w zw. z art.
Odmienne stanowisko, wyrażone wyjątkowo lakonicznie i bez głębszej analizy, w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 26 czerwca 2018 r., III AUa 1815/17 nie znajduje oparcia ani w wykładni językowej, logicznej, systemowej czy celowościowej. W niniejszej sprawie nie ma wątpliwości, iż żadna ze stron nie wnosiła o przeprowadzenie rozprawy, ani w pierwszych, ani w późniejszych pismach procesowych, co skutkowałoby jej obligatoryjnym wyznaczeniem. Tym samym wystąpiło milczące zrzeczenie się tego uprawnienia, w pełni akceptowalne z punktu wykładni art. 6 Konwencji. Ponadto, biorąc pod uwagę podstawy prawne żądania, nie można uznać, by sprawa miała szczególnie złożony charakter wymagający przeprowadzenia ustaleń faktycznych na podstawie zeznań. Kwestie istotne z punktu widzenia rozstrzygnięcia wynikały jasno z dokumentów, a dowody osobowe dotyczyłyby wyłącznie kwestii nieistotnych. Także wykładnia systemowa nie sprzeciwia się niejawnemu przeprowadzeniu postępowania w przypadku zgłoszenia dowodów osobowych, gdyż wskazane normy konstytucyjne oraz prawa międzynarodowego wymagają w istocie by decyzję o jawności lub jej braku sąd podjął w sposób zapewniający rzetelność procesu, a nie w związku z rodzajem podnoszonych dowodów. Temu wymogowi odpowiada konieczność rozważenia przez sąd „całokształtu przytoczonych twierdzeń i zgłoszonych wniosków dowodowych”. Dopiero w razie niedopełnienia tego obowiązku i bezpodstawnego przyjęcia, że nie ma potrzeby przeprowadzać rozprawy, z koniecznymi w danej sprawie elementami, można twierdzić, że doszło do niedopuszczalnego ograniczenia jawności rozpoznania sprawy. Sąd I instancji w rozważaniach prawnych odwołał się do treści art. 24 ust. 1 i art. 25 ust. 1 ustawy emerytalnej wskazując, że art. 24 ust. 1 ustawy emerytalnej wszedł w życie w dniu 1 października 2017 r. i od tego dnia bezspornie był podstawą przyznania B. G. emerytury. Zgodnie z nim jedyną okolicznością niezbędną do uzyskania emerytury jest dla kobiety ukończenie wieku 60 lat. Nie jest konieczne zaś posiadanie okresów składkowych i nieskładkowych w zdefiniowanej liczbie lat. Kwota składek na ubezpieczenie emerytalne, z uwzględnieniem waloryzacji składek zewidencjonowanych na koncie ubezpieczonej, tj. po dniu 31 grudnia 1998 r. była bezsporna między stronami. Sporna była natomiast kwestia dotycząca wpływu ewentualnych lat pracy na gospodarstwie rolnym na wysokość zwaloryzowanego kapitału początkowego, a więc okres przed dniem 1 stycznia 1999 r. – art. 173 i 174 ustawy emerytalnej, do których odsyła art. 25 oraz art. 7 ust. 5 lit. a ustawy emerytalnej. Sąd Okręgowy wskazał, że jak wynika z karty przebiegu zatrudnienia, będącej podstawą obliczeń do emerytury w zaskarżonej decyzji, okresy wskazywane przez ubezpieczoną jako podlegające zaliczeniu z uwagi na pracę na gospodarstwie rolnym, zostały częściowo zaliczone przez pozwanego w sposób opisany w art. 174 ust. 2a i art. 7 ust. 5 lit. a ustawy emerytalnej. Dotyczy to okresu opieki nad dziećmi - A. G. od dnia 12 października 1979 r. do dnia 10 października 1982 r. Już poza okresem wskazywanym przez ubezpieczoną jako okres pracy na gospodarstwie, pozwany zaliczył na tej podstawie okres opieki nad M. G. od dnia 4 kwietnia 1987 r. do dnia 3 kwietnia 1990 r. Oznacza to, że w przypadku B. G. uwzględniono maksymalny dopuszczalny okres zrównany z latami składkowymi wynoszący 6 