← Polska

III Ca 1153/20

Sygn. akt III Ca 1153/20 UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 5 marca 2020 r. Sąd Rejonowy w Zgierzu w sprawie z powództwa M. Ł. przeciwko Gminie O. o zapłatę: 1. zasądził od Gminy O. na rzecz M. Ł.: a) tytuł

§ 1pkt 1 i § 2 k.p.c.

nie zasługują na uwzględnienie. Powołanie się na podstawę naruszenia w postaci art.

§ 1k.p.c.

jest usprawiedliwione tylko wówczas, gdy z uzasadnienia orzeczenia nie daje się odczytać, jaki stan faktyczny lub prawny stanowił podstawę rozstrzygnięcia, co uniemożliwia kontrolę instancyjną. Inaczej rzecz ujmując, zarzut wadliwego sporządzenia uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia może okazać się zasadny tylko wówczas, gdy z powodu braku w uzasadnieniu elementów wymienionych w art.

§ 1k.p.c.

zaskarżone orzeczenie nie poddaje się kontroli, czyli gdy treść uzasadnienia orzeczenia sądu pierwszej instancji uniemożliwia całkowicie odtworzenie i ocenę wywodu (ciągu wnioskowania o faktach i prawie), który doprowadził do przyjęcia zawartego w sentencji rozstrzygnięcia. To, czy w istocie sprawa została wadliwie, czy prawidłowo rozstrzygnięta nie zależy od tego, jak zostało napisane uzasadnienie. Jedynie w takim wypadku uchybienie art.

§ 1k.p.c.

może być uznane za mogące mieć wpływ na wynik sprawy. Oznacza to, że nie każde uchybienie w zakresie konstrukcji uzasadnienia orzeczenia sądu drugiej instancji może stanowić podstawę do kreowania skutecznego zarzutu. Skarżący musi przy tym wykazać zaistnienie tego rodzaju wadliwości, które czynią uzasadnienie bezwartościowym dla oceny wydanego rozstrzygnięcia sprawy ( vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 5 lipca 2018 r., I ACa 24/18, publ. Legalis nr 1842038). Mając powyższe na uwadze, w ocenie Sądu odwoławczego Sąd Rejonowy pochylił się nad całością zebranego materiału dowodowego, a przedstawione w uzasadnieniu rozważania dotyczące podstawy prawnej orzekania w pełni oddają motywy, jakimi kierował się Sąd uznając wniosek za niezasadny. Tym samym uzasadnienie wyroku Sądu I instancji czyni zadość wymogom stawianym w art.

§ 1k.p.c.

