Sygn. akt III Ca 907/21 POSTANOWIENIE Dnia 7 lutego 2022 r. Sąd Okręgowy w Nowym Sączu, III Wydział Cywilny Odwoławczy w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia SO Paweł Poręba (sprawozdawca) po
§ 1k.p.c.
( w apelacji podano art. 328 k.p.c. ). Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem zarzut wadliwego sporządzenia uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia może okazać się zasadny tylko wówczas, gdy z powodu braku w uzasadnieniu elementów wymienionych w art.
§ 1k.p.c.
(a poprzednio w art. 328 § 2 k.p.c.) zaskarżone orzeczenie nie poddaje się kontroli. Chodzi więc w istocie o wyjątkowe sytuacje, w których treść uzasadnienia uniemożliwia całkowicie dokonanie oceny, zrozumienia toku rozumowania sądu, który doprowadził do wydania orzeczenia, gdy sfera motywacyjna pozostaje nieujawniona bądź niezrozumiała lub gdy zawarte w nim rozważania pozostają całkowicie bez związku z rozpoznawaną sprawą. Jedynie w takim wypadku uchybienie art.
§ 1k.p.c.
może być uznane za mogące mieć wpływ na wynik sprawy (por. wyroki Sądu Najwyższego z 26 listopada 1999 r., sygn. III CKN 460/98 oraz z 26 lipca 2007 r., sygn. V CSK 115/07). Uzasadnienie zaskarżonego postanowienia nie zawiera zaś takich braków, które uniemożliwiałyby Sądowi Okręgowemu przeprowadzenie kontroli tego orzeczenia. Apelacja z kolei zasadnie zarzuca naruszenie art. 233 § 1 i 2 k.p.c., tj. dokonanie błędnej oceny dowodów co prowadziło w konsekwencji do błędnego ustalenia faktycznego, iż spadkodawca J. L.
(2)nie spełnia kwalifikacji do dziedziczenia gospodarstwa rolnego. Zgodnie z art. 670 k.p.c. sąd spadku bada z urzędu, kto jest spadkobiercą. W orzecznictwie Sądu Najwyższego zwraca się uwagę, że w postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku rola sądu jest wyznaczona ustawowo określonym, nakazem działania z urzędu (art. 670 k.p.c. i 677 k.p.c.), co oznacza, iż sąd nie może poprzestać na tym, co zaoferowane zostanie przez uczestników, ale musi ocenić, czy stanowi to wystarczającą podstawę do prawidłowego stwierdzenia, kto nabył spadek, a w razie uznania, że przedstawione dowody nie dają podstawy dla właściwego określenia kręgu spadkobierców, może nałożyć na uczestników określone obowiązki dowodowe. Nie oznacza to jednak, że sąd powinien zastąpić uczestników w udowodnieniu okoliczności istotnych dla wykazania ich praw, ponieważ art. 670 k.p.c. nie wyłącza ani nie zastępuje przepisów regulujących postępowanie dowodowe (zob. uchwała SN z 24 października 2001 r., III CZP 20/02; postanowienie SN z 26 stycznia 1999 r., III CKN 134/98; postanowienie SN z 9 lutego 1999 r., I CKN 917/98; postanowienie SN z 24 września 2009 r., IV CSK 129/09; postanowienie SN z dnia 3 grudnia 2010 r., I CSK 37/10; postanowienie SN z 27 lutego 2013 r., IV CSK 380/12; postanowienie SN z 23 lutego 2017 r., I CSK 126/16; postanowienie SN z 29 listopada 2017 r., II CSK 88/17). W postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku przepis art. 232 zdanie pierwsze k.p.c. znajduje pełne zastosowanie (w związku z art. 13 § 2 k.p.c.), gdyż art. 670 k.p.c. nie zwalnia uczestników od obowiązku wskazywania dowodów dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Konsekwentnie, na uczestniku postępowania, który podniósł fakt lub zarzut, spoczywa także ciężar udowodnienia jego prawdziwości (art. 6 k.c.). Te same zasady - korygowane przepisem art. 381 k.p.c. - dotyczą także postępowania apelacyjnego (zob. postanowienia Sądu Najwyższego z 16 października 2002 r., IV CK 178/02; z 21 kwietnia 2004 r., III CK 420/02). Przepisy księgi IV tytułu X k.c. "Przepisy szczególne o dziedziczeniu gospodarstw rolnych", tj. art. 1058-1088 k.c. opierały się na założeniu, że spadkobiercy ustawowi powołani w najbliższej kolejności dziedziczyli z ustawy gospodarstwo rolne pod warunkiem spełnienia dodatkowych wymaganych przesłanek ( tzw. kwalifikacji ). Artykuł 1059 § 1 k.c. stanowił bowiem w pierwotnym brzmieniu, że dzieci spadkodawcy dziedziczą z ustawy gospodarstwo rolne, jeżeli: 1) bezpośrednio przed otwarciem spadku pracowały w tym gospodarstwie nieprzerwanie co najmniej od roku albo 2) w chwili otwarcia spadku są członkami rolniczej spółdzielni produkcyjnej lub pracują w gospodarstwie rolnym takiej spółdzielni, albo 3) w chwili otwarcia spadku bądź prowadzą inne indywidualne gospodarstwo rolne, bądź też pracują w gospodarstwie rolnym swoich rodziców, małżonka lub jego rodziców, albo 4) w chwili otwarcia spadku bądź są małoletnie, bądź też pobierają naukę zawodu lub uczęszczają do szkół, albo 5) w chwili otwarcia spadku są trwale niezdolne do pracy. Jeżeli gospodarstwa nie mogli dziedziczyć spadkobiercy powołani w najbliższej kolejności, wówczas dziedziczyć mogli spadkobiercy powołani w dalszej kolejności, o ile spełniali odrębnie określone, z reguły surowsze przesłanki (art. 1060 § 2 i art. 1062 § 2 k.c., zob. także art. 1061 k.c.). Ponadto ograniczono krąg spadkobierców powołanych do dziedziczenia z ustawy gospodarstwa rolnego, wyłączając z tego kręgu zstępnych spadkodawcy dalszych niż jego wnuki (art. 1060 § 1 k.c.) i zstępnych rodzeństwa (art. 1062 § 3 k.c.), co zwiększało możliwości dziedziczenia przez państwo, oraz ograniczono wolność testowania w ten sposób, że spadkobiercą gospodarstwa rolnego lub jego części można było ustanowić w testamencie tylko osobę, która odpowiada warunkom przewidzianym dla spadkobierców powołanych z ustawy do dziedziczenia gospodarstwa rolnego. Jeżeli gospodarstwo rolne zostało przeznaczone w testamencie osobie nieodpowiadającej tym warunkom, dziedziczą je spadkobiercy ustawowi (art. 1065 k.c.). Pozostałe przepisy dotyczyły działu spadku obejmującego gospodarstwo rolne oraz wkładów gruntowych w rolniczych spółdzielniach produkcyjnych. Trzeba zauważyć, że wskazane przepisy należały do najbardziej rygorystycznych i były stopniowo liberalizowane przez kolejne nowele k.c. Już nowela z 1971 r. zmodyfikowała niektóre przesłanki dziedziczenia gospodarstwa rolnego przez dzieci (art. 1059 § 1 pkt 1 k.c. w brzmieniu ustalonym nowelą z 1971 r.), wnuki (art. 1060 § 2 k.c. w brzmieniu ustalonym nowelą z 1971 r.) oraz rodzeństwo spadkodawcy (art. 1062 § 2 k.c. w brzmieniu ustalonym nowelą z 1971 r.). Ponadto rozszerzyła krąg osób powołanych z ustawy do dziedziczenia gospodarstwa rolnego poprzez zaliczenie do niego dzieci rodzeństwa spadkodawcy (art. 1062 § 3 k.c.). Nowela z 1971 r., odmiennie niż k.c. w brzmieniu pierwotnym, dopuściła także możliwość przyznania gospodarstwa rolnego spadkobiercy trwale niezdolnemu do pracy, który może je prowadzić przy pomocy osoby bliskiej (art. 1063 § 3 k.c. w wersji ustalonej ustawą zmieniającą z 1971 