lat. Okres ten pokrywał się zatem częściowo z okresem, którego domagała się zaliczenia jako okresu pracy na gospodarstwie (od dnia 12 października 1979 r. do dnia 10 października 1982 r.), przy czym nie jest dopuszczalne, co do zasady, dwukrotne zaliczenie tego samego okresu do wysokości emerytury. Możliwym byłoby zatem jedynie doliczenie do okresów składkowych i nieskładkowych, jako pracy na gospodarstwie rolnym, okresu od dnia 22 września 1973 r. do dnia 11 października 1979 r. (przy założeniu, że negatywnie zweryfikowane zostałoby jej twierdzenie o opiece nad dzieckiem D. G. od dnia 3 grudnia 1976 r. do dnia 2 grudnia 1978 r.), oraz od dnia 11 października 1982 r. do dnia 31 grudnia 1986 r. Swoje żądanie doliczenia okresów pracy na gospodarstwie rolnym do okresów, od których zależy wysokość emerytury ubezpieczona wywodziła z art. 10 ust. 1 pkt 2 i pkt 3 ustawy emerytalny. Żądanie to wynika jednak z niezrozumienia zasady zaliczania tych okresów wyłącznie do nabycia jednego uprawnienia. Wbrew twierdzeniom ubezpieczonej, nie można interpretować tego przepisu w ten sposób, że okresy pracy albo prowadzenia gospodarstwa rolnego mogą posłużyć rozłącznie tym dwóm celom. W art. 10 ustawy emerytalnej wskazano, że uwzględnia się je „…przy ustalaniu prawa do emerytury oraz przy obliczaniu jej wysokości”. Między słowami „ustalenie” i „obliczenie wysokości” jest koniunkcja (spójnik „oraz”), a zatem, zgodnie z wykładnią logiczną, zaliczenie okresów pracy na gospodarstwie musi służyć jednocześnie obydwu tym celom. Gdyby racjonalny ustawodawca chciał, by okresy o których mowa w art. 10 ust. 1 ustawy emerytalnej miały służyć obliczeniu wysokości emerytury także niezależnie od ustalenia prawa do niej, posłużyłby się alternatywą łączną, tj. słowem „lub”. Jak wskazuje doktryna i orzecznictwo dokonując wykładni systemowej i celowościowej, okresy te podlegają wykorzystaniu wyłącznie w wymiarze niezbędnym do uzupełnienia okresu wymaganego do przyznania emerytury z systemu powszechnego i w tym rozmiarze są traktowane, z zastrzeżeniem art. 56 ustawy, jak okresy składkowe (art. 10 ust. 1 ustawy) oraz mogą być uwzględnione tylko wtedy, gdy nie zostały zaliczone do okresów, od których zależy prawo do rolniczej emerytury lub renty (art. 10 ust. 3 ustawy). W sprawie brak było jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, że ubezpieczonej zaliczono wskazane przez nią okresy do okresów, od których zależy prawo do rolniczej emerytury. Należy zatem uznać drugą przesłankę za spełnioną. Nie jest natomiast możliwe uznanie za spełnioną pierwszą przesłankę uwzględnienia okresów pracy na roli jako okresów równoważnych okresom składkowym i nieskładkowym. Przepisy art. 10 ust. 1 ustawy emerytalnej ujęte w pkt 1- 3, pozwalają na uwzględnienie okresów pracy w gospodarstwie rolnym w zakresie niezbędnym do uzupełnienia okresów składkowych i nieskładkowych do rozmiaru najbliższego (kolejnego) stażu okresów składkowych i nieskładkowych w zakresie wymaganym i koniecznym do nabycia określonych uprawnień emerytalnych. Oznacza to, że jeżeli okresy składkowe lub nieskładkowe nie przekraczają 15 lat, to możliwe jest ich uzupełnienie okresami wskazanymi w art. 10 ust. 1 ustawy emerytalnej jedynie w celu nabycia prawa do tzw. niepełnej emerytury na podstawie art. 28 tej ustawy. Natomiast, jeżeli okresy składkowe lub nieskładkowe przekraczają 15 lat, to możliwe jest ich uzupełnienie