Sygn. akt I ACa 372/20 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 14 czerwca 2021 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu I Wydział Cywilny i Własności Intelektualnej w składzie: Przewodniczący: Sędzia Karol
§ 1k.p.c.
w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 286 k.p.c., poprzez niedostateczne wyjaśnienie w uzasadnieniu wyroku przyczyn, ze względu na które Sąd Okręgowy nie przychylił się do wniosków pozwanego o powołanie innego biegłego z dziedziny akustyki i budownictwa; g. art.
§ 1k.p.c.
poprzez brak odniesienia się do formułowanych w pismach procesowych pozwanego zarzutów do opinii biegłych w sposób pozwalający na przeprowadzenie kontroli instancyjnej rozumowania Sądu Okręgowego w tym zakresie. Na podstawie wskazanych zarzutów pozwany wniósł o 1.zmianę wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od strony powodowej na rzecz strony pozwanej zwrotu kosztów procesu w I instancji, a także o zasądzenie od strony powodowej na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. Jako wniosek ewentualny pozwany wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd Okręgowy. Powodowie złożyli odpowiedź na apelację, wnosząc o jej oddalenie i o zasądzenie na ich rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanego okazała się niezasadna. Sąd odwoławczy nie miał wątpliwości, co do prawidłowości poczynionych przez Sąd Okręgowy ustaleń faktycznych i przyjął je na podstawie art. 382 k.p.c. w całości za podstawę własnego rozstrzygnięcia. Ustalenia te zostały poczynione przez Sąd I instancji wszechstronnie. Zebrany w sprawie materiał dowody został oceniony zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, dotyczy to w szczególności sporządzonych w sprawie opini biegłych. Ocena dowodów dokonana przez Sąd I instancji jest pełna. Sąd ten jednocześnie trafnie oddalił wniosek pozwanego o powołanie innego biegłego z dziedziny akustyki i budownictwa w sprawie, okazał się bowiem zbędny dla rozstrzygnięcia. Niezasadnym okazał się zarzut naruszenia art.
§ 1
k.p.c., Sąd Okręgowy bowiem w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia w wystarczający dla dokonania kontroli instancyjnej sposób motywował dlaczego oddalił wniosek pozwanego o powołanie kolejnych biegłych w sprawie, jak i odniósł się do zarzutów pozwanego podniesionych przeciwko opinii biegłych. Do oceny dowodu z opinii biegłych Sąd Apelacyjny powróci odnosząc się do poszczególnych zarzutów podniesionych w tym aspekcie w apelacji. W ocenie Sądu Apelacyjnego ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego poczynione w związku z analizowanym odszkodowaniem nie zostały przekonująco podważone na podstawie podniesionych w apelacji i tam rozbudowanych zarzutów o charakterze procesowym. Pozwany tak przed Sądem Okręgowym, jak i w postępowaniu apelacyjnym konsekwentnie prezentuje korzystną dla strony pozwanej wersję stanu faktycznego, którą konstruuje na podstawie odmiennej oceny mocy dowodowej i wiarygodności poszczególnych dowodów, w szczególności dowodu z opinii powołanych w sprawie biegłego akustyka i biegłego z dziedziny budownictwa. Ograniczenie się do wspomnianego nie mogło zostać, w świetle, przekonywujących, logicznych i wszechstronnych ustaleń Sądu I instancji ocenione jako wystarczające dla uznania naruszenia art. 233§ 1 k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c., art. 278 § 1 k.p.c. i art. 286 k.p.c. i to zarówno w odwołaniu do błędnych ustaleń sądu jak i sprzeczności tych ustaleń z materiałem dowodowym zebranym w sprawie, czy też mających stanowić wynik pominięcia powołanych w apelacji zarzutów strony pozwanej. Sąd Apelacyjny zauważa, że zarzuty apelacji, którym apelujący przypisał charakter procesowy, w przeważającym zakresie wobec ich treści, odnoszą się do kwestii materialnoprawnych. Apelujący bowiem, skupia się na kwestionowaniu istnienia roszczenia prezentując odmienną niż przyjęta przez Sąd I instancji wykładnię art. 129 ust. 2 p.o.