← Polska

I AGa 181/21

Sygn. akt I AGa 181/21 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 9 listopada 2021 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu, I Wydział Cywilny i Własności Intelektualnej w składzie: Przewodniczący: Sędzia Mał

§ 1pkt 5 k.p.c.

w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. w zw. Z art. 227 i 278 § 1 k.p.c. poprzez zaniechanie zbadania z udziałem biegłego wysokości stosownego wynagrodzenia dla powoda, b. art.

§ 1pkt 5 k.p.c.

w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 286 k.p.c. poprzez pominięcie wniosku o dopuszczenie dowodu z uzupełniającej opinii biegłego, na podstawie której miała zostać ustalona opłata licencyjna za lata 2007-2015, c. art.

§ 1pkt 5 k.p.c.

w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c. poprzez pominięcie dowodu z przesłuchania stron jako zmierzającego do przedłużenia postępowania, podczas gdy dowód ten miał istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, d. art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 232 zd. 1 k.p.c. i art. 6 k.c. poprzez uznanie za udowodnioną wysokość wpływów pozwanych z tytułu reemisji utworów audiowizualnych w okresie objętym pozwem, mimo nieprzedstawienia przez powoda żadnych wiarygodnych dowodów na tą okoliczność, e. art. 322 k.p.c. przez ustalenie wysokości wynagrodzenia należnego powodowi za korzystanie przez pozwanych z praw autorskich w oparciu o wskazany przepis, mimo że Sąd I instancji nie wyczerpał wszystkich dostępnych dowodów w celu ustalenia wysokości stosownego wynagrodzenia,

  1. błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu za podstawę wyliczenia wynagrodzenia tabeli wynagrodzeń na polu eksploatacji reemisja,
  2. naruszenie przepisów prawa materialnego: a. art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b upapp w zw. z art. 110 upapp poprzez błędną ich wykładnię, to jest brak rozważenia przy ustalaniu wysokości wynagrodzenia dla powoda kryteriów wskazanych w art. 110 upapp, wysokości wpływów osiąganych z korzystania z utworów audiowizualnych oraz charakteru i zakresu korzystania z tych utworów, b. art. 5 k.c. poprzez zasądzenie wynagrodzenia uznanego przez Sąd Okręgowy za stosowne, mimo że żądanie zapłaty przez powoda stanowi naruszenie prawa. Na podstawie wskazanych zarzutów pozwani wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa w całości, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Nadto pozwani wnieśli o zasądzenie na ich rzecz zwrotu kosztów postępowania za obie instancje. Powód złożył odpowiedź na apelację, wnosząc o jej oddalenie i o zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja okazała się bezzasadna. Sąd Apelacyjny podzielił ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego i uznał je za własne. Zarzuty pozwanych podnoszone w związku z przeprowadzonym postępowaniem dowodowym sąd odwoławczy ocenił jako niezasadne. Nie mieli racji skarżący zarzucając naruszenie art.

§ 1pkt 5 k.p.c.

w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 § i 278 § 1 k.p.c. poprzez zaniechanie przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego sądowego na okoliczność wynagrodzenia należnego powodowi. Prawdą jest, że dowód z opinii biegłego nie może być zastąpiony innym dowodem w sytuacji, gdy w celu rozstrzygnięcia sprawy niezbędne jest skorzystanie z wiadomości specjalnych. Strona pozwana składając wskazany wniosek nie podała jednak, jakie wiadomości specjalne w okolicznościach przedmiotowego sporu były konieczne dla ustalenia miesięcznych wpływów uzyskiwanych przez pozwanych, a następnie do obliczenia 2,2% wynagrodzenia od kwot tych wpływów. Tymczasem zgodzić należy się z Sądem I instancji, że na podstawie dowodów zgromadzonych w sprawie sąd, bez potrzeby korzystania z wiadomości specjalnych biegłego, mógł w oparciu o proste działania matematyczne obliczyć wysokość należnego powodowi wynagrodzenia, co z sukcesem uczynił. Brak w okolicznościach niniejszej sprawy podstaw do przyjęcia, że szacunek biegłego pozwalałby na znacznie lepsze wyważenie i zindywidualizowanie wysokości wpływów niż oparcie się na dowodach przyjętych i uznanych za wystarczające przez Sąd I instancji. (por wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 lipca 2020 roku, sygn.. akt V CSK 108/18). Dowód z opinii biegłego tym różni się od innych dowodów, że jego celem nie jest w zasadzie ustalanie faktów mających znaczenie w sprawie, lecz udzielenie sądowi wyjaśnień w kwestiach wymagających wiadomości specjalnych. Innymi słowy, sąd może i powinien korzystać z pomocy biegłego w zakresie wymagającym wiadomości specjalnych, co jak podkreślono wcześniej, okazało się w sprawie zbędne. Nie ma dla wskazanej oceny znaczenia to, że wcześniej dowód z opinii biegłego został przez Sąd I instancji dopuszczony, skoro wydana w sprawie opinia okazała się – jak zasadnie przyjęto – nieprzydatna. W konsekwencji nie mógł zostać uznany za zasadny zarzut naruszenia art.

