2 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska (j.t. Dz. U. 2019.1396 ze zm.– dalej p.o.ś.), jeżeli w związku z ograniczeniem sposobu korzystania z nieruchomości korzystanie z niej lub z jej części w dotychczasowy sposób lub zgodny z dotychczasowym przeznaczeniem stało się niemożliwe lub istotnie ograniczone, wykupienia nieruchomości lub jej części, a także odszkodowania za poniesioną szkodę może żądać właściciel nieruchomości. Na podstawie art. 129 ust. 3 p.o.ś., roszczenia powyższe przysługują również użytkownikom wieczystym nieruchomości, a roszczenie o którym mowa w ust. 2 także osobie, której przysługuje prawo rzeczowe do nieruchomości. Powód jest właścicielem nieruchomości położonej w P., przy ul. (...), stanowiącej działkę nr (...), o powierzchni 0,0615 ha, zabudowanej dwukondygnacyjnym budynkiem mieszkalnym w zabudowie wolnostojącej, dla której Sąd Rejonowy Poznań - Stare Miasto w P. prowadzi księgę wieczystą (...), a zatem jako właściciel nieruchomości uprawniony jest do dochodzenia od pozwanego odszkodowania z powyższego tytułu. Legitymacja bierna pozwanego wynikała z art. 136 ust. 2 p.o.ś. stanowiącego, że obowiązany do wypłaty odszkodowania lub wykupu nieruchomości jest ten, którego działalność spowodowała wprowadzenie ograniczeń w związku z ustanowieniem obszaru ograniczonego użytkowania. Niewątpliwie podmiotem tym jest w rozpoznawanej sprawie pozwana spółka, będąca właścicielem portu lotniczego, którego działalność spowodowała wprowadzenie ograniczeń. Pozwany swej legitymacji biernej w toku procesu zresztą nie kwestionował. Przechodząc natomiast do merytorycznej oceny zasadności wywiedzionego powództwa w zakresie żądania odszkodowania odpowiadającego kosztom niezbędnym dla przywrócenia właściwego klimatu akustycznego na nieruchomości powoda wskazać należy, że powód roszczenie z tytułu odszkodowania związanego z zapewnieniem właściwego klimatu akustycznego w budynku mieszkalnym wywodził z art. 129 ust. 2 oraz art. 136 ust. 3 w zw. z art. 129 ust. 2 p.o.ś. W pozwie pełnomocnik powoda wskazał jako podstawę prawną roszczenia dochodzonego pozwem również art. 435 k.c. w zw. z art. 322-325 p.o.ś. (jak podał - wyłącznie z ostrożności). W tym miejscu należy wskazać, że art. 129 p.o.ś. i art. 435 k.c. są reżimami rozłącznymi, a za taką interpretacją przemawia również dążenie do kompleksowego uregulowania skutków ustanowienia obszaru ograniczonego użytkowania w zakresie szkody polegającej na obniżeniu wartości nieruchomości. Zgodnie z art. 129 ust. 2 p.o.ś. właściciel może żądać odszkodowania za poniesioną szkodę (w tym zmniejszenie wartości nieruchomości) „w związku z ograniczeniem sposobu korzystania z nieruchomości”, przy czym - jak się wskazuje w orzecznictwie - ograniczeniem tym jest także samo ustanowienie obszaru ograniczonego użytkowania. W związku z ustanowieniem obszaru ograniczonego użytkowania pozostaje nie tylko obniżenie wartości nieruchomości będące następstwem ograniczeń przewidzianych bezpośrednio w treści rozporządzenia o utworzeniu obszaru (zwłaszcza dotyczących ograniczeń zabudowy), lecz także obniżenie wartości nieruchomości wynikające z tego, że wskutek wejścia w życie rozporządzenia dochodzi do zawężenia granic własności (art. 140 k.c. w zw. z art. 144 k.c.) i tym samym ścieśnienia wyłącznego władztwa właściciela względem nieruchomości położonej na obszarze ograniczonego użytkowania. O ile bowiem właściciel przed wejściem w życie rozporządzenia mógł żądać zaniechania immisji (hałasu) przekraczającej standard ochrony środowiska, o tyle w wyniku ustanowienia obszaru ograniczonego użytkowania możliwości takiej został pozbawiony (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 30 listopada 2010 r., VI ACa 1156/10; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2010 r., III CZP 128/09; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 lutego 2009 r., II CSK 546/08; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9 kwietnia 2010 r., III CZP 17/10). Mając powyższe na względzie Sąd uznał, że właściwą podstawą prawną dochodzonego pozwem roszczenia w zakresie nakładów rewitalizacyjnych na nieruchomość jest art. 129 ust. 2 p.o.