ś. w zw. z art. 136 ust. 3 p.o.ś.. Jedynie w zakresie oceny dowodu z opinii biegłych powołanych w sprawie kwestionuje ustalenia poczynione przez Sąd I instancji i dokonaną na ich podstawie ocenę. Sąd Apelacyjny wskazanych zarzutów apelującego nie podzielił. Co do zasadności roszczenia o zasądzenie odszkodowania z tytułu poniesionych wydatków na rewitalizację akustyczną, pozwany twierdzi, że błąd Sądu I instancji polegał na niezasadnym uznaniu, że jest ono należne bez względu na to, czy strona powodowa w rzeczywistości poniosła koszty rewitalizacji akustycznej swojej nieruchomości. Sam związek przyczynowy między jego powstaniem a okolicznością wprowadzenia strefy, w niniejszej sprawie, nie wydaje się być kwestionowanym. Apelujący stoi na stanowisku, że wykładnia art. 129 ust. 2 p.o.ś. w zw. z art. 136 ust. 3 p.o.ś., którego naruszenie zarzuca, prowadzi do konkluzji, iż aby móc skutecznie dochodzić odszkodowania, konieczne jest faktyczne poniesienie wydatków na rewitalizację akustyczną. Sąd Okręgowy nie zgodził się z takim stanowiskiem, a Sąd odwoławczy ocenę Sądu Okręgowego w całości podziela. Podkreślenia wymagało, że zgodnie z art. 129 ust. 2 p.o.ś. w zw. z art. 136 ust. 3 p.o.ś. odszkodowanie z tytułu poniesionych wydatków na rewitalizację akustyczną, należne jest bez względu na to, czy strona powodowa w rzeczywistości poniosła koszty takiej rewitalizacji swojej nieruchomości. Aby móc skutecznie dochodzić tego odszkodowania nie jest konieczne ich faktyczne poniesienie. Nie mogło wobec tego dojść do naruszenia przez Sąd Okręgowy wykładni art. 361 § 2 k.c. poprzez błędne przyjęcie, że naprawieniu podlega szkoda, która jeszcze nie powstała. Brak jest podstaw do przyjęcia, że właściciel nieruchomości, w stosunku do której w przepisach o ustanowieniu obszaru ograniczonego użytkowania wprowadzono obowiązek dostosowania budynków mieszkalnych do określonych wymogów technicznych, mógłby żądać zwrotu kosztów niezbędnych do takiej adaptacji dopiero po ich poniesieniu. Taka interpretacja byłaby niezgodna z dotychczasowo jednolicie prezentowanym w tym przedmiocie w analogicznych sprawach stanowiskiem judykatury. Pozostawałaby w sprzeczności z istotą i celem omawianych uregulowań, do których należy zapewnienie pełnej rekompensaty właścicielom nieruchomości za skutki ograniczeń w korzystaniu z nich z uwagi na ich objęcie wskazanym obszarem. Niedopuszczalne byłoby w tej sytuacji nakładanie na właścicieli obowiązku zapewnienia budynkom parametrów odbiegających od ogólnych warunków przewidzianych prawem budowlanym i to z uwagi na zabezpieczenie prawnie uzasadnionego interesu podmiotu negatywnie wpływającego na środowisko, z jednoczesnym pozbawieniem tych podmiotów możliwości dochodzenia od zobowiązanego wyłożenia z góry niezbędnych w tym celu kosztów. W ten sposób, wbrew zasadzie wyrażonej w art. 32 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, sytuacja prawna obywateli, w zakresie możliwości wykonywania nakładanych przez ustawodawcę obowiązków, uzależniona byłaby li tylko od ich możliwości finansowych. Słusznie zatem Sąd Okręgowy uznał, że właściciele nieruchomości mogli żądać wyrównania szkody o jakiej mowa w art. 136 § 3 p.o.ś. polegającej na obowiązku pokrycia kosztów dostosowania budynku do ponadstandardowych wymogów technicznych, bez konieczności wykazywania, że takie wydatki już ponieśli. Za błędny, Sąd odwoławczy uznał także pogląd apelującego, że w istniejących w sprawie okolicznościach odszkodowanie z tytułu spadku wartości nieruchomości i z tytułu tzw. rewitalizacji akustycznej wykluczają się wzajemnie, czy też w jakimś zakresie wzajemnie rekompensują, czemu, jak należy się domyślać, służyło podniesienie zarzutu naruszenia art. 129 ust 2 p.o.