Sygn. akt IV Ca 2307/19 POSTANOWIENIE Dnia 5 stycznia 2022 r. Sąd Okręgowy Warszawa – Praga w Warszawie IV Wydział Cywilny – Odwoławczy w następującym składzie: Przewodniczący – sędzia Michał Marcysiak po rozpoznaniu w dniu 5 stycznia 2022 r. w Warszawie na posiedzeniu niejawnym sprawy z wniosku M. D. (poprzednio G.) z udziałem P. G.
(2). Również zatem w powyższym zakresie apelacja wnioskodawczyni podlegała uwzględnieniu. Niezasadne były natomiast zarzuty wnioskodawczyni pod adresem rozstrzygnięcia o oddaleniu jej żądania o rozliczenie nakładów z jej majątku osobistego na majątek wspólny stron. Rozstrzygnięcie to, w ocenie Sądu Okręgowego, odpowiada prawu. Co prawda, zasadnie wnioskodawczyni zarzucała, że Sąd Rejonowy naruszył art. 233 § 1 k.p.c., dokonując oceny dowodów, które posłużyły mu do ustalenia, iż darowizny w łącznej kwocie 70 000 zł, które wnioskodawczyni otrzymała od rodziców w 2011 r., weszły do majątku wspólnego stron. W pierwszej kolejności zwrócić należy uwagę, że brzmienie art. 33 pkt 2 k.r.o. wskazuje, że nabycie przedmiotów majątkowych wskutek darowizny do majątku wspólnego następuje tylko w przypadku „postanowienia” darczyńcy o takiej treści. W tych przypadkach, gdy darowizna nie zostaje sformalizowana poprzez zawarcie odpowiedniej umowy w formie pisemnej lub w formie aktu notarialnego, możliwe jest, co prawda, wyinterpretowanie takiego postanowienia z okoliczności zawarcia tej umowy, ale okoliczności niniejszej sprawy nie dawały w tym zakresie dostatecznych podstaw. W ocenie Sądu Okręgowego sam fakt wpisania w tytułach poszczególnych przelewów na osobisty rachunek bankowy wnioskodawczyni sformułowań wskazujących jednoznacznie na to, że środki pieniężne będące przedmiotem darowizn, przeznaczone są na sfinansowanie wspólnych potrzeb stron, nie przesądza o tym, że wolą darczyńców, było odejście, od wynikającej z art. 33 pkt 2 k.r.o. zasady, że darowizna wchodzi w skład majątku osobistego małżonka obdarowanego. Co więcej, nawet gdyby taką wolę darczyńcy mieli (co nie zostało wykazane, albowiem z zeznań rodziców wnioskodawczyni okoliczność taka nie wynika), to nie byłoby to wystarczające do wywołania skutku w postaci wejścia darowizny do majątku wspólnego stron, albowiem wola ta musiałaby zostać jeszcze, przynajmniej w sposób dorozumiany, wyrażona wobec obdarowanego małżonka. Art. 33 pkt 2 k.r.o. wymaga bowiem, aby taki skutek darowizny był wynikiem „postanowienia” darczyńcy. Zwrócić należy uwagę, że szczególnie w relacjach rodzice – dorosłe dzieci częstokroć zdarzają się darowizny nawet znacznych sum pieniędzy, które przeznaczone są na zaspokojenie potrzeb zarówno tegoż dziecka, jak i jego małżonka, w szczególności w postaci nabycia nieruchomości, w której będą zaspokajane potrzeby mieszkaniowe tych małżonków. Nie oznacza to jednak, że w oparciu o sam fakt znanego obdarowanemu celu, z powodu którego dokonywana jest darowizna, a związanego z potrzebami mieszkaniowymi obdarowanego i jego małżonka, możliwe jest, na gruncie art. 33 pkt 2 k.r.o., uznanie że darczyńca postanowił dokonać darowizny do majątku wspólnego małżonków. Należy bowiem wyjść z założenia, że darczyńcy znana jest zasada wyrażona w art. 33 pkt 2 k.r.o., iż bez jego postanowienia w tym względzie, środki pieniężne przekazane tytułem darowizny w czasie trwania wspólności majątkowej obdarowanego, wejdą do jego majątku osobistego niezależnie od tego, w jakim celu dokonywana jest darowizna. Także fakt, że w późniejszym okresie małżonkowie oświadczyli w umowie skutkującej nabyciem nieruchomości do majątku wspólnego, że nabycia dokonali za środki pochodzące z majątku wspólnego, nie jest dostateczną przesłanką do wnioskowania o tym, że otrzymane uprzednio przez wnioskodawczynię darowizny dokonane zostały z postanowieniem darczyńcy, że ich przedmiot wejdzie do majątku wspólnego. Nie jest bowiem wykluczone i często tak się zdarza, że małżonkowie zgodnie postanawiają włączyć do majątku wspólnego środki pieniężne stanowiące majątek osobisty jednego z nich. Dopuszczalność tego rodzaju przesunięć między majątkami osobistymi i majątkiem wspólnym nie budzi wątpliwości w nauce prawa rodzinnego i orzecznictwie sądowym i często dochodzi do tego, w sposób dorozumiany, właśnie przy okazji nabywania nieruchomości. W związku z powyższym złożenie przez małżonków zgodnych oświadczeń o nabyciu nieruchomości za środki pochodzące z majątku wspólnego nie jest, na gruncie zasad racjonalnego rozumowania, dostateczną przesłanką do wnioskowania o tym, że darczyńca, który uprzednio dokonał darowizny środków pieniężnych na rzecz jednego z małżonków, postanowił, że środki te wejdą do majątku wspólnego. Mimo powyższego uchybienia, zaskarżone postanowienie było w tym zakresie prawidłowe. Przed wyjaśnieniem stanowiska Sądu Okręgowego w tym przedmiocie należy w pierwszej kolejności zwrócić jednak uwagę, na istotę i zakres, uregulowanego w art. 45 § 1 k.r.o., roszczenia o zwrot nakładów i wydatków z majątku osobistego na majątek wspólny. Przepis ten stanowi, że każdy z małżonków powinien zwrócić wydatki i nakłady poczynione z majątku wspólnego na jego majątek osobisty, z wyjątkiem wydatków i nakładów koniecznych na przedmioty majątkowe przynoszące dochód. Może żądać zwrotu wydatków i nakładów, które poczynił ze swojego majątku osobistego na majątek wspólny. Nie można żądać zwrotu wydatków i nakładów zużytych w celu zaspokojenia potrzeb rodziny, chyba że zwiększyły wartość majątku w chwili ustania wspólności. Jak głosi natomiast § 2 tego przepisu zwrotu dokonuje się przy podziale majątku wspólnego, jednakże sąd może nakazać wcześniejszy zwrot, jeżeli wymaga tego dobro rodziny. Artykuł 45 k.r.o. nie określa jak rozumieć użyte w nim pojęcia „wydatków” i „nakładów”. Definicji tych pojęć nie zawierają również przepisy prawa cywilnego. Jednolicie jednak przyjmuje się, że „wydatki na rzecz” to, ogólnie rzecz ujmując, koszty związane z nabyciem rzeczy, zaś „nakłady na rzecz” to koszty związane z zachowaniem, ulepszeniem poprawieniem, naprawą, czy konserwacją rzeczy. Jak trafnie przyjmuje się w orzecznictwie sądowym dotyczącym aktualnego brzmienia art. 45 k.r.o. (a więc