Sygn. akt III Ca 1941/20 UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem z dnia 30 września 2020 roku Sąd Rejonowy w Brzezinach: 1. podwyższył z dniem 1 grudnia 2012 roku rentę zasądzoną wyrokiem Sądu Rejonowego w
§ 1k.p.c.
poprzez brak wyjaśnienia w uzasadnieniu wyroku podstawy faktycznej i prawnej wysokości podwyższenia renty o kwotę 500 zł; 2) naruszenie przepisów prawa materialnego tj.:
- a)art. 907 § 2 k.c. poprzez błędną jego wykładnię polegającą na uznaniu, że zostały wykazane przez stronę powodową przesłanki warunkujące podwyższenie renty z tytułu utraty widoków powodzenia na przyszłość oraz błędnej wykładni pojęcia zmiana stosunków w okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy wskutek uznania za zmianę stosunków okoliczności faktycznych, które nie mają związku ze stanem zdrowia powoda oraz faktyczną możliwością wykonywania zawodu, pozostających w związku z wypadkiem z dnia 1 maja 2000 roku i tym samym stanem faktycznym, w granicach którego Sąd Rejonowy w Brzezinach wyrokiem z dnia 23 października 2003 roku zasądził na rzecz powoda rentę z tytułu utraty powodzenia na przyszłość;
- b)art. 444 § 2 k.c. w związku z art. 361 k.c. poprzez błędną ich wykładnię polegającą na uznaniu ,że zmniejszenie się zarobków powoda na stanowisku bibliotekarza w skutek zmian organizacyjnych dokonanych przez pracodawcę powoda po pierwsze miało związek ze zmniejszeniem się widoków powodzenia na przyszłość powoda jako mających związek z wypadkiem, a po drugie, że jest to zmiana stosunków pozostająca w związki z wypadkiem i stanem zdrowia powoda w sytuacji gdy zmiana stosunku pracy powoda nastąpiła w wyniku przyczyn leżących wyłącznie po stronie pracodawcy powoda oraz błędnym przyjęciu, że składnikiem podwyższenia wcześniej przyznanej przez Sąd w wyroku z dnia 28 października 2003 roku renty z tytułu utraty powodzenia na przyszłość może być zmiana organizacyjna w zakresie stosunku pracy na stanowisku bibliotekarza jak również, że mogą nią być ponoszone koszty leczenia, nota bene nie wykazane co do wysokości przez powoda;
- c)art. 361 k.c. poprzez jego niezastosowanie w konsekwencji wadliwe uznanie przez Sąd, że nie ma żadnego znaczenia czy zmniejszenie powodowi etatu przez pracodawcę oraz „pogorszenie się jego stanu zdrowia" mają związek z wypadkiem powoda z dnia 1 maja 2000 roku, czy też nie i w konsekwencji mimo braku takiego związku uznanie powództwa za usprawiedliwione co do zasady jak i co do wysokości, których to okoliczności powód nie wykazał;
- d)art. 6 k.c. poprzez jego nie zastosowanie wskutek czego uznanie przez Sąd, iż powód wykazał aby nastąpiła zmiana stosunków uzasadniająca podwyższenie renty w sytuacji, gdy przeprowadzone w sprawie dowody, w szczególności biegłych z zakresu medycyny pracy nie wskazują na to aby powód miał ograniczone możliwości w zakresie wykonywania dotychczasowego zawodu bibliotekarza albo też, że nastąpiła istotna zmiana wysokości wynagrodzenia w tym zawodzie, oraz uznanie, że powód wykazał wysokość dochodzonego roszczenia w sytuacji, gdy nie przedstawił on żadnych dowodów na tę okoliczność;
- e)art. 362 k.c. poprzez nie uwzględnienie przez Sąd 60 % stopnia przyczynienia się powoda do powstania szkody mimo, iż Sąd I instancji wskazał w uzasadnieniu, iż uwzględnił przyczynienie, a co wbrew treści uzasadnienia Sądu I instancji nie ma żadnego przełożenia na wysokość zasądzonej renty. Przy tak sformułowanych zarzutach skarżący wniósł o: 1. zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej kosztów procesu za I instancję w całości stosownie do dokonanej zmiany wyroku; 2. zasądzenie kosztów procesu od powoda na rzecz pozwanej w tym kosztów zastępstwa procesowego za II instancję. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja nie jest zasadna i jako taka podlega oddaleniu. Dostrzegając bowiem pewną lakoniczność i braki uzasadnienia zaskarżonego wyroku, należy stwierdzić, że wyrok ten odpowiada prawu. W pierwszej kolejności podkreślić należy, że art. 378 § 1 k.p.c. nakłada na sąd odwoławczy obowiązek ponownego rozpoznania sprawy w granicach apelacji, co oznacza nakaz wzięcia pod uwagę wszystkich podniesionych w apelacji zarzutów i wniosków. Granice apelacji wyznaczają ramy, w których sąd odwoławczy powinien rozpoznać sprawę na skutek jej wniesienia, określają je sformułowane w apelacji zarzuty i wnioski, które implikują zakres zaskarżenia, a w konsekwencji kognicję sądu apelacyjnego (np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 sierpnia 2015 r., V CSK 677/14, nie publik.). Jednocześnie w świetle uchwały 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r. sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego, w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania (III CZP 49/07, OSNC 2008/6/55). Najpierw zatem należy rozpoznać zarzuty naruszenia prawa procesowego, gdyż jedynie w przypadku uznania, że postępowanie dowodowe nie było dotknięte wadami, można przyjąć, że prawidłowo został ustalony stan faktyczny w sprawie. Ponieważ zaś prawna kwalifikacja stanu faktycznego jest pochodną ustaleń, o prawidłowym zastosowaniu bądź niezastosowaniu prawa materialnego można mówić dopiero wówczas, gdy ustalenia stanowiące podstawę wydania zaskarżonego wyroku pozwalają na ocenę tej kwestii (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 listopada 2002 r. IV CKN 1532/00. Lex nr 78323). Prawidłowe zastosowanie prawa materialnego może mieć z kolei miejsce jedynie do niewadliwie poczynionych ustaleń faktycznych. Przechodząc do oceny zarzutów stawianych w wywiedzionej apelacji przede wszystkim za nietrafne należy uznać zarzuty dotyczące ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd Rejonowy. Sformułowanie zarzutów apelacji w tym zakresie sprowadza się do twierdzeń pozwanego, że Sąd Rejonowy winien dać wiarę i oprzeć swoje rozstrzygnięcie na innych dowodach niż to uczynił, oczywiście korzystnych dla pozwanego. Tymczasem skuteczne postawienie zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych wymaga wykazania przyczyny dyskwalifikującej postępowanie Sądu Rejonowego, a w szczególności określenia kryteriów oceny, które Sąd ten naruszył przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając. Samo stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości, nie jest więc wystarczające (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 13 września 2012 r., I ACa 445/12). Konieczne jest bowiem wykazanie, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, gdyż tylko takie uchybienie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 12 października 2012 r., I ACa 209/12). Skarżący wymogom powyższym nie sprostał, a wywód apelacji stanowi niczym nie uzasadnioną polemikę z prawidłowymi w tym zakresie ocenami Sądu Rejonowego. Z uwagi na charakter dochodzonego przez powoda roszczenia i zakres sporu co do kwestii faktycznych istniejącego pomiędzy stronami, konieczne było dla rozstrzygnięcia sprawy sięgnięcie do wiedzy specjalnej a więc przeprowadzenie dowodów z opinii biegłych, co też Sąd Rejonowy uczynił. W toku niniejszego postępowania przeprowadzono dowody z szeregu opinii biegłych, których wnioski nie są niewątpliwie jednolite. Zgodnie z jednolitą linią orzeczniczą dowód z opinii biegłego podlega ocenie na podstawie art. 233 § 1 k.p.c., podobnie jak inne środki dowodowe, a jednym z kryteriów tej oceny jest poziom wiedzy (kompetencji) biegłego (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2000 r., I CKN 1170/98, OSNC 2001, Nr 4, poz. 64 i z dnia 26 stycznia 2017 r., I CSK 142/15, oraz