ś. w związku z art. 136 ust 3 p.o.ś. w omawianym kontekście. W ocenie Sądu Apelacyjnego szkody z tytułu spadku wartości nieruchomości i z tytułu zwrotu nakładów zapewniających prawidłowy klimat akustyczny pozostają bez wzajemnego na siebie wpływu. Podnoszony w apelacji zarzut, co do tego, czy jest to jedna szkoda w dwóch postaciach, czy dwie różne szkody, nie ma znaczenia dla oceny prawidłowości rozstrzygnięcia. Nie wnosi do sporu żadnych argumentów mogących przekonać o zasadności apelacji. W ocenie Sądu odwoławczego w analizowanym stanie faktycznym mamy bowiem do czynienia z dwoma postaciami szkody, które spowodowane zostały na skutek wprowadzenia jednego aktu. Nie było także podstaw do przyjęcia, że Sąd I instancji wadliwie ocenił roszczenie powodów jako udowodnione, co do wysokości i to wobec oparcia się na nieprawidłowych wnioskach dowodu z opinii biegłych wyznaczonych w sprawie. Zarzut dokonania błędnej oceny wartości dowodowej łącznej opinii wydanej w sprawie przez biegłego sądowego z dziedziny akustyki i biegłego sądowego z dziedziny budownictwa okazał się bowiem niezasadny. Wbrew twierdzeniom apelacji kwestionowane opinie nie okazały się być merytorycznie wadliwe. Sąd Okręgowy natomiast szczegółowo wyjaśnił dlaczego, uznał je za wartościowy dowód w sprawie. Jego ocenę Sąd odwoławczy podziela stojąc na stanowisku, że apelujący nie zdołał jej w apelacji zdyskredytować. Podkreślenia wymagało, że pozwany kwestionując prawidłowość wniosków opinii zarzucał każdemu z biegłych, brak zapoznania się z dokumentacją projektową domu powodów. Tymczasem biegły z dziedziny akustyki - W. P. wskazał w opinii (k 115 akt sprawy), że sporządził ją na podstawie wizji lokalnej, projektu budowlanego i oświadczeń właściciela nieruchomości. W tabeli nr 6 wymienił materiały budowlane charakteryzujące budynek, a istotne dla ustalenia typu przegród tak w zakresie ścian wewnętrznych, okien jak i stropodachu. Obliczenia wypadkowej izolacyjności akustycznej dla poszczególnych ścian w budynku zawarł na stronach 22 – 25 opinii (k.117 -120 akt. Wbrew twierdzeniu apelacji biegły miał więc wgląd do projektu budowlanego, z którego czerpał przytoczone dane. Biegły Z. B.
(2)wprawdzie wskazał, że dokonał jedynie oględzin nieruchomości, podał, że nie dysponował szeroko rozumianą dokumentacją techniczną przy sporządzaniu opinii, jednak nie sposób pominąć to, że informacje, co do zakresu niezbędnych dla dokonania rewitalizacji robót uzyskał obok oświadczenia właścicieli z opinii biegłego z dziedziny akustyki, a ten dysponował projektem budowlanym. Prawdą jest, że żaden z biegłych nie dysponował dziennikiem budowy i dokumentacją powykonawczą, czy też decyzją o pozwoleniu na budowę. Apelujący okoliczność tę powołał jako argument mający stanowić o braku rzetelności opinii sporządzonych w sprawie. Czynienie biegłym wskazanego zarzutu w oparciu o powołane okoliczności i twierdzenie na tej podstawie, że nie wyjaśnili, skąd znali stan budynku w dniu wprowadzenia strefy, Sąd Apelacyjny ocenił jako niczym nieuzasadnione twierdzenie o tym, że brak wskazanej dokumentacji uniemożliwiał dokonanie wskazanych ustaleń. Obaj biegli wyraźnie podali, że dokonali oględzin nieruchomości i choć żaden nie prowadził prac odkrywkowych, dane, co do technologii wykonania budynku i stanu budynku w dniu wprowadzenia strefy uzyskali na podstawie dostępnej dokumentacji i informacji uzyskanych od jego właścicieli. Weryfikacja tych informacji w jakimś zakresie niewątpliwie