ukształtowanego ustawą z dnia 17 czerwca 2004 r. o zmianie ustawy – Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw Dz. U. Nr 162 poz. 1691 ze zm., która weszła w życie w dniu 20 stycznia 2005 r.) uregulowanie zawarte w art. 45 § 1 zdanie trzecie k.r.o. ma zastosowanie także do nakładów z majątku osobistego na majątek wspólny (por. np. uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2013 r., sygn. II CSK 593/12, opubl. LEX nr 1353157). W konsekwencji uznać należy, że co do zasady nie można żądać zwrotu wydatków i nakładów zużytych w celu zaspokojenia potrzeb rodziny, ale wyjątkowo można żądać zwrotu takich nakładów, jeżeli zwiększyły wartość majątku w chwili ustania wspólności. Wzrost wartości majątku odnieść należy jednak do konkretnych przedmiotów majątkowych, a ponadto musi występować związek przyczynowy pomiędzy wydatkami i nakładami, a wzrostem wartości istniejącym w chwili ustania wspólności. Tym samym nie wystarcza sam fakt wzrostu wartości wynikający z dokonanego nakładu, ale wymagane jest utrzymywanie się nadal takiego wzrostu wartości w chwili ustania wspólności. Nakłady na przedmioty szybko zużywające się, o ile zostały zużyte w celu zaspokojenia potrzeb rodziny, w praktyce zazwyczaj mają zatem bezzwrotny charakter, natomiast nakłady na przedmioty powoli tracące na wartości, a więc w szczególności na nieruchomości, będą miały zwykle charakter zwrotny – w części odpowiadającej utrzymującemu się wzrostowi wartości. W związku z tym wypowiadany jest obecnie w doktrynie trafny pogląd, który Sąd Okręgowy w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę podziela, że roszczenie o zwrot nakładów z majątku osobistego na majątek wspólny, zużytych w celu zaspokojenia potrzeb rodziny, polega na możliwości żądania przez małżonka z tytułu rozliczenia tego nakładu, połowy istniejącego w chwili ustania wspólności majątkowej wzrostu wartości spowodowanego tym nakładem. Nie można bowiem automatycznie przyjmować, że wzrost wartości składnika majątkowego, istniejący w chwili ustania wspólności majątkowej, zawsze będzie odpowiadał kwocie nakładów przeznaczonych na ten składnik. Na taki zakres tego roszczenia słusznie wskazuje np. K. Skiepko w pozycji pt. Komentarz do spraw o podział majątku wspólnego małżonków, Warszawa 2013, str. 396, a także T. Sokołowski w Komentarzu do art. 45 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, System Informacji Prawnej LEX, edycja 2013). Obowiązek wykazania faktu i wysokości wzrostu wartości składnika majątku wspólnego wskutek poczynienia na niego nakładów z majątku osobistego i utrzymywania się do tego wzrostu wartości na dzień ustania wspólności, spoczywa przy tym na stronie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne (art. 6 k.c.). Jest tak dlatego, że przepis art. 45 § 1 k.r.o. ustanawia, w zdaniu trzecim, domniemanie, że przedmiot, na który dokonano nakładów lub wydatków, został zużyty w takim stopniu, że nie utrzymał się wzrost jego wartości w chwili ustania wspólności. Jest to domniemanie wzruszalne, a ciężar dowodu przeciwnego spoczywa na małżonku, który dochodzi zwrotu nakładów z majątku osobistego na majątek wspólny. Mając na uwadze powyższe, istotne znaczenie miało w pierwszej kolejności to, na co konkretnie przeznaczone zostały środki pieniężne otrzymane przez wnioskodawczynię od rodziców w 2011 r. w łącznej kwocie 70 000 zł. W szczególności wnioskodawczyni winna była jednoznacznie wskazać, a następnie udowodnić, czy środki te przeznaczone były na nabycie wspólnej nieruchomości, czy na jej wykończenie, ewentualnie wyposażenie, a jeśli zostały przeznaczone właśnie na wykończenie i wyposażenie, wnioskodawczyni miała obowiązek wykazać co konkretnie zostało z tych środków sfinansowane. W każdych z tych przypadków inaczej należałoby bowiem podejść do problemu ustalenia wzrostu wartości majątku wspólnego kosztem tych wydatków lub nakładów, istniejącego na datę ustania wspólności majątkowej. Co do zasady, wydatki na nabycie nieruchomości skutkowałyby istnieniem wzrostu wartości tej nieruchomości na dzień ustania wspólności majątkowej, a wysokość tego wzrostu można byłoby wyliczyć ustalając stosunek w jakim wydatki z majątku osobistego wnioskodawczyni pozostawały do ceny nabycia tej nieruchomości (albowiem należy zakładać, że cena odpowiadała wartości tej nieruchomości w dniu nabycia), a następnie odniesienie tej proporcji do wartości nieruchomości z dnia ustania wspólności majątkowej. Natomiast w przypadku, gdyby środki te przeznaczone zostały na wykończenie tej nieruchomości, niezbędne byłoby ustalenie, czy wzrost wartości nieruchomości spowodowany każdym konkretnym nakładem (np. wydatki na malowanie ścian, zakup i montaż podłóg, zabudowy kuchennej) utrzymuje się na dzień ustania wspólności, albowiem w przypadku nakładów nie sposób zakładać, tak jak jest w przypadku wydatków, że wzrost wartości nieruchomości nimi spowodowany utrzymuje się na datę ustania wspólności. Zależy to bowiem nie tylko od rodzaju nakładów, ale i od stopnia ich zużycia. Jeszcze raz należy przy tym podkreślić, że ustalenia w tym przedmiocie są konieczne, jako że, co do zasady, nakłady z majątku osobistego małżonka zużyte na majątek wspólny, a dokonane w celu zaspokajania potrzeb rodziny, nie podlegają zwrotowi, za wyjątkiem tej sytuacji gdy skutkują wzrostem wartości majątku wspólnego na chwilę ustania wspólności majątkowej, a nadto roszczenie o ich zwrot ograniczone jest do połowy wartości tego wzrostu (w tych przypadkach gdy małżonkowie mają równe udziału w majątku wspólnym). Tymczasem już same twierdzenia przytaczane w pismach pełnomocnika wnioskodawczyni na przestrzeni całego postępowania nie były w tym zakresie konsekwentne. Co prawda, we wniosku wszczynającym postępowanie (strona 6.) jak i w piśmie z dnia 22 lipca 2019 r. obejmującym ostatecznie stanowisko wnioskodawczyni w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji (str. 6), a także w apelacji (strona 11.) wskazano, że środki pieniężne otrzymane od rodziców wnioskodawczyni w łącznej kwocie 70 000 zł zostały przeznaczone na wkład własny na zakup mieszkania w 2011 r., ale w toku całego postępowania