← Polska

III Ca 1435/20

Sygn. akt III Ca 1435/20 UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem z dnia 17 lipca 2020 r. w sprawie o sygn. akt I C 163/20 z powództwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w B. przeciwko M. Z. o zapłatę Sąd Rejo

§ 1i 2 k.c.

w zw. z art. 353 1 k.c. w zw. z art. art. 385 2 k.c. w zw. z art. 56 k.c. w zw. z art. 359 k.c. w zw. z art. 36a ust. 2 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim. Sąd I instancji analizował w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku kwestię istnienia zobowiązania pozwanego do zapłaty wynagrodzenia prowizyjnego oraz opłaty za „Twój pakiet ” głównie w kontekście związania konsumenta postanowieniami umownymi, które w ocenie Sądu I instancji są niedozwolone w rozumieniu art.

– 385 3 k.c., gdyż określają wysokość tych należności na kwoty nieuzasadnione realiami ekonomicznymi i wygórowane w porównaniu do sumy wypłaconej pożyczki. Natomiast polemika apelującej dotycząca zastosowania w sprawie art.

§ 1k.c.

i art. 385 2 k.c. wykazuje istotne braki od strony logicznej, ponieważ forsuje on tezę, że nie można uznać za wygórowaną w sposób nieuzasadniony wartości składnika poza odsetkowych kosztów kredytu, o ile nie przekracza ona ograniczenia, jakie ustawodawca ustanowił w art. 36a ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (tekst jednolity Dz. U. z 2018 r., poz. 993 ze zm.) w odniesieniu do sumy wszystkich poza odsetkowych kosztów kredytu. Odpowiedzieć na ten zarzut można stwierdzeniem, że na owe poza odsetkowe koszty kredytu może składać się wiele elementów, a więc opłaty, prowizje, podatki, marże i koszty usług dodatkowych, co wynika z art. 5 ust. 6 i 6a tejże ustawy. Poza tym ustawowe ograniczenie łącznej wielkości tego rodzaju obciążeń konsumenta nie odbiera z pewnością Sądowi możliwości (ani nie zwalnia go od obowiązku) dokonania oceny, czy postanowienie umowne określające obowiązek zapłaty każdego z tych składników z osobna nie stanowi klauzuli abuzywnej w rozumieniu art.

§ 1k.c.

Ukształtowanie praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, skutkujące rażącym naruszeniem jego interesów, może być efektem – jak w sprawie niniejszej – określenia wysokości niektórych ze składników kosztów poza odsetkowych w sposób radykalnie nieadekwatny do wzajemnych świadczeń przedsiębiorcy czy ponoszonych przez niego kosztów, prowadząc w rezultacie do istotnego naruszenia równowagi kontraktowej z pokrzywdzeniem konsumenta. Limitowanie przez ustawę rozmiaru całości obciążeń konsumenta z tytułu kosztów poza odsetkowych kredytu nie może być interpretowane jako uprawnienie pożyczkodawcy do dowolnego określania wielkości poszczególnych składników tych kosztów – bez uwzględnienia treści art.

§ 1k.c.

– o ile tylko ich suma nie przekroczy granicy zakreślonej przez ustawodawcę. Podkreślić trzeba, że przedsiębiorcę udzielającego kredytu konsumenckiego czy też pożyczki wiąże zarówno art.

§ 1k.c., jak i art.

36a ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim , co oznacza, że musi on mieć na uwadze zarówno to, by do umowy zawartej z konsumentem nie wprowadzać postanowień określających zobowiązania kontrahenta w sposób, który pozwalałby je uznać za klauzule niedozwolone, jak i dbać o to, by suma kosztów poza odsetkowych nie wykroczyła poza ich maksymalną wysokość określoną ustawą. Z powyższych przyczyn chybione jest twierdzenie, na którym skarżący oparł swój tok rozumowania, iż przy dokonywanej przez Sąd ocenie, czy spełnione zostały przesłanki zastosowania art.