dokonała się podczas oględzin. Żaden z biegłych nie wskazał, aby zaistniały okoliczności, które uzasadniałyby odmowę wiarygodności przedstawionym danym. Podkreślenia wymagało przy tym, że pozwany nie kwestionował okoliczności postawienia budynku niezgodnie z dokumentacją projektową. Nie podnosił także tego, że z treści dziennika jego budowy, czy też dokumentacji powykonawczej wynikają fakty stojące w sprzeczności z wydanymi w sprawie opiniami. Pozwany żadnych z ustaleń, co do technologii wykonania budynku i jego stanu w dniu wprowadzenia strefy wskazanych w opinii konstruktywnie nie zakwestionował, a jego zarzuty kierowane przeciw wnioskom biegłych w tym zakresie sprowadzają się jedynie do prostego twierdzenia, że nie jest wiadomym, czy w istocie tak było jak biegli przyjęli. Wbrew twierdzeniu apelacji biegły W. P. sporządzając opinię w sprawie nie tylko korzystał z pomiarów hałasu uczynionych na trzy lata przed datą wydania opinii. Z treści opinii (k.26 – k.212 akt sprawy) wyraźnie wynika, że biegły, który sporządził opinię ( zleconą w czerwcu 2018 roku) na początku 2019 roku (18 lutego 2019 roku), na użytek jej sporządzenia w dniach 27 września 2018 roku do 4 października 2018 roku wykonał własne pomiary hałasu lotniczego punktu pomiarowego zlokalizowanego na nieruchomości powodów wraz z pomiarami wartości meteorologicznych. Wskazał, że swe pomiary wykonał na nieruchomości powodów i skonfrontował z pomiarami pozwanego, ponieważ pomiary pozwanego nie odbiegały od otrzymanej przez biegłego wartości średniej, to skorzystał z badań pozwanego. W opinii biegły wyjaśnił także, że z zarejestrowanego sygnału wydzielił fragmenty odpowiadające operacjom lotniczym i z tych wydzielonych fragmentów dla każdej operacji lotniczej określał wartość poziomu ekspozycyjnego. Już z tego powodu twierdzenia apelującego o niezasadnym pominięciu innych źródeł hałasu (np. (...)) przy sporządzaniu opinii jako mających wpływ na wynik pomiarów, nie może stanowić podstawy do uznania opinii biegłego W. P. za wadliwą. Podkreślić przy tym należy , że na nieruchomości powodów dominującym źródłem hałasu są operacje lotnicze, tj. starty, lądowania, przeloty statków powietrznych związane z działalnością (...). Nie wykazano by w pobliżu nieruchomości posadowione były inne źródła hałasu przemysłowego, drogi czy linie kolejowe, linie elektroenergetyczne, dla których stwierdzono by, że wartości poziomu hałasu były większe od dopuszczalnych, określonych norami w przepisach prawa. Nie mogły stanowić także podstawy dla zdyskredytowania wniosków opinii zarzuty dotyczące zastosowania przez biegłego niewłaściwej normy. Biegły akustyk ocenił budynek powodów w świetle wymogów normy (...), by ustalić czy budynek powodów spełnia wymogi odnośnie izolacyjności akustycznej w związku z wprowadzeniem (...). Nadto zastosował aktualnie obowiązującą normę (...) w celu oceny, czy budynek spełnia te wymogi w związku z wprowadzeniem (...) dla stanu docelowego . Konieczność stosowania w tym przypadku tej ostatniej normy wynikała stąd, że jest ona obowiązująca, Od stycznia 2018 roku, norma (...) została wymieniona w załączniku do rozporządzenia Ministra Infrastruktury. Przy tym w uchwale z 30 stycznia 2012 roku Sejmiku Województwa Wielkopolskiego nr (...) w sprawie utworzenia obszaru ograniczonego użytkowania dla lotniska P. - Ł. w P., mowa jest właśnie o obowiązujących P. N. . Okoliczność możliwości osiągnięcia zysku– jak należy się domyślać – ze sprzedaży wymontowanych okien, co zdaniem apelującego miałoby mieć wpływ na zmniejszenie wysokości szkody, w żaden sposób nie została przez pozwanego wykazana. Nie może stanowić więc argumentu przemawiającego za wadliwym ustaleniem wysokości szkody. Biegły Z. B.
