← Polska

III Ca 1033/20

Sygn. akt III Ca 1033/20 UZASADNIENIE Zaskarżonym postanowieniem z dnia 18 lutego 2020 roku, wydanym w sprawie z wniosku J. K. (1) z udziałem (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w L. o ustanowienie służe

§ 2k.c.

w zw. z art. 292 k.c. przez błędna interpretację prowadzącą do przyjęcia, że uczestnik nie nabył służebności przesyłu w drodze zasiedzenia, a także naruszenie procedury cywilnej, to jest art. 233 § 1 k.p.c. przez dowolną ocenę materiału dowodowego prowadzącą do przyjęcia nieudowodnienia spełnienia przesłanek zasiedzenia służebności oraz bezpodstawnego przypisania protokołu obchodów linii energetycznej do urządzeń infrastrukturalnych, które nie są przedmiotem postępowania. Na tych podstawach skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego postanowienia przez oddalenie wniosku w całości, ewentualnie o uchylenie tego orzeczenia z przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania w I instancji, a także o zasądzenie na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania za obie instancje. Na podstawie art. 380 k.p.c. skarżący wniósł o dopuszczenie dowodu z szeregu dokumentów, które załączył do apelacji. Wnioskodawczyni wniosła o oddalenie apelacji z zasądzeniem na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Okręgowy dodatkowo ustalił następujące okoliczności faktyczne: Decyzją nr (...) z dnia 16 lipca 1969 roku o szczegółowej lokalizacji Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Ł. ustaliło lokalizację szczegółową przebiegu trasy linii 110 kV na terenie położonym z podstacji sieci w R. do wykończalni tkanin bawełnianych w (...) Zakładach (...) 1905 roku w P.. Z odwołaniem się do powyższej decyzji, 1 grudnia 1969 roku Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Ł. na podstawie art. 35 ustawy z dnia 12 marca 1958 roku o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości wydało decyzję zezwalającą (...) Zakładom (...) 1905 roku w P. na przeprowadzenie budowy linii elekrtroenergetycznej 110 kV na terenie wsi D., K., R. i W. gr. K.. Linia przebiegać miała przez nieruchomości osób prywatnych. Dokładny przebieg linii oznaczono na planie sytuacyjnym trasy linii, który sporządzono w grudniu 1970 roku sporządzonym na zlecenie (...) Zakładu (...) w W.. /decyzje, plany sytuacyjne k. 365, k. 366, oryginały w kopercie k. 406/ W 1978 roku przystąpiono do remontu linii kV 110 J. – R., która została wykonana w roku 1953. Remont polegał między innymi na wymianie części słupów trakcyjnych. Na planie sytuacyjnym sporządzonym na zlecenie (...) Zakładu (...) w W. w listopadzie 1978 roku wyremontowaną linię oznaczono jako istniejącą. /kopie protokołu k. 370-371, projektu technicznego k. 373-379 i planu sytuacyjnego k. 367-369; oryginały w kopercie z k/ 406/ Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja okazała się uzasadniona prawie w całości. W pierwszej kolejności trzeba wyjaśnić przyczynę uzupełnienia materiału dowodowego w instancji odwoławczej. Nie można było uznać za zasadne stanowiska wnioskodawczyni nakierowanego na pominięcie na podstawie art. 381 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. dowodów, które przywołano w apelacji. Stanowisko