Orzeczenie, sygn. akt III Ca 391/20
Sygn. akt III Ca 391/20 UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 11 lutego 2020 r. Sąd Rejonowy w Zgierzu, w sprawie z powództwa (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Z. przeciwko Powiatowi (...) o zapłatę:
I. z powództwa dotyczącego pojazdu F. (...) o nr rej. (...) :
II. z powództwa dotyczącego pojazdu V. (...) o nr rej. (...) :
III. z powództwa dotyczącego pojazdu F. (...) o nr rej. (...):
IV. z powództwa dotyczącego pojazdu F. o nr rej. (...):
V. z powództwa dotyczącego pojazdu F. (...) o nr rej. (...):
VI. z powództwa dotyczącego pojazdu F. (...) o nr rej. (...):
VII. z powództwa dotyczącego pojazdu O. o nr rej. (...):
VIII. z powództwa dotyczącego pojazdu F. (...) o nr rej. (...):
IX. z powództwa dotyczącego pojazdu R. o nr rej. (...):
X. z powództwa dotyczącego pojazdu P. o nr rej. (...):
XI. z powództwa dotyczącego pojazdu F. (...) o nr rej. (...):
XII. z powództwa dotyczącego pojazdu D. (...) o nr rej. (...):
XIII. z powództwa dotyczącego pojazdu P. (...) o nr rej. (...):
Apelację od powyższego orzeczenia wniosły obie strony.
Powódka w swojej apelacji, zaskarżała wyrok:
Zaskarżonemu wyrokowi skarżąca powódka zarzuciła:
I. na zasadzie art. 368 § 1(1) k.p.c. sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wskazując na fakty ustalone przez Sąd I instancji niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy i zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym oraz na fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy a nieustalone przez Sąd, a to:
II. obrazę przepisów prawa materialnego, tj.
W konsekwencji podniesionych zarzutów skarżący wniósł o zmianę skarżonego wyroku w zakresie zaskarżenia w całości i orzeczenie co do istoty, poprzez zasądzenie dochodzonych każdy, powództwem żądań w całości oraz zasądzenie od Pozwanego na rzecz Powoda kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego za I i II instancję, według norm prawem przepisanych w każdej z połączonych do wspólnego rozpoznania spraw.
Apelację od wyżej wskazanego wyroku wniósł również pozwany, zaskarżając go w części, tj. w zakresie pkt 1 orzeczenia z pkt I- XIII wyroku.
Zaskarżonemu orzeczeniu apelujący pozwany zarzucił:
W konsekwencji podniesionych zarzutów apelujący pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego orzeczenia w części i oddalenie powództw objętych treścią zaskarżonego orzeczenia w całości oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania sądowego przed Sądem I instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych, ewentualnie uchylenie orzeczenia Sądu I instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia oraz zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania przed Sądem II instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych W odpowiedzi na apelację pozwanego, powód wniósł o jej oddalenie i zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki kosztów postępowania apelacyjnego z apelacji Pozwanej, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm prawem przepisanych.
W pierwszym piśmie procesowym w postępowaniu apelacyjnym pozwany wniósł o oddalenie apelacji powoda w całości.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Zarzuty zawarte w apelacji pozwanego okazały się o tyle zasadne, że skutkowały zmianą zaskarżonego wyroku, natomiast apelacja powoda jako bezzasadna podlegała oddaleniu.
W pierwszej kolejności Sąd Okręgowy odniesie się do apelacji pozwanego, uznając ją za zasadną.
Na wstępie należy zaznaczyć, że Sąd I instancji prawidłowo ustalił stan faktyczny, który Sąd Okręgowy przyjmuje za własny bez konieczności jego ponownego przytaczania.
Wprawdzie ma rację pozwany, że art. 130a ustawy Prawo o ruchu drogowym nie obowiązywał w dacie usunięcia z drogi pojazdów opisanych w pkt III, IV, V, VIII, IX, X i XI skarżonego wyroku, to jednak fakt ten nie ma znaczenia dla oceny trafności rozstrzygnięcia w sprawie. W toku postępowania przed Sądem I instancji pozwany nie kwestionował, że pojazdy te znalazły się na parkingu powódki jako wskazanym przez pozwanego, a także, że były objęte wykazem pojazdów załączonym do pisma datowanego na dzień 9 października 2015 r., zawierającym wezwanie do odbioru pojazdów, co ma podstawowe znaczenie z uwagi na przyjętą przez Sąd I instancji podstawę materialnoprawną żądań powódki, o czym będzie mowa poniżej. W związku z powyższym także zarzut naruszenia art. 3 k.c. jest nietrafny.
