oraz art. 65 § 1 i 2 k.c., poprzez niewłaściwe zastosowanie skutkujące przyjęciem, że klauzule (
w zw. z art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13, poprzez: - nieuwzględnienie skutków związanych z wyodrębnieniem w Umowie pożyczki stron klauzuli ryzyka walutowego, dotyczącej zastosowania mechanizmu indeksacji zobowiązania kredytowego kursem waluty obcej, oraz klauzuli spreadowej, dotyczącej wyłącznie odesłania do stosowanych przez bank kursów walutowych oraz przyjęciu, że wszystkie wyżej wskazane klauzule dotyczą głównego świadczenia stron, podczas gdy w świetle aktualnego na dzień orzekania orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydanego na gruncie podobnych spraw, klauzule ryzyka walutowego, uwzględniwszy wyżej wspomniane ich wyodrębnienie, są postanowieniami określającymi główne świadczenia stron, zaś klauzule spreadowe są takiego charakteru pozbawione, tj. nie określają głównego świadczenia stron, co w konsekwencji doprowadziło do przeprowadzenia oceny łącznie klauzuli ryzyka walutowego i klauzuli spreadowej przez pryzmat przesłanek, o których mowa w art.
k.c.; - brak wyodrębnienia w Umowie pożyczki stron klauzuli zmiennego oprocentowania, dotyczącej oprocentowania pożyczki w sposób zmienny, oraz klauzuli warunków zmiany oprocentowania, dotyczącej wyłącznie warunków oraz przesłanek dokonywania zmiany oprocentowania zastrzeżonego w Umowie pożyczki w trakcie jej trwania, oraz przyjęcie, że wszystkie ww. klauzule określają główne świadczenia stron, podczas gdy postanowieniami określającymi główne świadczenia stron jest klauzula zmiennego oprocentowania; d/ art.
2 k.c. w związku z art. 4 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich ("Dyrektywa 93/13"), poprzez przyjęcie, że zawarte w umowie postanowienia dotyczące indeksacji pożyczki oraz klauzuli zmiennego oprocentowania, nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny i zrozumiały; e/ art. 720 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 i § 3 k.c. poprzez ich błędną wykładnię oraz przyjęcie, że: (
1 kc, co oznacza, że nie wywołuje ono skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa, a co Sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę z urzędu, bez konieczności uprzedniego wytoczenia powództwa o ustalenie nieważności umowy. Złożyli również oświadczenie o woli korzystania z ochrony wynikającej z zastosowania art.
kc i świadomości skutków jakie to wywołuje dla ich sytuacji prawnej. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja jest niezasadna. Ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Rejonowy i przyjęte za podstawę rozstrzygnięcia były prawidłowe i znajdowały potwierdzenie w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym. Podejmując je, Sąd nie naruszył w żadnej mierze przepisów procesowych, w tym art. 233 § 1 k.p.c., ponieważ nie uchybił regułom postępowania dowodowego, a oceniając jego wyniki nie naruszył zasad swobodnej oceny dowodów, ani też nie naruszył zasad logiki i doświadczenia życiowego. Ustalenia Sądu Rejonowego bazowały na treści dokumentów (wniosku o pożyczkę i umowie o pożyczkę oraz stanowiącym jej integralną część regulaminie), których autentyczności żadna ze stron nie kwestionowała. Wywód apelacji ogranicza się de facto do przedstawienia własnej, subiektywnej, odbiegającej od przyjętej przez Sąd Rejonowy oceny dowodów, a jego wyłącznie polemiczny charakter dyskredytuje podniesione w apelacji zarzuty błędnych ustaleń faktycznych. Zaznaczyć też trzeba, iż rozważania Sądu Rejonowego odnoszące się do braku indywidualnego negocjowania umowy w związku z zastosowaniem wzorca umownego, niejednoznaczności przyjętych klauzul przeliczeniowych, mechanizmu ich funkcjonowania, niemożności wykonywania umowy po wyeliminowaniu postanowień abuzywnych, oceny abuzywności umowy według stanu na datę jej zawarcia, braku należytego pouczenia powodów o ryzyku kursowym i jego wpływie na świadczenia stron, jednostronnego kształtowania przez pozwanego kursu wymiany walut na potrzeby wypłaty kwoty pożyczki i odsetek, a także zawarcia w umowie klauzul waloryzacyjnych oraz intencji stron przy zawieraniu umowy wynikały przede wszystkim z analizy dokumentów w postaci treści umowy, wniosku kredytowego, regulaminu, bądź dotyczyły okoliczności, które były niesporne między stronami. Sąd Rejonowy nie czynił istotnych ustaleń w oparciu o zeznania strony powodowej co do niewypełnienia przez pozwanego obowiązku informacyjnego, gdyż nie ma to odzwierciedlenia w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku w części dotyczącej podstaw faktycznych rozstrzygnięcia. Sąd Rejonowy nie mógł zatem uchybić art. 299 kpc w związku z art. 233 kpc w sposób opisany w apelacji. Ponadto analiza warstwy motywacyjnej apelacji - w ocenie Sądu Okręgowego – wskazuje, iż zarzuty naruszenia art. 233 §1 k.p.c. w istocie ukierunkowane są na podważenie oceny prawnej wyników postępowania dowodowego. Nie są one skierowane przeciwko ustaleniom faktycznym, lecz ich jurydycznej ocenie sprowadzającej się do rozstrzygnięcia kwestii czy ustalony stan faktyczny może zostać uznany za usprawiedliwiający ocenę umowy za zawierającą niedozwolone postanowienia, skutkujące jej nieważnością. Powyższe stanowi natomiast proces subsumpcji, czyli zastosowania prawa materialnego do ustalonych w sprawie okoliczności faktycznych, a nie elementu ustaleń faktycznych i związanych z tymi ustaleniami domniemań, bądź oceny mocy i wiarygodności dowodów. Stąd przytoczona przez skarżącego argumentacja mogła podlegać rozważeniu tylko na płaszczyźnie naruszenia przepisów prawa materialnego art.