wyroki Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2002 r., V CKN 1354/00, z dnia 21 października 2004 r., V CK 143/04, z dnia 14 listopada 2013 r., IV CSK 135/13, z dnia 16 stycznia 2014 r., IV CSK 219/13, z dnia 25 czerwca 2014 r., IV CSK 621/13, z dnia 20 stycznia 2015 r., V CSK 254/14, z dnia 12 lutego 2015 r., IV CSK 275/14, z dnia 14 stycznia 2016 r., IV CSK 223/15, i z dnia 14 grudnia 2018 r., I CSK 689/17). W wyroku z dnia 15 listopada 2002 r., V CKN 1354/00, Sąd Najwyższy wyjaśnił, że ze względu na to, iż sfera merytoryczna opinii kontrolowana jest przez sąd, który nie posiada wiadomości specjalnych, kryterium to ma znaczenie pierwszorzędne, dlatego też, gdy sąd zleca biegłemu wydanie opinii, musi mieć na względzie to, czy dysponuje on wiadomościami specjalnymi niezbędnymi dla stwierdzenia okoliczności mających istotny wpływ dla rozstrzygnięcia sprawy. Wiadomości te mogą wynikać zarówno z przygotowania teoretycznego, jak i wykonywanej w danej dziedzinie pracy i nabytych stąd umiejętności oceny występujących tam zagadnień. Nie budzi też wątpliwości, że ciężar sprawdzenia, czy osoba, która ma być powołana na biegłego, ma odpowiednie kwalifikacje, spoczywa na sądzie orzekającym, który musi rozważyć, z jakiej specjalności będzie potrzebny biegły, który z biegłych danej specjalności będzie mógł podołać czekającym go obowiązkom i czy ze względu na charakter sprawy nie należy dopuścić biegłych z różnych specjalności (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 lipca 2016 r., II CSK 668/15). Niewątpliwie biegli wydający opinię w niniejszej sprawie posiadali ku temu wystarczające kwalifikacje. Podkreślenia wymaga, że dowód z opinii biegłego, podobnie jak każdy inny środek dowodowy musi być wiarygodny, rzeczowy, poprawny merytorycznie, wyczerpujący, logicznie uzasadniony, a przez to przekonujący przede wszystkim dla Sądu, jako bezstronnego arbitra, a nie dla którejkolwiek ze stron. Sąd powinien przy tym zapewnić stronom możliwość wyjaśnienia ewentualnych wątpliwości, co do treści i wniosków przeprowadzonych dowodów. Z tych względów granicę obowiązku prowadzenia przez Sąd postępowania dowodowego wyznacza - podlegająca kontroli instancyjnej - ocena czy dostatecznie wyjaśniono sporne okoliczności sprawy. Opinia biegłego podlega ocenie według art. 233 § 1 k.p.c., ale odróżniają ją ponadto szczególne dla tego dowodu kryteria oceny, które stanowią: poziom wiedzy biegłego, podstawy teoretyczne opinii, sposób motywowania wyrażonego w niej stanowiska oraz stopień stanowczości wyrażonych w niej ocen, a także zgodność z zasadami logiki i wiedzy powszechnej (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2000 r., I CKN 1170/98, OSNC 2001, Nr 4, poz. 64). Dowód z opinii biegłego pozostaje przedmiotem oceny Sądu, w szczególności z punktu widzenia zakresu wypowiedzi biegłego przez pryzmat granic rzeczowych zleconego w postanowieniu dowodowym zadania, a także poprawności konstrukcyjnej opracowania z punktu widzenia wymogów opisanych przez przepisy prawa formalnego. Wbrew zarzutom apelacji, przedstawiona przez Sąd Rejonowy ocena dowodów z opinii biegłych spełnia wspomniane wyżej założenia i kryteria. Przypomnieć należy, że specyfika oceny tego dowodu wyraża się w tym, że sfera merytoryczna opinii kontrolowana jest przez Sąd, który nie posiada wiadomości specjalnych, w istocie tylko w zakresie zgodności z zasadami logicznego myślenia i wiedzy powszechnej. W ocenie Sądu Okręgowego, sformułowane w apelacji zarzuty i twierdzenia podważające miarodajność opinii na których oparł się Sąd Rejonowy nie mogą przynieść oczekiwanego przez skarżącą rezultatu. Nie może ujść uwagi, że w zasadzie stanowią one powtórzenie uprzednio zgłoszonych zastrzeżeń, do których biegli odnieśli się w toku postępowania. Skarżąca