(2)w opinii, w istocie nie uwzględnił wskazanej okoliczności. W ocenie Sądu Apelacyjnego zasadnie, albowiem nie ustalono w sprawie, że okna zostały bądź mogą zostać sprzedane czy zutylizowane w taki sposób, że przyniesie to powodom określony zysk. Nie ma przy tym żadnych powodów, aby twierdzić, że wymontowane okna mogły stać się przedmiotem dalszego obrotu. Biegły racjonalnie wyjaśnił, że wynika to z metody przyjętego ich demontażu, której użycie gwarantuje nieuszkodzenie ścian zewnętrznych budynku. Pozwany w apelacji nie przedstawił dowodów na to, że istnieje sprawnie działający rynek handlu takimi artykułami i zainteresowane jego ofertą podmioty, które skłonne byłyby dokonać zakupu demontowanych przez powodów okien bez ościeżnic, a więc, że szkoda, której wysokość została w sprawie zweryfikowana przez biegłego w istocie ustalona została przez Sąd Okręgowy niezgodnie z zasadami wynikającymi z art. 361 k. c. Biegły Z. B.
(2)natomiast, w części opinii dotyczącej między innymi ustalenia wartości omawianych nakładów przedstawił analizę średnich kosztów wymiany stolarki dźwiękoszczelnej i Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do kwestionowania dokonanych wyliczeń oraz przyjętych w tym celu cen. Biegły podał z jakich źródeł korzystał ustalając ceny materiałów i robocizny właściwe dla wykonania prac rewitalizacyjnych. Pozwany zarzucając biegłemu w omówiony wyżej sposób zawyżenie oszacowania ich wartości, jednocześnie poza wskazanym twierdzeniem, nie podał o ile wartość została zawyżona i na podstawie jakich danych formułuje omawiany zarzut. Co do zarzutu dotyczącego niezasadności wliczenia do nakładów koniecznych kosztów systemu wentylacji, podkreślenia wymagało, że biegli wydawali opinię łączną w sprawie, która z pewnością zawierała tezę dotyczącą ustalenia nakładów koniecznych, niezbędnych do usunięcia skutków szkody. Teza ta skierowana została do obu biegłych. Każdy z nich dysponując wiadomościami specjalnymi z konkretnej dziedziny na zakres takich nakładów wskazał. Biegły Z. B.
(2)jako biegły z dziedziny budownictwa wskazując na konieczność, wobec realizacji zaleceń biegłego z dziedziny akustyki, wykonania także prac związanych z instalacją wentylacyjną z pewnością nie przekroczył zakresu tezy dowodowej. Miał bowiem na względzie to, że z opinii biegłego akustyka wyraźnie wynika, że obliczona przez niego izolacyjność akustyczna przegród zewnętrznych zapewniona będzie tylko w przypadku pozostawienia okien w pozycji zamkniętej. Biegły Z. B.
(2)odnosząc się w opinii do nakładów dotyczących systemu wentylacji opierając się na twierdzeniach powołanego w sprawie biegłego akustyka, racjonalnie wyjaśnił dlaczego uznał, że na nieruchomości powodów winien zostać wykonany właśnie taki jak przyjęty przez Sąd I instancji system instalacji wentylacyjnej, a nie – jak należy uznać - postulowane przez apelującego nawiewniki. Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do uznania, że biegły wysunął w tym przedmiocie błędne wnioski. Biegły posiadający kompetencje w zakresie ustalania wymogów wentylacji w pomieszczeniach oraz uprawnienia wykonawcze i projektowe w tym zakresie przekonywująco wyjaśnił, że ze względu na to, iż po wymianie okien zostaną zmienione warunki dotyczące wentylacji pomieszczeń należy dostosować pomieszczenia do spełnienia wymogów zapisanych w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 roku w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. W pomieszczeniach przeznaczonych na pobyt ludzi należy zapewnić odpowiednie wymiany powietrza przez cały czas obojętnie od pory roku i warunków atmosferycznych panujących na zewnątrz budynku. Podał jednocześnie, że wentylacja grawitacyjna (w tym nawiewniki ciśnieniowe, higrosterowalne) działa poprawnie przy występowaniu różnicy pomiędzy temperaturą pomieszczenia a temperaturą zewnętrzną oraz przy różnicy ciśnień zależnej od siły wiatru, wilgotności powietrza itp. i to jedynie w niektórych budynkach. Okna, które należy zastosować w celu poprawy izolacyjności akustycznej przegród zewnętrznych w budynku powodów posiadają natomiast deklarowaną izolacyjność akustyczną jedynie ( jak wskazał biegły akustyk) w przypadku szczelnego ich zamknięcia. Ponieważ wentylacja grawitacyjna w naszych warunkach atmosferycznych działa bez wspomagania w postaci otwierania okien jedynie przez jakieś pół roku dla zapewnienia ciągłego nawiewu świeżego powietrza do pokoi i wyciągu zużytego powietrza z pomieszczeń bez konieczności wspomnianego wspomagania, zastosować należy wentylację mechaniczną nawiewno – wyciągową. Biegły Z. B.