okresami, o jakich mowa w art. 10 ust. 1 ustawy, dla nabycia pełnych uprawnień emerytalnych (np. na podstawie art. 27 lub art. 29 ustawy). Podsumowując, należy przyjąć, że wskazane w art. 10 ustawy emerytalnej okresy traktowane jak składkowe mogą być uwzględniane wyłącznie posiłkowo – w zakresie niezbędnym do uzupełnienia okresu, od którego zależy nabycie prawa do emerytury lub renty, ale nie w celu podwyższenia tych świadczeń. Mogą one służyć obliczeniu wysokości emerytury ale tylko w przypadku, gdy na ich podstawie przyznano emeryturę, co wynika z art. 56 ustawy emerytalnej. Tymczasem w przypadku B. G. problem doliczenia do stażu ubezpieczeniowego w celu uzyskania częściowej albo pełnej emerytury nie występował, albowiem nabyła ona emeryturę wyłącznie z uwagi na osiągnięcie powszechnego wieku emerytalnego, na podstawie art. 24 ust. 1 ustawy emerytalnej. Z kolei doliczenie pracy na gospodarstwie rolnym wyłącznie w celu zwiększenia, czy też raczej uzyskania kapitału początkowego byłoby sprzeczne z regulacjami ustawy. Po pierwsze, służyłoby celowi niezgodnemu z art. 10, tj. zwiększeniu wyłącznie wysokości emerytury, co omówiono powyżej. Po drugie, zwiększenie to nastąpiłoby w sposób nieprzewidziany w art. 173 i 174 ustawy. Pierwszy z tych przepisów stanowi wyraźnie, iż kapitał początkowy ustala się dla:
w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 217 § 3 k.p.c. polegające na rozpoznaniu sprawy w warunkach posiedzenia niejawnego, w następstwie uznania a priori przez Sąd I instancji, iż stan sprawy, w szczególności kwestia prawidłowości decyzji ZUS oraz braku zasadności odwołania oraz dalszej argumentacji skarżącej podniesionej w pismach procesowych nie budzi wątpliwości, a w rezultacie uznanie przez Sąd I instancji, iż w świetle niebudzącego wątpliwości stanu sprawy, nie zachodzi konieczność dopuszczenia i przeprowadzenia dowodu z przesłuchania wskazanych przez nią świadków, w sytuacji, gdy w świetle rzeczywistego charakteru wniosków i żądań sformułowanych przez nią zarówno w odwołaniu, a następnie także w dalszych pismach procesowych, obejmujących tak relewantnie prawne kwestie, jak wyliczenie dla niej jako osoby, której okoliczności objęcia przed dniem l stycznia 1999 r. ubezpieczeniem społecznym nie stwierdzono, kapitału początkowego na podstawie regulacji art. 175 ust. 2 ustawy emerytalnej ponownego ustalenia prawa do świadczenia emerytalnego oraz wysokości rzeczonego świadczenia w oparciu o prawidłowo wyliczony kapitał początkowy w trybie art. 175 ust. 2 ustawy emerytalnej, w tym w oparciu o uwzględnienie wszystkich okresów składkowych i bez składkowych oraz okresów uznanych za zrównane z okresami składkowymi (których to kwestii sformułowanie w opozycji do stanowiska Sądu I instancji było dopuszczalne w świetle regulacji art. 175 ust. 2 oraz art. 10 ust. l w zw. z art. 56 ust. 1 ustawy emerytalnej), zachodziła podstawa do wyznaczenia rozprawy, celem weryfikacji wskazanych przez skarżąca okoliczności, w tym weryfikacji o dopuszczone i przeprowadzone osobowe źródła dowodowe: czy zachodzi podstawa do uwzględnienia na etapie wyliczenia kapitału początkowego (w trybie art. 175 ust. 2 ustawy emerytalnej) okresów pracy skarżącej w gospodarstwie rolnym, a także uwzględnienia wskazanych okresów na etapie ponownego ustalenia prawa do emerytury oraz jej wysokości. Sąd I instancji zatem w następstwie błędnej oceny zakresu