Sygn. akt II Ca 1343/21 UZASADNIENIE Postanowieniem z dnia 14.06.2021r. Sąd Rejonowy we Włoszczowie: - w pkt. I dokonał podziału majątku wspólnego A. P. (1) i M. P. w sposób następujący: a) prawo włas
§ 2
kpc, oznaczało wykluczenie, by którakolwiek część ugody podlegała egzekucji, stąd brak w tym negatywnym orzeczeniu skorzystania z formuły „odmowy nadania klauzuli wykonalności”, a poprzestanie tylko na formule „odmowy zatwierdzenia ugody zawartej przed mediatorem” (art.
§ 2kpc).
Postanowienie to, wobec - raz jeszcze podkreślić należy – braku zaskarżenia - stało się prawomocne. W konsekwencji tego, nie tylko bezprzedmiotowe, ale i niedopuszczalne pozostawały wszelkie dalsze rozważania w postępowaniu apelacyjnym, co do tego, czy rzeczywiście to w/w postanowienie Sądu Rejonowego z dnia 2.07.2019r. winno objąć całość ugody, a więc także i tę jej część, którą wnioskodawczyni i uczestnik uregulowali opisany już wyżej zwrot nakładów jak i wynagrodzenie za korzystanie z rzeczy wspólnej, skoro obowiązki uczestnika co do zapłaty na rzecz wnioskodawczyni kwot odpowiednio 10 000 zł i 15 000 zł niewątpliwie podlegałyby wykonaniu w drodze egzekucji, a jeżeli tak, to czy zatwierdzenie ugody zawartej przed mediatorem – w tej jej części, bądź ewentualnie odmowa takiego zatwierdzenia – nie musiałoby nastąpić przez nadanie klauzuli wykonalności, a w przypadku odmowy takiego zatwierdzenia – przybrać formę odmowy nadania klauzuli wykonalności. Reasumując tę część rozważań, jest rzeczą oczywistą, że prawomocna odmowa zatwierdzenia przez Sąd Rejonowy w całości ugody zawartej przed mediatorem (w rozumieniu art.
§ 3
kpc) oznaczała, że nie uzyskała ona mocy prawnej ugody zawartej przed sądem, a brak nadania jej klauzuli wykonalności, w części w jakiej ewentualnie byłoby to możliwe oznaczał, że w tym zakresie nie stała się także tytułem wykonawczym (art. 183 15 § 1 kpc). Ten stan, nie oznaczał jeszcze tego, że ugoda jaką wnioskodawczyni zawarła z uczestnikiem, przynajmniej w części w jakiej określała obowiązek zapłaty przez uczestnika na rzecz wnioskodawczyni kwoty 10 000 zł oraz 15 000 zł, ponadto w zakresie w jakim dokonano nią podziału wchodzących w skład majątku wspólnego oszczędności w kwocie 63 000 zł – poprzez przyznanie ich własności na rzecz uczestnika z uwzględnieniem tego przy wyliczeniu stosownej dopłaty na rzecz wnioskodawczyni, pozostawała bez znaczenia dla rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie w zakresie obu w/w żądań o charakterze procesowym oraz rozstrzygnięcia co do sposobu podziału składnika majątku wspólnego w postaci w/w kwoty 63 000 zł. Zatem chodziło m.in., po pierwsze o to żądanie, którego prawidłowość uwzględnienia zwalczał skarżący uczestnik w postępowaniu apelacyjnym (zasądzenie w pkt. 4 zaskarżonego postanowienia kwoty 15 000 zł tytułem wynagrodzenia za korzystanie z nieruchomości i ruchomości – za okres od 3.04.2018r. do 3.03.2019r.), po drugie o część z żądania, którego oddalenie zwalczała w postępowaniu apelacyjnym wnioskodawczyni (oddalenie w pkt. 5 zaskarżonego postanowienia żądania zasądzenia wynagrodzenia (…) m.in. za okres od 4.03.2018r. do 9.06.2019r.), po trzecie o sposób podziału oszczędności w kwocie 63 000 zł (tj. przyznanie tej sumy