k.p.c.) jest usprawiedliwione tylko wówczas, gdy z uzasadnienia orzeczenia nie daje się odczytać, jaki stan faktyczny lub prawny stanowił podstawę rozstrzygnięcia, co uniemożliwia kontrolę instancyjną. Inaczej rzecz ujmując, zarzut wadliwego sporządzenia uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia może okazać się zasadny tylko wówczas, gdy z powodu braku w uzasadnieniu elementów wymienionych w art.
zaskarżone orzeczenie nie poddaje się kontroli, czyli gdy treść uzasadnienia orzeczenia sądu pierwszej instancji uniemożliwia całkowicie odtworzenie i ocenę wywodu (ciągu wnioskowania o faktach i prawie), który doprowadził do przyjęcia zawartego w sentencji rozstrzygnięcia. To, czy w istocie sprawa została wadliwie, czy prawidłowo rozstrzygnięta nie zależy od tego, jak zostało napisane uzasadnienie. Jedynie w takim wypadku uchybienie art.
może być uznane za mogące mieć wpływ na wynik sprawy. Oznacza to, że nie każde uchybienie w zakresie konstrukcji uzasadnienia orzeczenia sądu drugiej instancji może stanowić podstawę do kreowania skutecznego zarzutu. Skarżący musi przy tym wykazać zaistnienie tego rodzaju wadliwości, które czynią uzasadnienie bezwartościowym dla oceny wydanego rozstrzygnięcia sprawy (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 5 lipca 2018 r., I ACa 24/18, publ. Legalis nr 1842038). Mając powyższe na uwadze, w ocenie Sądu odwoławczego Sąd Rejonowy pochylił się nad całością zebranego materiału dowodowego, a przedstawione w uzasadnieniu rozważania dotyczące podstawy prawnej orzekania w pełni oddają motywy, jakimi kierował się Sąd uznając powództwo za zasadne. Tym samym uzasadnienie wyroku Sądu I instancji czyni zadość wymogom stawianym w art.
Za trafne Sąd Okręgowy poczytał zarzuty naruszenia art. 995 k.c. w zw. z art. 993 k.c. w zw. z art. 991 k.c. oraz art. 995 k.c. w zw. z art. 1000 k.c., dotyczące sposobu wyliczenia wartości wzbogacenia. Zgodnie z art. 991 § 1 k.c. zstępnym, małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, którzy byliby powołani do spadku z ustawy, należą się, jeżeli uprawniony jest trwale niezdolny do pracy albo jeżeli zstępny uprawniony jest małoletni – dwie trzecie wartości udziału spadkowego, który by mu przypadał przy dziedziczeniu ustawowym, w innych zaś wypadkach – połowa wartości tego udziału (zachowek). Uprawniony może otrzymać należny mu zachowek przede wszystkim w postaci powołania do spadku, zapisu lub uczynionej przez spadkodawcę na jego rzecz darowizny (art. 991 § 2 k.c.). Gdy jednak to nie nastąpi przysługuje mu względem spadkobiercy roszczenie o zapłatę sumy pieniężnej potrzebnej do pokrycia zachowku albo do jego uzupełnienia (roszczenie o zachowek). Stosownie do art. 1000 § 1 k.c. w sytuacji, gdy uprawniony nie może otrzymać należnego mu zachowku od spadkobiercy lub osoby, na rzecz której został uczyniony zapis windykacyjny, może on żądać od osoby, która otrzymała od spadkodawcy darowiznę doliczoną do spadku, sumy pieniężnej potrzebnej do uzupełnienia zachowku. Jednakże obdarowany jest obowiązany do zapłaty powyższej sumy tylko w granicach wzbogacenia będącego skutkiem darowizny. Zgodnie z art. 995 § 1 k.c., wartość przedmiotu darowizny oblicza się według stanu z chwili jej dokonania. Jeżeli w dacie dokonania darowizny w postaci lokalu mieszkalnego stanowiącego odrębną nieruchomość, ustanowiona została zarazem nieodpłatnie na rzecz darczyńcy służebność mieszkania, to tym samym przedmiot darowizny obciążony został ograniczonym prawem rzeczowym, którego wartość powinna zostać uwzględniona przez sąd przy ustalaniu wartości dokonanej darowizny. Nie ma przy tym znaczenia, okoliczność, że ograniczone prawo rzeczowe obciążające nieruchomość stanowiącą przedmiot darowizny następnie wygasło na skutek śmierci darczyńcy. Rozstrzygający jest bowiem, w świetle art. 995 § 1 k.c., stan rzeczy istniejący