Sygn. akt III AUa 158/21 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 września 2021 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia Urszula Iwanowska (spr.) Sędziowie: Beata Górska Romana Mrotek Protokolant: St. sekr. sąd. Katarzyna Kaźmierczak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 28 września 2021 r. w S. sprawy A. B. i G. K. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K. o ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniom społecznym na skutek apelacji G. K. od wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie z dnia 1 marca 2021 r., sygn. akt IV U 57/20 oddala apelację. Romana Mrotek Urszula Iwanowska Beata Górska III A Ua 158/21 UZASADNIENIE Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K. decyzją z dnia 20 listopada 2019 r. (nr (...)) stwierdził, że A. B. jako pracownik u płatnika składek G. K. nie podlega obowiązkowo ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu od 1 maja 2015 r. wskazując, że analiza zgromadzonego w toku postępowania wyjaśniającego materiału dowodowego doprowadziła organ do wniosku, iż zatrudnienie A. B. nie miało rzeczywistego charakteru – umowa o pracę została zawarta dla pozoru, a jej celem nie była chęć świadczenia pracy, lecz uzyskanie świadczeń z ubezpieczenia chorobowego w związku z macierzyństwem. W odwołaniach od powyższej decyzji zarówno G. K., jak i A. B. wnieśli o jej zmianę i przyjęcie, że A. B. jako pracownik u płatnika składek G. K. podlega obowiązkowo ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu od 1 maja 2015 r. podnosząc, że zakwestionowana przez Zakład umowa o pracę była faktycznie wykonywana przez obie strony tej umowy. W odpowiedzi na odwołania organ rentowy wniósł o ich oddalenie oraz o zasądzenie zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych prawem, podtrzymując argumentację zaprezentowaną w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Sąd Okręgowy postanowieniem z dnia 2 stycznia 2020 r. zarządził połączenie sprawy z odwołania A. B. ze sprawą z odwołania G. K. od powołanej wyżej decyzji ZUS w celu ich łącznego rozpoznania i rozstrzygnięcia oraz prowadzenia pod sygnaturą akt IV U 57/20. Wyrokiem z dnia 1 marca 2021 r. Sąd Okręgowy w Koszalinie IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych oddalił odwołania (punkt 1) i zasądził od G. K. oraz A. B. na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w K. kwoty po 180 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego (punkt 2). Powyższe orzeczenie Sąd Okręgowy oparł o następujące ustalenia faktyczne i rozważania prawne: A. B. (nazwisko rodowe D.) urodziła się w dniu (...) w Ż.. W dniu 15 czerwca 2004 r. ukończyła naukę w Liceum Ogólnokształcącym w Centrum (...) w K.. W okresie od 1 czerwca 2010 r. do 24 sierpnia 2010 r. wykonywała pracę pokojowej w Przedsiębiorstwie Produkcyjno-Usługowo-Handlowym (...). Z kolei od 14 marca 2011 r. do 7 stycznia 2012 r. była zatrudniona jako pokojowa w (...) M. M.. W 2015 r. była zarejestrowana jako osoba bezrobotna niepobierająca z tego tytułu zasiłku dla bezrobotnych. Nie była zgłoszona do ubezpieczeń społecznych. W dniu 10 kwietnia 2015 r. odbyła się wizyta lekarska potwierdzająca stan ciąży u A. B.. Datę ostatniej miesiączki ustalono na 5 lutego 2015 r. Termin porodu został wyznaczony na 12 listopada 2015 r. Płatnik składek G. K. od 1 lipca 2008 r. prowadzi pozarolniczą działalność gospodarczą z siedzibą w D., przy ulicy (...). Początkowo zajmował się działalnością sezonową, związaną ze sprzedażą wędzonych ryb. Stopniowo rozszerzył ją o sprzedaż lodów i handel zabawkami. Następnie otworzył smażalnię ryb w D., a później podjął decyzję o budowie pensjonatu, gdzie zaplanował utworzenie miejsc noclegowych. Kupił działkę budowlaną i rozpoczął budowę w 2014 r. Pierwszy etap inwestycji obejmował wybudowanie jednego budynku, gdzie