ś. albowiem skutki ustanowienia obszaru ograniczonego użytkowania zostały w powołanej ustawie uregulowane kompleksowo, za czym przemawia językowa wykładnia wskazanego przepisu. Literalne brzmienie art. 129 ust. 2 ustawy p.o.ś. nie daje podstaw do dokonania rozróżnienia na poszczególne rodzaje ograniczeń sposobu korzystania z nieruchomości. Skoro zgodnie z art. 129 ust. 2 w zw. z art. 135 i 136 p.o.ś. odszkodowanie przysługuje właścicielowi w związku z ograniczeniem sposobu korzystania z jego nieruchomości, to rozumieć przez to należy ograniczenie korzystania z nieruchomości lub jej części w dotychczasowy sposób lub zgodny z dotychczasowym przeznaczeniem, a więc określony przy zastosowaniu art. 140 k.c. Bezspornym w niniejszej sprawie było, że w dniu 30 stycznia 2012 r. Sejmik Województwa (...) podjął uchwałę nr (...) w sprawie utworzenia obszaru ograniczonego użytkowania dla lotniska P. w (...) Obszar ograniczonego użytkowania podzielony został na dwie strefy - wewnętrzną i zewnętrzną, w zależności od odległości od lotniska P.i poziomu natężenia hałasu w danej strefie, a nieruchomość powoda, stanowiąca działkę nr (...), została zakwalifikowana do strefy wewnętrznej. Zgodnie z art. 129 ust. 4 p.o.ś. z roszczeniem odszkodowawczym „można wystąpić” w okresie dwóch lat od wejścia w życie rozporządzenia lub aktu prawa miejscowego powodującego ograniczenie sposobu korzystania z nieruchomości. Cytowany przepis ustawy wprowadza termin zawity, niebędący terminem przedawnienia, którego upływ ma ten skutek, że roszczenie to wygasa (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 października 2008 r., II CSK 216/2008). Terminowe zgłoszenie roszczenia odszkodowawczego obowiązanemu powoduje, że roszczenie nie wygasa, przy czym do zgłoszenia roszczenia nie jest niezbędnie konieczne jego dochodzenie przed sądem. Ponieważ jest to odszkodowawcze roszczenie majątkowe, co do którego zastosowanie znajduje art. 117 § 1 k.c. stwierdzić należy, że podlega ono przedawnieniu. Przepisy ustawy Prawo ochrony środowiska nie statuują szczególnych postanowień oznaczających termin przedawnienia tego roszczenia. Ponieważ nie jest to roszczenie wynikające z reżimu odpowiedzialności deliktowej, nie ma podstaw do zastosowania w tym przypadku przepisu art. 4421 § 1 k.c. Przyjąć więc należy, że roszczenie przewidziane w art. 129 ust. 2 p.o.ś. przedawnia się w terminie ogólnym z art. 118 k.c.. Termin ten biegnie od chwili powstania roszczenia - to znaczy od dnia wprowadzenia ograniczeń korzystania z nieruchomości w drodze ustanowienia obszaru ograniczonego użytkowania, od tego momentu bowiem roszczenie jest wymagalne i może być dochodzone od zobowiązanego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 grudnia 2013 r., II CSK 161/13). Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwolił na ustalenie, że powód zgłosił pozwanemu roszczenie przed upływem terminu zawitego liczonego od daty wejścia w życie tego rozporządzenia. Dokonał tego pismem z dnia 3 lutego 2014 r., doręczonym pozwanemu w dniu 5 lutego 2014 r. (k. 35-36), a więc przed upływem dwóch lat od wejścia w życie rozporządzenia ustanawiającego obszar ograniczonego użytkowania. Powód ostatecznie domagał się tytułem odszkodowania na nakłady konieczne na rewitalizację akustyczną budynku w związku z objęciem go strefą ograniczonego użytkowania kwoty 68.672,71 zł wraz z ustawowymi odsetkami, w tym od 1 stycznia 2016 r. za opóźnienie, liczonymi od dnia wniesienia pozwu (26 lutego 2014 r.) do dnia zapłaty. Stanowisko takie powód sprecyzował w piśmie z dnia 20 stycznia 2020 r. (k. 1617), które zostało doręczone pełnomocnikowi pozwanego w trybie art. 132 § 1 k.p.c. na rozprawie 21 stycznia 2020 r. (k. 1620). Przechodząc do merytorycznej oceny zasadności żądania pozwu wskazać należy, że dla powstania roszczenia odszkodowawczego powoda konieczne było wystąpienie następujących przesłanek:
2, jeżeli przed dniem wejścia w życie rozporządzenia: 1) został złożony wniosek o pozwolenie na budowę lub odrębny wniosek o zatwierdzenie projektu budowlanego i wnioski te zostały opracowane na podstawie dotychczasowych przepisów; 2) zostało dokonane zgłoszenie budowy lub wykonania robót budowlanych w przypadku, gdy nie jest wymagane uzyskanie decyzji o pozwoleniu na budowę. Tym samym, w ocenie powoda, aktu tego nie stosuje się do budynków już istniejących. Ten argument w ocenie Sądu jest chybiony albowiem ww. przepis odwołuje się do wniosków i decyzji wydanych na podstawie wcześniej obowiązujących przepisów. Natomiast w niniejszej sprawie mamy do czynienia z ewidentną niezgodnością przeznaczenia części nieruchomości z wcześniej udzielonym pozwoleniem na budowę. Powyższe wskazuje na istotne odstępstwo od zatwierdzonych przez organ nadzoru architektoniczno-budowlanego założeń projektowych. Stąd też nie sposób uznać, że ww. przepis, wobec wyłączenia zastosowania rozporządzenia z 12 kwietnia 2002 r. do już istniejących budynków, jednocześnie przesądza o sanowaniu tej niezgodności. Wniosek taki jest zbyt daleko idący i w żaden sposób nieusprawiedliwiony. Nie ulega bowiem wątpliwości, że nieruchomość, jest oceniania w świetle aktualnego stanu prawnego – wymogów obowiązujących aktualnie – i w okolicznościach faktycznych, poza istotnym odstępstwem od założeń projektowych, dodatkowo, w części nie spełnia ona aktualnych wymogów przewidzianych dla pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi. Nie zasługiwał na uwzględnienie także podniesiony przez powoda argument uiszczania od całej powierzchni użytkowej budynku podatku od nieruchomości. Zgodnie bowiem z powołanym przez stronę powodową art. 4 ust. 2 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych powierzchnię pomieszczeń lub ich części oraz część kondygnacji o wysokości w świetle od 1,40 m do 2,20 m zalicza się do powierzchni użytkowej budynku w 50%, a jeżeli wysokość jest mniejsza niż 1,40 m, powierzchnię tę pomija się. Trzeba zwrócić uwagę, że powyższy przepis odnosi się do powierzchni użytkowej obejmującej swoim zakresem nie tylko pomieszczenia mieszkalne, ale także takie powierzchnie użytkowe jak garaże, podziemne piwnice i poddasze użytkowe. Tym samym powierzchnia użytkowa nie jest tożsama z powierzchnia mieszkalną, a w konsekwencji z pomieszczeniem wymagającym ochrony akustycznej. Nie sposób bowiem uznać, że uiszczenie ww. należności publicznoprawnej przesądza o zaliczeniu spornych pomieszczeń jako przeznaczonych na stały pobyt ludzi. Tym bardziej, że w sprawie poza sporem pozostaje okoliczność, że powód (a wcześniej ojciec powoda) uiszcza podatek od nieruchomości w stawce 50% od pomieszczeń obejmujących przyziemie, a w pełnej stawce od pomieszczeń mieszkalnych znajdujących się na parterze (wyższej kondygnacji budynku). Mając to wszystko na względzie, w ocenie Sądu budynek powoda w części obejmującej przyziemie, jako wykorzystywany niezgodnie z powołanymi wyżej przepisami nie podlega ochronie akustycznej. Zdaniem Sądu o tym, czy dany budynek objęty jest taką ochroną, czy też nie, decyduje stan prawny tj. zgodność sposobu użytkowania z obowiązującymi przepisami prawa, w tym w szczególności z zakresu prawa budowlanego, nie zaś faktyczny sposób jego wykorzystywania. Powód tę niezgodność dostrzegł w toku postępowania, ale żadnych czynności formalnych w tym zakresie nie podjął. Podkreślić natomiast należy, że materia ta jako należąca do odrębnej dziedziny administracyjnoprawnej nie podlega kognicji sądu cywilnego. Stąd też, w ramach odrębnego postępowania winna być uregulowana, a jej wynik mógłby stanowić ewentualną przesłanką do procedowania w ramach postępowania cywilnego. Mając powyższe na względzie Sąd Okręgowy w pkt 1 wyroku na podstawie art. 129 ust.
