← Polska

VIII GC 230/20

Sygn. akt VIII GC 230/20 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 17 marca 2022 r. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy VIII Wydział Gospodarczy w składzie następującym: Przewodniczący: sędzia Jacek Wojtyc

§ 1w zw.

z § 4 k.p.c. Wskazać trzeba, że niniejsza sprawa podlegała rozpoznaniu w postępowaniu odrębnym w sprawach gospodarczych. Należy zauważyć, że zgodnie z art.

§ 1k.p.c.

powód jest obowiązany powołać wszystkie twierdzenia i dowody w pozwie, a pozwany - w odpowiedzi na pozew, zaś zgodnie z art.

§ 4k.p.c.

twierdzenia i dowody powołane z naruszeniem § 1 podlegają pominięciu, chyba że strona uprawdopodobni, że ich powołanie nie było możliwe albo że potrzeba ich powołania wynikła później. Zdaniem Sądu Okręgowego, słusznie wskazuje się w orzecznictwie, że zakaz uwzględniania spóźnionych twierdzeń i wniosków dowodowych nie ma charakteru bezwzględnego, jednak w art.

§ 4k.p.c.

przewidziano możliwość powołania dalszych twierdzeń i dowodów, o ile strona uprawdopodobni, że ich powołanie nie było możliwe albo potrzeba ich powołania wynikła później, przy czym może to uczynić w terminie 2 tygodni od dnia, w którym ich powołanie stało się możliwe lub wynikła potrzeba ich powołania, a więc zwykle od dnia, w którym zostanie jej doręczone stanowisko strony przeciwnej. Wskazany termin jest terminem prekluzyjnym, co oznacza, że jego upływ powoduje wygaśnięcie wskazanego prawa. Na stronie zgłaszającej spoczywa obowiązek wykazania zachowania 2-tygodniowego terminu. Dopuszczając dowody niezgłoszone w pozwie lub w odpowiedzi na pozew, sąd orzekający w sprawie gospodarczej musi uzasadnić, z jakich powodów nie było możliwe powołanie ich w pozwie, albo też wskazać dlaczego ich potrzeba wynikła później (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 kwietnia 2006r., IV CSK 182/05, MoP 2006, Nr 9, s. 457; Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom I, red. Szanciło 2019, wyd. 1 Legalis). Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy podkreślić należy, że pozwani – reprezentowani przez profesjonalnego pełnomocnika nie uzasadnili powodu dopuszczenie dowodów złożonych dopiero w zarzutach do opinii biegłego. Przecież dokument w postaci harmonogramu mającego być załącznikiem do umowy, jak też np. korespondencję SMS-ową stron pozwani mogli złożyć już w zarzutach do nakazu zapłaty, znając stanowisko powoda odnośnie przyczyn jego opóźnienia. Przy czym, Sąd Okręgowy nie utracił z pola widzenia, że z akt sprawy jednoznacznie wynika, że już na etapie przesądowym strony toczyły spór w kwestii przyczyn opóźnienia i zasadności naliczenia kar umownych, zatem pozwani doskonale wiedzieli choćby z korespondencji wymienianej z powodem, jakie jest jego stanowisko i argumentacja dotycząca kolejności wykonywania robót, braku możliwości wykonywania przez niego umowy w terminie. Tym samym, Sąd Okręgowy uznał, że pozwani nie zdołali uprawdopodobnić potrzeby powołania nowych twierdzeń i dowodów wskazanych dopiero w piśmie z dnia 20 września 2021r. Niezależnie od powyższego należało zważyć, że biegły sądowy w dniu 18 listopada 2021 r. ustnie odniósł się do treści złożonych przez pozwanych dowodów i uznał, że i tak nie miałyby wpływu na konkluzje wydanej opinii, która była dla niego oczywista. Uwzględnienie w harmonogramie wykonania kostki wokół budynku już po wykonaniu robót powoda, nie mogłoby zostać uznane za właściwe z punktu widzenia prawidłowości wykonania robót i ich zgodności ze sztuką budowlaną, na co zwrócił uwagę biegły odnosząc się do zarzutów strony pozwanej. Z uwagi na konieczność precyzyjnego domierzenia okładzin kamiennych elewacji do istniejącego podłoża oraz estetyki wykończenia, technologia wykonania prac wymagała, by płyty granitowe zakładać już po ułożeniu kostki. Podkreślić należy, że przy ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego Sąd Okręgowy miał na uwadze treść art. 233 § 1 k.p.c., zgodnie, z którym Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Przechodząc do merytorycznego rozważenia niniejszej sprawy wskazać trzeba, że w przeważającej części stan faktyczny w realiach sprawy był bezsporny. Bezsporne było to, iż w ramach prowadzonych przez siebie działalności gospodarczych powód oraz pozwani nawiązali współpracę gospodarczą w związku z realizacją inwestycji budowlanej (...) w B. przy ul. (...)”