to, choć wnioskodawczyni słusznie zarzuca uczestnikowi niedostateczną staranność w gromadzeniu dokumentów w postępowaniu przed Sądem Rejonowym, nie koresponduje z charakterem i przedmiotem postępowania nieprocesowego o prawa rzeczowe z podniesionym zarzutem zasiedzenia i wywłaszczenia. Z art. 610 § 1 k.p.c. wynika, że do orzeczenia zasiedzenia stosuje się odpowiednio przepisy o stwierdzeniu nabycia spadku i przedmiocie zapisu windykacyjnego. W szczególności odpowiednie zastosowanie mają przepisy art. 670 § 1 k.p.c. i art. 677 § 1 k.p.c., które nakładają na sąd obowiązek działania z urzędu. Sąd odwoławczy nie może uchylić się od realizacji na etapie postępowania apelacyjnego obowiązku ustalenia przesłanek nabycia prawa rzeczowego. Nie było zatem dopuszczalne pominięcie przez Sąd II instancji na podstawie art. 381 k.p.c. dowodów, które zostały zgłoszone przez apelującego, wyłącznie z powodu ich spóźnionego powołania, skoro dowody te odnosiły się do okoliczności faktycznych, mogących mieć istotne znaczenie w sprawie nieprocesowej (szerzej patrz: postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 21 września 2011 r., I CSK 672/10, L. i z dnia 16 listopada 2017 r., V CSK 65/17, L.). Podkreślić także wypada, że prekluzja dowodowa dotyczy wyłącznie określonej strony i nie pozbawia sądu możliwości dopuszczenia nawet sprekludowanego dowodu z urzędu (zob., np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 lutego 2006 r. sygn. akt III CK 341/05, OSNC 2006, nr 10, poz. 174). W szczególności aktualne jest to w sprawach, w których sąd ma obowiązek działać z urzędu, a więc także w sprawie niniejszej. Stan faktyczny został przez Sąd Rejonowy ustalony prawidłowo, ale bez uwzględnienia wszystkich istotnych okoliczności faktycznych. Dopiero uzupełnienie materiału dowodowego w instancji odwoławczej umożliwiło zbudowanie pełnej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Z tych względów Sad Okręgowy przyjmuje ustalenia faktyczne poczynione w I instancji za własne, ale uzupełnił te ustalenia w sposób opisany w poprzedniej części uzasadnienia. Skarżący zarzucił w apelacji błędy w ocenie materiału dowodowego, to jest naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c., przez przyjęcie, że nie zostały spełnione przesłanki służebności przesyłu. Tak zbudowany zarzut dotyczy sposobu zastosowania prawa materialnego, a nie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Inaczej było w przypadku protokołu obchodu linii. W tym przypadku w grę wchodziła interpretacja dokumentu pod kątem potwierdzenia posiadania przez poprzedników prawnych uczestnika przedmiotu zasiedzenia. Skarżący w odniesieniu do tych dokumentów nie wykazał błędów w rozumowaniu Sądu Rejonowego, który zaprezentował stanowisko logiczne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego. Nie można jednak nie zauważyć, że sporne protokoły miały niewielkie znaczenie. Skarżący zdaje się nie mieć wątpliwości, że dopiero dokumenty załączone do apelacji pozwalają na stwierdzenie istnienia po jego stronie tytułu prawnego do korzystania z cudzej nieruchomości w zakresie służebności przesyłu. Zawarty w apelacji zarzut dotyczący prawa materialnego, to jest naruszenia art.

