pkt 2 k.p.c., poprzez bezzasadne pominięcie dowodów zgłoszonych przez pozwanego dla wykazania: - że faktycznie dokonana naprawa pojazdu M. nr rej. (...) po kolizji z dnia 8 stycznia 2019r. przywróciła pojazd do stanu sprzed szkody, a jej koszt nie przewyższał wypłaconego powodowi dotychczas odszkodowania i oparcie przez Sąd ustaleń w kwestii wysokości odszkodowania wyłącznie na teoretycznych wywodach biegłego, który ignorując fakt wykonania naprawy w stopniu przywracającym pojazd do stanu technicznej sprawności, oraz fakt wykonywania przed 08.01.2019r. niezgodnie z technologią producenta uznał, że przywrócenie pojazdu do stanu sprzed szkody jest ekonomicznie nieopłacalne; - że wartość pojazdu M. nr rej. (...) po kolizji z dnia 8 stycznia 2019r. wynosiła 75.700,00 zł. i oparcie ustaleń w tym zakresie wyłącznie na opinii biegłego, która zakładała wykorzystanie pojazdu w stanie uszkodzonym wyłącznie jako źródło części zamiennych (po dokonaniu rozbiórki uszkodzonego pojazdu), pomimo wykazania, że za uszkodzony pojazd faktycznie zaoferowano na aukcji internetowej kwotę 75.700,00 zł., a powód z oferty tej nie skorzystał, gdyż wolał sam wykonać skuteczną naprawę pojazdu.
dostrzec należy, że zawarty w art.
k.p.c. katalog ustawowych przyczyn pominięcia dowodu zawiera zbiór otwarty i niejednorodny, obejmujący zarówno przyczyny czyniące wniosek bezzasadnym ab initio, np. art.
pkt 1, 3 i 4 k.p.c., jak i przyczyny pominięcia dowodu z uwagi na stan postępowania i wynik dotychczasowych czynności, np. art.
pkt 2, 3 i 6 k.p.c. Jak stanowi art. 227 k.p.c. przedmiotem dowodu są fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie. W konsekwencji dopuszczalne jest pominięcie dowodu, jeżeli teza dowodowa wskazuje, że chodzi o okoliczność, która nie ma i nie może mieć wpływu na treść rozstrzygnięcia, w żadnym zakresie. W konkretnej sytuacji możliwe jest przyjęcie, że fakty prima facie istotne dla rozstrzygnięcia sprawy mogą okazać się jednak irrelewantne z punktu widzenia rozstrzygnięcia sprawy w następstwie ustalenia innych faktów przesądzających o wyniku prowadzonego postępowania. Fakty nieistotne odnoszą się do kwestii ubocznych niezwiązanych z przedmiotem postępowania, okoliczności, które nie będą brane pod uwagę przy wydawaniu rozstrzygnięcia. Okoliczności irrelewantne dla rozstrzygnięcia sprawy nie mogą stanowić przedmiotu dowodu, gdyż dowód który zmierzałby w swej naturze do wykazania okoliczności nieistotnych z punktu widzenia rozstrzygnięcia sprawy powinien przez sąd zostać pominięty jako bezcelowy. Nie powielając wyżej wskazanej argumentacji należy wskazać, iż ustalenie faktycznie dokonanej naprawy uszkodzonego pojazdu miało znaczenie irrelewantne z punktu widzenia rozstrzygnięcia sprawy, bowiem poszkodowany mógł domagać się zapłaty odszkodowania w wysokości kosztorysowych kosztów naprawy jego pojazdu. Odnosząc się natomiast do kwestii ustalenia wartości uszkodzonego pojazdu Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że Sąd Rejonowy trafnie uznał, że ustalenie wartości uszkodzonego pojazdu przez przeprowadzenie aukcji na platformie internetowej nie stanowi prawidłowej weryfikacji rzeczywistej wartości pojazdu powoda po zdarzeniu. W sprawie powstał między stronami spór co do prawidłowości wyliczenia szkody przez pozwanego, a zatem za najbardziej wiarygodną metodę wyliczenia wartości pojazdu powoda w stanie uszkodzonym należało w tej sytuacji uznać dowód z opinii biegłego, tym bardziej, że dowody pochodzące od stron na tę okoliczność wskazywały znaczne rozbieżności w wartości wraku. Podkreślić należy, że aukcja internetowa nie stanowi miarodajnej oceny rzeczywistej wartości uszkodzonego pojazdu. Nie wiadomo bowiem, czy cena ofertowa będzie ostateczną ceną, za którą pojazd zostałby sprzedany. Może się bowiem okazać, że na przykład faktyczny zakres uszkodzeń zweryfikowany przez oferenta doprowadzi do obniżenia ceny transakcyjnej. W rzeczywistości często nie dochodzi do zawarcia umowy na warunkach przedstawionych w ofercie, bowiem przedmiot