← Polska

III Ca 1885/19

Sygn. akt III Ca 1885/19 UZASADNIENIE Postanowieniem z dnia 20 grudnia 2018 roku Sąd Rejonowy dla Łodzi- Śródmieścia w Łodzi w sprawie z wniosku A. K. (1) z udzialem Gminy M. Ł., (...) Spółdzielni Mie

§ 2

poprzez brak wszechstronnego rozważenia okoliczności faktycznych przedmiotowej sprawy i przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów przy ocenie materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie polegających na bezpodstawnym przyjęciu wbrew zgromadzonemu w sprawie materiałowi dowodowemu, że nie doszło do zasiedzenia prawa własności oraz braku dostatecznego odniesienia się w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia do wszystkich dowodów zgromadzonych w sprawie, oraz dowolnym przyjęciu, na skutek braku rzetelnej i kompletnej analizy, iż w świetle zgromadzonego materiału dowodowego nieuzasadniony jest wniosek o stwierdzenie zasiedzenia własności nieruchomości, w sytuacji gdy władanie rzeczą odbywało się w taki sposób i w takim zakresie, jak czyni to właściciel. 2. art. 233 § 1 k.p.c. w zw.

§ 2k.p.c.

poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów wyrażającej się w: - pominięciu zeznań świadków J. B., C. B., W. K., J. K., D. P. oraz M. K., w zakresie, w jakim z zeznań tych wynikało, że jako właścicieli całej nieruchomości przy ul. (...) traktowali M. i R. B.

(2)lub ich poszczególnych spadkobierców; - odmowę wiarygodności i mocy dowodowej części wyjaśnień wnioskodawczyni i uczestników G. B., M. B.
(1)i B. B., w których osoby te twierdziły, że R. B.
(1)i G. B., jak również wnioskodawczyni, M. B.
(1)oraz B. B.
(1)jako następcy prawni po R. B.
(1), przez cały czas korzystania ze spornych działek (...), chociaż zeznania ich są logiczne, wzajemnie się uzupełniają i nie stoją w sprzeczności z istotną częścią materiału dowodowego zebranego w sprawie, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego ustalenia, iż posiadanie spornych działek przez R. B.
(1)i G. B. nie miało charakteru samoistnego 3. art 233 § 2 w zw.

§ 2k.p.c.

poprzez brak uwzględnienia przez sąd pierwszej instancji braku przedłożenia dokumentacji przez uczestniczkę Gminę M. Ł., wynikającej z zobowiązania z dnia 26 czerwca 2018 roku; 4. art. 232 k.p.c. w zw.

§ 2k.p.c.

poprzez przyjęcie, że wnioskodawczyni nie wywiązała się z obowiązku udowodnienia okoliczności, z której wywodzi skutki prawne, a mianowicie, że nie udowodniła, że posiadanie spornych działek przez R. B.