Chybiony jest również zarzut naruszenia art. 844 § 1 k.c. poprzez przyjęcie, że pozwany posiadał uprawnienia do odbioru pojazdów jako składający rzecz na przechowanie. Trafnie bowiem przyjął Sąd I instancji, że pozwany jako składający pojazdy na przechowanie, mógł je odebrać po wygaśnięciu umowy nr (...). Zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie przyjmuje się jednolicie, że składający nie musi być właścicielem rzeczy oddawanej na przechowanie (tak m. in. SN w wyroku z 16.09.1997 r., I PKN 261/97, publ. w OSNAPiUS z 1998 r., nr 18, poz. 535). Wystarcza władanie przez niego rzeczą ruchomą w charakterze posiadacza (samoistnego lub zależnego) albo dzierżyciela. Dopuszczalne jest także zawarcie umowy przechowania, której przedmiotem są rzeczy należące do przechowawcy, ale znajdujące się w posiadaniu lub dzierżeniu składającego (tak m. in. K. Kopaczyńska-Pieczniak, w: Kidyba, Komentarz, 2014, t. III, cz. 2, art. 835, Nb 5). W konsekwencji, przechowawca nie ma obowiązku ustalać, kto jest właścicielem rzeczy oddawanych mu na przechowanie (tak m.in. K. Zagrobelny, w: Gniewek, Machnikowski, Komentarz,2016,art. 835,Nb2).
W związku z powyższym, w ocenie Sądu Okręgowego, Sąd I instancji trafnie przyjął, że pozwany nie dysponując orzeczeniem o przepadku, mógł oddane na przechowanie pojazdy odebrać od powódki. Takie uprawnienie przyznawał mu bowiem właśnie art. 844 § 1 k.c. Nadto, odebranie pojazdu jest czynnością czysto techniczną, przemieszczeniem z jednego miejsca w drugie, nie zaś wykonywaniem władczych czynności właścicielskich. Należy także zauważyć, że o tym, iż umowa nr (...) zbliża się do końca obwiązywania, pozwany jako jej strona miał przecież pełną wiedzę. Nic nie stało na przeszkodzie, aby wystąpił z wnioskami o orzeczenie przepadku tychże pojazdów na jego rzecz w takim terminie, aby w dacie wygaśnięcia tejże umowy dysponować stosownymi orzeczeniami. Na marginesie jedynie zauważyć należy, że z żadnego dokumentu złożonego przez pozwanego nie wynika, aby w stosunku do tych pojazdów, które zostały odebrane, istniały orzeczenia sądowe o ich przepadku na rzecz pozwanego.
Nietrafny jest także zarzut naruszenia art. 58 § 2 k.c. Umowa zawarta przez strony nie była niezgodna z zasadami współżycia społecznego, co dostrzegał jak się zdaje sam pozwany, uznając, że za przechowanie pojazdów należy się powódce wynagrodzenie, wynikające ze średnich stawek na terenie powiatu (...). Oczywistym jest, że powódka, jako przedsiębiorca nastawiony na zysk nie ma żadnego obowiązku przechowywania pojazdów nieodpłatnie. Jedynie wysokość opłat ustalonych w cenniku obowiązującym od dnia 19 października 2015 r., jak i okoliczności, w jakich doszło do ich ustalenia, zostały uznane przez Sąd Rejonowy za działania sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Nie ma jednak żadnych podstaw do tego, aby umowę taką uznać za całkowicie nieważną z przyczyn wskazanych powyżej.
Zarzut naruszenia art. 836 k.c. skutkował zmianą zaskarżonego wyroku z następujących przyczyn.