kształtującego istotę sprawy uznał a priori stan faktyczny i prawny sprawy za bezsporny i nie wymagający rozpoznania sprawy w warunkach rozprawy, a także nie wymagający weryfikacji w oparciu o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków w sytuacji, gdy w świetle podniesionych przez skarżącą kwestii obejmujących wniosek o wyliczenie kapitału podstawowego, a finalnie ponownego ustalenia prawa do emerytury i jej wysokości w oparciu o wyliczony kapitał początkowy zachodziła podstawa do rozpoznania sprawy w ramach posiedzenia jawnego oraz uwzględnienia ujawnionych wniosków dowodowych (biorąc dodatkowo pod uwagę fakt, iż Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku sam ujawnił pierwotnie możliwość uwzględnienia okresu pracy skarżącej w gospodarstwie rolnym w okresie 1973-1979. Mając na uwadze powyższe skarżąca wniosła o uchylenie na podstawie regulacji art. 477 14a k.p.c. w całości objętego zaskarżeniem wyroku Sądu I instancji oraz poprzedzającej go decyzji z dnia 27 października 2017 r. oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania bezpośrednio organowi rentowemu (celem ponownego zbadania sprawy w kontekście sformułowanych przez nią wniosków i żądań oraz wyszczególnionych podstaw prawnych), a także o zasądzenie kosztów pomocy prawnej świadczonej skarżącej w niniejszym postępowaniu z urzędu, które nie zostały w całości ani w części uiszczone. W uzasadnieniu apelacji ubezpieczona przedstawiła argumenty na poparcie swojego stanowiska. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja ubezpieczonej nie podlegała merytorycznemu rozpoznaniu z uwagi na stwierdzoną nieważność postępowania. Zgodnie z art. 378 § 1 k.p.c., Sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji, w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. W sytuacji, gdy Sąd Odwoławczy z urzędu stwierdza nieważność postępowania, skutkującą uchyleniem zaskarżonego wyroku i przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania, ustosunkowywanie się do zarzutów zawartych w apelacji staje się przedwczesne. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, na gruncie przedmiotowej sprawy doszło do nieważności postepowania, wobec pozbawienia ubezpieczonej możliwości obrony jej praw (art. 379 pkt 5 k.p.c.). Zawarte w omawianym przepisie pojęcie pozbawienia strony możliwości obrony swoich praw definiowane jest w judykaturze jako sytuacja, gdy na skutek wadliwości procesowych sądu lub strony przeciwnej, będących wynikiem naruszenia konkretnych przepisów Kodeksu postępowania cywilnego, których nie można było usunąć do momentu wydania orzeczenia w danej instancji, strona nie mogła brać i nie brała udziału w postępowaniu lub w istotnej jego części, ani osobiście ani za pośrednictwem swojego pełnomocnika procesowego, przedstawiciela ustawowego bądź kuratora i to bez względu na to, czy opisane pozbawienie strony możności działania mogło mieć wpływ na rozstrzygnięcie sporu (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 10 maja 1974 r., II CR 155/74, 17 października 2003 r., IV CK 76/02, 7 października 2009 r., III CSK 35/09, 8 października 2009 r., II CSK 156/09, 3 lutego 2010 r., II CSK 404/09, z dnia 15 lipca 2010 r., IV CSK 84/10). W realiach przedmiotowej sprawy Sąd I instancji wydał zaskarżony wyrok na posiedzeniu niejawnym. Rozważenia wymagało zatem to, czy istotnie Sąd ten był do tego uprawniony. Zgodnie z dyspozycją art.