w dacie dokonania darowizny (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 23 października 2012 r., I ACa 460/12, Legalis nr 730885). Podobny pogląd został wyrażony wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 17 stycznia 2014 r., I ACa 972/13, zgodnie z którym normę art. 995 k.c. wykładać należy z uwzględnieniem jej celu, jakim jest podzielenie się z uprawnionym do zachowku przez osobę obdarowaną wzbogaceniem, wzbogacenie to zaś rozumiane być musi jako różnica między wartością rzeczy w stanie wolnym od obciążeń a wartością ustanowionych jednocześnie z darowizną obciążeń. Ustanowienie użytkowania na rzeczy darowanej nie jest wprawdzie świadczeniem wzajemnym ze strony osoby obdarowanej (darowizna wszak, choć jest umową dwustronną, to jest umową tylko jednostronnie zobowiązującą), nie ulega jednak wątpliwości merytoryczny związek między tymi obiema czynnościami i wynikająca z tego związku ich współzależność. Z tej przyczyny przyjmuje się, że wartość ustanowionych na rzeczy darowanej obciążeń rzeczowych na rzecz darczyńcy lub osób mu bliskich zmniejsza wartość nie tylko samej rzeczy w późniejszym obrocie, ale i przedmiotu darowizny rozumianej jako nieodpłatne przysporzenie majątkowe netto na rzecz obdarowanego. Przenosząc powyższe na grunt przedmiotowej sprawy wskazać należy, że Sąd Rejonowy błędnie dokonał obliczenia wartości darowanej pozwanemu nieruchomości. Jak wynika z opinii biegłego sporządzonej na potrzeby niniejszego postępowania, wartość nieruchomości w stanie wolnym od obciążeń określono na kwotę 210 686 zł. W myśl wyżej wskazanego poglądu, który to Sąd odwoławczy podziela, w przypadku obciążenia nieruchomości ograniczonym prawem rzeczowym, ograniczenie to należy uwzględnić przy ustalaniu wartości nieruchomości. Biegły odniósł się w swych opiniach do kwestii ustanowienia na nieruchomości ograniczonych praw rzeczowych na rzecz Z. I. i J. L., określając wartość nieruchomości przy uwzględnieniu tych obciążeń na kwotę 20938 zł. Podkreślić należy, czego zdaje się nie dostrzegł Sąd Rejonowy, że kwota 20938 zł odpowiada wartości nieruchomości z uwzględnieniem obciążających ją służebnością osobistą, nie zaś wartości tych służebności, o jaką powinna być pomniejszona wartość nieruchomości. Zatem kwota 20938 zł jest równa wartości wzbogacenia, która winna być podstawą obliczenia wartości zachowku. Z tych względów stawiane przez pozwanego zarzuty dotyczące wyliczenia wartości nieruchomości stanowiącej substrat wzbogacenia są zasadne. Nie można jednak zgodzić się z twierdzeniem pozwanego, że wartość ta winna być dodatkowo pomniejszona o koszty nabycia darowizny w postaci kosztów notarialnych. Jak już wyżej wskazano, darowizna stanowiła nieodpłatne przysporzenie na rzecz pozwanego, z czego tylko on czerpał korzyści, zatem niezasadne jest obciążanie kosztami jego uzyskania osoby trzecie. W konsekwencji powyższego należy stwierdzić, iż skoro wartość przedmiotu darowizny oblicza się według stanu z chwili jej dokonania, a według cen z chwili ustalania zachowku, w niniejszej sprawie podstawę zachowku stanowiła kwota 20938 zł. Wskazana suma uwzględniała stan nieruchomości z chwili poczynienia darowizny, w tym ustanowienie na niej służebności na rzecz dwóch osób oraz ceny z chwili ustalania zachowku, co szczegółowo opisał i uzasadnił w swych opiniach biegły ds. wyceny nieruchomości. Skoro powódce w wyniku dziedziczenia ustawowego przypadłaby 1/3 spadku, na który składa się wartość nieruchomości, a jako zachowek jest uprawniona do otrzymania połowy tego udziału, wartość zachowku należy określić, obliczając 1/6 wartości nieruchomości, tj. 1/6 x 20938 zł, co daje kwotę 3490 zł (w zaokrągleniu do pełnych złotych). Stawianego przez skarżącego zarzutu naruszenia dyspozycji art. 5 k.c. nie sposób podzielić. Ogólną regulację zakazującą nadużycia prawa zawiera przepis