k.c., zgodnie z którym roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się albo przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Oba powołane wyżej przepisy, tj. art. 677 k.c. i art.
118 k.c. regulującego terminy przedawnienia. Ponadto w toku procesu pozwani podnosili, że zniszczeń w lokalu nie dokonali celowo, lecz tylko przypadkiem. W toku sprawy karnej powódka, jak twierdziła, zgłaszała wszystkie zniszczenia w przedmiotowym lokalu dokonane w jej ocenie przez pozwanych. Pozwani K. Ś. i R. P., wówczas jako oskarżeni, zostali przez Sąd karny uznani winnymi dokonania jedynie tych zniszczeń, które zostały szczegółowo opisane w wyroku karnym i za to zostali skazani - Sąd karny orzekł karę pozbawienia wolności oraz zasądził od nich na rzecz powódki tytułem naprawienia szkody łącznie kwotę w wysokości 1.215 zł. Niezależnie od powyższego, Sąd Rejonowy wskazał, że pozwani kwestionowali również wysokość dochodzonego roszczenia oraz zakres prac remontowych, podając np. że po ich wyprowadzce została położona fototapeta w jednym z pokoi, której wcześniej nie było. Powódka, reprezentowana w tym postępowaniu przez zawodowego pełnomocnika, w żaden sposób nie wykazała, że wszystkie prace remontowe, które przeprowadziła w lokalu po wyprowadzce pozwanych i na które złożyła rachunki, związane były wyłącznie ze zniszczeniami dokonanymi w przedmiotowym lokalu przez pozwanych. Co do żądania zapłaty kwoty 6.510 zł z tytułu utraconych korzyści w postaci trzymiesięcznego czynszu najmu lokalu oraz opłat czynszowych należnych dla spółdzielni mieszkaniowej - powódka nie udowodniła, aby w okresie trzech miesięcy po wyprowadzce pozwanych z przedmiotowego lokalu były osoby chętne, które chciałyby wynająć ten lokal i za jaką kwotę, a które by zrezygnowały z zawarcia umowy najmu z uwagi na stan lokalu bądź trwający w nim remont. Sąd Rejonowy podkreślił że powódka wynajmuje swój lokal studentom, którzy naukę rozpoczynają w miesiącu październiku, a nie w czerwcu. Zdarza się też, że lokal nie jest wynajmowany i stoi pusty. Żądanie zwrotu kosztów przyjazdu powódki do Polski w związku z wykonywaniem umowy łączącej strony oraz toczącym się postępowaniem karnym przeciwko pozwanym, zdaniem Sądu I instancji nie jest zasadne. Powódka, decydując się na wynajęcie lokalu mieszkalnego nieznanym jej wcześniej osobom, a zwłaszcza bardzo młodym mężczyznom, będącym studentami, powinna liczyć się z koniecznością sprawowania nadzoru nad zachowaniem najemców i stanem lokalu. Powódka ma stale mieszkających w Polsce rodziców i siostrę. Ma również zaprzyjaźnionych sąsiadów, którzy na bieżąco informują ją o tym, co się dzieje w należącym do niej lokalu. W pewnym okresie klucze do spornego lokalu posiadała nawet jedna z sąsiadek powódki. Nadto, przypomniał Sąd Rejonowy, że umowę najmu z pozwanymi w imieniu powódki zawarła jej matka, posiadająca do tego stosowne pełnomocnictwo. Brak było więc przeszkód, aby powódka powierzyła prowadzenie spraw związanych z najmem tego lokalu i sprawowaniem nad nim pieczy, bądź członkom swojej rodziny, albo zaprzyjaźnionej osobie, bądź wreszcie - fachowemu pełnomocnikowi. Co więcej, powódka niezależnie od czynności związanych z zawieranymi umowami najmu, przyjeżdża do Polski na wakacje, święta i z wizytami do rodziny. W 2018 r. powódka była w Polsce cztery razy. Odnośnie żądania zwrotu kosztów podróży powódki w związku z wezwaniami w sprawie karnej wszczętej na skutek zgłoszenia samej powódki jako poszkodowanej, to w pierwszej kolejności podniósł Sąd Rejonowy, że żądanie takie powódka powinna była zgłosić w toku postępowania karnego. Powódka, mimo że od wielu lat mieszka na stałe we W., nie poinformowała o tym ani Prokuratury, ani Sądu karnego, a jako swoje miejsce zamieszkania wskazała adres (...). Apelację od tego wyroku złożyła powódka. Zarzuciła skarżonemu wyrokowi: 1.obrazę przepisów prawa procesowego, a to art. 442 § 2 k.c. poprzez niewzięcie pod uwagę nadużycia prawa podmiotowego i naruszenia zasad współżycia społecznego ( a co za tym idzie okresu przedawnienia 20 lat);
Stanowi on, że jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Zarzuca się tu w apelacji naruszenie poprzez niewzięcie pod uwagę nadużycia prawa podmiotowego i naruszenia zasad współżycia społecznego. Na tym jednak nie może polegać naruszenie przepisu art.