(1)i G. B. miało charakter samoistny podczas gdy wnioskodawczyni wskazała na logiczne, wzajemnie uzupełniające się dowody potwierdzające, że w realiach niniejszej sprawy posiadanie miało charakter samoistny z uwagi na to, że władanie rzeczą odbywało się w taki sposób i w takim zakresie, jak czyni to właściciel; II. przepisów prawa materialnego, tj.
  1. art. 172 k.c. poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że w ustalonym stanie faktycznym nie doszło do zasiedzenia własności nieruchomości, podczas gdy wszystkie przesłanki zasiedzenia zostały spełnione, zaś prawidłowa wykładnia ww. przepisów pozwalała na stwierdzenie nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie;
  2. art. 336 k.c. w zw. z art. 140 k.c. poprzez przez jego błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że R. B.
(1)i G. B. nie byli samoistnymi posiadaczami, podczas gdy ich władztwo nad nieruchomością odbywało się tak jakby byli jak właścicielami i wykonywali swoje uprawnienia składające się na treść prawa własności; 3. art. 340 k.c. w zw. z art. 6 k.c. poprzez jego niezastosowanie i nieuzasadnione przyjęcie, że w realiach niniejszej sprawy zostało obalone domniemanie ciągłości posiadania samoistnego i uznanie, że M. i R. B.
(2)byli od momentu wydania decyzji wywłaszczeniowej posiadaczami zależnymi, jak i przyjęcie, że również członkowie rodziny B. nie zamanifestowali następnie zmiany posiadania zależnego na samoistne, podczas gdy z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że posiadanie miało od początku charakter samoistny, a względem M. i R. B.
(2)nawet po wydaniu decyzji wywłaszczeniowej posiadanie miało w dalszym czasie charakter samoistny. W konsekwencji zgłoszonych zarzutów apelująca wniosła o zmianę zaskarżonego postanowienia poprzez uwzględnienie wniosku w całości i o stwierdzenie, że: - G. B. i R. B.
(1)nabyli z dniem 27 maja 2005 r. przez zasiedzenie prawo własności nieruchomości położonej w Ł. przy ul. (...), oznaczonej jako działka numer (...) w obrębie B-45 po ½ części każda z nich; - G. B. i R. B.
(1)nabyli z dniem 27 maja 2005 r. przez zasiedzenie prawo własności nieruchomości położonej w Ł. przy ul. (...), oznaczonej jako działka numer (...) w obrębie B-45 po ½ części każda z nich. Alternatywnie wnioskodawczyni wniosła o uchylenie ww. postanowienia i przekazanie Sądowi I instancji sprawy do ponownego rozpoznania. W odpowiedzi na apelację uczestniczka (...) Spółdzielnia Mieszkaniowa (...) wniosła o oddalenie apelacji w całości oraz zasądzenie od wnioskodawczyni na rzecz uczestniczki (...) Spółdzielni Mieszkaniowej (...) zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych, a ponadto kosztów postępowania przed Sądem I instancji, zgodnie ze złożonym zażaleniem. Sąd Okręgowy zważył co następuje: Apelacja jako bezzasadna podlegała oddaleniu. Na wstępie należy wskazać, że Sąd Okręgowy podziela i przyjmuje za własne poczynione przez Sąd I instancji ustalenia faktyczne. Zdaniem Sądu Okręgowego wyrok Sądu Rejonowego odpowiada prawu. Podniesione przez apelujących zarzuty nie zasługiwały na uwzględnienie. Stawiane przez apelującą zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. oraz art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. należało uznać za bezzasadne. Powołanie się na podstawę naruszenia w postaci art. 328 k.p.c. (obecnie art. 327 1 § 1 k.p.c.) jest usprawiedliwione tylko wówczas, gdy z uzasadnienia orzeczenia nie daje się odczytać, jaki stan faktyczny lub prawny stanowił podstawę rozstrzygnięcia, co uniemożliwia kontrolę instancyjną. Inaczej rzecz ujmując, zarzut wadliwego sporządzenia uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia może okazać się zasadny tylko wówczas, gdy z powodu braku w uzasadnieniu elementów wymienionych w art. 327 1 § 1 k.p.c. zaskarżone orzeczenie nie poddaje się kontroli, czyli gdy treść uzasadnienia orzeczenia