2 i art. 136 ust. 3 p.o.ś. zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 41.286,25 zł tytułem nakładów na rewitalizację akustyczną nieruchomości, w pozostałym zakresie powództwo w pkt 2 wyroku oddalił. O odsetkach ustawowych za opóźnienie od zasądzonej należności głównej Sąd orzekł na podstawie art. 481 §
2 k.c. w zw. z art. 455 k.c. Zgodnie z art. 481 §
2 k.c. jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Jeżeli stopa odsetek za opóźnienie nie była z góry oznaczona, należą się odsetki ustawowe za opóźnienie, od 1 stycznia 2016 r. w wysokości równej sumie stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i 5,5 punktów procentowych. Roszczenie o odszkodowanie jest roszczeniem bezterminowym, a zatem staje się ono wymagalne, z uwagi na brzmienie przepisu art. 455 k.c., po wezwaniu dłużnika do zapłaty. Rozstrzygając o odsetkach Sąd miał również na względzie stanowisko Sądu Apelacyjnego w Poznaniu przedstawione w uzasadnieniu wyroku z 14 czerwca 2017 r. oddalającego w całości apelację od wydanego w niniejszej sprawie wyroku częściowego z 11 października 2016 r., w tym także w zakresie odsetek ustawowych za opóźnienie. Sąd II instancji podzielił w nim stanowisko tutejszego Sądu, że roszczenie powoda stało się wymagalne zgodnie z art. 455 k.c. po wezwaniu pozwanego do zaspokojenia roszczenia. Upływ terminu wyznaczonego przez powoda do zapłaty spowodował powstanie po stronie pozwanego stanu opóźnienia, co w myśl art. 481 §
1 k.c. uprawnia wierzyciela do żądania odsetek ustawowych na podstawie przepisów art. 481 §
k.c. Poza sporem pozostaje, że powód wezwał pozwanego do zapłaty także odszkodowania z tytułu nakładów na rewitalizację akustyczną budynku w kwocie 120.000 zł pismem z 3 lutego 2014 r., doręczonym 5 lutego 2014 r., zakreślając termin zapłaty do dnia 12 lutego 2014 r. Sąd Apelacyjny uznał, że tutejszy Sąd słusznie przyjął, iż właśnie ta ostatnia data wyznacza termin wymagalności roszczenia. W niniejszej sprawie jednak powód domagał się odsetek ustawowych za opóźnienie od chwili wniesienia pozwu, stąd też Sąd, będąc związany żądaniem powoda, zasądził te odsetki od dnia 26 lutego 2014 r. Sąd Apelacyjny podkreślił, że istotnym było zbadanie, czy już w dacie wezwania pozwanego do dobrowolnego spełnienia zobowiązania był on zobligowany do świadczenia z tytułu odszkodowania co najmniej w tej samej wysokości, jak ostatecznie przyjęto to w zaskarżonym wyroku. Z kolei, także w niniejszej sprawie terminu wymagalności roszczenia nie zmienia w ocenie Sądu wyliczenie wartości szkody dopiero na etapie postępowania sądowego. Powód bowiem zgłaszając pozwanemu roszczenia domagał się wyższej kwoty (120.000 zł), a postępowanie dowodowe jedynie wykazało zasadność żądania kwoty niższej (41.286,25 zł). Wskazać w tym miejscu należy, że zgodnie z art. 363 § 2 k.c., jeżeli naprawienie szkody ma nastąpić w pieniądzu, wysokość odszkodowania powinna być ustalona według cen z daty ustalenia odszkodowania, chyba że szczególne okoliczności wymagają przyjęcia za podstawę cen istniejących w innej chwili. Odsetki ustawowe gwarantują wierzycielowi waloryzację spadku siły nabywczej pieniądza, a na wysokość ustalanych odsetek ustawowych ma przede wszystkim wpływ to, że mają one pełnić także funkcję stymulującą dłużnika do spełnienia świadczenia pieniężnego. Podkreślić jednocześnie należy, że pozwany, jako profesjonalista, musiał mieć świadomość roszczeń, które mogą być zgłoszone w związku z utworzeniem strefy ograniczonego użytkowania i w związku z tym winien odpowiednio wcześniej przygotować się do realizacji słusznych roszczeń właścicieli nieruchomości z tym związanych. Zwłaszcza, biorąc pod uwagę doświadczenia z wypłatą odszkodowań w związku z roszczeniami mieszkańców strefy wokół lotniska (...) P.. W tej sytuacji, w ocenie Sądu, zasądzenie odsetek ustawowych od daty późniejszej niż dzień wezwania pozwanego do zapłaty naruszałoby słuszny interes powoda i prowadziło do promowania zachowań polegających na zwłoce w spełnieniu usprawiedliwionego świadczenia. Z tych wszystkich względów Sąd orzekł jak wyroku zasądzając od pozwanego na rzecz powoda kwotę 41.286,25 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 26 lutego 2014 r. do dnia zapłaty. Mając na względzie, że powództwo nie zostało uwzględnione w całości tylko w 70%, Sąd na podstawie art. 100 zd. 1 k.p.c. w takim stosunku rozdzielił pomiędzy stronami powstałe koszty procesu obciążając nimi powoda w 30%, pozwanego natomiast w 70%, szczegółowe ich wyliczenie po uprawomocnieniu się wyroku na podstawie art. 108 § 1 zdanie drugie k.p.c. pozostawiając referendarzowi sądowemu, o czym orzekł w pkt 3 wyroku. Powyższy wyrok w punktach