Odnosząc się z kolei do oceny prawidłowości zastosowania wskazanej przez Sąd Rejonowy podstawy materialnoprawnej powództwa Sąd Okręgowy nie podzielił oceny pozwanego co do jej wadliwego zastosowania, jednocześnie zauważając, że część zarzutów formułowanych w rozbudowanej części wstępnej apelacji dotyczyła zagadnień, których znaczenie dla rozstrzygnięcia nie zostało wyjaśnione. Zauważyć więc należy, że z obowiązku ustanowionego w art. 378 § 1 k.p.c. nie wynika konieczność osobnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji, ale wystarczające jest odniesienie się do nich w sposób wskazujący, że zostały przez sąd drugiej instancji rozważone (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 2010 r., V CSK 296/09, z dnia 26 kwietnia 2012 r., III CSK 300/11, z dnia 4 września 2014 r., II CSK 478/13, i dnia 22 sierpnia 2018 r., III UK 119/17). Innymi słowy sąd drugiej instancji jest obowiązany zamieścić w swoim uzasadnieniu wyłącznie takie elementy, które ze względu na treść apelacji i zakres rozpoznania są potrzebne do rozstrzygnięcia sprawy, ale nie ma zarazem obowiązku wyrażania szczegółowego stanowiska do wszystkich poglądów prezentowanych przez strony, jeżeli nie mają one istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 16 marca 2012 r., sygn. IV CSK 373/11, czy wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 1998 r., sygn. II UKN 282/98). Z tych względów w odniesieniu do kwestii zasadniczych w sprawie należy wskazać, iż żaden z zarzutów nie jest w stanie podważyć konkluzji Sądu Rejonowego wywiedzionej z regulacji art.
i art. 58 § 1 k.c. - że z uwagi na bezskuteczność abuzywnych klauzul waloryzacyjnych zawartych w § 1 ust. 1, § 7 ust.1, § 11 ust.2 i § 13 ust.4 umowy oraz z uwagi na brak możliwości wypełnienia luk w umowie powstałych po ich eliminacji – co powoduje skutek w postaci nieważności umowy pożyczki. Zasadnie Sąd Rejonowy przyjął istnienie warunków do przestankowego stwierdzenia nieważności stosunku zobowiązaniowego łączącego strony, szczegółowo ustalonych i wymienionych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, co pozwalało na uwzględnienie żądania zapłaty. Należy zaznaczyć, że powodowie przez całe postępowanie sądowe korzystali z pomocy fachowego pełnomocnika i już w pozwie podali, że są świadomi skutków żądania nieważności umowy. Powyższe wyartykułowali również w odpowiedzi na apelację argumentując, że brak związania konsumenta niedozwolonym postanowieniem o którym mowa w art.