r.). W pewnym stopniu powodowało to ograniczenie możliwości dziedziczenia gospodarstwa rolnego przez państwo. Ustawa dnia 28 lipca 1990 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 55, poz. 321 z późn. zm.) wprowadziła istotne zmiany w zakresie regulacji dotyczących dziedziczenia gospodarstw rolnych. Zniesiono ograniczenia w zakresie testamentowego dziedziczenia gospodarstw rolnych (uchylono art. 1065). Spadkodawca może rozrządzić gospodarstwem spadkowym na rzecz dowolnej osoby. Powołanie spadkobiercy gospodarstwa rolnego podlega ogólnym przepisom (art. 959–967). Utrzymano, jako zasadę, ograniczenia w zakresie ustawowego dziedziczenia gospodarstwa rolnego. Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 31 stycznia 2001 r. wydanym w sprawie o sygn. P. 4/99 ( publ. OTK ZU nr 1/2001, poz. 5) uznał za niekonstytucyjny szczególny reżim prawny dotyczący dziedziczenia gospodarstw rolnych. Wyrok ten opublikowano w dniu 14 lutego 2001 r. ( Dz.U. 2001 Nr 11 poz. 91 ) i wówczas wszedł on w życie. Wyrok ten ma charakter zakresowy, a wyznacznikiem tego zakresu jest kryterium niekonstytucyjności podzielonej w czasie (decyduje data otwarcia spadku przed dniem lub po dniu promulgacji wyroku w Dzienniku Ustaw ). Wyrok w sprawie o sygn. P. 4/99 nie prowadzi zatem do wzruszenia orzeczeń w sprawach spadkowych wydanych przed dniem jego ogłoszenia ( 14 lutego 2001 r. ). W zakresie spadków otwartych przed tą datą nadal stosować zatem trzeba, gdy idzie o dziedziczenie z ustawy gospodarstw rolnych przepisy księgi IV tytułu X k.c. "Przepisy szczególne o dziedziczeniu gospodarstw rolnych", tj. art. 1058-1088 k.c. w brzmieniu obowiązującym w dacie śmierci konkretnego spadkodawcy. Mając zatem na uwadze te uwarunkowania należy wskazać, że spadkodawca S. L.
(1)zmarł w dniu(...) 1991 r. Obowiązujący wówczas przepis art. 1059 k.c. wskazywał, iż spadkobiercy dziedziczą z ustawy gospodarstwo rolne, jeżeli w chwili otwarcia spadku:
- stale pracują bezpośrednio przy produkcji rolnej albo
- mają przygotowanie zawodowe do prowadzenia produkcji rolnej, albo
- są małoletni bądź też pobierają naukę zawodu lub uczęszczają do szkół, albo
- są trwale niezdolni do pracy. Wydane na podstawie delegacji art. 1064 k.c. Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 12 grudnia 1990 r. w sprawie warunków dziedziczenia ustawowego gospodarstw rolnych ( Dz.U. 1990 r. Nr 89, poz. 519 ) w § 1 wskazywało, iż spadkobierca ma przygotowanie zawodowe do prowadzenia produkcji rolnej uprawniające do dziedziczenia z ustawy gospodarstwa rolnego, jeżeli:
- ukończył zasadniczą lub średnią szkołę rolniczą albo szkołę ekonomiczną o specjalności przydatnej do prowadzenia produkcji rolnej,
- ukończył szkołę wyższą o kierunku rolniczym lub ekonomicznym, jeżeli kierunek ukończonych studiów daje przygotowanie do prowadzenia produkcji rolnej,
- uzyskał przygotowanie zawodowe do pracy w rolnictwie w drodze doskonalenia zawodowego prowadzonego przez uprawnione do tego zakłady pracy, jednostki organizacyjne i inne osoby prawne lub fizyczne,
- wykaże się stałą pracą w gospodarstwie rolnym bezpośrednio przy produkcji rolnej przez okres co najmniej roku. Z zeznań świadków T. S. ( k. 341 od 00:55:30 ) i J. K. (k. 341 od 01:07:17 ) – obcych dla wnioskodawcy i uczestników wynika bezspornie, iż w dacie śmierci ojca S. L.