§ 1k.c.

oraz art. 385 2 k.c., punktem odniesienia oceny Sądu powinien być w pierwszej kolejności limit ustawowy, o ile miałoby się to stwierdzenie rozumieć tak, jak czyni to autor apelacji, a mianowicie że brak sprzeczności postanowień umownych z treścią art. 36a ustawy o kredycie konsumenckim wyklucza możność uznania, że w określonych okolicznościach kształtują one prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, skutkując rażącym naruszeniem jego interesów. W tym kontekście na pełną akceptację zasługuje stanowisko Sądu Rejonowego, który uznał, że określenie prowizji na poziomie zbliżonym do wielkości pożyczonej kwoty nie znajduje żadnego uzasadnienia na gruncie równowagi kontraktowej w stosunkach pomiędzy przedsiębiorcą i konsumentem oraz problematyki ekwiwalentności ich świadczeń. Pojęcie prowizji – choć używane i przez ustawodawcę i w praktyce instytucji kredytowych – nie zostało ustawowo zdefiniowane, a w umowach zawieranych w obrocie finansowym odpowiadają mu rozmaite desygnaty, choć zwykle określa się tak jeden z elementów wynagrodzenia za udzielenie kredytu lub pożyczki, który – w przeciwieństwie do oprocentowania – nie jest zapłatą za możliwość korzystania z kapitału, ale stanowi swoiste wynagrodzenie instytucji kredytowej za czynności związane np. z zawarciem umowy (np. ocena zdolności kredytowej, przygotowanie i analiza dokumentów), z pozostawaniem w gotowości udostępnienia środków w przypadku kredytu niewykorzystanego czy z podejmowaniem czynności związanych z wcześniejszą spłatą kredytu lub pożyczki albo odstąpieniem przez kontrahenta od umowy. Bez wątpienia w realiach rozpoznawanej sprawy można mówić jedynie o prowizji za udzielenie pożyczki, jednak brak jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, iż koszty, jakie pożyczkodawca poniósł w związku z czynnościami skutkującymi zawarciem umowy i wypłatą kapitału, pozostają w choćby zbliżonej proporcji do żądanego od pozwanego świadczenia wzajemnego. Trafnie przyjął więc Sąd I instancji, że tego rodzaju postanowienia umowne dotyczące prowizji są niezgodne z zasadami uczciwości kupieckiej, a w ocenie Sądu odwoławczego także z zasadami współżycia społecznego i kształtują obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, skoro nie mają jakiegokolwiek uzasadnienia i powiązania ekonomicznego z poniesionymi rzeczywiście kosztami przedsiębiorcy udzielającego pożyczki. Wszelkie opłaty pobierane przez pożyczkodawcę powinny wyrównywać rzeczywiste koszty poniesione przez niego w związku z podjęciem danej czynności i nie powinny być rażąco wysokie dla konsumenta, a zatem nie powinny być formułowane w sposób ryczałtowy, bez odzwierciedlenia w kosztach ponoszonych rzeczywiście przez pożyczkodawcę. Niedopuszczalna jest sytuacja, gdy jedna ze stron umowy, wykorzystując swoją pozycję profesjonalisty, kształtuje postanowienia umowne w taki sposób, że wprowadza do niego konstrukcję prawną, która prowadzi do pokrzywdzenia drugiej strony stosunku prawnego, w tym wypadku konsumenta. Spełnione są z całą pewnością również pozostałe przesłanki zastosowania art.