Stosownie do treści art. 836 k.c., jeżeli wysokość wynagrodzenia za przechowanie nie jest określona w umowie albo w taryfie, przechowawcy należy się wynagrodzenie w danych stosunkach przyjęte, chyba że z umowy lub z okoliczności wynika, że zobowiązał się przechować rzecz bez wynagrodzenia.
W rozpoznawanej sprawie między stronami doszło do zawarcia w sposób konkludentny umowy o przechowanie pojazdów umieszczonych uprzednio na parkingach powódki, albowiem po okresie obowiązywania wcześniejszej umowy pozwany nie usunął z parkingu powódki samochodów zarządzanych przez pozwanego. Nie można jednak przyjąć, że w umowie tej zostało określone wynagrodzenie przysługujące powódce z tytułu przechowania pojazdów. W piśmie z dnia 16 października 2015 r., stanowiącym odpowiedź na proponowane przez powódkę w piśmie z 9 października 2015 r. warunki przechowania pojazdów, pozwany wyraźnie wskazał, że nie akceptuje proponowanego przez powódkę cennika, tj. nie przyjmuje oferty zawarcia umowy przechowania pojazdów na warunkach wskazanych przez powódkę. Stanowisko to pozwany podtrzymał w piśmie z dnia 25 stycznia 2016 r., proponując rozliczenie należności za przechowywanie pojazdów usuniętych w czasie obowiązywania umowy z 25 września 2012 r. według stawek z tej umowy.
Z samego faktu powiadomienia pozwanego przy piśmie z dnia 9 października 2015 r. o obowiązującym na parkingu powódki cenniku (ze wskazaniem taryfy wynagrodzenia obowiązującego na parkingu), poinformowania o wysokości stawek wymagalnych dobowo z tego cennika co do konieczności odbioru wszelkich pojazdów do końca obowiązywania umowy (...) i zastrzeżeniu konsekwencji wynikających z braku odbioru przez kontrahenta zgodnie z warunkami umowy (...) pojazdów, nie można wywodzić przystąpienia w ramach stosunku cywilnoprawnego odpłatnego przechowania do wskazanych tak warunków przez powódkę. Niezbędna jest w tym zakresie aprobata ze strony składającego rzecz na przechowanie ceny wynikającej z cennika, co też oznacza, że staje się ona częścią umowy (Kidyba Andrzej (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, wyd. II, Opublikowano: LEX 2014). Pozwany z całą pewnością takiej aprobaty co do wysokości wynagrodzenia nie wyraził. Nie sposób bowiem stwierdzić, że pomimo wyraźnego sprzeciwu pozwanego co do zastosowania cen wskazanych w piśmie powódki z dnia 9 października 2015 r., a więc braku uznania warunków przechowania pojazdów po dniu 18 października 2015 r. określonych przedmiotowym pismem, jako zgodnych z obowiązującym u powódki cennikiem, strony określiły w umowie wysokość wynagrodzenia za wykonaną usługę.
W tym miejscu podkreślenia wymaga, że do essentialia negotii umowy przechowania nie należy odpłatność czy też nieodpłatność usługi, w związku z czym określenie wynagrodzenia nie jest warunkiem zawarcia umowy. Niemniej w przypadku odpłatnego charakteru takiej umowy, której istnienia Sąd Okręgowy nie neguje na gruncie niniejszej sprawy, przy jednoczesnym braku określania stawki należnego wynagrodzenia, ma zastosowanie w tej kwestii art. 836 k.c. Wobec tego, nie można podzielić zapatrywania, że poprzez nieodebranie pojazdów w zakreślonym terminie, w konsekwencji przez przystąpienie per facta concludentia do umowy przechowania, pozwany był zobowiązany określonym przez powódkę cennikiem, którego w sposób wyraźny nie zaakceptował i się mu sprzeciwił.
Za powyższym stanowiskiem przemawia również okoliczność, że odmowa przyjęcia oferty powódki z 9 października 2015 r., a nadto zaproponowanie przez pozwanego rozliczenia należności za przechowywanie pojazdów usuniętych w czasie obowiązywania umowy z 25 września 2012 r. według stawek z tej umowy, stanowi, po myśli art. 68 k.c., nową ofertę (kontrofertę). Nie sposób zatem przyjąć, aby w sytuacji, gdy zostaje złożona kontroferta, strona, która ją składa, godziła się jednocześnie na warunki określone wcześniej przez drugą stronę – na gruncie niniejszej sprawy na warunki określone w piśmie powódki z 9 października 2015 r.