. Inwestorem tej inwestycji budowlanej był B. K., zaś Generalnym Wykonawcą robot budowlanych byli pozwani. Bezsporne jest także to, że pozwani zawarli z powodem w dniu 15 kwietnia 2019r. umowę o podwykonawstwo robót budowlanych. Na podstawie przedmiotowej umowy powód jako podwykonawca zobowiązał się do realizacji prac budowlanych wymienionych w tejże umowie. Prace zostały w całości wykonane i odebrane przez inwestora. Niekwestionowana była też wysokość pozostałego do zapłaty wynagrodzenia, wynikająca z wystawionych przez powoda faktur VAT. Wreszcie, zarówno powód jak i pozwani nie kwestionowali, że powodowi nie udało się wykonać w terminie wynikającym z umowy wszystkich prac nią objętych. Głównym zagadnieniem spornym był wymiar oraz przyczyny opóźnień w wykonaniu umowy o roboty budowlane, a co za tym idzie pytanie, czy powód ponosił odpowiedzialność za opóźnienia w wykonaniu umowy o roboty budowlane. Konsekwencją powyższego było uznanie skuteczności bądź nieskuteczności potrącenia dokonanego przez pozwanych ich wierzytelności z tytułu kar umownych z częścią wynagrodzenia należnego powodowi. Na wstępie wskazać należy, iż stosownie do treści art. 647 k.c., przez umowę o roboty budowlane wykonawca zobowiązuje się do oddania przewidzianego w umowie obiektu, wykonanego zgodnie z projektem i z zasadami wiedzy technicznej, a inwestor zobowiązuje się do dokonania wymaganych przez właściwe przepisy czynności związanych z przygotowaniem robót, w szczególności do przekazania terenu budowy i dostarczenia projektu, oraz do odebrania obiektu i zapłaty umówionego wynagrodzenia. Zaś zgodnie z art. 483 § 1 k.c. strony mogą zastrzec w umowie, że naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę określonej sumy. W razie niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania kara umowna należy się wierzycielowi w zastrzeżonej na ten wypadek wysokości bez względu na wysokość poniesionej szkody (art. 484 § 1 k.c.). Kara umowna jest dodatkowym zastrzeżeniem umownym wprowadzanym do umowy w ramach swobody kontraktowania, mającym na celu wzmocnienie skuteczności więzi powstałej między stronami w wyniku zawartej przez nie umowy i służy realnemu wykonaniu zobowiązań (wyrok Sądu Najwyższego z 8 sierpnia 2008 r., sygn. V CSK 85/08, LEX nr 457785). Należy zaznaczyć, że kara umowna jest swoistego rodzaju odszkodowaniem, "surogatem odszkodowania" za nienależyte wykonanie umownego zobowiązania niepieniężnego i jeżeli strony nie postanowiły inaczej, zastępuje to odszkodowanie. Sformułowanie "surogat odszkodowania" należy rozumieć w ten sposób, że strony przy zawarciu umowy określają z góry karę umowną na wypadek niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania przez dłużnika i kara ta kompensuje wszystkie negatywne dla wierzyciela konsekwencje wynikające ze stanu naruszenia zobowiązania. Operuje się tu pojęciem tzw. szkody ogólnej, innej niż zindywidualizowana szkoda majątkowa wierzyciela. Kara umowna poddana jest reżimowi odpowiedzialności z tytułu niewykonania czy też nienależytego wykonania zobowiązania. Na uprawnionym spoczywa więc jedynie obowiązek wykazania przesłanek istnienia możliwości naliczenia kary umownej. Obalenie tego domniemania m. in. poprzez wykazanie, iż doszło do tego z przyczyn nie zawinionych spoczywa na zobowiązanym do zapłaty kar umownych (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 29 stycznia 2015r., I ACa 680/14, LEX nr 1661150). Wobec powyższego, w ocenie Sądu