art. 5k.c. Został on umieszczony w części ogólnej kodeksu cywilnego, a zatem odnosi się nie do jednego, konkretnego prawa podmiotowego, ale dotyczy wszystkich praw, do których zastosowanie ma część ogólna kodeksu cywilnego- w tym prawa do zachowku. Zgodnie z powołanym przepisem nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. Oba kryteria nadużycia prawa zaliczane są do klauzul generalnych. Gdy chodzi o zasady współżycia społecznego to w szerszym znaczeniu jest to całokształt norm moralnych, obyczajowych i zwyczajowych, a także reguł prawnych obowiązujących w społeczeństwie. W węższym znaczeniu są to normy moralne odnoszące się do zachowań wobec innych osób. Natomiast kryterium sprzeczności z klauzulą społeczno-gospodarczego przeznaczenia prawa jest cel prawa podmiotowego, który powinien być osiągnięty. Jeżeli zastosowanie danego przepisu nie prowadzi do założonego celu, istnieje sprzeczność między użytkiem czynionym z prawa a społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa. Stan nadużycia prawa - jeśli zostanie stwierdzony - prowadzi do redukcji bądź unicestwienia prawa podmiotowego. Rozstrzygnięcie w tym zakresie wymaga ostrożności i wnikliwego rozważenia wszystkich aspektów konkretnego wypadku. Zasady współżycia społecznego w rozumieniu art. 5 k.c. są bowiem pojęciem pozostającym w nierozłącznym związku z całokształtem okoliczności danej sprawy (wyrok SN z 22 listopada 1994 II CRN 127/04). W orzecznictwie sądowym nie budzi wątpliwości, że roszczenie o zachowek w konkretnym przypadku może być uznane za sprzeczne z art. 5 k.c. Nie ulega również wątpliwości, że chodzi o wypadki wyjątkowe, w szczególności przy uwzględnieniu drugiej z wymienionych w art. 5 k.c. klauzul, a mianowicie zasad współżycia społecznego. Pierwsza z klauzul w niniejszej sprawie nie wchodzi w rachubę, ponieważ powódka realizuje swoje prawo podmiotowe zgodnie z jego przeznaczeniem. Celem instytucji zachowku jest ochrona interesów majątkowych najbliższych członków rodziny poprzez zapewnienie im niezależnie od woli spadkodawcy, a nawet wbrew jego woli, odpowiedniej wysokości roszczenia pieniężnego. Taki charakter instytucji zachowku ma zatem wpływ na ocenę roszczenia z punktu widzenia zasad współżycia społecznego, o których mowa w art. 5 k.c. Chodzi mianowicie o to, że ocena ta jest w tej sytuacji zaostrzona, co prowadzi do konkluzji, iż do nadużycia prawa będzie mogło dojść jedynie wyjątkowo, w przypadkach szczególnie rażących. Zakres zastosowania art. 5 k.c. powinien być wąski, bo inaczej zostanie udaremniony cel przepisów o zachowku (wyrok SN z 7 kwietnia 2004, IV CK 215/03). Stanowisko takie zostało np. zaprezentowane w wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 15 lutego 2012 r., I ACa 1121/11, który stwierdził, że pole zastosowania art. 5 k.c. w dziedzinie zachowku jest bardzo ograniczone, co ma także wpływ na zakres obniżenia dochodzonej kwoty z tytułu zachowku. Kolejną istotną kwestią, którą trzeba mieć na względzie jest fakt, że o nadużyciu prawa przez żądanie zapłaty zachowku powinny decydować w pierwszej kolejności okoliczności istniejące w płaszczyźnie uprawniony - spadkobierca. Wynika to z faktu, że wyłączenia prawa do zachowku, z uwagi na niewłaściwe postępowanie w stosunku do spadkodawcy, dokonuje on sam na drodze wydziedziczenia. Analiza orzecznictwa prowadzi jednak i do takiego wniosku, że okoliczności występujące na linii uprawniony - spadkodawca nie są całkowicie pozbawione znaczenia - skoro rozważenia wymaga zawsze całokształt okoliczności konkretnej sprawy. Takie stanowisko zaprezentował np. Sąd Apelacyjny w Szczecinie w uzasadnieniu wyroku z 22 kwietnia 2009 r. sygn. akt I ACa 459/08 wskazując, że nie mogą zostać pominięte te zachowania uprawnionego, które wskazują na to, jak wywiązywał się on ze swych obowiązków względem najbliższych ze szczególnym