Sąd może rozpoznać sprawę na posiedzeniu niejawnym, gdy pozwany uznał powództwo lub gdy po złożeniu przez strony pism procesowych i dokumentów, w tym również po wniesieniu zarzutów lub sprzeciwu od nakazu zapłaty albo sprzeciwu od wyroku zaocznego, uzna - mając na względzie całokształt przytoczonych twierdzeń i zgłoszonych wniosków dowodowych – że przeprowadzenie rozprawy nie jest konieczne. Jak stanowi zaś art.
rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym jest niedopuszczalne, jeżeli strona w pierwszym piśmie procesowym złożyła wniosek o przeprowadzenie rozprawy, chyba że pozwany uznał powództwo. W tym miejscu wskazać należy, iż z brzmienia art. 9 k.p.c. i 148 k.p.c. wynika, że sprawa cywilna powinna być rozpoznawana w sposób jawny na rozprawie. Rozprawę poza jawnością rozpoznania sprawy charakteryzuje także to, że realizuje ona m.in. zasadę ustności, koncentracji materiału procesowego, bezpośredniości, kontradyktoryjności. Wyrokowanie na posiedzeniu niejawnym będzie zatem prowadzić do wyłączenia (jak w przypadku jawności oraz ustności) lub ograniczenia (odnośnie do kontradyktoryjności) ich stosowania. Skoro art. 148
k.p.c., w razie oddalenia niektórych wniosków dowodowych, powinien przed wydaniem wyroku na posiedzeniu niejawnym doręczyć stronom odpis tego postanowienia w celu umożliwienia stronie, której wnioski dowodowe zostały oddalone, wypowiedzenia się, zgodnie z art. 224 § 1 in fine k.p.c. W przeciwnym razie dochodzi do nieważności postępowania również na podstawie art. 379 pkt 5 k.p.c. przez pozbawienie strony, której wnioski dowodowe zostały oddalone i w efekcie zapadł niekorzystny dla niej wyrok, możliwości obrony praw. Pominięcie dowodu może mieć miejsce jedynie wówczas, gdy okoliczności faktyczne zostały wyjaśnione zgodnie z twierdzeniami strony wnioskującej o przeprowadzenie określonego dowodu (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 26 września 1966 r., II CR 314/66, OSNCP 1967, nr 2, poz. 39 i z dnia 27 czerwca 2014 r., I CSK 497/13). Przepis art.
k.p.c. nie wyłącza uprawnień stron, określonych w powołanym art. 224 § 1 in fine k.p.c. Z tych względów, w ocenie Sądu Apelacyjnego, postępowanie w niniejszej sprawie od dnia 11 grudnia 2018 r. zostało dotknięte nieważnością (art. 379 pkt 5 k.p.c.). Podkreślić należy, że uchybienie Sądu I instancji miało tylko charakter proceduralny. Zasygnalizować jedynie należy, że w kwestii merytorycznej Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu I instancji. Niezależnie od powyższego wskazać należy, że Sąd Okręgowy w Gdańsku postanowieniem z dnia 26 sierpnia 2019 r. w sprawie VII U 2872/19 przekazał do organu rentowego zgodnie z właściwością wniosek ubezpieczonej o wyliczenia kapitału początkowego, a organ rentowy decyzją z dnia 2 października 2019 r. odmówił jej ustalenia tego kapitału. Ubezpieczona w przypadku złożenia odwołania od ww. decyzji mogłaby podnieść argumenty dotyczące kwestii związanych z ustaleniem kapitału początkowego. Mając na względzie powyższe, na podstawie art. 386 § 2 k.p.c., Sąd Apelacyjny uchylił zaskarżony wyrok, znosząc postępowanie od dnia 11 grudnia 2018 r. (data posiedzenia niejawnego, na którym Sąd I instancji wydał postanowienie dowodowe i wyrok), pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach apelacyjnego na podstawie art. 108 § 2 k.p.c. SSA Grażyna Czyżak SSA Daria Stanek SSO del. Beata Golba – Kilian
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.