Okręgowego należy raz jeszcze zaakcentować, że wpisanie kary umownej w ramy odpowiedzialności kontraktowej oznacza, że zobowiązany do jej zapłaty może bronić się - jak każdy dłużnik zobowiązany do naprawienia szkody na podstawie art. 471 k.c. - zarzutem, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania jest następstwem okoliczności, za które nie ponosi on odpowiedzialności. Wina dłużnika stanowi zatem przesłankę odpowiedzialności z tytułu kary umownej, przy czym wina jest domniemana ( vide art. 471 k.c.). Oznacza to, że wierzyciel dochodzący roszczenia o zapłatę kary umownej obowiązany jest wykazać okoliczność, że doszło do określonej postaci naruszenia umowy, z którą umowa ta łączy obowiązek zapłaty kary umownej. Dłużnik z kolei, chcąc uwolnić się od odpowiedzialności, musi udowodnić, że naruszenie umowy wynika z okoliczności, za które nie ponosi on odpowiedzialności (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 24 maja 2019r., VII AGa 1195/18). Z reguły oznacza to konieczność wykazania, że taka sytuacja wystąpiła, jako skutek zdarzeń niezawinionych przez dłużnika (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 13 lutego 2019 r., I ACa 518/18, LEX nr 2668123). W świetle powyższych rozważań jeszcze raz zaakcentować trzeba, że w toku niniejszego postępowania sądowego żadna ze stron nie kwestionowała tego, że powodowi nie udało się wykonać w terminie wszystkich prac wskazanych w umowie z dnia 15 kwietnia 2019r. Natomiast cała argumentacja zaprezentowana przez powoda, skupia się na twierdzeniu, iż niewykonanie zobowiązania w terminie ustalonym przez strony było następstwem okoliczności, za które on nie ponosił odpowiedzialności. W uzasadnieniu swojego żądania powód wymienił i bardzo szczegółowo uzasadniał przyczyny, które spowodowały opóźnienia w wykonywanych przez niego pracach. Co jest jednak istotne, powód stanowczo twierdził, że opóźnienie to było spowodowane wyłącznie przyczynami leżącymi po stronie pozwanych. Sąd analizując zebrany w sprawie materiał dowodowy doszedł do przekonania, iż główną przyczyną opóźnienia wskazywaną przez powoda był brak udostępnienia mu przez pozwanych frontu robót. Przeprowadzone dowody, wnioski płynące z całości materiału dowodowego, w szczególności z opinii biegłego jednoznacznie wskazują, że opóźnienie w wykonaniu prac powoda było następstwem okoliczności nie zawinionych przez niego, okoliczności za które nie ponosi odpowiedzialności. Zdaniem Sądu Okręgowego wykazanie tych okoliczności, które podnosił powód wymagało niewątpliwie wiedzy specjalnej, którą dysponował biegły sądowy. Należy wskazać, że samo dokonanie w sprawie cywilnej, a w szczególności o charakterze gospodarczym, ustaleń faktycznych wymaga dysponowania specjalistyczną wiedzą techniczną oraz doświadczeniem w danej dziedzinie i może uzasadniać zasięgnięcie opinii biegłego lub nawet zespołu biegłych różnych specjalności (wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 19 października 2020r., I AGa 179/18). Sąd w pełni podziela pogląd, zgodnie z którym specyfika dowodu w postaci opinii biegłego polega na tym, że służy on za podstawę dokonania przez Sąd oceny faktów, mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, w sytuacji gdy ocena ta wymaga wiadomości specjalnych, natomiast za pomocą tego dowodu, Sąd nie dokonuje ustalenia tych faktów (wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 30 listopada 2020r., I ACa 172/20). Sąd dopuścił dowód z pisemnej opinii biegłego z dziedziny budownictwa na okoliczność przyczyn opóźnienia w wykonaniu prac powoda, przekazania frontu robót przez pozwanych (zob. k. 225 akt). I tak, biegły w sporządzonej przez siebie opinii, którą to Sąd rozpoznający w niniejszej sprawie uznał za w pełni wiarygodną – wskazał, że zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwalał przyjąć, iż powód nie miał udostępnionego frontu robót w dniu 1 lipca 2019r. przez pozwanych. W