§ 1

k.c., skoro strona powodowa bezsprzecznie, zawierając przedmiotową umowę pożyczki, posłużyła się wzorcem umownym, na który konsument nie miał rzeczywistego wpływu, a prowizja nie ma charakteru świadczenia głównego (tak np. w wyroku SN z dnia 6 kwietnia 2004 r., I CK 472/03, niepubl.). Wobec powyższego, stwierdzić trzeba, że słusznie uznał Sąd meriti, że postanowienie umowy pożyczki zobowiązujące konsumenta do zapłaty wygórowanej prowizji nie wiąże pozwanego, a tym samym roszczenie o jej zapłatę jest niezasadne. Zgodzić się również należy z Sądem I instancji i w tym zakresie, że żądanie obciążenia pozwanej kosztami (...) w kwocie 1700 zł, z którego pozwany nie otrzymał w zamian realnej korzyści, a kwota opłaty jest oderwana od rzeczywistych kosztów usługi. Z pola widzenia nie może bowiem umknąć, że wedle postanowień umownych opcjonalna modyfikacja wzorca umowy, oznaczona nazwą (...) i polegająca na możliwości jednostronnego – w określonym zakresie – kształtowania przez pożyczkobiorcę postanowień umownych dotyczących terminów płatności i wysokości rat oraz nakładająca na pożyczkodawcę pewne dodatkowe obowiązki, mogła aktualizować się jedynie w czasie trwania umowy. Jeśli zaś ten czas uległ skróceniu wskutek dokonanego wypowiedzenia, to tym samym nienależna stawała się zdecydowana większość umówionego wynagrodzenia w kwocie 1700 zł stanowiącego ekwiwalent świadczenia pożyczkodawcy, polegającego na zwiększonym zakresie własnych obowiązków i konieczności znoszenia ewentualnego korzystania przez pożyczkobiorcę z dodatkowych uprawnień, odpowiadająca okresowi czasu, przez który pożyczkodawca wzajemnego świadczenia nie spełniał. W związku z powyższym, za niedopuszczalne należało więc uznać obciążenie pozwanego przez stronę powodową powyższymi kosztami, tym bardziej iż nie miały one charakteru dobrowolnego. Idąc dalej Sąd II instancji, pragnie stanowczo podkreślić, że nie kwestionuje uprawnienia wierzyciela jako pożyczkodawcy do pobierania od klientów opłat za czynności administracyjne, jednakże stoi na stanowisku, że opłaty takie winny być ustalone na rozsądnym poziomie i nie mogą godzić w interesy konsumenta. Należy bowiem pamiętać, że działalność administracyjna jest zwykłą częścią działalności wierzyciela, a koszty tej działalności to właśnie koszty prowadzenia działalności gospodarczej, które zostały przerzucone przez niego na pozwaną jako konsumenta. Oczywiście główny profil działalności, sprowadzający się do udzielania pożyczek, powinien być dla przedsiębiorcy opłacalny, co jednak nie może się wiązać z rażącym naruszaniem interesów klienta. Poszczególne czynności obsługowe o charakterze administracyjno – zarządzającym (np. czynności związane z zarządzaniem kontem umowy pożyczki oraz monitorowaniem terminowości obsługi pożyczki) muszą być wycenione realnie, w oparciu o rzeczywiście ponoszone koszty. Warunek taki w realiach niniejszej sprawy, w ocenie Sądu Okręgowego, nie został spełniony (por. wyrok SA w Warszawie z 23 kwietnia 2013 r. VI ACa 1526/12, opubl. baza prawna LEX nr 1331152). Zdaniem Sądu odwoławczego, w przedmiotowej sprawie strona powodowa nadmiernie zawyżyła prowizję, traktując ją jako dodatkowe źródło łatwego zarobkowania. Ponadto z pola widzenia nie może umknąć, że działalność powodowej spółki skupia się w dużej mierze na udzielaniu tzw. chwilówek osobom, które nie posiadają dobrej historii kredytowej, co uniemożliwia im uzyskanie kredytów w instytucjach bankowych. Firmy, jak powodowa, często reklamują się tym, iż nie sprawdzają swoich klientów w BIK, nie wymagają zaświadczenia o zarobkach, a pożyczek udzielają wyłącznie na podstawie przedłożonego dowodu osobistego. Oczywiście powyższe nie wyklucza, iż powód podjął się działań zmierzających do weryfikacji sytuacji finansowej pozwanego, rzecz jednak w tym, że nie zostały one w sprawie wykazane. W konsekwencji słusznego uznania postanowień umownych dotyczących prowizji i opłaty za usługę (...), Sąd I instancji prawidłowo obniżył całkowitą kwotę do zapłaty o odpowiednio kwoty: 12.171 zł oraz 1.700 zł. W związku z czym całkowita kwota do zapłaty wynikająca z obowiązujących postanowień umownych wnosiła