Przy uwzględnieniu sprecyzowanej przez powoda podstawy faktycznej roszczeń, mającej wynikać z treści umowy łączącej strony i obejmującej wynagrodzenie „taryfowe”, jeśli wynagrodzenie, tak jak w rozpatrywanym przypadku, nie zostało ustalone w umowie, rozważeniu podlega jego ustalenie zgodnie z art. 836 k.c. w oparciu o obowiązującą u strony taryfę. Taryfa taka musi mieć charakter powszechnie obowiązujący na danym obszarze, czego też nie można powiedzieć w odniesieniu do cennika wskazanego przez powódkę w piśmie z dnia 9 października 2015 r., a będącego podstawą dochodzonego w sprawie roszczenia.
Niezależnie od powyższego, by cennik miał przymiot powszechności - częsty, ogólnie znany i stosowany, musi on obowiązywać wszystkich klientów korzystających z danej usługi i musi realnie funkcjonować w obrocie gospodarczym dla każdego chcącego z parkingu skorzystać. Na gruncie niniejszej sprawy, w toku procesu przed Sądem I instancji powódka nie wykazała jednak, w świetle spoczywającego na niej ciężaru dowodowego, ażeby cennik proponowany pozwanemu w piśmie z dnia 9 października 2015 r. miał zastosowanie jeszcze do jakiegoś innego podmiotu, aniżeli pozwany i by realnie funkcjonował na prowadzonym przez powódkę parkingu w stosunku do wszystkich klientów. Powódka w toku postępowania pierwszoinstancyjnego nie przedstawiła żadnych rachunków czy też faktur za przechowywanie pojazdów wystawionych na podstawie przedmiotowego cennika. Nadto, nie przedstawiła też żadnej uchwały podjętej celem ustanowienia takiego cennika. Powódka nie wykazała również, by przedmiotowy cennik był opublikowany bądź umieszczony w miejscu, w którym każdy potencjalny klient mógłby się zapoznać z jego treścią. W tej sytuacji nie sposób przyjąć, by cennik miał charakter powszechnie obowiązujący.
Skoro strony, przystępując do adhezyjnej umowy przechowania, nie ustaliły wynagrodzenia należnego powodowi za przechowanie nieodebranych i pozostawionych nadal na parkingu powoda pojazdów, a ponadto – jak wskazano wyżej – brak jest podstaw, aby przyjąć, że stawki zaproponowane przez powoda w piśmie z dnia 9 października 2015 r. wynikają z taryfy obowiązującej wszystkich kontrahentów powoda w spornym okresie, to należało rozważyć, według jakich stawek powodowi przysługuje wynagrodzenie za przechowanie spornych pojazdów. Mając na względzie powyższe Sąd odwoławczy doszedł do przekonania, iż strona powodowa nie wykazała powszechności obowiązującego cennika, a w konsekwencji także nie udowodniła wysokości dochodzonego przez nią roszczenia. Z tego też względów powództwo w odniesieniu do każdej z połączonych spraw, poza roszczeniem uznanym przez pozwanego, podlegało oddaleniu. Należy bowiem mieć na względzie, iż w odniesieniu do pojazdów opisanych w punktach I, II, VI, VII, XII i XIII pozwany uznał powództwo do kwoty 169 zł, zatem na podstawie art. 213 § 2 k.p.c. Sąd był związany uznaniem powództwa.
Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że w sprawach z powództwa opisanego w punktach III, IV, V,VIII, IX, X, XI zaskarżonego wyroku oddalił powództwo, a w sprawach z powództwa opisanego w punktach I, II, VI, VII, XII i XIII zasądził od Powiatu (...) na rzecz (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Z. kwotę 169 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 4 października 2017 roku do dnia zapłaty, nadając wyrokowi w tym zakresie rygor natychmiastowej wymagalności na podstawie art. 333 § 1 pkt 2 k.p.c. i oddalając powództwo w pozostałej części.
