k.c. Pozwana dopełniła całego obowiązku informacyjnego przed jak i po zawarciu umowy (wynik zmian w ustawodawstwie), informując corocznie klienta o stanie rachunku czy zakresie ochrony ubezpieczeniowej. Powód przez 15 lat nie kwestionował zawartej umowy, płacił składki regularnie. Niealokowana kwota składki była przeznaczona przez pozwaną na utrzymanie i zarządzenie siecią sprzedaży, koszty prowizji dla pośredników jest to działanie standardowe, typowe towarzystw ubezpieczeniowych. W ocenie Sądu I instancji procent wartości składki alokowanej na wyżej wymienione cele na poziomie 16,6% nie jest wygórowany, stanowiący rażące naruszenie interesów konsumenta. Składka obliczona w taki sposób zapewnia zarówno ochronę ubezpieczeniową konsumenta ja i uzasadnione koszty prowadzenia działalności przedsiębiorcy oferującego produkty ubezpieczeniowe. Postanowienia zawarte w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia Uniwersalnego (...) 11/98 wraz z Informacją Uzupełniającą do Umowy (...) Uniwersalnego (...) nr 11/08-12/00 nie są sprzeczne z dobrymi obyczajami, nie naruszają też w stopniu rażącym interesów konsumenta. Świadczenie było ekwiwalentne, wraz ze wzrostem składki rosła też suma ubezpieczenia. Powód w apelacji zarzucił obrazę prawa materialnego tj. - art. 385 § 2 k.c., art.
385 2 k.c. przez niezastosowanie i niestwierdzenie abuzywności zapisów dotyczących opłat alokacyjnych w umowie zwartej pomiędzy stronami, pomimo że zapisy te nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny i zrozumiały i kształtowały prawa i obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, - art. 819 k.c. przez jego bezpodstawne zastosowanie i art. 118 k.c. przez jego niezastosowanie, Zarzucił naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. przez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów i uznanie, że pozwana mogła pomniejszyć inwestowaną kwotę tytułem opłaty alokacyjnej, że umowa była zrozumiała i czytelna oraz że zapisy dotyczące tej opłaty nie kształtują praw i obowiązków powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i nie naruszają jego interesów. Powód wniósł o zmianę wyroku i uwzględnienie powództwa i zasądzenie kosztów za obie instancje. Pozwana wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania odwoławczego. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja była uzasadniona. Sąd Okręgowy podziela poczynione w sprawie ustalenia faktyczne. Brak było podstaw do podważania tych ustaleń znajdujących potwierdzenie w przedstawionych przez strony dokumentach oraz w zeznaniach powoda. Wobec tego Sąd Okręgowy uznał te ustalenia za własne, unikając zbędnych powtórzeń. Za trafny należy uznać zarzut naruszenia art. 819 k.c. i 118 k.c. i wadliwego przyjęcia przez Sąd I instancji przedawnienia roszczenia. Orzecznictwo Sądu Najwyższego jednoznacznie wyjaśniło, iż roszczenia o wypłatę należności umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym przedawniają się w terminie określonym na podstawie art. 118 k.c. (por. uchwały Sądu Najwyższego z 10 sierpnia 2018 roku, III CZP 13/18, III CZP 20/18 i III CZP 22/18). Powód domagał się zapłaty kwoty 4739,75 zł tytułem zatrzymanych przez pozwaną niealokowanych części składek. Sama strona pozwana podnosiła, że należności te potrącała z wpłacanych składek na koszty dystrybucji ubezpieczenia: utrzymanie sieci sprzedaży, prowizji dla pośrednika. Żądanie zwrotu tych kosztów jako pobranych na podstawie klauzul abuzywnych, a to jest przedmiotem żądania powoda, nie stanowi roszczenia z umowy ubezpieczenia, o którym mowa w art. 819 § 1 k.c. W tej sytuacji zastosowanie znajdują przepisy ogólne art. 118 k.c., a od rozwiązania umowy do wytoczenia powództwa nie upłynął 10 - letni okres przedawnienia. Uzasadniony jest także zarzut naruszenia art. 385 § 2 k.c., art.
385 2 k.c. Podkreślić należy, że wyżej wymienione regulacje dotyczące niedozwolonych klauzul umownych mają zastosowanie w przypadku rażącego naruszenia interesów konsumenta w postaci nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, bądź w przypadku działania wbrew dobrym obyczajom w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego, które wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku (por. wyrok Sądu Najwyższego z 13 lipca 2005 r., sygn. akt I CK 832/04, LEX 159111). Nie można obciążać konsumenta - ubezpieczającego - takimi opłatami, których charakter, funkcja oraz mechanizm ustalania nie zostały w ogólnych warunkach umowy wyjaśnione. Takie postanowienia umowne mają charakter niedozwolony zgodnie z art.
Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na doniosłe znaczenie aspektu informacyjnego ze względu na nadal niezadowalający poziom wiedzy i świadomości prawnej konsumentów jako słabszej w stosunku do profesjonalnego kontrahenta strony stosunku zobowiązaniowego, uznając, że wyjaśnienie konsumentowi w postanowieniach ogólnych warunków umów przyczyn zatrzymywania przez ubezpieczyciela określonej części przekazywanych mu do inwestowania środków, pozwoliłoby ubezpieczającemu realnie ocenić wszystkie aspekty proponowanej przez pośrednika umowy ubezpieczenia i ocenić, czy zawarcie umowy jest dla konsumenta rzeczywiście korzystne, z uwzględnieniem wszystkich okoliczności, które mogą nastąpić w przyszłości i skłonić go do ewentualnego wcześniejszego rozwiązania tej umowy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 grudnia 2013 roku, I CSK 149/13, OSNC 2014/10/103). Zważywszy na dysproporcję między przeciętnym konsumentem, a fachowym przedsiębiorcą działającym na rynku kapitałowym, omawiany obowiązek informacyjny powinien być realizowany w sposób należyty, a więc szczegółowy lecz zrozumiały, nie zaś poprzez odwołanie do ogólnych niedookreślonych zwrotów, czy nieostrych pojęć. Dopiero to pozwala konsumentowi na dokonanie obiektywnej oceny, czy uzasadnione jest nałożenie na niego ciężaru finansowego, który jest nieekwiwalentny. Istotne znaczenie ma też ustalenie, czy kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych (por. wyrok Sądu Najwyższego z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, LEX nr 2626330 oraz uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). Pozwana zatrzymywała część wpłaconych składek na podstawie a § 12 ust. 2 OWU według którego alokacja składek ubezpieczeniowych wynosi w pierwszym roku ubezpieczenia 25%, oraz 90% dla składek wymagalnych w latach następnych. Z treści OWU nie wynika, aby ta część składki przeznaczana była na pokrycie kosztów zawarcia i wykonania umowy ani też nie wskazuje innego celu. Ubezpieczyciel nie wskazał w umowie jakiegokolwiek świadczenia ekwiwalentnego ze strony ubezpieczyciela. W toku postępowania poznana wskazywała, że z tych należności pokrywała koszty dystrybucji ubezpieczenia: utrzymanie sieci sprzedaży, prowizji dla pośrednika. Stanowisko to nie może zastąpić obowiązku informacyjnego strony umowy, która o wszystkich kosztach, ich wysokości, przeznaczeniu i sposobie pobierania musi poinformować konsumenta podczas zawierania umowy, a nie po jej rozwiązaniu. Należy także zwrócić uwagę, że OWU przewidują odrębnie koszty ochrony ubezpieczeniowej, opłaty alokacyjne i manipulacyjne - § 12 ust. 3 OWU. Także § 11 informacji uzupełniającej do umowy, który wskazuje, że niealokowana część składki ubezpieczeniowej stanowi opłatę przeznaczoną na pokrycie kosztów związanych z zawarciem i wykonywaniem umowy ubezpieczenia , innych niż wyraźnie przewidzianych w informacji - nie realizuje w sposób należyty obowiązku informacyjnego albowiem nie określa dokładnie ekwiwalentnego świadczenia ze strony ubezpieczyciela. Trudno uznać określenie „inne koszty niż wyraźnie wskazane” za dokładne określenie za co konsument ma płacić ubezpieczycielowi. Dokumenty te nie określają jakie są konkretnie koszty ponoszone są przez pozwaną w związku z zawarciem umowy i dlaczego w pierwszym roku obowiązywania umowy pochłaniają 75% składki, przez co alokacji ulega niewielka wartość przekazywanych przez konsumenta środków, a w konsekwencji znacznie ograniczona jest w tym czasie możliwość realizacji najistotniejszego dla niego, inwestycyjnego celu umowy. Brak też wyjaśnień z jakiej przyczyny zachodzi konieczność ich pobrania niezależnie od pobierania przez przedsiębiorcę innych opłat w toku realizacji umowy. Nadto trudno zakładać, aby w drodze negocjacji indywidualnych, konsument przyjął na siebie obowiązek finansowania kosztów działalności przedsiębiorcy, zwłaszcza z pierwszych wpłat na poczet długoterminowej umowy inwestycyjnej. W świetle powyższych założeń zapisy §12 ust 2 OWU oraz § 11 informacji uzupełniającej do umowy w części stanowiącej podstawę do niealokowania przez ubezpieczyciela części składki ubezpieczeniowej i obciążenia powoda kosztami zawarcia umowy ubezpieczenia stanowią klauzule abuzywne. Wyłącza to prawo do zatrzymania wszystkich pobranych na jego podstawie sum w całym okresie obowiązywania umowy. Pobrane przez pozwaną na tej podstawie świadczenia ocenić należało jako nienależne i podlegające zwrotowi na zasadzie art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Koszty te wyniosły 4 739,75zł. Sąd Okręgowy mając powyższe na uwadze na mocy art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok i orzekł jak w sentencji. O odsetkach przeczono na mocy art. 481 § 1 k.c., od dnia 4 marca 2019r. po upływie terminu określonego w wezwaniu do zapłaty. W konsekwencji zmieniono także postanowienie o kosztach procesu, zasądzając je w całości na podstawie art. 98 k.p.c. od pozwanej na rzecz powoda. O kosztach postępowania odwoławczego Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 k.p.c., a złożyło się na nie 450 zł z tytułu wynagrodzenia pełnomocnika powoda oraz opłata od apelacji w kwocie 400zł. SSO Magdalena Balion – Hajduk
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.