uczestnikowi oraz uwzględnienie tego przy wysokości dopłaty zasądzonej na rzecz wnioskodawczyni), co zwalczała wnioskodawczyni. Stwierdzić należało, że pomimo tego, iż w/w ugoda nie była ani ugodą sądową, ani ugodą mającą moc ugody sądowej, wreszcie nie stanowiła w odpowiedniej części tytułu wykonawczego, to była „umową - ugody” w rozumieniu art. 917 kc – 918 kc (p. m.in. uchwała SN z dnia 23.02.2018r., III CZP 88/17). W konsekwencji tego stanowiła swego rodzaju umowę, w której strony, czyniąc sobie wzajemnie ustępstwa i zapewniając wykonanie roszczenia (p. także wyrok SN z dnia 12.04.2018r., II CSK 375/17) uregulowały wzajemne rozliczenie z tytułu korzystania przez uczestnika z nieruchomości wspólnej w zakresie wykraczającym poza granice wynikające z art. 206 kc w zw. a art. 1035 kc w zw. z art. 46 kr i o, w okresie od 3.04.2018r. do 9.06.2019r., a więc za okres czasowo „szerszy” niż obejmowało to żądanie zgłoszone w postępowaniu o podział majątku, gdzie granica czasowa zamykała się na dacie 3.03.2019r. Jednak już z istoty samej ugody wynika, że jest to jak najbardziej możliwe i dopuszczalne. Istotne z punktu widzenia rozpoznania sprawy w postępowaniu apelacyjnym było i to, że wnioskodawczyni i uczestnik tą umową – ugody dokonali podziału oszczędności wspólnych w kwocie 63 000 zł. W ten sposób strony ujawniły w sposób czytelny wolę wywołania skutków prawnych objętych treścią czynności prawnej (p. m.in. wyrok SN z dnia 22.02.2017r., IV CSK 179/16), regulując w sposób zupełny i skonkretyzowany zarówno uprawnienie wnioskodawczyni, jak i odpowiadający mu obowiązek uczestnika w zakresie wynagrodzenia za korzystanie z nieruchomości wspólnej we wskazanych już granicach czasowych. Pamiętać trzeba i o tym, że ugoda wiąże strony, z zastrzeżeniem – stosownie do okoliczności – dopuszczalności uchylenia się od jej skutków prawnych (art. 918 kc, art. 82-83 kc, art. 87 kc), a do ugody mają odpowiednie zastosowanie przepisy dotyczące czynności prawnych (p. wyrok SN z dnia 12.04.2018r., II CSK 375/17). W kontekście tego, stwierdzić należy, że po pierwsze żadna ze stron ugody nie uchyliła się od skutków jej zawarcia pod wpływem błędu, czy groźby, żadna ze stron ugody nie powoływała się na wadę oświadczenia woli opisaną w art. 82 kc, wreszcie ugoda w części obejmującej postanowienie o obowiązku zapłaty przez uczestnika – wnioskodawczyni kwoty 15 000 zł (z tytułu wynagrodzenia za korzystanie z nieruchomości) była ważna z punktu widzenia zgodności z prawem – zarówno co do treści, jak i formy oraz z punktu widzenia zgodności z zasadami współżycia społecznego. Podkreślenia wymaga i to, że w odróżnieniu od ugody sądowej, czy od ugody posiadającej moc ugody sądowej, ugoda „pozasądowa” wywiera jedynie skutki wynikające z faktu rzeczy „ugodzonej” (res transacta), a więc nie w płaszczyźnie procesowej (w szczególności nie może stanowić tytułu egzekucyjnego, który mógłby być następnie zaopatrzony w klauzulę wykonalności), a jedynie w płaszczyźnie prawa materialnego (p. także wyrok SN z dnia 12.04.2018r., II CSK 375/17; postanowienie SN z dnia 21.11.2019r., II PZ 18/19), o ile oczywiście w treści ugody – na skutek uregulowania roszczeń wynikających z konkretnego stosunku prawnego, a będących jednocześnie