znajdować się miało 8 dwupoziomowych apartamentów. W 2015 r. obiekt znajdował się w stanie surowym, zamkniętym. Wybudowana została bryła budynku, zamontowano okna i drzwi. Wynajem pierwszych apartamentów rozpoczął się dopiero w lipcu 2016 r. Do tego momentu, obiekt nie przyjmował gości. G. K. i A. B. znają się od dzieciństwa. Mieszkali w sąsiednich wsiach. A. B. jako pracownik podpisała z płatnikiem G. K. jako pracodawcą umowę o pracę z datą 1 maja 2015 r., na okres próbny 2 tygodni, na stanowisku recepcjonisty, w pełnym wymiarze czasu pracy, za wynagrodzeniem w kwocie 1.000 zł brutto za 2 tygodnie, z powierzeniem obowiązków związanych z przyjmowaniem rezerwacji, meldowaniem gości, udzielaniem informacji, prowadzeniem rachunków związanych z pobytem gości. Następnie, A. B. podpisała z płatnikiem kolejną umowę o pracę z datą 14 maja 2015 r., na czas nieokreślony, na stanowisku recepcjonisty, w pełnym wymiarze czasu pracy, za wynagrodzeniem w kwocie 2.000 zł brutto miesięcznie, z powierzeniem obowiązków związanych z przyjmowaniem rezerwacji, meldowaniem gości, udzielaniem informacji, prowadzeniem rachunków związanych z pobytem gości. Dokument zgłaszający A. B. jako pracownika do ubezpieczeń społecznych wpłynął do ZUS w dniu 22 maja 2015 r., z datą objęcia od 1 maja 2015 r. Z kolei w dniu 16 lipca 2015 r. wydano wobec niej orzeczenie lekarskie o braku przeciwskazań zdrowotnych do zatrudnienia na stanowisku recepcjonistki. Ponadto podpisała listy płac za okres od maja 2015 r. do sierpnia 2015 r. i odbiór wynagrodzenia w tych miesiącach. Od 24 lipca 2015 r. A. B. była niezdolna do pracy w związku z ciążą. Płatnik potwierdził wypłatę wynagrodzenia za czas orzeczonej niezdolności do pracy od 24 lipca 2015 r. do 25 sierpnia 2015 r. Następnie zasiłki chorobowe z tytułu niezdolności do pracy wypłacał jej Zakład Ubezpieczeń Społecznych. W dniu (...) urodziła córkę. Przez okres niezdolności do pracy A. B. spowodowanej ciążą płatnik nie zatrudnił na jej miejsce innego pracownika. Po urodzeniu dziecka, A. B. korzystała z urlopu macierzyńskiego i rodzicielskiego. Od 16 grudnia 2016 r. korzystała przez 3 lata z urlopu wychowawczego. W dniu 28 maja 2019 r. ZUS wszczął postępowanie administracyjne w sprawie ustalenia obowiązku podlegania ubezpieczeniom społecznym A. B. z tytułu zatrudnienia na umowę o pracę u płatnika składek od 1 maja 2015 r. W konsekwencji ZUS wydał zaskarżoną decyzją z dnia 20 listopada 2019 r. W dniu 1 listopada 2019 r. płatnik składek zawarł umowę o pracę z M. Z., na czas określony do dnia 31 października 2020 r., na stanowisku recepcjonistki za wynagrodzeniem w kwocie 2.250 zł brutto miesięcznie. Zawarta pomiędzy A. B. a G. K. umowa o pracę miała charakter pozorny. W rzeczywistości ubezpieczona nie świadczyła na jej podstawie pracy na rzecz tego pracodawcy. Po ustaleniu powyższego stanu faktycznego oraz na podstawie przepisów prawa niżej powołanych Sąd Okręgowy uznał, że odwołania ubezpieczonej oraz płatnika składek nie zasługiwały na uwzględnienie. Sąd pierwszej instancji podkreślił, że przedmiotem postępowania było rozstrzygnięcie, czy A. B. podlega ubezpieczeniom społecznym, jako pracownik u płatnika G. K. od dnia 1 maja 2015 r. Organ rentowy zakwestionował bowiem tę okoliczność, a jak wynikało z uzasadnienia zaskarżonej decyzji przyjął, że tytuł do objęcia takim ubezpieczeniem nie istniał, a to wobec tego, iż przedstawiona umowa o pracę miała charakter pozorny – w rzeczywistości nie była realizowana w ramach stosunku pracy, a tym samym na podstawie art. 83 § 1 k.c. była nieważna. Zatem przedmiotowe postępowanie sądowe zostało ukierunkowane na ocenę istoty sprawy, czy ubezpieczona i płatnik, jako strony umowy o pracę, rzeczywiście nawiązały i realizowały stosunek pracy. Następnie Sąd Okręgowy wskazał, że zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz. U. z 2019 