(2)szczegółowo odniósł się do zarzutów pozwanego kwestionującego zasadność zastosowania wentylacji mechanicznej w miejsce nawiewników. Biegły nie zgodził się z twierdzeniem pozwanego, że hałas lotniczy jako nie mający charakteru ciągłego pozwala na uchylanie okien celem wymiany powietrza w pomieszczeniach. Stanowisko biegłego w tym zakresie jest trafne, albowiem zauważyć należy, że takie twierdzenie pozwanego stoi w sprzeczności z wymogami normy (...), zgodnie z którą wymiana powietrza w pomieszczeniach ma odbywać się w sposób ciągły. Wnioski opinii biegłego, jak trafnie przyjął Sąd Okręgowy, w sposób jasny, logiczny i nie budzący wątpliwości przekonują, że wentylacja mechaniczna jest rozwiązaniem optymalnym nie tylko z technicznego punktu widzenia, ale również ekonomicznego. Jednocześnie bowiem, z uwagi na ponawiane zarzuty pozwanego, zarówno w niniejszej sprawie, jak i innych tego rodzaju sprawach z udziałem pozwanego w odniesieniu do opinii biegłego Z. B.
(2), biegły w opinii ustalił koszty wykonania w budynku powodów wentylacji z nawiewnikami ściennymi i to w dwóch wariantach zależnych od ich producentów. Biegły przedstawił koszty montażu wentylacji z użyciem nawiewników ściennych, która wymusza wyższe w stosunku do wentylacji mechanicznej koszty w zakresie okien, z uwagi na konieczność zastosowania okien o jeszcze wyższej izolacyjności akustycznej w celu zachowania właściwego klimatu akustycznego w budynku powodów, obniżonego wskutek zastosowania nawiewników ściennych zmniejszających izolacyjność akustyczną przegród zewnętrznych. Rachunek ekonomicznych tych kosztów został przedstawiony w opinii, a apelujący nie zdołał wykazać w apelacji nieprawidłowości tych wyliczeń. Oczywistym jest, że koszty rewitalizacji składające się na szkodę powodów nie powinny przekraczać tych, które są absolutnie niezbędne do osiągniecia stosownego klimatu akustycznego, jednak przy zachowaniu odpowiedniej wentylacji pomieszczeń. Przy czym, jej zachowanie powinno zostać tak zorganizowane, aby nie pogarszało innych istotnych dla funkcjonowania życia w budynku parametrów. Jeśli biegły twierdzi, że przy zamontowaniu wskazanego przez pozwanego systemu wentylacji, tak się stanie, a montaż potencjalnie niewiele droższego systemu wentylacji temu zapobiegnie, to koszty tego montażu uznać należy za niezbędne dla przeprowadzenia rewitalizacji. Apelujący nie zdołał z sukcesem podważyć tego stanowiska biegłego. Nie było także podstaw do uznania, że doszło do zawyżenia sumy odszkodowania należnego stronie powodowej, albowiem Sąd I instancji nie uwzględnił przy jego zasądzeniu zjawiska rekurencji. Mając na uwadze to, że wyrok zaskarżony rozpoznawaną apelacją uwzględnia jedynie roszczenie z tytułu odszkodowania z zakresu kosztów rewitalizacji budynku powodów, zarzut ten uznać należało za bezprzedmiotowy. Jego ewentualne uwzględnienie nie mogło bowiem mieć