uczestnik tej okoliczności zaprzeczał (w tym także w odpowiedzi na apelację wnioskodawczyni, gdzie kategorycznie zaprzeczył, aby środki te przeznaczone zostały na zakup nieruchomości, wskazując że przeznaczone zostały w kwocie około 50 000 na jej wykończenie oraz na zakup (...) k. 1386). Sama wnioskodawczyni w swoich zeznaniach składnych na rozprawie w dniu 27 lipca 2018 r. (00:57:02) zeznała natomiast, że pieniądze te „wydała na dom” i nie pamięta w jaki dokładnie sposób je wydatkowała. Co więcej, warto zwrócić uwagę, że ostatecznie nawet wnioskodawczyni wycofała się z twierdzeń o tym, że pieniądze te wydane zostały na wkład własny przy zakupie nieruchomości, o czym świadczy chociażby treść pisma pełnomocnika wnioskodawczyni z dnia 2 października 2019 r. – odpowiedzi na apelację uczestnika, gdzie odnosząc się szczegółowo do tego skąd pochodziły pieniądze na wkład własny, kategorycznie pełnomocnik wnioskodawczyni podniósł, że wkład własny w wysokości 100 000 zł sfinansowany został ze wspólnych oszczędności stron (strona 8. pisma), a środki pochodzące z darowizn od jej rodziców przeznaczone zostały na wykończenie nieruchomości. Co prawda, w piśmie z dnia 28 września 2021 r. (strona 5.) pełnomocnik wnioskodawczyni zaprezentował jeszcze inne stanowisko w tym przedmiocie, albowiem bez jakiegokolwiek uzasadnienia podniósł ogólne twierdzenie, że środki te przeznaczone zostały „na zakup i wyposażenie wspólnej nieruchomości”, ale Sąd Okręgowy przyjął, że istotą ostatecznych twierdzeń wnioskodawczyni jest to, że środki te nie zostały w żadnej części przeznaczone na zakup nieruchomości – zgodnie ze szczegółowo umotywowanym stanowiskiem pełnomocnika wnioskodawczyni zawartym w piśmie z dnia 2 października 2019 r. Wobec tego, skoro ostatecznie strony zgodne były co do tego, że środki z darowizn od rodziców wnioskodawczyni nie zostały przeznaczone na wkład własny przy zakupie nieruchomości (nie ma też mowy o tym, aby zostały przeznaczone na pozostałą część ceny zakupu skoro sfinansowana została z kredytu), to takiego też ustalenia dokonał Sąd Okręgowy, tym bardziej, że znajdowało ono również uzasadnienie w zgromadzonym materiale dowodowym i w bezspornych okolicznościach niniejszej sprawy. Zwrócić należy bowiem uwagę, że 11 maja 2011 r. strony zawarły z bankiem umowę kredytu (okoliczność bezsporna). Następnie 13 maja 2011 r. rodzice wnioskodawczyni przelali na jej rachunek w (...) kwotę 17 000 zł będącą pierwszą z serii darowizn ostatecznie składających się na kwotę 70 000 zł (wyciąg - k.172). Z kolei przed dokonaniem kolejnych darowizn, 19 maja 2011 r., z rachunku w (...) Banku, co do którego wnioskodawczyni twierdziła, że zgromadzone były na nim wspólne oszczędności stron w formie lokat – k. 841v) na rachunek uczestnika w mBank przelane zostało 89 253,14 zł (potwierdzenie przelewu – k. 141). Saldo tego rachunku, przed zaksięgowaniem na nim tego przelewu, wynosiło 15 389,31 zł i, co istotne, w okresie od 13 maja 2011 r. (data pierwszej darowizny dokonanej przelewem na rachunek wnioskodawczyni w mBank) do 20 maja 2011 r., kiedy to wpłynął na rachunek uczestnika w mBank przelew w kwocie 89 253,14 zł, odnotowano tylko jedno uznanie tego rachunku – kwotą 345 zł pochodzącą od pracodawcy uczestnika. Następnie z tego rachunku uczestnik dokonał przelewu w kwocie 95 000 zł na rachunek E. P. tytułem części pierwszej transzy ceny za nieruchomość (k. 736 wyciąg). Była to pozostała część wkładu własnego, do którego wniesienia strony zobowiązały się w umowie kredytu, zaś pierwsza część – w kwocie 5000 zł, została uiszczona gotówką jeszcze w dniu 12 kwietnia 2021 r., co dokumentuje faktura VAT nr (...) z 12 kwietnia 2021 r. przedłożona przez wnioskodawczynię w postępowaniu apelacyjnym (k.1434). Tym samym brak było podstaw do uznania, że i ta wpłata została sfinansowana z darowizn otrzymanych przez wnioskodawczynię, skoro pierwsza z tych darowizn dokonana została dopiero w dniu 13 maja 2011 r. Powyższe ustalenia pozwoliły wykluczyć zakwalifikowanie przysporzenia będącego skutkiem wydania środków pieniężnych otrzymanych przez wnioskodawczynię w darowiznach od jej rodziców, jako wydatków z majątku osobistego wnioskodawczyni na majątek wspólny stron – w rozumieniu jakim operuje pojęciem „wydatków” art. 45 § 1 k.r.o. W konsekwencji można było postrzegać te przysporzenia jedynie jako nakłady z majątku osobistego wnioskodawczyni na majątek wspólny stron (o ile w rzeczywistości zostały dokonane), wobec czego istnienie i zakres roszczenia o ich zwrot uzależniony był – stosownie do wyżej już poczynionych wywodów – od wykazania, na czym konkretnie nakłady te polegały, to jest co dokładnie zostało sfinansowane z otrzymanych przez wnioskodawczynię środków, a w drugiej kolejności – od wykazania istniejącego na datę ustania wspólności wzrostu wartości majątku wspólnego wskutek dokonania tych nakładów. Zgromadzony w niniejszej sprawie materiał dowodowy nie pozwalał na dokonanie ustaleń w tym przedmiocie, przy czym ciężar dowodzenia spoczywał w tym zakresie całkowicie na wnioskodawczyni. Ta zaś wprost przyznawała, że nie wie dokładnie jakie elementy wykończenia lub wyposażenia nieruchomości zostały z tych pieniędzy sfinansowane, a okolicznością bezsporną było że kwota 70 000 zł nie była wystarczająca na sfinansowanie wszystkich tych potrzeb związanych z wykończeniem i wyposażeniem wspólnego domu stron i że strony wydały na to znacznie więcej. W związku z tym, z uwagi na nieudowodnienie przedmiotowego roszczenia, nie mogło ono zostać uwzględnione, co przesądzało o bezzasadności apelacji wnioskodawczyni w tym zakresie. W ocenie Sądu Okręgowego apelacja wnioskodawczyni nie zasługiwała na uwzględnienie także w zakresie w jakim wymierzona była w rozstrzygnięcie zawarte w punkcie V ppkt