§ 1pkt 5 k.p.c.

w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 286 k.p.c. mający polegać na pominięciu wniosku o dopuszczenie dowodu z uzupełniającej opinii biegłego, na podstawie której zostać ustalona miała opłata licencyjna za lata 2007-2015, skoro przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego było w tym zakresie zbędne. Sąd Apelacyjny nie podzielił także zarzutu naruszenia art.

§ 1pkt 5 k.p.c.

w zw. z art. 227 k.p.c. i art. 299 k.p.c. , który stanowić miało pominięcie dowodu z przesłuchania stron. Podkreślenia wymagało, że zarzut ten nie został uzasadniony w apelacji, co w istocie znacznie utrudnia jego kontrolę instancyjną. Mając jednakże na uwadze całokształt postępowania dowodowego przeprowadzonego w sprawie uznać należało, że z pewnością dowód z przesłuchania stron, zwłaszcza strony pozwanej, nie miał prowadził do wykazania zaistnienia nowych, dotąd nieustalonych przez Sąd I instancji okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia. Zgodnie z art. 299 k.p.c., jeżeli po wyczerpaniu środków dowodowych lub w ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, sąd dla wyjaśnienia tych faktów może dopuścić dowód z przesłuchania stron. Ustalanie powodów, dla których pozwani zaniechali zawarcia umowy z powodem nie stanowiło okoliczności istotnej dla rozstrzygnięcia sprawy, albowiem ważkie okazało się to, że umowy nie zawarli mimo, że zobowiązywały ich do tego przepisy prawa. Natomiast, co do wpływów osiąganych przez pozwanych w okresie reemisji utworów audiowizualnych, to wiarygodny na tę okoliczność dowód został już przeprowadzony, a wystarczy w tym miejscu przypomnieć, że dowód ten stanowiły przeprowadzono w oparciu o oświadczenia strony pozwanej składane innemu podmiotowi. Wobec tego słusznie uznał Sąd Okręgowy, że przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron prowadziłoby jedynie do niezasadnego przedłużenia postępowania. Nie mieli również racji pozwani zarzucając Sądowi I instancji naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 232 zd. 1 k.p.c. i art. 6 k.c. mające polegać na uznaniu za udowodnioną wysokość wpływów pozwanych z tytułu reemisji utworów audiowizualnych w okresie objętym pozwem. Pozwani nie przedstawili żadnego racjonalnego argumentu mającego przemawiać za tym, by uznać za niewiarygodne dowody, które posłużyły za podstawę do ustalenia okoliczności faktycznych istotnych dla określenia wysokości należnego powodowi wynagrodzenia. Sąd Okręgowy w sposób wyraźny i logiczny wskazał, że ustalenie wysokości wpływów pozwanych było możliwe na podstawie wysokości kwot, które pozwani płacili Polskiemu (...) ( (...)) z tytułu reemisji utworów audiowizualnych. Wysokość tych wpłat była bowiem ustalona jako określony procent wpływów. Na podstawie kwoty stanowiącej procent wpływów obliczanej przez pozwanych można było w prosty sposób obliczyć osiągane z tego tytułu przez pozwanych wpływy, a na podstawie tak uzyskanych kwot obliczyć wynagrodzenie należne powodowi, jako również stanowiące określony procent tych wpływów. Pozwani ani w toku sporu przed Sądem I instancji, ani w apelacji nie wskazali na to, by przyjęte w rozliczeniach z (...) kwoty wpływów były nieprawidłowe. Nie podnieśli też, że Sąd I instancji dopuścił się błędów matematycznych w opisanych obliczeniach. Sąd Apelacyjny natomiast nie stwierdził ich wystąpienia. Wprawdzie pozwani w apelacji podnieśli, że dla obliczenia wynagrodzenia powoda nie powinno się brać pod uwagę wpływów niezwiązanych z korzystaniem z praw, którymi zarządza powód, co jest oczywiście stanowiskiem słusznym, brak jest jednak jakichkolwiek powodów by uznać, że wpływy przyjęte przez pozwanych za podstawę wynagrodzenia obejmowały wpływy niezwiązane z korzystaniem z praw, którymi powód zarządza. W szczególności by uwzględniały