Zarzut naruszenia art. 6 k.c. nie zasługuje na uwzględnienie i świadczy o niezrozumieniu roli i znaczenia powyższego przepisu przez apelującego. Przepis ten ma na względzie obowiązek instruowania i ciężar dowodu. Sąd może go naruszyć wówczas jedynie, gdy obowiązkiem dowodzenia (art. 232 k.p.c.) lub konsekwencjami nieudowodnienia określonych okoliczności (art. 6 k.c.) obciąży niewłaściwą stronę sporu. Nie można naruszyć tych przepisów przez przyjęcie, że strona udowodniła lub nie udowodniła określonych okoliczności. Stawiany w tym zakresie zarzut stanowi jedynie polemikę z prawidłowymi ustaleniami Sądu i sprowadza się do przedstawienia własnej oceny dowodów i wyciągniętych wniosków. Nie sposób podzielić zapatrywania apelującego, iż Sąd Rejonowy naruszył dyspozycję art. 30 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2020 poz. 470) poprzez jego niezastosowanie. W myśl wskazanego artykułu utrzymywanie zjazdów, łącznie ze znajdującymi się pod nimi przepustami, należy do właścicieli lub użytkowników gruntów przyległych do drogi. W tym miejscu należy wskazać na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z siedzibą w W. z dnia 23 października 2012 r., sygn. akt VI SA/Wa 1026/12, zgodnie z którym za zjazd, w rozumieniu art. 29 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (t.j. Dz.U. z 2007 r. Nr 19, poz 115 ze zm.) może być uznany nie każdy dojazd urządzony przez właścicieli czy użytkowników nieruchomości przyległych do drogi publicznej, ale tylko ten, który został wykonany przez zarząd drogi lub za jego zgodą. Podwyższenie i utwardzenie samowolnie urządzonego przez mieszkańców zjazdu nie może być uznane za wykonywanie obowiązków związanych z utrzymaniem zjazdu, w rozumieniu art. 30 wyżej wymienionej ustawy. Wobec powyższego, obowiązki wskazane w art. 30 ww. ustawy ciążą na właścicielu lub użytkowniku gruntu jedynie w przypadku, gdy zjazd został wykonane przez zarząd drogi lub za jego zgodą, co nie zostało wykazane w sprawie. Niemniej, należy podkreślić, iż wskazany przepis nie ma zastosowania w niniejszych okolicznościach przede wszystkim z tego względu, iż kratka, na której doszło do zdarzenia nie jest elementem wchodzącym w skład zjazdu, a stanowi element wykonany w chodniku, co jednoznacznie potwierdza dokumentacja fotograficzna załączona do akt sprawy, a jego wykonawcą była gmina. Zarzut naruszenia art. 417 k.c. uznać należy za nietrafny. Odpowiedzialność deliktowa Skarbu Państwa, oparta na art. 417 § 1 k.c. powstaje wówczas, gdy spełnione są łącznie jej trzy ustawowe przesłanki: bezprawność działania lub zaniechania sprawcy, szkoda oraz normalny związek przyczynowy między bezprawnym zachowaniem sprawcy a szkodą. Bezprawność oznacza naruszenie przez władzę publiczną przepisów prawa, ale jedynie takie naruszenie, które stanowiło warunek konieczny do powstania szkody i którego normalnym następstwem w danych okolicznościach jest powstanie szkody, zatem kwestia winy czy jej braku w działaniu funkcjonariuszy państwa nie ma znaczenia. W takiej sytuacji jedynie wyłączne zawinienie poszkodowanego mogło by stanowić o niezasadności przypisanie odpowiedzialności Skarbowi Państwa. W tym miejscu należy odwołać się do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 2017 r., III CZP 38/17 (publ. OSNC 2018/5/52), zgodnie z którą gmina ponosi odpowiedzialność za szkodę wynikającą z nieuprzątnięcia błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z chodników położonych wzdłuż nieruchomości w razie nienależytego sprawowania nadzoru nad wykonaniem przez właściciela obowiązku wynikającego z art. 5 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (jedn. tekst: Dz. U. z 2017 r., poz. 1289). Nie powielając trafnych rozważań Sądu Rejonowego dotyczących zasad odpowiedzialności gminy za powstałą szkodę, w tych okolicznościach należało wskazać, iż odpowiedzialność gminy, jako jednostki samorządu terytorialnego jednoznacznie wynika z zaniechania wypełnienia przez pozwaną ustawowego obowiązku należytego sprawowania nadzoru nad wykonaniem przez właściciela obowiązku wynikającego z ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Pozwana wiedziała o problemach z zaleganiem błota, liści, ściółki przed posesją nr (...) na ul. (...) w S.