związku z tym, biegły wyjaśnił, że przyczyn opóźnienia w wykonywaniu prac powoda w przeważającej części należało upatrywać w braku odpowiedniej koordynacji prac budowlanych przez Generalnego Wykonawcę tj. pozwanego, w tym w opóźnieniach w przekazywaniu powodowi przez pozwanego kolejnych frontów robót (zob. k. 260 – 265 akt). Nadto biegły wyjaśnił także, iż z powodu braku w aktach sprawy umownego harmonogramu prac tj. z terminami realizacji kolejnych etapów budowy, z podaniem konkretnych dat przekazywania frontów robót – uniemożliwiono doprecyzowanie dat w przekazywaniu poszczególnych frontów robót w stosunku do umowy (zob. k. 262 akt). W ocenie Sądu Okręgowego, w tym miejscu zaakcentować trzeba, że opis i rodzaj przyczyn wskazanych przez biegłego w opinii pokrywał się z zeznaniami świadków, którzy jednoznacznie podkreślali, że powód nie miał udostępnionego pełnego frontu robót. Świadkowi ci wskazywali także, że kierownikiem budowy był J. K.. Kierownik budowy nie nadzorował w sposób odpowiedni prac, nie koordynował ich, nie był obecny, nie sprawował prawidłowego nadzoru ( zeznania świadka R. W. – k. 173v – 176 akt, zeznania świadka R. R. – k. 176v -177 akt, zeznania świadka P. P. – k.177v -178 akt, zeznania świadka S. Z. – k. 178v -180 akt, wyjaśnienia powoda – k. 215 – 217 akt). Co więcej, a co jest istotne w przedmiotowej sprawie – pozwana w swych złożonych wyjaśnieniach najpierw podała, że front robót przekazano powodowi w terminie, zaś następnie potwierdza, iż montaż elementów wokół bramy do garażu był możliwy dopiero w styczniu 2020r., a kostkę pod cokołem miała wykonać w grudniu 2019r., czyli dwa miesiące po terminie umownym z powodem (zob. wyjaśnienia pozwanej – k. 217-219 akt). Ponadto, na co zwrócono już uwagę, ustalenia biegłego miały odniesienie w treści wpisów w dzienniku budowy, w którym jeszcze w październiku 2019 r. odnotowywano nadal wykonywanie prac elewacyjnych, prac murarskich na III piętrze. Dopiero wpis z dnia 18.10.2019 r. wskazywał na wykonywanie elewacji kamiennej, czyli faktyczne podjęcie czynności przez powoda, zamiast 1 lipca 2019 r. jak wynikało z umowy. Wobec tego, że wykonanie jego robót zaplanowano na 3 miesiące, zakończenie ich w terminie nie było już możliwe z przyczyn od powoda niezależnych. Drogą z kwestii podnoszonych przez powoda, było opóźnienie z powodu braku rusztowań, których pozwani nie zapewnili w odpowiednim czasie i ilości. Odnosząc się do kwestii dostarczenia powodowi rusztowań to niewątpliwie, zdaniem Sądu, taki obowiązek leżał po stronie pozwanych. Wymaga zauważenia, że aneks do umowy został „niejako wypowiedziany” przez pozwanego w dniu 21 lutego 2020r., a więc na 20 dni przed zgłoszeniem przez powoda prac do odbioru końcowego i na blisko cztery miesiące od umownej daty zakończenia robót. Zatem, zdaniem Sądu, na co również zwrócił uwagę biegły w swej opinii, do dnia 31 października 2019 r. to pozwany miał obowiązek zapewnienia rusztowania zgodnie z umową pierwotną. Skoro nie doszło do podpisania aneksu, to obowiązek dostarczenia rusztowań należał do pozwanego przez cały okres prac. Na taki obowiązek wskazywała inspektor nadzoru inwestorskiego R. W., która zeznała, że była świadkiem rozmów między inwestorem, podwykonawcą, a generalnym wykonawcą na temat wykonania elewacji, na których poruszano temat rusztowań i sama słyszała, jak pozwani zobowiązali się zapewnić je powodowi ( k. 173v, 175v akt). Potwierdziła to w swoich zeznaniach sama pozwana. Podała ona wprawdzie w sposób enigmatyczny i wymijający, że zgodziła się pomóc powodowi na prośbę pana S. S.. Podała, że w ofercie powód miał napisane, że rusztowania nie są po jego stronie i ona powiedziała wówczas, że pomoże. Potwierdziła w ten sposób, że w istocie ten obowiązek należał do pozwanych, podała także, że do września miała ustawione swoje rusztowania, z których K. korzystał. (zob. wyjaśnienia pozwanej – k. 217-219 akt). Powód