§ 2k.c.

w zw. z art. 292 k.c., także jest dość ogólnikowy (wbrew apelującemu korzystanie z infrastruktury przez co najmniej 20 lat nie wyczerpuje przesłanek zasiedzenia) i odwołuje się do niepełnej podstawy prawnej. Przywołany w apelacji art.

§ 2k.c.

w ogóle nie dotyczy zasiedzenia, a odesłanie do art. 292 k.c. zawiera art. 305 4 k.c., który nie został przywołany. Zarzut ten częściowo nie koresponduje też z dowodami, które potwierdzały administracyjny tytuł prawny wynikający z art. 35 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości (tekst jedn. Dz.U. Nr 18 z 1961 roku , poz. 94 ze zm.). Mimo tych niedociągnięć, Sąd odwoławczy, jako sąd działający w systemie apelacji pełnej, a więc rozpoznający sprawę merytorycznie w granicach zaskarżenia, musiał zastosować prawo materialne adekwatne do rozpoznawanej podstawy faktycznej żądania. Zgodnie z art. 35 ust. 1 cyt. ustawy z 1958 roku organy administracji państwowej, instytucje i przedsiębiorstwa państwowe mogą za zezwoleniem naczelnika gminy - a w miastach prezydenta lub naczelnika miasta (dzielnicy), zakładać i przeprowadzać na nieruchomościach - zgodnie z zatwierdzoną lokalizacją szczegółową - ciągi drenażowe, przewody służące do przesyłania płynów, pary, gazów, elektryczności oraz urządzenia techniczne łączności i sygnalizacji, a także inne podziemne lub nadziemne urządzenia techniczne niezbędne do korzystania z tych przewodów i urządzeń. W ust. 2 tego przepisu przyznano osobom upoważnionym przez właściwy organ, instytucję lub przedsiębiorstwo państwowe przysługuje prawo dostępu do tych przewodów i urządzeń w celu wykonywania czynności związanych z ich konserwacją. Nie ma wątpliwości, że decyzje administracyjne wydane w omawianym trybie tworzą po stronie przedsiębiorcy przesyłowego trwały tytuł prawny do posadowienia na cudzym gruncie (pod jego powierzchnią lub nad nią) urządzeń przesyłowych, korzystania z tych urządzeń oraz dostępu do nich, na zasadach ustalonych w tych przepisach (tak, słusznie Sąd Najwyższy w postanowieniu z 25 września 2020 r., IV CSK 733/19, (...) Tytuł ten wyłącza więc zarówno potrzebę, jak i możliwość nabycia służebności przesyłu, czy służebności o treści odpowiadającej służebności przesyłu, przez zasiedzenie (zob. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 8 kwietnia 2014 r., III CZP 87/13, OSNC 2014, nr 7-8, poz. 68). Nie ma żadnych wątpliwości, że decyzja taka została wydana w odniesieniu do jednotorowej linii 110 kV, która stanowi przedmiot niniejszego postępowania. Wnioskodawczyni nie kwestionuje, że fragment tej właśnie linii przebiega przez jej nieruchomość (na tym twierdzeniu zbudowała żądanie wniosku). Zgromadzone w aktach dokumenty potwierdzają tryb realizacji inwestycji infrastrukturalnej, która doprowadziła do powstania tej właśnie linii. Okoliczności te przesądzały o bezzasadności żądania ustanowienia służebności przesyłu w tym zakresie. W przypadku drugiej z linii przesyłowych, to jest dwutorowej linii 110 Kw, tryb realizacji inwestycji wymagał odwołania się do instytucji zasiedzenia. Z ustaleń poczynionych przez Sąd Rejonowy wynika, że linia ta została wybudowana w latach

