- poprzez zaniechanie uzasadnienia w zakresie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia; 2) naruszenie przepisów prawa materialnego, a to:
Wbrew zastrzeżeniom apelacji, Sąd Rejonowy w niniejszej sprawie szczegółowo wyjaśnił z jakich powodów i w oparciu o jakie dowody wyprowadził wnioski, które przesądziły o rozstrzygnięciu. Pisemne motywy zaskarżonego wyroku umożliwiają odtworzenie rozumowania Sądu pierwszej instancji, które znalazło wyraz w jego sentencji i pozwalają na dokonanie kontroli instancyjnej przez sąd odwoławczy, w tym również co do wysokości zasądzonego na rzecz powoda zadośćuczynienia. Należy również przypomnieć, że z arzuty naruszenia przepisów postępowania, których skutkiem nie jest nieważność postępowania, wtedy mogą być skutecznie podniesione, gdy strona skarżąca wykaże, że zarzucane uchybienie miało wpływ na treść rozstrzygnięcia, Sąd Okręgowy w pełni podziela przy tym stanowisko, że skoro uzasadnienie wyroku, mające wyjaśnić przyczyny, dla których orzeczenie zostało wydane, jest sporządzane już po wydaniu wyroku, to wynik sprawy nie może zależeć od tego, jak zostało ono napisane i czy zawiera wszystkie wymagane elementy. W konsekwencji zarzut naruszenia art.
może być usprawiedliwiony tylko w tych wyjątkowych przypadkach, w których treść uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia całkowicie uniemożliwia dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia (porównaj między innymi wyroki Sądu Najwyższego z: 27 czerwca 2001 r., II UKN 446/00, OSNP 2003, nr 7, poz. 182; 5 września 2001 r., I PKN 615/00, OSNP nr 15, poz. 352; 24 lutego 2006 r., II CSK 136/05; 24 sierpnia 2009 r., I PK 32/09; 16 października 2009 r., I UK 129/09; 8 czerwca 2010 r., I PK 29/10). W rozpoznawanej sprawie taka sytuacja jednak z całą pewnością nie zachodzi, co czyni powyższy zarzut bezzasadnym. Nie naruszył również Sąd Rejonowy przepisów prawa materialnego. W pierwszej kolejności za niezrozumiały należy uznać zarzut naruszenia art. 4 ust 1 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta - poprzez przyjęcie, że w sprawie zachodzą przesłanki odpowiedzialności pozwanego za naruszenie prawa pacjenta do informacji o metodach leczenia, a co za tym idzie, zasądzenie na rzecz powoda zadośćuczynienia zgodnie z żądaniem pozwu w sytuacji gdy działaniu pozwanego nie można przypisywać winy w jakiejkolwiek postaci. Zarzut ten, tak jak został sformułowany przez autora apelacji, kwestionuje zasadność zasądzenia na rzecz powoda zadośćuczynienia w jakiejkolwiek kwocie. Jego stawianie przez pełnomocnika powoda jest więc niczym innym jak działaniem na niekorzyść klienta (powoda). Prawidłowo również ustalił Sąd Rejonowy wysokość należnego powodowi zadośćuczynienia. Odnosząc się do podnoszonych w tym zakresie zarzutów naruszenia art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta w zw. z art. 448 k.c. przez przyznanie powodowi rażąco niskiej kwoty zadośćuczynienia, wskazać należy na stanowisko Sądu Apelacyjnego w Katowicach wyrażone w wyroku z dnia 5 lutego 2014 r. V ACa 683/13, że naruszenia prawa do informacji w zakresie, o jakim mowa w art. 9 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, należy doszukiwać się bez względu na to, czy wystąpiły skutki w postaci uszkodzenia lub rozstroju zdrowia. Naruszenie tego dobra osobistego występuje już z chwilą nieudzielenia pacjentowi informacji. Zgodnie z przytoczonym stanowiskiem, które Sąd Okręgowy w pełni podziela, na podstawie art. 4 ust. 1 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta można domagać się zadośćuczynienia za samo nieudzielenie prawidłowej, pełnej informacji. Sąd Rejonowy rozpoznając sprawę powoda zasądził na jego rzecz zadośćuczynienie z tytułu udzielenia niepełnej informacji, odnosząc się do jego wysokości. Stanowisko Sądu I instancji Sąd Okręgowy w tym przedmiocie w pełni popiera. Nie doszło do naruszenia art. 4 ust. 1 ustawy o prawach pacjenta i o Rzeczniku Praw Pacjenta ani art. 448 k.c., bowiem Sąd Rejonowy zasądził na rzecz powoda odpowiednią kwotę tytułem zadośćuczynienia. Wbrew stanowisku skarżącego brak jest podstaw do zasądzenia na rzecz powoda z tytułu zadośćuczynienia kwoty wyższej niż uczynił to Sąd Rejonowy. Należy bowiem przypomnieć, że stwierdzenie zawinionego zachowania personelu medycznego nie obliguje sądu do przyznania zadośćuczynienia. Zgodnie z utrwaloną już linią orzeczniczą powstałą w odniesieniu do art. 448 k.c., do którego wprost odsyła art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, nie w każdym wypadku stwierdzenie naruszenia dóbr osobistych wymaga w ogóle zasądzenia zadośćuczynienia, jednak ocena zasadności powództwa w tym przedmiocie możliwa jest dopiero po rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 czerwca 2012 r., I CSK 489/11). Realia aktualnie rozpoznawanej sprawy przemawiają przeciwko przyznaniu powodowi wyższej kwoty zadośćuczynienia, gdy się zważy, że zaniechanie personelu medycznego za które odpowiada pozwany mogłoby być ewentualnie kwalifikowane najwyżej jako zwykłe niedbalstwo, nie miało ono wpływu na proces leczenia powoda, a doznana krzywda, musi zostać uznana za nikłą. W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy oddalił apelację, uznając ją za bezzasadną na podstawie art. 385 k.p.c.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.