przedmiotem żądania w postępowaniu sądowym – nie zostanie zawarte oświadczenie o cofnięciu żądania (pozwu, czy wniosku). Zatem sam stan „res transacta”, w sytuacji, w której dojdzie do wytoczenia powództwa o ten sam przedmiot, co do którego strony zawarły ugodę, powoduje, że pozwany może bronić się jedynie zarzutami naruszenia prawa materialnego (p. m.in. postanowienie SN z dnia 1.03.2000r., I CKN 738/99), a skoro sąd odwoławczy z urzędu stosuje prawo materialne, to winien to czynić przy uwzględnieniu nie tylko prawidłowo, ale i kompletnie ustalonej w postępowaniu apelacyjnym podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, w tym i stanu „res transacta”. Odnosząc te uwagi do realiów niniejszego postępowania, stwierdzić należy, że jest rzeczą oczywistą, iż podstawą rozstrzygnięcia Sądu pierwszej instancji w zakresie objętym pkt. 4 zaskarżonego postanowienia winna była być tylko ugoda sądowa - w tej części w jakiej określała obowiązek zapłaty przez uczestnika na rzecz wnioskodawczyni kwoty odpowiedniej z tytułu wynagrodzenia za korzystanie z nieruchomości oraz ruchomości. Tej treści wniosek w płaszczyźnie prawa materialnego nie budził wątpliwości, jeżeli umowa ugody regulowała w sposób ważny i skuteczny treść wzajemnych praw i obowiązków wnioskodawczyni i uczestnika w zakresie wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy wspólnej ponad granicę wyznaczoną w art. 206 kc w zw. z art. 1035 kc w zw. z art. 46 kr i o. Innymi słowy ta ugoda była zgodna z prawem, albowiem przypomnieć należy, że współwłaściciel może domagać się od pozostałych współwłaścicieli, korzystających z rzeczy wspólnej z naruszeniem art. 206 kc w sposób wykluczający jego współposiadanie, wynagrodzenia za korzystanie z tej rzeczy z zachowaniem przesłanek określonych w art. 224 § 2 lub art. 225 kc (p. m.in. uchwała SN z dnia 13.03.2008r., III CZP 3/08). Jest rzeczą oczywistą, że przepisy te mają odpowiednio zastosowanie także do tego rodzaju rozliczeń w sprawie o podział majątku wspólnego (poprzez art. 46 kr i o w zw. z art. 1035 kc). Dodatkowo jedynie wyjaśnić należy, że ugoda w analizowanej części wprawdzie regulowała roszczenie wnioskodawczyni względem uczestnika, ale skoro nie została w tej części wykonana, tj. roszczenie wnioskodawczyni na tej podstawie nie zostało zaspokojone, a tym samym nie wygasło, to oznaczało to brak podstaw do oddalenia żądania w tym zakresie. Z tych przyczyn ta ugoda nie mogła wywrzeć skutku eliminującego zasadność roszczenia, a jedynie potwierdzała jego zasadność. Jako odpowiednią kwotę wynagrodzenia za korzystanie z nieruchomości i ruchomości Sąd Rejonowy przyjął kwotę 15 000 zł, odwołując się przy tym do treści ugody i uwzględniając powództwo do takiej wysokości - za okres od 3.04.2018r. do 3.03.2019r., a jednocześnie oddalając go w pozostałej części, a więc m.in. za okres od 4.03.2019r. do 9.06.2019r. Tym czasem z treści ugody wynikało, że jej strony ustaliły obowiązek zapłaty przez uczestnika na rzecz wnioskodawczyni wynagrodzenia za korzystanie z nieruchomości i ruchomości w kwocie 15 000 zł, ale za okres od 3.04.2018r. do 9.06.2019r. a więc dłuższy, niż ten przyjęty przez Sąd Rejonowy. To oznacza, że Sąd Rejonowy z jednej strony zasądził świadczenie