Powódka myli tu przesłanki zastosowania przepisu art.
z okolicznościami pozwalającymi Sądowi na nieuwzględnienie terminu przedawnienia określonymi przepisem art. 117 1 § 1 i 2 k.c. Naruszenie przepisu art.
może natomiast polegać na jego niezastosowaniu w sytuacji spełnienia dyspozycji tego przepisu. Sąd I instancji nie zastosował okresu przedawnienia (20-letniego) wynikającego z przepisu art.
nie dlatego, że uznał postawiony przez pozwanych zarzut przedawnienia roszczenia za zasadny, lecz dlatego że szkoda powódki, dochodzona w niniejszym procesie nie jest wynikiem zbrodni lub występku. Zarzut przedawnienia roszczenia nie dotyczył okresu przedawnienia wskazanego przepisem art.
Nie byłby on zresztą zasadny ( 20 lat nie minęło), gdyby istotnie w tej sprawie miał miejsce 20-letni termin przedawnienia – kwestia nadużycia prawa podmiotowego przy powołaniu się na zarzut przedawnienia w powyższych względów byłaby bezprzedmiotowa. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 lutego 2021 r., w sprawie (...) 25/21 przyjął, że w sytuacji gdy nie było prowadzone postępowanie karne lub brak jest prawomocnego wyroku skazującego wydanego w postępowaniu karnym, w którym stwierdzono by popełnienie przestępstwa sąd w postępowaniu cywilnym jest uprawniony do samodzielnego ocenienia, czy zachowanie sprawcy (osoby odpowiedzialnej) stanowiło przestępstwo; odnosi się to zwłaszcza do potrzeby takiego ustalenia ze względu na zarzut przedawnienia roszczeń według art.
k.c. W postanowieniu z dnia 16 kwietnia 2019 r., w sprawie I CSK 535/18 Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że w wypadku, kiedy w postępowaniu karnym nie zapadł prawomocny wyrok skazujący, sąd samodzielnie ocenia, czy zachowanie sprawcy szkody (choćby nieustalonego imiennie) stanowiło przestępstwo (były spełnione jego znamiona przedmiotowe i podmiotowe, w tym wina sprawcy), jeżeli jest to potrzebne do oceny zasadności zarzutu przedawnienia roszczenia. W wyroku z dnia 10 czerwca 2016 r., w sprawie IV CSK 647/15 Sąd Najwyższy stwierdził, że jeżeli co do konkretnych czynów nie było prowadzone postępowanie karne lub nie ma prawomocnego wyroku skazującego, wydanego w postępowaniu karnym stwierdzającego popełnienie przestępstwa, którym została wyrządzona szkoda, nie ma przeszkód, aby sąd cywilny w ramach procesu odszkodowawczego samodzielnie ustalił czy działanie sprawcy wyrządzające szkodę nosi znamiona przestępstwa jako przesłanka zastosowania dłuższego terminu przedawnienia; ponieważ z faktem popełnienia przestępstwa, którym została wyrządzona szkoda majątkowa, łączy się dłuższy termin przedawnienia, okoliczności wskazujące na czyn zabroniony muszą być udowodnione w taki sposób, aby wykluczały wątpliwości w tej materii. Inna interpretacja art.