3 zaskarżył apelacją pozwany, który powołując się na naruszenie przepisów prawa materialnego w postaci: - art. 129 ust. 2 p.o.ś. w zw. z art. 136 ust. 3 p.o.ś., przez ich błędną wykładnię i przyjęcie, że odszkodowanie z tytułu poniesionych wydatków na rewitalizację akustyczną, należne jest bez względu na to, czy strona powodowa w rzeczywistości poniosła koszty rewitalizacji akustycznej swojej nieruchomości, podczas gdy wykładnia tychże przepisów prowadzi do wniosku, iż aby móc skutecznie dochodzić odszkodowania konieczne jest faktyczne poniesienie wydatków na rewitalizację akustyczną; - art. 361 § 2 k.c., przez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że naprawieniu podlega szkoda, która jeszcze nie powstała, tak jak w niniejszej sprawie, w której nie doszło jeszcze do utraty składników majątkowych, czy też do poniesienia przez powodów nieplanowanych (niezgodnych z ich wolą) wydatków; - art. 129 ust. 2 p.o.ś. w zw. z art. 136 ust. 3 p.o.ś., poprzez ich błędną wykładnię i nieuwzględnienie zjawiska rekurencji, co w efekcie doprowadziło do zawyżenia sumy odszkodowania należnego stronie powodowej; - art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. oraz art. 363 § 2 k.c., poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że roszczenie o zapłatę odszkodowania stało się wymagalne w dacie wniesienia pozwu, podczas gdy, skoro odszkodowanie zostało obliczone według cen aktualnych, tj. cen z daty jego ustalania (orzekania), stało się ono wymagalne dopiero z datą wyrokowania i najwcześniej od tej daty dłużnik (pozwany) pozostaje w opóźnieniu uzasadniającym zapłatę odsetek, naruszenie prawa procesowego w postaci : - art. 227 § 1 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. poprzez przyjęcie przez Sąd I Instancji, że wystąpienie szkody dochodzonej na gruncie art. 129 ust. 2 p.o.ś. w zw. z art. 136 ust. 3 p.o.ś. oraz rozmiar takiej szkody zostały w niniejszej sprawie udowodnione przez powoda, pomimo iż powyższe okoliczności nie zostały udowodnione, w szczególności nie zostały udowodnione ze względu na wadliwość przedstawionej w sprawie opinii akustycznej i opinii budowlanej ; - art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c., poprzez oparcie się przy rozstrzyganiu sprawy na dowodzie z ww. opinii, zawierających błędy merytoryczne, które uniemożliwiają potraktowanie jej jako rzetelnego środka dowodowego, mającego za zadanie wyjaśnienie okoliczności wymagających wiadomości specjalnych. Z powołaniem na powyższe skarżący wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonej części i oddalenie powództwa w całości ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, a z ostrożności procesowej o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa odsetkowego liczonego od kwoty 11.286.25 zł za okres od 26 lutego 2014r. do 31. Grudnia 2015r. i w tym zakresie pozwany podniósł zarzut przedawnienia. Powód zaskarżył zażaleniem rozstrzygniecie o kosztach zawarte w punkcie 3 wyroku wnosząc o jego zmianę i obciążenie kosztami procesu powoda w 11.37% a pozwanego w 88,83 %, ewentualnie obciążenie kosztami procesu powoda w 21,73% a pozwanego w 78,27%. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Sąd Okręgowy na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, ocenionego bez przekroczenia granic określonych treścią art. 233§1 kpc dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych oraz trafnie określił ich prawne konsekwencje za wyjątkiem jedynie rozstrzygnięcia o roszczeniu odsetkowym oraz kosztach procesu, o czym będzie mowa poniżej. Ustalenia te oraz ich prawną ocenę – z powyższym zastrzeżeniem - Sąd Apelacyjny podziela, przyjmując je jako własne. Nie ulega wątpliwości, że bezpośrednim uszczerbkiem powoda związanym z ustanowieniem o.o.u. są również koszty związane z zapewnieniem w jego budynku mieszkalnym właściwego klimatu akustycznego. Na konieczność zapewnienia takich warunków wskazują bowiem wymagania określone w uchwale Sejmiku Województwa nr (...). Zgodnie zaś z art. 136 ust. 3 p.o.ś. w razie określenia na o.o.u. wymagań technicznych dotyczących budynków szkodą, o której mowa w art. 129 ust. 2, są także koszty poniesione w celu wypełnienia tych wymagań przez istniejące budynki, nawet w przypadku braku obowiązku podjęcia działań w tym zakresie. Przy dokonywaniu wykładni wskazanego przepisu należy wziąć pod uwagę, że celem uregulowań art. 129 i 136 p.o.