1 kc, oznacza, że nie wywołuje ono skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa, co Sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę z urzędu, bez konieczności uprzedniego wytoczenia powództwa o ustalenie nieważności umowy. Ponadto powodowie domagają się zwrotu świadczeń spełnionych na podstawie tego kontraktu, co oznaczało, iż powodowie wykluczali możliwość zastosowania rozwiązania polegającego na zastąpieniu postanowień uznanych za abuzywne ustawowymi przepisami dyspozytywnymi, podnosząc, że nie ma możliwości prawidłowego wykonywania umowy kredytu indeksowanego bez określenia zasad ustalania kursu waluty, w oparciu o który winno nastąpić przeliczenie kwoty zobowiązania. W takim przypadku wola konsumenta co do skorzystania z ochrony była dla sądu wiążąca i eliminowała obawę o naruszenie podstawowych standardów ochrony powodów jako konsumentów, wyznaczonych przez art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG, który to przepis - zgodnie ze stanowiskiem (...), zaprezentowanym m.in. w wyroku (...) z 3 października 2019 r. C-260/18 - nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że umowa nie może dalej obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy”. Powyższe uznać więc należało za wystarczający przejaw świadomej woli powodów wyeliminowania z obrotu prawnego umowy kredytu z uwagi na zawarte w niej postanowienia uznane za niedozwolone. Sąd Okręgowy podziela ocenę prawną wyrażoną przez Sąd Rejonowy, iż eliminacja abuzywnych klauzul waloryzacyjnych, które służyły ustaleniu kursu sprzedaży (...) na potrzeby ustalenia wysokości raty kapitałowo-odsetkowej nie pozwalała na utrzymanie umowy i wyłączyła możliwość jej wykonywania nie tylko dlatego, że chodziło o główne świadczenie powodów, bez którego charakter umowy nie mógłby zostać zachowany (ze względu na niemożliwość zgodnego z jej treścią ustalenia wysokości rat), lecz również z tej przyczyny, że bez tych klauzul wykonywanie umowy w pozostałym zakresie nie byłoby możliwe bez zasadniczej zmiany jej charakteru prawnego, który oddawał prawną i gospodarczą przyczynę jej podpisania przez obie strony. Poza tym klauzule waloryzacyjne stanowią czynnik odróżniający łączącą strony umowę od umowy „zwykłego” kredytu złotowego, oprocentowanego według stopy WIBOR (z reguły wyższej od stopy LIBOR), w związku z czym usunięcie mechanizmów dotyczących przeliczania złotych na (...) wypaczyłoby istotę umowy. L. w umowie, spowodowanej usunięciem z niej nieuczciwych warunków nie można uzupełnić na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, które nie stanowią przepisów dyspozycyjnych, ani też na podstawie zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów. Brak jest przepisu, który pozwalałby na zastąpienie kursu sprzedaży z tabeli banku, zastrzeżonego w umowie, innym kursem notowania (...) do PLN, w tym średnim kursem ogłaszanym przez NBP, nawet gdyby obie strony się na to zgadzały. Podstawy takiej nie stanowi art. 358 k.c. w obecnym brzmieniu, obowiązującym dopiero od 1 stycznia 2009 r. Podobnie nie jest możliwe wprowadzenie kursu średniego NBP poprzez zastosowanie w drodze analogii przepisów prawa wekslowego, gdyż ingerencja taka w treść stosunku umownego, przy braku w polskim porządku prawnym wyraźnego przepisu dyspozytywnego, mogącego mieć zastosowanie na dzień zawarcia umowy, byłaby zbyt daleko idąca, zważywszy chociażby na obecny kierunek orzeczeń (...), w tym z 3 października 2019r. (C-260/18). Nie sposób też zastosować do rozliczeń stron kursu średniego NBP na podstawie zwyczaju w rozumieniu art. 354 k.c. W przypadku umów kredytu indeksowanego i denominowanego taki zwyczaj się bowiem nie wykształcił, przeciwnie banki powszechnie stosowały własne tabele i same ustalały kursy sprzedaży i kursy kupna waluty. Łącząca strony umowa nie jest odstępstwem od przyjętej powszechnie w obrocie praktyki bankowej, według której do przeliczeń stosowany jest średni kurs NBP. Nie zachodzi zatem możliwość wypełnienia luki powstałej w umowie po wyeliminowaniu z niej klauzul waloryzacyjnych ani przepisem dyspozytywnym, ani na zasadzie zwyczaju. Sąd Okręgowy miał także na uwadze, że pozwany udzielił powodom pożyczki w złotych, denominowanej do waluty (...). Wartość pożyczki i rat pożyczkowych została wyrażona w walucie polskiej, pożyczka została uruchomiona w złotówkach, także raty kapitałowo-odsetkowe miały być spłacane również w walucie polskiej, po przeliczeniu określonej w umowie wartości wyrażonej we (...) według kursu wymiany walut na dzień spłaty. W wykonaniu umowy nie doszło do faktycznego zakupu przez bank (...) i ich sprzedaży powodom. Odniesienie do (...) dokonane zostało jedynie dla celów rozliczeniowych, bez faktycznego transferu wartości dewizowych. Sąd Okręgowy podziela ocenę prawną wskazanych przez Sąd pierwszej instancji klauzul waloryzacyjnych, sprowadzającą się do wniosku, iż w świetle art.