sądu pierwszej instancji uniemożliwia całkowicie odtworzenie i ocenę wywodu (ciągu wnioskowania o faktach i prawie), który doprowadził do przyjęcia zawartego w sentencji rozstrzygnięcia. To, czy w istocie sprawa została wadliwie, czy prawidłowo rozstrzygnięta nie zależy od tego, jak zostało napisane uzasadnienie. Jedynie w takim wypadku uchybienie art. 327 1 § 1 k.p.c. może być uznane za mogące mieć wpływ na wynik sprawy. Oznacza to, że nie każde uchybienie w zakresie konstrukcji uzasadnienia orzeczenia sądu drugiej instancji może stanowić podstawę do kreowania skutecznego zarzutu. Skarżący musi przy tym wykazać zaistnienie tego rodzaju wadliwości, które czynią uzasadnienie bezwartościowym dla oceny wydanego rozstrzygnięcia sprawy ( vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 5 lipca 2018 r., I ACa 24/18, publ. Legalis nr 1842038). Mając powyższe na uwadze, w ocenie Sądu Odwoławczego Sąd Rejonowy ocenił całość zebranego materiału dowodowego, a przedstawione w uzasadnieniu rozważania dotyczące podstawy prawnej orzekania w pełni oddają motywy, jakimi kierował się Sąd uznając wniosek za niezasadny. Tym samym uzasadnienie wyroku Sądu I instancji czyni zadość wymogom stawianym w art. 327 1 § 1 k.p.c.. Natomiast przewidziane w art. 233 k.p.c. ramy swobodnej oceny dowodów wyznaczone są wymogami prawa procesowego, doświadczeniem życiowym oraz regułami logicznego myślenia, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonując wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 14 sierpnia 2012r., III AUa 620/12, publ. LEX nr 1216345). Stawiając zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. należy wykazać, że Sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Z tych względów za niewystarczające należy uznać przekonanie strony o innej niż przyjęta przez Sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i o ich odmiennej ocenie niż ocena dokonana przez Sąd (tak: Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w wyrokach: z dnia 1 marca 2012r. I ACa 111/12; z dnia 3 lutego 2012r., I ACa 1407/11). Uznać zatem należy, że jeżeli Sąd, ze zgromadzonego materiału dowodowego, wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, co ma miejsce w niniejszej sprawie, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, chociażby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne (tak: Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w wyrokach: z dnia 8 lutego 2012r. (I ACa 1404/11), z dnia 14 marca 2012r. (I ACa 160/12), z dnia 29 lutego 2012r. (I ACa 99/12); a także wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 17 maja 2012r. VI ACa 31/12). Nie można również pominąć, iż same, nawet poważne wątpliwości co do trafności oceny dokonanej przez sąd pierwszej instancji, jeżeli tylko nie wykroczyła ona poza granice zakreślone w art. 233 § 1 k.p.c., nie powinny stwarzać podstawy do zajęcia przez sąd drugiej instancji odmiennego stanowiska (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2012r., I UK 347/11). Apelujący upatruje błędów w ustaleniach faktycznych, a zatem w ocenie przyjętych za ich podstawę dowodów, w przyjęciu przez Sąd Rejonowy, że nie doszło do wykazania przesłanek zasiedzenia prawa własności wskazanych we wniosku nieruchomoścci. Niemniej ustalenie Sądu Rejonowego w tym zakresie nie jest bezpodstawne. Jedną z przesłanek zasiedzenia jest posiadanie samoistne rzeczy. W rozumieniu przepisu art. 336 § 1 k.c. na posiadanie składają się dwa elementy: element fizyczny ( corpus) oraz element psychiczny ( animus). Najogólniej rzecz ujmując, corpus oznacza, że pewna osoba znajduje się w sytuacji, która daje jej możliwość władania rzeczą w taki sposób, jak mogą to czynić osoby, którym przysługuje do rzeczy określone prawo, przy czym nie jest konieczne efektywne wykonywanie tego władztwa (por. m.in. postanowienie SN z dnia 5 listopada 2009 r., I CSK 