z tego tytułu za okres od 3.04.2018r. do 3.03.2019r. w zawyżonej wysokości, a z drugiej strony bezpodstawnie oddalił żądanie zasądzenia tego świadczenia za okres od 4.03.2019r. do 9.06.2019r. Skoro kwotą „bazową” za cały okres, tj. od 3.04.2018r. do 9.06.2019r. – zgodnie z treścią wiążącej strony ugody - była kwota 15 000 zł, to za okres od 3.04.2018r. do 3.03.2019r. winna była być proporcjonalnie mniejsza, czyli o kwotę 3000 zł. Z kolei ta kwota 3000 zł była tą należną wnioskodawczyni zgodnie z treścią ugody – za kolejny okres trzech miesięcy, czyli do 9.06.2019r., bo ugoda raz jeszcze przypomnieć należy obejmowała wynagrodzenie właśnie za ten cały okres, tj. od 3.04.2018r. do 9.06.2019r. W efekcie tego wszystkiego, okazało się, że rację miał uczestnik o ile zwalczał prawidłowość zasądzenia wynagrodzenie za korzystanie z nieruchomości i ruchomości – za okres od dnia 3.04.2018r. do 3.03.2019r., ale tylko w części obejmującej kwotę 3000 zł, a z drugiej strony rację miała wnioskodawczyni o ile zwalczała oddalenie żądania zasądzenia wynagrodzenia za korzystanie z nieruchomości i ruchomości, ale tylko za okres od 4.03.2019r. do 9.06.2019r. Tym samym pomimo błędnej argumentacji Sądu Rejonowego, skorygowanej przez Sąd Okręgowy w sposób już wyżej przedstawiony, zaskarżone postanowienie w pkt. 4 i 5 okazało się by ostatecznie prawidłowym, albowiem łącznie należne wnioskodawczyni i podlegające uwzględnieniu wynagrodzenie za korzystanie z nieruchomości i ruchomości za cały okres objęty ugodą (czyli od 3.4.2018r. do 9.06.2019r.) zgodnie z jej treścią wynosiło 15 000 zł i w takiej kwocie zostało zasądzone, a żądanie w pozostałej części zostało oddalone. Wobec braku skutecznego wzruszenia zarówno przez wnioskodawczynię, jak i przez uczestnika ustalonej przez Sąd Rejonowy podstawy faktycznej zaskarżonego postanowienia (o czym była już wyżej mowa), brak było w płaszczyźnie prawa materialnego (art. 206 kc, art. 224 § 2 kc w zw. z art. 1035 kc w zw. z art. 46 kr i
- o)przesłanek zarówno do uwzględnienia dalej idącego żądania wnioskodawczyni z tytułu wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy, tj. za okres po 9.06.2019r., jak i do oczekiwanego przez uczestnika nieuwzględnienia żądania za okres od dnia 3.04.2018r. do 3.03.2019r., oczywiście w pozostałej części tj. w zakresie kwoty 12 000 zł. Całość tych uwag, spostrzeżeń oraz wniosków – co do charakteru i znaczenia ugody pozasądowej, jaką strony zawarły, zachowuje pełną aktualność także w zakresie dotyczącym tej części rozstrzygnięcia, które objęło podział majątku wspólnego w zakresie obejmującym kwotę 63 000 zł. Ten składnik majątku wspólnego został objęty ugodą pozasądową ze wszelkimi omówionym już skutkami w płaszczyźnie prawa materialnego. Zatem rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego w tej części także pozostawało prawidłowe. Innymi słowy, skierowana do niego apelacja wnioskodawczyni nie znalazła żadnego uzasadnienia. Stan „res transacta” nie mógł przynieść rezultatu oczekiwanego przez skarżącą w postępowaniu apelacyjnym. Podkreślenia jedynie wymaga to, że umowa – ugody i w tej części w jakiej obejmowała podział składnika majątku wspólnego w postaci kwoty 63 000 zł (poprzez jej przyznanie uczestnikowi z