transakcji nie odpowiada tym warunkom, co może się okazać podczas bezpośrednich oględzin przez nabywcę. Ponadto jest to tylko oferta, a nie akt zakupu potwierdzony umową, która może zawierać dodatkowe postanowienia umowne wpływające na ostateczną wartość transakcji (np. obowiązek poniesienia kosztów transportu pojazdu w stanie uszkodzonym). Należy zauważyć, że oferent, który wylicytował cenę najkorzystniejszą ma obowiązek zakupić przedmiot aukcji tylko wówczas, gdy potwierdzona zostanie zgodność istotnych danych i stanu pojazdu z opisem przekazanym przez wystawcę. Analiza takiego opisu otwiera pole do spekulacji na ile ów opis może być uznany za rzetelny i rodzący pewność zawarcia umowy (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 30 czerwca 2015r., I ACa 236/15). W konsekwencji nie sposób przyjąć, że w niniejszej sprawie pozwany udowodnił z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, że cena wylicytowana w najkorzystniejszej ofercie aukcyjnej zostałaby powodowi zapłacona. Dlatego w tej sytuacji najbardziej miarodajnym sposobem oszacowania wartości uszkodzonego pojazdu jest wycena dokonana przez biegłego. Biegły, sporządzając opinię w niniejszym postępowaniu, poddał wnikliwej analizie materiał zebrany w aktach sprawy, w tym akta szkody. Biegły w sposób szczegółowy przedstawił sposób, w jaki ustalił rozmiar i wysokość szkody. Programy użyte przez biegłego opierają się na aktualnych danych rynkowych. Słusznie zatem Sąd Rejonowy oparł się na rozważaniach i wyliczeniach przyjętych przez biegłego. Dlatego Sąd Okręgowy pominął ponowiony w apelacji wniosek dowodowy pozwanego o przeprowadzenie dowodu z dokumentów dotyczących aukcji internetowej, bowiem przeprowadzenie tego dowodu nie miałoby wpływu na treść rozstrzygnięcia, a strona pozwana powoływała go jedynie dla zwłoki. Odnosząc się natomiast do kwestii kosztów opinii rzeczoznawcy zleconej przez powoda, Sąd Okręgowy podziela pogląd, że dokonana przed wszczęciem postępowania sądowego ekspertyza może być istotną przesłanką zasądzenia odszkodowania. W takim wypadku, koszt ekspertyzy stanowi szkodę ulegającą naprawieniu (zob. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 września 1975 r., I CR 505/75, LEX nr 774). W nowszym orzecznictwie przyjmuje się, że do zakresu szkody oraz należnego powodowi od ubezpieczyciela odszkodowania należą koszty ekspertyzy co do rozmiaru szkody poniesionej przez poszkodowanego jedynie w postępowaniu przedsądowym. Ocena, czy poniesione koszty ekspertyzy sporządzonej na zlecenie poszkodowanego przed wszczęciem procesu są objęte odszkodowaniem dokonywana jest przy uwzględnieniu całokształtu okoliczności sprawy. W szczególności uzależnia się ją od tego, czy zachodzi normalny związek przyczynowy pomiędzy poniesieniem tego wydatku a zdarzeniem oraz czy poniesienie kosztów było obiektywnie uzasadnione i konieczne także w kontekście ułatwienia określenia prawidłowo konkretnego ubezpieczyciela, jak i ułatwienia zakładowi ustalenia okoliczności wypadku i rozmiarów szkody (uchwała Sądu Najwyższego z 18 maja 2004 r., III CZP 24/04, Lex 106617). Przenosząc powyższe rozważania na grunt przedmiotowej sprawy wskazać należy, że sporządzenie prywatnej ekspertyzy poszkodowany zlecił przed wszczęciem postępowania sądowego. Poniesione przez poszkodowanego koszty sporządzenia kalkulacji naprawy, wbrew stanowisku strony apelującej, były w sprawie konieczne oraz pozostawały w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem powodującym szkodę, wobec czego uznać należało, że wchodziły one w zakres odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanej. Konieczność wykazania nieprawidłowości wyliczeń pozwanego oraz charakter szkody, wymagający dla ustalenia jej zakresu i wysokości wiedzy specjalistycznej czyniły celowym i uzasadnionym odwołanie się przez poszkodowanego do wiedzy fachowej eksperta jeszcze przed wszczęciem procesu. Sąd Okręgowy w pełni podziela stanowisko Sądu I instancji, wedle którego wydatek poniesiony przez powoda tytułem sporządzenia prywatnej