ś. jest ułatwienie osobom poszkodowanym w wyniku wprowadzenia o.o.u. dochodzenia roszczeń odszkodowawczych. Zatem należy przyjąć, że wskazanie na koszty poniesione w celu wypełnienia wymagań technicznych przez istniejące budynki miało wyeliminować spory co do objęcia tych kosztów obowiązkiem naprawienia szkody. Sąd Apelacyjny w całej rozciągłości podziela kwestionowane przez skarżącego stanowisko Sądu I instancji, że obowiązek naprawienia szkody przez wypłatę odpowiedniej sumy pieniężnej nie jest uzależniony od tego, czy poszkodowany dokonał naprawy rzeczy i czy w ogóle zamierza ją naprawić. Odszkodowanie bowiem ma wyrównać uszczerbek majątkowy powstały w wyniku zdarzenia wyrządzającego szkodę, istniejący od chwili wyrządzenia szkody do czasu, gdy zobowiązany wpłaci poszkodowanemu sumę pieniężną odpowiadającą szkodzie ustalonej w sposób przewidziany prawem (por. uchwała Sądu Najwyższego z 15 listopada 2001r. III CZP 68/01; wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 10 kwietnia 2008 r. I ACa 2/08). Przesądzono już w judykaturze, że prawo do żądania odszkodowania z tytułu konieczności poniesienia nakładów rewitalizacyjnych w budynkach objętych o.o.u. nie jest uzależnione od wykazania przez właścicieli nieruchomości, że wydatki w tym celu rzeczywiście zostały już poniesione (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 listopada 2012r. w sprawie II CSK 254/12). Do innych argumentów podnoszonych już w orzecznictwie można dodać, że w innym przypadku mogłoby bowiem dojść do niedopuszczalnej sytuacji, gdy prawo poszkodowanych do zamieszkiwania w niezbędnym dla higieny fizycznej i psychicznej komforcie akustycznym uzależnione zostałoby od poziomu ich zamożności. W cenie Sądu Apelacyjnego, brak jest jakichkolwiek przeszkód ku temu, by tak, jak w sprawie analizowanej, najpierw został wydany wyrok częściowy dotyczący kwestii spadku wartości nieruchomości strony powodowej w związku z wprowadzeniem o.o.u. a potem wyrok końcowy w sprawie nakładów koniecznych dla zapewnienia komfortu akustycznego na nieruchomości. Nieprzekonująca była też argumentacja strony pozwanej odnosząca się do podnoszonego nieuwzględnienia przez Sąd I instancji tzw. zjawiska rekurencji odszkodowania. Brak jest jakichkolwiek podstaw do uznania, że odszkodowanie za spadek wartości nieruchomości powoda zawiera już w sobie koszty adaptacji akustycznej budynku. Mowa tu o dwóch odrębnych roszczeniach, których wysokość została ustalona na podstawie osobnych specjalistycznych opinii. Spadek wartości nieruchomości wynika z samego jej położenia w o.o.u. i związanej z tym „stygmatyzacji” w powszechnej opinii uczestników rynku obrotu nieruchomościami. Rekompensata tego spadku polega na wyrównaniu właścicielowi różnicy, jaka powstała w jego majątku w związku z tym, że jego nieruchomość nie jest już warta tyle, co była przed wprowadzeniem o.o.u. Odszkodowanie związane z nakładami akustycznymi ma natomiast stworzyć właścicielowi nieruchomości zabudowanej położonej w o.o.u. realną możliwość poprawy komfortu akustycznego w środku nieruchomości. Nie można automatycznie wskazywać, że w momencie, kiedy właściciel nieruchomości wykona prace adaptacyjne do właściwego klimatu akustycznego, spadek wartości jego nieruchomości spowodowany położeniem w o.o.u. ulegnie zmniejszeniu. Podobnie jak i nie ma prostej i oczywistej zależności pomiędzy remontem mieszkania i wzrostem jego wartości o koszty remontu. Oczywiste jest wreszcie, że wykonanie nawet najlepszych nakładów na podwyższenie izolacyjności akustycznej nie wyczerpuje wszystkich przesłanek negatywnych, które są dla użytkownika tej nieruchomości, bo właściciel użytkuje nieruchomość zarówno wewnątrz budynku, jak i na zewnątrz (taras, ogród itp.) i nie ma możliwości, żeby nieruchomość znajdująca się w o.o.u. przed nadmiernym hałasem zupełnie zabezpieczyć. Niezasadne okazały się podnoszone w środku odwoławczym zarzuty naruszenia prawa procesowego. Brak jest bowiem podstaw do kwestionowania dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny dowodów w postaci opinii biegłych W. P. i Z. B.. Biegli ustosunkowali się do zarzutów pozwanego w pisemnych opiniach uzupełniających, a biegły W. P. także w wyjaśnieniach złożonych na rozprawie. Do tych opinii skarżący się w środku odwoławczym nie odnosi, mimo że stanowią one integralną cześć opinii biegłych. Nieuzasadnione jest twierdzenie że opinia biegłego W. P. jest wadliwa metodologicznie – odnosi się ona bowiem do czysto hipotetycznego i niesprawdzalnego natężenia hałasu zakładanego na rok 2034 r. Zdaniem skarżącego podstawą orzekania powinien być bowiem stan rzeczy istniejący w chwili wyrokowania. W ocenie Sądu Apelacyjnego, klimat akustyczny wynikający z objęcia nieruchomości powódki (...), wyznaczający zakres nakładów rewitalizacyjnych, nie może być, jak sugeruje skarżący, odnoszony do aktualnie występującego poziomu hałasu. Uchwała o utworzeniu obszaru ograniczonego użytkowania, jego zasięg jako całości i granice poszczególnych stref, przyjęte zostały na podstawie raportu środowiskowego sporządzonego przez pozwanego przy założeniu rozwoju lotniska i nasilenia hałasu lotniczego w perspektywie do roku 2034 r. Decyzja (...) Dyrektora Ochrony Środowiska w P. z 28 lutego 2011 r. stwierdza przecież konieczność utworzenia obszaru ograniczonego użytkowania w związku z przedsięwzięciem: „Rozbudowa i modernizacja (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością im. (...)”