obowiązkiem stosownej dopłaty na rzecz wnioskodawczyni) była zgodna z prawem. Przepis art. 211 kc w zw. z art. 1035 kc w zw. z a rt. 46 kr i o wprawdzie stanowi, że każdy ze współwłaścicieli może żądać podziału rzeczy poprzez jej fizyczny podział, to jednak z treści zawartej przez strony w tym zakresie ugody jednoznacznie wynikało, że ani wnioskodawczyni, ani uczestnik składając zgodne oświadczenia woli (jakie złożyły się na zawartą umowę – ugodę) nie domagali się takiego podziału fizycznego w/w kwoty. To oznaczało, że strony zdecydowały w sposób wiążący dla rozstrzygnięcia sprawy, o podziale majątku w tej części, właśnie w ugodzie, nie korzystając tym samym z innej możliwości podziału, jaka wynikała z art. 211 kc. Jeśli chodzi o podział majątku w części obejmującej ruchomości, to ani wnioskodawczyni, ani uczestnik nie objęli wprost zakresem zaskarżenia postanowienia Sądu Rejonowego w tej części. Innymi słowy akceptowali prawidłowość rozstrzygnięcia zawartego w pkt. I. ppkt. b , c, d. Oczywiście stwierdzenie to nie dotyczyło kwoty 63 000 zł, bo już ze swej istoty suma ta nie stanowiła rzeczy ruchomej, a niezależnie od tego, to wnioskodawczyni rozstrzygnięcie co do sposobu podziału tego składnika majątku objęła wprost zakresem zaskarżenia. Nie kwestionowali także potrzeby wyrównania w ramach dopłaty wartości udziałów przyznanych im na własność ruchomości opisanych w pkt. I. ppkt. b i c. Biorąc jednak pod uwagę to, że uczestnik zaskarżył postanowienie nie tylko w jego pkt. 1 a, ale i w pkt. 2 - obejmującym zasądzenie dopłaty w kwocie 226 428,50 zł, to przyjąć należało, że zaskarżył postanowienie także i w części dotyczącej podziału majątku wspólnego obejmującego jego składniki wymienione w pkt. I. b i c, bo tak zasądzona dopłata (a nie „spłata” jak omyłkowo ujął to Sąd pierwszej instancji) była integralnie powiązania z wcześniejszym elementem podziału majątku, tj. zawartym w pkt. I. a, b, c. W związku z tak, a nie inaczej wyrażonym zakresem zaskarżenia w obu apelacjach, pamiętać trzeba było i o tym, że apelacja w sprawach działowych - niezależnie od tego, czy została skierowana przeciwko całemu orzeczeniu co do istoty sprawy, czy tylko przeciwko jego części - jest, pomijając nieliczne wyjątki, apelacją dotyczącą całego orzeczenia, w takim wymiarze w jakim obejmuje ono integralnie ze sobą powiązane, a więc niemożliwe do rozdzielenia, a więc z wykluczeniem ich częściowego uprawomocnienia, rozstrzygnięcia – w zakresie składu, wartości i sposobu podziału (p. m.in. uchwała SN z dnia 17.11.2009r., III CZP 83/09 oraz orzecznictwo powołane w jej uzasadnieniu). To oznacza, że zakres zaskarżenia postanowienia przez wnioskodawczynię oraz uczestnika był szerszy niż wynikałoby to wprost z samych apelacji, albowiem objął całość rozstrzygnięcia w zakresie ustalenia składu oraz podziału majątku wspólnego. Co oczywiste zakresem tym objęte było także rozstrzygnięcie w przedmiocie wynagrodzenia za korzystanie z nieruchomości w sposób wykraczający poza granice wyznaczone w art. 206 kc, ale już nie z uwagi na integralne powiązanie z pozostałymi rozstrzygnięciami wyczerpującymi istotę podziału majątku (bo takowego integralnego powiązania w tym przypadku brak, z uwagi na jedynie akcesoryjny