  1. XX wieku (str. 2 uzasadnienia). Okoliczność tę potwierdziły dokumenty zgromadzone w instancji odwoławczej. Jednocześnie z dokumentacji projektu technicznego wynika, że linia ta, jako istniejąca od 1953 roku, wymagała generalnego remontu (str. 6 projektu technicznego – koperta k. 406). Remont został wykonany w 1978 roku i polegał między innymi na wymianie kilku słupów trakcyjnych, a więc mógł zmienić się przebieg linii. Z tego powodu stan posiadania, który jest aktualny do dziś można liczyć od remontu z roku
  2. Dokładnej daty nie ustalono, ale z planu sytuacyjnego sporządzonego w listopadzie 1978 roku wynika potwierdzenie przebiegu linii, a więc linii zmodernizowanej zgodnie z dokumentacją projektu technicznego (na projekcie, który znajduje się w kopercie z k. 406 jest adnotacja o powykonawczym charakterze dokumentacji). Przekładając powyższe ustalenia na przepisy o zasiedzeniu, trzeba podkreślić znaczenie art. 172 k.c. Zgodnie z art. 292 k.c. do zasiedzenia służebności stosuje się odpowiednio przepisy o nabyciu własności nieruchomości przez zasiedzenie. W świetle zaś art. 172 § 1 i 2 k.c. nabycie własności nieruchomości przez zasiedzenie jest uzależnione od samoistnego posiadania nieruchomości przez określony tam czas, którego długość zależy od tego, czy posiadanie nieruchomości zostało uzyskane w dobrej, czy też złej wierze. Na gruncie art. 292 k.c. odpowiednikiem posiadania nieruchomości jest posiadanie służebności przejawiające się korzystaniem z trwałego i widocznego urządzenia. Posiadanie służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu, jak również posiadanie służebności przesyłu, jest posiadaniem zależnym (art. 336 k.c.). Chodzi w tym wypadku o władanie przez przedsiębiorstwo przesyłowe cudzym gruntem w zakresie niezbędnym do korzystania z urządzenia przesyłowego - w takim zakresie i w taki sposób, jak by to czyniła osoba, której przysługuje ograniczone prawo rzeczowe. W okolicznościach niniejszej sprawy należało przyjąć, że co najmniej od listopada 1978 r. na nieruchomości wnioskodawczyni istniała sporna dwutorowa linia elektroenergetyczna 110 kV o przebiegu, który jest aktualny do dziś. W zakresie niezbędnym dla eksploatacji linii, od wymienionej daty, miało miejsce korzystanie przez przedsiębiorstwo przesyłowe z nieruchomości, na której została ona posadowiona. Przedmiotowa linia stanowiła trwałe i widoczne urządzenie (w rozumieniu art. 292 k.c.). Korzystanie z opisanej nieruchomości związane z eksploatacją urządzenia przesyłowego, odpowiadało korzystaniu w zakresie i w sposób, w jaki czyniłaby to osoba mająca prawo służebności gruntowej o treści służebności przesyłu, a następnie od 3 sierpnia 2008 r., prawo służebności przesyłu, co wskazuje na posiadanie takiej służebności (art. 352 k.c.). W tym miejscu, dla pogłębienia wywodu należy wskazać, że posiadanie służebności początkowo było posiadaniem państwowym, a więc wykonywanym przez przedsiębiorstwo państwowe na rzecz Skarbu Państwa, z uwagi na obowiązującą pod rządami art. 128 k.c. w brzmieniu do 31 stycznia 1989 r. zasadę jednolitej własności państwowej. Z chwilą wejścia w życie ustawy z dnia 31 stycznia 1989 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny zniesiona została zasada, że jedynie Skarbowi Państwa może przysługiwać prawo własności mienia państwowego, w wyniku czego państwowe osoby prawne uzyskały zdolność prawną w zakresie nabywania składników majątkowych na własność. Najpierw więc Skarb Państwa, następnie przedsiębiorstwo państwowe, a w dalszej kolejności posiadanie służebności wykonywały wymienione w ustaleniach faktycznych Sądu Rejonowego spółki. Przyjąć należy, że posiadanie, o którym mowa wyżej, było wykonywane nieprzerwanie co najmniej od listopada 1978 r. przy zastosowaniu regulacji wynikającej z art. 176 k.c. Terminy zasiedzenia służebności gruntowej określa art. 172 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 292 k.c. W 1978 r., gdy rozpoczął się bieg zasiedzenia