82/09, Lex nr 578034; postanowienie SN z dnia 30 września 2010 r., I CSK 586/09, Lex nr 630169). A. zaś oznacza wolę wykonywania względem rzeczy określonego prawa dla siebie. Wola ta wobec otoczenia wyraża się w takim postępowaniu posiadacza, które wskazuje na to, że uważa się on za osobę, której przysługuje do rzeczy określone prawo (Kidyba A. (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom II. Własność i inne prawa rzeczowe, wyd. II). Jak trafnie wskazał Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 29 stycznia 2021 r., V CSK 143/20, samoistnym posiadaczem nieruchomości w rozumieniu art. 172 k.c. jest ten, który nią włada jak właściciel (art. 336 k.c.), zatem wykonuje uprawnienia składające się na treść prawa własności (art. 140 k.c.); korzysta z nieruchomości z wyłączeniem innych osób, pobiera pożytki i dochody, a także uważa się za uprawnionego do rozporządzenia nią. Ustalenie faktu posiadania rzeczy i jego charakteru odbywa się na podstawie manifestowanych przez posiadacza i widocznych na zewnątrz przejawów władania rzeczą i zawsze musi odnosić się do okoliczności konkretnego przypadku. Do zasiedzenia może prowadzić jedynie posiadanie jawne, widoczne dla otoczenia. Choć w świetle art. 336 k.c. o posiadaniu samoistnym decyduje wyłącznie faktyczne władanie rzeczą w zamiarze posiadania jak właściciel, to ustalenie charakteru władztwa: czy stanowi ono posiadanie samoistne (konieczne do zasiedzenia), czy też nie, może wymagać odwołania się do podstawy objęcia rzeczy we władanie oraz szeregu innych okoliczności, albowiem np. sam fakt uprawiania gruntu przez określoną osobę nie pozwala stwierdzić, czy chodzi tu o akty właścicielskiego władania (posiadanie samoistne), czy też o korzystanie z gruntu w ramach dzierżawy (posiadanie zależne) albo wykonywanie usługi zleconej przez właściciela, dzierżawcę lub kogoś innego (tak postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24 września 2020 r., LEX nr 3070118). Przekładając powyższe na grunt przedmiotowej sprawy wskazać należy, iż Sąd Rejonowy trafnie wskazał, że wnioskodawczyni nie wykazała, że G. B. i R. B.
(1)władali działkami nr (...) jak właściciele. Przede wszystkim należy wskazać, co istotne w tej sprawie, że G. B. i R. B.
(1)korzystali ze wskazanych nieruchomości jako współużytkownicy. W ocenie Sądu współużytkowanie było konsekwencją ustanowienia na rzecz wywłaszczonych poprzedników prawnych ograniczonego prawa rzeczowego, polegającego na prawie przejścia i przejazdu. Przez cały wskazywany przez wnioskodawczynię okres posiadania, R. B.
(1)i G. B. nie korzystali z działek w zakresie wykraczającym poza możliwość przejścia i przejazdu. Wskazywane przez wnioskodawczynię postrzeganie przez otoczenie, jakoby R. B.
(1)i G. B. oraz ich spadkobiercy byli właścicielami całej nieruchomości, w opinii Sądu odwoławczego wynikało jedynie z faktu otoczenia całości nieruchomości jednym ogrodzeniem. Niemniej, należy wskazać, iż nie zostało wykazane, by poprzednicy prawni wnioskodawczyni w jakikolwiek inny sposób manifestowali swoje uprawnienia właścicielskie. Wszelkie przejawy władania rzeczą jak właściciel miały miejsce dopiero od 2010 roku, kiedy to wnioskodawczyni m.in. położyła kostkę brukową na działce (...), wymieniła bramę wjazdową i ogrodzenie, dokonała nasadzeń. R. B.
(1)i G. B. korzystali z działek jako posiadacze zależni w ramach przysługującego im prawa użytkowania nieruchomości. W tym miejscu należy przywołać ugruntowany w orzecznictwie pogląd, że w prawie polskim nie obowiązuje zasada, iż nikt nie może zmienić sobie samowolnie rodzaju lub tytułu posiadania. W związku z tym posiadacz zależny może przekształcić swoje posiadanie zależne w samoistne i odwrotnie, ale skuteczność - z punktu widzenia zasiedzenia - takiego przekształcenia wymaga, aby posiadacz uczynił to jednoznacznie, tzn. zamanifestował zmianę w sposób widoczny dla otoczenia (tak m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 1 czerwca 2017 r., I CSK 587/16, LEX nr 2329039). Należy zatem wskazać, że dla uznania, iż R. B.