ponownie koncentruje się na tych samych twierdzeniach. Prezentując takie stanowisko skarżąca traci z pola widzenia wyjaśnienia biegłych, którzy pomimo ponawianych kolejnych zastrzeżeń konsekwentnie podtrzymywali swoje stanowisko. W przekonaniu Sądu Okręgowego, w dość obszernych wywodach apelacji nie zostały wskazane tego rodzaju okoliczności, które mogłyby stanowić przejaw nielogiczności, czy dowolności w takim stanowisku biegłych. Złożone przez biegłych opinie, nie budzą wątpliwości, co do poprawności wywiedzionych w nich wniosków, nie zawierają zarzucanych im w apelacji błędów. Skarżąca nie postawiła biegłym uzasadnionych zarzutów, nie wskazała sprzeczności, uchybień, czy niekonsekwencji w wywiedzionych przez nią wnioskach. Sąd Okręgowy nie znajduje żadnych podstaw do podważenia konstatacji biegłych na których opiniach oparł się Sąd Rejonowy. Należy również przypomnieć, że jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Dlatego też, zdaniem Sądu Okręgowego, przedstawiona przez skarżącą argumentacja stanowi wyłącznie polemikę z trafnymi wnioskami Sądu Rejonowego. Skarżąca nie wykazała, aby doszło tu do naruszenia przepisu art. 233 k.p.c., a w konsekwencji błędnych ustaleń stanu faktycznego. Strona skarżąca dla uzasadnienia swoich twierdzeń zaprezentowała jedynie własną, korzystną ze swojego punktu widzenia, ocenę dowodów, co nie może stanowić wystarczającej i przekonującej podstawy dla uznania skuteczności zarzutu naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów. Wobec powyższego Sąd Okręgowy nie znajduje podstaw do zakwestionowania poczynionych przez Sąd Rejonowy ustaleń zgodnie z którymi depresja powoda pozostaje w związku przyczynowo-skutkowym z przedmiotowym wypadkiem oraz, że na skutek tego wypadku stan zdrowia powoda uległ dalszemu pogorszeniu w stosunku do stanu z dnia wyrokowania o rencie. Idąc dalej należy wskazać, że również zarzut naruszenia art. 232 zd. 1 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. nie zasługuje na uwzględnienie i świadczy o niezrozumieniu roli i znaczenia powyższych przepisów przez apelującego. Przepisy te mają na względzie obowiązek instruowania i ciężar dowodu. Sąd może je naruszyć wówczas jedynie, gdy obowiązkiem dowodzenia (art. 232 k.p.c.) lub konsekwencjami nieudowodnienia określonych okoliczności (art. 6 k.c.) obciąży niewłaściwą stronę sporu. Nie można naruszyć tych przepisów przez przyjęcie, że strona udowodniła lub nie udowodniła określonych okoliczności. Chybionym jest zarzut naruszenia art.
§ 1k.p.c..
Zgodnie z powyższym przepisem uzasadnienie wyroku powinno zawierać: 1) wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, obejmującej ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej; 2) wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Wbrew zastrzeżeniom apelacji, Sąd Rejonowy w niniejszej sprawie szczegółowo wyjaśnił z jakich powodów i w oparciu o jakie dowody wyprowadził wnioski, które przesądziły o rozstrzygnięciu. Pisemne motywy zaskarżonego wyroku umożliwiają odtworzenie rozumowania Sądu pierwszej instancji, które znalazło wyraz w jego sentencji i pozwalają na dokonanie kontroli instancyjnej przez sąd odwoławczy. Należy również przypomnieć, że z arzuty naruszenia przepisów postępowania, których skutkiem nie jest nieważność postępowania, wtedy mogą być skutecznie podniesione, gdy strona skarżąca wykaże, że zarzucane uchybienie miało wpływ na treść rozstrzygnięcia, Sąd Okręgowy w pełni podziela przy tym stanowisko, że skoro uzasadnienie wyroku, mające wyjaśnić przyczyny, dla których orzeczenie zostało wydane, jest sporządzane już po wydaniu wyroku, to wynik sprawy nie może zależeć od tego, jak zostało ono napisane i czy zawiera wszystkie wymagane elementy. W konsekwencji zarzut naruszenia art.