(1)jego syn J. L.
(2)ur. (...) ( k. 14 ) mieszkał nadal w domu rodzinnym. J. L.
(2)miał wówczas 30 lat życia i niezależnie od realizacji przez niego różnych form aktywności zawodowej czy gospodarczej trudno odmówić jest wiary zeznaniom ww. świadków, że pracował on w spadkowym gospodarstwie rolnym. Doświadczenie życiowe uczy bowiem, iż w stosunkach wiejskich ( w latach 80- siątych, 90 -siatych XX w. ), gdy dorosłe dzieci nadal zamieszkiwały w domach rodzinnych z rodzicami, to w miarę swoich sił i możliwości czasowych pracowały także w gospodarstwach rolnych rodziców. Było to szczególnie widoczne przy realizacji najbardziej czasochłonnych i koniecznych prac rolnych, takich jak: sianokosy, żniwa, wykopki. Praca na roli w ramach rodziny pokoleniowej była zjawiskiem naturalnym, powszechnym i zgodnym z zasadami współżycia społecznego. Dlatego w ocenie Sądu Okręgowego trudno jest uznać za słuszne stanowisko Sadu Rejonowego, iż J. L.
(2)w takich pracach na roli w ogóle nie uczestniczył. Okoliczność, czy był on ewentualnie subiektywnie przekonany o bezcelowości prowadzenia gospodarstwa rolnego w tamtych czasach, nie oznacza, że na roli w ogóle nie pracował, bo była to praca na gospodarstwie prowadzonym przez rodziców i stanowiącym ich własność. Dowodem w tym zakresie są niewątpliwie zeznania córki J. L.
(2)- uczestniczki E. K.
(2)(k. 170-171 od 00:23:51 ), która zapamiętała z młodości jako dziesięcioletnie dziecko fakt pracy J. L.
(2)na gospodarstwie rolnym dziadków, z racji wspólnego zamieszkiwania w domu rodzinnym. Także Z. K. – siostra T. L.
(3)żony J. L.
(2)złożyła zeznania na piśmie ( k. 389-391), które fakt pracy w gospodarstwie rolnym rodziców przez J. L.
(2)w chwili śmierci ojca S. L.
(1)potwierdzają. Sąd Okręgowy analizując ponownie te zeznania i oceniając je stwierdza, iż nie można zarzucać im braku obiektywizmu. Trudno też przyjąć, iż te właśnie zeznania nakierowane na uzyskanie korzystnego orzeczenia w zakresie dziedziczenia gospodarstwa rolnego. Nie ma także znaczenia i to, że zeznania te różnią się od zeznań innych osób przesłuchanych w niniejszej sprawie. Wnioskodawca S. L.
(1)składając zapewnienie spadkowe i zeznając w dniu 12 września 2019 r. ( k. 170/2 od 00:11:30 ) wprost wskazał, że jego brat J. L.
(2)jako jedyny z rodzeństwa w dacie śmierci ojca mieszkał z rodzicami. Tym bardziej wydaje się nieprawdopodobną taka sytuacja, aby J. L.
(2)ze życia ojca w ogóle nie uczestniczył w jakichkolwiek pracach polowych na spadkowym gospodarstwie, a mieliby to czynić jedynie pozostali trzej jego bracia mieszkający już poza domem rodzinnym i także realizujący swoje aktywności zawodowe. Składając zaś wniosek w niniejszej sprawie o stwierdzenie nabycia spadku po S. L.
(1)( k. 3-6 ) przez profesjonalnego pełnomocnika procesowego, wnioskodawca nic nie wspominał o tym, aby w zakresie dziedziczenia gospodarstwa rolnego zachodziły podstawy do pominięcia J. L.