charakter tego rodzaju żądań w sprawach działowych), a z uwagi na objęcie zakresem zaskarżenia wprost w apelacji uczestnika. Z kolei to, co w tej kwestii wynikało z apelacji wnioskodawczyni zostało już przez Sąd Okręgowy wyjaśnione. Biorąc pod uwagę, stanowiska wnioskodawczyni oraz uczestnika wyrażone w postępowaniu apelacyjnym, nie było ostatecznie przeszkód do tego, by uznać rozstrzygnięcie co do sposobu podziału rzeczy ruchomych – opisanych w pkt. I. b i c postanowienia za prawidłowe. Po części nawiązywało ono do tego, co strony postanowiły w tym zakresie w samej ugodzie (skutek res transacta), a w pozostałym zakresie jeżeli nawet część z tak podzielonych rzeczy ruchomych pierwotnie była objęta postanowieniem ugody o ich sprzedaży licytacyjnej, to przyjąć należało, że doszło do zmiany umowy – ugody w tym zakresie, co nastąpiło na skutek konkludentnie wyrażonej (art. 60 kc), ale co najistotniejsze - zgodnej woli obu jej stron (interpretowanej z uwzględnieniem zasad wyrażonych w art. 65 § 2 kc). Takie przekonanie nie budziło wątpliwości także na etapie postępowania apelacyjnego, skoro żadna ze stron nie negowała prawidłowości takiego podziału majątku, w części obejmującej w/w rzeczy ruchome. Oczywistym pozostawał i ten wniosek, że analizowana ugoda, mającą – z przyczyn już przez Sąd Okręgowy wyjaśnionych – charakter „pozasądowy”, nie mogła wywołać skutku „res transacta” w zakresie, w jakim dotyczyła podziału majątku wspólnego w części obejmującej zabudowaną nieruchomość. Pozostawała ona bowiem niezgodna z treścią art. 155 § 1 kc, a zatem była nieważna (art.58 § 1
- kc)i jako taka nie mogła wywrzeć żadnych skutków czynności prawnej. Uszło uwadze Sądu Rejonowego to, że ostatecznie ani Wnioskodawczyni, ani uczestnik nie zgadzali się na dokonanie podziału majątku wspólnego – w części obejmującej zabudowaną domem mieszkalnym nieruchomość, poprzez przyznanie jej prawa własności do niej na rzecz jednego z nich, z obowiązkiem spłaty na rzecz drugiego. Już z tej tylko przyczyny zaskarżone przez uczestnika postanowienie w pkt. 1 ppkt. a oraz w pkt. w pkt. 2 – w zakresie w jakim zasądzona dopłata obejmuje także składową w postaci równowartości udziału ½ we współwłasności zabudowanej nieruchomości, pozostawało wadliwe z punktu widzenia właściwie wyłożonych i stosowanych przepisów prawa materialnego. Innymi słowy Sąd pierwszej instancji naruszył przepis art. 212 § 1 i 2 kc w zw. z art. 1035 kc w zw. z art. 46 kr i o. Przede wszystkim przypomnieć jednak należy, że stosownie do art. 211 kc w sprawie o zniesienie współwłasności, a więc o podział majątku wspólnego, w pierwszej kolejności rozważyć każdorazowo należy zniesienie współwłasności rzeczy poprzez jej fizyczny podział chyba, że byłoby to sprzeczne z przepisami ustawy, ze społeczno – gospodarczym przeznaczeniem rzeczy albo , że pociągałoby za sobą istotną zmianę rzeczy lub znaczne zmniejszenie jej wartości. To wszystko zachowuje aktualność oczywiście tylko wówczas, kiedy którykolwiek ze współwłaścicieli, zażądał takiego sposobu podziału. W sytuacji, w której rzecz wspólna nie daje się podzielić z zachowaniem wszystkich wymogów art. 211 kc, zniesienie współwłasności winno nastąpić zgodnie z przesłankami art. 212 § 2 kc. Przewiduje