§ 1k.p.c.
może być usprawiedliwiony tylko w tych wyjątkowych przypadkach, w których treść uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia całkowicie uniemożliwia dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia (porównaj między innymi wyroki Sądu Najwyższego z: 27 czerwca 2001 r., II UKN 446/00, OSNP 2003, nr 7, poz. 182; 5 września 2001 r., I PKN 615/00, OSNP nr 15, poz. 352; 24 lutego 2006 r., II CSK 136/05; 24 sierpnia 2009 r., I PK 32/09; 16 października 2009 r., I UK 129/09; 8 czerwca 2010 r., I PK 29/10). W rozpoznawanej sprawie taka sytuacja jednak z całą pewnością nie zachodzi, gdyż uzasadnienie zaskarżonego wyroku pomimo pewnej lakoniczności pozwala na dokonanie kontroli instancyjnej, co czyni powyższy zarzut bezzasadnym. Przy prawidłowo ustalonym stanie faktycznym sprawy nie naruszył również Sąd Rejonowy przepisów prawa materialnego. Na wstępie rozważań przypomnieć należy, że w wyroku z 7 maja 2013 r., I PK 306/12 Sąd Najwyższy – przywołując także wcześniejsze orzecznictwo - wyjaśnił, że procesach o zmianę wysokości renty wyrównawczej (art. 907 § 2 k.c.) zachodzi związanie prawomocnym wyrokiem przyznającym tę rentę w zakresie zasady odpowiedzialności dłużnika i stopnia tej odpowiedzialności (art. 365 § 1 k.p.c.). W przedmiotowej sprawie Sąd Rejonowy w żaden sposób przepisów tych nie naruszył, gdyż przyjął określoną w pierwotnym wyroku zasadę odpowiedzialności pozwanego ani też stopnia przyczynienia powoda. Wbrew stanowisku pozwanego przez pojęcie "zasady odpowiedzialności dłużnika" nie sposób rozumieć przesłanek przyznania renty w rozumieniu art. 444 § 2 k.c., gdyż w tym konkretnym przypadku zasadą odpowiedzialności pozwanego jest wyrządzenie szkody w związku z ruchem przedsiębiorstwa lub wypadkiem komunikacyjnym (art. 435–437 k.c.), a więc jeden z przypadków odpowiedzialności deliktowej. Podstawę prawną ustalenia renty stanowił przepis art. 444 § 2 k.c., zgodnie z którym jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty. Przepis ten nie statuuje jak zdaje się go rozumieć skarżący prawa do trzech odrębnych świadczeń w zależności od spełnionych przesłanek. Prawo do renty powstanie, gdy czyn niedozwolony spowodował uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia oraz istnieje co najmniej jedna z trzech wymienionych wyżej przesłanek – negatywnych następstw w postaci utraty zdolności do pracy zarobkowej, zmniejszenia się widoków powodzenia na przyszłość, zwiększenia potrzeb; mogą one jednak współistnieć w jednej sprawie – co ma znaczenie dla wysokości ustalanych rat rentowych. Nie ma więc racji skarżący, że w niniejszej sprawie zakres badania Sądu winien być ograniczony do przesłanki zmniejszenia widoków na przyszłość. Zgodnie z art. 907 § 2 k.c., jeżeli obowiązek płacenia renty wynika z ustawy, każda ze stron może w razie zmiany stosunków żądać korekty jej wysokości. Oznacza to zaś, że powództwo oparte na tym przepisie zmierza do usunięcia prawomocności ustaleń w zakresie wysokości świadczeń lub czasu ich trwania oraz do nowego uregulowania zakresu obowiązku dłużnika z uwagi na zmianę stosunków. Omawiany przepis mówi o „zmianie stosunków” i nie stawia wymogu „istotności”, choć przyjmuje się, ze zmiana taka nie powinna mieć charakteru niewielkiego, symbolicznego. Wyjaśnienie rzeczywistej treści stosunków faktycznych wymaga w zasadzie ich porównania ze stanem faktycznym, który stanowił