. Jasno z tego wynika, że utworzenie (...) wiązało się nie tylko z koniecznością prawnego uregulowania stanu już istniejącego, ale przede wszystkim stanu przyszłego, związanego z planami inwestycyjnymi pozwanego. Zakładają one zwiększenie ogólnej liczby lotów z 76 w 2010 roku do 132 w 2034 roku. Wywodząc aktualnie, że prognozy te mogą się docelowo nie sprawdzić, skarżący kwestionuje więc własne plany rozwojowe, wyjściowe dla ustanowienia (...). Z powyższych powodów zasadnie biegły dokonał szacunku nakładów wygłuszeniowych dla docelowego klimatu akustycznego w roku 2034, zatem dla maksymalnego prognozowanego poziomu hałasu, przy nieskrępowanej i dopuszczalnej działalności lotniska. Nie ma przy tym znaczenia, czy wartości te są aktualnie osiągane, skoro mogą one wystąpić w przyszłości, a zaprojektowane rozwiązania mają przed nimi chronić. Nie jest też możliwe, już choćby z powodu krótkiego terminu wystąpienia z roszczeniami od wejścia w życie uchwały, by właściciel nieruchomości dostosowywał swój budynek do właściwego klimatu akustycznego etapowo – w zależności od poziomu hałasu występującego w określonym momencie. Pozwany w ogóle nie odniósł się do opinii uzupełniającej biegłego Z. B., mimo że zawierała ona odpowiedź na zarzuty zgłoszone przez pozwanego do opinii z 8 maja 2019r. Co najistotniejsze, w zarzutach tych pozwany w ogóle nie kwestionował przyjętych przez biegłego rozwiązań w zakresie jakości i cen stolarki okiennej ( i jednoznacznie stwierdził, że pozwany kwestionuje opinię jedynie w części wskazanej w tym piśmie k. 1417), a obecnie zarzuca, że opinia nie daje odpowiedzi na pytanie, czy zaproponowana przez biegłego stolarka nie reprezentuje jakości znacząco przewyższającej dotychczasowe rozwiązania techniczne zastosowane w budynku. Skarżący dopiero w środku odwoławczym kwestionuje zastosowanie przez biegłego do wyliczeń cen średnich. Trzeba zatem stwierdzić, że te nowe zarzuty nie mogły doprowadzić do zakwestionowania opinii biegłego Z. B.. Zastosowanie w wyliczeniach cen średnich jest zabiegiem racjonalnym, a skarżący nie wskazał, by realnie możliwe było zamontowanie tańszej stolarki, spełniającej przy tym wymogi ochrony akustycznej i nie dążył do wyjaśnienia tej kwestii w postępowaniu przed Sądem Okręgowym, mimo że miał możliwość zgłoszenia zarzutów pod adresem opinii biegłego. Uzasadnione okazały się natomiast zarzuty apelacji odnoszące się do rozstrzygnięcia o odsetkach od roszczenia głównego. Błędnie bowiem uznał Sąd Okręgowy, że pozwany znajdował się w opóźnieniu ze spełnieniem dochodzonego w sprawie roszczenia już od doręczenia mu wezwania Co prawda, rzeczywiście sposób oznaczenia wymagalności roszczeń, tak zwanych bezterminowych, do których zalicza się niewątpliwie roszczenie odszkodowawcze wyznacza treść przepisu artykułu 455 kodeksu cywilnego. Co do zasady zatem, odpowiedzialny za szkodę pozostaje w opóźnieniu ze spełnieniem świadczenia odszkodowawczego z momentem otrzymania od poszkodowanego wezwania do likwidacji szkody. W przypadku gdy odszkodowanie ma nastąpić w formie pieniężnej, od tej chwili wierzyciel ma prawo żądania zapłaty na swoją rzecz odsetek za opóźnienie na podstawie przepisu artykułu 481 kc, pod warunkiem że w wezwaniu o zapłatę skonkretyzował także swoje roszczenie co do wysokości. Reguła ta nie może jednak być stosowana w sposób mechaniczny, nieracjonalny i sprzeczny z poczuciem sprawiedliwości. Przyjąć należy, że przedmiotowe wezwanie, o jakim mowa w artykule 455 kc, może wywołać omawiane skutki jedynie wówczas, gdy w konkretnych okolicznościach faktycznych z jego treści można z wysokim prawdopodobieństwem przyjąć, że rzeczywiście doszło do powstania szkody w określonej w wezwaniu wysokości oraz żeby adresat wezwania ponosił za nią odpowiedzialność. Tego rodzaju cech nie nosi wezwanie wystosowane przez powoda skierowane do pozwanego w piśmie z dnia 3 lutego 2014r. roku stanowiące zgłoszenie szkody. Określono w nim w sposób dowolny i arbitralny, że doszło do szkody w postaci konieczności poniesienia nakładów na