r., poz. 300 ze zm.; powoływana dalej jako: ustawa systemowa), obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są pracownikami. Z kolei przepisy art. 11 ust. 1 i art. 12 ust. 1 tej ustawy, wprowadzają obowiązek, w odniesieniu do pracowników, ubezpieczenia chorobowego i wypadkowego. W świetle utrwalonego już orzecznictwa nie budzi wątpliwości dopuszczalność weryfikowania przez organ rentowy i sąd rzeczywistego charakteru umów o pracę zawieranych przez ubezpieczonych. Dalej sąd pierwszej instancji podkreślił, że bezsprzecznie pomiędzy ubezpieczoną a płatnikiem doszło do sporządzenia pisemnej umowy o pracę z datą 1 maja 2015 r. na okres próbny, a następnie z datą 14 maja 2015 r. na czas nieokreślony. W toku postępowania przed organem rentowym oraz sądem przedłożone zostały również inne dokumenty związane ze stosunkiem pracy, takie jak listy płac i orzeczenie lekarskie o braku przeciwwskazań zdrowotnych do wykonywania pracy. Przy czym sąd meriti miał na uwadze, że w orzecznictwie podkreśla się, iż o tym, czy strony istotnie nawiązały stosunek pracy, stanowiący tytuł ubezpieczeń społecznych, nie decyduje samo formalne zawarcie umowy o pracę, wypłata wynagrodzenia, przystąpienie do ubezpieczenia i opłacenie składki, wystawienie świadectwa pracy, ale faktyczne i rzeczywiste realizowanie elementów charakterystycznych dla stosunku pracy, a wynikających z art. 22 § 1 k.p. Istotne więc jest, aby stosunek pracy zrealizował się przez wykonywanie zatrudnienia o cechach pracowniczych (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 27 września 2016 r., III AUa 7/16; wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 6 marca 2014 r., III AUa 997/13; wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 27 marca 2014 r., III AUa 923/13; wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 13 listopada 2013 r., III AUa 358/13). Do objęcia pracowniczym ubezpieczeniem społecznym nie może dojść wówczas, gdy zgłoszenie do tego ubezpieczenia dotyczy osoby, która nie jest pracownikiem, przez co rozumieć należy sytuacje, w których praca w ogóle nie jest świadczona albo jest wykonywana, lecz w ramach innego stosunku prawnego niż stosunek pracy, albo gdy są jedynie pozorowane czynności pracownika (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 maja 2006 r., III UK 32/06). Stanowisko to jest tym bardziej uzasadnione, jeżeli zarzuca się, że strony zawarły umowę o pracę dla pozoru, a zatem nie w celu rzeczywistego świadczenia pracy, lecz np. w celu uzyskania określonych świadczeń z ubezpieczenia społecznego. Złożenie oświadczenia woli dla pozoru (art. 83 § 1 k.c.) oznacza, że osoba składająca oświadczenie nie chce, aby powstały jego skutki prawne, jakie zwykle prawo łączy ze składanym przez nią oświadczeniem. W przypadku pozorności umowy o pracę, a więc czynności prawnej dwustronnej, gdzie oświadczenia woli składają obie strony, zamiarem stron nie jest więc faktyczne nawiązanie stosunku pracy, a w konsekwencji jej wykonywanie. Dla ustalenia, iż umowa nie jest pozorna nie wystarczy sporządzenie umowy o pracę i stosownej dokumentacji oraz opłacanie składek na ubezpieczenie społeczne za osobę zgłoszoną do ubezpieczenia. Istotą zawarcia umowy dla pozoru jest bowiem właśnie wprowadzenie innych podmiotów w błąd co do tego, że umowa została zawarta. W przypadku pozorności umowy o pracę chodzi przede wszystkim o wprowadzenie w błąd Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Naturalnym więc jest, że strony przede wszystkim dbają o to, by były niezbędne dokumenty potwierdzające tę okoliczność. Dodatkową sposobność do takich praktyk daje stosunek pokrewieństwa czy bliskiej znajomości pomiędzy stronami. Tak więc poza formalnymi warunkami zawarcia umowy, badać należy przede wszystkim fakt, czy była ona w rzeczywistości wykonywana w ramach stosunku pracy (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 20 lutego 2013 r., III AUa 1197/12). Następnie sąd pierwszej instancji wyjaśnił, że zgodnie z art. 22 § 1 k.p. przez nawiązanie stosunku pracy, pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca - do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. Treścią stosunku pracy jest obowiązek osobistego wykonywania pracy określonego rodzaju przez pracownika pod kierownictwem, na rzecz i na ryzyko pracodawcy oraz obowiązek pracodawcy zatrudniania pracownika przy umówionej pracy i wypłacania mu wynagrodzenia za pracę. W stosunku tym pracownik jest zobowiązany do świadczenia pracy określonego rodzaju, w sposób podporządkowany kierowniczej roli pracodawcy. Obowiązkiem pracodawcy jest zaś wypłacanie pracownikowi wynagrodzenia za pracę. Stosunek pracy jest dobrowolnym stosunkiem prawnym o charakterze zobowiązaniowym, zachodzącym między dwoma podmiotami, z których jeden, zwany pracownikiem, obowiązany jest świadczyć osobiście i w sposób ciągły, powtarzający się, na rzecz i pod kierownictwem drugiego podmiotu, zwanego pracodawcą, pracę określonego rodzaju oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca zatrudniać pracownika za wynagrodzeniem (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 października 2009 r., III PK 39/09). Przy czym sąd ten podkreślił, że dla nawiązania stosunku pracy podstawowe, konstrukcyjne znaczenie ma podporządkowanie pracownicze. Dla stwierdzenia, że występuje ono w treści stosunku prawnego z reguły wskazuje się na takie elementy, jak: określony czas pracy i miejsce wykonywania czynności oraz ich wykonywanie pod nadzorem kierownika. Zatem świadcząc umowę o pracę pracownik jest podporządkowany pracodawcy, co do czasu, miejsca i sposobu jej wykonywania. Stosunek pracy jest stosunkiem zobowiązaniowym uzewnętrzniającym wolę umawiających się stron. Po stronie pracownika musi istnieć chęć świadczenia pracy oraz możliwość jej świadczenia, a po stronie pracodawcy potrzeba zatrudnienia i korzystania z tej pracy za wynagrodzeniem (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 21 stycznia 2015 r., III AUa 445/14). Do ustalenia, że doszło do powstania pomiędzy stronami stosunku pracy konieczne zatem jest ustalenie, że strony miały zamiar wykonywać obowiązki stron stosunku pracy i to czyniły. Tymczasem przeprowadzone postępowanie dowodowe nie pozwoliło na przyjęcie, iż ubezpieczona rzeczywiście świadczyła pracę na rzecz płatnika w rozumieniu art. 22 § 1 k.p. Najpierw Sąd Okręgowy miał na uwadze okoliczności towarzyszące przedmiotowej umowie o pracę uznając, że układały się one w typową dla analogicznych spraw „sekwencję zdarzeń”, akcentowaną w orzecznictwie dotyczącym pozornych umów o pracę w związku z ciążą zatrudnianych kobiet. Zwykle przebiegają one według tego samego schematu, obejmującego zawarcie przez ubezpieczoną umowy o pracę w okresie ciąży, zazwyczaj (choć niekoniecznie) z wysokim wynagrodzeniem, a następnie w krótkim czasie po tym wystąpienie długotrwałej niezdolności do pracy (w związku z ciążą), a w konsekwencji zaistnienie podstawy do wypłaty związanych z tym świadczeń z systemu ubezpieczeń społecznych, naliczanych od tak określonej podstawy wymiaru (uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 18 października 2005 r., II UK 43/05; uzasadnienie wyroku tego Sądu z dnia 9 sierpnia 2005 r., III UK 89/05 i uzasadnienie wyroku z dnia 21 kwietnia 2004 r., II UK 314/03). Podobnie było w niniejszej sprawie - ubezpieczona zawarła umowę o pracę będąc w ciąży, a następnie po niespełna 2 miesiącach – z uwagi na stan ciąży, stała się długotrwale niezdolna do pracy, przerzucając na ZUS ciężar świadczeń z tego tytułu, naliczanych od podstawy zależnej od osiąganego przychodu ze stosunku pracy. Jednocześnie Sąd Okręgowy wyjaśnił, że zarzutem nie jest samo zawarcie umowy o pracę z kobietą w ciąży, nawet