na przykład przychody z montażu odbiorników i podłączania do sieci. Podnieść należy, że pozwani przekazywali (...) informacje o przychodach z tytułu świadczenia usług reemisji, a więc takich, które nie podlegały ewentualnemu wyłączeniu, zatem brak podstaw do uznania, że jakieś, bliżej niezdefiniowane wpływy z tak wskazanych przychodów miałyby zostać wykluczone przy obliczaniu wynagrodzenia należnego powodowi. Podkreślenia wymagało przy tym, że pozwani nie kwestionowali ustaleń Sądu I instancji, co do tego, że w spornym okresie pozwani reemitowali cały szereg kanałów tv, zawierających utwory audiowizualne, to jest filmy fabularne i dokumentalne, seriale, bajki itd., a wśród kanałów tv były także kanały tematyczne, poświęcone wyłącznie filmom. Jednocześnie pozwani nie zaprzeczali, że były wśród nich takie utwory audiowizualne, co do których powód nabył prawa zbiorowego zarządzania, co okazało się wystarczające dla uznania zasadności żądania powoda. Zupełnie bezzasadny jest natomiast argument, że kwoty wpływów winny zostać obniżone o koszty poniesione przez pozwanych, w sytuacji, gdy podstawą obliczenia wysokości wynagrodzenia jest właśnie wysokość ustalonych wpływów, a nie dochodów pozwanych, czyli wpływów umniejszonych o koszty. Chybionym okazał się zarzut naruszenia art. 322 k.p.c. Przepis ten stanowi, że jeżeli w sprawie o naprawienie szkody, o dochody, o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia lub o świadczenie z umowy o dożywocie sąd uzna, że ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe, nader utrudnione lub oczywiście niecelowe, może w wyroku zasądzić odpowiednią sumę według swej oceny opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy. W rozpoznawanej sprawie Sąd Okręgowy zasadnie nie skorzystał z uprawnień nadanych mu przez ustawodawcę w przywołanym przepisie ponieważ słusznie uznał, że powód udowodnił wysokość swojego żądania. Sąd I instancji nie miał więc podstaw do zasądzenia sumy odpowiedniej według jego oceny, skoro sumę należną powodowi był w stanie ustalić na podstawie dowodów przeprowadzonych w sprawie. Sąd Apelacyjny nie podzielił także zarzutu apelacji mającego polegać na wadliwym przyjęciu przez Sąd Okręgowy za podstawę wyliczenia wynagrodzenia powoda wielkości z tabel wynagrodzeń na polu eksploatacji reemisja. Zarzut ten apelujący umieścili w grupie zarzutów dotyczących naruszenia prawa procesowego, podczas gdy jest to w istocie zarzut naruszenia prawa materialnego, a nie błędu w ustaleniach faktycznych. Decyzja dotycząca sposobu wyliczenia wynagrodzenia opierała się na dokonanej przez Sąd I instancji wykładni prawa i zastosowaniu odpowiedniej podstawy prawnej. Przywołać należy art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b) upapp, zgodnie z którym uprawniony, którego autorskie prawa majątkowe zostały naruszone, może żądać od osoby, która naruszyła te prawa naprawienia wyrządzonej szkody poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej dwukrotności stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z utworu. W powołanym przepisie wyraźnie wskazano, że stosowne wynagrodzenie należy ustalać nie na czas, w którym doszło do naruszenia praw autorskich, ale na czas, w którym uprawniony dochodzi swojego roszczenia. W istocie oznacza to chwilę wyrokowania. W chwili wyrokowania natomiast, co nie mogło zostać z sukcesem zaprzeczone, powód posiada zatwierdzone tabele wynagrodzeń na polu eksploatacji, a art. 81 ust. 2 uzzpapp stanowi wyraźnie, że postanowienia umowne określające wynagrodzenie inne niż wynikałoby to z zatwierdzonych tabel wynagrodzeń, są nieważne, a ich miejsce zajmują odpowiednie postanowienia tych tabel. To stanowi potwierdzenie dla każdorazowego obowiązywania wartości z tabel gdy takowe zostały zatwierdzone, skoro odnosi się także