k.c. są nieuczciwe, a przez to niedozwolone (abuzywne), ponieważ kumulatywnie: nie były indywidualnie uzgodnione; dotyczą sformułowanego niejednoznacznie głównego świadczenia; a ukształtowane nimi prawa i obowiązki stron rażąco naruszały interesy konsumenta oraz pozostawały w sprzeczności z dobrymi obyczajami. Sąd Okręgowy przypomina, że za indywidualnie uzgodnione można uznać jedynie te postanowienia, które były przedmiotem negocjacji, bądź są wynikiem porozumienia lub świadomej zgody co do ich zastosowania. Postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl przepisu art.
nie jest postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz postanowienie, które rzeczywiście negocjował. To, że konsument znał i rozumiał treść postanowienia, nie stoi na przeszkodzie uznaniu, iż nie zostało ono indywidualnie uzgodnione, jeśli jego treść nie została sformułowana w toku negocjacji z konsumentem (wyroki Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 14 grudnia 2017r., I ACa 447/17 i z 20 grudnia 2017r., I ACa 606/17). Pozwany zdołał wykazać, że powodowie zapoznali się z treścią umowy, że mieli realny wpływ na datę jej zawarcia, określenie kwoty pożyczki i liczbę rat. Powyższe w powiązaniu nawet z argumentacją apelacji, iż zawarcie przedmiotowej pożyczki świadczy o świadomości powodów ryzyka wiążącego się ze zmianą kursu (...) nie jest jednak wystarczające do uznania, że doszło do zrealizowania określonej w art.
przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umowy normujących klauzule waloryzacyjne. Sąd Okręgowy stoi bowiem na stanowisku, iż dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych nie wystarczy wykazanie, że konsument dowiedział się o treści klauzuli w odpowiednim czasie, ponieważ został zapoznany z postanowieniami umowy i regulaminu w odniesieniu do zmian oprocentowania czy indeksacji. W tej materii konieczne bowiem było udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia treści umowy w odniesieniu do zawartych w niej klauzul, w wyniku rzetelnych negocjacji w ramach, których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie (tak: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 2019 r., I CSK 462/18 (LEX nr 2629877). O indywidualnym uzgodnieniu postanowień umownych dotyczących indeksacji nie świadczyły złożone do akt sprawy dowody z dokumentów, nie są też miarodajnym dowodem zeznania świadka M. D. złożone 6 listopada 2017 roku podczas rozprawy przed Sądem Okręgowym w Warszawie I Wydział Cywilny w sprawie I C 653/17, na których treść pozwany się powoływał wnosząc o przeprowadzenie dowodu z dokumentu w postaci zanonimizowanego odpisu protokołu jego przesłuchania. Powodom zaoferowano produkt typowy, przygotowany w całości przez bank i adresowany do klientów zainteresowanych umową kredytu hipotecznego. Zarówno wniosek kredytowy, jak i umowa kredytowa opierały się o wzorzec stosowany w Banku. Podkreślić trzeba, że sam fakt, iż Bank miał w ofercie również rodzaje kredytów - a zatem istniał wybór między stworzonymi przez pozwanego gotowymi produktami - nie może być uznany za dowód na indywidualne uzgodnienie postanowień umowy kredytu indeksowanego. Możliwość wyboru między kilkoma wzorcami umownymi przygotowanymi przez przedsiębiorcę nie jest możliwością indywidualnego uzgadniania przez konsumenta postanowień któregokolwiek z takich gotowych wzorców umownych. Sąd Okręgowy zauważa również, że klauzule waloryzacyjne przewidywały przeliczenie oddawanej do dyspozycji pożyczkobiorców kwoty pożyczki waloryzowanej kursem kuna waluty w (...) według tabeli kursowej (...) Banku SA, wyrażonej we (...) według kursu kupna z dnia uruchomienia pożyczki (nieznanego w dniu zawarcia umowy). Prawidłowo więc Sąd Rejonowy przyjął, że postanowienia umowy nie pozwalały na określenie wysokości zobowiązania pożyczkowego, które na dzień zawarcia umowy powodowie zobowiązali się zwrócić. Pozwany nie może zatem zasadnie twierdzić, że umowa określała jednoznacznie podstawowe, przedmiotowo istotne elementy właściwe dla natury umowy pożyczki. Konstrukcja umowy de facto stwarzała jedynie pozory określenia świadczenia głównego. Ponadto, powodom nie został objaśniony mechanizm ustalania wysokości rat, rzutujący na zakres ich świadczeń oparty o kurs sprzedaży (...) ustalany przez Bank. Znany był im jedynie sposób publikowania tych kursów. Prawidłowy jest także wniosek Sądu Rejonowego co do spełnienia także drugiej z przesłanek abuzywności klauzul waloryzacyjnych, tj. niejednoznacznego sformułowania świadczenia głównego. Umowa nie wskazuje konkretnej kwoty, którą powodowie będą zobowiązani spłacać, skoro raty podlegały uprzedniemu przeliczeniu według kursu sprzedaży (...) z tabeli kursowej (...) Banku SA obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14.30. Treść umowy nie eliminowała zatem ryzyka kursowego, poza tym obciążała