(2). Sąd Okręgowy zatem odmiennie niż to uczynił Sąd Rejonowy przyjmuje że to zmiana stanowiska procesowego przez wnioskodawcę powodowana jest interesem, którego on bliżej nie ujawnia. Istotnie wskazani przez wnioskodawcę ( k. 289 i k. 339 od 00:12:21 ) świadkowie K. L.
(3)( k. 339-340 od 00:12:54 ), S. L.
(1)( k. 340/2 od 00:41:43 ) i K. P. ( k. 340/2 od 00:48:53 ) - obcy dla uczestników zeznali, że J. L.
(2)pracującego na spadkowym gospodarstwie nigdy nie widzieli, choć mieszkają w sąsiedztwie, jednak zdaniem Sądu Okręgowego nie można na tej tylko podstawie przyjmować, iż takie zeznania świadków potwierdzają niezbicie obiektywny stan rzeczy na datę śmierci spadkodawcy S. L.
(1). Takiego dowodu na brak kwalifikacji rolnych J. L.
(2)nie stanowią również zeznania świadka M. L. ( k. 340 od 00:27:39 ) – żony wnioskodawcy, która niewątpliwie miała już interes w tym, aby złożyć zeznania zgodne z wolą wnioskodawcy. Z jej zeznań wyłania się bowiem obraz nieznajomości przez J. L.
(2)i jego żonę uczestniczkę T. L.
(3)podstawowych zasad stosowanych na gospodarstwie rolnym. Nieprawdopodobnym jest argument, aby J. L.
(2)mieszkając i wychowując się na wsi nie umiał wykonywać poszczególnych prac gospodarskich. Dlatego zeznań K. L.
(3)( k. 339-340 od 00:12:54 ), S. L.
(1)( k. 340/2 od 00:41:43 ), K. P. ( k. 340/2 od 00:48:53 ) i M. L. ( k. 340 od 00:27:39 ) nie można uznać za wiarygodne. Podstawowym zadaniem sądu orzekającego, wyrażającym istotę sądzenia jest rozstrzyganie kwestii spornych w warunkach niezawisłości, na podstawie własnego przekonania sędziego przy uwzględnieniu całokształtu zebranego materiału oraz zasad logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego (tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 1996 roku, II CRN 173/95, publ. LEX nr 1635264) Ocena dowodów polega na ich zbadaniu i podjęciu decyzji, czy została wykazana prawdziwość faktów, z których strony wywodzą skutki prawne. Celem sądu jest tu dokonanie określonych ustaleń faktycznych, pozytywnych bądź negatywnych i ostateczne ustalenie stanu faktycznego stanowiącego podstawę rozstrzygnięcia (tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 października 2003 roku, II CK 75/02). Jedynie w sytuacji, gdy z materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów z art. 233 § 1 k.p.c. i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dawały się wysnuć wnioski odmienne. W przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona ( tak: wyrok SN z 27 września 2002 r. sygn. II CKN 817/00, publ. LEX nr 56906). Ocena dowodów przedstawiona w pisemnym uzasadnieniu ( k. 475 ) - wyrażana w warunkach rozbieżnych twierdzeń wnioskodawcy i uczestników - świadczy o niezależności w rozumowaniu, jednak Sąd Okręgowy jej nie akceptuje. W całokształcie zebranego materiału dowodowego Sąd Rejonowy nie uwzględnił bowiem należycie zasad logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego. Zasady te zaś ( w tym zasada, że domownik w miarę możliwości pracuje na gospodarstwie rolnym rodziców ) nakazywały poddać zeznania świadków K. L.
(3)( k. 339-340 od 00:12:54 ), S. L.
(1)( k. 340/2 od 00:41:43 ), K. P. ( k. 340/2 od 00:48:53 ) i M. L. ( k. 340 od 00:27:39 ) krytycznej oraz ostrożnej ocenie. Zaświadczenie z KRUS z dnia 18 lipca 2019 r. ( k. 291 ) wskazuje, że J. L.
