej postanowienia o identycznym brzmieniu i treści normatywnej, co kwestionowany przez powodów § 11 ust.4 umowy kredytu, występuje związanie oceną prawną, co do niedozwolonego charakteru tego postanowienia (art. 479 43 k.p.c.). Niezależnie jednak od tego związania, należy podkreślić, że ocena postanowień o indeksacji kredytu w aspekcie dobrych obyczajów i interesów konsumenta (art.
k.c.) nie może być zawężona tylko do przyjętego w umowie mechanizmu przeliczenia waluty krajowej na walutę obcą, która w konstrukcji kredytu indeksowanego posłużyła za miernik waloryzacji. Istotą kredytu denominowanego w walucie obcej, jak i kredytu indeksowanego do waluty obcej jest ryzyko zmiany kursu waluty, które w przypadku deprecjacji waluty krajowej w stosunku do waluty kredytu w sposób nieograniczony obciąża kredytobiorcę. Z tego względu w ocenie Sądu Apelacyjnego przedmiotem oceny w aspekcie naruszenia dobrych obyczajów i interesów konsumenta (art.
k.c.) powinna być klauzula ryzyka kursowego w znaczeniu szerokim, a więc te wszystkie postanowienia umowy, których elementem jest ryzyko kursowe. Pogląd ten znajduje odzwierciedlenie w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej na tle wykładni przepisów dyrektywy 93/13. W sprawach dotyczących kredytów denominowanych lub indeksowanych do walut obcych TSUE nie zawęża swojej oceny do klauzul przeliczeniowych, czy klauzuli spreadu walutowego, lecz odnosi się do klauzuli ryzyka walutowego (tak np. w wyroku z 14 marca 2019 r. C-118/17, pkt 35). Wskazuje, że warunek umowy kredytu denominowanego w walucie obcej, zgodnie z którym ryzyko kursu wymiany obciąża bez żadnych ograniczeń konsumenta – jako kompensata za korzystniejszą stopę procentową jest warunkiem określającym główny przedmiot umowy, którego nieuczciwy charakter, co do zasady nie może być badany. Można jedynie badać nieuczciwy charakter tego warunku i stwierdzić, że jest on nieuczciwy, jeżeli w momencie zawierania umowy i biorąc pod uwagę tekst i informacje otrzymane od instytucji kredytowej treść tego warunku nie była jasna ani zrozumiała dla właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego przeciętnego konsumenta (tak też TSUE w wyrokach z: 20 września 2018 r., C-51/17, pkt 68, 14 marca 2019 r. C -118/17, pkt 48 oraz 3 października 2019 r. C-260/18 pkt 44). Stanowisko to koresponduje z art. 385
Zdaniem Sądu Apelacyjnego w sytuacji, gdy postanowienia te zostały ujęte we wzorze umowy opracowanym przez pozwany bank, uznać należy, że nie były one indywidualnie z powodami uzgodnione. Sam bowiem fakt, że powodowie uzgodnili z bankiem kwotę kredytu i z rodzaj umowy, którą ostatecznie zawarli z pozwanym, tj. umowę kredytu indeksowanego kursem waluty obcej, nie oznacza, że przedmiotem indywidualnych uzgodnień z powodami były poszczególne postanowienia regulujące mechanizm indeksacji. Co do zasady, niedozwolone postanowienia nie wywołują skutków prawnych od samego początku i z mocy prawa. Strony pozostają natomiast związane umową w pozostałym zakresie, chyba że z uwagi na charakter nieuczciwego postanowienia jego wyeliminowanie nie pozwala na ustalenie praw i obowiązków stron. Wówczas nie ma realnej możliwości wykonywania umowy, a to wyklucza jej utrzymanie. Zastosowanie szczególnej sankcji art.