wygłuszenie w wysokości 120.000zł, czyli trzykrotnie więcej niż wynosi rzeczywista wartość tych nakładów. W wezwaniu tym nie powołano się na żadne obiektywne okoliczności faktyczne, które czyniłyby prawdopodobnymi takie twierdzenia. W wezwaniu nie określono o jaki budynek chodzi, nie wskazano danych technicznych budynku, które uzasadniałyby to żądanie. Pozwany nie miał nawet wiedzy o tym jakie są wymiary budynku i z jakiego materiału został on wykonany. W wyroku z dnia z dnia 11 stycznia 2019 r. V CSK 558/17 Sąd Najwyższy wskazał jednoznacznie, że wezwanie do zapłaty musi zawierać dane zezwalające na ocenę tego żądania tak co do zasady, jak i wysokości i tylko wówczas przyznanie odsetek powinno nastąpić niezwłocznie po upływie okresu wyznaczonego zgodnie z art. 455 k.c. Wszystkie istotne dla takich ustaleń okoliczności zostały ustalone dopiero w toku postępowania sądowego w oparciu o wydaną w sprawie opinię biegłego Z. B.. Co więcej nakłady zostały oszacowane przez biegłego według cen z daty wydania opinii i nie ustalono w sprawie, jaki byłby koszt tych nakładów według cen z daty wezwania do zapłaty. Wykazanie tej okoliczności, która niewątpliwie wymaga wiadomości specjalnych i ma dla sprawy istotne znaczenie, obciążało tymczasem powoda(por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z 21.01.2021r. IICSKP 33/21). Stąd odsetki za opóźnienie należało zasądzić od 24 maja 2019r. tj. po upływie 7 dni od doręczenia pełnomocnikowi pozwanego wskazanej opinii. Termin ten należy bowiem przyjąć za wystarczający dla wykonania przez dłużnika rzetelnej analizy zasadności roszczenia. Niezasadne jest zatem twierdzenie apelacji, że odsetki powinny być zasądzone dopiero od chwili wyrokowania, skoro roszczenie powoda było wymagalne już wcześniej. Nie można zgodzić się z argumentacją Sądu Okręgowego jakoby fakt, że odsetki od roszczenia z tytułu odszkodowania za spadek wartości nieruchomości zostały zasądzone od daty wezwania miał przemawiać za zastosowaniem tej zasady także w odniesieniu do roszczenia z tytułu nakładów na rewitalizację akustyczną. Są to inne rodzajowo roszczenia i kwestia ich wymagalności kształtuje się z uwzględnieniem tych odrębności. Częściowo uzasadnione okazały się zarzuty zażalenia powoda. Rzeczywiście bowiem powód wygrał ostatecznie niniejszy proces w wyższym niż ustalonym przez Sąd Okręgowy stosunku, a mianowicie w 78% (98.686,25 zł /126.072,71 zł) ,co uzasadniało obciążenie powoda kosztami procesu w 22%, a pozwanego w 78%. Przy ustalaniu wyniku sprawy stanowiącego podstawę rozstrzygnięcia o kosztach procesu w wyroku końcowym, nie uwzględnia się przy tym – wbrew stanowisku żalącego - wyników postępowań apelacyjnego i kasacyjnego ( o których notabene rozstrzygnął już Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 8.05.2018r. sygn. akt II CSK 717/17 ) związanych z zaskarżeniem wyroku częściowego. Znaczenie dla rozliczenia kosztów procesu ma jedynie ostateczny wynik procesu wynikający z wyroku końcowego i z uwzględnieniem tego wyniku rozliczane będą także koszty postępowania apelacyjnego dotyczącego wyroku częściowego. Mając na uwadze powyższe Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 kpc i art. 385 kpc oraz art. 386 § 1 kpc i art. 385 kpc w zw. z art. 397 § 3 kpc: V. zmienił zaskarżony wyrok: c) w punkcie 1 w ten tylko sposób, że początkową datę płatności odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty 41.286,25 zł ustalił na 24 maja 2019r. i oddala powództwo o odsetki za okres poprzedzający tę datę; d) w punkcie 3 w ten sposób, że kosztami procesu obciąża powoda 22%, a pozwanego w 78%, pozostawiając szczegółowe wyliczenie tych kosztów referendarzowi sądowemu; VI. w pozostałym zakresie oddalił apelację i zażalenie; VII. zasądził od pozwanego na rzecz powoda 2.700 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego; VIII. zniósł wzajemnie koszty postępowania zażaleniowego. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego znajdowało oparcie w art. 100 zd. 2 w zw. z art. 391 § 1 kpc oraz § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. O kosztach postępowania zażaleniowego orzeczono na zasadzie art. 100 kpc w zw. z art.391 § 1 kpc i art.397§3 kpc. Mikołaj Tomaszewski Niniejsze pismo nie wymaga podpisu własnoręcznego na podstawie § 21 ust. 4 zarządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 19 czerwca 2019 r. w sprawie organizacji i zakresu działania sekretariatów sądowych oraz innych działów administracji sądowej jako właściwie zatwierdzone w sądowym systemie teleinformatycznym. starszy sekretarz sądowy Joanna Forycka
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.