do zawiązanych wcześniej i później stosunków umownych, czyniąc odmienne ich ustalenia nieważnymi. Gdyby więc strony postępowania zawarły stosowną umowę z określeniem wynagrodzenia to jej postanowienia w tym przedmiocie po wprowadzeniu tabel zastąpiłyby wartości z tabel. Sąd Okręgowy prawidłowo zatem ustalał wynagrodzenie powoda w odniesieniu do wielkości wynikających z obowiązujących w chwili jego dochodzenia prawomocnie zatwierdzonych tabel. Należy zwrócić uwagę, że powód w rozpoznawanej sprawie nie dochodził wynagrodzenia za korzystanie przez pozwanych z praw autorskich za lata 2007-2015, ale naprawienia szkody za naruszanie praw autorskich w tym okresie. Naprawienia tej szkody powód może natomiast dochodzić w postaci równowartości dwukrotności wynagrodzenia, które przysługiwałoby powodowi w chwili dochodzenia naprawienia szkody, a więc w konsekwencji w oparciu o wartości wynikające ze wskazanych tabel. Niezasadne okazały się także pozostałe zarzuty naruszenia prawa materialnego. Nie można zarzucać naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b papp w zw. z art. 110 papp w sytuacji, gdy stosowne wynagrodzenie jest ustalane na podstawie zatwierdzonych tabel wynagrodzeń. Podnieść należy, że na podstawie art. 110 13 ust. 5 pkt 1 Komisja Prawa Autorskiego przy podejmowaniu decyzji o zatwierdzeniu tabel wynagrodzeń powinna brać pod uwagę właśnie kryteria określone w art. 110 papp. Zatem skoro powód legitymuje się zatwierdzonymi tabelami wynagrodzeń, nie ma podstaw do uznania, że przyjęte w tabelach stawki nie spełniają kryteriów wskazanych w art. 110 papp. Sąd może ustalić wynagrodzenie zgodnie ze wskazaniami zawartymi w art. 110 papp jedynie gdy organizacja zbiorowego zarządzania nie dysponuje zatwierdzoną tabelą wynagrodzeń i strony nie określiły wysokości wynagrodzenia w drodze porozumienia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 maja 1999 r., I CKN 1139/97). W szczególności pozwani nie mogą się powoływać na postanowienie Komisji Prawa Autorskiego, w której wysokość wynagrodzenia wskazano na 1,6% wpływów netto, skoro wskazane postanowienie się nie uprawomocniło, a postępowanie zostało umorzone na skutek cofnięcia wniosku. Zatwierdzenie tabel wynagrodzeń ma na celu właśnie ujednolicenie stawek, jakie podmiot zbiorowego zarządzania zawiera w umowach licencyjnych. Chybionym okazał się również zarzut naruszenia art. 5 k.c. Wskazany przepis stanowi, że nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że zatwierdzenie tabel wynagrodzeń przez Komisję Prawa Autorskiego wyłącza możliwość uznania żądania zapłaty wynagrodzenia w wysokości wskazanej w zatwierdzonych tabelach za nadużycie prawa podmiotowego. Wskazać należy, że w poprzednim stanie prawnym nieważne były postanowienia umowne zawierające stawki wynagrodzenia mniej korzystne dla twórców niż przewidziane w zatwierdzonych tabelach wynagrodzeń, a miejsce tych postanowień zajmowały odpowiednie postanowienia zatwierdzonych tabel (art. 110 16 ust. 2 papp). Nie można zatem czynić powodowi zarzutu z ustalenia dochodzonej kwoty tytułem naprawienia szkody na podstawie stawek przyjętych w zatwierdzonych tabelach, skoro powód nie mógł stosować stawek korzystniejszych dla twórców, których prawami autorskimi zarządzał. Nie można również zapominać, że roszczenie powoda jest skutkiem naruszenia prawa przez pozwanych, w związku z czym nie mogliby oni skutecznie bronić się zarzutem naruszenia art. 5 k.c. nawet jeżeli w istocie doszłoby do nadużycia prawa. Dokonując analizy zarzutu nadużycia prawa podmiotowego sąd jest obowiązany ocenić postawę obu stron postępowania, w szczególności tego, czy osoba powołująca się na naruszenie zasad współżycia społecznego sama zasady te lub przepisy prawa narusza. W ocenie Sądu Apelacyjnego kilkuletnie naruszanie przez