Konsekwencją zmiany merytorycznej orzeczenia była zmiana w przedmiocie kosztów procesu przed Sądem I instancji. O kosztach postępowania w każdej z wniesionych spraw Sąd orzekł na podstawie art. 102 k.p.c., uznając iż zachodzą szczególne okoliczności przemawiające za nieobciążaniem powódki obowiązkiem ich zwrotu. Powódka miała poparte okolicznościami przekonanie o zasadności dochodzonych roszczeń, bowiem w sprawach z jej udziałem i udziałem pozwanego dotyczących kwestii korzystania przez pozwanego z parkingu, dotychczas sądy wielokrotnie uznawały roszczenie za zasadne. Zatem powódka mogła domniemywać, iż kolejna sprawa dotycząca tożsamych kwestii zostanie rozstrzygnięta na jej korzyść.
Odnosząc się do apelacji powódki Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że apelacja jest bezzasadna i podlega oddaleniu.
Nie sposób zgodzić się z apelującą, że Sąd Rejonowy dokonał ustaleń faktycznych sprzecznych z treścią zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a także nie ustalił faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy.
Wbrew twierdzeniom powódki, Sąd Rejonowy ma słuszność twierdząc, iż warunki przedmiotowej umowy, do zawarcia której doszło w sposób dorozumiany, a więc poprzez nieusunięcie po okresie obowiązywania wcześniejszej umowy z parkingów powódki samochodów zarządzanych przez pozwanego, w tym w szczególności wysokość wynagrodzenia przysługującego powódce z tytułu przechowania pojazdów, nie zostały określone w umowie. Jest tak dlatego, iż pozwany w piśmie z dnia 16 października 2015 roku, stanowiącym odpowiedź na proponowane przez powódkę w piśmie z 9 października 2015 roku warunki przechowania pojazdów, wyraźnie wskazał, że nie akceptuje proponowanego przez powódkę cennika - nie przyjmuje oferty zawarcia umowy przechowania pojazdów na warunkach wskazanych przez stronę powodową. Stanowisko to pozwany podtrzymał w piśmie z dnia 25 stycznia 2016 roku, proponując rozliczenie należności za przechowywanie pojazdów usuniętych w czasie obowiązywania umowy z 25 września 2012 roku według stawek z tej umowy.
Skoro zatem pozwany w sposób wyraźny i niezwłocznie zgłosił zastrzeżenia do przedstawionej przez powódkę oferty, nie zostały spełnione przesłanki milczącego bądź dorozumianego przyjęcia oferty w zakresie wynagrodzenia za przechowanie pojazdów.
Nie można również podzielić zapatrywania powódki, jakoby Sąd Rejonowy dowolnie przyjął, że powódka miała mieć świadomość, iż pozwany nie przystąpi do umowy przechowania. Należy bowiem podkreślić, iż powódka świadczyła na rzecz pozwanego usługę przechowywania pojazdów przez wiele lat i miała świadomość, iż warunkiem zawarcia umowy na przechowywanie dla przedsiębiorcy jest złożenie oferty o udzielenie zamówienia publicznego prowadzonego w trybie przetargu nieograniczonego, bowiem Powiat, jako jednostka samorządu terytorialnego nie może zawierać umów w tym przedmiocie na zasadach obowiązujących w kodeksie cywilnym z pominięciem postępowania przetargowego. Zatem powódka, otrzymując informację o zawarciu przez Powiat umowy z innym przedsiębiorcą wyłonionym w trybie przetargu nieograniczonego, co najmniej mogła przewidywać, iż Powiat nie zawrze z nią umowy o podobne lub te same usługi. Oczywiście, powódka nie mogła przewidzieć, iż pozwany wezwany do odebrania pojazdów, nie wykona wezwania, jednakże nie można zgodzić się na założoną przez powódkę ewentualność, iż niewywiązanie się przez pozwanego ze zobowiązania do odebrania pojazdów będzie dla powódki źródłem ogromnych, nieuzasadnionych ekonomicznie zysków, znacznie przekraczających wartość przechowywanych pojazdów.
