z art. 361 k.p.c. polegające na pominięciu wskazania faktów, które Sąd uznał za udowodnione, dowodów na których się oparł i przyczyn dla których innym dowodom odmówił wiarygodności, a w związku z tym ograniczenie uzasadnienia rozstrzygnięcia wyłącznie do wskazania powoda jako podmiotu wygrywającego spór (co nastąpiło w sposób arbitralny i sprzecznie ze zgromadzonym materiałem dowodowym), - naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę dowodów i brak ich wszechstronnej, zgodnej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego analizy, poprzez:
z art. 361 k.p.c. – zaskarżone postanowienie uchyla się spod kontroli instancyjnej, co powoduje konieczność wydania orzeczenia kasatoryjnego. Wyjaśnić na wstępie należy, że w orzecznictwie za utrwalony uznaje się pogląd zgodnie z którym o tym, która strona przegrała sprawę w rozumieniu art. 98 k.p.c. decyduje rezultat przeprowadzonego porównania roszczeń dochodzonych z roszczeniami uwzględnionymi. Żadnego natomiast znaczenia dla oceny, czy i w jakim stopniu strona wygrała lub przegrała sprawę, nie ma to, czy sąd podzielił argumentację prawną przedstawioną przez stronę oraz czy uwzględnił podniesione przez nią zarzuty. Sam zatem fakt, że strona uległa w sprawie, choćby nawet tylko formalnie, kwalifikuje ją jako stronę przegrywającą spór (zob. m.in. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 9 października 1967 r., I CZ 81/67, LEX nr 6221; z dnia 8 sierpnia 2003 r., V CK 486/02, LEX nr 172836; z dnia 23 lutego 2012 r., V CZ 146/11, LEX nr 1147818, a także uzasadnienie postanowienia z dnia 12 kwietnia 2012 r., II CZ 208/11, LEX nr 1214570). Co do zasady więc umorzenie postępowania na skutek cofnięcia pozwu stawia powoda w roli przegrywającego spór, gdyż jego żądanie nie zostaje uwzględnione. Od tej zasady dopuszczalne jest odstępstwo jedynie w sytuacji gdy zostaje wykazane, że wystąpienie z powództwem rzeczywiście było niezbędne dla celowego dochodzenia praw, w szczególności gdyby po jego wytoczeniu pozwany zaspokoił roszczenie powoda wymagalne w chwili wytoczenia powództwa (zob. uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2012 r., II CZ 208/11, LEX nr 1214570 i cytowane tam orzecznictwo). Gdy jednak cofnięcie pozwu następuje w przypadku, w którym pozwany zaprzecza zasadności powództwa, składając sprzeciw od nakazu zapłaty, to on będzie wygrywającym spór (art. 203 § 2 zd. drugie k.p.c.) i to także wtedy, gdyby powód uzyskał zaspokojenie, lecz nie poprzez dobrowolne spełnienie świadczenia przez pozwanego, pozostającego stroną stosunku prawnego łączącego go z powodem (zob. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 9 czerwca 2017 r., III CZP 118/16, OSNC 2018, nr 2, poz. 19). Sąd pierwszej instancji nie dokonał jednak w tej kwestii żadnych ustaleń, poprzestając w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia na lakonicznym stwierdzeniu, że „na chwilę wytoczenia powództwa było ono zasadne, gdyż brak prawidłowych rozliczeń wynikał z działania pozwanego”. Tego rodzaju sformułowania, w istocie rzeczy nie stanowią jednak wymaganego przez przepis art.
– w ramach podstawy faktycznej rozstrzygnięcia – ustalenia faktów i oceny dowodów, a jedynie perswazyjne zapewnienie Sądu. Tymczasem to właśnie do Sądu pierwszej instancji (Sądu Rejonowego) powinna w pierwszej kolejności należeć ocena przedstawionych przez każdą ze stron niniejszego procesu twierdzeń o wzajemnych relacjach stron (czy też ich braku), a w konsekwencji także przyczyn dokonania korekty faktury VAT i zapłaty dokonanej ostatecznie przez inny podmiot niż pozwana spółka. Poczynienie w tym zakresie niezbędnych ustaleń, na podstawie dowodów zaoferowanych przez strony, nie może jednak należeć wyłącznie do Sądu odwoławczego. Strony nie powinny bowiem zostać pozbawione prawa do rozpoznania w drugiej instancji istoty sprawy, którą w tym przypadku będzie ocena odpowiedzialności za wynik sporu (zob. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 2012 r., I CZ 168/12, OSNC 2013, Nr 5, poz. 68 oraz z 20 lutego 2015 r., V CZ 119/14, LEX nr 1661943). Uzupełniająco można natomiast zwrócić uwagę Sądu pierwszej instancji na to, że do jego oceny powinna też zostać pozostawiona możliwość ewentualnego orzeczenia w sprawie o kosztach procesu – w zależności od poczynionych ustaleń – także na zasadzie innej, niż zgodnie z wynikiem sporu. W świetle regulacji art. 102 k.p.c. w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może bowiem odstąpić (w całości lub w części) od obciążenia strony przegrywającej spór. W każdym razie niezależnie od oceny, która ze stron niniejszego procesu jest przegrana – co Sąd Rejonowy powinien ustalić i należycie uargumentować – ewentualne orzeczenie o kosztach na zasadzie słuszności (art. 102 k.p.c.) ustawodawca pozostawił każdorazowo swobodnej, chociaż nie dowolnej, ocenie sądu orzekającego w danej sprawie (zob. m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z 13 grudnia 2007 r., I CZ 110/07, LEX nr 621775). Mając na względzie przytoczone okoliczności, Sąd Okręgowy, na podstawie art. 386 § 4 w zw. z art. 397 § 3 i art. 108 § 2 k.p.c. orzekł jak w sentencji. Na oryginale właściwy podpis
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.