- c)zaskarżonego postanowienia (roszczenie o zasądzenie od uczestnika kwoty 65 000 zł z odsetkami tytułem wyłącznego korzystania przez uczestnika ze wspólnej nieruchomości stron w okresie od lutego 2016 r. do czerwca 2019 r.). Sąd Okręgowy w całości podziela w tym przypadku ustalenia faktyczne i sposób zastosowania przepisów prawa materialnego przez Sąd Rejonowy, a apelacja wnioskodawczyni nie zawiera zarzutów podważających ich trafność. Zasadnie Sąd Rejonowy uznał, że fakt zamieszkiwania, w wyżej wskazanym okresie, wspólnej nieruchomości stron wyłącznie przez uczestnika, nie dawał jeszcze podstaw do zasadnego domagania się od niego wynagrodzenia na podstawie prawnej opisanej w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia z 19 marca 2013 r. sygn. III CZP 88/127. Do okoliczności bezspornych niniejszej sprawy należało bowiem to, że wnioskodawczyni sama podjęła decyzję o zaprzestaniu zamieszkiwania we wspólnej nieruchomości z uwagi na rozkład pożycia małżeńskiego jaki nastąpił między stronami i będący jego skutkiem silny konflikt majątkowy i emocjonalny. Co istotne, wnioskodawczyni jeszcze przed wyprowadzką wynajęła mieszkanie dla siebie i dziecka i nigdy nie przejawiła wobec uczestnika realnego zamiaru powrotu z dzieckiem do wspólnej nieruchomości, celem zamieszkania w niej, a przynajmniej okoliczności tej w niniejszym postępowaniu nie wykazała. Natomiast jej wizyty na tej nieruchomości, w okresie po wyprowadzce w czerwcu 2015 r., wiązały się z odbywaniem przez uczestnika kontaktów z córką oraz z dążeniem wnioskodawczyni do kontrolowania stanu tej nieruchomości i jej wyposażenia, na co wskazywała zarówno w zeznaniach składanych w niniejszej sprawie, jak i zeznając w sprawie o naruszenie posiadania, jaka toczyła się w Sądzie Rejonowym w Wołominie pod sygn. I C 1000/18 (k. 1138). I to przy okazji realizowania tego dążenia wnioskodawczyni napotykała przeszkody ze strony uczestnika związane z blokowaniem zamka w drzwiach wejściowych do domu. Uczestnik utrzymywał przy tym, że próbował chronić w ten sposób swoją prywatność w warunkach separacji fatycznej stron. Brak jest jednak dowodów, które pozwalałaby na ustalenie, że wnioskodawczyni miała realny zamiar powrotu i ponownego zamieszkania na tej nieruchomości wraz z uczestnikiem. Co więcej, np. w treści uzasadnienia apelacji wnioskodawczyni wprost wskazała (str. 14), że wskutek postawy uczestnika pobawiona została możliwości wynajmowania tego domu, z czego mogłaby uzyskać pożytki, a więc nie chodziło o pozbawienie możliwości zamieszkiwania w nim – na czym wnioskodawczyni najwidoczniej nie zależało. Zamiar wynajęcia tej nieruchomości i czerpania z niej w ten sposób pożytków wynika zresztą wprost z pisma pełnomocnika wnioskodawczyni z dnia 25 lutego 2016 r. skierowanego do uczestnika (k.577), gdzie wprost pełnomocnik wnioskodawczyni wezwał uczestnika do udostępnienia uczestniczce wspólnej nieruchomości w tym celu. Trafnie zwrócił przy tym uwagę Sąd Rejonowy, że także uczestnik, jako współwłaściciel przedmiotowej nieruchomości, był, na podstawie art. 206 k.c., uprawniony do korzystania z tej nieruchomości w taki sposób jaki realizowany był zgodnie przez strony, tj. poprzez bezpośrednie korzystanie z nieruchomości polegające na zamieszkiwaniu w lokalu. Wnioskodawczyni nie miała zatem prawa żądać od uczestnika, aby opróżnił on tę nieruchomość w celu przeznaczenia jej na najem. Taka zmiana sposobu korzystania z nieruchomości, musiałaby, w realiach współwłasności w udziałach po ½, nastąpić za zgodą obojga współwłaścicieli, na co trafnie wskazał Sąd Rejonowy, zasadnie odwołując się w tym względzie do reguł sprawowania zarządu rzeczą wspólną (art. 199 k.c.). W ocenie Sądu Okręgowego oczywistym jest, że z uwagi na silny konflikt między stronami, wspólne ich zamieszkiwanie na tej nieruchomości było w czerwcu 2015 r., jak i w późniejszym okresie – którego dotyczy przedmiotowe żądanie, dalece utrudnione, ale obiektywnie nie było niemożliwe. Dostrzec także należy, że uczestnik miał prawo zamieszkiwać tę nieruchomość, a granicą jego uprawnienia było uprawnienie wnioskodawczyni do współposiadania i korzystania z tej nieruchomości, które z kolei było ograniczone analogicznym uprawnieniem uczestnika (art. 206 k.c.). Jeśli zatem, z uwagi na skonfliktowanie stron, wnioskodawczyni nie chciała realizować swojego uprawnienia do bezpośredniego korzystania ze wspólnej nieruchomości, tj. zamieszkiwania na niej, to uczestnik mógł w pełni realizować swoje uprawnienie w tym przedmiocie. Dodać przy tym należy, że zgromadzony w niniejszej sprawie materiał dowodowy, a w szczególności uzasadnienia wyroków sądów obu instancji w sprawie o rozwód małżeństwa stron, nie dawały dostatecznych podstaw, aby stwierdzić, że wnioskodawczyni była ofiarą przemocy domowej lub aby wspólne zamieszkiwanie z uczestnikiem z innych względów zagrażało jej życiu lub zdrowiu. W związku z tym, nie można zasadnie twierdzić, że wnioskodawczyni była w sytuacji przymusowej wyprowadzając się ze wspólnej nieruchomości. Co więcej, właśnie nagłe, niezapowiedziane, wyprowadzenie się ze wspólnie zajmowanego domu, stanowiło podstawę przypisania wnioskodawczyni winy za rozkład pożycia małżeńskiego i to nawet mimo trudnych (także z winy uczestnika) relacji małżeńskich stron w 2015 r. W takim zachowaniu wnioskodawczyni Sąd Apelacyjny w Warszawie dostrzegł naruszenie obowiązku lojalności wynikającego z art. 23 k.r.o. (uzasadnienie wyroku SA w sprawie VI ACa 750/19 – strona 8), co skutkowało orzeczeniem rozwodu małżeństwa z winy obu stron. Z pewnością inaczej Sąd Apelacyjny oceniłby tę sytuację, gdyby wnioskodawczyni „zmuszona” była do „ucieczki” ze wspólnego domu stron z uwagi na uniemożliwiające wspólne zamieszkiwanie zachowania uczestnika. W odniesieniu do rozstrzygnięcia zawartego w punkcie VI oraz VII ppkt
- a)zaskarżonego postanowienia na częściowe uwzględnienie zasługiwała apelacja wnioskodawczyni, natomiast apelacja uczestnika była bezzasadna. Od razu jednak zwrócić należy uwagę, że w punkcie VI i VII podpunkt