on dwa sposoby zniesienia współwłasności ujęte w postaci konstrukcji alternatywy rozłącznej, a więc przyznanie rzeczy jednemu ze współwłaścicieli albo sprzedaż rzeczy, bowiem nie można przyznać rzeczy współwłaścicielowi wbrew jego woli (p. postanowienie SN z dnia 4 listopada 1998 r., II CKN 347/98, OSNC 1999, z. 6, poz. 108; postanowienie SN z dnia 15.07.1999r., I CKN 88/98). Oczywiście całość tego wszystkiego ma zastosowanie także w postepowaniu o podział majątku wspólnego (poprzez art. 1035 kc w zw. z art. 46 kr i o). Z uzasadnienia zaskarżonego postanowienia zdaje się wynikać, że Sąd Rejonowy w ogóle nie rozważał podziału fizycznego nieruchomości – jako sposobu podziału majątku wspólnego w zakresie obejmującym tę nieruchomość. Uzupełniając rozważenie tego zagadnienia w płaszczyźnie prawa materialnego – już w postępowaniu apelacyjnym, nie sposób było nie zauważyć tego, że ani wnioskodawczyni, ani uczestnik nie żądali dokonania podziału fizycznego nieruchomości – jako sposobu podziału te części majątku wspólnego, ani jej nie akceptowali, co stanowiło istotny punkt wyjścia co do ostatecznego wnioskowania w tym zakresie. Już tylko ten stan eliminował zastosowanie sposobu podziału składnika majątku wspólnego w postaci przedmiotowej nieruchomości, poprzez jej fizyczny podział. Stąd zasadnym pozostawało przeniesienie rozważań możliwości tego podziału na kolejny poziom, tj. przyznania całej nieruchomości wnioskodawczyni lub uczestnikowi z obowiązkiem spłaty ewentualnie dopłaty (o ile byłoby to powiązane z odpowiednim sposobem podziału pozostałych składników). Skoro ani wnioskodawczyni, ani uczestnik konsekwentnie nie wyrażali zgody na przyznanie im własności nieruchomości w wyniku podziału majątku wspólnego w tej części, to jedynym możliwym i znajdującym prawnomaterialne uzasadnienie (wobec argumentacji już przytoczonej przez Sąd Okręgowy) rozstrzygnięciem było dokonanie podziału majątku w części obejmującej przedmiotową nieruchomość, poprzez jej sprzedaż licytacyjną stosownie do przepisów kpc. Z tych względów apelacja uczestnika w tej części, w jakiej dotyczyła postanowienia o podziale nieruchomości poprzez przyznanie jej prawa własności uczestnikowi z obowiązkiem stosownej z tego tytułu dopłaty uczestniczce okazała się zasadna. Zmiana zaskarżonego postanowienia w jego pkt. 1 ppkt. a, pociągła za sobą również jego zmianę w pkt. 2, skoro to rozstrzygnięcie obejmowało dopłatę, której istotną częścią była równowartość ½ udziału w prawie własności przedmiotowej nieruchomości. Innymi słowy, odpadł obowiązek uczestnika świadczenia dopłaty na rzecz wnioskodawczyni w tej części. Skoro w pkt. 2 postanowienia Sąd Rejonowy zasądził „spłatę”, która de facto wobec rozstrzygnięcia w pkt. I. b i c stanowiła dopłatę, w kwocie 226 428,50 zł, to należało skorygować tę ostatnią przy uwzględnieniu tego, że nie powinna ona obejmować już dopłaty z tytułu przyznania uczestnikowi własności całej nieruchomości. W związku z tym, skoro uczestnik w wyniku podziału majątku otrzymał kwotę 63 000 zł, ruchomości o wartości łącznej 9870 zł, to razem stanowiło to wartość 72 870 zł. Natomiast wnioskodawczyni otrzymała ruchomości o łącznej wartości 1140 zł. Razem wartość tak ujętych przedmiotów podziału majątku