k.c., w wypadku gdy pomimo prowadzonego postępowania karnego za określone czyny bezpośredni sprawca nie został skazany, doprowadziłaby do obejścia zasad prawa karnego. W związku z tym w razie trudności dowodowych, nie można określać przedmiotowych znamion czynu zabronionego, przez odwołalnie się do reguł z art. 322 k.p.c. Przenosząc przytoczone stanowisko Sądu Najwyższego na realia sprawy niniejszej zauważyć należy w stosunku do pozwanych K. Ś. i R. P. zapadł prawomocny wyrok skazujący za przestępstwo z art. 288 § 1 k.k. polegające na uszkodzeniu mienia – tj. ścian w większym pokoju na kwotę 480 zł, łóżka na kwotę 275 zł, blatu na kwotę 80 zł i ściany w mniejszym pokoju na kwotę 380 zł. Ten wyrok ma dla Sądu cywilnego moc wiążącą na zasadzie przepisu art. 11 k.p.c. Szkoda wyżej wskazana nie może stanowić przedmiotu niniejszego postępowania albowiem objęta została wyrokiem karnym, w tym zobowiązującym skazanych do jej naprawienia. Inne czyny pozwanych K. Ś. i R. P. wyrokiem tym, nie zostały objęte. Wyrok też nie dotyczył osoby pozwanego D. W.. W takiej sytuacji, powódka zarzucając, że szkoda jakiej doznała – poza szkodą objętą wyrokiem karnym – wynikała z przestępstwa ( występku lub zbrodni) winna była , na ogólnych zasadach dowodzenia w procesie cywilnym tezę tę udowodnić. Ogólne zasady dowodzenia reguluje przepis art. 6 k.c. stanowiący, że ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne, która to zasada – onus probandi - wywodzi się jeszcze z prawa rzymskiego. To należy jeszcze raz przywołać stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w sprawie IV CSK 647/15 - okoliczności wskazujące na czyn zabroniony muszą być udowodnione w taki sposób, aby wykluczały wątpliwości w tej materii. Inna interpretacja art.
k.c., w wypadku gdy pomimo prowadzonego postępowania karnego za określone czyny bezpośredni sprawca nie został skazany, doprowadziłaby do obejścia zasad prawa karnego. Temu ciężarowi powódka nie sprostała i daje temu nawet wyraz w dalszej części apelacji podnosząc, że szkoda wynikająca z przestępstwa objęta została wyrokiem karnym, a w pozostałej części roszczeń należało dochodzić w procesie cywilnym. Ponieważ w apelacji mylone jest pojęcie „przestępstwa” z pojęciem „czynu niedozwolonego” wskazać należy, że każde przestępstwo jest czynem niedozwolonym, natomiast nie każdy czyn niedozwolony jest przestępstwem. Zarzut 2 i 3 Zarzuca się tu naruszenie przepisu art. 677 k.c. poprzez jego zastosowanie oraz przepisu art. 415 k.c. przez jego niezastosowanie. Jak stanowi przepis art. 677 k.c. roszczenia wynajmującego przeciwko najemcy o naprawienie szkody z powodu uszkodzenia lub pogorszenia rzeczy, jak również roszczenia najemcy przeciwko wynajmującemu o zwrot nakładów na rzecz albo o zwrot nadpłaconego czynszu przedawniają się z upływem roku od dnia zwrotu rzeczy. Przepis ten w sposób ewidentny ma w tej sprawie zastosowanie. Roszczenia objęte pozwem wynikają z umowy najmu i dotyczą żądania naprawienia szkody z powodu uszkodzenia i pogorszenia rzeczy. Roczny termin przedawnienia dotyczy roszczeń wynajmującego przeciwko najemcy z powodu uszkodzenia lub pogorszenia przedmiotu najmu. Nie ma przy tym znaczenia, na jakiej podstawie prawnej (deliktowej czy kontraktowej) wynajmujący dochodzi od najemcy naprawienia szkody. Podobny pogląd wyraził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28 września 1976 r., w sprawie II CR 329/76. Przepisy prawa materialnego dzielą się, generalnie rzecz biorąc – na ogólne i szczególne. Przepisy ogólne regulują daną kwestię w sposób wspólny dla wszystkich przypadków, szczególne zaś zawierają modyfikacje przepisów ogólnych do zastosowania w konkretnej sytuacji. Pochodzącą z prawa rzymskiego zasadą jest to, że przepisy szczególne wyprzedzają (uchylają) ogólne – lex specialis derogat legi generali. Rację ma więc Sąd I instancji, że przepis art. 677 k.c. jest przepisem szczególnym mającym w tej sprawie wyłączne zastosowanie. Zarzut 4 Nie można podzielić zarzutu, że osoba pozwanego D. W. nie pojawia się w uzasadnieniu skarżonego wyroku. W uzasadnieniu tym, Sąd Rejonowy ponad 40 razy używa wyrażenia „pozwani” we wszystkich przypadkach, a przez to sformułowanie należy rozumieć wszystkich pozwanych – w tym także pozwanego D. W.. Natomiast, imiennie Sąd I instancji odnosi się tylko do pozwanych K. Ś. i R. P., bo to ich osób dotyczyło postepowanie karne. We wszystkich innych sytuacjach ( poza sprawą karną) pojęcie „pozwani” dotyczy wszystkich trzech pozwanych. Zarzut 5 i 9 Zarzut ten, choć nie wskazano w nim aktu prawnego ,w którym zamieszczony miałby być przepis art. 123 § 1 p.2 – dotyczy zapewne przepisu art. 123 § 1 pkt 2 k.c. Stosownie do tego przepisu - bieg przedawnienia przerywa się przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje. Przepis ten jednak wbrew intencji apelacji nie ma w tej sprawie zastosowania. Skarżąca upatruje uznanie roszczeń przez pozwanych w fakcie zapewnienia jej, iż wszystkie szkody zostaną naprawione i podpisaniu protokołu zdawczo-odbiorczego w obecności adwokata. Gdyby nawet przyjąć, że czynności te stanowiły uznanie roszczenia to miały one miejsce najpóźniej w dniu 28 maja 2015 r. czyli przed wydaniem rzeczy lub w dniu wydania rzeczy i roczny termin przedawnienia upłynąłby w dniu 28 maja 2016 r., to znaczy na blisko dwa lata przed wytoczeniem powództwa. Pozwana nadto upatruje uznanie roszczeń przez pozwanych przez przyznanie się do popełnienia przestępstwa w sprawie karnej. Po pierwsze – te okoliczności nie dotyczą pozwanego D. W., bo postepowanie karne go nie objęło. Po drugie – przyznanie się pozwanych K. Ś. i R. P. dotyczyło konkretnego przestępstwa, za które zostali skazani i zobowiązani do naprawienia szkody, nie dotyczyło innych szkód objętych pozwem wobec czego do uznania tych roszczeń poprzez przyznanie się do popełnienia czynu dojść nie mogło. Po trzecie – gdyby nawet przyjąć, że to przyznanie się stanowi uznanie wszystkich roszczeń powódki i że nastąpiło w dniu uprawomocnienia się wyroku karnego ( co jest datą dla powódki najkorzystniejszą) – to wyrok karny uprawomocnił się w dniu 7 grudnia 2016 r., termin przedawnienia upłynąłby w dniu 7 grudnia 2017 r. – czyli na 5 miesięcy przed wytoczeniem powództwa – także w tym przypadku spóźnionego. Zarzut 6 Postawiony ty zarzut nie jest istotny, albowiem okoliczność czy ktoś – choćby rodzice powódki – mógł sprawować nadzór nad lokalem nie ma żadnego znaczenia dla zasadności i terminowości zgłoszenia przez powódkę roszczeń. Zarzut 7 Faktem oczywistym jest, że zachowanie pozwanych było niezmiernie uciążliwe dla otoczenia, że wielokrotnie skutkowało interwencjami policji. Faktem jest też to, że takie zachowanie stanowi naruszenie norm społecznych, naruszenie zasad współżycia społecznego. Ale wbrew tezie apelacji takie zachowanie nie dowodzi tego, że szkoda powstała w majątku powódki na skutek występku lub zbrodni – bo wtedy tylko zastosowanie miałby przepis art
– o czym wcześniej. Zarzut 8 Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych polegającego na przyjęciu, że pozwani zostali skazani wyrokiem karnym za wszystkie spowodowane przez nich szkody, w sytuacji gdy wyrok karny obejmował jedynie szkody stanowiące wynik przestępstwa stoi w logicznej sprzeczności z całą linią apelacji. Wynika z niego, że szkoda, której naprawienia żąda powódka nie była następstwem przestępstwa ( bo za przestępstwo dwaj pozwani zostali skazani) - tak też przyjął Sąd I instancji nie przyjmując za podstawę terminu przedawnienia określonego przepisem art.