wpływu na prawidłowość rozstrzygnięcia, skoro Sąd Okręgowy oddalił w zaskarżonym wyroku roszczenie z tytułu obniżenia wartości nieruchomości. W ocenie Sądu Apelacyjnego powołane przez apelującego zjawisko rekurencji mogłoby mieć znaczenie dla ustalenia wysokości szkody w postaci obniżenia wartości nieruchomości, ale nie może w żaden sposób wpływać na wysokość szkody z tytułu kosztów rewitalizacji, bowiem to ewentualna rewitalizacja nieruchomości może okazać się czynnikiem stymulującym jej wartość. Biegłemu sporządzającemu opinię w przedmiocie wysokości tych kosztów zasadnie nie zlecono więc analizy tego zjawiska, a on sam, jak wynika z treści opinii, wobec jego pominięcia, zasadnie nie znalazł w okolicznościach sprawy podstaw do jego ewentualnego uwzględnienia. Niezależnie od tego, ubocznie podkreślić wypadało, że Sądowi Apelacyjnemu z urzędu wiadomym jest, że nakłady, które biegły wyceniał, w szczególności okna o wyższej izolacyjności akustycznej, czy istniejący system wentylacji z reguły nie podwyższają standardu jakościowego nieruchomości. Wiedza ta pochodzi z ustaleń czynionych w analogicznych sprawach sądowych. Wyższa izolacyjność nie musi stanowić o przysporzeniu majątkowym. Ubocznie podkreślenia wymagało, że dokonując oceny nieuwzględnienia tego zjawiska przez biegłego, należało mieć na względzie, że wykonanie nakładów na dostosowanie budynku do ponadnormatywnych poziomów hałasu, co oczywiste, nie usuwa wszystkich ograniczeń płynących z funkcjonowania strefy obszaru ograniczonego użytkowania. Takie elementy zewnętrzne jak ogród, taras zewnętrzny czy balkon nadal pozostają bez żadnego zabezpieczenia akustycznego. Sądowi Apelacyjnemu także z urzędu wiadomo, że nie ma możliwości przeprowadzania badań zjawiska rekurencji z uwagi na ograniczoną ilość transakcji w strefie (...) ograniczonego (...), których przedmiotem byłyby nieruchomości po wykonaniu nakładów na wyizolowanie akustyczne. Pozwany stawiając wskazany zarzut polemizuje więc jedynie z jednolitą linią orzeczniczą, co do braku związku między roszczeniem o koszty nakładów za wygłuszenie a powołanym zjawiskiem. Mając wskazane na uwadze Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do podzielenia stanowiska apelującego, co do wadliwości postanowienia Sądu Okręgowego w przedmiocie oddalenia wniosku pozwanego o dopuszczenia dowodu z opinii innego biegłego z dziedziny akustyki i budownictwa. Wobec nie budzącej wątpliwości wartości dowodowej wydanej w sprawie opinii, wniosek tej, jak trafnie przyjął Sąd I instancji okazał się zbędny, co ocenione zostało przez Sąd odwoławczy w trybie art. 380 k.p.c.. Ponieważ Sąd Apelacyjny uznał, że w oparciu o poczynione przez wymienionych biegłych ustalenia oraz wyjaśnienia biegłych stanowiące odpowiedź na zarzuty skierowane przez stronę pozwaną przeciwko wydanej w sprawie opinii, Sąd Okręgowy trafnie uznał, iż biegli W. P. i Z. B.