wyniosła 74 010 zł, zatem ½ z tej kwoty to 37 005 zł. Skoro wnioskodawczyni otrzymała składniki o wartości 1140 zł, to uczestnik, celem wyrównania wartości należnego jej udziału winien zapłacić na rzecz wnioskodawczyni dopłatę w kwocie 35 865 zł (37 005 zł – 1140 zł). Nie było podstaw do rozłożenia w/w kwoty na raty, ani oznaczania dłuższego niż 7 dni od daty prawomocności postanowienia Sądu Okręgowego terminu spełniania tego świadczenia. Nie można zapominać o tym, że uczestnik w wyniku podziału majątku otrzymał kwotę 63 000 zł, a którą w dalszym ciągu dysponuje (brak było podstaw faktycznych do odmiennego wnioskowania). Tym samym ma pełną zdolność płatniczą w zakresie wykonania obowiązku dopłaty w aktualnej wysokości - na rzecz wnioskodawczyni. Jeśli idzie o podstawę prawną orzeczenia o odsetkach ustawowych za opóźnienie w zapłacie tej sumy, to stanowią ją przepisy art. 212 § 3 kc, w zw. z art. 481 § 1 kc. Zasadna okazała się apelacja wnioskodawczyni w zakresie dotyczącym pkt. 8 zaskarżonego postanowienia. Całość kosztów sądowych w postępowaniu poprzedzającym wydanie zaskarżonego postanowienia, jak prawidłowo ustalił to Sąd Rejonowy, wyniosła 9681 zł, a złożyły się na nie 1000 zł (nieuiszczona opłata sądowa od wniosku), 5900 zł (wydatek na opinię biegłego A. B. w przedmiocie wyceny rzeczy ruchomych), 1781 zł (wydatek na opinię biegłej E. N., która szacowała przedmiotową nieruchomość. Uszła uwadze Sądu Rejonowego jedna fundamentalna dla prawidłowego rozstrzygnięcia o kosztach sądowych rzecz. Mianowicie już przed dopuszczeniem dowodu z opinii biegłych , stanowiska wnioskodawczyni i uczestnika były na tyle czytelne, że wynikało z nich jednoznacznie, iż żadne z nich nie chce przyznania na własność nieruchomości i ruchomości. Świadczą o tym treści pism wnioskodawczyni (k. 222-226) oraz uczestnika (k. 216-221). Zatem bezprzedmiotowym było dopuszczanie tych dowodów przez Sąd i generowanie wydatków z tego tytułu. Niezależnie od tego kwestię samych ruchomości, w zakresie w jakim miało to znaczenie także dla rozstrzygnięcia w zaskarżonym postanowieniu, wnioskodawczyni i uczestnik rozwiązali w ugodzie, która była przecież zawarta jeszcze przed dopuszczeniem dowodów z w/w opinii. Zatem wystarczyło i w tym zakresie wykorzystać efekt „res transacta”. Z tych przyczyn należało obciążyć wnioskodawczynię tylko kwotą 500 zł kosztów sądowych, tj. połową nieuiszczonej opłaty od wniosku (art. 113 ust. 2 u,ks.c.). Dla jasności sprawy zauważyć należy, że skarżący uczestnik nie objął zakresem zaskarżenia pkt. 7 postanowienia, w którym został on obciążony pozostałą częścią kosztów sądowych, tj. kwotą 5340,50 zł. W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy orzekł: na podstawie art. 350 § 1 kpc w zw. z art. 391 § 1 kpc - jak w pkt. 1 sentencji; na podstawie art. 386 § 1 kpc - jak w pkt. 2 sentencji; na podstawie art. 385 kpc – jak w pkt. 3 sentencji. Rozstrzygnięcie w pkt. 4 sentencji znajduje uzasadnienie w § 4 ust. 3 i 4, § 8 pkt. 7, § 10 ust. 1 pkt. 8, § 16 ust. 1 pkt. 1 - Rozp. Min. spr. z dnia 3.10.2016r. w sprawie ponoszenia (…) Dz.U. 2019r. poz. 18, uwzględniając wartość udziału w majątku wspólnym będącym przedmiotem podziału, czyli 227 560,50 zł. SSO Mariusz Broda (...) (...)