- a)Sąd Rejonowy orzekał o rozliczeniu powyższych wydatków i ciężarów jedynie za okres od 5 czerwca 2015 r. do końca czerwca 2017 r., a o rozliczeniu spłaty wspólnego długu stron jedynie za okres od 1 marca 2017 r. do końca czerwca 2017 r. – taki zakres tych żądań wynikał bowiem z pisma pełnomocnika uczestnika z dnia 30 czerwca 2017 r., a rozszerzenie tych żądań o późniejsze okresy nie było skuteczne i Sąd Rejonowy o tych rozszerzonych żądaniach nie orzekał – co Sąd Okręgowy już wyżej wyjaśnił. Z uzasadnienia zaskarżonego postanowienia wynika, że Sąd Rejonowy ustalił, że uczestnik w całości uiścił podatek od nieruchomości w 2016 r. (178 zł) i w 2017 r. (178 zł) oraz w dniu 30 września 2016 r. w całości uiścił składkę za ubezpieczenie domu (279 zł). Jeśli chodzi natomiast o spłatę wspólnego kredytu to Sąd Rejonowy ustalił, że w okresie od marca 2017 r. do czerwca 2017 r. uczestnik uiścił całość należnych rat, a więc 6000 zł. Suma tych płatności to zatem 6633 zł, wobec czego połowę tej kwoty, tj. 3317,50 zł, Sąd Rejonowy zasądził od wnioskodawczyni na rzecz uczestnika. Rozstrzygnięcie to okazało się niezasadne tylko o tyle, że nie uwzględniało, iż także wnioskodawczyni uiściła podatek od nieruchomości w styczniu 2017 r., co zostało wykazane w postępowaniu apelacyjnym (potwierdzenie przelewu k.1417), wobec czego zasądzoną kwotę należało obniżyć o 89 zł, czyli do kwoty 3228, 50 zł. Natomiast niezasadnie wnioskodawczyni zrzucała, że w ogóle nie ma obowiązku zwracać uczestnikowi wyłożonych przez niego wydatków i ciężarów oraz rozliczać się ze spłaty przez uczestnika wspólnego długu. Wobec tego wyjaśnić należy, w pierwszej kolejności, że przepis art. 686 k.p.c., który znajduje zastosowanie również do spraw o podział majątku wspólnego przez odesłanie zawarte w przepisie art. 567 § 3 k.p.c., stanowi, że w postępowaniu działowym sąd rozstrzyga m.in. także o wzajemnych roszczeniach pomiędzy współspadkobiercami z tytułu spłaconych długów spadkowych. Jak to zostało wyjaśnione w postanowieniu SN z 9.09.1976 r., III CRN 83/76, OSPiKA 1977/9, poz. 157, odpowiednie zastosowanie tego przepisu przewidziane w art. 567 § 3 k.p.c. prowadzi do wniosku, że o długach związanych z majątkiem wspólnym i ciążących w czasie trwania wspólności na obojgu małżonkach, które zostały spłacone przez jednego z małżonków z własnych środków po ustaniu wspólności majątkowej, rozstrzyga sąd w postępowaniu o podział majątku wspólnego i to ze skutkami wynikającymi z dyspozycji art. 618 § 3 w zw. z art. 688 k.p.c. (zob. postanowienie SN z 15.04.2011 r., II CSK 430/10, LEX nr 8465660). W konsekwencji przyjmuje się, że małżonek, który w okresie pomiędzy ustaniem wspólności majątkowej, a podziałem majątku wspólnego spłacił z własnych środków całość albo część kredytu bankowego obciążającego oboje małżonków, ale wynikłego stąd roszczenia nie zgłosił w postępowaniu o podział majątku wspólnego, nie może tego roszczenia dochodzić w odrębnym procesie (zob. uchwała SN z 19.12.1977 r., III CZP 85/77, OSNCP 1978/5–6, poz. 90). Artykuł 618 § 3 k.p.c. nie wyłącza natomiast dochodzenia między małżonkami roszczenia o zwrot kwoty zobowiązania zabezpieczonego hipoteką, spłaconego przez jednego z nich po uprawomocnieniu się postanowienia o podziale majątku wspólnego (tak Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 27 lutego 2019 r. sygn. III CZP 30/18, na co Sąd Okręgowy wskazywał już we wcześniejszym fragmencie uzasadnienia). W zakresie w jakim roszczenie o rozliczenie spłaty wspólnego długu stron zostało w postępowaniu przed Sądem Rejonowym zgłoszone, spłatę tą należało, na wyżej wskazanej podstawie prawnej, rozliczyć, co Sąd Rejonowy uczynił prawidłowo, zasądzając od wnioskodawczyni na rzecz uczestnika połowę kwoty, którą spłacono, w okresie objętym żądaniem, wspólny dług. Wnioskodawczyni nie sformułowała w apelacji żadnych zarzutów wymierzonych w ustalenia faktyczne, które legły u podstaw tego rozstrzygnięcia, ani nie zarzucała naruszenia przez Sąd Rejonowy przepisów prawa materialnego. Istota zarzutu wnioskodawczyni odnoszącego się do tego rozstrzygnięcia sprowadzała się natomiast do stwierdzenia, że niesłusznym jest obciążanie wnioskodawczyni obowiązkiem zwrotu części spłaconego przez uczestnika długu, skoro jednocześnie Sąd Rejonowy nie zasądził na jej rzecz wynagrodzenia wywodzonego z faktu wyłącznego zamieszkiwania nieruchomości przez uczestnika. Zarzut ten był jednak o tyle nietrafny, że to ostatnie roszczenie było bezzasadne – nie istniało, z przyczyn już wyżej wskazanych. Z tego samego względu wnioskodawczyni kwestionowała rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego o roszczeniu w przedmiocie zwrotu wyżej wskazanych wydatków i ciężarów związanych z nieruchomością wspólną. Do takich roszczeń byłych małżonków – a więc wynikających z faktu poniesienia przez jednego z nich, w okresie po ustaniu wspólności majątkowej, wydatków na rzecz wspólną, np. mieszkanie, należy w postępowaniu o podział majątku stosować wprost przepisy o zniesieniu współwłasności (art. 207 k.c. i art. 618 k.p.c.). Także jednak w tym przypadku należało uznać, że nie istniały żadne względy, także wywodzone z zasad słuszności, które uniemożliwiały uwzględnienie tego roszczenia, a w szczególności nie sprzeciwiało się uwzględnieniu tego roszczenia uczestnika oddalenie roszczenia wnioskodawczyni o zapłatę wynagrodzenia za wyłącznie korzystanie z nieruchomości przez uczestnika, skoro roszczenie to było bezzasadne. Z kolei uczestnik niezasadnie kwestionował w swojej apelacji oddalenie jego żądania w przedmiocie zasądzenia od pozwanej zwrotu odpowiedniej części opłat zmiennych związanych z korzystaniem z różnych mediów na przedmiotowej nieruchomości (punkt VII ppkt b zaskarżonego postanowienia). Mimo zaskarżenia postanowienia Sądu Rejonowego w tym zakresie, uczestnik nie zawarł żadnych zarzutów odnoszących się do tego rozstrzygnięcia. Należy zatem jedynie powtórzyć, w ślad za Sądem Rejonowym, że tego rodzaju opłaty wynikają z zużycia mediów przez konkretną osobę korzystającą z nieruchomości. Skoro zatem wnioskodawczyni nie korzystała z tej nieruchomości w okresie po ustaniu wspólności majątkowej, to brak było podstaw, aby żądać od niej refundacji jakiejkolwiek części tych opłat. Nie należy ich bowiem kwalifikować jako wydatków i ciężarów związanych z rzeczą wspólną w rozumieniu art. 207 k.c. Wydatki te nie są bowiem związane z rzeczą – nie wynikają z konieczności ponoszenia kosztów jej utrzymania, naprawy, ulepszania, lecz wynikają z korzystania z niej i są wprost zależne od potrzeb osoby korzystającą z rzeczy. Bezzasadnie uczestnik