Niemniej, powódka skorzystała z możliwości przewidzianej w art. 836 k.c., przedstawiając pozwanej cennik, według którego będzie naliczała opłaty za przechowywanie pojazdów po zakończeniu umowy (...). Stawki określone w cenniku, stworzonym po otrzymaniu informacji o wyborze nowego oferenta do zawarcia umowy o przechowywanie pojazdów, zostały znacznie podwyższone w stosunku do cen obowiązujących w umowie. Sąd Rejonowy zasadnie uznał, iż nawet kilkunastokrotne podwyższenie cen nie znajduje żadnego ekonomicznego uzasadnienia. Należy bowiem wskazać, iż o ile podwyższenie cen przechowywania dla podmiotu, który nie jest związany długoterminową umową jest zasadne, bowiem trudno przyjąć, by istniały podstawy do preferencyjnego traktowania takiego klienta, o tyle nie sposób znaleźć uzasadnienia dla faktu zastosowania stawki tak wysokiej, że trudno znaleźć dla niej jakiekolwiek racjonalne wyjaśnienie.
Kształtując stawki wynajmu na tak wysokim poziomie, powódka naruszyła zasady współżycia społecznego, a przede wszystkim lojalności wobec kontrahenta, z którym wiązała ją wieloletnia współpraca. Nie sposób bowiem nie odnieść wrażenia, że nowy cennik określony uchwałą zarządu spółki z dnia 9 października 2015 r. został stworzony jedynie na wypadek nieodebrania przez pozwanego pojazdów z parkingu powódki, a stawki w nim określone miały na celu uzyskanie jak najwyższych zysków. Ponadto wbrew twierdzeniom powódki, pozwana nie uchylała się od obowiązku zapłaty za świadczone usługi, a jedynie chciała racjonalizacji stawek zaproponowanych przez powódkę. Wskazaną okoliczność potwierdza treść pism kierowanych przez pozwanego do powódki, w których przedstawiał kontroferty, a także fakt uznania powództw w zakresie kwoty odpowiadającej przyjęciu stawki 13 zł za dobę przechowywania.
Z wyżej wskazanych względów wskazane przez powódki błędy w ustaleniach faktycznych nie miały miejsca.
Nie jest trafny zarzut naruszenia art. 5 k.c.
Przez zasady współżycia społecznego rozumie się oceny moralne wyrażone w postaci uzasadnionych przez te oceny norm postępowania (norm moralnych), regulujących postępowanie jednych osób wobec innych. Ocena moralna to przeżycie polegające na udzieleniu aprobaty lub dezaprobaty jakiemuś czynowi ludzkiemu ze względu na to, w jakim stopniu przyczynia się ono do sprawiedliwego dobra innych ludzi. Poszczególne normy moralne stanowią zatem konkretyzacje naczelnego nakazu moralnego, opierającego się na aprobacie takiego postępowania, które jest dyktowane sprawiedliwą życzliwością wobec innych ludzi. Życzliwość ta polega na tym, że aprobuje się to, że innych spotyka jakieś dobro, a dezaprobuje się to, że niesprawiedliwie spotyka ich jakieś zło.
Te podstawowe i wspólne dla wszystkich członków społeczeństwa wartości – dobro i sprawiedliwość – wskazuje preambuła Konstytucji RP. Funkcjonowanie nowoczesnego społeczeństwa opiera się na zaufaniu – decyzje i działania poszczególnych podmiotów opierają się na założeniu (oczekiwaniu) określonych, korzystnych reakcji partnerów społecznych. Oczekiwania takie mogą być skierowane wobec konkretnych osób, ale także wobec określonych pozycji społecznych (niezależnie od tego, kto je zajmuje) oraz instytucji (struktur organizacyjnych). Szczególnego znaczenia nabierają zatem instrumenty prawne służące ochronie zaufania, w tym klauzula generalna zasad współżycia społecznego. Można bowiem, jak się wydaje, sformułować generalną normę moralną nakazującą postępować zgodnie z uzasadnionymi oczekiwaniami (zaufaniem) partnerów społecznych. (por. komentarz do art. 5 k.c. pod red. . prof. dr hab. Edwarda Gniewka, prof. dr hab. Piotra Machnikowskiego Legalis Online) Przenosząc te rozważania natury ogólnej na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, iż żaden z zarzutów stawianych przez powódkę zaskarżonemu orzeczeniu, nie jest trafny.