uwzględnieniem spadkodawcy. Okoliczności dotyczące relacji uprawniony do zachowku - spadkodawca są jednak uwzględniane w dalszej kolejności i jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 7 kwietnia 2004 r. sygn. akt IV CK 215/03 nie mogą być samodzielną podstawą do stwierdzenia nadużycia prawa. W ocenie Sądu Okręgowego zarzut pozwanego dotyczący tego, że żądanie powódki narusza zasady współżycia społecznego jest nieuzasadniony. Pozwany nie wskazał na jakiekolwiek okoliczności istniejące pomiędzy nim a powódką, które przemawiałyby za uznaniem, iż powódka w jakikolwiek sposób nadużywa swojego prawa. Pozwany powołuje się jedynie na okoliczności relacji pomiędzy powódką a zmarłą Z. I.. Choć zeznania stron i świadków wskazują, iż relacje te nie były wzorowe, nie można ocenić ich jako nieakceptowalne czy naganne. Powódka nie odwiedzała matki zbyt często, nie sprawowała nad nią opieki, jednakże nie były skonfliktowane, powódka nigdy nie odmówiła jej pomocy. Nie można uznać, iż ograniczony kontakt dorosłej córki z matką może stanowić podstawę stwierdzenia, iż dochodzenie przez nią zachowku po zmarłej matce stanowi nadużycie prawa podmiotowego. Mając powyższe na uwadze, Sąd Okręgowy na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. dokonał zmiany zaskarżonego wyroku w punkcie 2) w ten sposób, że zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 3.490 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 1 sierpnia 2017 r. do dnia zapłaty. Konsekwencją merytorycznej zmiany orzeczenia Sądu I instancji jest zmiana zawartego w nim rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów procesu. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. kierując się zasadą ich stosunkowego rozdziału. Wobec tego, że roszczenie powódki w kwocie 33.333 złotych okazało się zasadne co do kwoty 3490 złotych, powódka przegrała proces w 90 %, natomiast pozwany w 10%. Na koszty strony powodowej, w łącznej wysokości 5.984 złotych, złożyły się: kwota 3.600 zł tytułem wynagrodzenia pełnomocnika, kwota 1.667 złotych tytułem opłaty od pozwu, zaliczka wpłacona na poczet wynagrodzenia biegłego w kwocie 700 złotych, kwota 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Na koszty strony pozwanej, w łącznej wysokości 4.317 złotych złożyła się kwota 3.600 zł tytułem wynagrodzenia pełnomocnika, kwota 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa oraz zaliczka wpłacona na poczet wynagrodzenia biegłego w kwocie 700 złotych. Mając na uwadze wyrażoną w treści art. 100 k.p.c. zasadę stosunkowego rozdzielenia kosztów, Sąd Rejonowy zasądził od powódki na rzecz pozwanego kwotę 3.287 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu. Z kolei pozostałe nieuiszczone koszty sądowe Sąd przejął na rachunek Skarbu Państwa mając na uwadze treść art. 113 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Apelacja w pozostałej części jako bezzasadna podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c., o czym orzeczono w punkcie II wyroku. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. kierując się zasadą ich stosunkowego rozdziału. Wobec tego, że wartość przedmiotu zaskarżenia wynosiła 27272 złotych została uwzględniona co do kwoty 3490 złotych, pozwany wygrał proces w 87%, natomiast powódka w 13%. Na koszty strony powodowej, w łącznej wysokości 3164 złotych, złożyły się: kwota 1.800 zł tytułem wynagrodzenia pełnomocnika i kwota 1.364 złotych tytułem opłaty od apelacji. Na koszty strony pozwanej, w łącznej wysokości 1800 złotych złożyło się wynagrodzenia pełnomocnika. Mając na uwadze wyrażoną w treści art. 100 k.p.c. zasadę stosunkowego rozdzielenia kosztów, Sąd Rejonowy zasądził od powódki na rzecz pozwanego kwotę 2.519 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu, o czym orzeczono w punkcie III wyroku.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.