powodów obowiązkiem pokrycia kosztów różnic między kursem kupna i sprzedaży (...), tzw. spreadów, a obydwa te powiązane ze sobą czynniki miały wpływ na wysokość świadczenia głównego pożyczkobiorców. A. był cały mechanizm waloryzacji, zwłaszcza, że stosowany przez bank spread także nie miał stałej, uzgodnionej przez strony wartości. Oceniając treść klauzul waloryzacyjnych w aspekcie przesłanek rażącego naruszenia interesów konsumenta i sprzeczności z dobrymi obyczajami w pierwszej kolejności stwierdzić trzeba, że ukształtowanego nimi świadczenia kredytobiorców, polegającego na obowiązku zapłaty różnicy pomiędzy kursem kupna i kursem sprzedaży waluty, nie można uznać za wynagrodzenie, któremu odpowiada jakiekolwiek świadczenie banku. Z treści umowy nie wynika, by wolą stron było wprowadzenie do umowy usługi kantorowej banku (klauzule miały normować jedynie mechanizm waloryzacyjny). Wprawdzie istotą kredytu denominowanego, czy też waloryzowanego kursem waluty obcej jest naliczanie oprocentowania od przewalutowanego salda kredytu. Niemniej zróżnicowanie pomiędzy kursem kupna i sprzedaży stosowanym dla określenia wysokości kapitału, a następnie wysokości spłaty w nieuzasadniony sposób zwiększało wysokość świadczeń, do których zobowiązany byli pożyczkobiorcy, a nadto konstytuowało stan fikcyjny wyrażający się w przyjęciu, że powodowie uzyskali pożyczkę wyższą niż rzeczywiście wykorzystana (o różnicę między kursem kupna i sprzedaży (...)). Takie ukształtowanie warunków umowy powodowało, że już w chwili jej zawarcia, bez zajścia żadnego zdarzenia, a nawet bez zmiany obowiązującego w banku kursu (...), powodowie zostali obciążeni spłatą kapitału pożyczki w wysokości wyższej niż rzeczywiście wykorzystana. Obciążenie powodów dodatkowym, ukrytym i nie znajdującym podstawy prawnej świadczeniem (o nieustalonej w dacie zawierania umowy wysokości), a nadto oprocentowaniem od tej kwoty było nieuczciwe i ewidentnie naruszało interesy konsumentów oraz dobre obyczaje. Poza tym w doktrynie i orzecznictwie powszechnie już przyjmuje się, że odwołanie się do kursów walut ogłaszanych w tabelach banku rażąco narusza równorzędność stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego oraz, że prawo banku do ustalania kursu waluty nieograniczone skonkretyzowanymi, obiektywnymi kryteriami zmian stosowanych kursów walutowych świadczy o braku właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego, które uniemożliwia konsumentowi przewidzenie wynikających dla niego z umowy konsekwencji ekonomicznych. Powyższych wniosków wypływających z abstrakcyjnej kontroli abuzywności takich postanowień, nie wzrusza kontrola indywidualna dokonana w tej sprawie. Stosując bowiem do przeliczenia tworzoną przez siebie tabelę kursów Bank narzucił powodom sposób ustalenia wysokości kwoty podlegającej wypłacie i zwrotowi, tym samym przydał sobie możliwość jednostronnego oddziaływania na wysokość ich zobowiązania. A. charakteru tych klauzul nie wyłącza twierdzenie apelującego, że stosowane przez pozwany bank kursy walut nie odbiegały istotnie od kursów stosowanych przez inne banki, ani od średniego kursu NBP. Nie zmienia to bowiem faktu, że kursy walut były kształtowane przez pozwany Bank, co w konsekwencji prowadziło do określenia wysokości zobowiązań powodów jednostronnie przez tenże Bank. Powodom nie był natomiast znany, istotny z punktu widzenia ich interesów i dobrych obyczajów, mechanizm ustalania kursów przez pozwany bank. Ponadto zaznaczenia wymaga, iż także w wyrokach z 29 października 2019r., IV CSK 309/18 i z 27 listopada 2019r., II CSK 438/18, Sąd Najwyższy stwierdził, że wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, mającej daleko idące konsekwencje dla egzystencji konsumenta, mechanizmu działania kursowego wymaga szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy, w związku z czym obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej, mimo dokonywanych regularnych spłat. Obowiązek informacyjny w tym zakresie jest określany jako "ponadstandardowy", mający dać konsumentowi pełne rozeznanie co do istoty transakcji. Odwołując się również do orzecznictwa (...) (wyroku z dnia 20 września 2017 r., C-186/16, (...) należało stwierdzić, że art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji". Wymóg przejrzystości umowy przewidujących, że waluta obca jest walutą rozliczeniową i walutą spłaty, oraz powodujących skutek w postaci ponoszenia ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, jest spełniony tylko o tyle, o ile przedsiębiorca dostarczył konsumentowi wystarczających i dokładnych informacji pozwalających na to, aby przeciętny konsument właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny był w stanie zrozumieć konkretne działanie przedmiotowego mechanizmu finansowego i oszacować w ten sposób, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, konsekwencje