(2)w sposób prawidłowy określili zakres niezbędnych dla osiągniecia w budynku powodów właściwego klimatu akustycznego prac i należycie dokonali wyliczenia ich wartości, pominął zgłoszony przez apelującego na podstawie art. 382 k.p.c. w związku z art. 278 § 1 k.p.c. wniosek o dopuszczenie w sprawie dowodu z opinii innego biegłego z dziedziny akustyki i budownictwa, na wskazane we wniosku okoliczności. Mając na uwadze treść art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. uznał, że wszystkie istotne w sprawie okoliczności zostały ustalone w oparciu o niebudzące wątpliwości opinie sporządzone przez biegłych powołanych w sprawie. Sąd odwoławczy pomijając wskazany wniosek miał także na względzie to, że został on zgłoszony przez pozwanego, jak wynika z jego tezy, zupełnie na inne okoliczności niż wynika to z tezy dowodowej wskazanej przez Sąd Okręgowy. A wskazane we wniosku tezy, prowadzić by miały do czynienia przez biegłego ustaleń faktycznych, których prowadzenie przez biegłego uznać należy za niedopuszczalne. To, wniosek ten z pewnością czyniło nowym, a jako taki zgłoszony dopiero w apelacji, spóźnionym. Niezasadny okazał się także zarzut naruszenia art. 481 § 1 k.c. w związku z art. 455 k.c. i art. 363 § 2 k.c. Słusznie wskazał Sąd Okręgowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że sposób oznaczenia wymagalności – w sensie terminu zapłaty roszczeń bezterminowych, a do takich należały roszczenia formułowane w niniejszej sprawie, wyznacza treść art. 455 k.c. Co do zasady jest to twierdzenie prawidłowe. Odpowiedzialny za szkodę pozostaje bowiem w opóźnieniu ze spełnieniem świadczenia odszkodowawczego z momentem otrzymania od poszkodowanego wezwania do likwidacji szkody. Gdy odszkodowanie przybiera postać świadczenia pieniężnego, to bezsprzecznie, od chwili upływu terminu wskazanego w wezwaniu wierzyciela, wierzyciel ma prawo żądania zapłaty od dłużnika na podstawie art. 481 k.c. odsetek za opóźnienie. Jednakże dzieje się tak pod warunkiem, że w wezwaniu skonkretyzował swe roszczenie, co do wysokości. Sąd Okręgowy zasadnie przyjął, że opisane wezwanie do zapłaty, może wywołać omówione skutki jedynie wówczas, gdy w konkretnych okolicznościach faktycznych, na podstawie treści wezwania można z wysokim stopniem prawdopodobieństwa przyjąć, że w istocie w dacie formułowania wezwania doszło do powstania szkody w określonej w wezwaniu wysokości, a adresat wezwania ponosi za nią odpowiedzialność. W okolicznościach przedmiotowego sporu trafnie przyjął, że tego rodzaju cechy spełniało wezwanie zawarte w piśmie powodów z 11 maja 2017 roku wyznaczające pozwanemu czternastodniowy termin na zapłatę odszkodowania z tytułu kosztów rewitalizacji. Słusznie zostało uznane przez Sąd Okręgowy jako to, które uruchomiło termin do zapłaty dochodzonej pozwem z omawianego tytułu kwoty. Powodowie żądając zapłaty kosztów rewitalizacji w wezwaniu tym w stopniu przybliżonym wyliczyli szkodę z tego tytułu na 60 000 zł wyszczególniając jakie prace należy wykonać w celu dokonania rewitalizacji i jaki jest koszt poszczególnych prac. Założyli tam konieczność zamontowania systemu wentylacji mechanicznej. O tym, że adresat wezwania ponosi odpowiedzialność za powstanie szkody mogli być przekonani wobec zgody pozwanego na zawarcie porozumienia co do uregulowania należności odszkodowawczych w trakcie procedury koncyliacyjnej wyrażonej w piśmie pozwanego datowanym na dzień 10 czerwca 2014 roku. Prawdą jest, że od daty wezwania – 11 maja 2017 roku do daty wydania wyroku 19 lutego 2020 roku minęły blisko 3 lata, jednak biegły szacujący wysokość odszkodowania nie wskazał, że istniejąca w tym okresie na cenowym rynku ogólna tendencja, czy trendy towarzyszące cenom materiałów i usług na rynku nieruchomości, uległy takim zasadniczym zmianom, w szczególności zwyżkowym, które uzasadniają zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie w zapłacie dopiero od dnia wydania wyroku. W konsekwencji, Sąd Apelacyjny nie widział podstaw do zasądzenia odsetek od dochodzonej pozwem kwoty dopiero od dnia wydania wyroku w sprawie. Mając wskazane na uwadze, apelację pozwanego w punkcie I wyroku na podstawie art. 385 k.p.c. oddalono O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd odwoławczy orzekł w punkcie 2 na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 391 k.p.c. i § 10 ust. 1 pkt 2) w zw. z § 2 pkt 6) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. 2015.1800 ze zm.) . Małgorzata Goldbeck-Malesińska Karol Ratajczak Mikołaj Tomaszewski