Zarzut 10 Wskazany w tym zarzucie błąd w rozumowaniu nie występuje. To, że powództwo zostało oddalone w stosunku do dwóch pozwanych – nie oznacza, że winno być uwzględnione wobec trzeciego z pozwanych. Oddalenie bowiem powództw w stosunku do pozwanego D. W. nastąpiło z tych samych względów co do pozostałych pozwanych. Zarzut 11 Zarzut ten stanowi wyłącznie konsekwencję niezrozumienia przez skarżącą istoty sprawy. Dotyczy on kilku rodzajów szeroko pojmowanych kosztów postepowania: - koszty postepowania karnego ( koszty stawiania się na policji, w Prokuraturze i przed Sądem karnym) – zwrotu tych kosztów winna była powódka jako pokrzywdzona dochodzić wyłącznie w postępowaniu karnym, - koszty stawiania się u komornika – koszty te stanowią element kosztów postępowania egzekucyjnego i wyłącznie w postępowaniu egzekucyjnym winny być dochodzone, - koszty niniejszego postępowania cywilnego przed sądami obu instancji, w tym koszty kontaktów z pełnomocnikiem – nie zauważa powódka, że sprawę przegrała, wobec czego zwrot kosztów procesu się jej nie należy ( art. 98 § 1 k.p.c. ). Zarzut 12 Nie jest zasadny zarzut, że postępowanie karne determinowało postępowanie cywilne. Nie było żadnych przeszkód by powódka w odpowiednim czasie wytoczyła powództwo cywilne przed sądem cywilnym bądź powództwo adhezyjne ( powództwo cywilne w sprawie karnej). Postępowanie w sprawie cywilnej mogłoby zostać zawieszone do czasu zakończenia postępowania karnego, ale bieg terminu przedawnienia uległby przerwaniu. Nadto, gdyby nawet przyjąć, że powódka musiała czekać z wytoczeniem powództwa cywilnego do zakończenia procesu karnego ( co nie jest prawdą) – to i tak składając pozew w dniu 11 maja 2018 r., przy uprawomocnieniu się wyroku karnego w dniu 7 listopada 2016 r. uchybiłaby rocznemu terminowi przedawnienia. Zarzut 13 Stres powódki i konieczność dokonania selekcji potencjalnych najemców nie uzasadniają roszczenia o odszkodowanie za utracone korzyści. Natomiast przed Sądem I instancji powódka nie udowodniła w wystarczający sposób racjonalnych przyczyn zwłoki z kolejnym wynajęciem lokalu. Zarzut 14 Passus o wynajmowaniu lokalu wyłącznie studentom zupełnie niepotrzebnie pojawił się w uzasadnieniu skarżonego wyroku – ale okoliczność ta nie ma żadnego znaczenia dla oceny prawidłowości rozstrzygnięcia. W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. apelację oddalił. Na marginesie jedynie dodać trzeba jeszcze, że z apelacji i stanowiska skarżącej wynika przekonanie o skrzywdzeniu jej skarżonym wyrokiem. Podkreślić jednak należy, że powództwo nie zostało oddalone dlatego, że Sąd Rejonowy - mówiąc kolokwialnie ustalił, iż – „nic się nie stało” lecz dlatego, że powódka swoim zaniechaniem dopuściła do przedawnienia roszczenia.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.