(1)i G. B. zmienili zakres posiadania działek, niezbędnym było wykazania, że w sposób jednoznaczny i wyraźny ich posiadanie nabrało charakteru samoistnego. Tymczasem, jak wynika z całości zebranego w sprawie materiału dowodowego, zamanifestowanie zmiany charakteru posiadania można przypisać dopiero wnioskodawczyni, gdyż do lat dwutysięcznych nic się zna działce nie zmieniło, a R. B.
(1)i G. B., ale również inne osoby, w tym członkowie rodziny i lokatorzy mieszkający na posesji, korzystali z działki jedynie w celu przejazdu i przechodu. Odnosząc się natomiast do kwestii posiadania samoistnego przez wnioskodawczynię i możliwości zasiedzenie przez nią wskazanych działek, w pierwszej kolejności należy wskazać, iż byłoby to niemożliwe przede wszystkim ze względu nie brak wymaganego ustawą czasu posiadania, gdyż za początek ewentualnego biegu terminu zasiedzenia można by uznać dopiero 2010 rok. Ponadto, istnieje szereg wątpliwości co do posiadania przez wnioskodawczynię nieruchomości dla siebie. Choć należy wskazać, że dokonane przez wnioskodawczynię zmiany na działce można uznać za przejaw animus, jest szereg działań, które temu przeczą. W pierwszej kolejności należy wskazać, iż w zeznaniu podatkowym spadkobiercy R. B.
(1)wskazali, że odziedziczyli po ojcu udział w nieruchomości o powierzchni gruntu 246 m 2, położonej w Ł. przy ul. (...), zabudowanej budynkiem mieszkalnym o powierzchni 100,29 m 2, co odpowiada jedynie powierzchni działki (...) i sugeruje, że dla potrzeb postępowania podatkowego spadkobiercy nie czuli się właścicielami pozostałych dwóch działek. Ponadto zachowanie wnioskodawczyni podczas spotkań z członkami spółdzielni mieszkaniowej również wskazuje, że nie rościła sobie żadnych praw do wskazanych działek. Należy bowiem wskazać że wnioskodawczynie nie podnosiła zarzutu zasiedzenia, nie informowała o przysługujących jej prawach do nieruchomości, a występowała z zapytaniem odnośnie możliwości podziału działki (...) oraz jej zakupu. Trudno zatem wyprowadzać z tego zachowania wniosek, że A. K.
(1)zachowywała się jak właściciel, a jej posiadanie miało charakter samoistny. Trafnie wskazał także Sąd Rejonowy, że nie wykazane zostało w niniejszej sprawie z jaką datą R. B.
(1)i G. B. nabyli posiadanie działki (...), jako że nie zostało wykazane, z jaką datą Skarb Państwa stał się jej właścicielem i na jakiej podstawie. Wobec wyżej wskazanej argumentacji należy stwierdzić, iż stawiany przez apelującego zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. okazał się bezzasadny. Nietrafny okazał się również zarzut naruszenia art. 233 § 2 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. Przepis art. 233 § 2 k.p.c. nakazuje sądowi ocenić znaczenie odmowy przedstawienia przez stronę dowodu lub przeszkód stawianych przez stronę w przeprowadzeniu dowodu wbrew postanowieniu sądu według tych samych zasad, zgodnie z którymi sąd dokonuje oceny dowodów. Odmowę przedstawienia przez stronę dowodu lub stawiane przez nią przeszkody w jego przeprowadzeniu sąd ocenia według swojego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Unormowanie to rozszerza granice swobodnej oceny, o której stanowi art. 233 § 1 k.p.c. i jest wyrazem tego, że ustalenia faktyczne sądu mogą być konsekwencją nie tylko przeprowadzonych dowodów, lecz mogą także wynikać z innych źródeł, w tym zachowań stron w toku postępowania, które w świetle zasad doświadczenia życiowego i logiki pozwalają na weryfikację prawdziwości twierdzeń faktycznych. Wpływ tych zachowań na ustalenia faktyczne sąd powinien badać według tych samych reguł, które znajdują zastosowanie przy ocenie wiarygodności i mocy dowodów. Rozważany przepis jest tym samym bezpośrednio, na równi