(2)okresie od 01 stycznia 1989 r. – 31 grudnia 1990 r. był ubezpieczony w KRUS. Następnie w okresie 01 stycznia 1991 – 30 czerwca 1991 r. i od 01 stycznia 1999 r. – 06 stycznia 2008 r. z mocy ustawy podlegał ubezpieczeniu społecznemu rolników w zakresie emerytalno-rentowym oraz wypadkowym, chorobowym i macierzyńskim jako domownik. Z kolei od 07 stycznia 2008 r. do 10 lipca 2017 r. podlegał ubezpieczeniu społecznemu rolników z mocy ustawy w zakresie emerytalno-rentowym oraz wypadkowym, chorobowym i macierzyńskim jako rolnik. Wydaje się zatem, iż nawet dla samego uzyskania ubezpieczenia jako domownika J. L.
(2)musiał legitymować się zgodą lub akceptacją ze strony rolnika ( właściciela gospodarstwa ). Praktycznie zatem wpływ na taki rodzaj ubezpieczania musieli mieć jego rodzice i trudno jest przyjąć, że akceptowaliby oni ubezpieczenie rolnicze J. L.
(2), gdyby ten nie pomagał im w pracy na spadkowym gospodarstwie. Zebrane w sprawie dowody i należycie ocenione prowadzą zatem do odmiennych wniosków niż to uczynił Sąd Rejonowy. Z tych względów zasadny jest też zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, gdyż podstawą ustaleń faktycznych uczyniono wprawdzie wszystkie ujawnione w toku rozprawy dowody, lecz dokonano ich nieprawidłowej oceny z punktu widzenia zasad logiki, wskazań wiedzy czy doświadczenia życiowego (tzw. błąd dowolności). Podkreślić trzeba także, że Sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji jest związany zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa procesowego ( tak: wyrok SN z dnia 18 czerwca 2010 roku V CSK 448/09, publ. LEX nr 677914 ). Związanie to oznacza, że Sąd Okręgowy nie bada obecnie i nie rozważa wszystkich możliwych i hipotetycznych naruszeń prawa procesowego popełnionych przez Sąd Rejonowy. W orzecznictwie wyrażono kategoryczny pogląd, iż spadkobierca urodzony i wychowany w rodzinnym gospodarstwie rolnym, wykonujący w nim przez wiele lat wraz z pozostałymi członkami rodziny prace przy produkcji rolnej i w obejściu gospodarskim, ma umiejętności praktyczne potrzebne do prowadzenia gospodarstwa rolnego i na mocy art. 1059 pkt 2 k.c. w związku z § 1 pkt 4 rozporządzenia Rady Ministrów z 1990 r. w sprawie warunków dziedziczenia ustawowego gospodarstwa rolnego (Dz. U. Nr 89, poz. 519 ze zm.), posiada kwalifikacje do dziedziczenia takiego gospodarstwa także wówczas, gdy pracował również poza rolnictwem, wyprowadził się z gospodarstwa i w chwili otwarcia spadku nie pracował już w żadnym gospodarstwie rolnym ( tak: postanowienie SN z dnia 4 października 2002 r. III CKN 135/01, publ. LEX nr 57229 ). Zatem w myśl § 1 pkt 4 ww. rozporządzenia spadkobierca ma przygotowanie zawodowe do prowadzenia produkcji rolnej między innymi wówczas, gdy wykaże się stałą pracą w gospodarstwie rolnym bezpośrednio przy produkcji rolnej przez okres co najmniej roku. Zgodnie z powszechnie przyjętą wykładnią tego przepisu, chodzi w nim o roczną pracę w jakimkolwiek gospodarstwie rolnym i w jakimkolwiek okresie. Jak wskazał Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 14 listopada 1996 r., I CRN 95/96 ( LEX nr 358855 ), uprawniony do dziedziczenia gospodarstwa rolnego jest spadkobierca, który wykaże się roczną pracą w jakimkolwiek gospodarstwie rolnym, choćby w żadnym nie pracował w chwili otwarcia spadku. Sąd Okręgowy w składzie rozpoznającym niniejszą apelację pogląd ten w pełni podziela. Wystarczające jest zatem