  1. 637 zł. Po odjęciu od tej kwoty sumy wszystkich rat uiszczonych przez pozwanego otrzymujemy kwotę 4.189 zł. Sąd Rejonowy poczynił prawidłowe ustalenia co do nieskuteczności wypowiedzenia umowy pożyczki przez pozwaną w związku z przedwczesnym wysłaniem pisma z dnia 4 grudnia 2018 r. i ten aspekt nie był kwestionowany w obu apelacjach, dlatego ostatnia rata w wysokości 903 zł na moment zamknięcia rozprawy i wydania wyroku nie była jeszcze wymagalna. Oznacza to, że kwota niespłaconej pożyczki o przekroczonym terminie wymagalności wynosi 3.286 zł. Po doliczeniu odsetek karnych związanych z brakiem płatności w terminie w wysokości 131,97 zł, Sąd Rejonowy powinien zasądzić na rzecz powódki kwotę 3.417,97 zł. Przechodząc na grunt apelacji pozwanego, bezzasadny jest zarzut naruszenia prawa materialnego, tj. art. 373 § 1 k.s.h. Pozwany co do istoty swojego zarzutu zmierzał do uznania wypowiedzenia umowy za nieskuteczne twierdząc, że osoba podpisująca pismo z dnia 5 listopada 2018 r. zawierające ostateczne wezwanie do zapłaty, nie posiadała specjalnego uprawnienia do jego sporządzenia. Zgodnie z prawidłowo poczynionymi ustaleniami przez Sąd Rejonowy, z treści umowy pożyczki nie wynika, aby do skierowania wezwania do zapłaty był uprawniony jedynie członek zarządu spółki, będącej stroną powodową. Ponadto, oświadczenia składane w imieniu spółki przez nieodpowiednio umocowanego pełnomocnika, lub dokonane z przekroczeniem zakresu umocowania, mają zawieszoną bezskuteczność, do czasu potwierdzenia czynności przez mocodawcę. Wraz z wykonaniem przedmiotowego uprawnienia przez mocodawcę, czynność staje się skuteczna od momentu dokonania. Druga strona w przypadku uzasadnionego przekonania, że dokonuje czynności prawnej z osobą umocowaną, posiada uprawnienie do wyznaczenia mocodawcy odpowiedniego czasu do jej zatwierdzenia, skracając tym samym czas zawieszenia skuteczności. Do potwierdzenia dokonanej czynności przez osobę podpisującą wezwanie do zapłaty doszło przez powódkę per facta concludentia w drodze kolejnych czynności zmierzających do wyegzekwowania wierzytelności, takich jak przesyłanie kolejnych pism, jak i samym wniesieniem pozwu. Należy dodatkowo zaznaczyć, że Sąd I instancji i tak uznał wypowiedzenie umowy przez powódkę w piśmie z dnia 4 grudnia 2018 r. za nieskuteczne, lecz w związku z innymi okolicznościami. Sąd Rejonowy słusznie stwierdził, iż zgodnie z zapisami umownymi wypowiedzenie umowy pożyczki mogło nastąpić, gdy opóźnienie w płatności kwoty równej jednej racie przekroczyłoby 30 dni, przy czym uprzednio pożyczkobiorca powinien być wezwany do zapłaty zaległości w ciągu 7 dni od daty otrzymania wezwania. Powódka skierowała do pozwanego wezwanie do zapłaty w terminie 7 dni pod rygorem wypowiedzenia umowy. Przedmiotowe pismo nie zostało odebrane przez pozwanego, druga awizacja nastąpiła 4 grudnia 2018 r. Pozwany był uprawniony do odebrania pisma do 11 grudnia 2018 r., a 7 dniowy termin do uiszczenia zaległej kwoty rozpoczynał swój bieg od tego dnia. Wypowiedzenie umowy nastąpiło w piśmie z 4 grudnia 2018 r., uniemożliwiając tym samym pozwanemu zapoznanie się z wezwaniem do zapłaty, czym powódka naruszyła zapisy umowne. W związku z tak poczynionymi ustaleniami przez Sąd Rejonowy, z którymi Sąd Okręgowy się zgadza, należy uznać, że zarzuty pozwanego zmierzające do odniesienia skutku procesowego, który i tak został przez Sąd uznany, należy uznać za niekonsekwentne i repetywne. Nie można przyznać racji zarzutowi pozwanego co do naruszenia prawa materialnego, tj. art. 498 k.c. i art. 499 k.c. poprzez nieuzasadnione przyjęcie, iż samo oświadczenie o potrąceniu jest niewystarczające. Zgodnie z obowiązującą w procesie cywilnym zasadą, obowiązek przedstawienia dowodów spoczywa na stronach (art. 3 k.p.c.), a ciężar udowodnienia faktów mających dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie spoczywa na stronie, która wywodzi z tych faktów skutki prawne (art. 