zarzucał nieprawidłowe rozstrzygnięcie przez Sąd Rejonowy w przedmiocie sformułowanego przez niego żądania rozliczenia nakładów z jego majątku osobistego na majątek wspólny stron. W apelacji praktycznie brak jest zarzutów kierowanych pod adresem tego rozstrzygnięcia. Przypomnieć zaś należy, że przedmiotowe żądanie zostało oddalone z powodu niewykazania przez uczestnika na co, środki pieniężne stanowiące jego majątek osobisty, zostały rzekomo wydatkowane i jak te nakłady miały się do wartości lokalu z daty ich ponoszenia. Uczestnik w apelacji ograniczył się natomiast do ponowienia jedynie swoich twierdzeń, przytaczanych już w postępowaniu przed Sądem Rejonowym, w myśl których, ze swojego majątku osobistego, przeznaczył kwotę 100 000 zł na wkład własny na zakup lokalu w 2011 r. oraz 50 000 zł na wykończenie tego lokalu – tj. na wydatki poniesione w tym celu, a wyszczególnione w odpowiedzi na wniosek (k.57-58). W ocenie Sądu Okręgowego stanowisko Sądu Rejonowego co do niewykazania tego roszczenia przez uczestnika należało podzielić. Przede wszystkim zwrócić należy uwagę, że brak jest jakichkolwiek dowodów, które świadczyłyby o tym, że środki pieniężne zgromadzone na rachunku bankowym w (...) Bank S.A. o nr (...), z których w przeważającym zakresie sfinansowany został wkład własny na nabycie wspólnej nieruchomości, stanowiły majątek osobisty uczestnika. Jak wynika z potwierdzenia przelewu kwoty 89 253,14 zł z dnia 19 maja 2011 r. z tego rachunku na rachunek bankowy uczestnika w (...) (z którego następnie, po uzupełnieniu do kwoty 95 000 zł, środki te przelane zostały sprzedawcy nieruchomości – wyciąg k. 736), ów rachunek w (...) Bank S.A. prowadzony był na rzecz wnioskodawczyni i uczestnika. Nadto uczestnik nie złożył do akt historii tego rachunku, wobec czego brak było możliwości poczynienia ustaleń co do tego z jakich źródeł i kiedy dokładnie były tam gromadzone środki pieniężne. Z kolei w akcie notarialnym przenoszącym własność lokalu na wnioskodawczynię i uczestnika strony zgodnie oświadczyły, że nabycia tego lokalu dokonały za środki stanowiące majątek wspólny (§ 22 ust. 1 in fine aktu notarialnego z dnia 25 sierpnia 2011 r. rep. A nr (...) – k.483). Tłumaczenie uczestnika, że było to oświadczenie standardowo stosowane w tego rodzaju umowach i wobec tego nie przywiązywał on do niego uwagi, nie może zostać uwzględnione, jako nieracjonalne. Zauważyć przy tym należy, że jako zasadniczy argument, który miał świadczyć o tym, że środki zgromadzone na w/w rachunku bankowym w (...) Bank S.A. stanowiły majątek osobisty uczestnika, został przez niego przytoczony fakt (odpowiedź na wniosek – k. 57), że wnioskodawczyni zaczęła pracę zarobkową dopiero na kilka miesięcy przed zaciągnięciem przez strony kredytu na zakup mieszkania (co miało miejsce w maju 2011 r.). Okoliczność ta nie ma jednak żadnego znaczenia, skoro do czasu zaciągnięcia kredytu, strony przez niemal trzy lata pozostawały małżeństwem, w którym obowiązywał ustrój wspólności majątkowej, a w przypadku takiego ustroju pobrane wynagrodzenie za pracę obojga małżonków stanowi majątek wspólny (art. 31 § 2 k.r.o.). Nawet zatem jeśli środki zgromadzone na tym rachunku pochodziły w znacznej części z wynagrodzenia za pracę uczestnika osiąganego w okresie małżeństwa, to stanowiły majątek wspólny. Uczestnik nie wystąpił jednak z żadnymi twierdzeniami odnośnie tego w jaki sposób strony zgromadziły wskazaną wyżej kwotę środków pieniężnych na tym właśnie rachunku bankowym, a w szczególności nie złożył historii tego rachunku. W związku z tym, nie było podstaw, aby zakładać, że środki te, w jakiejkolwiek części, stanowiły majątek osobisty uczestnika. Co prawda, uczestnik zdołał wykazać, że w dacie zawarcia małżeństwa (5 lipca 2008 r.) posiadał majątek osobisty w postaci środków pieniężnych na rachunku w mBank w kwocie 30 592,79 zł (wyciąg – k. 723), ale zgromadzone dowody nie pozwalały stwierdzić, aby środki te znalazły się następnie na rachunku w (...) Bank S.A. o numerze (...) – przede wszystkim dlatego, że brak było historii tego rachunku. Co prawda, uczestnik usiłował wykazać jakie były losy jego oszczędności przedmałżeńskich, ale przedstawione przez niego dowody były niewystarczające do powiązania tych środków ze środkami zgromadzonymi na w/w rachunku w (...) Bank S.A., a także nie pozwalały na stwierdzenie, na co konkretnie środki te zostały wydatkowane. Uczestnik wykazał jedynie, że 15 lipca 2008 r. wykonany został z jego rachunku w mBank przelew na kwotę 30 000 zł na rachunek prowadzony w (...) S.A. (wbrew twierdzeniom uczestnika nie był to rachunek prowadzony tylko dla niego, a dla obojga stron co wynika z potwierdzenia przelewu – k. 95), a następnie w dniu 21 lipca 2008 utworzona została na tym rachunku lokata na kwotę 50 000 zł (k.95). Z kolei 1 sierpnia 2008 r. wykonany został przelew całości tej kwoty z konta w (...) S.A. na rzecz ojca uczestniczki R. D. (k.94). Uczestnik utrzymywał, że była to pożyczka na rzecz teścia, której zwrot nastąpił: na konto uczestnika w mBank przelewem w kwocie 22 000 zł z 4 stycznia 2010 r. od teścia i w kwocie 33 000 zł w dniu 13 marca 2010 r. od wnioskodawczyni, która wcześniej dostała taki przelew od ojca. W tym zakresie twierdzenia uczestnika znajdowały potwierdzenie w materiale dowodowym, w tym w historii jego rachunku z mBank (k.728 – 729). Co więcej, po otrzymaniu każdego z tych przelewów uczestnik dokonywał przelewów na rachunek (...), który również prowadzony był w (...) Bank S.A. (jak wynika z listy rachunków – k. 150) – w dniu 4 stycznia 2010 r. na kwotę 28 000 zł, a w dniu 16 marca 2010 r. na kwotę 24 000 zł. Również jednak historii tego rachunku uczestnik nie złożył do akt sprawy. Powyższe braki w materiale dowodowym nie pozwalały na uznanie twierdzeń uczestnika za udowodnione, mimo że opisane powyżej fakty nie wykluczały tego, że środki pieniężne w kwocie 30 000 zł posiadanie przez uczestnika jeszcze przed zawarciem małżeństwa, były częścią środków zgromadzonych na dzień 19 maja 2011 r. na rachunku w mBank o nr (...). Uczestnik twierdził także, że dysponował jeszcze majątkiem osobistym w postaci środków