służebności, terminy zasiedzenia wynosiły: 10 lat w przypadku dobrej wiary i 20 lat przy złej wierze. Zważywszy na okoliczność, że żaden z tych terminów nie zakończył się przed 1 października 1990 r., tj. przed wejściem w życie zmian dokonanych ustawą z dnia 28 lipca 1990 r. o zmianie ustawy Kodeks cywilny, która wydłużyła terminy zasiedzenia, należało w konsekwencji, w świetle treści jej art. 9 stosować terminy zasiedzenia, określone w ustawie zmienionej. Kluczowe znaczenie dla określenia daty kończącej upływ terminu zasiedzenia ma zatem przyjęcie dobrej lub złej wiary. W okolicznościach badanej sprawy nie można przyjąć dobrej wiary w odniesieniu do posiadania służebności na nieruchomości wnioskodawczyni. Dobra wiara posiadacza polega na tym, że z przyczyn usprawiedliwionych nie wie on o tym, że prawo własności mu nie przysługuje. Zła wiara ma miejsce, gdy osoba ma świadomość, że nie przysługuje jej prawo własności albo też nie ma tej świadomości, jednakże powinna ją mieć, gdyby postępowała z należytą starannością i zgodnie z zasadami współżycia społecznego. W orzecznictwie Sądu Najwyższego dominuje odwołanie się do tradycyjnej koncepcji dobrej wiary i według niej oceniane jest posiadanie wykonywane z zamiarem nabycia prawa przez zasiedzenie (por. uchwałę składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 6 grudnia 1991 r. III CZP 108/91, L.), a to z uwagi na zasadę ochrony własności, będącej jedną z podstawowych zasad w stosunkach cywilnoprawnych, w tym przede wszystkim w stosunkach prawnorzeczowych. Uczestnik w istocie nie wskazał, na czym miało opierać się usprawiedliwione, choć błędne przekonanie posiadacza, w momencie wejścia w posiadanie, że jego posiadanie służebności gruntowej o treści służebności przesyłu jest legalne - zwłaszcza, że taki tytuł w postaci służebności obciążającej nieruchomość musiałby powstać z zachowaniem warunków określonych w art. 245 k.c. (forma aktu notarialnego dla oświadczenia właściciela nieruchomości obciążonej). Dlatego przyjęto objęcie posiadania w złej wierze, a w konsekwencji trzydziestoletni termin zasiedzenia, który upłynął w listopadzie roku
  3. Zasiedzenie zniweczyło uprawnienie wnioskodawczyni do żądania ustanowienia służebności przesyłu. Z tych wszystkich względów, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c., apelacja prowadziła do zmiany zaskarżonego przez oddalenie wniosku o ustanowienie służebności przesyłu (bez ustanowienia służebności rację bytu stracił punkt
  4. postanowienia z orzeczeniem o wynagrodzeniu za ustanowienie służebności). Dalej idąca apelacja, w zakresie orzeczenia o kosztach postepowania, podlegała oddaleniu. Wprawdzie uczestnika należało traktować jako wygrywającego sprawę i, wobec sprzeczności interesów, zastosować art. 520 § 2 k.p.c., a więc obciążyć wnioskodawczynię kosztami, ale w sprawie zaistniały przesłanki do zastosowania art. 102 k.p.c. Okoliczności sprawy były szczególne. Wnioskodawczyni mogła oczekiwać uwzględnienia roszczenia, gdyż uczestnik nie przedstawił dowodów potwierdzających tytuł prawny do korzystania z nieruchomości w zakresie służebności przesyłu. Odpowiednia inicjatywa dowodowa pojawiła się po stronie uczestnika dopiero w instancji odwoławczej. Jednocześnie orzeczenia o kosztach procesu nie można było zmienić na niekorzyść apelującego (art. 384 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.). Z tej przyczyny kwoty zasądzone od uczestniczki w zaskarżonym postanowieniu nie mogły zostać wyeliminowane. Natomiast pkt 6 postanowienia, przewidujący pobranie części nieuiszczonych kosztów sadowych od uczestnika, nie został objęty zakresem zaskarżenia. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 102 k.p.c. z przyczyn wskazanych w poprzednim akapicie. Uczestnik swoją błędną strategią prowadzenia postępowania wywołał koszty instancji odwoławczej. Obciążenie wnioskodawczyni tymi kosztami nie jest do pogodzenia z zasadami słuszności.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.