z art. 233 § 1 k.p.c., którego stanowi rozwinięcie, związany z podstawą faktyczną orzekania. Co więcej, z konstrukcyjnego punktu widzenia oba te przepisy są ze sobą w tego rodzaju związku, że nie jest możliwe poprawne sformułowanie zarzutu naruszenia art. 233 § 2 k.p.c. bez nawiązania do art. 233 § 1 k.p.c. Przepis art. 233 § 2 k.p.c. nakazuje bowiem dokonywanie oceny określonych w nim zachowań według kryteriów przewidzianych w art. 233 § 1 k.p.c., odsyłając do tego ostatniego przepisu. Zarzut, że sąd wyciągnął niewłaściwe konsekwencje z odmowy przedstawienia dowodu lub przeszkód czynionych w jego przeprowadzeniu, sprowadza się zatem do zarzutu naruszenia granic swobodnej oceny sędziowskiej, o której mowa w art. 233 § 1 k.p.c. Jak już wyżej wskazano, Sąd odwoławczy nie znalazł żadnych podstaw do uznania, że Sąd Rejonowy naruszył swoim zachowaniem dyrektywy art. 233 § 1 k.p.c., a w konsekwencji art. 233 § 2 k.p.c. Wszelkie wnioski wyciągnięte przez Sąd I instancji były prawidłowe, znalazły potwierdzenie w zebranym materiale dowodowym, a dokonana analiza dowodów była oparta na zasadach logiki i doświadczenia życiowego. Zarzut naruszenia art. 232 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. nie zasługuje na uwzględnienie i świadczy o niezrozumieniu roli i znaczenia powyższych przepisów przez apelującego. Przepis ten ma na względzie obowiązek instruowania i ciężar dowodu. Sąd może go naruszyć wówczas jedynie, gdy obowiązkiem dowodzenia (art. 232 k.p.c.) lub konsekwencjami nieudowodnienia określonych okoliczności (art. 6 k.c.) obciąży niewłaściwą stronę sporu. Nie można naruszyć tych przepisów przez przyjęcie, że strona udowodniła lub nie udowodniła określonych okoliczności. Niemniej należy wskazać, iż Sąd Rejonowy doszedł do słusznego przekonania, iż wnioskodawczyni nie udowodniła, że G. B. i R. B.
(1)posiadali sporne działki samoistnie. Na uwzględnienie nie zasługuje stawiany przez skarżącą zarzut naruszenia art. 172 k.c. Odniesienie się do wskazanego zarzutu wymaga na wstępie wyjaśnienia przesłanek zasiedzenia. Zgodnie z art. 172 § 1 k.c., w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 28 lipca 1990 roku o zmianie ustawy kodeks cywilny (Dz. U. z 1990, nr 55, poz. 321), który ma zastosowanie w niniejszej sprawie, posiadacz nieruchomości niebędący jej właścicielem nabywa własność, jeżeli posiada nieruchomość nieprzerwanie od lat dwudziestu jako posiadacz samoistny, chyba że uzyskał posiadanie w złej wierze (zasiedzenie). Natomiast w przypadku, gdy posiadacz był w złej wierze, zasiedzenie następuje po upływie lat trzydziestu (§ 2 art. 172 k.c.). Upływ ustawowego terminu zasiedzenia oraz władanie nieruchomością jako posiadacz samoistny to obligatoryjne przesłanki zasiedzenia zgodnie z art. 172. Osoba faktycznie władająca rzeczą jak właściciel może być uznana za posiadacza samoistnego. Wola nabycia własności i wola posiadania jak właściciel ( animus possidendi) nie są pojęciami równoznacznymi. Wykonywanie faktycznego władztwa w zakresie – w sposób wyraźny – w jakim wykonuje je właściciel, jest główną cechą woli posiadania. Do kategorii stanu faktycznego wskazującego na rzeczywistą wolę posiadacza, tzn. na samoistny charakter posiadania, należy zaliczyć władanie „jak właściciel” ( animus rem sibi habendi) (Ciszewski J. (red.), Nazaruk P. (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, publ. WKP 2019). Należy zgodzić się z Sądem Rejonowym, iż wnioskodawczyni nie wykazała samoistnego posiadania objętej wnioskiem nieruchomości. Jak wyżej wskazano, materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie dał asumptu do wywiedzenia wniosku, iż R. B.