pieniężnych w gotówce otrzymanych w okresie wykańczania mieszkania od matki w kwocie około 40 000 zł. Niezależnie jednak od tego, czy twierdzenia te można uznać za wykazane, to zwrócić należy uwagę, że uczestnik nie zdołał wykazać na jakie konkretnie elementy wykończenia lub wyposażenia mieszkania pieniądze te miałyby zostać przeznaczone, a odnotować należy, że nie przeczył on, iż mieszkanie było wykańczane także ze środków, które otrzymała od swoich rodziców wnioskodawczyni. Powołując się na wyżej już poczynione wywody prawne odnoszące się do istoty i zakresu roszczenia o zwrot nakładów z majątku osobistego na majątek wspólny, zużytych w celu zaspokajania potrzeb rodziny, uznać należało, że także w tym przypadku nie było możliwe ustalenie w jakim zakresie roszczenie to mogłoby uczestnikowi potencjalnie przysługiwać. Z tych względów zaskarżone postanowienie było w tym zakresie prawidłowe. Również w pozostałym zakresie apelacja uczestnika nie zasługiwała na uwzględnienie. Prawidłowo bowiem Sąd Rejonowy oddalił żądanie „rozliczenia środków posiadanych przez wnioskodawczynię na rachunku bankowym w kwocie 16943, 06 zł w dniu 27 kwietnia 2015 r.”, jak i żądanie zasądzenia od wnioskodawczyni kwoty 19 500 zł tytułem „rozliczenia dochodów uzyskanych przez strony w 2015 r.” (pismo pełnomocnika uczestnika z dnia 13 września 2017 r. k.668). Jak już wyżej wskazywano, każdy z małżonków może żądać rozliczenia z tytułu nieuzasadnionego zbycia lub roztrwonienia przez drugiego małżonka składników majątku wspólnego, chociażby nastąpiło to jeszcze w okresie trwania wspólności majątkowej. Roszczenie takie ma charakter odszkodowawczy i swą ogólną podstawę znajduje w art. 415 k.c. Raz jeszcze przypomnieć również należy, że każdy z małżonków może korzystać ze zgromadzonych w okresie małżeństwa środków finansowych, jednak tylko wydanie ich na zaspokojenie usprawiedliwionych potrzeb rodziny lub własnych nie będzie skutkować powstaniem obowiązku powyższych rozliczeń. Do wykazania, że środki finansowe zostały przeznaczone na takie właśnie potrzeby, zobowiązana jest natomiast ta strona postępowania, która pieniądze zużyła. Uczestnik powinien był zatem przynajmniej wskazać jakiej kwoty domaga się od wnioskodawczyni z tego tytułu. Tymczasem w toku postępowania przed Sądem Rejonowym, w przypadku roszczenia o rozliczenie kwoty 16 943, 06 zł, uczestnik wskazał jedynie saldo rachunku w mBank uczestniczki na dzień 27 kwietnia 2015 r. (wyciąg – k. 223) i zażądał „rozliczenia” tej kwoty podnosząc, że na dzień ustania wspólności majątkowej (15 grudnia 2015 r.) saldo tego rachunku było o wiele niższe i że korzystała z niego wyłącznie wnioskodawczyni. Dopiero w apelacji uczestnik wskazał, że żąda z tego tytułu zasądzenia od wnioskodawczyni kwoty odpowiadającej połowie salda rachunku wnioskodawczyni w mBank z dnia 27 kwietnia 2015 r., tj. 8471,53 zł. Trzeba przy tym zauważyć, że tymi samymi okolicznościami uczestnik w istocie uzasadniał żądanie zasądzenia od wnioskodawczyni kwoty 19 500 zł, jako że również w tym przypadku chodziło o bezprawne, zdaniem uczestnika, uszczuplenie środków pieniężnych zgromadzonych na rachunku wnioskodawczyni w mBank w okresie od kwietnia 2015 r. do ustanowienia rozdzielności majątkowej. W tym jednak przypadku uczestnik skonkretyzował te operacje na rachunku wnioskodawczyni, które jego zdaniem prowadziły do bezprawnego uszczuplenia majątku wspólnego. Wskazał, że były to dwie wypłaty z bankomatu po 2500 zł, które wnioskodawczyni miała przeznaczyć na kaucję za mieszkanie wynajęte w tym okresie oraz siedem przelewów na rachunek wynajmującego – P. K. w okresie od 29 maja 2015 r. do 10 grudnia 2015 r. tytułem czynszu – na kwotę 2800 zł każdy z nich. Suma tych operacji to 24 600 zł, jednak uczestnik domagał się z tego tytułu od wnioskodawczyni kwoty 19 500 zł (a więc zbliżonej do sumy czynszów uiszczonych w tym okresie – 19 600 zł). Wobec powyższego niewątpliwie oba analizowane w tym miejscu żądania oparte były na tych samych okolicznościach – na bezprawnych, zdaniem uczestnika, operacjach na rachunku wnioskodawczyni w okresie od 27 kwietnia 2015 r. do 15 grudnia 2015 r., a więc w czasie trwania wspólności majątkowej, które miały skutkować uszczupleniem majątku wspólnego podlegającym odpowiedniemu rozliczeniu przy jego podziale. W ocenie Sądu Okręgowego stanowisko Sądu Rejonowego, w myśl którego w działaniach wnioskodawczyni polegających na samodzielnym zarządzaniu tymi środkami pieniężnymi (niewątpliwie stanowiącymi majątek wspólny stron) nie można dopatrzyć się bezprawności, było trafne, aczkolwiek lakonicznie uzasadnione. Odnosząc się do powyższych żądań uczestnika trzeba przede wszystkim zauważyć, że skierował je w istocie wyłącznie pod adresem wydatków wnioskodawczyni związanych z zawarciem umowy najmu mieszkania, do którego wnioskodawczyni wyprowadziła się wraz ze wspólnym dzieckiem stron z uwagi na rozkład więzi małżeńskich i wydatków związanych z opłacaniem czynszu najmu tego mieszkania w okresie od maja do grudnia 2015 r. W ocenie Sądu Okręgowego, biorąc pod uwagę, że również uczestnik doprowadził do osłabienia więzi małżeńskich swoimi zawinionymi zachowaniami opisanymi na str. 9 uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 3 grudnia 2019 r. sygn. VI ACa 750/19, to wydatki wnioskodawczyni na najem osobnego mieszkania należało uznać za uzasadnione jej potrzebami – tym bardziej, że jednym z tych zachowań było ograniczanie powódce wstępu do wspólnego mieszkania. Skoro zatem uczestnik kwestionował – w ramach obu omawianych w tym miejscu żądań – w istocie jedynie te wydatki wnioskodawczyni, to oba te żądania należało uznać za bezzasadne. Mimo objęcia zakresem zaskarżenia także rozstrzygnięcia zawartego w punkcie VII ppkt