W pierwszej kolejności odnieść się należy do zarzutu jakoby pozwany nie obalił w niniejszej sprawie domniemania działania powódki zgodnie z zasadami współżycia społecznego. W orzecznictwie przyjmuje się bowiem, iż istnieje domniemanie, że osoba uprawniona korzysta z przysługującego jej prawa podmiotowego w sposób legalny, tj. zasługujący na ochronę prawną. Kwestionujący takie uprawnienie obowiązany jest wykazać racjonalne przesłanki swojej kontestacji (art. 6 k.c.; por. wyr. SN z 9.7.2008 r., V CSK 43/08, L.; podobnie w wyr. SN z 19.12.2007 r., V CSK 315/07, L.). Oznacza to, że pozwany ma obowiązek podnieść zarzut nadużycia prawa i udowodnić w toku postępowania, że występują szczególne okoliczności, uzasadniające nieudzielenie ochrony prawnej uprawnionemu. Wbrew twierdzeniom powódki, w sprawie wykazane zostały przesłanki zastosowania art. 5 k.c.. poprzez złożenie odpowiednich dokumentów przez strony postępowania.
Rację ma wprawdzie pozwany, iż zgodnie z poglądem doktryny, konstrukcja nadużycia prawa jest wyłączona, gdy w inny sposób można zabezpieczyć interesy osoby dotkniętej nieprawidłowym postępowaniem drugiej strony (por.
K. Pietrzykowski, Glosa do wyr. SN z 4.2.1985 r., IV CR 557/84, NP 1986, Nr 10, s. 112). Wyrażane jest także zapatrywanie, zgodnie z którym nie można powołać się na art. 5 k.c., jeżeli znajduje zastosowanie przepis szczególny (por . T. Justyński, Nadużycie, s. 85, por. wyr. SN z 22.5.2002 r., I CKN 1567/99, OSNC 2003, Nr 7–8, poz. 109; wyr. SN z 8.9.2004 r., IV CK 631/03, Legalis i wyr. SN z 11.10.2007 r., IV CSK 181/07, Legalis); (por. wyr. SN z 14.12.2004 r., II CK 255/04, L.).
Wbrew jednak zarzutom powódki, w niniejszej sprawie nie było możliwe zabezpieczenie interesu pozwanego w inny sposób aniżeli przez odwołanie się do art. 5 k.c. W szczególności podstawy takiej nie mógł stanowić art. 357 1 k.c. Podstawową bowiem przesłanką zastosowania wspomnianego przepisu jest nadzwyczajna zmiana stosunków, która musi nastąpić po powstaniu zobowiązania, ale przed jego wygaśnięciem (wykonaniem). Zmiana stosunków oznacza, że okoliczności, warunki, położenie czy sytuacja, w której działają strony staje się inna niż w chwili zawierania umowy. W doktrynie dominuje pogląd, że chodzi tylko o przekształcenie stosunków społecznych mające charakter powszechny (odnoszące się do pewnej grupy podmiotów), nie zaś o zmianę indywidualnej sytuacji strony bądź obydwu stron stosunku zobowiązaniowego, taką jak choroba, pogorszenie sytuacji materialnej itp. (tak A. Brzozowski, w:
K. Pietrzykowski, Komentarz KC, t. 1, 2011, art. 357 1, Nb 20;
T. Wiśniewski, w:
G. Bieniek, Komentarz KC, t. 1, 2005, s. 39;
Z. Radwański, A. Olejniczak, Zobowiązania, s. 278 i n.; odmiennie W. Robaczyński, Sądowa, s. 92 i n.).Zmiana ta musi być przy tym nadzwyczajna – wyjątkowa, normalnie niespotykana. Stosowanie klauzuli rebus sic stantibus możliwe jest m.in. w razie nadzwyczajnej zmiany sytuacji gospodarczej, tzn. zmiany szczególnie głębokiej (załamania gospodarczego objawiającego się hiperinflacją, gwałtownym spadkiem dochodu narodowego, bardzo dużym bezrobociem, masowymi upadłościami przedsiębiorców itp. czy też zasadniczej i zaskakującej zmiany stanu prawnego (w tym stawek celnych i podatkowych) (tak wyr. SN z 17.1.2008 r., III CSK 202/07, Legalis; por. też wyr. SN: z 22.11.2007 r., III CSK 111/07, niepubl.; z 20.7.2007 r., I CK 3/07, OSNC-ZD 2008, Nr 3, poz. 65; z 16.5.2007 r., III CSK 452/06, OSP 2009, Nr 2, poz. 19, z glosą B. Lackorońskiego). (por. komentarz do art. 357 1 k.c. pod red. . prof. dr hab. Edwarda Gniewka prof. dr hab. Piotra Machnikowskiego Legalis Online).