motywowane chęcią uzyskania wysokich świadczeń z tytułu zasiłków, ale sytuacja, w której strony nie mają w ogóle zamiaru realizacji stosunku pracy (w reżimie charakterystycznym dla umowy o pracę), a zawarcie umowy następuje w zupełnie innym celu, jak choćby właśnie wskazane uzyskanie świadczeń z ubezpieczenia społecznego (uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 lutego 2000 r., II UKN 362/99; wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 20 lutego 2013 r., III AUa 1197/12). Takie zachowanie jest oczywiście bezprawne i nie korzysta z ochrony prawa. Dodatkowo sąd pierwszej instancji uwzględnił fakt, że do zawarcia umowy o pracę doszło pomiędzy osobami powiązanymi ze sobą towarzysko, bowiem strony znały się od dzieciństwa, co także dawało sposobność do zawarcia porozumienia i wykorzystania umowy o pracę do innych celów niż jej świadczenie. W przypadku stosunku pracy łączącego takie osoby należy w szczególności badać, czy była rzeczywista potrzeba zatrudnienia pracownika oraz czy świadczeniu pracy towarzyszyło podporządkowanie pracownicze. W tej sytuacji, to na odwołujących się spoczywał ciężar dowodowy przekonującego wykazania, iż ubezpieczona pomimo tych okoliczności rzeczywiście świadczyła pracę w reżimie stosunku pracy. Dowodów takich nie przedstawiono. Przeciwnie, z materiału dowodowego wynikał pozorny charakter zatrudnienia. Dalej Sąd Okręgowy podniósł, że ubezpieczona zgodnie z treścią umowy została zatrudniona na stanowisku recepcjonistki. Pracę tę miała wykonywać w apartamentowcu, który w momencie rzekomego zatrudnienia ubezpieczonej był jeszcze w budowie. Jak zeznał G. K. apartamenty zostały oddane do użytku klientom dopiero od lipca 2016 r., a więc po ponad roku od jej zatrudnienia. W tych okolicznościach ubezpieczona bezspornie nie wykonywała powierzonej jej w umowie pracy, co rodzi pytanie o rzeczywistą potrzebę jej zatrudnienia. Zupełnie nie przekonywało twierdzenie ubezpieczonej i płatnika, że wykonywała inny rodzaj pracy, tj. prace sprzątające na terenie apartamentowca i wokół niego. W ocenie Sądu była to nieudolna próba wypełnienia luki dowodowej na potwierdzenie wykonywania pracy powierzonej w umowie, przez zmianę jej charakteru na proste czynności fizyczne, które nie wymagały przedstawienia materialnych dowodów świadczenia pracy (jak w przypadku pracy recepcjonistki). Nie została w ogóle wykazana potrzeba zatrudnienia takiej osoby na podstawie umowy o pracę, w stałym wymiarze czasu pracy. Tego typu prace wykonuje się zwykle na podstawie umów cywilnoprawnych, bez potrzeby stałego zatrudnienia pracownika. Nie mówiąc już o wątpliwościach związanych z wykonywaniem w ciąży takich prac, jak mycie okien czy sprzątanie gruzu. Znamienne przy tym było, że po tym jak ubezpieczona stała się niezdolna do pracy, płatnik nie zatrudnił na jej miejsce - do wykonywania prac sprzątających - żadnej innej osoby. Wskazane okoliczności po stronie płatnika i ubezpieczonej, zdaniem sądu pierwszej instancji, jednoznacznie potwierdzały pozorność zatrudnienia, bo oznaczały, że strony kierowały się innymi względami niż rzeczywista chęć i potrzeba świadczenia pracy. U źródła każdej umowy o pracę leży przyczyna w postaci uzasadnionej przesłankami ekonomiczno-organizacyjnymi konieczności pozyskania pracownika do wykonywania prac zakreślonych przedmiotem działalności gospodarczej pracodawcy. Pracodawca kieruje się własną potrzebą gospodarczą i przy prawidłowym, ważnym stosunku pracy wyłącznie ta potrzeba jest sprawczym czynnikiem zatrudnienia. W orzecznictwie Sądu Najwyższego wielokrotnie stwierdzono, że przy ocenie pozorności umowy o pracę racjonalność zatrudnienia, potrzeba zatrudnienia pracownika są przesłankami istotnymi dla oceny ważności umowy (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 2 lutego 2002 r., II UKN 359/99, OSNAP 2001/13/447; z dnia 17 marca 