ekonomiczne - potencjalnie istotne - takich warunków dla swoich zobowiązań finansowych w całym okresie obowiązywania tej umowy (zob. wyrok (...) z 10 czerwca 2021 r., C 776-19 przeciwko (...)). Pozwany wywodził, że dopełnił tego obowiązku, ponieważ powodowie zdecydowali się na zaciągnięcie zobowiązania indeksowanego do (...), a nadto znali ryzyko kursowe związane z wahaniem kursu waluty, do której jest indeksowany pożyczka i byli świadomi tego, że ryzyko kursowe ma wpływ na wysokość ich zobowiązań wobec Banku. W ocenie Sądu Okręgowego powyższe nie jest wystarczające dla przyjęcia, że Bank należycie wypełnił obowiązek informacyjny. Wskazywany przez pozwanego zakres przekazanych powodom informacji nie obrazował bowiem skali możliwego wzrostu zadłużenia, a tym samym nie uświadamiał powodom granic potencjalnego wzrostu zadłużenia. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że świadomości tego jak wzrośnie kurs (...) nie miał też pozwany, a nawet nie mógł go przewidzieć. To oznacza jednak, że proponowanie konsumentowi zawarcia na takich warunkach umowy nie wypełnia nie tylko ponadstandardowych, ale nawet podstawowych obowiązków informacyjnych. Brak określenia granic potencjalnego wzrostu kursu (...), oceniany przez pryzmat stanu z dnia zawarcia umowy, wyklucza przyjęcie, że powodowie byli świadomi ryzyka i godzili się na parokrotny, wzrost zadłużenia. Poza tym potwierdzenie umowy własnoręcznym podpisem nie oznacza jeszcze, że powodowie to ryzyko przyjęli, ponieważ zostali zapoznani w wystarczającym stopniu jasności i dokładności z zagrożeniem związanym z wyborem waluty obcej jako miernika. Trafna jest zatem konstatacja Sądu Rejonowego, że na podstawie zapisów umowy i Regulaminu, powodowie nie byli w stanie w sposób racjonalnie uzasadniony określić wysokości własnego zobowiązania, a tym samym ocenić skutków ekonomicznych wynikających z zawartej umowy pożyczki, a także ryzyka związanego z jej podpisaniem. A to z kolei pozwala wywieść, że umowa stron w tym zakresie nie była jednoznacznie określona w rozumieniu art.
kc, pozostając w sprzeczności z wymogiem prostoty i jasności zapisów umownych, które winny spełniać kryteria umożliwiające kredytobiorcy zrozumienie w pełni zapisów umowy i oszacować konsekwencje finansowe zawartej umowy (zob. wyrok (...) z 30 kwietnia 2014, C-26/13, Á. K., wyrok (...) z 10 czerwca 2021 r., C 776-19 przeciwko (...), za: wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 22 grudnia 2020 r., I ACa 766/19). Podkreślenia wymaga, iż gdyby Bank zamierzał wystarczająco poinformować pożyczkobiorcę, będącego osobą fizyczną, konsumentem, o niebezpieczeństwach wynikających z pożyczki powiązanej z kursem waluty obcej, to nie proponowałby zawierania takiej umowy, zdając sobie sprawę jako profesjonalista, że umowa taka może zostać łatwo oceniona jako nieuczciwa (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, OSNC 2020/7-8/64). Ponadto wykorzystanie przez przedsiębiorcę swojej przewagi informacyjnej i pozycji rynkowej (siły negocjacyjnej) po to, aby nakłonić konsumenta do zawarcia umowy kredytu indeksowanego do (...), nieuczciwe traktowanie konsumenta przez zatajenie przed nim podstawowych informacji o tym, jak faktycznie może kształtować się kurs (...) w okresie obowiązywania umowy kredytu i jak może wpłynąć to na wysokość obciążeń konsumenta (generując jednocześnie nieuzasadnione dodatkowe korzyści banku) jest działaniem naruszającym dobre obyczaje. Z tych przyczyn w świetle ustalonych okoliczności sprawy przyjęcie za pozwanym, iż powodowie zostali w sposób właściwy poinformowani o istnieniu ryzyka zmiany kursu walut i stopy procentowej, nie na umocowania w materiale dowodowym i jest wnioskiem dowolnym. Natomiast w odniesieniu do zarzutu nierozróżnienia przez Sąd Rejonowy skutków wynikających z zawarcia w treści umowy klauzuli ryzyka walutowego, która jest uznawana za postanowienie umowne określające główny przedmiot umowy kredytu i która dotyczy zastosowania mechanizmu indeksacji zobowiązania kredytowego kursem waluty obcej od skutków zawarcia w treści umowy tzw. klauzuli spreadowej, która dotyczy wyłącznie odesłania do stosowania przez bank kursów walutowych, a tym samym nie może być uznawana za postanowienie określające główny przedmiot umowy - Sąd Okręgowy przyznaje, że orzecznictwie Sądu Najwyższego rzeczywiście zostało wyrażone stanowisko, zgodnie z którym klauzula indeksacyjna zawarta w umowie kredytowej nie może być uznana za określającą główne świadczenie stron, ponieważ kształtuje jedynie dodatkowy, umowny mechanizm indeksacyjny głównych świadczeń (tak wyroki z: 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, Nr 11, poz. 134; z 1 marca 2017r., IV CSK 285/16; z 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018, nr 7-8, poz. 79), to jednak wykładając przepis art.