zeznał, że zrobił wycenę na cały kontrakt z uwzględnieniem rusztowań, ale pozwani ten punkt usunęli i zobowiązali się do zapewnienia rusztowań. (k. 217 akt, nagranie od min.: 1:22.07). W świetle powołanych dowodów, nie budziło wątpliwości Sądu, że obowiązek zapewnienia na siebie rusztowań wzięli na siebie pozwani i dlatego nie znalazło się to wśród obowiązków powoda w umowie. Brak ich dostarczenia na czas powodujący powstanie opóźnień, nie obciążał więc powoda. Fakt, że czas robót określony w umowie stron był nierealny z uwagi na inne opóźnienia występujące na tej budowie, był wiadomy dla wszystkich uczestników procesu budowlanego. Sami pozwani uzyskali w aneksach wydłużenie terminu realizacji inwestycji. Jak zostało ustalone, na tej podstawie przedłużyli umowy większości podwykonawców. Oczywistym było, że skoro inne prace budowlane, poprzedzające wykończenie elewacji były spóźnione, to musiało się to przekładać na prace powoda, który nie miał technicznych możliwości wykonania okładzin z granitu przed pracami związanymi z wykończeniem okien, ocieplenia, elewacji, a także kostki przy budynku. Trzeba zwrócić uwagę, że plan podpisania aneksu wydłużającego czas robót istniał także wobec powoda, który aż do lutego 2020 r. myślał, że także jego termin został wydłużony. Pozwani jednak z formalnych względów ostatecznie wycofali się z obietnicy wydłużenia terminu w umowie w powodem i odstąpili od ustaleń z S. Z., który miał umocowanie powoda do reprezentowania go w tej sprawie (pismo pozwanego z dnia 21 lutego 2020r. – k. 46 akt). W tym miejscu wskazać trzeba, że w procesie cywilnym ciężar dowodu spoczywa na stronach postępowania i to one są zobowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne (art. 6 k.c. i art. 232 k.p.c.). Innymi słowy ten, kto powołując się na przysługujące mu prawo (żąda czegoś od innej osoby) obowiązany jest udowodnić fakty (okoliczności faktyczne) uzasadniające to żądanie, ten zaś, kto odmawia uczynienia zadość żądaniu (czyli neguje uprawnienie żądającego) obowiązany jest udowodnić fakty wskazujące na to, że uprawnienie żądającemu nie przysługuje. Strony mają obowiązek twierdzenia i dowodzenia tych wszystkich okoliczności (faktów), które stosownie do art. 227 k.p.c. mogą być przedmiotem dowodu. Istota zasady dotycząca ciężaru dowodów sprowadza się do ryzyka poniesienia przez stronę ujemnych konsekwencji braku wywiązania się z powinności przedstawienia dowodów. Skutkiem braku wykazania przez stronę prawdziwości twierdzeń o faktach istotnych dla sprawy jest to, że twierdzenia takie zasadniczo nie będą mogły leżeć u podstaw sądowego rozstrzygnięcia. Strona, która nie udowodni przytoczonych twierdzeń, utraci korzyści, jakie uzyskałaby aktywnym działaniem. Samo twierdzenie strony nie jest dowodem, a twierdzenie dotyczące istotnej dla sprawy okoliczności powinno być udowodnione przez stronę to twierdzenie zgłaszającą (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 28 sierpnia 2014 r., sygn. I ACa 286/14). Jeżeli materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie daje podstawy do dokonania odpowiednich ustaleń faktycznych w myśl twierdzeń jednej ze stron, sąd musi wyciągnąć ujemne konsekwencje z braku udowodnienia faktów przytoczonych na uzasadnienie żądań lub zarzutów. Należy to rozumieć w ten sposób, że strona, która nie przytoczyła wystarczających dowodów na poparcie swych twierdzeń, ponosi ryzyko niekorzystnego dla siebie rozstrzygnięcia, o ile ciężar dowodu co do tych okoliczności na niej spoczywał (wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 18 stycznia 2012 r., I ACa 1320/2011, LEX nr 1108777). Mając powyższe okoliczności na względzie, w ocenie Sądu Okręgowego uznać należało, że powód w dostatecznym stopniu zdołał wykazać, że opóźnienie w wykonywanych przez niego pracach było spowodowane przyczynami za które on nie ponosi odpowiedzialności, leżącymi po stronie pozwanych, którzy