wykazanie przynajmniej rocznej, stałej pracy w gospodarstwie rolnym bezpośrednio przy produkcji rolnej w dowolnym okresie przed otwarciem spadku. Nadto pojęcie stałej pracy bezpośrednio przy produkcji rolnej rozumiane jest szeroko. Praca ta nie musi być ani jedynym, ani głównym źródłem utrzymania spadkobiercy ( tak: orzeczenie SN z dnia 1 lutego 2000 r., III CKN 575/98, nie publ.). Może to być także praca wykonywana na terenie obejścia bądź w gospodarstwie domowym, jeśli jeden z domowników, w ramach rodzinnego podziału czynności, taką pracę wykonuje, a inni koncentrują się na pracy ściśle związanej z produkcją rolną ( tak: orzeczenie SN z dnia 25 listopada 1997 r., I CKN 312/97, nie publ.). W przepisie tym chodzi bowiem o przesłankę uznania, że spadkobierca ma umiejętności i doświadczenie potrzebne do prowadzenia gospodarstwa rolnego, które mógł nabyć między innymi w toku praktycznego wykonywania prac w gospodarstwie rolnym ( tak: orzeczenie SN z dnia 9 stycznia 1998 r., III CKN 320/97, nie publ.). W stanie faktycznym rozpoznawanej sprawy nie może budzić wątpliwości, iż J. L.
(2)jeszcze jako dziecko, pracował wraz z rodzicami i rodzeństwem w spadkowym gospodarstwie rolnym, a następnie przez wiele lat mieszkając nadal w tym w gospodarstwie, pracował w nim w czasie wolnym od pracy wykonywanej poza rolnictwem. Dlatego uznać należało, że apelujący uczestnicy wykazali, iż J. L.
(2)nabył praktyczne umiejętności potrzebne do prowadzenia gospodarstwa rolnego w rozumieniu art. 1059 pkt 2 k.c. w związku z § 1 pkt 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 12 grudnia 1990 r. w sprawie warunków dziedziczenia ustawowego gospodarstwa rolnego ( Dz. U. 1990 r. Nr 89, poz. 519 ze zm.) Gdyby zatem nawet założyć że w dacie śmierci ojca J. L.
(2)nie pracował już na spadkowym gospodarstwie ( do czego brak jednak podstaw ), to i tak na mocy art. 1059 pkt 2 k.c. w związku z § 1 pkt 4 rozporządzenia Rady Ministrów z 1990 r. w sprawie warunków dziedziczenia ustawowego gospodarstwa rolnego to i tak miał kwalifikacje do dziedziczenia po ojcu gospodarstwa rolnego - gdyż legitymuje się stałą pracą w gospodarstwie rolnym bezpośrednio przy produkcji rolnej przez okres co najmniej roku. Sąd Okręgowy podziela pogląd Sądu Najwyższego, iż Sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego ( tak: uchwała SN w składzie 7 sędziów - zasada prawna z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07, publ. OSNC 2008 nr 6, poz. 55 ). W tych okolicznościach Sąd Okręgowy uwzględniając apelację uczestników K. L.
(3), E. K.
(2), S. L.
(2)i T. L.
(3)na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił pkt. II zaskarżonego postanowienia orzekając jak w pkt. 1 sentencji. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 520 § 1 k.p.c. jak w pkt. 2 sentencji. Należy wskazać, iż zasadą w postępowaniu nieprocesowym wyrażoną w treści art. 520 § 1 k.p.c. jest, iż każdy z uczestników ponosi koszty związane ze swym udziałem w sprawie. W ocenie Sądu Okręgowego brak było podstaw do odstąpienia od tej zasady gdyż nie można przyjąć, że wnioskodawca i uczestnicy byli w różnym stopniu zainteresowane wynikiem postępowania, lub by ich interesy były sprzeczne ( art. 520 § 2 k.p.c. ). W postępowaniach o stwierdzenie nabycia spadku należy bowiem uznawać, że ogólny interes wnioskodawcy i uczestnika nie zakłada sprzeczności mimo odmiennych niejednokrotnie stanowisk procesowych. SSO Paweł Poręba