W niniejszej sprawie oczywistym jest, iż wspomniana przesłanka nie występuje, bowiem po zawarciu adhezyjnej umowy przechowania przez strony nie doszło do żadnych znacznych zawirowań gospodarczych, ani też zmiany przepisów prawnych które utrudniałaby lub uniemożliwiałyby pozwanemu wywiązanie się z zobowiązań z niej wynikających.
Wbrew także zarzutom powoda, Sąd I instancji wziął pod uwagę tzw. „zasadę czystych rąk”, w myśl której na nadużycie prawa nie może powoływać się podmiot, który sam zachowuje się w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego (tak m.in. wyr. SN z 4.1.1979 r., III CRN 273/78, L.; wyr. SN z 9.3.1972 r., III CRN 566/71, L.). Z uzasadnienia Sądu Rejonowego jasno wynika, iż w zachowaniu obu stron dopatrywał się nieprawidłowości. Po stronie powoda wynikały one ze skorzystania z możliwości zawarcia umowy przechowania jako umowy adhezyjnej, ze znaczącym podniesieniem stawek za przechowanie poszczególnych pojazdów w stosunku do umowy z dnia 25 września 2012 roku, ze strony pozwanego zaś z nieodebraniem pojazdów z parkingu powoda po wygaśnięciu wspomnianej umowy. Przyjęta przez sąd I instancji koncepcja uwzględnia powyższe nieprawidłowości i obciąża ich konsekwencjami po połowie każdą ze stron stosunku prawnego poddanego pod osąd, tym samym respektując zasadę czystych rąk.
Wbrew także twierdzeniem powoda, Sąd I instancji wskazał jaką zasadę powód (jak i pośrednio pozwany) naruszyli: mianowicie zasadę lojalności pomiędzy kontrahentami. Zauważyć należy, iż strony od lat łączyły umowy dotyczące przechowywania pojazdów usuniętych z dróg publicznych, Co więcej, kolejna taka umowa została zawarta w dniu 21 grudnia 2016 roku, a zatem nieco więcej niż rok po zawarciu spornej umowy. Co trafnie podniósł także Sąd Rejonowy, w umowie tej stawki za przechowanie pojazdu były znacząco niższe niż w cenniku przyjętym jako podstawa zawarcia umowy przechowania od dnia 19 października 2015 roku. Za chybiony uznać należy przy tym argument, iż takie obniżenie stawki wynikać miało z faktu, iż umowa zawarta była w trybie przetargu nieograniczonego. Jak przekonywał pełnomocnik powódki w pozwie, i na czym w istocie opierał swe roszczenie, zawarcie umowy przechowania nie wymaga formy szczególnej. Zarówno umowa adhezyjna, jak i umowa zawarta w trybie zamówienia publicznego wywołują takie same skutki prawne. Argument ten nie może zatem odnieść skutku.
W konsekwencji, na podstawie art. 385 k.p.c. apelację powódki należało oddalić.
O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd orzekł na podstawie art. 102 k.p.c., uznając iż zachodzą szczególne okoliczności przemawiające za nieobciążaniem powódki obowiązkiem ich zwrotu. Powódka miała poparte okolicznościami przekonanie o zasadności dochodzonych roszczeń, bowiem w sprawach z jej udziałem i udziałem pozwanego dotyczących kwestii korzystania przez pozwanego z parkingu, dotychczas sądy wielokrotnie uznawały roszczenie za zasadne. Zatem powódka mogła domniemywać, iż kolejna sprawa dotycząca tożsamych kwestii zostanie rozstrzygnięta na jej korzyść.