wyłącza stosowanie do umowy art. 58 § 3 k.c. Zdaniem Sądu Apelacyjnego skoro abuzywne postanowienia umowy zawartej przez strony, określają główny przedmiot umowy, to utrzymanie umowy bez tych postanowień nie jest możliwe. Przedstawiony pogląd znajduje potwierdzenie w wykładni przepisów dyrektywy 93/13 w wyroku TSUE z 3 października 2019 r. (C-260/18, pkt 44), zgodnie z którą skoro klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu, to obiektywna możliwość utrzymania obowiązywania umowy kredytu wydaje się niepewna. Szerzej kwestię możliwości utrzymania umowy w mocy wyjaśnił TSUE w wyroku C-19/20, w którym stwierdził, że zarówno brzmienie art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, jak i wymogi pewności prawa przy prowadzeniu działalności gospodarczej przemawiają za przyjęciem przy wykładni tego przepisu podejścia obiektywnego, w ramach którego sytuacja jednej ze stron umowy – w niniejszym przypadku konsumenta – nie może zostać uznana za decydujące kryterium rozstrzygające o dalszym losie umowy (zob. wyrok z dnia 15 marca 2012 r., P. i P., C 453/10, EU:C:2012:144, pkt 32). Postanowienia dyrektywy z jednej strony nie stoją na przeszkodzie temu, by sąd krajowy usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą, a konsumentem, w wypadku gdy odstraszający cel tej dyrektywy jest realizowany przez krajowe przepisy ustawowe regulujące korzystanie z niego, o ile element ten stanowi odrębne zobowiązanie umowne, które może być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru. Z drugiej strony przepisy te stoją na przeszkodzie temu, by sąd odsyłający usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku poprzez zmianę jego istoty, czego zbadanie należy do tego sądu. Kierując się tymi wskazaniami, Sąd Apelacyjny uznaje, że skoro postanowienia odnoszące się do ustalania kwoty kredytu w oparciu o kurs CHF określają główny przedmiot umowy, to utrzymanie umowy bez tych postanowień nie jest możliwe, bowiem poprzez usunięcie mechanizmu indeksacji doszłoby do zmiany istoty postanowień umowy określających główny przedmiot umowy. Poza tym, bez odwołania się do kursów walut obcych nie byłoby możliwym określenie wysokości zobowiązania powodów oraz wysokości rat, które powodowie byli obowiązani spłacać. Wobec braku zgody powodów na utrzymanie umowy w pełnym kształcie, a więc obejmującym również postanowienia abuzywne, należy stwierdzić jej upadek. Jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy. W konsekwencji Sąd Apelacyjny w oparciu o art. 386 § 1 k.p.c., uwzględniając apelację powodów, zmienił zaskarżony wyrok w punkcie pierwszym częściowo w ten sposób, że zasądził od (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz M. K. i R. K. kwotę 335 883,15 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 20 listopada 2019 r. do dnia zapłaty oraz kwotę 44 684,87 franków szwajcarskich z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 20 listopada 2019 r. do dnia zapłaty. Odsetki od zasądzonych na rzecz powodów kwot Sąd Apelacyjny zasądził od dnia 20 listopada 2019 r., uznając tę datę za pierwszy dzień opóźnienia pozwanego banku. Kierując się wytycznymi wyrażonymi w uchwale 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. w sprawie III CZP 6/21, Sąd Apelacyjny był zobligowany do ustalenia, czy i kiedy powodowie jako konsumenci powzięli stanowczą i świadomą decyzję, że nie chcą potwierdzić klauzul waloryzacyjnych i że nie zgadzają się na dalsze trwanie umowy. Kaskadowa konstrukcja roszczeń dowodzi, że powodowie co najmniej dopuszczali dalsze wykonywanie umowy. W ocenie Sądu Apelacyjnego dopiero ze stanowiska powodów zajętego w piśmie z dnia 19 listopada 2019 r złożonego w odpowiedzi na pismo pozwanego, w którym domagał się pouczenia powodów o skutkach upadku umowy, można wywieść, że powodowie byli świadomi skutków upadku umowy, a mimo to nie godzili się na dalsze związanie umową w pierwotnym kształcie. Zatem dopiero w tej dacie uznać można, że brak jest po stronie powodów świadomego potwierdzenia zapisów umowy i zgody na jej trwanie. Apelacja dotycząca odsetek za wcześniejszy okres, jako niezasadna, została więc oddalona w oparciu o art. 385 k.p.c. Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok również w punkcie drugim w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu w ten sposób, że zasądził od (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz M. K. i R. K. kwotę 11 800 zł, obejmującą wynagrodzenie pełnomocnika powodów oraz opłatę od pozwu. Sąd Apelacyjny zasądził również od pozwanego na rzecz powodów kwotę 9 100 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. Beata Kozłowska
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.