1997 r., II UKN 568/97, OSNAP 1999/5/18 oraz z dnia 4 lutego 2000 r., II UKN 362/99, OSNAP 2001/13/449). Zdaniem sądu pierwszej instancji w sprawie nie mniej istotne jest, że nie było żadnych obiektywnych dowodów świadczenia pracy przez ubezpieczoną. Nie zmieniły tego wniosku zeznania powołanych na tę okoliczność świadków: Z. K., A. L., K. L. oraz J. M.. Trzy pierwsze, to osoby z kręgu rodziny płatnika i w sytuacji przedmiotu postępowania, opartego na założeniu o porozumieniu dla upozorowania stosunku pracy, nie stanowiły obiektywnego źródła ustaleń. Zresztą, Z. K. nie miał żadnej konkretnej wiedzy na temat zatrudnienia A. B., poza tym, że była znajomą syna i od czasu do czasu widywał ją na budowie. Podobnie K. L., która nie była świadkiem wykonywania pracy przez ubezpieczoną na rzecz płatnika. A. L. objęta jest analogicznym postępowaniem o ustalenie podlegania ubezpieczeniu z tytułu zatrudnienia przez G. K. w innej sprawie prowadzonej przed Sądem. Ma więc interes w tym, aby potwierdzać jego wersję, a tym samym jego wiarygodność. Natomiast J. M. to były pracownik płatnika, który jak zeznał w ogóle nie zetknął się z A. B.. W świetle całokształtu przedstawionych wyżej okoliczności Sąd Okręgowy stwierdził, iż zeznania ubezpieczonej oraz płatnika o rzeczywistym świadczeniu pracy były niewiarygodne. Nie podważyły one skutecznie zarzutów organu rentowego i argumentów wskazywanych w zaskarżonej decyzji. Co więcej, postępowanie dowodowe wykazało, że były one zasadne, a w szczególności nie było obiektywnych dowodów świadczenia pracy przez ubezpieczoną w reżimie stosunku pracy z art. 22 § 1 k.p. Strony, pomimo formalnego zawarcia umowy o pracę, w rzeczywistości nie nawiązały i nie realizowały stosunku pracy. Następnie sąd meriti wskazał, że przepisy art. 6 ust. 1 pkt 1, a także art. 11 ust. 1 i art. 12 ust. 1 ustawy systemowej dotyczą obowiązkowego ubezpieczenia emerytalnego, rentowych, chorobowego i wypadkowego pracowników, czyli osób rzeczywiście zatrudnionych na podstawie umowy o pracę, a nie tych, które tylko zawarły umowę o pracę. W związku z tym Sąd powtórzył tezę z utrwalonego orzecznictwa Sądu Najwyższego, że do objęcia pracowniczym ubezpieczeniem społecznym nie może dojść wówczas, gdy zgłoszenie do tego ubezpieczenia dotyczy osoby, która nie jest pracownikiem, przez co rozumieć należy sytuacje, w których praca w ogóle nie jest świadczona, albo jest wykonywana, lecz w ramach innego stosunku prawnego niż stosunek pracy, albo gdy są jedynie pozorowane czynności pracownika. W tych przypadkach zgłoszenie do pracowniczego ubezpieczenia społecznego następuje bowiem jedynie pod pozorem zatrudnienia (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 maja 2006 r., III UK 32/06). Stwierdzenie, że przedmiotowa umowa o pracę miała charakter pozorny, skutkowało jej nieważnością na podstawie art. 83 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p., a tym samym nie było tytułu do obowiązkowego pracowniczego ubezpieczenia społecznego. Zatem zaskarżona decyzja organu rentowego była prawidłowa. W konsekwencji powyższych ustaleń, Sąd Okręgowy na podstawie art. 477 14 § 1 k.p.c., oddalił odwołania A. B. oraz G. K. od zaskarżonej decyzji ZUS z dnia 20 listopada 2019 r. oraz orzekł o zwrocie kosztów zastępstwa procesowego należnych stronie wygrywającej spór na podstawie art. 98 k.p.c. w związku z § 9 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t. j. Dz. U. z 2018 r., poz. 265), zasądzając od ubezpieczonej i płatnika składek na rzecz organu rentowego kwoty po 180 zł (opłata według stawki minimalnej). Z powyższym wyrokiem Sądu Okręgowego w Koszalinie w całości nie zgodził się G. K., który działając przez pełnomocnika w wywiedzionej apelacji zarzucił mu: 1. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, polegające na:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.