- L., które wielokrotnie były zgłaszane przez mieszkańców, czego następstwem było zamontowanie kratki odpływowej. Jednakże zamontowana kratka nie spełniała swojej funkcji, jeżeli zalegały na niej liście czy mokra ściółka, natomiast gmina nie sprawowała nadzoru nad regularnym oczyszczaniem kratki z zalegających elementów, co spowodowało powstawanie kałuży i błota w przedmiotowym miejscu. Z tych samych względów niezasadny okazał się również zarzut naruszenia art. 5 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dz. U. z 2019, poz. 2010). W pierwszej kolejności podkreślenia wymaga, czego zdaje się nie zauważać apelujący, że do zdarzenia doszło na kratce zamontowanej w chodniku, nie zaś na zjeździe posesji nr (...) przy ul. (...). Niemniej, jak trafnie zauważył Sąd Rejonowy, przyjęcie, że obowiązek uprzątnięcia błota, śniegu, lodu i zanieczyszczeń z chodników położonych wzdłuż nieruchomości spoczywa na właścicielu nie oznacza zwolnienia gminy z odpowiedzialności za zdarzenie, do którego doszło na skutek niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązku przez właściciela. Zgodnie bowiem z treścią art. 5 ust. 6 ww. ustawy nadzór nad wykonaniem obowiązków obciążających właściciela sprawuje wójt, burmistrz, prezydent miasta, który w przypadku stwierdzenia niewykonania obowiązków przez właściciela wydaje decyzję nakazującą wykonanie obowiązku (art. 5 ust. 7), która to podlega egzekucji w trybie ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Jeżeli zatem gmina nie wykonała lub nienależycie wykonała swoje obowiązki w zakresie nadzoru, odpowiada za wyrządzoną z tego tytułu szkodę na podstawie art. 417 § 1 k.c. Nadzór sprawowany przez gminę powinien być przy tym tak zorganizowany, aby miała możliwość odpowiednio szybkiego stwierdzenia wystąpienia na chodniku zagrożenia dla ruchu pieszych i w razie braku reakcji właściciela, podjęcia działań zmierzających do jego usunięcia. W realiach niniejszej sprawy wskazać należy, że pozwana po zamontowaniu kratki odpływowej nie sprawowała należycie nadzoru nad wykonaniem przez właściciela nieruchomości obowiązku utrzymania czystości. Pomimo znajomości problemu, pozwana zaniechała sprawdzania stanu chodnika i kratki odpływowej, doprowadzając do sytuacji, w której na chodniku powstawały kałuże z zalegającym błotem. Z tych przyczyn należało zgodzić się z Sądem I instancji, iż odpowiedzialność szkodę ponosi pozwana. Zarzut naruszenia art. 361 k.c. nie zasługiwał na uwzględnienie. W kontekście tego przepisu należy mieć na uwadze, iż stosownie do art. 361 § 1 k.c. zobowiązany do świadczenia odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. W świetle brzmienia powołanych wyżej przepisów przypisanie odpowiedzialności deliktowej danej osobie, w tym osobie prawnej, jest uzależnione od kumulatywnego spełnienia następujących przesłanek: 1) wystąpienia zdarzenia, z którym wiąże się odpowiedzialność danego podmiotu, 2) wystąpienia szkody w majątku poszkodowanego, 3) istnienia związku przyczynowego między owym zdarzeniem a szkodą. Niewątpliwie z uwagi na wynikającą z art. 6 k.c. regułę rozkładu ciężaru dowodu, rolą strony dochodzącej naprawienia szkody - tj. wywodzącej z danego faktu określone skutki prawne - było udowodnienie zaistnienia przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej sprawcy szkody. Innymi słowy, to na stronie powodowej spoczywał w tym postępowaniu ciężar wykazania, iż na skutek zawinionego działania lub zaniechanie pozwanej miało miejsce zdarzenie wywołujące szkodę w chronionych dobrach powoda (majątkowych lub niemajątkowych) oraz że między tym zdarzeniem a zaistniałą szkodą istnieje adekwatnym związek przyczynowo – skutkowy. Przekładając powyższe na grunt przedmiotowej sprawy należy wskazać, iż powód wykazał wystąpienie zdarzenia szkodzącego na skutek zaniechania sprawowania należytego nadzoru przez pozwaną. Jednocześnie w sprawie nie wykazano, by do zaistnienia szkody doszło na skutek niezachowania ostrożności przy poruszaniu się powoda ulicą (...). Należy bowiem wskazać, że powód podjął racjonalne działania w celu ominięcia kałuży na chodniku, stawiając większe kroki. Należy jednocześnie podkreślić, iż próba ominięcia kałuży nie pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z zaistniałą szkodą, bowiem gdyby nie zaleganie błota na kratce odpływowej, do zdarzenia by nie doszło. Działanie powoda w żaden sposób nie powodowało, jak również nie przyczyniło się do powstania szkody. Podsumowując powyższy wywód stwierdzić należy, iż apelacja pozwanej nie zawierały zarzutów, mogących podważyć rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego i w konsekwencji podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c.. Mając na uwadze, iż apelujący przegrał proces, a powód poniósł koszty związane z udziałem w postępowaniu apelacyjnym, należało zwrócić mu żądane koszty. Na koszy te złożyły się koszty ustanowienia pełnomocnika w sprawie, ustalone na podstawie § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r., poz. 1800 z późn. zm.).

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.