ekspertyzy był celowy z punktu widzenia dochodzenia przez niego swoich praw, albowiem pozwolił na weryfikację przedstawionej przez ubezpieczyciela wyceny, która jak się okazało była znacznie zaniżona. Sąd I instancji zasadnie uznał, iż koszt opinii powinien być przez pozwanego zwrócony. Dla zasadności zwrotu kosztów prywatnej ekspertyzy nie ma znaczenia, iż w wyniku przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego wyliczone wcześniej koszty naprawy zostały zweryfikowane i określone w inny sposób, bowiem przeprowadzone w niniejszej sprawie postępowanie wykazało, że doszło do zaniżenia wypłaconego przez pozwanego odszkodowania, a w konsekwencji zasadności powództwa. Należy również stwierdzić, że koszt sporządzenia ekspertyzy pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym ze szkodą doznaną przez powoda. Bezsprzeczny jest fakt, iż w toku postępowania likwidacyjnego doszło do zaniżenia wartości szkody, co spowodowało konieczność zweryfikowania stanowiska strony pozwanej poprzez wykonanie i opłacenie kalkulacji naprawy, która w okolicznościach sprawy stała się normalnym następstwem zdarzenia, wywołującego szkodę. Gdyby poszkodowany nie poniósł szkody, ale również gdyby pozwany w sposób prawidłowy ustalił wysokość odszkodowania, nie byłoby konieczności sporządzenia przedmiotowej kalkulacji naprawy, a w związku z tym nie byłoby potrzeby poniesienia kosztów na ten cel. Wobec powyższego, stawiany przez skarżącego zarzut naruszenia art. 361 k.c. należało ocenić jako bezzasadny. Wbrew stanowisku apelującego, nie sposób się zgodzić, iż w sprawie doszło do naruszenia art. 6 k.c., art. 361 § 2 k.c. i art. 824 1 § 1 k.c. W przypadku obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego OC znajduje zastosowanie zasada pełnego odszkodowania wyrażona w art. 361 § 2 k.c., a ubezpieczyciel z tytułu odpowiedzialności gwarancyjnej wypłaca poszkodowanemu świadczenie pieniężne w granicach odpowiedzialności sprawczej posiadacza lub kierowcy pojazdu mechanicznego (art. 822 § 1 k.c.). Przy czym suma pieniężna wypłacona przez zakład ubezpieczeń nie może być jednak wyższa od poniesionej szkody (art. 824 § 1 k.c.). W niniejszej sprawie szkodę stanowi uszkodzenie pojazdu powoda, a jej naprawienie może nastąpić przez wypłatę odpowiedniej sumy pieniędzy niezbędnej do restytucji pojazdu sprzed szkody. Jak już wyżej wskazano, wypłata odszkodowania nie jest uzależniona od dokonania jej naprawy przez poszkodowanego, a tym samym poszkodowany nie ma obowiązku wykazania się rzeczywistymi kosztami, jakie poniósł w związku z naprawą pojazdu, wystarczającym jest bowiem wykazanie, iż poniesienie takowych kosztów jest ekonomicznie uzasadnione. W uchwale Składu 7 Sędziów Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2012 r., sygn. III CZP 80/11, Legalis Nr 447330 wyraźnie wskazano, iż „ubezpieczyciel zobowiązany jest na żądanie poszkodowanego do wypłaty, w ramach odpowiedzialności z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego, odszkodowania obejmującego celowe i ekonomicznie uzasadnione koszty nowych części i materiałów służących do naprawy uszkodzonego pojazdu. Jeżeli ubezpieczyciel wykaże, że prowadzi to do wzrostu wartości pojazdu, odszkodowanie może ulec obniżeniu o kwotę odpowiadającą temu wzrostowi”. W niniejszej sprawie pozwany w żaden sposób nie wykazał, że zwrot ustalonych kosztów prowadzi do wzrostu wartości pojazdu. Nie powielając wyżej wskazanej argumentacji należy wskazać, że zarówno kwestionowana przez pozwanego wartość pojazdu po szkodzie, jak również wysokość poniesionej przez powoda szkody, ustalone na podstawie opinii biegłego, nie budzą wątpliwości Sądu II instancji. Z tych przyczyn podniesiony w tym zakresie zarzut należało uznać za bezzasadny. Podsumowując powyższy wywód stwierdzić należy, iż wywiedziona przez pozwanego apelacja nie zawierała zarzutów, mogących podważyć rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego, w związku z czym, jako bezzasadna, podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.