podstawę ustalenia poprzedniej wysokości świadczenia. Jednak jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 2 kwietnia 2014 r. (IV CSK 444/13) w wypadku renty zasądzonej na podstawie art. 444 § 2 k.c. nowe okoliczności stanowiące podstawę stwierdzenia zmiany stosunków mogą dotyczyć zarówno sfery osobistej uprawnionego do renty, jak i zjawisk o charakterze obiektywnym, przy czym w każdym wypadku decydujące znaczenie mają ich gospodarcze następstwa. W tym względzie nie ulega także wątpliwości, że sytuacja poszkodowanego powinna być oceniana całościowo, z uwzględnieniem zmian wszystkich kryteriów ustalania wysokości renty. W realiach przedmiotowej sprawy spełnione zostały przesłanki uzasadniające zmianę wysokości renty przysługującej powodowi, słusznie bowiem Sąd Rejonowy ocenił, że od daty ustalenia pierwotnej wysokości renty doszło do istotnej zmiany stosunków. W pierwotnym postępowaniu ustalono, że gdyby nie skutki przedmiotowego wypadku powód podjąłby pracę w charakterze doradcy inwestycyjnego. Rozpoznając niniejszą sprawę Sąd Rejonowy poczynił ustalenie, że przeciętne wynagrodzenie doradców inwestycyjnych wynosi 8.750 złotych. Nie sposób jednak nie zauważyć, że ustalenie to dotyczy lutego 2014 roku (k. 64). Biorąc pod uwagę, że od tego okresu do daty wyrokowania łączny wskaźnik inflacji za ten czas przekroczył 13 %, zaś powód legitymowałby się coraz dłuższym stażem pracy w tym charakterze zasadnym jest przyjęcie, że mógłby uzyskiwać z jej tytułu miesięczny dochód w wysokości przynajmniej 10.000 złotych brutto, co daje kwotę przy zatrudnieniu na umowę o pracę w wysokości 7.140 złotych netto (kalkulator wynagrodzeń na stronie aplikuj.pl). Biorąc pod uwagę 60% przyczynienie się powoda do powstania szkody podstawę dalszych rozważań powinna stanowić kwota 2.856 złotych (7.140 x 0,4 = 2.856). Jednocześnie, z uwagi na ograniczenie swych możliwości zarobkowych, powód pracując w możliwym dla niego wymiarze czasu pracy uzyskuje dochód w wysokości 1.450 złotych netto. Tym samym tylko z tego tytułu pozwany winien wypłacać powodowi kwotę 1.406 złotych. Sąd Rejonowy nie przekroczył tej kwoty podwyższając należną powodowi rentę, co czyni apelację bezzasadną. Prawidłowo przy tym Sąd Rejonowy wskazał, że podstawę ustalenia wysokości renty stanowi w realiach przedmiotowej sprawy przepis art. 322 k.p.c., zgodnie z którym, jeżeli w sprawie o naprawienie szkody, o dochody, o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia lub o świadczenie z umowy o dożywocie sąd uzna, że ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe, nader utrudnione lub oczywiście niecelowe, może w wyroku zasądzić odpowiednią sumę według swej oceny opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy. Niewątpliwie oszacowanie dochodów możliwych do uzyskania przez powoda jako doradcy inwestycyjnego ma charakter częściowo ocenny. Na marginesie należy wskazać, że bezprzedmiotowe są zarzuty skarżącego odnoszące się do kwestii kosztów leczenia ponoszonych przez powoda, ich związku przyczynowo-skutkowego z przedmiotowym wypadkiem jakiemu powód uległ i możliwości ich zasądzenia na rzecz powoda w ramach renty. Jak bowiem wskazano wyżej renta w podwyższonej wysokości, określonej w zaskarżonym wyroku, w żaden sposób nie uwzględnia kosztów leczenia ponoszonych przez powoda. Wobec powyższego apelacja podlegała oddaleniu a to na podstawie art. 385 k.p.c..