pozwanych prawa przez niedopełnienie obowiązku z organizacją zbiorowego zarządzania odbiera pozwanym prawo do powoływania się na nadużycie prawa procesowego przez powoda. Sąd Apelacyjny nie podzielił również zarzutów dotyczących wysokości zasądzonego odszkodowania w kontekście podwójnej wysokości stawki wynagrodzenia, a odnoszących się do treści Dyrektywy (...) WE Parlamentu Europejskiego i Rady. Należy przede wszystkim zaznaczyć, że celem wskazanej dyrektywy jest, jak wynika z jej motywu 3, skuteczne stosowanie w Unii Europejskiej prawa materialnego w zakresie własności intelektualnej. Artykuł 3 ust. 2 tejże dyrektywy stanowi między innymi, że środki, procedury i środki naprawcze przewidziane przez państwa członkowskie powinny być skuteczne, proporcjonalne i odstraszające. Odszkodowanie za szkodę obliczone na podstawie dwukrotności hipotetycznej opłaty licencyjnej mogłoby na tyle wyraźnie i znacząco wykraczać poza rzeczywiście poniesioną szkodę, że tego rodzaju żądanie stanowiłoby zakazane w art. 3 ust. 2 dyrektywy (...) nadużycie prawa, ale mogą to być przypadki jedynie wyjątkowe (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 25 stycznia 2017 r., (...)( (...) (...). W ocenie Sądu Apelacyjnego przypadek taki nie ma miejsca w niniejszej sprawie. Wskazać trzeba, że choć wysokość odszkodowania przyjęta w sprawie wynosi dwukrotność stawki 2,2%, to jednak gdyby pozwani zawarli umowę z powodem w okresie, kiedy dopuścili się naruszenia praw autorskich, uiszczaliby opłatę licencyjną w wysokości 2,8%, co zmniejsza dysproporcję między rzeczywistą szkodą a ryczałtowym odszkodowaniem. Nie można również nie zauważyć, że choć pozwani powoływali się na fakt, że zasądzone odszkodowanie znacząco wykracza poza rzeczywiście poniesioną szkodę, to wysokości tej szkody ani nie określili, ani nie wskazali. Tymczasem zapłata hipotetycznej opłaty licencyjnej w wypadku naruszenia prawa własności intelektualnej nie może sama zapewniać odszkodowania za całość rzeczywiście poniesionej szkody. Należy podkreślić bowiem, że zapłata tej należności nie zapewnia sama w sobie ani zwrotu ewentualnych wydatków związanych z badaniem i identyfikacją możliwych aktów naruszenia, ani zadośćuczynienia za możliwą doznaną krzywdę, ani też zapłaty odsetek za należne kwoty (tak też (...) w wyroku z 25 stycznia 2017 r., C- 367/15). Zasądzone odszkodowanie odpowiada zasadzie proporcjonalności z uwzględnieniem efektu odstraszającego, o którym mowa w art. 3 ust. 2 dyrektywy. Podkreślić trzeba, że pozwani naruszyli prawo, rozpoczynając reemisję z pominięciem umowy, o jakiej mowa w art. 21

(1)ust. 1 papp. Nie mogą przy tym bronić się twierdzeniami, że nigdy nie odmówili zawarcia umowy z powodem, a jedynie nie wiedzieli o swoim obowiązku. Profesjonalni uczestnicy obrotu nie mogą powoływać się na nieznajomość prawa dotyczącego dziedziny, którą się profesjonalnie zajmują. Strona pozwana nie może zarzucać powodowi, że dopiero po kilku latach zwrócił jej uwagę na naruszanie prawa, jakby próbując przerzucić na powoda ciążący na pozwanych obowiązek jego przestrzegania. Z uwagi na powyższe Sąd Apelacyjny w punkcie I wyroku na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację pozwanych. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny orzekł w punkcie II wyroku na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Pozwani jako strona przegrywająca postępowanie apelacyjne winna zwrócić powodowi całość poniesionych przez niego w tym postępowaniu kosztów. Na koszty te składały się koszty zastępstwa procesowego w wysokości 8 100 zł, ustalone na podstawie § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. Elżbieta Fijałkowska Małgorzata Goldbeck-Malesińska Małgorzata Gulczyńska (...) (...) (...)

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.