(1)i G. B. władali nieruchomością jak właściciele w swoim imieniu. Jak już wyżej wskazano, posiadacze korzystali ze wskazanych działek w celu przejścia i przejazdu, w żadnej mierze nie manifestując uprawnień właścicielskich. Od czasu wywłaszczenia działek aż do lat dwutysięcznych na działce nie czyniono żadnych zmian, podatek od nieruchomości, ale także opłatę od użytkowania wieczystego za działkę (...) opłacała od dziesiątek lat (...). Żadne działania poprzedników prawnych wnioskodawczyni nie wskazywały, by władali wskazanymi działkami jak właściciele. Co więcej, treść deklaracji podatkowej złożonej przez wnioskodawczynię i uczestników odnośnie dziedziczenia po R. B.
(1)wskazywała, iż przyjęli w spadku jedynie działkę nr (...), na której posadowiony jest budynek mieszkalny. Z tych przyczyn należało uznać, iż nie została spełniona przesłanka zasiedzenia, tj. posiadanie samoistne nieruchomości. Zarzut naruszenia art. 336 k.c. w zw. z art. 140 k.c. nie zasługiwał na uwzględnienie. Nie powielając wyżej wskazanej argumentacji należy wskazać, że Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił, że posiadanie R. B.
(1)i G. B. nie miało charakteru samoistnego. Wskazane osoby nie władały działkami jak właściciele, a jedynie korzystały z niej jak użytkownicy, poprzestając na korzystaniu z możliwości przejścia i przejazdu. Należy podkreślić, iż takie uprawnienie zostało przyznane już poprzednikom prawnym wnioskodawczyni w decyzji wywłaszczeniowej, a działanie wywłaszczonych, a później ich następców, wskazywało na zależność posiadania. R. B.
(1)i G. B. w żaden sposób nie zamanifestowali zmiany zakresu posiadania. Dopiero w zachowaniu wnioskodawczyni można doszukiwać się cech samoistności. Na marginesie należy wskazać, że Sąd Rejonowy użył sformułowania, że „posiadanie to było czymś więcej niż posiadaniem zależnym, aczkolwiek było to za mało, aby przyjąć że miało charakter posiadania samoistnego”, z czym nie sposób się zgodzić. Należy bowiem wskazać, że ustawodawca wyróżnił dwa rodzaje posiadania, bez możliwości jego stopniowania, nie uwzględniając żadnych pośrednich stopni posiadania, zatem jeżeli posiadanie nie jest samoistnym to musi być zależnym i odwrotnie. Nietrafny okazał się zarzut naruszenia art. 360 k.c. w zw. z art. 6 k.c. Z art. 340 k.c. wynika domniemanie ciągłości posiadania. Domniemania te, poparte domniemaniami procesowymi, wiążą sąd, dopóki nie zostaną obalone (art. 234 k.p.c.). Ich obalenie jest jednak obowiązkiem strony, która sprzeciwia się stwierdzeniu zasiedzenia. Apelujący zdaje się nie zauważać, że domniemanie ciągłości posiadania samoistnego jest zależne w głównej mierze od wykazania samoistności posiadania, co nie miało miejsca w przedmiotowej sprawie. Jak już wyżej wskazano, wnioskodawczyni nie wykazała, by posiadanie przypisywane R. B.
(1)i G. B. miało charakter samoistny. Zatem domniemanie ciągłości posiadania może w tym przypadku dotyczyć jedynie posiadania zależnego, co nie ma żadnego wpływu dla stwierdzenia zasiedzenia nieruchomości. W konsekwencji przedstawionej argumentacji również ten zarzut należy uznać za chybiony. Podsumowując powyższy wywód stwierdzić należy, iż wywiedziona przez wnioskodawczynię apelacja nie zawierała zarzutów, mogących podważyć rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego, zatem jako bezzasadna, nie zasługiwała na uwzględnienie i w konsekwencji podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.. Odnośnie kosztów postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 520 § 3 k.p.c., uznając, że między wnioskodawczynią i uczestnikiem postepowania wystąpiła sprzeczność interesów. Sąd zasądził od wnioskodawczyni na rzecz uczestnika (...) Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w Ł. zwrot kosztów postępowania apelacyjnego w wysokości 900 zł, na które złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika w osobie radcy prawnego ustalone w stosunku do wartości przedmiotu zaskarżenia na podstawie § 5 pkt 1 w zw. z § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 265).

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.