odpowiadali za organizację procesu budowlanego. Tymczasem pozwani nie przedstawili żadnych kontrargumentów oraz dowodów mających potwierdzać zasadność podnoszonych przez nich twierdzeń, że w istocie to niewykonanie przez powoda zleconych mu prac w terminie negatywnie oddziaływało na przeprowadzenie prac w terminie przez pozwanych. W konsekwencji powyższego, Sąd Okręgowy uznał, że oświadczenie o potrąceniu złożone powodowi, nie mogło odnieść zamierzonego przez pozwanych skutku, pomimo jego formalnie prawidłowego złożenia. Pozwanym nie przysługiwała bowiem wobec powoda wierzytelność z tytułu kary umownej . Art. 498 k.c. uzależnia dokonanie potrącenia nie tylko od kumulatywnie spełnionych przesłanek tam określonych, ale przede wszystkim od istnienia wierzytelności przedstawionych do potrącenia. Dla uznania, że potrącenie wywołało skutek prawny w postaci wygaśnięcia wzajemnych wierzytelności, nie wystarcza więc samo powoływanie się przez stronę pozwaną składającą oświadczenie o potrąceniu na fakt przysługiwania jej wierzytelności przeznaczonej do potrącenia. Poza spełnieniem formalnych wymogów, strona pozwana musi udowodnić istnienie własnej wierzytelności. W realiach niniejszej sprawy, w wyniku skutecznego zaprzeczenia przez powoda, by opóźnienie w zakończeniu robót było wynikiem jego zaniedbań, Sąd uznał, że pozwani nie wykazali, że przysługiwała im wierzytelność z tytułu kar umownych. Pozwani nie dysponowali wobec powoda wierzytelnością , którą mógłby potrącić z dochodzoną przez powoda kwotą wynagrodzenia. Oczywiście, Sąd jest świadomy tego, iż wykonanie prac przez powoda nastąpiło po terminie, jednakże na podstawie zebranych w sprawie dowodów - których to ostatecznie pozwani skutecznie nie zakwestionowali – Sąd uznał, iż brak było okoliczności uzasadniających obarczenie powoda karą umowną za nieterminowe wykonanie umowy, ponieważ opóźnienie zaistniało wskutek okoliczności, za które powód nie ponosił odpowiedzialności. Należy zaakcentować, że powodowi udało się dowieść istnienia przesłanki ekskulpacyjnej, a mianowicie, że opóźnienie w zakończeniu zleconych mu w umowie robót budowlanych, było spowodowane okolicznościami, za które nie ponosił odpowiedzialności. Z tych też względów, oświadczenie pozwanych o potrąceniu ich wierzytelności z tytułu kary umownej z wierzytelnością powoda z tytułu wynagrodzenia za wykonanie przedmiotu umowy, nie mogło odnieść skutku. W rezultacie, ponieważ skutecznie zaprzeczono zasadności zarzutu potrącenia opartego na własnym prawie pozwanych, nie zwolnili się oni od obowiązku zaspokojenia roszczenia powoda. Powództwo podlegało uwzględnieniu w całości w oparciu o przepis art. 647 k.c. Mając powyższe na względzie, Sąd na podstawie art. 493 § 4 k.p.c. utrzymał w mocy nakaz zapłaty wydany w dniu 6 lipca 2020 r. O kosztach procesu Sądu orzekł zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu - na podstawie art. 98 § 1 i 3 w zw. z art. 99 i art. 100 zd. 2 k.p.c., przy zastosowaniu § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn. Dz.U. z 2018 r., poz. 265). Na koszty należne z tego tytułu powodowi – jako stronie wygrywającej – złożyły się: wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 3.600 zł oraz jego wydatek na koszty biegłego w kwocie 3.070,93 zł należne wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia. Na podstawie art. 84 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jedn.: Dz. U. z 2021 r. poz. 2257 t.j.), sąd zwrócił powodowi resztę niewykorzystanej zaliczki na pokrycie kosztów opinii biegłego. Jednocześnie na podstawie art. 113 § 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w zw. z art. 98 § 1 k.p.c. Sąd nakazał pobrać od pozwanych solidarnie na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Bydgoszczy kwotę wydatków poniesionych w związku ze stawiennictwem dwóch świadków, którzy żądali zwrotu kosztów.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.