trzeba więc mieć na względzie, że Trybunał w swym orzecznictwie wyraża stanowisko, że postanowienia wprowadzające do umowy kredytu ryzyko walutowe powinny być traktowane jako określające główne świadczenia stron (np. C-186/16, C-51/17, C-118/17, C-260/18). Tak też wypowiedział się w nowszym orzecznictwie Sąd Najwyższy (zob. wyroki z: 9 maja 2019 roku, I CSK 242/18; z dnia 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17; z dnia 7 listopada 2019 roku, IV CSK 13/19; z dnia 21 grudnia 2019 roku, sygn. V CSK 382/18). Nie doszło w sprawie również do uchybienia przepisowi art. 720 kc, ponieważ fakt zmiany wysokości zobowiązania był wynikiem dozwolonego mechanizmu indeksacji. Umowa bowiem, poza oprocentowaniem zmiennym (§ 11 umowy), przewidywała spłatę kapitału zaciągniętej pożyczki, w tym wypadku w wysokości 30 000 zł z odsetkami poprzez przeliczanie równowartości każdej raty w (...) i zapłatę w złotych polskich. Zatem wzrost per saldo wysokości zadłużenia, nie wynikał z faktu, że w umowie nie wskazano kwoty pożyczki, tylko z tego, że zastosowano przy niższym oprocentowaniu kredytu mechanizm indeksacji, a zmianom ulegał kurs (...). W ramach zasady swobody umów zastosowanie takiego mechanizmu było oczywiście dozwolone, natomiast kwestią dyskusyjną było już to jak ukształtowano ten mechanizm, a to już zagadnienie z zakresu abuzywności postanowienia umownego. Można byłoby się zgodzić z apelującym, iż sam mechanizm indeksacji nie stanowiłby instrumentu kształtującego obowiązki pożyczkobiorcy sprzecznie z dobrymi obyczajami ani też nie naruszałby w sposób rażący interesów powodów, ale jedynie przy założeniu, że zasady tego mechanizmu byłyby precyzyjnie i jasno określone w oparciu o jednoznacznie i obiektywne kryteria. Co do zasady możliwość zawierania takich umów mieści się przecież w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego, mając swoje źródło w zasadzie swobody umów (art. 353 1 kc, por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344). Tymczasem kwestionowane zapisy umowy nie były jednoznaczne. Jednoznaczność oznacza, że postanowienie może być rozumiane tylko w jeden sposób. Przez pojęcie jednoznaczności należy rozumieć brak wątpliwości co do desygnatu pojęć i całokształtu postanowień wzorca. Podstawowe znaczenie ma użyty język, redakcja i obszerność dokumentu, a nawet jego układ graficzny. Brak jednoznaczności polega na tym, że ze względu na różne wchodzące w rachubę znaczenia tych samych pojęć postanowienie może być rozumiane na różne sposoby, z których każdy może być w pełni zrozumiały. Także w tym przypadku chodzi zatem o pewien aspekt zrozumiałości. Niejednoznaczność może być także wynikiem zastosowania pojęć o zbyt nieostrych konturach znaczeniowych. W zakwestionowanych postanowieniach za każdym razem odwoływano się do dokonywania przeliczeń z zastosowaniem kursu kupna lub sprzedaży (...), wskazywano na jaką datę ten kurs ma być przyjmowany (dzień uruchomienia, dzień wymagalnej spłaty), ale nigdzie nie wyjaśniono w jaki sposób kurs (...) będzie ustalany. Odwoływano się tutaj ogólnie do tabeli kursowej (...) Banku (§ 7, § 13, § 15, § 18 umowy). Jednak nie wyjaśniono w jaki sposób kurs (...) kupna i sprzedaży będzie kształtowany, w jaki sposób i czy w ogóle jest powiązany z kursem rynkowym (...), lub jakimkolwiek innym punktem odniesienia. Tak opisany mechanizm indeksacji nie może być oceniany jako jednoznaczny, bowiem powodowie na jego podstawie nie byli w stanie zrekonstruować w pełni tego mechanizmu. Użycie terminu tabela kursowa (...) Banku, bez wyjaśnienia w umowie w jaki sposób będzie ustalony umieszczony w niej kurs (...), nie spełniało wymogu jednoznaczności. Zatem także w tej części zarzut apelacji nie może być uznany za zasadny. Należy również podkreślić, że ocena tego, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone, jest