6 k.c.) (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 1996 roku, I CKU 45/96, LEX Nr 29440). Tym samym, jeżeli chodzi o rozkład ciężaru dowodu, to powód powinien udowodnić fakty pozytywne, które stanowią podstawę jego żądania, tj. okoliczności prawo tworzące, a druga strona, jeżeli faktów tych nie przyznaje, ma obowiązek udowodnienia okoliczności niweczących to prawo. Stosownie do art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu rozumieć należy z jednej strony, jako obarczenie strony procesu obowiązkiem przekonania sądu dowodami o słuszności swoich twierdzeń, a z drugiej konsekwencjami zaniechania realizacji tego obowiązku lub jego nieskuteczności. Tą konsekwencją jest zazwyczaj niekorzystny dla strony wynik procesu (por. wyroki Sądu Najwyższego - z dnia 11 grudnia 2007 roku, II CSK 332/07, LEX Nr 623796, z dnia 07 listopada 2007 roku, II CSK 293/07, Legalis Nr 162518). Pozwany, upatrując możliwości podniesienia zarzutu potrącenia, winien był ten fakt wykazać. Tymczasem, poza samym złożeniem oświadczenia o potrąceniu, pozwany nie przedstawił żadnej umowy, z której miałaby wynikać wierzytelność do potrącenia, nie wskazał jej wysokości, nie wnioskował o przeprowadzenie dowodu z dokumentów, nie stawił się także na terminie rozprawy, pomimo zobowiązania do osobistego stawiennictwa. Niesłuszny jest również podniesiony przez pozwanego z ostrożności procesowej zarzut dokonania błędu w ustaleniach faktycznych, polegający na niesłusznym przyjęciu, iż roszczenie powoda zostało uwzględnione w 16%, podczas gdy treść zaskarżonego wyroku wskazuje, że roszczenie powoda zostało uwzględnione jedynie w 3%. Poczynione we wcześniejszej części uzasadnienia przez Sąd Odwoławczy zmiany w ustaleniach faktycznych, mające bezpośredni wpływ na wysokość zasądzonej kwoty, niweczą zasadność tak sformułowanego zarzutu. W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił bezzasadną apelację pozwanego, co znalazło wyraz w pkt I orzeczenia. Z kolei w części uznając apelację powoda, Sąd Okręgowy na podstawie art. 386 §1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w punkcie
  2. poprzez podwyższenie zasądzonej kwoty z 708,97 zł do kwoty (...),97 ( trzy tysiące czterysta siedemnaście 97/ 100) zł, wyrazem czego jest brzmienie pkt II orzeczenia. Natomiast zgodnie z rozstrzygnięciem zawartym w pkt III oddalił apelację powoda w pozostałej części. W związku z wydaniem orzeczenia o charakterze reformatoryjnym konieczne jest wzięcie pod uwagę rozliczenie kosztów procesu toczącego się w I instancji w oparciu o art. 98 k.p.c. Zasądzona na rzecz powódki kwota 3417,97 zł stanowi 16 % wysokości roszczenia pierwotnie żądanego w powództwie wynoszącego 20.900,97 zł. Oznacza to, że stopień uwzględnienia powództwa odpowiada liczbowo stopniowi uwzględnienia powództwa przez Sąd I instancji, dlatego Sąd Okręgowy nie zmieniał rozstrzygnięcia Sądu Rejonowego co do kosztów procesu. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w pkt IV na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. oraz przy wykorzystaniu unormowań zawartych w stosownym akcie prawnym rangi rozporządzenia dotyczącym opłat za czynności radców prawnych (rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. – tekst Dz. U. z 2018 r. poz. 265). Porównanie rezultatów kontroli instancyjnej świadczy o tym, iż przymiot wygranych nosi strona powodowa, gdyż złożona przez nią apelacja została uwzględniona w 15%. Z tego też względu strona pozwana, której apelacja spotkała się z dezaprobatą, musi pokryć koszty postępowania powstałe po stronie przeciwników poprzez uiszczenie powódce kwoty 550 zł. W skład przyznanej należności wchodzi opłata od apelacji w wysokości 1000 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości 1800 zł, odpowiadające stawce wynikającej z § 10 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 2 pkt 5 wskazanego rozporządzenia.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.