- f)zaskarżonego postanowienia uczestnik nie sfomułował także w tym zakresie żadnych zarzutów apelacyjnych. Rozstrzygnięcie to odnosiło się do żądania zasądzenia od wnioskodawczyni kwoty 3471,83 zł tytułem „różnicy między kwotą znajdującą się na rachunku wnioskodawczyni, a kwotą na lokacie uczestnika”, które wygłoszone zostało podczas rozprawy w dniu 31 lipca 2019 r. Uczestnik nie sformułował nawet dokładnej podstawy faktycznej tego żądania i w żaden sposób nie wskazał jego podstawy prawnej. Również Sąd Okręgowy nie dostrzega ani faktycznej, ani prawnej podstawy do uwzględnienia takiego żądania. W związku z tym apelacja uczestnika podlegała oddaleniu także w tym zakresie. Z tych przyczyn zaskarżone postanowienie należało zmienić orzekając na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. jak w punkcie 2. postanowienia, a w pozostałym zakresie oddalić apelacje obu stron – o czym orzeczono na podstawie art. 385 k.p.c. zw. z art. 13 § 2 k.p.c. w punktach 4. i 5. zaskarżonego postanowienia. Natomiast w punkcie 3. postanowienia Sąd Okręgowy rozstrzygnął w przedmiocie żądania zgłoszonego przez uczestnika dopiero w postępowaniu apelacyjnym, to jest o żądaniu rozliczenia spłaty przez uczestnika wspólnego długu stron oraz z tytułu poniesienia przez niego ciężarów i wydatków na wspólną nieruchomość w okresie od 1 sierpnia 2019 r. do 5 października 2021 r. Żądanie to zgłoszone zostało w apelacji co do sierpnia 2019 r., a następnie rozszerzone o kolejne okresy w piśmie z dnia 27 października 2020 r. (k.1468) oraz w piśmie z dnia 5 października 2021 r. – (k. 1782). W pierwszej kolejności wyjaśnić należy, że tego rodzaju roszczenia, a więc powstałe po zapadnięciu orzeczenia sądu I instancji w przedmiocie podziału majątku wspólnego, mogą być zgłoszone bądź w apelacji, bądź w późniejszych pismach procesowych składanych w sprawie o podział majątku wspólnego. W tym przypadku nie obowiązuje zakaz występowania w postępowaniu apelacyjnym z nowymi roszczeniami ustanowiony w art. 383 k.p.c. (a więc odpowiednie zastosowanie tego przepisu na podstawie art. 13 § 2 k.p.c. polega w tym przypadku na jego niestosowaniu). Co więcej, z art. 567 § 3 k.p.c. w zw. z art. 686 k.p.c. i art. 688 k.p.c. w zw. z art. 618 § 2 i 3 k.p.c. wynika, że z chwilą wszczęcia postępowania o podział majątku wspólnego odrębne postępowanie w tych sprawach jest niedopuszczalne, zaś po zapadnięciu prawomocnego postanowienia o podziale majątku wspólnego uczestnik nie może dochodzić tych roszczeń, chociażby nie były zgłoszone w postępowaniu o podział majątku wspólnego. Podkreślić przy tym należy, że zgodnie z 618 § 3 k.p.c. (w zw. z art. 567 § 3 k.p.c. w zw. z art. 686 k.p.c. i art. 688 k.p.c.) po zapadnięciu prawomocnego postanowienia o podziale majątku wspólnego uczestnik nie może dochodzić żądań i roszczeń akcesoryjnych, o których mowa w art. 618 § 1 k.p.c. (w szczególności roszczeń z tytułu posiadania wspólnej rzeczy), ale w doktrynie i orzecznictwie sądowym przyjmuje się, że zasada ta dotyczy również żądań rozliczenia spłaty wspólnych długów, które mogą być dochodzone w sprawie o podział majątku wspólnego na podstawie art. 567 § 3 k.p.c. w zw. z art. 686 k.p.c. W związku z powyższym Sąd Okręgowy ustalił, że w sierpniu 2019 r. uczestnik uiścił ratę kredytu w kwocie 1500 zł (historia rachunku – k.1202), a także 45 zł tytułem podatku od nieruchomości (potwierdzenie przelewu – k. 1252), z czego połowę, tj. 772,50 zł wnioskodawczyni winna zwrócić uczestnikowi. Z kolei w okresie od 30 sierpnia 2019 r. do 20 października 2020 r., o który żądanie to rozszerzone zostało w piśmie pełnomocnika uczestnika z dnia 27 października 2020 r., uczestnik spłacił kredyt kwotą 19 500 zł (historia rachunku – k. 1543) oraz uiścił 178 zł tytułem podatku od nieruchomości (potwierdzenia przelewów – k. 1496, 1507, 1531, 1540), a także zapłacił 537 zł tytułem ubezpieczenia domu (potwierdzenie przelewu - k. 1529, okoliczności niezaprzeczone w piśmie pełnomocnika wnioskodawczyni z dnia 19 listopada 2020 r. – k. 1614), – a więc łącznie 20 215 zł, z czego wnioskodawczyni powinna zwrócić mu połowę, tj. kwotę 10 107, 50 zł. Natomiast w piśmie pełnomocnika uczestnika z dnia 5 października 2021 r. żądanie to rozszerzone zostało o okres od 14 sierpnia 2021 r. do 5 października 2021 r. W okresie tym uczestnik uiścił kwotę 2950,86 zł tytułem spłaty kredytu (historia rachunku – k. 1787), 291 zł tytułem ubezpieczenia domu (potwierdzenie przelewu – k. 1800), co w sumie dało 3241,86 zł, a więc połowę tej kwoty, tj. 1620,93 zł wnioskodawczyni winna zwrócić uczestnikowi. Z tych względów w punkcie 3. postanowienia Sąd Okręgowy zasądził od wnioskodawczyni na rzecz uczestnika kwotę 12 500, 93 zł oddalając to żądanie w pozostałym zakresie. W zakresie w jakim żądanie uczestnika zgłoszone w postępowaniu apelacyjnym dotyczyło opłat związanych z korzystaniem przez niego z nieruchomości (opłaty za wodę, gaz, energię elektryczną oraz tytułem „opłat osiedlowych”) Sąd Okręgowy o nich nie orzekał, jako że tego rodzaju roszczenia mogą być dochodzone w odrębnym procesie i nie ulegają prekluzji, o której mowa w art. 618 § 3 k.p.c. w zw. z ar. 567 § 3 k.p.c. w zw. z art. 688 k.p.c., wobec czego ich zgłoszenie dopiero w postępowaniu apelacyjnym jest niedopuszczalne stosownie do art. 383 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. Jako że przeważającym zakresie obie apelacje zostały oddalone, a nadto na etapie postępowania apelacyjnego strony również dążyły do wspólnego celu w postaci podziału majątku wspólnego, a więc nie można stwierdzić, aby ich interesy były sprzeczne, Sąd Okręgowy oddalił wnioski stron o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. Również w postępowaniu apelacyjnym strony powinny, zdaniem Sądu Okręgowego, ponieść koszty postępowania związane ze swoim udziałem w sprawie (art. 520 § 1 k.p.c. w zw. z zw. z art. 391 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.). Jako że dowód z opinii biegłego ds. szacowania wartości nieruchomości Sąd Okręgowy miał obowiązek dopuścić z urzędu, a nadto dowód ten dopuszczony został w interesie obu stron, które dążyły wszak do dokonania podziału majątku wspólnego także na etapie postępowania apelacyjnego, to kosztami przeprowadzenia tego dowodu, poniesionymi tymczasowo przez Skarb Państwa – Sąd Okręgowy Warszawa – Praga w Warszawie, obciążono strony po połowie – na podstawie art. 113 ust.1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jednolity Dz.U. z 2021 r. poz. 2257) w zw. z art. 520 § 1 k.p.c. M. Marcysiak