dokonywana według stanu z chwili zawarcia umowy. Z tej przyczyny zarzut pozwanego odnoszący się do nieuwzględnienia przez sąd pierwszej instancji stosowania kursów rynkowych, pozostających w korelacji z kursami publikowanymi przez NBP był prawnie obojętnym. W sprawie nie miał znaczenia sposób w jaki umowa w zakresie abuzywnych przepisów była w rzeczywistości wykonywana przez Bank i w jaki sposób ustalał on kursy (...) względem PLN oraz czy stosowane przez bank kursy kupna i sprzedaży były de facto kursami rynkowymi (por. także pkt 52-58 wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 20 września 2017 r. C-186/
kc jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, przy czym art.
58 § 3 kc. Uzasadnia to stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego - na co już wyżej zwracano uwagę (zob. także uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, LEX nr 2744159). Godzi się nadmienić, że wejście w życie przepisów art. 69 ust. 2 pkt 4a w zw. z art. 69 ust. 3 w zw. z art. 75b ustawy Prawo bankowe w zw. z art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych inny ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984) nie spowodowało, że postanowienia indeksacyjne utraciły abuzywny charakter w rozumieniu art.
Bezpodstawny był także zarzut naruszenia art. 411 pkt 2 k.c. Nie można zgodzić się z pozwanym, że odpowiada zasadom współżycia społecznego spełnienie świadczenia na rzecz banku przez konsumenta nieświadomego abuzywności umowy. Formułując abuzywne postanowienia umowne pozwany sam naruszył dobre obyczaje, tym samym naruszył zasady współżycia społecznego do których przynależy zasada uczciwości. Pozwany jako przedsiębiorca ma szczególne obowiązki w stosunku do konsumenta uzasadnione aksjologicznie jego przewagą organizacyjną i informacyjną. To przedsiębiorca tworzy ofertę a przez narzędzia marketingowe stara się przedstawić ja możliwie atrakcyjnie konsumentom w celu pozyskania klienteli i maksymalizacji opłacalności prowadzonej działalności. Z tym wiąże się jednak odpowiedzialność związana z obowiązkiem informacyjnym lokowana w płaszczyźnie publicznoprawnej. W realiach sprawy to pozwany zaniechał wypełnienia swoich publicznoprawnych powinności a powodowie będący konsumentami dochodzą jedynie uprawnień ochronnych. Jeśli więc pozwany ponosi odpowiedzialność za wprowadzenie do umowy kredytu niedozwolonych postanowień umownych, to eliminacja tych postanowień nie prowadzi do uprzywilejowania konsumenta, lecz do przywrócenia zachwianej równowagi stron stosunku cywilnoprawnego. W sprawie nie zachodzi sytuacja objęta dyspozycją art. 411 pkt 4 kc, a pozwany oprócz formalnego przywołania w zarzucie treści przepisu nie przedstawił żadnej argumentacji dla jego uzasadnienia. Powyższe uniemożliwia bliższe odniesienie się do tej kwestii. Reasumując: powodowie uprawnieni byli do żądania zwrotu świadczenia spełnionego w wykonaniu nieważnej umowy w wysokości przewyższającej wypłacony kapitał. Z powyższych względów Sąd Okręgowy apelację pozwanego jako całkowicie bezzasadną na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił, o czym orzeczono jak w punkcie 1 wyroku. O kosztach postępowania apelacyjnego, należnych od pozwanego na rzecz powodów Sąd Okręgowy orzekł w punkcie 2 wyroku, na podstawie art. 98 § 1 - 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. i art. 391 § 1 k.p.c., tj. zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, który pozwany przegrał w instancji odwoławczej w całości. Sąd zasądził więc od pozwanego na rzecz powodów 1800 zł z tytułu kosztów zastępstwa prawnego w postępowaniu apelacyjnym. Wysokość kosztów profesjonalnego zastępstwa prawnego po stronie powodowej Sąd Odwoławczy ustalił w oparciu o § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2018 r., poz. 265).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.